All language subtitles for Angel.of.Death.S03E02.POLISH.720p.WEB-DL.AC3.x264-iYi

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Zwycięzca śmierci,

piekła i szatana,

wychodzi z grobu

dnia trzeciego z rana.

Naród niewierny

trwoży się, przestrasza,

Na cud Jonasza,

Alleluja!

Dziękuję. Wystarczy.

No, to co?

Da mi ksiądz szansę?

Panie Pawle, śpiewać każdy może, ale w tym kościele robię to ja.

ŚMIECH

Niech mi pan coś opowie o sobie.

No cóż, ja jestem...

zwykłym grzesznikiem.

Jak my wszyscy.

- Pracował pan kiedyś w kościele? - Nie.

Ale byłem dość blisko.

A co to znaczy? Chodził pan na mszę?

ŚMIECH

Nie tylko.

Muszę księdzu coś wyznać.

Słucham, słucham.

Ukończyłem seminarium duchowne.

I co się stało?

Poznałem kobietę.

Pogubiłem się w życiu.

Ale teraz chcę wrócić do Pana.

Każdy nosi swoje grzechy.

A pan bardzo ładnie gra. Ja od roku nie mogę znaleźć organisty.

Witamy.

Dziękuję bardzo.

- Bóg zapłać. - A nie, nie, nie. Nie trzeba.

Ja jeszcze nie jestem biskupem.

Warunki skromne, ale widzę, że z pana też skromny człowiek.

- Poprzedni organista też tutaj mieszkał? - Nie. Artur miał dom, razem z żoną.

A co się z nim stało? Jeżeli można zapytać.

Można, ale niestety nie znam odpowiedzi.

Wyszedł z domu i nie wrócił. Z nikim się nie pożegnał.

- Nawet z żoną? - Nie wiem. Dawno nie była u spowiedzi.

DZWONEK TELEFONU

Przepraszam bardzo. Przepraszam.

Halo? Szczęść Boże.

Przepraszam na chwilę.

- Klucze. Proszę zejść na dół. - Dziękuję.

Halo? Mhm.

O dziesiątej?

Wspaniale. Czekamy na państwa, wszystkie pokoje będą gotowe.

SKRZYPIENIE DRZWI

Przyjeżdża młodzież z Kłodzka. Rekolekcje dla studentów.

Wyślę panu na maila harmonogram nabożeństw i listę pieśni.

- Czegoś pan jeszcze potrzebuje? - Nie.

- Wszystko wspaniale. Dziękuję bardzo. - Cieszę się, cieszę.

Ale mam nadzieję, że długo tu pan nie zostanie.

Mężczyzna nie powinien być sam. To rodzi niepotrzebne pytania.

ŚMIECH

Niech pan wyjdzie do ludzi, pozna kogoś.

Z Panem Bogiem.

ZAMKNIĘCIE DRZWI

POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA

STUKA NOGĄ W PODŁOGĘ

STĘKA CICHO

On żyje.

Kontaktował się z tobą?

A po co? Przecież nie jestem mu już potrzebna.

Ale możesz go zniszczyć.

Zacznij zeznawać.

Policja będzie musiała na nowo otworzyć sprawę.

- A twoje zeznania zapewnią mu dożywocie. - Mnie też.

Daj mi jakikolwiek trop.

Nie wiem, wspomnienie z wakacji?

Adres jakiejś jego byłej dziewczyny. Cokolwiek, żebym mogła go znaleźć.

A co ja z tego będę miała?

Zemstę?

Wszystko w jego życiu to kłamstwo.

Wszystko oprócz dzieci.

Tylko one są ważne.

MUZYKA CICHNIE

Jest git, lecisz!

Dawaj klamę!

BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA

Sorry.

DZWONEK DO DRZWI

Zgubiłem klucze.

Nie zgubiłeś tylko zostawiłeś. Tutaj leżą.

- Umyj ręce i siadaj do stołu. - Mhm.

A następny raz pamiętaj o drzwiach, bo znowu nie zamknąłeś.

Helena, jedz, bo ci wystygnie.

Nie jestem głodna.

Dlaczego nie jesz? Odkąd to nie lubisz naleśników?

Nie jestem głodna!

- Dosypię ci cukru i czekolady, chcesz? - Nie jestem głodna!

Helena! BRZĘK TŁUCZONEGO TALERZA

- Zostaw mnie! - Helena, wracaj tu!

TRZAŚNIĘCIE DRZWI

Co jej się stało?

Ojciec jej umarł.

Wszyscy to przeżywamy.

- Jakoś ty nie za bardzo. - Tak?

A co powinnam robić? Leżeć w łóżku i płakać przez cały dzień?

Raz, dla odmiany, mogłabyś to zrobić.

POWOLNA, BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA

AGA WZDYCHA

Skończyłeś dziennikarstwo.

Mieszkałeś w Indiach, tak?

W Ladakhu.

Na północy.

- Prawie dwa lata. - Wow.

Piszę artykuły o sporcie i podróżowaniu.

No, opowiadaj, opowiadaj.

Nie, nie. Teraz ja chcę cię o coś zapytać. Musisz mi odpowiedzieć.

Jak Piotr to zrobił, że...

twój ojciec go zaakceptował?

GWAR ROZMÓW, SPOKOJNA MUZYKA NA FORTEPIANIE

Nie, to...

To nie było tak. Jak zaczęliśmy się spotykać to ojca już nie było.

- Tak? - Mhm.

A dałbym głowę, że już wcześniej do ciebie przychodził.

WESOŁA, JAZZOWA MUZYKA NA PIANINIE

Won!

NIEPOKOJĄCA MUZYKA

Przepraszam cię, ale pójdę już.

- Przepraszam. Nie wiem, co się ze mną... - Nie, nie. W porządku.

Po prostu dzisiaj pierwszy raz od wielu miesięcy

zapomniałam o Piotrze i...

- A ja to spieprzyłem. - Nie...

Debil ze mnie. Przepraszam.

Mam szansę na rehabilitację?

Muszę wracać do dzieci.

STUKANIE WŁĄCZNIKÓW

PODNIOSŁA MUZYKA ORGANÓW

MUZYKA PRZECHODZI W JAZZOWĄ IMPROWIZACJĘ

POJEDYNCZE OKLASKI

MUZYKA CICHNIE

Tego to się chyba na mszy nie gra.

Przepraszam.

Poniosło mnie.

Gra pan lepiej od mojego męża.

A pani jest żoną Artura?

Byłam. Znaczy, mój mąż odszedł.

A, rzeczywiście.

Ksiądz coś wspominał.

O panu też ksiądz coś wspominał.

Chyba uznał, że wie za mało i musi dowiedzieć się więcej.

Przyszła pani mnie szpiegować?

Chyba mamy się nawzajem szpiegować.

Albo po prostu ksiądz nas chce zeswatać.

ŚMIECH

- To co to była za kobieta? - Słucham?

- Ta, dla której rzuciłeś sutannę. - A...

Miała na imię Monika. Jej ojciec był nauczycielem fortepianu.

Ona nauczyła grać mnie.

Kto zawalił?

Ja.

Nie umiałem zapanować nad sobą.

Mam w sobie pewne pragnienia, które...

Nie zawsze potrafię okiełznać.

Noszę w sobie grzech. Każdy dzień to walka.

POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA

A ty?

Ja?

Dlaczego twój mąż odszedł?

To była jego wina?

Zabiłam go.

Naprawdę?

Nie. Ale chyba ksiądz tak myśli.

A ja nie zaprzeczam.

Takie plotki pasują do mojego wizerunku.

Ma pani żal do policji? Pani mężowi niczego nie udowodniono.

Padł ofiarą okrutnej napaści. Czy pani uważa, że został zaszczuty?

WIBRACJE TELEFONU

STUKANIE W KLAWIATURĘ

POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA

PIOTR WZDYCHA

WIBRACJE TELEFONU

To ty? Wiedziałem, że żyjesz!

Synku, posłuchaj mnie uważnie.

Jeżeli ktoś jest obok, rozłącz się i powiedz, że to pomyłka.

SZUM WODY, NIEPOKOJĄCA MUZYKA

Jestem już w łazience.

Mama gdzieś wyszła.

Jestem tylko z Helenką.

- Śpi? - Tak. Bardzo tęskni.

Na razie nikt nie może wiedzieć, że żyję. Ani mama, ani Helenka.

I nie możesz do mnie dzwonić.

Odezwę się, jak tylko będę mógł.

Są jeszcze na świecie ludzie, którzy mnie nienawidzą.

Musisz uważać. OTWIERANIE DRZWI

Mama wróciła. Muszę kończyć. Kocham cię tato, pa.

PIOTR WZDYCHA

POWOLNA, BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA

TYKANIE ZEGARA

- Nie śpisz? - Właśnie się kładę.

Wszystko w porządku?

Gdzie byłaś?

U koleżanki na imieninach. Mówiłam ci.

Helena śpi?

Chyba tak. Jeszcze do niej zajrzę.

Tata żyje. I do nas wróci.

MUZYKA CICHNIE

BICIE DZWONU

SZARPNIĘCIE KLAMKĄ

BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA

MĘŻCZYZNA DYSZY

PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA

MUZYKA CICHNIE

SZCZEKANIE PSA W TLE

Policja!

Podnieś ręce. Powoli.

NIEPOKOJĄCA MUZYKA

Dokumenty.

- Ja nie zrobiłem nic złego. - Dokumenty.

Dokumenty! Powoli.

Paweł Nowicki.

Skąd się pan tu wziął?

Mogłaby pani przestać celować do mnie z pistoletu?

Jeżeli wyjaśni pan, dlaczego obserwuje dom funkcjonariusza.

- Ja nie miałem pojęcia czyj to jest dom. - Teraz pan już wie.

Komisarz Mira Janik. To jest mój teren. Czego pan tutaj szuka?!

Jestem organistą nowym w kościele.

Wyszedłem na spacer rozejrzeć się po okolicy.

Muzyka cichnie

Nic nie słyszałam o nowym organiście.

Może to ktoś potwierdzić?

Na pewno ksiądz proboszcz.

Żona poprzedniego organisty...

Karolina. Nie pamiętam nazwiska...

Następnym razem proszę się tak nie skradać.

Bardzo dobrze strzelam.

Dobrze, będę pamiętał.

Przepraszam.

POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA

Wiesz, za co.

ŁOMOT UDERZENIA W FUTRYNĘ

MUZYKA CICHNIE

ULICZNY ZGIEŁK

Dzień dobry, pamięta mnie pan?

Panią ciężko zapomnieć.

To pan przeprowadzał sekcję rzekomych zwłok Piotra Wolnickiego, prawda?

Wszystko jest w raporcie, który otrzymała policja i prokuratura.

Jestem pewna, że on żyje i kontaktował się z synem.

- Proszę pani, miałem jego ciało na stole. - Szczątki.

Spalone w warunkach krematoryjnych.

- Nie wszystkie. - No tak.

- Paluszek się uchował. - I dużo krwi.

A szczęka, zęby, protezy?

Cokolwiek co naprawdę umożliwiłoby identyfikację?

Nie zastanowiło pana, jak w piecu, w którym wypala się węgiel drzewny

osiągnięto tak wysoką temperaturę, żeby spalić zwłoki?

Spieszę się do pracy. Czego pani ode mnie chce?

Ekshumacji.

Ja już wydałem opinię.

Pod presją czasu i przełożonych.

Może pan ją odwołać.

I poprosić o ponowne oględziny.

To proszę wystąpić do prokuratury.

Bez papieru od nich i tak nic nie zrobię. Do widzenia.

ZAMYKANIE DRZWI

- Do kogo? - Do komisarza Mrówca.

Nadkomisarza.

Do wielce szanownego nadkomisarza Tomasza Mrówca.

- Jest pani umówiona? - A pan tu nowy?

Wpuść ją.

- Dzięki. - Czego ty chcesz?

Mam dowody, że Wolnicki żyje i kontaktuje się ze swoim synem.

Chcę ekshumacji i ponownej sekcji.

Mocne te dowody?

Przekonasz się. Chodź, pokaże ci u Mrówca.

Wiesz co? Ja mam jeszcze robotę.

Co, unikasz go? Jeszcze mu nie powiedziałaś?

Nie interesuj się.

- Może warto, żeby wiedział. - Może po prostu się nie wtrącaj, dobrze?

Chłopak wymienia kartę w telefonie.

Ukrywa przed matką, że ma drugi numer.

Trzeba sprawdzić, czy jest zarejestrowany i dać nasłuch.

- Mhm. - A zobacz tutaj.

W środku nocy rozmawia z kimś przez telefon.

- Mhm. - "Mhm"?! No, ojciec do niego zadzwonił!

Mhm...

No, dobra.

Pierwsze pytanie: skąd to masz?

Nagrałam. Jestem prywatnym detektywem.

OK. Drugie pytanie: co ja mam niby z tym zrobić?

Pisać do prokuratora, żeby zarządził ekshumację,

a potem zapierdalać do komendanta, żeby wznowił śledztwo.

Trzecie i ostatnie pytanie.

- Pojebało cię? - No chyba ciebie.

Przynoszę ci dowody na to, że Wolnicki żyje.

Gówno nie dowody! I to jeszcze nielegalnie.

Widać tu wyraźnie, że chłopak rozmawia z ojcem.

Albo z dziewczyną, albo z dilerem, albo z chłopakiem, albo... z dilerem.

Ja nie wierzę w to!

Kupiłeś historyjkę o jakimś piecu i menelu zabójcy,

a olewasz coś takiego?

Za co? Za kurwa nowe biureczko? Fajne plakaciki? Tak?

No ale przyznaj, gabinet jest akurat zajebisty.

I byłem na kolacji z komendantem.

Świetnie.

- Straciłeś mózg i jaja. - Z mózgiem to nie wiem,

- ale z jajami wszystko w porządku. - Tak?

Jakoś ostatnio nie umiesz za nie wziąć odpowiedzialności.

- O czym konkretnie mówisz? - Dobra, nieważne...

Za co nie potrafię wziąć odpowiedzialności?!

Sama ci powie.

Poczekaj tu chwilę.

NIEPOKOJĄCA MUZYKA

Co jest?

- No co?! - Co "co"?

Ja się pytam: co?

- Gówno. Nic. - Powiesz mi czy nie?

- Nie. - Gówniara.

Odwal się.

GWAR ROZMÓW MŁODZIEŻY

POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA

ŚMIECHY

- Pomogę. - A, szczęść Boże.

Szczęść Boże.

Ciężka jak na trzy dni?

Nigdy nie mogę się zdecydować, w co się ubrać.

Nawet w rekolekcje?

Trzeba się podobać Panu.

Człowiek patrzy na to, co ma przed oczyma.

A Pan Bóg patrzy na serce.

A ksiądz? Na co patrzy?

Ja nie jestem księdzem.

Ale będzie miał pan z nami nauki?

Pan Paweł nie będzie prowadził żadnych nauk.

Pan Paweł gra u nas tylko na organach.

Aha, szkoda...

- Niech będzie pochwalony. - Na wieki wieków.

Panie Pawle, mogę na chwilę?

Pani jest młoda, silna, da sobie radę z torbą.

Dobra, kochani. To chodźmy do pokoi. Każdy wie, to chodźmy!

Niech się pan nie spoufala z młodzieżą.

Chciałem tylko pomóc.

Ja rozumiem, że chce pan głosić Słowo Boże,

ale pan świadomie porzucił tę ścieżkę. Trzeba znać swoje miejsce.

- Nie zgadza się pan ze mną? - Nie, nie. Ma ksiądz absolutną rację.

- Ja jestem tylko zwykłym organistą. - Nie, nie tylko.

Czasem będę panu dawał bardziej odpowiedzialne zadania.

Wyślę zaraz panu listę zakupów.

Aha, za dwie godziny przyjeżdża wino mszalne z kurii.

Proszę zanieść do zakrystii.

Dziękuję.

MUZYKA CICHNIE

ĆWIERKANIE PTAKÓW

Halo! Pali się tu?

Pali się!

Liście w ogródku.

A, to nie dzwonić po straż?

Nie, nie. Lepiej nie.

ŚMIECH KOBIETY

I co? Chciałeś uratować mnie z pożaru?

No, ja wiesz...

Bardzo lubię ratować małe kotki z płonących domów.

I przybyłeś tu ratować jakieś kotki?

- A są tu jakieś? - Nie patrz na mnie.

Ja jestem...

mężatka.

Porządna katoliczka.

Nie wyglądasz.

Co? To? Nie. To sam Bóg powiedział:

"Daję wam każdą roślinę nasienną na tej ziemi"

"i każde drzewo, które daje owoc z nasionami".

Będą twoje na...

- Wieki? - Pożywienie.

Ani słowa o paleniu.

Chętnie pożywię się czymś z zapasów księdza.

O nie, nie, nie. Nie chcę mu podpaść.

I słusznie.

On tu rządzi. Nawet burmistrz się go boi.

A on?

Nikogo się nie boi? Taki święty?

Ludzie nic nie mówią.

Ale pewnie coś ma za uszami.

Przenieśli go tu z dnia na dzień.

- Skąd? - Czarny Dunajec?

Biały?

A co cię to tak interesuje?

Jestem tu nowy. Muszę się rozeznać, kto jest kim.

A, znasz tę panią szeryf miejscową?

Mirę.

- Z widzenia. - Mhm.

A jej syna?

Maćka.

A co?

Dziwny koleś.

Nie boisz się go?

Dziwny koleś.

Zakupy ci stygną.

Chyba nie chcesz podpaść proboszczowi?

- Nie. - No.

A ja muszę wracać do pracy.

- To wpadnij kiedyś jeszcze. - Jasne.

POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA

Zmiłuj się nad Nami.

Baranku Boży,

który gładzisz grzechy świata,

zmiłuj się nad nami.

Baranku Boży,

który gładzisz grzechy świata,

obdarz nas pokojem.

DZWONIENIE DZWONKÓW

Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata.

Błogosławieni, którzy zostali wezwani na jego ucztę.

Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie.

Ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja.

POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA

Kochani...

Proszę podchodzić do komunii do głównej nawy.

Zaraz po mszy

zapraszam na rekolekcje

w bocznej nawie.

Co mu jest?

GWAR ZANIEPOKOJONYCH GŁOSÓW

Przepraszam.

Jak ksiądz się czuje?

- Chyba lekarz powinien go zobaczyć. - Może ksiądz wstać?

Powolutku.

I co? Lepiej?

Ja się nim zajmę.

Powolutku.

Ostrożnie.

O tak.

Co się stało?

Nic, nic. Wszystko dobrze.

NIEPOKOJĄCA MUZYKA

CYKANIE APARATU

KRÓTKIE GWIZDNIĘCIE

SZCZEKANIE PSA

Chodź!

Masz, no.

Janusz mówi, że nie przychodzisz do roboty. To prawda?

To jest robota dla debili.

Zostaw tego psa. Przestań go dręczyć.

Zostaw, słyszysz?

SKOMLENIE PSA

Moim zdaniem to zawał.

Albo wylew.

- Nie, no. Może tylko zasłabł. - Moi drodzy!

Z księdzem proboszczem już wszystko w porządku.

Musi się tylko zdrzemnąć.

Poprosił mnie, żebym dzisiaj wyjątkowo poprowadził nauki w jego imieniu.

Tak że siądźcie, proszę.

POWOLNA, SPOKOJNA MUZYKA

Czy myślicie, że człowiek się może zmienić?

Tak naprawdę?

Czy grzesznik może zostać świętym?

Szaweł z Tarsu w młodości nienawidził Jezusa.

Prześladował jego uczniów.

Był okrutnym sadystą.

Do czasu, gdy na swojej drodze napotkał zmartwychwstałego Jezusa.

Przybrał imię Paweł.

I został najwierniejszym z wiernych.

Niektórzy twierdzą, że to on stworzył chrześcijaństwo.

W liście do Koryntian pisał:

"Wbity został cierń w ciało moje."

"Jakby posłaniec diabła,"

"by mnie policzkował,"

"abym się zbytnio nie wynosił".

Ten "cierń"...

to pokusy czynienia złego.

Żądze, nad którymi nie panował.

Macie takie?

Chcielibyście czasem kogoś...

Zabić?

SZEPTY

Czujecie czasem ból,

który zagłuszyć może tylko brutalna zbrodnia?

Wtedy rodzi się w was Szaweł.

On mieszka w każdym z nas.

Znacie go?

Tak.

To organista, który udaje księdza.

ŚMIECHY

Wszyscy kogoś udajemy.

Ukrywamy naszą prawdziwą twarz, ponieważ boimy się samych siebie.

Przebieramy się, malujemy, farbujemy włosy...

Niektórzy nawet na rekolekcje przywożą walizkę ubrań

i stroją się jak na imprezę.

A to coś złego?

Nie, niekoniecznie.

Jest wiele dróg do zbawienia.

Jezus rozmawiał nawet z nierządnicami.

ŚMIECHY

ZAMYKANIE DRZWI

ODGŁOS KOPANIA ZIEMI ŁOPATĄ

Przełożeni pytają, co tu się, kurwa, dzieje?

- Ekshumacja. - Super. Z czyjego polecenia?!

Prokuratora.

- A kto, kurwa, do niego wysłał wniosek?! - No pan. Sam widziałem pismo.

AGA CHRZĄKA ZNACZĄCO

Kurwa.

Dobra. Zasypywać tę piaskownicę.

- Co robisz? - Koniec zabawy.

Żartujesz?

Idziemy.

Przestań się wygłupiać.

Będziesz musiał wytoczyć mi proces. I co, co im powiesz?

Że zostawiłeś mnie samą w swoim gabinecie, ze swoimi dokumentami?

Tak chcesz się bawić, panie nadkomisarzu?

- Najchętniej dałbym ci po prostu w ryj. - To proszę. Wal.

Powiedziałam ci coś w zaufaniu, kurwa, tak?

- Przepraszam, chciałam... - Gówno mnie obchodzi, co chciałaś, wiesz?

- Matka, kurwa, roku się znalazła! - Już! Wystarczy! Ej! Już!

BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA

AGA ODCHRZĄKUJE

W tej trumnie na Wolnickiego nic nie znajdziesz.

Poszukaj lepiej gościa, który niby go zabił.

Nic na niego nie mamy, a komendant zabronił grzebać w tej sprawie.

Młodego Wolnickiego biorę na siebie. Coś z tym chłopakiem jest nie tak.

POWOLNA, NIEPOKOJĄCA MUZYKA

CICHY JĘK BÓLU

WARKOT WŁĄCZANEGO SILNIKA

MUZYKA CICHNIE

Coś jeszcze chce mi pan powiedzieć?

Przepraszam.

Nie chciałem cię obrazić.

No to średnio wyszło, bo...

nazwał mnie pan dziwką.

Dlaczego tu przyjechałaś?

- Nie pasujesz do całej reszty. - Co to pana obchodzi?

Święta Weronika.

Wiesz, że ona w ogóle nie występuje w Ewangelii?

Znamy ją tylko z późniejszych pism apokryficznych.

Jej imię pochodzi od vera eikon.

"Prawdziwy obraz".

To dzięki niej możemy zobaczyć prawdziwe oblicze Chrystusa.

Musiał mieć niezłą tapetę, skoro cała twarz mu się odbiła.

Zabawne.

Ale nieszczere.

To jaka jest twoja prawdziwa twarz?

Zdziwiłby się pan.

Na co dzień...

Muszę grzecznie chodzić do kościoła, przestrzegać postów...

I zapinać się pod szyją.

Noszę maskę grzecznej dziewczynki.

I tu ją zdejmujesz?

Miał tu przyjechać jeden fajny chłopak.

Nie wiedziałam, że zrezygnował w ostatniej chwili.

Przyjechałaś na rekolekcje żeby poderwać chłopaka?

Nie mam innych okazji.

Dlaczego?

W domu jest nie za ciekawie.

Zresztą ja nie chcę pana zanudzać.

Jest już późno. Dobranoc.

Poczekaj.

Po twoim wyjściu wysyłałem wszystkim linki do artykułów o świętym Pawle.

Mogę ci wysłać, jeżeli masz ochotę.

Mogę wpisać panu mój numer.

MUZYKA POWOLI BUDUJĄCA NAPIĘCIE

Natalia.

Wyślij.

SYGNAŁ PRZYCHODZĄCEJ WIADOMOŚCI

A jak pana zapisać? Paweł?

Tak mam na imię.

Wpiszę "Szaweł".

TAJEMNICZA, BUDUJĄCA NAPIĘCIE MUZYKA

PEŁNA NAPIĘCIA MUZYKA

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.