Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
www.moviesubtitles.org
Gdzieś w Anglii.
Tak.
Tak.
Tak.
Nie.
Czy to jest Instablue?
Kto dodał do niego dwa dodatkowe odcienie płowego?
Jak jest złota zasada?
- Mniej znaczy więcej. - Dokładnie.
Co z marokańską mgiełką? Wyszedł z tego pigment?
Nie do końca.
Rzucę na to okiem w poniedziałek.
Życzę wszystkim miłego weekendu.
Do zobaczenia.
- Perry, jak idzie z nową gamą? - Prawie skończona.
- Jestem ciekaw co przygotowałeś. - Do zobaczenia w poniedziałek.
Linda,
możesz powiedzieć Bryanowi, że będziemy gotowi przed środą?
- Dokładnie wie co mam na myśli. - OK.
Dziękuję.
- Mam cię! - Wiedziałem że byłaś tam cały czas.
To niesprawiedliwe!
Co to jest?
Co?
Chłodziarka wyleciała przez wadliwe drzwi frachtowca sił powietrznych, przelatującego nad okolicą.
Rzecznik prasowy sił powietrznych zapowiedział przeprowadzenie natychmiastowego dochodzenia.
Perry,
pan Woland chce cię widzieć w swoim gabinecie.
Wczoraj przedstawiciel handlowy Hamiltona, chciał zobaczyć naszą nową gamę.
Byłem w stanie pokazać mu, jedynie 3 kolory.
Co Ty robisz tam na dole?
Eksperymentuję.
Próbuję odkryć bazę, która pozwoli kolorom mieć rozjaśnienia.
Peter mówi, że pracujesz nad bardziej ziemistymi tonami.
Chyba nie jesteśmy znowu nad Siam Sunset, prawda?
Co Peter robił w moim biurze?
On zajmuje się terpentyną i rozcieńczaniem. Nie wie nic o kolorach.
Jest zaniepokojony,
tak jak my wszyscy.
Ta firma potrzebuje cię sprawnego.
Jestem sprawny.
Lubiłem Mary.
Rozumiem, że sprawy muszą być dla ciebie teraz bardzo trudne.
Perry, chcę żebyś wziął urlop.
Weź tak długi jak zechcesz.
Po prostu wróć, kiedy znowu będziesz gotów być częścią zespołu.
Dobrze, w porządku.
- Oczywiście, pomyślę nad tym. - Tak zrób.
Wyłącz to!
Wyłącz to cholerstwo.
Dlaczego po prostu nie odbiorę cię później tato?
To najważniejszy wieczór roku, spodoba ci się.
Dwa i osiem, 28.
Jeśli uciekniesz i mnie zostawisz, wtedy nie zapomnij zamknąć za sobą furtki.
28.
Tato, muszę ci o czymś powiedzieć.
Panie i panowie, pierwsza osoba która uzupełni kartę odejdzie z wielką nagrodą.
10 wspaniałych dni wędrówki przez słoneczną Australię,
podczas gdy twoi przyjaciele i rodzina będą zamarzać.
Oczy na kartki.
22.
22, trafiłeś.
Myślę że jest ze mną coś nie tak.
1 i 6, szesnaście.
16, trafiłeś.
Odkąd Mary umarła, jedna rzecz za drugą,
wypadki,
niezwykłe rzeczy.
Spójrz co się przytrafiło Adrianowi.
Tak, to było niezwykłe.
Niezwykłe?
Wpadł i nadział się na dzieło sztuki nowoczesnej.
Nie ma się co roztrząsać.
Trudno je zignorować.
Wszędzie gdzie się pojawiam, coś się dzieję.
Same szóstki 66, to jest to co mnie kręci, 66.
- O mój Boże, wygrałeś! - Wcale nie.
- Zaznacz i zgłoś się. - Nie musiałem pomylić jakąś liczbę.
- Ktokolwiek? - BINGO!
Poznasz ludzi, samotnych ludzi jak ty sam.
Nie chcę spotykać samotnych ludzi, nie lubię samotnych ludzi.
Poza tym, potrzebują mnie w pracy.
Jest parę młodych kobiet na schwał w Australii.
Sam poznałem jedną kiedy byłem tam na służbie.
Niezbyt mi się widzi teraz wsiadanie do samolotu.
Po prostu… zapomnij o tym.
Musisz iść do przodu synu. Wiem że ona była tą jedyną, ale odeszła.
Myślisz że jest choć jeden moment w moim życiu, kiedy nie zdaję sobie z tego sprawy.
I że już nigdy więcej jej nie zobaczę.
Ani nie obejmę.
Że nie czeka tam teraz na mnie.
Do zobaczenia.
Powinieneś się wyprowadzić z tego domu.
Nie wiem jak możesz tam dalej mieszkać?!
Myślę że jest ze mną coś nie tak,
wypadki, niezwykłe rzeczy.
Wszędzie gdzie się pojawię coś się dzieję.
Kto tu postawił rondo?
- Nie ma go tutaj. - Wiem, muszę coś dla niego dostarczyć.
Dzień dobry.
- Szukam wycieczki do Darwin. - To tu, bus numer trzy.
Wezmę to od pana.
Przez następne dwa tygodnie nie musisz nosić nic oprócz okularów i kapelusza.
Ja tylko..
Zajmę się tym w autobusie, proszę wsiąść i się zrelaksować.
Miło mieć pana na pokładzie.
Dziękuję.
Przepraszam,
myślę że jest pan w złym autobusie.
Moja wina, powinienem był sprawdzić bilet zanim się pan rozgościł.
Tak,
Whippet, to samo miejsce przeznaczenia, różne firmy.
Obawiam się że czeka pana lekki spacerek.
To jedna z zasad jakie mam, nigdy…
Mamo mogę zostać na wybrzeżu, proszę? Już mam dosyć. Ten bus to porażka.
Powiedziałam Ci, Nie.
W takim razie nie powiem ani jednego słówka przez całą wycieczkę.
Cześć.
Uważaj na swoją plakietkę z nazwiskiem.
Ty musisz być Perry, czy może wolisz Pierrence?
Nie, Perry jest w porządku.
Stewart Quist,
- piosenkarz/autor tekstów. - Cześć.
Stewart jest moim drugim imieniem.
V jak Vergil.
Grupa ośmiu osób czy nie, nie ma ich tutaj. Czas na nikogo nie czeka.
Dzień dobry panie i panowie.
Dzień dobry.
Jestem Bill Leech (pijawka), wasz kapitan przez następne 10 dni.
Chciałbym rozpocząć naszą podróż od powitania wszystkich na pokładzie.
Tylko jeden!
Znajdziecie państwo listę zasad na siedzeniu przed wami.
Wszyscy powinniście już posiadać swoje kupony na posiłki.
Za niedługo wyruszymy,
ale w międzyczasie chciałbym przedstawić wam bardzo szczęśliwego zdobywcę nagrody.
Ktoś przebył tysiące mil żeby tu być.
Perry Roberts z Anglii.
Mógłbyś się pokazać, proszę?
Perry Roberts?
Wiem że tu jesteś, widziałem twój bagaż.
Witaj.
Jak Ci się podoba podróż do tej pory?
Dziękuję w porządku, witam.
Czy jest jakaś szansa żebym mógł zmienić miejsce, po prostu moja dmuchawa jest popsuta.
Wiem, może się wydawać, że mamy kilka wolnych miejsc, ale...
...jeśli nie przestaniemy się przemieszczać, doprowadzi to do chaosu.
To jedna z zasad jakie mam.
Wszyscy są proszeni o pozostanie na swoich miejscach.
Ci Anglicy, wiecznie niezadowoleni.
Jutro zaczniemy komentarzem na żywo wielu mijanych przejazdem interesujących widoków.
Wszyscy są proszeni o wpisanie swoich imion na plakietkach,
tak żeby nie tracić czyjegoś cennego czasu jutro.
Przepraszam, mógłbyś?
Oczywiście, jak sobie życzysz. Podaj tytuł ja zagram.
Fisher, Jane. F.I.S.H.E.R.
Dot, D.O.T.
Ile taka maszyna jak ta ma w baku? 100 litrów?
100? Tyle to nie wystarczyłoby z jednej „mieściny” do drugiej.
- To będzie raczej 200, prawda? - Podzielcie różnicę I wam wyjdzie ile.
Zapraszam do przyjrzenia się jak tankuję w Gordonsville?
Może wam się spodoba.
- Tak dzięki Bill, jasne. - Tak, daj znać kiedy.
Co ty do diabła wyprawiasz? Gdybym nie dał po hamulcach,
- miałabyś bliskie spotkanie z przednią osią. - Potrzebuję pomocy, silnik padł.
To jest prywatna wycieczka, zawiadomię kogoś w następnym mieście.
- Dokąd jedziesz? - Darwin.
- Chcę dołączyć do wycieczki. - To nie takie proste.
- Obowiązuje protokół rezerwacji. - Poza tym, nie ma wolnych miejsc.
- Do samego Darwin. - Miejsce szesnaste się zwolniło.
Wezmę swoje rzeczy.
Przepraszam, twój samochód…
Kelly?
Tak doktorze?
Czy Grace przypadkiem wspomniała, gdzie się wybiera?
Przepraszam panienkę, ale pasażerowie nie są dopuszczeni do pozostawania w pojeździe...
...podczas zaplanowanych przystanków. Przepraszam, ale to jedna z zasad jakie mam.
Proszę, nie odzywaj się do mnie do końca wycieczki.
Stek z szynki z ananasem-6,90.
Stek z kangura-7,90.
Fakt, tak samo trudno zrobić łożysko wielkości główki od szpilki jak łożysko wielkości melona.
Mogę?
Przepraszam, wszyscy podróżujący z Whippet Tour.
Każdy kupon na jedzenie w całości zawiera jeden główny posiłek, herbatę lub kawę.
Macie 15 minut, życzę smacznego.
Fisher, Jane.
F.I.S.H.E.R.
Przepraszam, kochanie.
Czy macie jakieś darmowe zapałki? Kolekcjonuję je.
Macie tam nasz stolik.
Przepraszam?
Powiedziałem że macie nasz stolik.
My zwykle wybieramy stolik przy oknie tuż przy toalecie. Ze wzgldu na młodego.
Zostańcie.
Tak zrobimy, próbuj szczęścia następnym razem.
Niech was diabli, szukacie lepszego życia?
Nie mogę was winić.
W końcu wasz kraj jest skończony, prawda?
Kto chciałby mieszkać w takiej dziurze jak Wielka Brytania, kiedy ma się to wszystko.
Co ty na to, zepsuł się na ostatnim śledziu.
Trochę z dala stąd od akcji, Perry.
Bliżej nam do Boga niż do panienek.
Nie mogę przestać myśleć o tej kędzierzawej panience.
Póki co bawimy sie w kotka I myszkę.
Pasuje Ci ta druga w takim razie?
Nie jest w moim typie.
W porządku. W takim razie się zamienimy, nie mam nic przeciwko
Kobiety.
Jak nie uciekną z twoim najlepszym przyjacielem, to z młodszym bratem.
Dobra robota przy namiocie.
Tak, mam stopień kaprala w Armii Rezerwowej.
Mogę rozłożyć te maluchy w mgnieniu oka.
Zapomniałaś swojej piżamy?
Pakowałam się w pośpiechu.
Chciałbym zadedykować tę piosenkę szczególnej dziewczynie,
w szczególnym namiocie.
Co o nim sądzisz?
Jest jak orangutan.
Ja też go lubię.
Brzmi jak Elvis.
W swoich ostatnich godzinach?
Nie sądzę jednak żebym mu się podobała.
Masz przecież puls.
Popełniam błędy w miłości.
A ty? Masz szczęście do mężczyzn?
Tak, jeden udany związek za drugim.
Elvis?
Czemu rozbiliście się tam?
Przez mojego partnera, Perry’ego.
Trochę się zamartwia.
Czym się tutaj martwić?
Spadającymi gałęziami, przebywaniem za blisko ogniska,
insektami.
Zdaję się martwić wieloma rzeczami,
mimo to,
będę się nim opiekował.
"Krople deszczu, tak wiele kropli, to muszą być krople…"
Wszystko w porządku?
Sam czuję się parszywie.
Myślę że kiełbaski były popsute.
Ta cholerna piosenka nie daje mi spokoju.
Mój kuzyn sądzi, że wie jak się jej pozbyć.
Doprowadzasz piosenkę do końca, do wielkiego finału.
Coś w tym stylu.
Już więcej jej nie usłyszą.
Co to było do diabła?
Co?
Ja nic nie słyszę?
Ziemia, coś się dzieje z ziemią.
Znowu zaczynasz panikować.
Tato, mówię ci, dzieje się coś złego.
Nie wiem co ale cokolwiek to jest ściga mnie.
Tato?! Tato!
Fuck.
Chcę tylko powiedzieć, że jeśli ktoś z twoich ludzi jest ranny…
- Wszystko u nas gra, dzięki ci bardzo. - Jak chcesz Bill. Do zobaczenia w Darw.
- Nikt nie został ranny, to tylko kilka zadrapań. - Obozowanie niesie ze sobą ryzyko. Życie też.
Czemu sobie nie nałożysz i nie przejdziesz dalej?
Jak się miewa nasz wygrany tego ranka?
W porządku, dzięki.
Musiałeś skakać z radości kiedy wygrałeś.
Tak, wspaniałe uczucie.
Chociaż będę musiał to zakończyć wcześniej.
Dostałem dziś rano telefon.
Jak dostałeś telefon tutaj?
To sprawy zawodowe.
Więc,
Tak, ale skąd wiedzieli żeby tu zadzwonić?
Zostawiłem plan podróży w biurze.
Uwzględniający publiczną budkę telefoniczną?
Nie mniej jednak, jest pewna zawodowa sprawa którą muszę się niechętnie zająć.
Jeśli wysadzicie mnie w następnym dużym mieście, będę mógł kontynuować mój powrót stamtąd.
Ale dostałeś to za darmo.
Dziesiątki milionów ludzi w twoim zakichanym kraju i…
Mój problem to, że za bardzo się przejmuję.
To było nieprzemyślane synu.
Hej,
myślałam że nas opuszczasz.
Opuszczam, ale i tak nie ma stąd żadnych połączeń.
Wysiadam w Dargawille,
jutro.
Idę zjeść coś co nie było wstępnie przetrawione,
chcesz się wybrać?
Właściwie już zaplanowałem, że pójdę do swojego namiotu wieczorem.
Tylko się ubiorę.
Przekonałam ich żeby dali Ci parasolkę.
Dzięki.
Do czego wracasz w Anglii?
Zwykłe rzeczy, praca, rodzina.
Rodzina?
Czy to uwzględnia żonę?
Tak.
Dzieci?
Jeszcze nie.
Zabawne,
nie wyglądasz na żonatego.
A jak wygląda żonaty?
Zadbany, zadowolony, ale zrzędliwy.
Jesteś wiernym mężem?
Czy to podroż żeby sobie trochę poużywać na boku?
Bo jeśli tak, to uważam że wybrałeś zły autobus.
Po co są te probówki?
Jestem chemikiem przemysłowym,
tworzę kolory.
Co stworzyłeś ostatnio?
Szczerze niewiele,
utknąłem na szczególnym kolorze.
Jak to?
On nie jest jak inne kolory. Mam na myśli, że inne po prostu tworzysz, albo...
...dobierasz komputerowo, ale ten konkretny jest...
tutaj.
Skąd będziesz wiedział że go znalazłeś?
Po prostu będę wiedział.
Kolor jest jak muzyka,
może zmienić Twój nastrój,
zdecydowanie wpływa na sposób w jaki myślimy i czujemy.
Zauważyłaś niebieski panel po drodze tutaj, ten przy drzwiach?
Widzisz to właściwie jest świetny kolor może o kilka punktów fuksji za dużo,
ale ciemny szary na ścianie za nim po prostu wysysa z niego życie.
Jeśli dodać trochę żółtego z tej cukiernicy cała przestrzeń zacznie po prostu
zapraszać cię do środka.
Więc jaki nastrój ma kolor którego szukasz?
Spokoju.
Obserwuj.
Moja koszula!
Prawie, kilka punktów za jasny.
Gdybym dodał sos barbacue mógłbym to zrobić.
To samo jeszcze raz?
Tak, dzięki.
Dobrze się rżnie?
Przepraszam?
Grace?
Zabawne, wpadłem prosto na ciebie.
Też przyjechałaś tu na Festiwal Róż?
Odwal się Martin.
Albo co?
Wezwiesz policję?
Czekają na wiadomość od ciebie.
- Co się kurwa stało? - Odeszłam.
Istnieje protokół kończący związek, którego kompletnie nie przestrzegaliśmy.
Nie mogłaś coś powiedzieć? Trochę międzyludzkiej komunikacji.
Nie mogę z Tobą rozmawiać.
Odbyłem trzy kursy w konstruktywnych interakcjach, oczywiście że możesz ze mną kurwa porozmawiać.
To co musimy zrobić.
To przejść przez proces wzajemnej plenipotencji.
Ty słyszysz moje potrzeby, a ja twoje,
potem świętujemy wzajemną różnorodność.
Nie chcę świętować twojej różnorodności,
chcę pójść do sądu, nie chcę więcej dla ciebie kłamać,
nie chcę mieć z tobą nic wspólnego.
Odbiło Ci.
To klasyczna projekcja (term. psych.)
Wiesz jaki jest twój problem?
Za bardzo obawiasz się kogoś pokochać.
To jedna z zasad jakie mam.
Co?
Przepraszam, że pana budzę, ale właśnie widziałam się z tym drugim kierowcą.
- Porter. - Tak to on.
Mówił, że wcześnie wyruszy.
Coś o pobiciu Whippet Tour w drodze do Paradise Kingdom.
Może i mają lepiej zbalansowany bagażnik, ale pokonam ich z łatwością,
jeżeli chodzi o kwestie osobowosci.
Dawaj Bill, dokop im!
Cześć.
Cześć.
- Co do wczorajszego wieczora. - Nie przejmuj się tym,
to znaczy skończyło się trochę wcześniej niż się spodziewałem, ale jest w porządku.
Wszystko dobrze?
Nie może być lepiej.
Wysiadam w Dargaville, więc...
Do zobaczenia.
Koniec śniadania. Proszę umieścić swoje talerze w pojemniku na tyłach autobusu, dziękuję.
Jak Ci się podoba wyprawa do tej pory?
Mnie też.
Myślę że znajdziesz moją parówkę pod swoim siedzeniem.
Jesteśmy. To jest farma motyli.
Macie 10 minut. Zegar tyka.
10 minut?! To farma motyli, główny powód dla którego tu przyjechaliśmy.
Nic na to nie poradzi, Stan Porter „depcze mu po piętach”.
Pospieszcie się wszyscy.
Czym je karmią?
Les, gdzie jesteś?
Zawsze kiedy się człowiekowi spieszy.
Les, jesteś tam?
O, Boże.
Ktoś się naprawdę uwziął na mnie na tej wycieczce.
Dargeville 20 minut,
tylko dla jednego niewdzięcznego drania, który chce wysiąść.
Nie ma przejazdu. Dargeville jest zalane tak czy inaczej.
Ale właśnie wracamy z farmy motyli Les, on się powiesił.
Musimy mu pozwolić trochę powisieć.
Jest jeszcze jeden bus jakąś godzinę za nami. To mój znajomy.
Martwię się, jego maszyna może nawalić w taką pogodę.
Nie przedostaną się, właśnie zamykamy drogę.
Dargeville jest odcięte z powodu powodzi, jedziemy prosto przed siebie.
Następny przystanek Zajazd Eryka.
Ja muszę wysiąść w Dargeville, mówiłem Ci.
Proszę bardzo, masz płetwy?
Co z innymi miastami, musi być jakieś gdzie możesz mnie wysadzić.
Nie ma mowy, więc po prostu usiądź.
Dobra ludzie, nowy pasażer, ugośćcie go.
Oto jestem mamusie i tatuśki. Martin mi na imię.
Nie uścisnę wam dłoni.
Miałem mały problem z przednią szybą.
Żaden powód do zmartwień.
Po prostu wrypałem się pod tira, to wszystko.
Mogło się przydarzyć każdemu.
Tu jest wolne miejsce.
Nie masz nic przeciwko kochaniutka?
Podrywa Ci laskę, stary.
Znowu mogę cię poczuć.
Zoooostań.
Wszystko w porządku?
Mam się dobrze.
Możesz usiąść ze mną jeśli chcesz?
Słyszałeś ma się dobrze.
Teraz czemu nie wrócisz na swoje miejsce zanim nie wplączesz się w jakiś wypadek?
To wolny świat, jeśli chce zmienić miejsce to zależy tylko od niej.
To jest wolny świat?!
Wolny świat!
Kim ty kurwa jesteś?
Nelson Mandela?!
Co za diabeł?
Jak ta podstępna żmija się przedostała?
Dobra koleś, sam tego chciałeś.
Dawaj Bill.
Zbliża się.
Niech cię diabli Porter.
Może jeszcze jedno rozdanie?
Chyba muszę zwrócić kiełbaski.
Jedziesz za szybko Bill, zwolnij.
Jedzie za szybko.
Co ty na to, Porter?
Ty zadufany białasie w szpanerskich skarpetkach.
Mam cię.
Zwolnij.
Jedziesz za szybko, zwolnij pozabijasz nas wszystkich.
Wracaj na swoje miejsce!
Stewart w porządku?
Dalej draniu, przestań się zgrywać.
Jestem tutaj, weź mnie!
No dalej!
Stephanie, jesteś cała, Stephanie?
Wspaniale Bill, cholernie wspaniale.
Szybko wszyscy na zewnątrz.
Kogoś brakuje!
Ten facet który siedział koło ciebie, ciągle tam jest.
Cześć Bill, bez autobusu w ten poranek.
Nie mógł trafić w lepsze ręce, Michelle pracowała w aptece przez półtora roku.
Jest trochę chory.
Jeśli będziecie patrzeć nie zrobię tego.
Jest tu telefon z którego mogę zadzwonić?
Jeżeli tylko nie musisz przez niego rozmawiać.
Wszystkie linie są zerwane.
Jak możesz to jeść?
Nie masz wyboru kiedy jest się wielkim.
Cześć wszystkim, witam u Eryka,
ja jestem Eryk.
Niestety mamy renowację w tym momencie dlatego pokoje są niedostępne.
Mam nadzieję, że nie będzie wam zbyt niewygodnie tu na podłodze.
Kiedy możemy się stąd wydostać?
Mogę tylko powiedzieć, że jest z tym mały problem.
Nigdy tu nie pada, to zresztą główna atrakcja tego miejsca,
ale powodzie są na północy i południu.
Więc wątpię, że zobaczymy tutaj kolejną żywą duszę przez co najmniej tydzień.
Zamknij się kundlu!
Chciałbym podkreślić, że chociaż dzisiejsza noc jest darmowa,
od jutra zacznę pobierać opłat za pobyt.
A więc standardowy koszt to...
225$
i $296 za apartament dla nowożeńców.
225 dolców?! Co to za urojona cena?
Co z renowacją?
Będę kończył później dziś wieczorem.
Jest tu coś do roboty?
Mam kilka filmów..
i wszystkich gorąco zachęcam do obejrzenia Sama-taipana,
najbardziej jadowitego węża na świecie więc trzymajcie dzieci z daleka,
ale to jest za darmo.
Oprócz tego chciałbym żebyście się rozgościli i cieszyli pobytem.
Czy mógłbym prosić o uwagę?
Dziękuję,
jest dosyć jasne, że znaleźliśmy się w kryzysowej sytuacji.
Uważam, że teraz jest czas na wybranie lidera.
Przywódcy, który zapewni nam bezpieczny powrót.
Nominuję ciebie, Artur.
To nie miało dotyczyć mnie.
Ja chciałabym nominować Roya!
Spokój!
Zaczął handlować przez swoją klinikę.
Głupio się zaangażowałam.
Pewnego razu siedzę i oglądam teleturniej... ...będąc trochę pod wpływem.
I ta gruba kobieta w telewizji próbuje odgadnąć cenę tostera.
$49,95
Stoję tam krzycząc do telewizora.
49,95!
Chwilę potem, drzwi zostały wyważone i jestem schwytana przez policję.
Chcieli, żebym zeznawała przeciwko niemu.
Nie było mowy, żeby pozwolił, aby do tego doszło.
A jeśli bym nie zeznawała, minimum 4 lata.
Co więc zrobiłaś?
Jedyną honorową rzecz jaką mogłam, ukradłam jego pieniądze i uciekłam.
Cóż,
nie martwiłbym się o Martina.
Jest w trudnej pozycji żeby zrobić cokolwiek.
Wezmę kąpiel.
Numer 4, tam.
Mam samochód, uciekajmy stąd.
Gdzie?! Jak go zdobyłaś?
Idziesz czy nie?
Co z powodziami?
Drogi są zamknięte!
Będziemy się tym martwić kiedy tam dotrzemy.
Myślę że musimy zawrócić.
Miałem dziwne uczucie kiedy zobaczyłem to miejsce,
że już go nie opuszczę.
W porządku?
Za tydzień będziesz w samolocie,
w drodze do swojej żony.
Moja żona umarła 18 miesięcy temu.
Wiedziałam, że nie wyglądasz na żonatego.
Nie jest bezpiecznie przebywać ze mną,
dzieją się wokół mnie rzeczy.
Tak.
Chcesz wiedzieć jak umarła moja żona?
Chłodziarka wypadła z samolotu i wylądowała na niej.
Chłodziarka?
Właściwie to była chłodziarko-zamrażarka.
Była taka piękna.
Ludzie po prostu się śmiali.
Przepraszam.
Przepraszam, przestanę.
Przepraszam.
Przepraszam, słuchaj to nie chodzi o to że zginęła.
To przez tę chłodziarko-zamrażarkę.
Blisko!
Tym razem celuj w tę dużą puszkę.
Nieźle.
Woda, woda! Dalej pomóżcie!
Cholerny idioto, Roy!
Hej,
który z was popaprańcy odłączył pieprzoną lodówkę?
Jedzenie! Nic nie zostało!
Fuck!
W końcu będziemy mogli ruszyć te puszki z burakami.
Eryk przeprasza za samochód. Niech będzie 190 za pokój.
Jak twój pacjent?
Bez zmian.
Przepraszam,
chciałbym się dowiedzieć, czy jest możliwość wynajęcia pokoju?
Straciłem wszystkie swoje rzeczy w wypadku, więc nie mogę Ci zapłacić.
Co za szkoda,
chyba będziesz musiał spać pod namiotem jak wszyscy.
Zastanawiałem się czy jest tu coś co mógłbym zrobić, żeby pomóc?
Prace dorywcze, pomoc w kuchni?
Wiesz cokolwiek o malowaniu?
No to jesteśmy,
pędzle są w rogu.
Jaki chcesz kolor?
Chcę sprzedać to miejsce, nie patrzeć na nie.
Powodzenia.
To żyje?
Podaj mi ten patyk.
Nie,
to jest nieżywy wąż synu.
Perry! Słyszałeś nowinę?
Pierożki z jagnięciną na lunch.
Nie widziałem tutaj żadnych owiec.
Tak czy inaczej to lepsze niż buraki po 15$ za puszkę.
Stewart i Jane zaprosili nas żeby przywitać z nimi Nowy Rok.
Masz coś do buraków?
Nie, nic.
Będziesz miał za dzień lub dwa.
Tylko uważaj, Grace.
Dają niezłego kopa.
- Część z nich musi już być sfermentowana. - To ich jedyny plus.
- Stewart śpiewaj. - Właśnie, dalej Stewart, śpiewaj.
- Pracował nad tym całe popołudnie. - Jest dosyć surowy, ale..
„oko cyklonu, oko cyklonu,
znalazłem miłość w oku cyklonu”
I potem od nowa.
- To jest piękne. - Wspaniałe.
- Jak to nazwiesz? - „znalazłem miłość"
To jest dokładnie to co się nam przytrafiło, dlatego jest takie dobre.
Kto by pomyślał, że spotkam kogoś takiego jak Stewart tutaj.
Mógłbym wznieść toast?
Jeśli nie macie nic przeciwko wzniesieniu swoich soków z buraków.
„za miłość odnalezioną w piekle”.
„za miłość odnalezioną w piekle”!
10
9
8
7..
Więc...
Wchodzisz?
Tak zapomniałam,
nie jesteś osobą z którą bezpiecznie jest przebywać, prawda?
Świat to nie jeden z Twoich kolorów Perry.
Nie możesz uczynić go perfekcyjnym.
Utknęłam na pustyni bez wody, żyjąc tylko na burakach.
Nie mam kontaktu ze światem zewnętrznym,
a kilka pokoi dalej jest człowiek który bardzo chciałby mnie zabić.
Jakie jeszcze niebezpieczeństwo wydaje ci się, że mógłbyś na mnie sprowadzić?
“Buon giorno”, to "dzień dobry" po włosku.
“Buon giorno”, dobrze.
“Oui, oui” , to po francusku “tak, tak”.
Oui, oui.
“Anh yeu em” to po wietnamsku “kocham cię”.
Anh yeu em.
Muszę iść do toalety.
Więc idź.
Nie mam 20 centów, myślisz że stałabym tu gdybym miała 20 centów,
ty śmieszny, mały człowieku.
Czy ktoś ma monetę 20 centową?
Ja mam.
Trzymaj, troszkę cię przyszpiliło kochanie.
Dzień dobry,
wszystkiego dobrego w nowym roku.
- Jak się czujesz? - Bardzo dobrze.
Szczególnie żyjąc w świadomości, że będę nosić tę kurtkę do końca mojego życia.
Robimy małe warsztaty językowe.
Zapraszamy do przyłączenia się do nas, jestem Arthur.
Przepraszam, woda jest porcjowana.
Zdaję sobie sprawę, że przeszedłeś wiele, ale nie sądzę żebyś chciał stwarzać kłopoty.
Stój!
Nie wystawiaj mnie więcej na próbę.
Znalazłem.
Siam Sunset (syjamski zachód słońca)
Jest piękny.
To był kolor jej włosów.
Przynajmniej taki kiedyś zaobserwowałem,
na plaży w Tajlandii.
Miałem taki pomysł,
jeśli nie mogę mieć jej z powrotem,
mógłbym przynajmniej poczuć ją znowu.
I poczułeś?
Nie chcesz tego tak robić.
Spróbuj tak!
Czyń honory, madame.
Dziękuję.
Naprawdę nie chcę widzieć kogokolwiek dzisiaj.
Martin mówi,
wszyscy zostają w namiotach.
Mam cię!
Masz coś przeciwko jeśli go zastrzelę?
- Bo po prostu szczerze chcę go zabić. - Nie rób tego.
Oboje jesteśmy przegrani, Grace.
Ukradłaś mi pieniądze, pieprzysz się z tą ofermą, a ja wyglądam jak coś co żre muchy.
Możesz odzyskać swoje pieniądze.
Prowadź.
Tędy Perry.
Przepraszam,
na szczęście jesteś twardy.
Jeden,
twardy,
hombre (Hiszp. gość)
Zostaw go.
- To jest… - Nie!
- …moment zamknięcia dla nas wszystkich. - Proszę nie.
Miałaś rację, kiedy mówiłaś że nie słuchałem.
Ale teraz cię słyszę.
To jest koniec.
Jeśli… tylko, kiedy tylko odpuścimy,
to życie staje przed nami otworem i daje nam to czego chcemy.
Patrz, są tutaj!
- Chcesz zginąć, tego chcesz? - Nie,
nie chcę.
Powinieneś był spieprzać do swojego bezpiecznego, małego życia kiedy miałeś okazję.
Moje życie nie jest bezpieczne.
O w mordę!
Przepraszam, ale jeśli o mnie chodzi
to zastanawia mnie jak człowiek może doznać tego typu obrażeń przez proste..
potknięcie się na dywanie.
Nalegam na wezwanie policji.
Mogę coś powiedzieć?
Wszyscy wiele przeszliśmy przez ostatnie kilka dni.
Chciałbym zaproponować, żeby zakończyć tę sprawę tutaj.
Co masz na myśli?
Wykopmy dół, zakopmy go.
Zapomnijmy, że w ogóle był jakiś Martin.
Wybierzcie sobie miejscówkę, nie pobieram za to opłat.
Nie mogę się zgodzić, nie zakopuje się ludzi od tak, bo są martwi.
Co innego możemy z nim zrobić?
Od tygodnia byłem świadkiem czegoś co każdy może nazwać totalnym, moralnym upadkiem.
Do tej pory zachowywałem swoją opinię.
Nie zaważyłem.
- Ale teraz muszę zająć stanowisko. - Wypchaj się, nadęty, stary pierniku.
Może Arthur ma rację. Nie możemy czegoś zrobić, bo jest to wygodne,
- wszyscy musimy przejść przez drogę oficjalną. - Dziękuję za głos rozsądku.
- Musi zostać przeprowadzone pełne dochodzenie. - Które może trwać tygodniami.
Olać to!
Arthur ma rację, wszystko musi wyjść na wierzch.
Też to, jak Arthur pobił Martina?
- Dałem mu lekkiego szturchańca. - Nie wyglądał na małego, jak dla mnie.
Tak, skąd ja stałem wyglądał jak sierpowy Gołoty.
To było wieki temu!
Czasami w przypadku urazów głowy występuje opóźniona reakcja.
Tak, to prawda.
Tak czy inaczej, nie musimy zagłębiać się w to teraz.
Wszystko może zostać wyjaśnione kiedy wrócimy tu na pełne dochodzenie.
Jeśli wszyscy się zgadzamy?
FUCK ME!
Wsiadajcie wszyscy i rozgośćcie się.
Dobrze mieć was na pokładzie.
Wielkie dzięki.
Uwaga na stopień.
Jest pan takim gentlemanem.
Cześć.
Gdzie pozostała dwójka?
Do widzenia,
do zobaczenia,
powodzenia, wracajcie wkrótce!
Zapraszam do mnie Bill.
Mówiłam, że będzie niezły burdel.
Tłumaczenie: Marcin Gardjew
we współpracy z Szymon Pyteraf, Kasia&mąż, Morgan, Dominika. Wielkie dzięki
jeśli wychwyciłeś jakiś błąd daj znać na marcingardjew@gmail.com
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.