All language subtitles for Gueule.d.Ange.2018.FRENCH.1080p.BluRay.DTS.x264-LOST

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German Download
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Elli, śpisz?

Kochasz mnie?

Tak.

Bardzo, bardzo, bardzo?

Tak, tak, tak.

Mam strasznego pietra.

Tym razem nie mogę nawalić.

A jeśli zaśpię?

Wyobrażasz sobie?

Nastawiłam budzik.

Zaśpiewasz mi coś?

Na uspokojenie.

Tak samo jak czasem śpiewa ci mama.

Nie marszcz się, Marlene.

Zmarszczki źle wyglądają na zdjęciach.

Boli mnie głowa.

To nie w porządku. Całe lato bez deszczu, a dziś leje.

Katastrofa, mówię ci.

- Pomyśl o seksie i będzie grać. - Wariatka!

Nie ruszaj się.

Znasz to przysłowie:

“ślub w deszczu, życie we łzach...

Przestań.

- Nieźle się spisałam, co? - Tak.

Aniołku, przyniosłabyś mi drinka?

Mama potrzebuje czegoś dla kurażu.

Drzwi!

Zamknij!

Nie martw się, śliczna.

Zwalasz z nóg.

Nie bądź zazdrosna. Przyjdzie czas i na ciebie.

Jesteś piękna.

Jak to mówią, pusty kieliszek to smutny kieliszek.

Trzeba go opróżnić!

Gdzie twoja mała, Marlene?

Elli!

Elli!

Aniołku, gdzie jesteś?

Co tu robisz? Pospiesz się, wszyscy czekają.

Po co ci ta szminka,

cała się upaćkałaś.

ANIELSKA TWARZ

Szanowni państwo!

Proszę o uwagę!

No więc...

Los był dla mnie łaskawy, bo poznałam Jeana,

który będzie nowym tatą dla mojego aniołka.

Mam nową rodzinę.

Dostałam drugą szansę.

A jakby dobrze policzyć...

to pewnie JUŻ Piątą.

Przygotowałam piosenkę.

To dla ciebie, najdroższy.

Zdaje się, że teraz moja kolej.

Moje wystąpienie nie będzie tak efektowne, ale cóż...

Jak wiecie, gadanie nie jest moją specjalnością.

Będę się streszczał.

Gość, którego tu widzicie...

Ten przystojniak...

i cholerny dupek...

To największy szczęściarz pod słońcem.

Przyznajcie, jesteście skonani i chcecie wracać do domu?

Tak? Mamy się pakować?

Nie?

Balony w górę!

Niech każdy zatańczy z mamusią!

Głośniej!

Tylko młodzi bawią się na całego!

Co z wami? Znaleźli was na ulicy?

Pokażcie, że umiecie się bawić!

Ile razy się obrócisz?

Tom

Chodź, poszukajmy mamy.

Widzieliście Marlene?

Ktoś ją widział?

- Widziałeś Marlene? - Już zgubiłeś żonę?

Gadanie.

Widziałeś Marlene?

Już pora spać, mamo.

Nie teraz, Elli.

Daj mi spokój! Mówiłam: nie zgadzam się.

Idź odrobić lekcje. Na pewno jakieś masz.

Są wakacje, mamo.

Która godzina?

Trzema.

Jadłaś?

Idź, upichć coś sobie.

Jesteś duża, potrafisz.

Idź!

To pani kuratorka.

Dzień dobry, Marlene.

Dzień dobry, Elli.

Urosłaś.

Mama radzi sobie świetnie i ja też.

Dobrze się spisałaś.

Nigdy więcej nas nie rozłączą.

Idź, kup sobie coś w sklepiku.

Coś, co lubisz.

Zmykaj.

To ja.

Wiem, że tam jesteś!

Tato!

Co za dziwka!

Nikt cię nie lubi, kretynko!

Czasem trzeba po prostu się wycofać. Odpuścić.

I ja to rozumiem.

Musi jeszcze dorosnąć.

Wciąż jest bardzo niedojrzała.

Przysuń się do niego, ocieraj się.

- Obrzydliwe. - Jesteśmy tu, by znaleźć miłość.

Nie znajdziesz jej, stawiając facetowi laskę.

Mam dość, idę się odlać.

Elli!

Chyba nie chciałaś skoczyć?

Nie zrobiłabyś tego?

Prawda?

Nie słuchaj ich.

Niektórzy...

po prostu już tacy są.

Nie kochają cię i tyle.

Świat w ogóle jest porąbany, wiesz?

Ale obiecuję.

Będzie lepiej.

Słowo.

Nie odbierasz.

Pewnie pracujesz.

Chciałam ci tylko powiedzieć, że...

Koniec głupot.

Zrobiłam listę.

Serio. Uwierz mi.

Zmieniłam się.

Przysięgam, zrobię, co w mojej mocy,

by cię przekonać, że musisz wrócić.

I...

Wreszcie zrozumiałam.

Tym razem już naprawdę.

Nie ściemniam.

Potrzebuję cię, Jean.

Kocham cię.

Kupimy ci kostium kąpielowy!

Żółty l

Żółte kostiumy są ładne.

A do tego czepek. Teraz są obowiązkowe.

Super.

Będziesz w nim pięknie wyglądać.

- Mogę powtórzyć? - Proszę.

ODMOWA

Coś jest nie tak z terminalem.

To wina terminala. Płaciłam dziś kartą, działała.

Może pani zapłacić inaczej?

Chwileczkę.

To dla córki.

Idzie do trzeciej klasy.

Klienci czekają.

Momencik...

Wiesz co?

Jeśli Mathilde się zgodzi, zaprosimy Alice...

Upieczemy pyszne ciasto.

Wezmę to.

Osiem!

Dziewięć!

Dziesięć...

Piętnaście!

Szukam!

Nie można im dawać za dużo. Tylko łyczek.

Inaczej się nie obudzą.

Jeśli wygadasz, powiem twojej mamie,

że w szkole Kłamałeś.

Mówiłaś, że to Jennifer, a to byłaś ty.

Obiecujesz?

Obiecuję.

Słowo?

Co się tak grzebiesz? Ubieraj się, kurwa!

Nie spóźnimy się na rozpoczęcie roku szkolnego!

Nie przyniesiesz mi wstydu!

Na co czekasz?

Ubieraj się, ale już!

Śmiało, nie bądź dzikusem.

Idź.

Puść mnie.

Idź.

URZĄD PRACY

Gdybyś wiedział, gdzie teraz stoję,

byłbyś ze mnie dumny.

Słowo.

Proszę cię, Jean, oddzwoń...

To ci się pochwalę.

31,32...

Czterdzieści.

Mamo...

W szkole bawiliśmy się w teatr.

I w pantomimę.

Pani powiedziała, że mam talent.

I wyobraźnię.

Pokazać ci?

Dziwne.

We Francji są dzieci, które nigdy nie widziały morza.

Nawet nie wiedzą o jego istnieniu.

Przyjechało wesołe miasteczko. Z twoimi ulubionymi karuzelami.

Chcesz pójść?

Mamo...

Otwórz!

Jest mama?

Nie odbiera telefonu.

Co się dzieje?

Marlene!

Gdzie jesteś, piękna?

Co się dzieje, Marlene?

Aniołku, od dawna tak śpi?

Dziś zaszalejemy.

To Queenie Pany.

Przestań się dąsać.

Na karuzele pójdziemy jutro.

Wytrzymasz jeden dzień.

Zresztą, to żadna rewelacja.

Wygrałeś, wezmę cię na imprezę.

Od razu inna mina.

Umaluję cię.

Będziesz śliczna, jak z obrazka.

Jesteś prześliczna.

Boska.

Kusi cię?

Łyknij sobie.

Jest sobota,

jest impreza!

Tyle Wystarczy!

Tylko, żeby życie nabrało uroku.

Więcej nie dam!

Dawno cię nie widziałem. Seksowna, jak zawsze.

- W ustach takiego przystojniaka... - Pewnie.

A ty, maskotko, robisz się coraz ładniejsza.

Prawdziwa mała kobietka.

Boris! Wpuszczasz małą?

Jasne, to rodzina.

Tylko bądź grzeczna.

Ja cię chyba widziałem w paryskim VIP-ie!

Znasz ten klub? Tam się poznałyśmy!

- Widziałeś nasz taniec? - Wiedziałem, że skądś cię znam.

Byłaś W Kalifornii?

Kumpel otworzył bar.

Przychodzą tam wszyscy celebryci.

- Na przykład? - Najwięksi.

Britney, Miley, de Niro.

Nie wierzysz.

To patrz.

Co to za laska?

Następna kolejka!

Marlene.

- Mała dopija drinki. - Chrzanisz.

Nigdy więcej tak nie rób!

Słyszałaś? Nie rób tego! Nigdy!

- Nic się nie stało. - Zamknij się, kretynko!

Daj spokój.

Wyluzuj.

Przyszliśmy się tu bawić. Chodź!

Patrz na swojego Aniołka, nieźle tańczy.

Tylko szybko.

Słodziak, co?

To jak?

Dokąd teraz idziemy, mamo?

Weź. Przynajmniej mój Aniołek nie zmarznie.

Chodź.

Już zapłaciłem taksówkarzowi.

Wskakuj.

Wsiadaj.

Nie rób scen, jesteś już duża.

Niech pan ją zawiezie na Rue du Jour 25,

to promenada przy porcie.

Tu poczta głosowa Marlene.

Teraz nie mogę odebrać, ale zostaw wiadomość.

Przykro mi, jesteś za mała.

Nie wejdziesz bez dorosłego.

Jak się nazywasz?

Julio.

Zostanę dłużej.

Skoro już tu jestem.

Wcześniej nie mogłam przyjść.

Mama SMS-em prosiła, żebym się tobą zajęła,

ale nie sądziłam...

Nieważne.

Poczęstuj się

Zrobiłam zakupy.

Jeśli chcesz...

Nie wiem, co jedzą dzieci w tym wieku.

To prezent.

Wiem, że nie znamy się dobrze, ale...

Twoja mama powtarza,

że jesteś mądrzejsza niż ona.

Wesz?

Mówi:

"Jest genialna. Musiał ją zrobić Einstein".

“Po ciemku pomyliłam jaja Zidane'a z mózgiem Einsteina".

Ona zawsze potrafi mnie rozśmieszyć.

Czyli mój ojciec nazywa się Einstein?

Nie.

To tylko porównanie.

Kiedy wróci mama?

Niedługo.

Oby.

Nie możesz mi zwalać małej na głowę!

Nie nadaję się, jestem beznadziejną niańką!

Do cholery, Marlene, oddzwoń!

Niech to szlag!

Raz, dwa, trzy, nie ruszać się!

Skucha!

Skucha!

Patrz na Elli. Ale się wypacykowała.

- Jak kuguarzyca. - Co to jest?

To stara pani, która robi...

bara-bara z chłopcami.

. Dlaczego nazywają ją kuguarzycą? - Bo tak.

A do szkoły nie wolno się malować.

- Wygląda, jak klaun. - I dziwadło.

Umalowany klaun!

Spałaś już z kimś?

Nie wiem.

Ale umiałabyś?

Tak.

Kocham cię.

Aniołku, tu mama.

Przede wszystkim, nie martw się o mnie.

Wszystko się ułoży.

Mama cię kocha, wiesz?

Bardzo, bardzo, bardzo.

Słowo harcerza!

W moim sercu zawsze będziesz najważniejsza.

Ty jedna mnie rozumiesz.

Słyszysz?

Mama bardzo cię kocha.

Wierz mi.

Potrzebuję tylko trochę czasu.

Ale wszystko się ułoży.

Jestem niedaleko.

Jest dobrze, Elli, nie martw się.

Nie myśl, że o tobie zapomniałam.

Myślę o tobie nieustannie.

Kocham cię bardzo.

Przypominam o jesiennym przedstawieniu:

morskich opowieściach.

Pamiętacie, rozdałam wam role...

Spokojnie! Proszę o ciszę, dzieci.

Kto zagra małą syrenkę?

Elli.

Wystarczy! Dość, przestańcie!

Proszę o ciszę!

Boli!

Elli przegrała! Śmierdzi alkoholem!

Mamo!

Skacz!

Śmiało!

Dzieci, wystarczy!

Ubierać się!

Aniołku!

Aniołku!

Kochanie!

Tu dyrektor szkoły, do której uczęszcza pani córka.

Elli nie ma od dwóch dni, a pani się z nami nie skontaktowała.

Rozmawialiśmy już, córka jest objęta obowiązkiem szkolnym.

Proszę o telefon i wyjaśnienie.

Patrzcie, kto idzie. Zabawimy się?

Czy to nie mała Marlene?

Mała! Mówię do ciebie!

Gdzie twoja matka?

Dawno nie widzieliśmy tej zdziry!

Zrobiłem z nią to!

To niezła laska!

Odwróć się, walcz!

Tylko bez kopania.

Co robicie?

Masz się za twardziela? Jeszcze się policzymy, dupku.

Pożałujesz! To nasz rewir, nie podskoczysz nam!

Nic ci nie jest?

Tutaj mieszkasz?

Znasz Alberta?

To twój tata.

Pójdziesz do niego?

Wracaj do siebie.

Idź. Będę patrzył.

Zmykaj!

Przesiądź się, odwiozę cię.

Nie.

Ja też umiem nurkować. Rok temu skoczyłam z wieży.

Gdzie twoi rodzice?

Pewnie się niepokoją.

Ojca nie znam, zrobił mnie po ciemku.

A mamy już tu nie ma.

Masz coś do picia?

W lodówce jest fanta. Kranówka też się nadaje.

Nie znajdzie się nic mocniejszego?

Nie.

Co masz na ręku?

Nie wiem.

Każda data to zwycięstwo.

Dzień wygranej.

A te liczby to wysokość.

Odległość, jaka dzieliła mnie

od tafli wody.

Zadowolona?

A to?

To moje serce.

Wyjęli je.

I włożyli z powrotem?

Tak.

Teraz muszę bardzo o nie dbać.

Gotowe, już nie zapomnisz.

- Odwiozę cię do domu. - Nie!

Nie! Nie chcę!

Nie zostawiaj mnie samej!

Nie zostawiaj mnie!

Nie zostawiaj mnie samej!

Nie chcę!

Nie chcę!

Nie zostawiaj mnie samej!

Kiedy byłem mały, ćwiczyłem tutaj skoki.

Tata pracował w fabryce niedaleko.

Na początku kręciło mi się w głowie,

potem już nie.

Nie mogę już nurkować.

Serce by mi pękło.

Dlaczego tata nie chce cię wpuścić?

Bo zachowałem się podle.

Czasem robisz coś złego. Potem żałujesz.

Ale jest już za późno.

Wracamy?

Pięćdziesięciolatek. Pijany, na bank.

- To się często zdarza? - Bo ja wiem?

Bywa. Ludzie skaczą.

Jest dobrze, Elli, nie martw się.

Nie myśl, że o tobie zapomniałam.

Myślę o tobie nieustannie.

Kocham cię bardzo.

Moja mama nie żyje.

Nikomu o tym nie mów.

Dlaczego?

Jeśli dziecko jest samo, wyrzucają je.

A twój tata?

To twoje?

Dokończysz to?

Dzieci!

Kostiumy!

Nie dotykajcie, możecie tylko popatrzeć!

Uwaga! Są delikatne!

Możecie dotykać tylko wzrokiem.

Elli, możesz podejść?

Dziewczynki, które przebranie chcecie?

To nie twoje, to Elli.

Strój syrenki.

Moja mama jest sto razy ładniejsza.

Chciałbym z nią porozmawiać.

Nie tak je się lody.

Pokażę ci.

Uważaj!

Wepchnąłeś mi do nosa!

W szkole przygotowujemy przedstawienie.

- Będę przebrana. - Za kogo?

Zgadnij.

Nie umiem zgadywać.

Słowo.

Spróbuj chociaż!

Za Smerfetkę?

Mam niebieskie ciało i zielone oczy.

Czyli nie Smerfetka.

Podpowiedz.

- Pingwin! - Nie!

- Madonna? - Nie!

Tancerka?

- Tancerka brzucha. - Nie.

Poddaję się, Elli.

Nie powiem ci, żebyś miał niespodziankę.

OK.

Mieszkam w oceanie, ale żyję z głową w chmurach.

Marzę, by zobaczyć świat nade mną. Ludzi, domy, ogrody.

Mieć piękną duszę. Poznać radość nieba i ziemi...

To moja rola. To mam powiedzieć.

Brawo.

TO...

bardzo ładne.

Mówisz szczerze?

Oczywiście.

Na scenie zakręci mi się w głowie?

Nie wiem.

To twój ojciec?

Skaczesz do morza?

Skoczkowie uważają się za nie wiadomo kogo, a ten to zero.

- To twój ojciec? - Ten zasraniec?

Tak, to mój ojciec.

Uważaj, bo uwierzę.

Superman.

Spadajcie.

Dlaczego kłamiesz?

Przepraszam, przepraszam.

FSZYSTKO W POŻĄDKU, PODRUŻÓJĘ, KOCHAM CIĘ MAMA

Aniołku?

Aniołku!

Mathilde!

Otwórz!

Otwieraj! Otwórz, do cholery!

Wiem, że tam jesteś!

Gdzie moja córka?

Wzięłaś Ja?

Oddaj mi ją!

Gdzie moja córka! Wpuść mnie!

Tu jej nie ma.

Elli, chodź do mnie.

- Chodź do mnie! - Straszysz moją córkę.

Skarbie,

widziałaś dziś Elli?

Coś się stało?

To nie jest mama Elli, tylko duch.

Mama Elli nie żyje.

Niech pan otworzy!

Tu Marlene, sąsiadka.

Bardzo proszę.

Nie wiem, gdzie jej szukać.

Sama już nie wiem.

Kiedy wyjechałam...

Przestałam myśleć.

O niczym już nie myślałam.

Czemu właściwie panu o tym mówię?

Nie boi się pan wiecznej samotności?

A ty skąd się tu wzięłaś?

Powiedz, co tutaj robisz, Elli?

Zrobiłam kolację.

Nie powinnaś tu przychodzić.

Nie jestem twoim ojcem,

rozumiesz?

Kocham cię, chcę z tobą mieszkać.

Patrzcie! Powrót Mike'a Tysona!

Chcesz się bić? Dawaj, jestem gotów!

Co pijesz?

- Serio? Pytasz poważnie? - Tak.

Dajcie jej na spróbowanie, będą jaja.

Tylko nie upuść, mała.

Mała zna się na rzeczy. Szacun.

- Ile masz lat? - Jedenaście.

Serio?

Tak.

Poważnie? Masz jedenaście lat?

Tak.

Moja siostra ma osiem lat i jest większa.

Daję whisky misiom, żeby spały.

Pije nierozcieńczoną.

Radzi sobie lepiej niż ty.

Raz.

Dwa.

Trzy, cztery, pięć...

Mój Aniołku.

Szkoła Joliet-Curie?

Rozmawiam z dyrektorem?

Dzwonię, ponieważ...

Moja córka zachorowała.

Tak, Elli.

Elli to moja córka.

Dobrze.

Chcesz więcej?

Jest chleb, zrobiłam zakupy.

Nie jestem głodna.

Dyrektor szkoły mówił,

że jutro macie przedstawienie.

To super.

Nie przychodź.

Marzę, by zobaczyć świat nade mną.

Ludzi, domy, ogrody.

Dawaj, napij się! Pokaż, co potrafisz!

Chcemy wszyscy zobaczyć!

Pij!

Tchórzysz?

Dostaniesz za swoje!

Teraz wzywamy na scenę naszą morską królewnę,

księżniczkę o czułym sercu...

Naszą syrenki?

Księżniczkę o czułym sercu.

Naszą syrenki?

Naszą syrenkę!

Mężna ośmiorniczko i mały krabie, przybądźcie z pomocą!

Przepraszam, szukam Elli. Gra syrenkę.

- Widział ją pan? - Nie.

Dziękuję

Znacie Elli?

Widzieliście ją? Gra syrenkę.

Nie martw się, znajdzie się.

A ją widziałaś?

Pomóż mi.

Mieszkam w oceania, ale żyję z głową w chmurach.

Marzę, by zobaczyć świat nade mną.

Ludzi, domy, ogrody.

Mieć piękną duszę.

Poznać radość nieba i ziemi.

ANIELSKA TWARZ

Tekst: Anna Maria Nowak

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.