Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
NIEPOKOJĄCA MUZYKA AMBIENTOWA
MUZYKA CICHNIE
TAJEMNICZA, BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
PRZESTRACH, MUZYKA CICHNIE
Przestraszyłeś mnie.
Wasz autobus zaraz odjeżdża.
A ja szukam zaginionych owieczek.
Musiałam już zwolnić pokój. Nie miałam gdzie tego zrobić.
Tak wyglądam bez maski.
Całkiem nieźle.
Szkoda, że nie widziałaś mnie bez makijażu.
ŚMIECH DZIEWCZYNY
Ja jestem chyba jedyną dziewczyną, która musiała przyjechać na rekolekcje,
żeby wyglądać jak chce.
W domu jestem raczej świętą dziewicą.
Rodzice tak cię pilnują? Przecież jesteś pełnoletnia.
Moi rodzice nie żyją.
Mieszkam z siostrą.
POWOLNA, SPOKOJNA MUZYKA
Nie musisz mówić, jeśli nie chcesz.
Odprowadzisz mnie?
Agacie zupełnie odwaliło po śmierci rodziców.
Wmówiła sobie, że to jest jej wina.
I że teraz mnie stanie się coś złego.
Żyję jak w zakonie. Żadnych wyjazdów, imprez, chłopaków.
Siostra nie powinna ci niczego zabraniać.
Nie zabrania.
Mogę robić, co chcę.
Tylko później płacze po nocach i się za mnie modli.
- A to się nazywa szantaż emocjonalny. - Wiem.
Ale ona naprawdę nie robi tego specjalnie.
Po prostu śmiertelnie się o mnie martwi.
No i zabiera ci życie.
Zawsze mogę iść na mszę albo pojechać na rekolekcje.
Ty chyba naprawdę przyjechałaś tutaj, żeby poderwać chłopaka.
No przecież nie po to, żeby słuchać twojego pieprzenia o świętym Pawle.
Byłaś jedyna, która słuchała.
Mogę ci przesłać kilka ciekawych książek. Jeżeli masz ochotę.
Dobra.
A wiesz, co jest najśmieszniejsze? Ten chłopak, Kamil, napisał do mnie.
Nawet nie wiedziałam, że ma mój numer.
I co, odpiszesz mu?
Nie wiem.
Zawsze możesz zapytać świętego Pawła.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
PIOTR WZDYCHA
Dziękuję bardzo.
Będę tęsknić.
Twoja siostra jest bardzo ważna.
Ale to ty jesteś najważniejsza.
Pamiętaj o tym.
Bądź sobą, bo inaczej Pan Bóg cię nie pozna na sądzie ostatecznym.
Widzisz?!
Widzę. Wysłałaś mi siedem zdjęć tego krzyżyka.
I będę wysyłać, dopóki nie przyznasz, że daliście dupy.
Tak, bo nie znaleźliśmy srebrnego krzyżyka w dziurze w podłodze. Błagam...
Żebyś wiedział. To może być dowód. Widziałam wszystkie jego zdjęcia, znam go.
Wolnicki nigdy nie nosił takiego krzyżyka!
- To znak, że ten trup, to nie Wolnicki. - To nic nie znaczy.
Ja pierdole. Jak z takim podejściem można robić karierę w policji?!
Przez łóżko.
Dobra, muszę kończyć. Muszę zająć się karierą.
Baw się dobrze. Jutro dalej szukam śladów tego faceta.
A gdzie się zatrzymałaś?
W bardzo miłym miejscu pod lasem. Nara.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
MUZYKA CICHNIE
Kiedy Noe zszedł z Arki,
założył winnicę.
I raz wypił za dużo wina...
I zasnął nagi.
A jego syn Cham, zamiast mu pomóc, naśmiewał się z niego.
Noe go za to przeklął i wygnał ze swojej ziemi.
Na szczęście ksiądz nie był nagi, kiedy pomogłem mu się położyć.
Nie wypiłem też za dużo wina.
W kościele było duszno.
Poza tym ksiądz ma już swoje lata.
Mam i myślałem, że znam się na ludziach.
Nie sprawdziłem pana, nie prosiłem o żadne referencje.
Zlitowałem się nad biedną duszą, miłosierdzie mnie zaślepiło!
Błogosławieni miłosierni albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Niech pan mnie nie prowokuje!
Ja nie mam dowodu na to, że mnie pan... odurzył,
ale wbrew wyraźnemu zakazowi prowadził pan nauki dla młodzieży!
Ktoś musiał się zająć winnicą, kiedy Noe leżał pijany i goły.
Dosyć!
Zwalniam pana!
Do jutra ma pan opuścić pokój!
Dobrze. Tak zrobię.
Dziękuję za wszystko.
A niech mi ksiądz powie, dokąd ja mam się teraz udać?
Byle jak najdalej stąd.
To nie jest miejsce dla takich jak pan.
Bo ja myślałem o Białym Dunajcu.
Podobno też szukają organisty.
Ksiądz chyba zna tę parafię, prawda?
Dzwoniłem tam, bardzo dobrze księdza wszyscy wspominają.
Szczególnie jedna samotna matka.
I jej synek, Krzyś.
Pamięta ksiądz ich?
Kazali przekazać dużo miłości.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
To nie Cham został przeklęty,
tylko jego syn Kanaan.
Według niektórych interpretacji
to była kara za grzeszny stosunek seksualny.
Czy ja coś mylę?
Z Bogiem.
Panie Pawle...
Proszę zostać.
I zapomnimy o wszystkim.
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
MUZYKA CICHNIE
Myślisz, że ona wejdzie do chaty tego menela?
Pewnie tak.
Mnie szukacie?
- O, zobacz! - Piękna jesteś.
- Jaka ładniutka. - Spokojnie, nic ci nie zrobimy.
- Nie boję się ciebie, synek. - A może powinnaś, mamusiu.
Wiemy, że nie jesteś z policji. Gówno możesz.
Chcesz się przekonać?
- Chcę. - Dobra, spokój.
Chcemy pomóc, tak?
- W norze Artura i tak nic nie znajdziesz. - Znaliście go?
Nie. Ale wiemy, gdzie mieszkał.
Zanim psy zaczęły tam węszyć, zabraliśmy, co trzeba.
- Możemy ci sprzedać jego fanty. - Jakie fanty?
Zobaczysz, jak zapłacisz.
- Ile? - 10 tysięcy. W gotówce.
Sporo.
Daj więcej. Daj, kurwa, więcej.
Dobra, to 15.
Szybko, szybko, bo zaraz będzie 20.
Nie mam tyle przy sobie.
Spotkajmy się tu o 19.00, ok?
No. Takie trudne?
CICHA, POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
ZAMYKANIE DRZWI
Bardzo ładnie pan dzisiaj grał.
A dziękuję bardzo.
I od następnej mszy chciałbym też śpiewać.
A nie, nie, nie.
U nas zawsze śpiewam ja.
Myślę, że po tym wypadku powinien się ksiądz oszczędzać.
WIBRACJE TELEFONU
O! Przepraszam, mam ważny telefon.
Proszę.
To jest naprawdę ważne.
Mógłbym zostać sam?
WIBRACJE TELEFONU
Oczywiście.
ZAMYKANIE DRZWI
Cześć, Natalia. Jak się masz?
Muszę się poradzić kogoś mądrego.
I zadzwoniłaś do mnie.
Nikt mądry nie odbierał.
No mów. Skromny organista spróbuje pomóc.
Odpisałam Kamilowi i zaprosił mnie na randkę nad jezioro.
I w ogóle, jak piszemy, to mam wrażenie, że mnie dobrze zna.
Uważaj, tylko się za szybko nie zakochuj.
Nie jestem nastoletnią kretynką.
Chcę spróbować. Tylko...
nie wiem, co powiedzieć Agacie, żeby całkiem nie zwariowała.
Jeśli skłamiesz, przyznasz jej rację i okażesz się małą dziewczynką.
Pokaż jej, że jesteś dorosła i sama decydujesz o sobie.
Nie jesteś jednak taki głupi.
Ty też.
I nie potrzebujesz doradców.
PUKANIE DO DRZWI
Muszę kończyć. OTWIERANIE DRZWI
Z kim rozmawiałaś?
Z koleżanką z rekolekcji.
POWOLNA, SPOKOJNA MUZYKA
Wiesz, że jak wyjechałaś, śniła mi się mama?
Mówiła, że zło krąży wokół ciebie.
Złapałam ją za rękę.
Była taka zimna...
Potem się obudziłam.
I nie mogłam zasnąć aż do rana.
A bierzesz te leki nasenne, które przepisał ci lekarz?
Słońce, nie będę się faszerować tabletkami.
Jak jesteś w domu i wiem, że nic ci nie grozi, to śpię spokojnie.
Napijesz się ze mną herbaty?
Mhm.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
BICIE DZWONU
Nasza lokalna gwiazda.
Proboszcz się ciebie boi,
babcie w kościele wypytują, co to za tajemniczy przystojniak.
A ja taki nieuczesany?
ŚMIECHY
Nie ma nic gorszego, niż być obcym na takim zadupiu.
Wszyscy cię obserwują, podejrzewają o najgorsze rzeczy.
Przydałby ci się chyba sojusznik, co?
A co tam o mnie mówią?
Różnie. Większość, że pedofil.
ŚMIECH
A niektórzy, że zwykły gej.
Proboszcz milczy przerażony, jakbyś mu zabił co najmniej matkę.
Też tak miałaś, jak tu przyjechałaś?
No, wiadomo.
Artystka, zielarka.
O Jezu, wariatka!
Ale przynajmniej nie byłam sama.
A tutaj, jak masz kogoś, to już jesteś w miarę normalny.
A teraz jesteś sama.
No właśnie dlatego przydałby mi się sojusznik.
Może przestaliby gadać za plecami.
Dopiero by zaczęli.
Ledwo mąż zniknął, a już sobie znalazła nowego.
Może.
Ale przynajmniej ktoś by mnie bronił.
Przed czym?
To co proponujesz?
Białe małżeństwo?
Dlaczego od razu białe?
ŚMIECH
POWOLNA, TAJEMNICZA MUZYKA
POWOLNA, BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
DZIEWCZYNA Z TRUDEM ŁAPIE ODDECH
Monika?
PIOTR DYSZY
Monika?
MONIKA ŁAPIE ODDECH
POWOLNA, TAJEMNICZA MUZYKA
KOBIETA WZDYCHA
Przepraszam, nie mogę.
MUZYKA CICHNIE
WZDYCHA
Przepraszam.
Chyba nie jestem jeszcze gotowa.
Wiesz, że on nie żyje.
Nie. Nie wiem.
Nikt tego nie wie.
Ale ty to czujesz w środku.
Odszedł i nigdy już nie wróci.
Jest martwy.
Nie.
Zdradziłam go.
Dałam się skusić.
Dlatego odszedł.
Dałaś się skusić?
Czyli tu w ogóle nie chodzi o Artura.
SZCZEKANIE PSA W ODDALI
To kogo się boisz tak naprawdę?
Proszę cię. Zostań na noc.
Możesz spać na kanapie.
Najpierw musiałabyś mi powiedzieć prawdę.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Jakby co, będę w kościele.
Pomodlę się za ciebie.
ZAMYKANIE DRZWI
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
CYKNIĘCIE MIGAWKI APARATU
Co jest?
Kto to był?
Chyba jakiś sąsiad.
- Siema. - Siema.
- Kto to? - No, na pewno nie Wolnicki.
Ale lubi jego żonę.
Wyślij mi, sprawdzę go.
- Dobra. - Co u naszego chłopaka?
Szkoła, wspinanie, koledzy. Nic ciekawego.
Podobno ma drugą kartę sim, którą ukrywa przed matką.
Ja nic takiego nie widziałem.
Dobra.
A szef w końcu wie? Najpierw przeszukaj ich śmieci.
- Co?! - Polecenie służbowe.
WZDYCHA POIRYTOWANY
SKRZYPIENIE DRZWI
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Nie śpisz?
Helenka miała trzydzieści osiem i pięć.
Umówiłem teleporadę na ósmą rano.
Dziękuję, synku.
Jesteś taki dorosły.
Kto to jest?
Kolega z liceum.
Ten z cmentarza?
Tak, Leszek.
Chciałby was poznać.
Może spotkamy się razem w weekend.
Rób jak uważasz.
MUZYKA CICHNIE
SZCZEKANIE PSÓW W ODDALI
POWOLNA, BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
Wypieprzaj z mojego miasta, słyszysz?
Wypieprzaj z mojego miasta, bo cię zabiję!
PIOTR Z TRUDEM ŁAPIE ODDECH
Jesteś nikim.
Jesteś zerem.
SPLUNIĘCIE
MUZYKA CICHNIE
Paweł?
Jego już nie ma.
- Tylko ja ci zostałem. - Co mu zrobiłeś?
Idź... Nie...
Dobrze wiem, czego chcesz.
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
MUZYKA CICHNIE
Co to jest?
Rzeczy tego menela. Masz kasę?
Mam.
- Mówiłeś, że ona nie jest z psiarni. - Bo nie jest. To jest atrapa.
HUK WYSTRZAŁÓW
O, kurwa!
Kurwa!
Rzucaj to!
I spierdalać!
Następnym razem będzie w kolana!
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
MUZYKA CICHNIE
PSTRYKNIĘCIE ZAPALNEGO ŚWIATŁA
Bałam się, że coś ci zrobił.
Że... Że cię zabił.
Tak jak zabił twojego męża?
Nie...
Nie wiem, czy to zrobił.
Może go tylko nastraszył.
A może Artur...
Po prostu odszedł.
Ale to wszystko...
to wszystko jest przez Maćka.
Przespałam się z nim.
Artur się dowiedział i potem wszystko zaczęło się walić.
Dlaczego to zrobiłaś?
Nie wiem.
Ma w sobie coś.
Coś takiego, że...
Nie da mu się odmówić.
Coś...
diabelskiego.
WZDYCHA
Ja naprawdę się go boję.
Chcę się od tego uwolnić,
ale nie dam rady sama.
Musisz mi pomóc się uwolnić.
GWAR ROZMÓW
- Blok? - Jest blok!
Idziesz dalej czy cię opuścić?
Idę.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
- Blok! Daj blok! - Jasiek!
- Co się stało?! - Coś trzasnęło...
Dlaczego go puściłeś?
Był za ciężki.
Jedziemy na pogotowie. Zbieraj się!
MUZYKA CICHNIE
Widziałaś maila, którego ci wysłałem?
Nie.
Przed urodzinami dziecka muszę złożyć oświadczenie, że to moje.
- Ciszej, kurwa. - Przecież i tak wszyscy wiedzą.
Zresztą to jest w twoim interesie,
bo bez tego będziesz miała problemy w urzędach.
To sobie złóż to oświadczenie, wiesz? Do porodu masz jeszcze dużo czasu.
W mailach masz adresy klinik,
w których możesz zrobić testy na ojcostwo u ciężarnych.
- Pokrywam połowę kosztów. - Jakie, kurwa, testy?!
- Skąd mam wiedzieć, że to moje? - Ty myślisz, że ja się puszczałam?!
Ja się puszczam, to i ty mogłaś.
A słabo, żebym wychowywał cudze, nie?
Ty się sam wychowaj, bo ci jebnę.
Gdzie jest, kurwa, Mrówiec?!
Tutaj, komendancie!
Do mnie.
TOMEK WZDYCHA POIRYTOWANY
Aspirant Jackiewicz twierdzi,
że wydałeś mu polecenie grzebania w śmieciach państwa Wolnickich.
- Ja tylko... - Cicho!
Mrówiec, wyjaśnij.
Mamy uzasadnione przypuszczenia, że Piotr Wolnicki żyje
i kontaktuje się ze swoim synem.
Czym uzasadnione?! Kto "my"?!
Znowu Polkowska?!
- Chciałem tylko... - Cicho!
Ona nie ma z tym nic wspólnego.
Wciąż nie znaleźliśmy faceta, który rzekomo zabił Wolnickiego.
A to budzi podejrzenia i stawia nas w złym świetle.
- Nagle zacząłeś się tym przejmować? - Dobry wizerunek stołecznej policji
- zawsze leżał mi na sercu. - Tak?
To ja ci powiem, jaki mamy teraz wizerunek.
Zajebisty. A wiesz dlaczego?
- Bo mniej pałujemy? - Nie, Mrówiec.
Bo nikt nie lata po mieście i nie morduje młodych dziewczyn.
Wolnicki nie żyje.
I tak ma, kurwa, pozostać!
WIBRACJE TELEFONU - Zrozumiano?!
Oczywiście. Przepraszam za nadgorliwość. To się więcej nie powtórzy. Pilny telefon.
- Mogę teraz coś powiedzieć? - Tak, tylko najpierw wyjdź.
Nie bardzo mogę gadać.
To zrób tak, żebyś mógł. Mam coś grubego.
Mam dziennik tego gościa, Artura.
A niby skąd? Przeszukaliśmy ten szałas.
Może ktoś was ubiegł.
Pisze, że poznał gościa, który pasuje do opisu Wolnickiego.
- Ale co, przyznaje się, że go zabił? - Wręcz przeciwnie.
Że się go boi, i że Wolnicki mu groził.
To jest jego ostatni wpis.
To nie dowód, że on go zabił. Walczył z Arturem i przegrał.
No dobra, ale może rodzina wie coś więcej.
- A wiesz, gdzie ich znaleźć? - No nie do końca.
Mam tu opis miejscowości, ale nie mam dokładnego adresu.
To wiem, po co dzwonisz. A masz przynajmniej jego nazwisko?
Mam.
Miserere mei, Deus...
Odwróć się.
Secundum magnam
misericordiam tuam.
PIOTR DŁUGO PRZECIĄGA ZAŚPIEW
ZAŚPIEW SIĘ KOŃCZY
GWAR ROZMÓW
- Pięknie pan zagrał. - Dziękuję bardzo.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Ej.
Ej!
Masz ostatnią szansę, żeby stąd spieprzyć.
- Bo co? - Bo cię zabiję.
Kto? Ty?
Ja znam takich jak ty.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Wiem, co naprawdę lubisz, maminsynku.
CMOKNIĘCIE
No, podnieciłeś się?
Ej, panie! Niech pan go zostawi!
Policja!
Dosyć! Dosyć powiedziałam!
Co jest, do cholery?!
Będziecie się bić pod kościołem?!
Pani syn chce mnie zabić. Wczoraj w nocy próbował mnie udusić.
To jest bardzo poważne oskarżenie!
Tak!
Oskarżam pani syna o próbę zabójstwa!
Jasne.
To była zwykła szarpanina.
To Maciek zaatakował. Widziałem dokładnie.
Ale to nie jest powód, żeby oskarżać kogoś o próbę zabójstwa.
Ja mam pełne zaufanie do pana Pawła. Na pewno było tak, jak mówi.
Proszę pilnować syna albo... nie pokazywać się w kościele.
Przepraszam.
NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Zostaniesz na noc?
Tak.
Ale na kanapie.
Nie musimy się spieszyć.
BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA
WIBRACJE TELEFONU
- I co, masz coś? - Jak ciebie nie lubić. Mam, mam.
Żebyś się nie zesrał, szanowny kolego.
- Przepraszam. - Poczekaj chwilkę.
- Czego, konfidencie? - Sorry.
Sąsiedzi Wolnickiej zadzwonili po straż miejską
Nie interesuje mnie to. Mam telefon do przyjaciela.
- Chcę ci coś pokazać. - Nie teraz!
Sayonara.
Mam ten adres o który prosiłaś. Masz coś do pisania?
Lazurowa 5/3.
WARKOT SILNIKA
Dzwoniłam do Mariana.
Zwolnił mu się chłopak z budowy. Przyjmie cię za niego.
W Hamburgu?!
Masz autobus jutro o ósmej rano. Spakowałam ci rzeczy.
CHRUPANIE
Zapomnij. Nigdzie nie jadę.
Jedziesz.
Może praca fizyczna ci dobrze zrobi.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
Ja się nigdy nie zmienię.
Zawsze taki będę.
To przynajmniej nie będę musiała na ciebie patrzeć.
Ale ty jesteś słaba.
Boisz się proboszcza.
Boisz się...
co ludzie powiedzą.
Ja się niczego nie boję.
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
Nie bałam się twojego ojca i nie boję się ciebie!
A ty pojedziesz jutro, bo tak ci kazałam. Zrozumiano?!
MUZYKA CICHNIE
PROGRAM TELEWIZYJNY W TLE
Co chcesz na kolację?
Nie będę jadła w domu.
Umówiłam się z chłopakiem.
Jak wyglądam?
Jak dziwka.
Powiedz to mamie, jak ci się przyśni.
Natalia...
Natalia!
Jak wyjdziesz teraz, to mi pęknie serce!
POWOLNA, SMUTNA MUZYKA
Bardzo cię kocham, ale muszę żyć i być sobą.
Bo inaczej Bóg nie rozpozna mnie na sądzie ostatecznym.
Ten chłopak nazywa się Kamil Chojecki.
Mieszka za miastem, obok jeziora.
Idziemy na spacer, a później odwiezie mnie do domu.
Nie musisz się martwić.
CMOKNIĘCIE
MUZYKA CICHNIE
Jak księżniczka to zobaczyła, to bardzo się przestraszyła. Podbiegła...
Mamo...
Przepraszam.
W porządku.
Rozmawiałam z Leszkiem.
Nie gniewa się na ciebie.
Może mógłbym do niego zadzwonić, przeprosić go.
Będziesz mógł to zrobić osobiście.
POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA
MUZYKA POWOLI BUDUJĄCA NAPIĘCIE
MUZYKA POWOLI BUDUJĄCA NAPIĘCIE
TYKANIE ZEGARA
SZMER WODY
Kamil?
No nareszcie!
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
Paweł?
To byłeś ty?
To ty od początku do mnie pisałeś.
MUZYKA CICHNIE
DZWONEK DO DRZWI
Dzień dobry.
Dobry wieczór.
Pani do mnie?
- Szukam pana Artura Wojtasika? - No, to jo.
Agnieszka Polkowska, prywatny detektyw.
Co się panu stało?
Nic. Jo że się taki urodził.
Detektyw Polkowska?
A to czekajcie chwila. Poczekajcie.
MUZYKA POWOLI BUDUJĄCA NAPIĘCIE
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
MUZYKA CICHNIE
Przyszła kilka dni tymu.
Moja baba chciała ją wyciepnąć, ale ja coś czułem,
że ta Polkowska Agnieszka to po nią przyjdzie.
Proszę.
Dziękuję.
Do widzenia.
PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA
Kurwa mać!
Gnój pierdolony!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.