Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soran卯)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Elli, 艣pisz?
Kochasz mnie?
Tak.
Bardzo, bardzo, bardzo?
Tak, tak, tak.
Mam strasznego pietra.
Tym razem nie mog臋 nawali膰.
A je艣li za艣pi臋?
Wyobra偶asz sobie?
Nastawi艂am budzik.
Za艣piewasz mi co艣?
Na uspokojenie.
Tak samo jak czasem 艣piewa ci mama.
Nie marszcz si臋, Marlene.
Zmarszczki 藕le wygl膮daj膮 na zdj臋ciach.
Boli mnie g艂owa.
To nie w porz膮dku. Ca艂e lato bez deszczu, a dzi艣 leje.
Katastrofa, m贸wi臋 ci.
- Pomy艣l o seksie i b臋dzie gra膰. - Wariatka!
Nie ruszaj si臋.
Znasz to przys艂owie:
鈥溑沴ub w deszczu, 偶ycie we 艂zach...
Przesta艅.
- Nie藕le si臋 spisa艂am, co? - Tak.
Anio艂ku, przynios艂aby艣 mi drinka?
Mama potrzebuje czego艣 dla kura偶u.
Drzwi!
Zamknij!
Nie martw si臋, 艣liczna.
Zwalasz z n贸g.
Nie b膮d藕 zazdrosna. Przyjdzie czas i na ciebie.
Jeste艣 pi臋kna.
Jak to m贸wi膮, pusty kieliszek to smutny kieliszek.
Trzeba go opr贸偶ni膰!
Gdzie twoja ma艂a, Marlene?
Elli!
Elli!
Anio艂ku, gdzie jeste艣?
Co tu robisz? Pospiesz si臋, wszyscy czekaj膮.
Po co ci ta szminka,
ca艂a si臋 upa膰ka艂a艣.
ANIELSKA TWARZ
Szanowni pa艅stwo!
Prosz臋 o uwag臋!
No wi臋c...
Los by艂 dla mnie 艂askawy, bo pozna艂am Jeana,
kt贸ry b臋dzie nowym tat膮 dla mojego anio艂ka.
Mam now膮 rodzin臋.
Dosta艂am drug膮 szans臋.
A jakby dobrze policzy膰...
to pewnie JU呕 Pi膮t膮.
Przygotowa艂am piosenk臋.
To dla ciebie, najdro偶szy.
Zdaje si臋, 偶e teraz moja kolej.
Moje wyst膮pienie nie b臋dzie tak efektowne, ale c贸偶...
Jak wiecie, gadanie nie jest moj膮 specjalno艣ci膮.
B臋d臋 si臋 streszcza艂.
Go艣膰, kt贸rego tu widzicie...
Ten przystojniak...
i cholerny dupek...
To najwi臋kszy szcz臋艣ciarz pod s艂o艅cem.
Przyznajcie, jeste艣cie skonani i chcecie wraca膰 do domu?
Tak? Mamy si臋 pakowa膰?
Nie?
Balony w g贸r臋!
Niech ka偶dy zata艅czy z mamusi膮!
G艂o艣niej!
Tylko m艂odzi bawi膮 si臋 na ca艂ego!
Co z wami? Znale藕li was na ulicy?
Poka偶cie, 偶e umiecie si臋 bawi膰!
Ile razy si臋 obr贸cisz?
Tom
Chod藕, poszukajmy mamy.
Widzieli艣cie Marlene?
Kto艣 j膮 widzia艂?
- Widzia艂e艣 Marlene? - Ju偶 zgubi艂e艣 偶on臋?
Gadanie.
Widzia艂e艣 Marlene?
Ju偶 pora spa膰, mamo.
Nie teraz, Elli.
Daj mi spok贸j! M贸wi艂am: nie zgadzam si臋.
Id藕 odrobi膰 lekcje. Na pewno jakie艣 masz.
S膮 wakacje, mamo.
Kt贸ra godzina?
Trzema.
Jad艂a艣?
Id藕, upich膰 co艣 sobie.
Jeste艣 du偶a, potrafisz.
Id藕!
To pani kuratorka.
Dzie艅 dobry, Marlene.
Dzie艅 dobry, Elli.
Uros艂a艣.
Mama radzi sobie 艣wietnie i ja te偶.
Dobrze si臋 spisa艂a艣.
Nigdy wi臋cej nas nie roz艂膮cz膮.
Id藕, kup sobie co艣 w sklepiku.
Co艣, co lubisz.
Zmykaj.
To ja.
Wiem, 偶e tam jeste艣!
Tato!
Co za dziwka!
Nikt ci臋 nie lubi, kretynko!
Czasem trzeba po prostu si臋 wycofa膰. Odpu艣ci膰.
I ja to rozumiem.
Musi jeszcze dorosn膮膰.
Wci膮偶 jest bardzo niedojrza艂a.
Przysu艅 si臋 do niego, ocieraj si臋.
- Obrzydliwe. - Jeste艣my tu, by znale藕膰 mi艂o艣膰.
Nie znajdziesz jej, stawiaj膮c facetowi lask臋.
Mam do艣膰, id臋 si臋 odla膰.
Elli!
Chyba nie chcia艂a艣 skoczy膰?
Nie zrobi艂aby艣 tego?
Prawda?
Nie s艂uchaj ich.
Niekt贸rzy...
po prostu ju偶 tacy s膮.
Nie kochaj膮 ci臋 i tyle.
艢wiat w og贸le jest por膮bany, wiesz?
Ale obiecuj臋.
B臋dzie lepiej.
S艂owo.
Nie odbierasz.
Pewnie pracujesz.
Chcia艂am ci tylko powiedzie膰, 偶e...
Koniec g艂upot.
Zrobi艂am list臋.
Serio. Uwierz mi.
Zmieni艂am si臋.
Przysi臋gam, zrobi臋, co w mojej mocy,
by ci臋 przekona膰, 偶e musisz wr贸ci膰.
I...
Wreszcie zrozumia艂am.
Tym razem ju偶 naprawd臋.
Nie 艣ciemniam.
Potrzebuj臋 ci臋, Jean.
Kocham ci臋.
Kupimy ci kostium k膮pielowy!
呕贸艂ty l
呕贸艂te kostiumy s膮 艂adne.
A do tego czepek. Teraz s膮 obowi膮zkowe.
Super.
B臋dziesz w nim pi臋knie wygl膮da膰.
- Mog臋 powt贸rzy膰? - Prosz臋.
ODMOWA
Co艣 jest nie tak z terminalem.
To wina terminala. P艂aci艂am dzi艣 kart膮, dzia艂a艂a.
Mo偶e pani zap艂aci膰 inaczej?
Chwileczk臋.
To dla c贸rki.
Idzie do trzeciej klasy.
Klienci czekaj膮.
Momencik...
Wiesz co?
Je艣li Mathilde si臋 zgodzi, zaprosimy Alice...
Upieczemy pyszne ciasto.
Wezm臋 to.
Osiem!
Dziewi臋膰!
Dziesi臋膰...
Pi臋tna艣cie!
Szukam!
Nie mo偶na im dawa膰 za du偶o. Tylko 艂yczek.
Inaczej si臋 nie obudz膮.
Je艣li wygadasz, powiem twojej mamie,
偶e w szkole K艂ama艂e艣.
M贸wi艂a艣, 偶e to Jennifer, a to by艂a艣 ty.
Obiecujesz?
Obiecuj臋.
S艂owo?
Co si臋 tak grzebiesz? Ubieraj si臋, kurwa!
Nie sp贸藕nimy si臋 na rozpocz臋cie roku szkolnego!
Nie przyniesiesz mi wstydu!
Na co czekasz?
Ubieraj si臋, ale ju偶!
艢mia艂o, nie b膮d藕 dzikusem.
Id藕.
Pu艣膰 mnie.
Id藕.
URZ膭D PRACY
Gdyby艣 wiedzia艂, gdzie teraz stoj臋,
by艂by艣 ze mnie dumny.
S艂owo.
Prosz臋 ci臋, Jean, oddzwo艅...
To ci si臋 pochwal臋.
31,32...
Czterdzie艣ci.
Mamo...
W szkole bawili艣my si臋 w teatr.
I w pantomim臋.
Pani powiedzia艂a, 偶e mam talent.
I wyobra藕ni臋.
Pokaza膰 ci?
Dziwne.
We Francji s膮 dzieci, kt贸re nigdy nie widzia艂y morza.
Nawet nie wiedz膮 o jego istnieniu.
Przyjecha艂o weso艂e miasteczko. Z twoimi ulubionymi karuzelami.
Chcesz p贸j艣膰?
Mamo...
Otw贸rz!
Jest mama?
Nie odbiera telefonu.
Co si臋 dzieje?
Marlene!
Gdzie jeste艣, pi臋kna?
Co si臋 dzieje, Marlene?
Anio艂ku, od dawna tak 艣pi?
Dzi艣 zaszalejemy.
To Queenie Pany.
Przesta艅 si臋 d膮sa膰.
Na karuzele p贸jdziemy jutro.
Wytrzymasz jeden dzie艅.
Zreszt膮, to 偶adna rewelacja.
Wygra艂e艣, wezm臋 ci臋 na imprez臋.
Od razu inna mina.
Umaluj臋 ci臋.
B臋dziesz 艣liczna, jak z obrazka.
Jeste艣 prze艣liczna.
Boska.
Kusi ci臋?
艁yknij sobie.
Jest sobota,
jest impreza!
Tyle Wystarczy!
Tylko, 偶eby 偶ycie nabra艂o uroku.
Wi臋cej nie dam!
Dawno ci臋 nie widzia艂em. Seksowna, jak zawsze.
- W ustach takiego przystojniaka... - Pewnie.
A ty, maskotko, robisz si臋 coraz 艂adniejsza.
Prawdziwa ma艂a kobietka.
Boris! Wpuszczasz ma艂膮?
Jasne, to rodzina.
Tylko b膮d藕 grzeczna.
Ja ci臋 chyba widzia艂em w paryskim VIP-ie!
Znasz ten klub? Tam si臋 pozna艂y艣my!
- Widzia艂e艣 nasz taniec? - Wiedzia艂em, 偶e sk膮d艣 ci臋 znam.
By艂a艣 W Kalifornii?
Kumpel otworzy艂 bar.
Przychodz膮 tam wszyscy celebryci.
- Na przyk艂ad? - Najwi臋ksi.
Britney, Miley, de Niro.
Nie wierzysz.
To patrz.
Co to za laska?
Nast臋pna kolejka!
Marlene.
- Ma艂a dopija drinki. - Chrzanisz.
Nigdy wi臋cej tak nie r贸b!
S艂ysza艂a艣? Nie r贸b tego! Nigdy!
- Nic si臋 nie sta艂o. - Zamknij si臋, kretynko!
Daj spok贸j.
Wyluzuj.
Przyszli艣my si臋 tu bawi膰. Chod藕!
Patrz na swojego Anio艂ka, nie藕le ta艅czy.
Tylko szybko.
S艂odziak, co?
To jak?
Dok膮d teraz idziemy, mamo?
We藕. Przynajmniej m贸j Anio艂ek nie zmarznie.
Chod藕.
Ju偶 zap艂aci艂em taks贸wkarzowi.
Wskakuj.
Wsiadaj.
Nie r贸b scen, jeste艣 ju偶 du偶a.
Niech pan j膮 zawiezie na Rue du Jour 25,
to promenada przy porcie.
Tu poczta g艂osowa Marlene.
Teraz nie mog臋 odebra膰, ale zostaw wiadomo艣膰.
Przykro mi, jeste艣 za ma艂a.
Nie wejdziesz bez doros艂ego.
Jak si臋 nazywasz?
Julio.
Zostan臋 d艂u偶ej.
Skoro ju偶 tu jestem.
Wcze艣niej nie mog艂am przyj艣膰.
Mama SMS-em prosi艂a, 偶ebym si臋 tob膮 zaj臋艂a,
ale nie s膮dzi艂am...
Niewa偶ne.
Pocz臋stuj si臋
Zrobi艂am zakupy.
Je艣li chcesz...
Nie wiem, co jedz膮 dzieci w tym wieku.
To prezent.
Wiem, 偶e nie znamy si臋 dobrze, ale...
Twoja mama powtarza,
偶e jeste艣 m膮drzejsza ni偶 ona.
Wesz?
M贸wi:
"Jest genialna. Musia艂 j膮 zrobi膰 Einstein".
鈥淧o ciemku pomyli艂am jaja Zidane'a z m贸zgiem Einsteina".
Ona zawsze potrafi mnie roz艣mieszy膰.
Czyli m贸j ojciec nazywa si臋 Einstein?
Nie.
To tylko por贸wnanie.
Kiedy wr贸ci mama?
Nied艂ugo.
Oby.
Nie mo偶esz mi zwala膰 ma艂ej na g艂ow臋!
Nie nadaj臋 si臋, jestem beznadziejn膮 nia艅k膮!
Do cholery, Marlene, oddzwo艅!
Niech to szlag!
Raz, dwa, trzy, nie rusza膰 si臋!
Skucha!
Skucha!
Patrz na Elli. Ale si臋 wypacykowa艂a.
- Jak kuguarzyca. - Co to jest?
To stara pani, kt贸ra robi...
bara-bara z ch艂opcami.
. Dlaczego nazywaj膮 j膮 kuguarzyc膮? - Bo tak.
A do szko艂y nie wolno si臋 malowa膰.
- Wygl膮da, jak klaun. - I dziwad艂o.
Umalowany klaun!
Spa艂a艣 ju偶 z kim艣?
Nie wiem.
Ale umia艂aby艣?
Tak.
Kocham ci臋.
Anio艂ku, tu mama.
Przede wszystkim, nie martw si臋 o mnie.
Wszystko si臋 u艂o偶y.
Mama ci臋 kocha, wiesz?
Bardzo, bardzo, bardzo.
S艂owo harcerza!
W moim sercu zawsze b臋dziesz najwa偶niejsza.
Ty jedna mnie rozumiesz.
S艂yszysz?
Mama bardzo ci臋 kocha.
Wierz mi.
Potrzebuj臋 tylko troch臋 czasu.
Ale wszystko si臋 u艂o偶y.
Jestem niedaleko.
Jest dobrze, Elli, nie martw si臋.
Nie my艣l, 偶e o tobie zapomnia艂am.
My艣l臋 o tobie nieustannie.
Kocham ci臋 bardzo.
Przypominam o jesiennym przedstawieniu:
morskich opowie艣ciach.
Pami臋tacie, rozda艂am wam role...
Spokojnie! Prosz臋 o cisz臋, dzieci.
Kto zagra ma艂膮 syrenk臋?
Elli.
Wystarczy! Do艣膰, przesta艅cie!
Prosz臋 o cisz臋!
Boli!
Elli przegra艂a! 艢mierdzi alkoholem!
Mamo!
Skacz!
艢mia艂o!
Dzieci, wystarczy!
Ubiera膰 si臋!
Anio艂ku!
Anio艂ku!
Kochanie!
Tu dyrektor szko艂y, do kt贸rej ucz臋szcza pani c贸rka.
Elli nie ma od dw贸ch dni, a pani si臋 z nami nie skontaktowa艂a.
Rozmawiali艣my ju偶, c贸rka jest obj臋ta obowi膮zkiem szkolnym.
Prosz臋 o telefon i wyja艣nienie.
Patrzcie, kto idzie. Zabawimy si臋?
Czy to nie ma艂a Marlene?
Ma艂a! M贸wi臋 do ciebie!
Gdzie twoja matka?
Dawno nie widzieli艣my tej zdziry!
Zrobi艂em z ni膮 to!
To niez艂a laska!
Odwr贸膰 si臋, walcz!
Tylko bez kopania.
Co robicie?
Masz si臋 za twardziela? Jeszcze si臋 policzymy, dupku.
Po偶a艂ujesz! To nasz rewir, nie podskoczysz nam!
Nic ci nie jest?
Tutaj mieszkasz?
Znasz Alberta?
To tw贸j tata.
P贸jdziesz do niego?
Wracaj do siebie.
Id藕. B臋d臋 patrzy艂.
Zmykaj!
Przesi膮d藕 si臋, odwioz臋 ci臋.
Nie.
Ja te偶 umiem nurkowa膰. Rok temu skoczy艂am z wie偶y.
Gdzie twoi rodzice?
Pewnie si臋 niepokoj膮.
Ojca nie znam, zrobi艂 mnie po ciemku.
A mamy ju偶 tu nie ma.
Masz co艣 do picia?
W lod贸wce jest fanta. Kran贸wka te偶 si臋 nadaje.
Nie znajdzie si臋 nic mocniejszego?
Nie.
Co masz na r臋ku?
Nie wiem.
Ka偶da data to zwyci臋stwo.
Dzie艅 wygranej.
A te liczby to wysoko艣膰.
Odleg艂o艣膰, jaka dzieli艂a mnie
od tafli wody.
Zadowolona?
A to?
To moje serce.
Wyj臋li je.
I w艂o偶yli z powrotem?
Tak.
Teraz musz臋 bardzo o nie dba膰.
Gotowe, ju偶 nie zapomnisz.
- Odwioz臋 ci臋 do domu. - Nie!
Nie! Nie chc臋!
Nie zostawiaj mnie samej!
Nie zostawiaj mnie!
Nie zostawiaj mnie samej!
Nie chc臋!
Nie chc臋!
Nie zostawiaj mnie samej!
Kiedy by艂em ma艂y, 膰wiczy艂em tutaj skoki.
Tata pracowa艂 w fabryce niedaleko.
Na pocz膮tku kr臋ci艂o mi si臋 w g艂owie,
potem ju偶 nie.
Nie mog臋 ju偶 nurkowa膰.
Serce by mi p臋k艂o.
Dlaczego tata nie chce ci臋 wpu艣ci膰?
Bo zachowa艂em si臋 podle.
Czasem robisz co艣 z艂ego. Potem 偶a艂ujesz.
Ale jest ju偶 za p贸藕no.
Wracamy?
Pi臋膰dziesi臋ciolatek. Pijany, na bank.
- To si臋 cz臋sto zdarza? - Bo ja wiem?
Bywa. Ludzie skacz膮.
Jest dobrze, Elli, nie martw si臋.
Nie my艣l, 偶e o tobie zapomnia艂am.
My艣l臋 o tobie nieustannie.
Kocham ci臋 bardzo.
Moja mama nie 偶yje.
Nikomu o tym nie m贸w.
Dlaczego?
Je艣li dziecko jest samo, wyrzucaj膮 je.
A tw贸j tata?
To twoje?
Doko艅czysz to?
Dzieci!
Kostiumy!
Nie dotykajcie, mo偶ecie tylko popatrze膰!
Uwaga! S膮 delikatne!
Mo偶ecie dotyka膰 tylko wzrokiem.
Elli, mo偶esz podej艣膰?
Dziewczynki, kt贸re przebranie chcecie?
To nie twoje, to Elli.
Str贸j syrenki.
Moja mama jest sto razy 艂adniejsza.
Chcia艂bym z ni膮 porozmawia膰.
Nie tak je si臋 lody.
Poka偶臋 ci.
Uwa偶aj!
Wepchn膮艂e艣 mi do nosa!
W szkole przygotowujemy przedstawienie.
- B臋d臋 przebrana. - Za kogo?
Zgadnij.
Nie umiem zgadywa膰.
S艂owo.
Spr贸buj chocia偶!
Za Smerfetk臋?
Mam niebieskie cia艂o i zielone oczy.
Czyli nie Smerfetka.
Podpowiedz.
- Pingwin! - Nie!
- Madonna? - Nie!
Tancerka?
- Tancerka brzucha. - Nie.
Poddaj臋 si臋, Elli.
Nie powiem ci, 偶eby艣 mia艂 niespodziank臋.
OK.
Mieszkam w oceanie, ale 偶yj臋 z g艂ow膮 w chmurach.
Marz臋, by zobaczy膰 艣wiat nade mn膮. Ludzi, domy, ogrody.
Mie膰 pi臋kn膮 dusz臋. Pozna膰 rado艣膰 nieba i ziemi...
To moja rola. To mam powiedzie膰.
Brawo.
TO...
bardzo 艂adne.
M贸wisz szczerze?
Oczywi艣cie.
Na scenie zakr臋ci mi si臋 w g艂owie?
Nie wiem.
To tw贸j ojciec?
Skaczesz do morza?
Skoczkowie uwa偶aj膮 si臋 za nie wiadomo kogo, a ten to zero.
- To tw贸j ojciec? - Ten zasraniec?
Tak, to m贸j ojciec.
Uwa偶aj, bo uwierz臋.
Superman.
Spadajcie.
Dlaczego k艂amiesz?
Przepraszam, przepraszam.
FSZYSTKO W PO呕膭DKU, PODRU呕脫J臉, KOCHAM CI臉 MAMA
Anio艂ku?
Anio艂ku!
Mathilde!
Otw贸rz!
Otwieraj! Otw贸rz, do cholery!
Wiem, 偶e tam jeste艣!
Gdzie moja c贸rka?
Wzi臋艂a艣 Ja?
Oddaj mi j膮!
Gdzie moja c贸rka! Wpu艣膰 mnie!
Tu jej nie ma.
Elli, chod藕 do mnie.
- Chod藕 do mnie! - Straszysz moj膮 c贸rk臋.
Skarbie,
widzia艂a艣 dzi艣 Elli?
Co艣 si臋 sta艂o?
To nie jest mama Elli, tylko duch.
Mama Elli nie 偶yje.
Niech pan otworzy!
Tu Marlene, s膮siadka.
Bardzo prosz臋.
Nie wiem, gdzie jej szuka膰.
Sama ju偶 nie wiem.
Kiedy wyjecha艂am...
Przesta艂am my艣le膰.
O niczym ju偶 nie my艣la艂am.
Czemu w艂a艣ciwie panu o tym m贸wi臋?
Nie boi si臋 pan wiecznej samotno艣ci?
A ty sk膮d si臋 tu wzi臋艂a艣?
Powiedz, co tutaj robisz, Elli?
Zrobi艂am kolacj臋.
Nie powinna艣 tu przychodzi膰.
Nie jestem twoim ojcem,
rozumiesz?
Kocham ci臋, chc臋 z tob膮 mieszka膰.
Patrzcie! Powr贸t Mike'a Tysona!
Chcesz si臋 bi膰? Dawaj, jestem got贸w!
Co pijesz?
- Serio? Pytasz powa偶nie? - Tak.
Dajcie jej na spr贸bowanie, b臋d膮 jaja.
Tylko nie upu艣膰, ma艂a.
Ma艂a zna si臋 na rzeczy. Szacun.
- Ile masz lat? - Jedena艣cie.
Serio?
Tak.
Powa偶nie? Masz jedena艣cie lat?
Tak.
Moja siostra ma osiem lat i jest wi臋ksza.
Daj臋 whisky misiom, 偶eby spa艂y.
Pije nierozcie艅czon膮.
Radzi sobie lepiej ni偶 ty.
Raz.
Dwa.
Trzy, cztery, pi臋膰...
M贸j Anio艂ku.
Szko艂a Joliet-Curie?
Rozmawiam z dyrektorem?
Dzwoni臋, poniewa偶...
Moja c贸rka zachorowa艂a.
Tak, Elli.
Elli to moja c贸rka.
Dobrze.
Chcesz wi臋cej?
Jest chleb, zrobi艂am zakupy.
Nie jestem g艂odna.
Dyrektor szko艂y m贸wi艂,
偶e jutro macie przedstawienie.
To super.
Nie przychod藕.
Marz臋, by zobaczy膰 艣wiat nade mn膮.
Ludzi, domy, ogrody.
Dawaj, napij si臋! Poka偶, co potrafisz!
Chcemy wszyscy zobaczy膰!
Pij!
Tch贸rzysz?
Dostaniesz za swoje!
Teraz wzywamy na scen臋 nasz膮 morsk膮 kr贸lewn臋,
ksi臋偶niczk臋 o czu艂ym sercu...
Nasz膮 syrenki?
Ksi臋偶niczk臋 o czu艂ym sercu.
Nasz膮 syrenki?
Nasz膮 syrenk臋!
M臋偶na o艣miorniczko i ma艂y krabie, przyb膮d藕cie z pomoc膮!
Przepraszam, szukam Elli. Gra syrenk臋.
- Widzia艂 j膮 pan? - Nie.
Dzi臋kuj臋
Znacie Elli?
Widzieli艣cie j膮? Gra syrenk臋.
Nie martw si臋, znajdzie si臋.
A j膮 widzia艂a艣?
Pom贸偶 mi.
Mieszkam w oceania, ale 偶yj臋 z g艂ow膮 w chmurach.
Marz臋, by zobaczy膰 艣wiat nade mn膮.
Ludzi, domy, ogrody.
Mie膰 pi臋kn膮 dusz臋.
Pozna膰 rado艣膰 nieba i ziemi.
ANIELSKA TWARZ
Tekst: Anna Maria Nowak
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.