Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Corsican
Croatian
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Polish
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
www.napiprojekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
/Wysiadać! /Po kolei!
/Ruszać się!
/Cisza!
/Mężczyźni na prawo, /dzieci na lewo.
/Rozbierać się. /Wszyscy!
/Gotowi..?
GETTO /Ognia!
/22-go czerwca 1941 roku, /niemieckie oddziały wkroczyły na Litwę...
/...i rozpoczęły okupację jej stolicy - Wilna.
/W niespełna sześć miesięcy, /Niemcy wymordowali ponad 55 tysięcy Żydów...
/...w lasach wsi Ponary, /niedaleko Wilna.
/15 tysięcy tych, którzy ocaleli, /stłoczono w 7 wąskich uliczkach getta...
/...pod wodzą Rady Żydów /ustanowioną przez Niemców.
Czy mogę wziąć sobie parę butów?
Proszę.
Wracać do roboty!
Hej, podejdź no tu.
Zrzuć to z siebie.
Podaj jej sukienkę.
Włóż ją.
I beret...
Podejdź tutaj.
Popraw włosy.
Włóż beret.
Odwróć się.
A to co takiego? Nie wiesz o tym, że Żydówkom nie wolno zachodzić w ciążę?
Podejdź tu, podejdź bliżej...
Pokaż mi co tam masz.
Kilogram fasoli?
Gdzie to kupiłaś?
Nie kupiłaś... Ukradłaś...
Ukradłaś kilo fasoli z wojskowego magazynu. Pod ścianę! Ruszaj się!
- Stop! Halt! Arretez! Stoi! - Przestań, durna kretynko!
- To Haya, oszczędźcie ją! - On nas zaraz zabije...
- A coś ty za jedna? - To on dał jej fasolę.
Wierutne kłamstwo.
- Strzel mu w łeb. Uwolnij nas od tego szczura! - Stul pysk!
- Czy to ty dałeś jej fasolę? Tak czy nie? - Nie!
Na miłość boską, ta kobieta to nie złodziej. To jest Haya, prawdziwy słowik w naszym getcie.
Swego czasu była gwiazdą, teraz nie ma gdzie występować, nawet w tym malutkim teatrze.
Ona umiera z głodu.
Wszyscy do mnie!
- Dessler! - Tak, proszę pana!
Przynieś wagę!
Macie 30 sekund, na wyzbieranie każdego ziarenka, które ukradła.
Start!
/To Srulik, szalony brzuchomówca...
/..zwykł rozbawiać strażników bram getta, /w zamian za pajdę chleba.
/Wraz ze swą głuchoniemą przyjaciółką Liną.
Stop!
Dessler! Ile tego jest?
940 gram, proszę pana.
To o 60 gram za mało. Jak za to zapłacisz?
Czy powinienem użyć... tego?
Czy tego?
- Wybieraj! - Tamto!
Znasz to?
Zaśpiewaj.
Tamten Żyd powiedział, że jesteś śpiewaczką.
Śpiewaj, albo oboje staną się pożywką dla robali.
Zaschło mi w gardle.
Dlaczego nic nie mówiłaś?
- Zaśpiewam jedną z naszych piosenek. - Bardzo proszę, droga pani.
Po śmierci ciężko jest śpiewać.
Ruszcie się! Niemcy są w getcie.
Ta pieśń była warta 10 gram fasoli.
Jednak dam ci szansę udowodnić, że sztuka może być warta kolejnych 50.
- Dessler! - Słucham pana!
Zwołaj Radę Żydów w moim biurze! Natychmiast!
Ale ostrzegam... Jedna fałszywa nuta i jesteś skończona.
/Jak widać był to pan /życia i śmierci w Wilnie.
/Nazywał się Kittel. /Miał 22 lata.
/Wieści w getcie rozchodziły się /z prędkością światła.
/Zadaniem Kittla /była jego likwidacja.
/Jacob Gens, /dowódca żydowskiej policji w getcie..
/..groził, że każdy przypadek roznoszenia plotek, /karany będzie aresztowaniem i torturami.
- Tana, zabierz ich kanałem do teatru. - Dobrze, panie Gens.
Szybciej!
- Na miłość boską, zostaw mnie. - Nie pozwolę ci zginąć wśród szczurów.
Nie mamy czasu. Idźmy dalej.
Srulik!
Srulik.
Obudź się. Gdzie jesteś?
Srulik.
Srulik.
- Gens? - Złaź na dół.
- Niemcy pozwolili nam na otwarcie teatru. - Teatru?
Musimy zacząć natychmiast, zanim się nie rozmyślą, a ty się tym zajmiesz.
Tu masz papier i ołówek. Zrób listę wszystkiego co będzie ci potrzebne.
Jakob..
Jutro rano o 7.30 bądź w moim biurze, miej listę ze sobą.
- To nie jest dobry czas, na grę w teatrze! - To właśnie najlepszy czas!
Jakob, krew tysięcy Żydów nie zdążyła jeszcze stężeć. Jak moglibyśmy grać w teatrze?
Tana.
- Wyciągnij ich stamtąd. - Oczywiście, mamy tu ranną dziewczynę.
Dzwoń szybko do dr. Weinera!
Ostrożnie!
- Znasz ją? - To Judith, koleżanka z klasy.
- Na Boga, Uma. Weiskopf, podaj wodę! - Kim ona jest?
Była teatralną gwiazdą. Grywała Heddu Gabler i Lady Macbeth.
- Jaką lady? - Strzelają do wszystkich, uciekała z nami przez las.
Podaj morfinę.
Leah!
- Widziałaś Reika? - Nie.
- Nie przeżyje operacji. - To jej ostatnia szansa, podaj mi skalpel!
Czy ktoś widział Reika?
- Liuba! - Yankl!
Reika!
To córka Sary! Gdzie twoja mama?
Wyjdzie z tego. Dzięki Bogu, to niemiecka kula.
Srulik, podaj wodę.
Czy to jedyne czego się dziś dowiem?
Gens przemycił ludzi kanałami.
- Partyzantów? - Nie, aktorów, tancerzy i muzyków.
W takim razie pogratulować. Szykuje nam się po wszystkim jakieś przedstawienie.
- Panie Gens, proszę poświęcić mi chwilę. - Co znowu?
- Wie pan może, ilu krawców jest się w getcie? - Krawców? Pojęcia nie mam.
- A ile maszyn do szycia? - Mów w czym rzecz.
Proszę spojrzeć, widzi pan? Krawcy, maszyny... przeszukałem wszystko.
Czy jest coś co łączy piękną Hayę i tego zabawnego lalkarza, jak mu tam?
Srulik? Nic o tym nie wiem.
Daj spokój, przecież tobie też się podoba. Ale jeśli tylko ją dotkniesz, to kula w łeb.
Żartowałem tylko. Ja też jej nie tknę. Wiesz: "czystość rasowa".
A niech te nasze chore rasowe wytyczne...
Dziękuję.
Odpal mu!
- Proszę... - Co tam masz?
- Zniszczone transportem niemieckie mundury. - Co do diabła...?!
Zajmiemy się nimi! Od Rosji po Niemcy, wypierzemy, naprawimy...
...potem odeślemy z Niemiec na rosyjski front! Jesteśmy dokładnie po środku!
Mówisz mi... że powinniśmy zaoferować Niemcom...
Proszę oddać mi ten budynek, a ja rozkręcę ten interes.
Ilu ludzi potrzebujesz?
Setkę.
Na początek. Następnych 50, kiedy będzie więcej pracy.
Przemyślę to.
Zacznijmy od razu! Pan przedstawi propozycję Niemcom....
Pan przedstawi propozycję Niemcom, na konkretnych liczbach, tak jak lubią.
Zaakceptują ją natychmiast! A już jutro otrzymam 100 pozwoleń na pracę.
Jesteś bardzo pewny siebie.
Jak się nazywasz?
Weiskopf.
Nazywam się Weiskopf.
W porządku, Weiskopf. Wpadnij do mojego biura.
/Gens, były oficer armii litewskiej, /przekonał komisarza okręgowego...
/...że w getcie są wykwalifikowani pracownicy, /którzy potrafią przyczynić się dla Rzeszy.
/Niemcy ogłosili, że w mieście /jest niewykorzystana żydowska siła robocza...
/...która zostanie uprawniona do pracy, /przez niemieckie władze.
Czy wiesz co ci ludzie mają ze sobą wspólnego?
- Są artystami, aktorami, muzykami... - Oni nie mają zezwolenia na pracę.
Jeśli otworzysz teatr, będę mógł je załatwić, a wtedy otrzymają przepustkę do ocalenia.
- To Dessler. - Potrafię go wywąchać na milę.
Chołota!
Wepchnij mu to w tyłek!
Żadnego teatru na cmentarzysku!
Żadnego teatru na grobach naszych bliskich!
"Gestapo przesłało raport do Berlina, o wzroście populacji Żydów w getcie...."
"...co rodzi konieczność jej redukcji. Staniemy więc w obliczu nowych..."
/Opozycja w getcie, /skupiała się wokół Hermana Kruka...
/...bibliotekarza i kronikarza getta.
Co to ma być? Dlaczego protestujesz przeciwko otwarciu teatru?
Jacob, w lasach Ponar, niecałe 6 mil stąd, ziemia wciąż krwawi.
Było 70 tysięcy Żydów w Wilnie. A ilu zostało? 15 000?
-16 000. - Teatr! To odrażające!
- Dina, zostaw nas samych. - Dina, zostaniesz!
I zanotujesz każde słowo, które zostanie tu wypowiedziane.
"Niniejszym pragnę wyrazić swoją solidarność z ludźmi tu żyjącymi..."
"...reprezentującymi wszystkie grupy społeczne w getcie..."
"...jak również ze związkami zawodowymi, czyli konkretnie tobą!"
"Słuchając tego, komisarzu żydowskiej policji..."
"...i "opiekunie" związków z ramienia niemieckich władz..."
"...słyszę wspaniałą śpiewaczkę, uczącą się niemieckich piosenek.."
"...w celu uleczenia niemieckiej tęsknoty za ojczyzną!"
Dokończymy tę rozmowę kiedy indziej. Jutro, bądź gotowy. Kropka!
Związki zawodowe odrzucają zaproszenie.
Nie będziemy uczestniczyć w tej żałosnej farsie. Kropka!
Związki zawodowe niniejszym uległy rozwiązaniu.
Jakob!
Ale związek to jedyna demokratyczna organizacja w getcie!
Aleś mnie rozczulił!
Szanowni goście, panie i panowie...
...dzisiejszego wieczora świętujemy otwarcie naszego teatru.
To jest kolejny krok w naszych staraniach o uczynienie życie w getcie bardziej normalnym.
Pozwólcie państwo, że przedstawię naszego dyrektora artystycznego.
Witam panie Gens!
- Jak się panu podoba nasz teatr? - Bardzo tu przyjemnie.
- Czy wie pan ile mamy tu miejsc siedzących? - Nie mam pojęcia.
Tyle ile tyłków je wypełnia!
Wstydziłabyś się!
- 315. - A ile sprzedaliście biletów?
- 335. - Kłamca!
35 rozdano drobnym złodziejaszkom i przydupasom...
- Czy to prawda? - Przysięgam!
Kilku z nich siedzi nawet tutaj, w pierwszym rzędzie.
Panie i panowie, mogę was zapewnić, że dzisiejszy wieczór zapewni również...
..wikt i opierunek dla najbiedniejszych. Już nikt w getcie nie będzie głodował!
- Brawo, Gens, brawo! - Niech ci Bóg błogosławi!
A teraz - oddajmy scenę naszym artystom!
Śpiewaj, śpiewaj Żydówko.
Przecudnie Żydówko! Urzekłaś moje serce, cholera!
O! Moje serce! A gdzie ja je mam?
A, tutaj jest! Na szczęście nadal bije.
Dam ci szansę udowodnić, że sztuka może być warta 50 gram fasoli.
Ale uważaj! Jestem koneserem! Jedna fałszywa nuta i po tobie!
/Wieść o sukcesie premiery, /rozpierzchła się po getcie.
/Teatr miał nadal funkcjonować.
Uwaga! Aktorzy!
Wieczorem o 19.00 mamy próbę w teatrze. Nie zapomnijcie o niej.
/Oczywiście przemyt był nielegalny, /ale też niezbędny w warunkach getta.
/Gens tolerował tę sytuację, /dopóki nie stał się on na tyle odważny...
/...że szmuglowano luksusowe przedmioty, /takie jak perfumy, papierosy czy szampana.
Spokojnie dzisiaj. Wracajmy do łóżek.
Stać, albo strzelam!
Spokojnie, spokojnie....
Gerstein, znów nie przestrzegasz godziny policyjnej?
Za dużo czasu spędziłem w synagodze.
- To kłamstwo kosztuje 3000 rubli. - Ale Bóg mi świadkiem.
- 4 000. - Przysięgam...
5000.
Albo spędzisz miesiąc w areszcie.
- Otwieraj. - I pozwolić się wydostać duchom?
- Rozwal to gówno! - Ale tam może być broń z podziemia!
To jest czarny rynek więc go obciążymy i basta! Zabierz ją stąd!
Tym razem ocaliłem ci skórę, następnym razem bądź bardziej ostrożny.
- Ubijmy interes - 3000. - Nie, umówiliśmy się na 8000.
- Gens dostał 5. - 8000 i ani centa mniej.
Dam ci 3 i ani centa więcej.
Zgoda, niech będzie 3.
Raz, dwa, trzy...
...cztery, pięć, sześć, siedem, osiem!
Cholera, zabiłeś go!
Weiskopf, mamy tu próbę!
Wypróbujcie... to!
Za waszą nową kurtynę, zawieście ją!
To jest mój dar dla tego teatru. Lechaim!
W porządku, zróbmy sobie przerwę!
Ale proszę nie upijcie się za bardzo.
Przestańcie narzekać i spójrzcie na mnie. Kim byłem przed wojną? Biednym krawcem.
- A kim jestem teraz? - Kalifem getta!
Stu pięćdziesięciu Żydów pracuje dla mnie.
Niemcy wciąż ślą zlecenia. Biznes kręci się coraz lepiej z dnia na dzień.
- Ale czy ja siedzę na pieniądzach? - Nie, siedzisz na swoim tyłku!
Srulik, chodź do mnie.
Masz... na kolejne przedstawienie.
Weźcie ze mnie przykład a getto będzie przynosić dochody.
A Niemcy...
...będą nas potrzebować.
Staniemy się niezbędni w ich działaniach wojennych. A wtedy...
...dzięki temu... ...przetrwamy.
Heil. Weiskopf.
Nie przywitacie się ze mną?
Szczęść Boże!
Weiskopf?
Co jest w tej walizce?
To jest Schmeisser.
Otwórz ją.
Podaj mi to.
A co jest w tamtej?
- Saksofon. - Saksofon!
Dlaczego cię uwielbiam, Weiskopf?
Bo...
...jestem wydajny i wspieram działania wojenne.
- A kto pozwolił ci na bycie wydajnym? - Pan mi pozwolił.
Nie znoszę wazeliniarzy! A dlaczego?
Jest pan artystą.
Tutaj!
A co kochają artyści?
- Fantazję. - Zgadza się.
Co jeszcze?
Piękno.
Rozumiesz, Weiskopf?
Uwielbiam cię... ...bo jesteś piękny i twórczy.
Przyjechałem do twojego getta, gdzie wszystko jest pełne życia.
A to... ...to dopiero początek.
Czy kiedykolwiek marzyłeś o tym, że zajdziesz aż tak daleko, Weiskopf?
Nie, nigdy...
Co jeszcze kochają artyści?
- Prawdę. - Racja.
Sztuka nigdy nie stanie się doskonała bez prawdy!
Prawdy, Weiskopf... Jaka jest różnica pomiędzy...
...częściową a całkowitą likwidacją żydowskiej rasy?
Mord na wszystkich Żydach z wyłączeniem mnie to częściowa likwidacja.
Kiedy zabije pan również mnie, wtedy likwidacja będzie całkowita...
Brawo. Weiskopf, brawo.
Arntgen.
Gdzie jest śpiewaczka?
Gdzie ta, która jest mi winna jeszcze 50 gram fasoli?
Swanee. On chce Swanee.
Tancerze! Tam!
Grajkowie, przygotujcie się!
Rezerwowi, pod ścianę!
Dajecie mi swoimi występami wiele radości. Ale jest jeszcze wiele do zrobienia.
Kiedy tańczycie w rytm jazzu, wasze ciała muszą być zrelaksowane.
O tak!
A ty całkiem nieźle śpiewasz.
Oceniam cię na 25 gramów w skali Kittla.
Weiskopf!
Chyba nie chcesz, aby moi artyści, występowali na scenie w takich łachmanach?
Daj im najlepsze kostiumy ze swojego magazynu.
Dam im najpiękniejsze, ze wszystkich jakie kiedykolwiek miałem.
Lepiej, żeby tak się stało.
Przyjdę zobaczyć to przedstawienie.
Hej, Żydzie!
Podejdź tu.
- Co tam grzebiesz w tych starych książkach? - Chcę je zabrać do biblioteki. Mam pozwolenie.
- To ty jesteś bibliotekarzem... - Tak to ja.
Pewnie!
Byłem w tej waszej bibliotece. Bardzo imponująca. A ty się nazywasz...?
- Kruk. - No tak oczywiście, Hermann Kruk
Włóż te książki do wozu! Nie, nie, nie....
Ty.
Zapraszam, profesorze Kruk. Proszę wsiąść.
- Co pan myśli o działalności Gensa w getcie? - Robi co może w zaistniałych okolicznościach.
Chcemy go zdjąć ze stanowiska i oddać je panu we władanie.
Pan by się lepiej na nim sprawdził.
W obliczu nadejścia Rosjan, powinien pan wyznaczyć jakiegoś komunistę.
- Dobre, ale nie... Pan by nam wystarczył. - Dziękuję, ale nie jestem zainteresowany.
Marnuje pan okazję. Proszę pomyśleć o tym co będzie po wojnie.
- Powinien pan pomyśleć o ojczyźnie. - Moją ojczyzną jest kultura.
- Kultura musi być wspierana władzą. - Nie drogi panie, władza może ją tylko korumpować.
Proszę mi wierzyć, że są Żydzi pragnący władzy. Nadejdzie taki dzień, gdy powstanie kraj...
...które zaopiekuje się pańską kulturą.
/To już drugi przemytnik został /zamordowany w ciągu jednego miesiąca.
/Gens złożył obietnicę Gestapo /czuwania nad porządkiem i prawem w getcie.
/Teraz, wszystko leżało w jego gestii, /musiał się wywiązać z obowiązków.
Czwartego kwietnia, 1942 roku...
..żydowski sąd w Wilnie wydał wyrok na Yankla Polikanskiego...
...i braci Yitzhaka i Elia Geivisha.
Tych trzech bandytów zamordowało mieszkańca naszego getta Yossefa Gersteina.
Zostali uznani winnymi morderstwa pierwszego stopnia i skazani na śmierć.
Obowiązkiem naszej policji jest pilnowanie porządku w getcie.
Dlatego dojdzie dziś do egzekucji tych trzech kryminalistów...
...którzy zamordowali niewinnego Żyda.
Nasza policja wykona ten wyrok.
Zaczynajcie.
Yankiel!
Yankiel!
Uma!
Dessler...
Levas. Averbuch. Zróbcie to.
No już!
Nie!
Nie!
Nie, nie...
Proszę...
Gens, potrzebuję kobiety, z najwyższej półki. Nie wiesz czasem gdzie taką znaleźć?
Panie Weiskopf! Panie Weiskopf!
Chodźcie za mną.
Nasza pralnia.
Spójrzcie. Niemieckie mundury, prosto z rosyjskiego frontu.
O jednego gestapowca mniej!
Biedaczysko, osrało się przed śmiercią. Możecie powąchać.
Najczystsze aryjskie perfumy!
Tutaj wszystko się spiera! Tłuszcz, błoto i krew oczywiście.
Spójrzcie co się pojawia, przegniły czerwono-czarny szlam.
A teraz przejdźmy do warsztatu krawieckiego, proszę za mną.
Oto kostiumy na wasze przedstawienie, co tylko chcecie, bierzcie bez skrępowania.
Dowolny model, dowolny rozmiar.
Ubrania to jedyna rzecz, której tu nie brakuje.
To coś, czego jest więcej, niż gdziekolwiek.
A więc...
...czujcie się jak u siebie. Do wyboru, do koloru.
/Ulotne wspomnienie moich rodziców.
Dziękuję.
- Dziękuję. - Zatrzymaj ją.
- Och, to pan. - A kogo się spodziewałaś?
Humphreya Bogarta?
Jesteś świetna na scenie.
Może pewnego dnia, będziemy mogli razem zaśpiewać i zatańczyć.
Nie mogę się doczekać tego dnia.
Ja również.
Do zobaczenia po wojnie.
/Tu radio Moskwa...
/Nasza audycja w języku angielskim. /Wydarzenia, czyta Ljudmilla Baratova.
/Dzisiaj, 31 stycznia, 1943 roku...
/...dowódca 6 niemieckiej armii, /Field Marshall Fridrich von Paulus...
/...poddał się Armii Czerwonej.
/Bitwa pod Stalingradem, która trwała /ponad 4 miesiące, właśnie się skończyła.
/91 tysięcy niemieckich żołnierzy, /dowodzonych przez 24 niemieckich generałów...
/...wzniosło białą flagę /w kierunku sowieckich żołnierzy.
/Zwycięska Armia Czerwona odzyskała 250 tysięcy /korpusów w Stalingradzie i jego okolicach.
/Radio Berlin ogłosiło, że wszystkie /kawiarnie, restauracje i kina na terenie Niemiec...
/...będą zamknięte przez 3 dni /w związku z klęską odniesioną pod Stalingradem.
- Krew doskonale pasuje do niemieckich mundurów. - Dziury po kulach jeszcze lepiej.
Pan Gens przyszedł.
Zamknij drzwi... Z drugiej strony!
- Co się stało? Zranił się pan? - Nie...
- To przez Rosjan. Stłukli nas na froncie. - Bardzo mi przykro.
To co się teraz dzieje na froncie, stawia nas w trudnej sytuacji na przyszłość.
- Z pewnością. - Nie, nawet nie wiesz o czym mówię..
Himmler wydał rozkazy likwidacji wszystkich gett na wschodzie.
Mamy więc wspólny cel. Getto musi przetrwać tak długo jak to możliwe.
Ale jeśli Himmler będzie naciskał to co pan zrobi?
- Mam pewien plan. - Zamieniam się w słuch.
Utworzę niewielkie getto niedaleko getta wileńskiego.
Następnie poddam je likwidacji jako pierwsze, w zamian za getto w Wilnie.
- Czy wileńskie pozostanie nietknięte? - Musimy coś zrobić, żeby pokazać...
...że likwidacja jednak postępuje, np. poprzez deportację obozu w Estonii.
Ale możemy zastosować tę politykę, tylko przy braku gwałtownego oporu.
Bo jeśli będzie on miał miejsce, to to będzie koniec getta.
Będę współpracował z panem, tak długo jak wasi ludzie będą trzymać się z daleka od getta.
Mam tutaj nieograniczoną władzę i nikt nie stanie mi na drodze.
Zgoda! Rozwiążę Radę Żydowską a ty staniesz się jedynym dowódcą getta.
A Dessler zastąpi ciebie na stanowisku komisarza Żydowskiej Policji.
Nie mógł pan dokonać lepszego wyboru.
Nie sądzisz, że to jest okazja do tego, żeby poświętować?
- Straciłam 6 kilo w 3 tygodnie. - Nie ma nic lepszego niż dieta-getta!
Niemki powinny tego spróbować.
Uma. Czy powinnam je upiąć w ten sposób?
Daj, pomogę ci.
Czy jest coś między tobą a Desslerem?
- Rozchorowałaś się? - Przecież to oczywiste, że ma cię na oku.
Ja nawet nie potrafię znieść jego zapachu.
A jeśli Gens by cię o to poprosił?
Potrzebuje informacji na temat planu Kittla, a ty byłabyś idealną wtyczką.
Jakoś bym to zniosła.
/Mimo widocznych objawów, /zbliżającej się likwidacji getta...
/...plany Gensa co do rozkwitu /interesów wciąż były realizowane.
/Wehrmacht wciąż dosyłał nowe zlecenia.
Spadaj!
Nie przyszliśmy tu, żeby się bawić, tylko po zgodę na otwarcie nowej fabryki.
No i co mam niby zrobić? Przespać się z Kittlem?
Wyklaruj kobietom, jak się uszczęśliwia Niemców.
Lechaim!
Lechaim!
To odpowiedni moment Weiskopf. Idź się z nim rozmówić.
Pokaż nam swój cudny tyłek. Gacie w dół!
Brawo, Dessler, brawo!
Nareszcie możemy zobaczyć twoje ludzkie oblicze.
Policja! Gacie w dół!
Wszyscy, jak jeden!
Timan, weź kamerę!
Z drogi!
Fenomenalnie!
Zamknij oczy.
Teraz otwórz.
To tylko perły, ale gdybyś tylko wiedziała skąd pochodzą. Nie!
Zaczęliśmy od butów, skończyliśmy na perłach, a ty wciąż jesteś mi winna 25.. nie 20 gram fasoli.
Za tą jedną piosenkę...
..i kiepski gust co do facetów.
5 gram fasoli, tylko tyle jesteśmy teraz warci.
- Zaczął od kozaka, skończył na czworaka. - Nasi dzielni przyjaciele!
Kto jest dzielny? To tylko żydowska chutzpa.
Narażasz się na kłopoty.
Umyj głowę, to rozwiąże wszystkie problemy.
- Umyć głowę, po co? - Włóż głowę do wody 2 razy...
...ale wyciągnij tylko raz!
Założę się, że nie ośmielisz się, na ostrzejszą chutzpę, niż ta.
- O ile? - Tego już za wiele!
On idzie o zakład! Moja głowa za 1000 marek.
Mam przy sobie tylko 200.
Ależ proszę, panie Kittel, bardzo proszę.
- Ale potrzebuję tysiąc. - Tak, jest tysiąc.
Masz ołówek? Podpiszę, że tyle mi pożyczyłeś.
Ależ to nie jest konieczne. Nie ma jak niemiecka uczciwość.
Wzięliście Kijów i oddaliście, tak jak Stalingrad. Z pewnością oddasz mu kasę co do grosza.
- Nie, dziękuję! - Weź to, kretynie!
- Okradanie złodziei to nie przestępstwo. - Dosyć!
Wynoś się, debilu!
Teraz albo nigdy, idź!
Panie Kittel, czy nie zechciałby pan rzucić okiem na moją ofertę?
Janse, Weiskopf. Wermacht oferuje ci pięcioletni kontrakt.
Czy mogę to ogłosić?
W tym celu pojedziesz spotkać i zaprzyjaźnić się z Goeringiem do Berlin.
Ręce precz! Ona jest moja!
Uwaga, uwaga!
Mam wspaniałe wieści.
Podpisuję pięcioletni kontrakt....
....z Wermachtem!
Jadę do Berlina, na negocjacje z Goeringiem!
Dostaniemy 400 ciężarówek mundurów do odświeżenia!
Będziemy produkować mundury, ubrania...
Będziemy produkować mundury, ubrania, oficerki...
I za to wznieście kieliszki i lechaim!
Chcę być szczęśliwy.
Ale nie mogę...
Wy też chcecie?
- Jesteś szczęśliwy? - Tak, jestem.
- Nie jesteś. - Staram się jak mogę.
Getto w Oszmianie niniejszym powstało...
...niedaleko wileńskiego.
Ale jest jeden, mały problem.
W Oszmianie jest 4000 Żydów.
A to o 2000 za dużo.
- Twoi policjanci, pod dowództwem... jak mu? - Desslera.
Dessler!
Słucham pana!
Jedziesz do Oszmiany i zajmiesz się selekcją...
Tak jest!
- Jeszcze tu jesteś? - Policja! Uwaga!
- Macie dwie minuty na gotowość do zadań! - Haya
Panie Kittel...
2000 Żydów z 4000, czy aż tylu może być bezproduktywnych?
- Ilu więc jest? - Nawet nie 1000.
Niech będzie 1000.
A jeśli się okaże, że tylko 800 jest nieproduktywnych?
Nawet ze starego pryka, na inwalidzkim wózku, kręcącego...
kołami by zaczął płynąć prąd można nazwać produktywnym.
Ma pan całkowitą rację, panie Kittel. Wiek to doskonałe kryterium.
Więc każdy powyżej 80-tki.
- Powyżej 70-tki. - Umowa stoi.
- Ale nie mniej niż 700 ludzi. - Nie więcej niż 700 i nie mniej niż 500.
Czym jest setka ludzi dla starych przyjaciół? 600 - to moje ostatnie słowo.
- Dessler! - Tak, proszę pana!
8 litewskich milicjantów przyłączy się do ciebie.
Oddasz w ich ręce staruszków...
...a sam zajmiesz się resztą.
- Zrozumiano? - Tak jest, proszę pana!
/Co utrzymywało mnie w tym pędzie?
/Nadziej w to, że Armia Czerwona /wkroczy i wyzwoli getto...
/..podczas gdy my żyjący, /będziemy w stanie jej za to podziękować.
Gdzie moje klucze?
- Klucze do mieszkania? - Chodź babciu.
- Ktoś ukradł mi klucze. - Klucze? Odnajdę je, w porządku.
Gdzie jest mój syn? Proszę odszukaj mojego syna.
- Powiedz mu, że potrzebuję nowych kluczy. - Nowe klucze, tak.
Odzyskasz je, już niedługo.
Panie i panowie! Rok temu, kiedy otworzyliśmy nasz teatr...
...niektórzy zapierali się, że nie będą występować na grobach.
Minęło zaledwie 12 miesięcy, a spójrzcie na to miejsce!
110 przedstawień! Ponad 35 000 sprzedanych biletów, w getcie...
...w którym żyje tylko 15 000 ludzi!
Wszystkie bilety są wyprzedawane na tydzień przed występem!
Panie i panowie z dumą zapowiadam piosenkę...
...która wygrała konkurs, a zaszczyci tę szczególną okazję.
Zwycięska piosenka została skomponowana przez 11-latka chłopca - AIexa Wolkowiskiego..
...a zostanie wykonana przez chór dziecięcy z naszego getta!
Nie przychodzimy do teatru po to, żeby przypominać nam o śmierci!
- Rozbawcie nas! Pozwólcie zapomnieć! - Nie chcemy takich przedstawień.
Żądamy dobrej sztuki!
Czuję ruchy dziecka.
Gens twoi ludzie narzekają, że te występy nie są wystarczająco dobre?
A co powiedzą na coś bardziej realistycznego? Podejdź do sceny.
Dawno, dawno temu, mężczyzna wziął ślub z kobietą i urodziło im się dziecko.
Czy przyczynili się do pomnożenia populacji?
- Tak, malutka? - Nie, nie pomnożyli.
Świetnie! Chodź do mnie.
Kilka lat później, urodziło się drugie dziecko.
Czy wtedy już się to udało?
- Teraz ty. - Dwoje rodziców - dwójka dzieci. Nadal nie.
Znakomicie. Podejdź.
A teraz... ..trójka dzieci...
- Tak, ty? - Pomnożyli.
Zgadza się, doskonale. Chodź do mnie.
To prawda, dzieci. Pomnożyli swoją rodzinę.
I dlatego, mamy teraz problem Gens.
Skoro Führer chce zmniejszania populacji, to trzecie dziecko jest...
- Panie Kittel, być... - ...albo nie być, oto jest pytanie, racja.
Dlatego pozwól nam teraz, na selekcję trzeciego dziecka.
Jeden ojciec, jedna matka, pierwsze dziecko i drugie.
Trzecie jest....
Zrób to, Gens.
Matka, ojciec, trójka dzieci. Zabieraj go.
- Trójka dzieci, zabieraj! - Nie!
Matka, ojciec, dziecko, dziecko, dalej!
Matka, dziecko, dziecko...
- Ojciec i dwójka dzieci. - Gens, ty morderco niewinnych dzieci!
Matka, ojciec, trójka dzieci. Zabierać go!
Matka, ojciec, trójka dzieci. Zabierać go!
Gdzie jest mój syn! Gens!
Matka, ojciec, dwójka dzieci. Jazda!
- Gdzie twoje drugie dziecko? - Mam tylko jedno.
Zamknij się!
Tu jest twoje drugie dziecko, głupcze!
Moje życie dobiegło końca!
Tu jest twoje drugie dziecko, głupcze! Trzymaj go!
Spuść go z oka a cię zabiję, kretynie!
Nie ma ojca? Zabierz ją, już!
Jakob!
Czy nie zginęła już wystarczająca liczba Żydów?
To śmiało, zabij kolejnego!
- Moje życie się skończyło. - Twoje życie już nie należy do ciebie.
Jest wespół z tysiącami innych.
Nie ma przyszłości w tym getcie.
Jesteś skazany na życie tak długie, jak długo będziesz mógł ratować nasze istnienia.
Odłóż tą broń.
Lub zastrzel nas oboje!
Selekcja.
Tu nie ma... Nie ma innego wyboru.
DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ
Lepiej jest tędy opuścić getto.
Tam nie ma niemieckich patroli i nikt nie złapie was w lesie.
Jeszcze jedno, jest decyzja o eliminacji Desslera?
Nie. W żadnym razie. Przez Powstanie Warszawskie Niemcy zrobili się nerwowi.
Najmniejszy ślad ruchu oporu zaważy o likwidacji getta.
- Rozmawiałaś z Sonią? - Nie poddam się aborcji.
- Nie możesz iść do lasu z dzieckiem. - Mam to gdzieś!
Ale ty możesz iść do lasu.
- Ja urodzę to dziecko. - Daj spokój.
Towarzysze! Nasi warszawscy bracia chwycili za broń...
..narażając Wermacht na poważne straty.
Niech żyje warszawskie getto!
Czy wyście wszyscy poszaleli?
Dessler!
Prowokujecie Niemców, kiedy Rosjanie są tak blisko?
Bo wśród nas są zdrajcy...
Stul pysk!
Kogo nazywasz zdrajcą?
Ty jesteś jednym z nich. Dokładnie wiemy co wydarzyło się w Oszmianie.
Tak, a niby co takiego? Dlaczego mi nie powiesz, skoroś taka pewna!?
Dessler. Ty zapędziłeś 406 starych i schorowanych Żydów...
...tam gdzie litewskie sługusy mogły dokonać na nich mordu!
A ty maczałeś palce w ostatniej egzekucji Litwinów.
A ty opróżniłeś 100 flaszek wódki wespół z mordercami!
..a tobie zależało tylko na błyskotkach dla swojej polskiej żony.
To ja biorę całkowitą odpowiedzialność za Oszmianę!
To ja wydałem rozkaz Desslerowi, by wykonał to ohydne zadanie.
Nazywacie mnie zdrajcą? Bardzo proszę!
Jedyne na czym mi zależało to uratować tak wielu Żydów ilu się tylko da!
Wstydu nie masz! Splamiłeś żydowski honor!
Starałem się ocalić żydowską krew, a nie żydowski honor!
Niemcy żądali 2000 Żydów!
Ja dałem im 406 starych i schorowanych ludzi. Wiem, że nic nie jest w stanie mnie wytłumaczyć.
Ich krew spływa po moich dłoniach. A powinienem był się trzymać z dala od tego?
Czy miałem kazać Niemcom zrobić to samemu? Wtedy zginęło by ich więcej: 2, 3, 4 tysiące!
Tak, tak, idźcie sobie!
Uciekajcie! Umyjcie ręce i włóżcie białe rękawiczki!
Idźcie, idźcie! Ocalcie swoje sumienia!
Jak już będzie po wszystkim, będziecie się chwalić czystym sumieniem.
Nieskazitelnym!
Tymczasem ja, Jacob Gens, pozostanę tu oczerniony....
...z ociekającymi krwią dłońmi.
Poddam się żydowskim sędziom. Stanę twarzą w twarz z oczerniającymi.
I wtedy wypowiem te słowa: "Uratowałem tylu Żydów, ilu było możliwe uratować.
Aby jednych poprowadzić ku wolności, innych musiałem posłać na śmierć.
Uczyniłem to tymi rękami. To był wyłącznie mój wybór.
Robiłem to dla was, abyście mogli zachować czyste sumienia...
...zatapiałem się w świńskim łajnie.
A co stało się z sumieniem Jakoba Gensa?
Nie dane mi było utrzymać je czystym.
Czy było?
Pokażę wam jak zdetonować bombę.
Zaraz po drugim transporcie musicie się nią posłużyć.
Zrób mi spis wszystkich ksiąg, znajdujących się w klasztorach Wilna.
- Ale po co? - Rosjanie niedługo tu będą.
- Ile razy ja już to słyszałem? - Nasza armia się wykrusza.
- Wszyscy oficerowie zostali posłani na wschód. - Więc dlaczego miałbym to wstrzymywać.
Jest pan bardzo daleko, od swoich sprzymierzeńców na froncie.
Panie Kruk, oboje wiemy o czym mowa...
Pan to dla mnie zrobi, a ja będę pana doglądał.
Przyczynił się pan do śmierci całej mojej rodziny. A teraz ja mam ratować panu życie?
Proszę tego nie brać do siebie!
Podziemie tego getta zbombardowało nasze wagony. Pan jest za to odpowiedzialny.
Proszę pomyśleć zanim pan odmówi.
Może mnie pan uśmiercić już teraz, może pan nawet wystrzelać kolejny tysiąc Żydów...
- ...nic nie zmieni oczywistego faktu. - Niby jakiego?
Wasze miasta będą wyburzone, a wasi ludzie...
...rozpierzchną się po powierzchni ziemi.
- A kto niby się do tego przyczyni? - Cywilizowane narody.
Czy tobie się wydaje, że alianci mają pojęcie co dzieje się w obozach?
Czy kiedykolwiek byli chociaż w pobliżu tych miejsc?
Kiedy skończy się wojna, będziemy czyści.
Nasze zbrodnie szybko ulecą z pamięci.
- Jeszcze zobaczymy. - Zgadza się, zobaczymy...
...ale najpierw...
...musimy przetrwać.
/Teraz Gens liczył na to, /że klęska Niemców jest na tyle blisko...
/...że nie zdążą oni już /dokonać likwidacji getta.
Już nie ma tu teatru, to nowa fabryka mogąca pomieścić 500 pracowników.
Ale mnie nie potrzeba kolejnych 500, 50 w zupełności mi wystarcza.
Spójrz... ...tu jest plan.
Tylko 50 nowych pracowników, a zmieszczę się w terminach.
Zaczynasz od jutra, a biuro wysyła ci kolejnych 500 pracowników.
Biuro może mi wysłać najwyżej 500 nowych inwalidów!
A co, bierzesz udział w zawodach? To tylko gówniany warsztat, szyjący gówniane mundury.
Nawet żydowscy inwalidzi są za dobrzy do tej roboty!
Nie waż się nazywać mojego przedsięwzięcia gównianym warsztatem.
To jest rozkwitające imperium i ja je zbudowałem. Ja!
To moje życie, moja dusza. To ja!
I nie pozwolę go zrujnować, twoją gównianą filantropią!
- Zaczynasz od jutra. To rozkaz! - Mam w tak zwanej dupie twoje rozkazy!
- Nie? - Nie!
Bo nad tobą jest ktoś jeszcze.
- Jeśli pójdziesz z tym do Kittla... - To co ty niby zrobisz?
Brawo!
Fantastyczna scena!
Nie warto by jej wykorzystać w waszej nowej sztuce?
- Pan Weiskopf otwiera tu swój nowy warsztat. - A co nie tak z istniejącym?
- Brakuje tam miejsca na nowe 500 maszyn. - Żeby umundurować resztę Europy?
Spodziewamy się 400 ciężarówek mundurów do wyczyszczenia.
Gdzieś ty się podziewała?
Opuszczam getto z grupą partyzantów.
Wydostaniemy się kanałami do lasu. Idziesz ze mną?
To okazja dla ciebie stać się bohaterem, będą cię uwielbiać. Wrzuć mnie do kanału...
Czy ty nie możesz przestać zachowywać się jak głupek?
Jeśli chcesz iść to, to idź. My za to zapłacimy.
Weiskopf, ile nowych pracowników ci potrzeba?
- Około... - Dokładnie...
- 50. - 500.
Potrzebuje 500 więcej, nie 50.
- Gdzie jest plan, który pokazywałeś mi rano? - Oddałem go Gensowi.
Podarłem go.
- Podarłeś plan? - To nie był żaden plan, panie Kittel.
To był szczyt megalomanii.
Powiedzmy, że kiepski żart.
Weiskopf...
Zmarnowałeś pół mojego ranka, na kiepski żart?
Jeśli możesz wydostać się z partyzantami do lasu...
Zrób to!
Gdybym była tobą, 5 minut bym się nie zastanawiała.
Haya!
Haya, nie zostawiaj nas!
Nie poddawaj się, pokaż, że potrafisz!
Sami się nie ocalimy.
Uratuj nas... umarłych!
- Jeśli nie będę zmuszony zatrudniać inwalidów... - Jeśli, jeśli, jeśli...
To już o trzy razy za dużo tych "jeśli".
Panie Kittel, jeśli pozwoli mi pan realizować mój plan i jeśli nikt nie będzie...
To już pięć! Jeśli zdąży ci się jeszcze raz powiedzieć "jeśli"...
...już nigdy więcej nie będziesz miał takiej okazji.
Jeśli wiesz co mam na myśli.
Ale... ...ja tylko chcę oszczędzić pańskie pieniądze.
- I jestem pewien, że jeśli Goering... - Jeśli!
Ale obiecał mi pan spotkanie z Goeringiem!
Weiskopf nie masz za grosz poczucia humoru!
Znaleźliśmy to w mieszkaniu Weiskopfa.
Francuski koniak...
- Węgierskie salami... - Panie Kittel...
Powiem panu, dlaczego on nalega na kolejnych 500 pracowników...
- Precz ty parszywa gnido! - Dessler. Zabierz go stąd..
Wystarczy! Dessler!
Zabierz go do aresztu.
Dessler?
Chcę zobaczyć aktorów. Wszystkich, co do jednego.
- Tak, proszę pana. - I, Dessler?
I Hayę również.
Oczywiście.
Arntgen. Timan.
Spójrz na tych klaunów! Pójdą za mną w ogień.
Spuście kurtynę i stańcie za nią.
A teraz porozmawiamy o poważniejszych sprawach.
Staniesz przed Gestapo, dziś po południu o 16.00.
- W czyjej sprawie? - W swojej. Po pierwsze:
Wydasz zgodę na zgromadzenie podziemia w getcie. Po drugie:
Pomożesz im nawiązać kontakt, z partyzantką w lesie, po trzecie:
Zorganizujesz deportację ludzi z getta, do obozów znajdujących się w Estonii...
...żebyśmy mogli trzymać się z daleka od zamieszek pomiędzy waszymi i naszą armią.
Po czwarte: Uratujesz 200 banitów i pozwolisz im na ucieczkę.
Wniosek: lekko nas oszukasz.
Dokładnie.
- "Dokładnie"? To wszystko? - Tak.
Masz sześć godzin aby zniknąć. Idź!
I będzie pana argumentem, do wybicia ostatnich 10 tysięcy Żydów w getcie?
Nie...
Dziękuję.
Chcesz umrzeć od własnej broni, czy mam to zrobić za pomocą swojej?
Może pan użyć mojej?
- Strzelaj! - Aktorzy są gotowi.
Najpierw przyjemność, potem interesy.
Zobaczmy wpierw przedstawienie.
Towarzysze!
Żydzi są wszędzie!
W prawo wzrok!
A tu Żyd!
W lewo wzrok...
Kolejny Żyd! Otwierasz lodówkę - nic, tylko Żyd!
Portierzy, reporterzy, bankierzy, alfonsi, prawnicy, lekarze, dentyści!
Każdy z nich to Żyd!
Dlatego, zacząłem się zastanawiać...
Czy to też jest Żyd? A czy to może jest Żyd?
Czy to również jest Żyd?
Towarzysze!
My źle stawiamy pytanie!
A o co powinniśmy spytać? "Czy to w ogóle jest człowiek?"
- Czy Żyd potrafi stać o własnych siłach? - Sprawdźmy!
- Czy Żyd żywi się tym samym co my? - Nie, on je nasze mięso i pije naszą krew!
A kiedy dźgnie się go nożem to zacznie krwawić?
I oto pytanie na poziomie!
Sprawdźmy to!
A teraz wyczyścimy świat z tych krwiopijców!
Nasza wolność przetrwa wtedy całe tysiąclecia!
Zig heil!
Brawo! Brawo!
Cudowna satyra! Brawo.
Niesamowite przedstawienie. Jaka szkoda, że Führer nie może tego go zobaczyć.
Ja też przed wojną występowałem w kabarecie.
Naprawdę doceniam ten porządny kawał pikantnej satyry.
Prosiłem, żebyście pojawili się tu co do jednego.
Gdzie jest nasz wspaniały słowik?
Gdzie gwiazda waszego teatru?
Gdzie jest Haya?
Gdzie ona jest?!
Kabaret? Ja wam pokażę kabaret! Pod ścianę!
Odbezpiecz broń! Zająć pozycje!
Załadować!
Przygotować się!
Ognia!
Tylko małpa nie zmienia poglądów! /[czytaj: faszystowska świnia]
Zdawało wam się, że mógłbym was wystrzelać po tak wspaniałym występie? Nie, moi drodzy.
Wasz artyzm was ocalił. Zrobiliście mi niesamowitą przyjemność.
A tym... chciałbym wyrazić swoje uznanie. Podejdźcie, przyjaciele.
Wyborne. Powidła z czarnej porzeczki. Podejdźcie, podzielmy się chlebem.
Chodź tu, Gens. No chodź.
Podzielmy się chlebem.
Częstujcie się. Częstujcie się, naprawdę smakuje świetnie.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.