Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soran卯)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
CZARNOBRODY - TERROR NA MORZU
T艂umaczenie ze s艂uchu - Xyberia
Nazwano ten czas z艂otym wiekiem piractwa.
Wielkie Imperium Brytyjskie by艂o trzymane w szachu przez band臋 rabusi贸w
Ale dla nas, kt贸rzy tworzyli t臋 epok臋, by艂o to po prostu nasze 偶ycie
Ostro na sterbut臋 panie Smith
Odrzucili艣my kajdany prawa i porz膮dku
Oto co wybrali艣my - robi膰 co nam si臋 podoba, kra艣膰 co tylko przyci膮gnie uwag臋
Dop贸ki nie wyko艅cz膮 nas szubienice i dzia艂a
To nie Brytyjczycy rz膮dzili falami
To my
Byli艣my zagro偶eniem dla kupc贸w i gubernator贸w, pr贸buj膮cych zbudowa膰 imperium
A ludzie o b艂臋kitnej krwi z Londynu, Nowego Jorku i Bostonu
Nikogo bardziej nie nienawidzili ni偶 pirackich kapitan贸w , kt贸rzy kradli ich z艂oto
Burrows, Burgess, Jennings, Horningold...
I oczywi艣cie cz艂owiek, kt贸ry zmieni艂 moje 偶ycie na dobre i na z艂e...
Powiadali, 偶e urodzi艂 si臋 ponad 40 lat temu w Bristolu jako Edward Teach
Dla tych, kt贸rymi dowodzi艂, by艂 po prostu Kapitanem
A niezliczonej rzeszy biedak贸w, by艂 znany jako Czarnobrody
Dzia艂a poprosz臋
呕aden szczeg贸艂 mu nie umyka艂 Niczego nie zapomina艂
Kto powiedzia艂, 偶e diabe艂 nie istnieje?
Broni膰 si臋!
Nasze rz膮dy terroru trwa艂y dwa lata
Zaden statek nie by艂 bezpieczny pomi臋dzy Karaibami a wybrze偶em Ameryki
Wzi臋li艣my ponad 40 pryz贸w
A Teach sta艂 si臋 najs艂awniejszym i najbardziej przera偶aj膮cym piratem na morzach
Dok艂adnie tak, jak tego chcia艂
Nic dziwnego, 偶e za wszelk膮 cen臋 chcieli go zniszczy膰
Cholerni g艂upcy
Mo偶na zabi膰 cz艂owieka, ale nie da si臋 zabi膰 legendy
Nasza historia zaczyna si臋 kilka lat po wojnie z Hiszpani膮
Gdy si臋 sko艅czy艂a, tysi膮ce lojalnych 偶eglarzy, kt贸rzy s艂u偶yli kr贸lowej jako korsarze, zosta艂o bez zaj臋cia
Kr贸lewska marynarka maj膮ca zbyt du偶o rekrut贸w, odes艂a艂a ich na brzeg
P贸艂 mili, naprz贸d!
To czyn, kt贸rego mieli gorzko po偶a艂owa膰
Wiedzieli jak 偶eglowa膰, i wiedzieli jak zabija膰
W mniej ni偶 dwa lata wielu z nich musia艂o nauczy膰 si臋 kra艣膰
By艂em jednym z nich Nazywam si臋 Hands, Israel Hands
Pierwszy raz spotka艂em Teach`a na Bahamach
S艂u偶y艂em jako pierwszy oficer pod dow贸dctwem jednego z mniej znanych pirackich kapitan贸w na Karaibach.
Podnie艣膰 bander臋 Niech wiedz膮, 偶e Charles Vane nadchodzi
Podnie艣c bander臋 panie Sharp!
Mieli艣my sw贸j port w Nowym Providence
Mieli艣my tam jedzenie, schronienie, i 艂atwy zarobek
Byli艣my w samym sercu dr贸g handlowych
Podr贸偶owa艂y nimi statki z Europy do koloni w Nowym 艢wiecie
Londyn mia艂 za zadanie chroni膰 te statki
Ale Londyn by艂 oddalony o trzy miesi膮ce 偶eglugi
Byli艣my wyj臋ci z pod prawa, 偶yli艣my jak chcieli艣my, stosuj膮c si臋 tylko do w艂asnego kodeksu
Wszyscy inni zajmowali si臋 budowaniem kr贸lestwa. Dlaczego nie my?
Poniewa偶 arystokraci w naszym kraju pozwoliliby nam si臋 przy tym wykrwawi膰
Nasz nowy kr贸l Jerzy, by艂 Niemcem z pochodzenia i nie za bardzo zna艂 nasz j臋zyk
Wkr贸tce za to mia艂 dobrze pozna膰 pirat贸w
Plotki m贸wi艂y, 偶e wys艂a艂 du偶e si艂y, by zniszczy膰 nas raz na zawsze
Musz臋 przyzna膰, 偶e troch臋 si臋 przestraszy艂em
I w艂a艣nie wtedy spotka艂em Edwarda Teacha
Tak wi臋c panowie, jego Kr贸lewska Mo艣膰 zamierza wys艂a膰 flot臋 by nauczy艂a nas manier...
M贸wi臋 - pozw贸lmy im przyp艂yn膮膰, Charles Vane si臋 ich nie boi
A ty Teach? Boisz si臋?
Tylko g艂upiec nie boi si臋 kr贸lewskiej floty
A tylko tch贸rz m贸wi, 偶e si臋 boi
Mnie pan mia艂 na my艣li panie Vane?
Piraci nie zabijaj膮 si臋 nawzajem
Niech pan mnie dotknie jescze raz panie Hands, a b臋dzie to ostatnia rzecz w pana 偶yciu
W 偶yciu chodzi o co艣 wi臋cej ni偶 zabijanie, kapitanie
Napij si臋 z nami Teach Lepiej nie by膰 jutro trze藕wym
Dzi臋kuj臋, ale dzi艣 pij臋 sam
Czesem trudno powiedzie膰, czym si臋 r贸偶ni cz艂owiek od innych wok贸艂 siebie
Nic prostszego je艣li chodzi o Edwarda Teach`a
R贸偶ni艂 si臋 od innych pirat贸w w dw贸ch rzeczach...
By艂 zar贸wno m膮dry jak i chytry i zna艂 granice przemocy
Powiedz mi Teach, ile statk贸w zdoby艂e艣?
Mniej ni偶 ty.
Tak, to prawda, mniej.
I tak zostanie
Mo偶e
Prawie da艂e艣 si臋 zabi膰, tam przy stole Ty te偶
Nie jeste艣 takim typem jak oni Jakim typem?
Takim, kt贸ry pokazuje si臋 w pe艂nym 艣wietle jak Charles Vane
Jest dobrym piratem Ale czy dobrym kapitanem?
Charles Vane chce tylko dw贸ch rzeczy - pieni臋dzy i w艂adzy
A ty? Czego ty chcesz?
Niczego wielkiego
Chc臋 tylko, by o mnie pami臋tano...
Po czasie, w kt贸rym s艂u偶y艂 u Jej Kr贸lewskiej Mo艣ci jako korsarz
Teach rozpoczo艂 karier臋 jako pirat, s艂u偶膮c pod dow贸dctwem swego dobrego przyjaciela - kpt Horningolda
W nied艂ugim czasie, zosta艂 kapitanem Tu ko艅czy si臋 opowie艣膰 o Edwardzie Teach`u
A zaczyna opowie艣膰 o Czarnobrodym
Mo偶e to i jest ma艂y statek, ale bardzo szybki gdy ma wiatr w 偶aglach
Odnowi艂em go, nowe 偶agle, nowe olinowanie
I najlepsza za艂oga od Bostonu do Barbados
Racja Cesar?
Poznaj Czarnego Cesara, znalaz艂em go na niewolniczym statku niedaleko Florydy
Jeste艣 daleko od domu To jest m贸j dom
Odda艂em mu wolno艣膰, a on da艂 w zamian lojalno艣膰
Nie ma o czym m贸wi膰
Piraci to przede wszystkim 偶eglarze
Czarni, biali, m臋偶czy藕ni, ch艂opcy a nawet kobiety.
To morze trzyma nas razem, bez r贸偶nicy nisko czy wysoko urodzonych
A oto kwatermistrz, pan Howard Bardzo mi mi艂o
Lord Howard w poprzednim 偶yciu, przynajmiej tak m贸wi
I Morton, dow贸dca artylerii
Witamy na pok艂adzie, o ile rum cie nie zabije, to pewno艣ci膮 zrobi to jedzenie
Pewnie my艣licie, 偶e kapitan pirat贸w sam si臋 nim mianuje, mylicie si臋
Marynarka wojenna ma swoje przepisy, my mamy sw贸j kodeks
Kapitana mianuje jego za艂oga, musi by膰, silny, sprawiedliwy i odnosi膰 sukcesy
Je艣li zawiedzie, zmierzy si臋 z buntem, a zwsze jest kto艣 gotowy zaj膮c jego miejsce
M贸wi艂em, szorowa膰 a nie spa膰!
A ten tam to pan Gibbons, cz艂owiek o w膮skich horyzontach, ale u偶yteczny, gdy ma szabl臋 w r臋ce
Wiekszo艣膰 z nas zaci膮gn臋艂a si臋 na statek w bardzo m艂odym wieku
Uciek艂a na morze jako dzieci, lub zosta艂a wcielona do marynarki
A jak ju偶 raz posmakowa艂e艣 偶ycia na morzu, 偶ycie na l膮dzie ca艂kiem traci艂o smak
Po za tym niewiele wiedziedli艣my, jeszcze mniej si臋 przejmowali艣my
Tymi, kt贸rych maj膮tki rujnowali艣my
Byli tylko nazwiskami, o kt贸rych opowiadali艣my i kpili艣my z nich nad kubkiem rumu
Ale ka偶dy z nas wiedzia艂 kim jest gubernator Virginii i jak bardzo nas nienawidzi
Dla niego byli艣my obrzydliwym robactwem i osobi艣cie poprzysi膮g艂, 偶e nas zniszczy
Mam nadziej臋, 偶e wasze lordowskie mo艣cie zdecyduj膮
By zaatakowa膰 tych pirat贸w w ich kryj贸wkach
Zanim urosn膮 w si艂臋. Poprawka: Zanim stan膮 si臋 niepokonani
Nazywa艂 si臋 Spotswood Aleksander Spotswood
Rz膮dzi艂 jedn膮 z najbogatszych kolonii Nowego 艢wiata
Virginia mia艂a wszystlo by szybko si臋 wzbogaci膰 i by膰 bogatym na d艂ugi czas.
Towary, g艂臋bokie porty i statki Mieli tak偶e ochron臋 kr贸lewskiej floty
Kapitan Brand Prosze pozwoli膰, 偶e przedstawi臋 - porucznik Maynard
W艂a艣nie przyby艂 z Anglii Witamy w Virginii poruczniku
Potrzebujemy ka偶dego pomocy, kt贸ra mo偶emy otrzyma膰 Zrobi臋 co w mojej mocy panie gubernatorze
Imperium, kt贸re zbudowal艣my zaczyna by膰 okupowane przez band臋 rabusi贸w!
S艂ysza艂em, 偶e kr贸l ma wyda膰 edykt, kt贸ry po艂o偶y kres piractwu
Edykt... Nie potrzebujemy edykt贸w, potrzebujemy dzia艂a艅!
M贸wi膮, 偶e osobi艣cie mianuje gubernatora na Bahamach
To potrwa rok, w tym czasie nasz handel legnie w gruzach!
O艣mielam si臋 przypomnie膰, 偶e ma pan dwa kr贸lewskie statki do obrony!
Ja nie chc臋 ochrony, ja chc臋 by kto艣 ich 艣ciga艂!
Robimy, co w naszej mocy
Kapitanie Brand. O艣mielam si臋 przypomnie膰, 偶e nie z艂apa艂 pan jeszcze 偶adnego pirata
Zdobyli艣my bogactwo uczciwie
Nie pozwol臋 tym bezbo偶nikom, by kradli nam je z przed nosa
To moje tereny 艂owieckie Od Brazylii do Virginii
Dobre by zapolowa膰 na francuskich lub hiszpa艅skich kupc贸w
Kr贸tko m贸wi膮膰 - ta sama zwierzyna na kt贸r膮 poluj膮 wszyscy piraci
Ahoj statek na sterburcie!
Z pewno艣ci膮
Sloup
Powiedzia艂bym - niez艂a zdobycz Zobaczmy, co da si臋 zrobi膰 panie Hands
5 mil, 2 rumby na lew膮 burt臋. Panie Gibbons, stawia膰 偶agle!
Podnie艣膰 偶agle, Stawia膰 marsla! Rusza膰 si臋!
Jak wi臋kszo艣膰 pirat贸w p艂ywali艣my na sloupach -
- ma艂ych jednomasztowych statkach
A robili艣my to z dw贸ch powod贸w, by艂y szybkie i zwrotne
Gdy spotykasz swego wroga,musisz go goni膰. Gonitwa jest d艂uga i powolna
Nie zale偶y od si艂y dzia艂, tylko od umiej臋tno艣ci 偶eglowania
P艂ynie w stron臋 wybrze偶a. Przeszkod藕my mu!
Za p艂ytko i niebezpiecznie
Ustalmy kurs woko艂o wybrze偶a, a z艂apiemy go przed zmierzchem
On my艣艂i, 偶e wie wszystko nie? Niewa偶ne co on my艣li,
Liczy si臋 co ja my艣l臋
Czy pr贸buje pan przej膮膰 komend臋 panie Gibbons?
Nie, tylko mi si臋 zdawa艂o
Prosz臋 trzyma膰 kurs. Niech szybszy zwyci臋偶y.
Jak ju偶 dopad艂e艣 zdobycz, mog艂e艣 dzia艂a膰 na dwa sposoby:
艁agodna perswazja, lub brutalna si艂a.
艁adowa膰 dzia艂a 艁adowa膰 dzia艂a 1, 2, 3, szybciej!
Dawa膰 proch!
艁aduj dzia艂a!
Dobra robota panie Hands, prawie ich mamy
Francuziki no nie? Nied艂ugo zamoczymy im ty艂ki!
Dzia艂o 3 - ognia!
Prawie trafiony!
Chyba nie poddadz膮 sie tak 艂atwo jak my艣la艂em
Przygotowa膰 si臋 do aborda偶u
Hej Blake, otw贸rz 艣luzy. do broni!
Walczyli艣my tylko, gdy musieli艣my
Ale jak ju偶 to robili艣my, nie robili艣my zb臋dnych ceremonii
Poka偶emy tym Francuzom nie?
Kurs na zderzenie milordzie
Chcecie walki? No chcecie?!
No dalej, panie Hands!
Co si臋 sta艂o panie Hands?
Boi si臋 pan sko艅czy膰 robot臋? Nie zamierzam zabija膰 cz艂owieka, kt贸ry si臋 podda艂
Dobra?
W porz膮dku panowie, zobaczmy co maj膮
Tak wi臋c czasami przelewali艣my krew i to nie na hiszpa艅skich galeonach ze z艂otem
Tak samo zabijali艣my i gin臋li艣my za towary tyto艅, barwniki, cukier
To by艂y klejnoty Karaib贸w
Ca艂a ta jatka o 50 work贸w cukru?
To 偶aden honor
My艣li pan, by z tym sko艅czy膰? - Nie.
Dopiero zamierzam zacz膮膰!
Pr臋dzej czy p贸藕niej i tak zaczn膮 na nas polowa膰
Je艣li mam umrze膰, to nie jako pospolity bandyta,
kt贸ry by艂 znany z tego, 偶e ograbi艂 par臋 艂odzi z cukrem!
Panowie! Pozbiera膰 muszkiety, pistolety proch i amunicj臋!
Wyno艣my si臋 st膮d!
Dobra, ch艂opcy s艂yszeli艣cie kapitana? Rusza膰 si臋!
Bogate kolonie, takie jak Virginia Spotswooda mocno przez nas cierpia艂a
P贸艂nocna Karolina to zupe艂nie inna historia,
Nie mieli pieni臋dzy, ma艂o towar贸w na wymian臋, i kilka statk贸w
Nie mieli wyboru, jak handlowa膰 z tym kto by艂 ch臋tny kr贸tko m贸wi膮c - z piratami
Cz艂owiekiem kt贸ry macza艂 w tym palce, by艂 gubernator Charles Eden
Panie Moseley, mam sytuacj臋 pod kontrol膮
P贸艂nocna Karolina jest po艣miewiskiem ca艂ego Imperium
I tak pozostanie, je艣li pozwoli pan tym piratom robi膰 co im si臋 podoba
Panie Moseley, zajm臋 si臋 ka偶dym piratem, kt贸ry wp艂ynie na wody P贸艂nocnej Karoliny
Zajmuje si臋 pan zach臋caniem ich, nie powstrzymywaniem!
O! Pan Knight!
Oczywi艣cie pozna艂 pan pana Moseley`a?
Pan wybaczy... Mamy do om贸wienia sprawy wagi pa艅stwowej
Ten Moseley praktycznie oskar偶y艂 mnie o konszachty z piratami!
Ma pan dla mnie jakie艣 wiadomo艣ci? W艂a艣ciwie to propozycj臋
50 work贸w cukru oferowanych przez lokalnego...Kupca
Prosz臋 dokona膰 odpowiednich ustale艅
Prawdziw膮 krwi膮 w 偶y艂ach Nowego 艢wiata by艂a r贸偶norodno艣膰 ludzi
Na ka偶dego bia艂ego Europejczyka, kt贸ry przep艂yn膮艂 Atlantyk przypada艂o 7 afryka艅skich niewolnik贸w
Statki niewolnicze, mia艂y zwykle liczn膮 za艂og臋 i dobre uzbrojenie
"Concorde" by艂 takim statkiem
P艂yn膮艂 na Martynik臋 pod francusk膮 bander膮
Dowodzi艂 nim pewien kapitan D`Arcy,
Na pok艂adzie by艂 m艂odzieniec, kt贸rego mia艂em dobrze zapami臋ta膰
Ch艂opiec okr臋towy - Louis Arou
Gdyby艣my trzymali si臋 pirackiego zbioru regu艂, a - wierzcie mi - by艂 taki
Nigdy nie zaatakowaliby艣my statku o wymiarach "Concorde"
Francuz. Prawdopodobnie niewolniczy.
Ale dla kogo艣, kto by艂 tak niecierpliwy i ambitny jak Teach...
Regu艂y a偶 prosi艂y si臋, 偶eby je 艂ama膰
Jakie rozkazy, kapitanie?
Przypuszczam, 偶e nie ruszyliby w rejs, bez porz膮dnej skrzynki z艂ota na pok艂adzie
Kapitanie?
A tak, 艣cigamy ich.
My艣li pan, 偶e oszala艂em, panie Hands? Jeszcze nie zdecydowa艂em.
Ja te偶 Przygotowa膰 dzia艂a
W艂a艣nie wtedy zorientowa艂em si臋, 偶e nasz kapitan nigdy nie zdowoli si臋 skromnymi 艂upami i wygodnym 偶yciem
To bogaty statek, cokolwiek si臋 stanie. Prosz臋 przygotowa膰 si臋 do aborda偶u
My艣li pan, 偶e jest warty wysi艂ku?
W porz膮dku, to statek niewolniczy...
Po 2 miesi膮cach 偶eglugi, wi臋kszo艣膰 za艂ogi b臋dzie martwa lub chora
Pomimo uzbrojenia, nie b臋dzie wielu ch臋tnych do walki
Przygotowa膰 si臋 do aborda偶u!
Chc臋 by ka偶dy statek na morzu dosta艂 tak膮 wiadomo艣膰:
Od teraz nikt nie jest bezpieczny!
Bonjour panowie! Witamy w Nowym 艢wiecie!
Tak wi臋c kapita艅ska taktyka zastraszenia przynios艂a niez艂e skutki
Mo偶na by go nawet nazwa膰 rodzajem pacyfisty
A jego przypuszczenia co do 艂adunku i za艂ogi "Concorde" by艂y trafne
Dwa miesi膮ce 偶eglugi a ponad 50 niewolnik贸w martwych
Wi臋kszo艣膰 pa艅skiej za艂ogi cierpi na gor膮czk臋 i dyzenteri臋
powinien pan okaza膰 wi臋cej cz艂owiecze艅stwa kapitanie d`Arcy
Mam go zabi膰, kapitanie?
Obawiam si臋, 偶e to by mog艂o mu przeszkodzi膰 w m贸wieniu, panie Gibbons
Nic. Musia艂 to gdzie艣 ukry膰
Gdzie to jest?
Jestes nikim
To, 偶e mi si臋 sprzeciwiasz nie zrobi z ciebie kogo艣
Niez艂a robota. Panie Gibbons, b臋dzie pan czyni艂 honory
Nie, nie pier艣cie艅, panie Gibbons
Palec!
Je艣li nie chcesz straci膰 pozosta艂ych dziewi臋ciu, to m贸w gdzie jest z艂oto
Gdzie?!
Kapitanie...
Aha. Dobrze...
Wydaje mi si臋, 偶e w ko艅cu ten ma艂y Francuzik poka偶e nam gdzie jest z艂oto
Pozwolisz, panie?
艁adny kapelusz
O! Moje pi臋kne!
Chod藕 tu Francuziku
Dotknij
Potrzymaj w r臋ce
Zobacz jak to jest
Gdy trzymasz zbyt mocno, tracisz je
20 funt贸w z艂otego piasku. Oto co znale藕li艣my na "Concorde"
Kapitan zdoby艂 艂up. Nie tylko 艂adunek, ale te偶 statek
A kilkunastu z jego za艂ogi zdecydowa艂o si臋 do nas do艂膮czy膰
Jendym z nich by艂 m艂ody Loui Arou Francuzik, jak go nazwali艣my
Ile masz lat Francuziku?
Pi臋tna艣cie. Powiedz mi czy to prawda, 偶e Francuzi jedz膮 ludzi?
Wy - Francuzi - ludzi - je艣膰, je艣膰
Sko艅cz te g艂upie gadki Ju偶 dobrze Francuziku
Pomimo ca艂ej naszej reputacji jako ludzi okrutnych
Kapitan wiedzia艂, 偶e bardziej op艂aci si臋 nie zabija膰 naszych je艅c贸w
Wysadzi艂 D`Arcyego i reszt臋 jego za艂ogi na nasz stary sloup i pozwoli艂 kontynuowa膰 podr贸偶
W naszych oczach wygl膮da艂o to na wiadomo艣膰 dla przysz艂ych ofiar: "Je艣li si臋 poddacie, prze偶yjecie".
Tak jak ju偶 m贸wi艂em - kapitan nie by艂 g艂upcem
Wi臋c nie wiesz zbyt wiele o piractwie? Nie
Siadaj.
Dobra, wygl膮da to tak - nie kradniesz, s艂uchasz rozkaz贸w, nie dezerterujesz
Nie palisz pod pok艂adem i 偶adnych kobiet
Dlaczego nie pali膰. Poniewa偶 nie ma nic gorszego ni偶 wybuchaj膮ce dzia艂o
Wiesz co si臋 dziaje jak wybucha dzia艂o? Nie, nie wiem
Oczywi艣cie, 偶e wiesz. Do艣膰 gadania
Przepraszam, panie Gibbons, ja tylko m贸wi臋 mu jak sprawy stoj膮
Dobrze... No to mu powiedz,
偶e gdziekolwiek jest i cokolwiek robi...
Obserwuj臋 go
To znaczy, 偶e ci臋 lubi
To tutaj to dwunastofunt贸wka
Rzadko si臋 s艂yszy, by kto艣 przej膮艂 tak du偶y satek
A nigdy, w tak 艂agodny spos贸b Prawie bez wystrza艂u
Kapitan zaczyna艂 wyrabia膰 sobie mark臋
Ognia.
艁adowa膰! Ruchy!
Przez nast臋pne 3 miesi膮ce, zdobyli艣my kolejne 8 statk贸w
Przewa偶nie oddaj膮c tylko strza艂y ostrzegawcze
Zacz臋艂y si臋 rozchodzi膰 plotki o naszych dzia艂aniach
Teach zyska艂 rozg艂os - dok艂adnie tak jak tego pragn膮艂
Powinien pan poczyta膰 troche o historii panie Gibbons. Robi dobrze rozumowi
Nie umiem czyta膰
Aha. Obawiam si臋, 偶e nie zmusz臋 pana by si臋 pan nauczy艂
A pan, panie Hands. Czyta pan? Nic opr贸cz dziennika pok艂adowego i map
A powinien pan...
Ka偶de wydarzenie, ka偶da wielka posta膰, ka偶de iperium
Jest zanane bo o nich napisano. Tylko dzi臋ki historii naprawd臋 istniejemy
Statek na horyzoncie, 3 rumby na p贸艂noc!
A my powinni艣my by膰 jej cz臋艣ci膮!
Kapitan powiedzia艂 mi kiedy艣 "Pami臋taj o b艂臋dach, tak samo jak o zwyci臋stwach"
Przypomnia艂y mi si臋 te s艂owa w dniu gdy wzi臋li艣my "Great Allen"
By艂 to dzie艅 zwyci臋stwa, ale te偶 wielkiej pomy艂ki
Wielki, nie? Chyba ze 40 dzia艂.
Spotkali艣my wielki, nieznany tr贸jmasztowiec
Co to za bandera?
Wydawa艂o mi si臋, 偶e Brytyjska
My艣li pan, 偶e damy rad臋? Zobaczymy
Podnie艣膰 bander臋 panie Smith. Podnie艣膰 bander臋!
Zdaje si臋, 偶e Brytyjska. To mo偶e by膰 "Great Allen"
Z Bostonu. Tak
Prosz臋 mnie poprawi膰 je艣li nie mam racji panie Hands...
Czy to nie ten kupiec z Bostonu tak okrutnie potraktowa艂 za艂og臋 kpt Bellamy`ego?
To ten.
Wyobra藕cie sobie, 偶e mamy pecha i si臋 rozbili艣my.
Znajduje nas wielki statek z Bostonu
My艣licie sobie - wybawcy. A co oni robi膮?
Wieszaj膮 co sz贸stego z za艂ogi To nie jest w艂a艣ciwe traktowanie
Ca艂kiem niew艂a艣ciwe.
Jakie rozkazy, kapitanie? Atakujemy!
Stawia膰 偶agle! Wybiera膰 liny!
Zaskoczony? Tak
Oni te偶 b臋d膮
Chc臋, by ka偶dy gubernator z od Florydy do Rhode Island zakrztusi艂 si臋 jak o tym us艂yszy
Podnie艣膰 bander臋!
Poka偶my im nowe oblicze zemsty!
Piraci!Ster na lew膮 burt臋! Dwa rumby na lew膮 burt臋
Statek z prawej!!
艁adowa膰 dzia艂a. 艁adowa膰 dzia艂a! 1,2,3 za艂adowane!
Wielki Bo偶e 艢ciga nas! 艁adowa膰 dzia艂a!
Ostro na sterburt臋 panie Smith Ostro na sterburt臋!
艁adowa膰 dzia艂a panie Smith 艁adowa膰 dzia艂a!
Podaj proch Francuziku!
Trafili nas Pomocy! Francuzik jeszcze 偶yje!
Dobry strza艂, panie Smith.
Dw贸ch martwych Ma艂y Francuzik ci臋偶ko ranny
Panie Gibbons ustawi膰 si臋 burta w burt臋! Nie dam rady przy tej pogodzie!
Burta w burt臋! Tak jest!
Przygotowa膰 si臋! Naci膮ga膰 liny, stawia膰 marsla!
Prosz臋 przej膮膰 komend臋 panie Hands. Mam niespodziank臋 dla tego Bosto艅czyka
Mieli艣my nie zabija膰 bez powodu! Nie b膮d藕 g艂upcem
Nie mam zamiaru by膰 znany z niepotrzebnego okrucie艅stwa
Przygotowa膰 si臋 do aborda偶u!
Kapitan wykorzysta艂 ten moment, by odstawi膰 ma艂e przedstawienie
Uzbroi艂 si臋 w 6 za艂adowanych pistolet贸w
Zosta膰 na miejscach ludzie.
Dwa cutlasy
Pami臋ta膰 o dyscyplinie
I w ko艅cu, zapalone lonty od dzia艂, kt贸re przymocowa艂 do kapelusza
Legenda Czarnobrodego w ko艅cu nabra艂a kszta艂tu
Ka偶dy na pok艂adzie, wr贸g czy przyjaciel zosta艂 osadzony w miejscu
Prosz臋 powiedzie膰 panu Jonesowi, 偶e chcia艂bym troch臋 muzyki
Dzisiaj, nadszed艂 czas zemsty!
Zemsty za ka偶dego powieszonego pirata!
Zemsty na tych, kt贸rzy zmusili nas do walki,
a potem zdecydowali, 偶e nas ju偶 nie potrzebuj膮.
Wybudowali艣my im imperium. A teraz chc膮 nas powiesi膰.
Tak wi臋c panowie mamy wyb贸r!
Pokona膰 ich, albo umrze膰!
Przywitaj si臋 z diab艂em!
Wi臋c my艣la艂e艣, 偶e b臋dziesz wiesza艂 moich braci i strzela艂 do mojego statku
Co, 艁ysa Pa艂o?
Niech B贸g sprawi by艣 by艂 wdzi臋czny 偶e tylko tyle dostaniesz!
Panie Gibbons, prosz臋 zaczyna膰
Zaatakowali "Great Allen" z Bostonu?
Musz臋 przyzna膰, 偶e to by艂o naprawd臋 odwa偶ne Co potem?
Raporty s膮 raczej niejasne, M贸wi膮, 偶e upokorzono kapitana
To zniewaga...
Dla kr贸la, dla ludu Imperium Brytyjskiego藱...
I dla mnie.
Je艣li zaj臋li statek z Bostonu, to nied艂ugo zaczn膮 zajmow膰 statki z Virginii
Zgadzam si臋, 偶e to niepokoj膮cy rozw贸j wypadk贸w jakkowlwiek...
Niepokoj膮cy?!
S艂ysza艂 pan co ten Teach powiedzia艂? My艣li pan, 偶e na tym poprzestanie?!Teraz nikt z nas nie jest bezpieczny!
My艣l臋, 偶e to pana zainteresuje. Co to jest?
Kr贸lewska proklamacja o likwidacji piractwa
"Oznajmiamy, 偶e ka偶dy pirat kt贸ry si臋 podda otrzyma nasz膮 kr贸lewsk膮 艂ask臋"
W ten spos贸b ich nagradzamy...
Za niszczenie nam statk贸w, rujnowanie Imperium, torturowanie obywateli - 艂aska!
To bardzo realistyczna polityka
Nie mamy na tyle zasob贸w by 艣ciga膰 ka偶dego pirata na otwartym morzu
Teach i ca艂a reszta b臋dzie si臋 z tego 艣mia膰!
No to jak膮 mam opini臋? Z艂膮!
Z艂膮?! To dobrze!
Panowie, poznajcie moj膮 now膮 偶on臋!
Przecie偶 ona ju偶 ma m臋偶膮! A kapitan jest 偶onaty - z 13 kobietami!
Co ci臋 tak 艣mieszy Morton?
Przecie偶 tylko 偶artuj臋 呕artujesz?.
Czyli to by艂 偶art? Taa
My艣la艂em, 偶e celem 偶art贸w jest, by by艂y 艣mieszne?
Jednak ja si臋 nie 艣miej臋.
Prawdopodobnie, nie zrozumia艂em 偶artu? Opowiedz go jeszcze raz.
Jak b臋dzie 艣mieszny to obiecuj臋, 偶e si臋 b臋d臋 艣mia艂
No, panie Morton, niech mnie pan roz艣mieszy.
Ja tylko powiedzia艂em, 偶e... No, co...
Powiedzia艂em, 偶e nie mo偶e jej pan po艣lubi膰, bo jest pan 偶onaty
A jestem?
Tak m贸wisz? - Aha.
Z iloma kobietami? -Z 13.
Ja wiem tylko o 12 panie Morton.
Znowu mi si臋 uda艂o go wystraszy膰! G艂upek!
Mortie! Popatrzcie na jego min臋!
Hej, przy艂膮czy si臋 pan?
Charles Vane ma ochot臋 na drinka, po tym jak zdoby艂 dwa sloupy w ostatnich tygodniach
Gratulacje!
Plotka m贸wi, 偶e p艂ywa pan teraz na du偶ym statku Teach. Tr贸jmasztowcu. Ca艂e miasto o tym gada.
No dobra skarbie, zabawa sko艅czona.
Zdobycie statku - niez艂e posuni臋cie, musz臋 przyzna膰.
Te偶 bym tak zrobi艂...Ale s膮 za...
Du偶e?
Ju偶 dobrze panie Vane, czego si臋 pan napije?
Choroby i rany uderza艂y w ka偶dy statek Nie byli艣my wyj膮tkiem.
Prosz臋, nie. Dlaczego?
Ale Loui Arou by艂 wyj膮tkowy
Tajemnice to niebezpieczna rzecz na pirackim statku Francuziku
Na twoje nieszcz臋艣cie nie wiem co ukrywasz
Powiedz ludziom, 偶e kobiety te偶 by艂y piratami a nigdy ci nie uwierz膮,
Ale by艂y, B贸g wie dlaczego, by膰 mo偶e 偶ycie na l膮dzie by艂o coraz gorsze
Podejmowa艂y ogromne ryzyko, gdy prawda wychodzi艂膮 na jaw, mog艂y m贸wi膰 o szcz臋艣ciu je艣li usz艂y z 偶yciem
Piraci bardzo lubili mie膰 kobiety w 艂贸偶ku, ale nie na statku
A teraz wyobra藕 sobie, 偶e znam tw贸j sekret Otw贸rz usta
Oczywi艣cie oboje m贸wimy, 偶e nie Gdybym jednak zna艂 to dam ci par臋 wskaz贸wek.
Gdyby co艣 mi si臋 sta艂o b臋dziesz w niebezpiecze艅stwie. Wtedy musisz natychmiast opu艣ci膰 statek. A teraz zagry藕
M贸wi pan Woodes Rogers?
Je艣li zaakceptujemy umow臋, b臋dziemy wolni
Mo偶emy wszyscy zosta膰 farmerami Tego pan chce?
Spokojne 偶ycie na l膮dzie? To w og贸le nie jest 偶ycie.
Co pan zamierza teraz zrobi膰?
C贸偶, kr贸l zadecydowa艂, 偶e historia pirat贸w musi si臋 sko艅czy膰
Ale je艣li tak ma by膰...
To dopiszmy do niej ostatni rozdzia艂. Taki, kt贸ry zapami臋taj膮
Tak wi臋c "Adventure" jest teraz legalnie zarejestrowny w P贸艂nocnej Karolinie
Wielkie dzi臋ki
Jeste艣my bardzo zaszczyceni, 偶e zamierza pan tutaj rezydowa膰, ale...
Musimy dokona膰 pewnych ustale艅
Niech pan m贸wi panie Eden
Tylko niech pan pami臋ta, 偶e nie lubi臋 gdy si臋 pr贸buje robi膰 ze mnie g艂upca
Sprawa dotyczy obop贸lnego zysku i po偶ytku
Wiele pan m贸wi panie Eden ale nie na temat
Gubernator chcia艂by wiedzie膰... Wiem wystarczaj膮co o tym co pan gubernator chce wiedzie膰
Czym mog臋 s艂u偶y膰? W samo sedno
Pozwolicie mi robi膰 co mi si臋 podoba...
A w zamian ja wspomog臋 was ekonomicznie i zrobi臋 cokolwiek, co w mojej mocy
C贸偶 za satysfakcjonuj膮ca umowa
Jeszcze jedno...
Chc臋 si臋 o偶eni膰! No to musimy panu znale藕膰 偶on臋! Mam nawet kogo艣 na my艣li!
To c贸rka lokalnego plantatora. Bardzo dobra rodzina.
Jest wykszta艂cona i mi艂o wygl膮da
Zatem postanowione. Po偶egnam si臋 ju偶.
Do widzenia
Czas, by nauczy膰 pana Teach`a lekcji
I pokaza膰 obywatelom Virginii...
呕e ich gubernator nie ugnie si臋 przed zwyk艂ym bandyt膮
Dlaczego Teach. Jest wielu pirat贸w
O 偶adnym nie jest tak g艂o艣no
Musz臋 nalega膰, by zaczeka膰 z tym na decyzj臋 kr贸la
Nie mog臋 czeka膰 kolejnych dw贸ch miesi臋cy
Gubernatorze, nie mo偶e pan rozpocz膮膰 prywatnej wojny z piratami
Panie Brand, zrobi臋 to z kr贸lewsk膮 flot膮, lub bez niej
Schwytam tego cz艂owieka.
Je艣li kto艣 z was ma s艂uszny pow贸d by przeszkodzi膰
zawarciu tego 艣wi臋tego zwi膮zku, niech m贸wi teraz.
Zgodnie z prawem, kt贸rego udzieli艂 mi...
Ja! - ... Jego wysoko艣膰 kr贸l Jerzy i Ko艣ci贸艂 anglika艅ski
Og艂aszam was m臋偶em i 偶on膮
I sk艂adam najserdeczniejsze gratulacje Dzi臋ki
Rozumiem, 偶e wasz nowy dom b臋dzie wkr贸tce uko艅czony
Tak wi臋c panie Teach pana dni na morzu ko艅cz膮 si臋. Mo偶e
Ale wci膮偶 ma pan sw贸j statek
I mam nadziej臋, 偶e znajdzie pan okazj臋, by go u偶y膰
Je艣li potrzeba b臋dzie tego wymaga膰
Oczywi艣cie, 偶e nie
Dni mojego m臋偶a sp臋dzone mi臋dzy dzikusami si臋 sko艅czy艂y
Mam zamiar go ucywilizowa膰
Pow贸z czeka, p贸jdziemy?
Powoli, panie Teach. Rozumiem, 偶e na pe艂nym morzu bierze pan sobie co chce, ale teraz nie jeste艣my na morzu.
Wkr贸tce stan膮 si臋 podpor膮 towarzystwa
Nie potrzebujemy podp贸r, potrzebujemy pieni臋dzy.
Tak wi臋c Teach jest w Bath Town panie Moseley? Tak
Mo偶e powinni艣my wys艂a膰 wojsko l膮dem, by go pojma膰?
Je艣li przejrzy nasz plan, to po prostu wskoczy na statek i odp艂ynie.
A w jaki spos贸b si臋 dowie
Ma wystarczj膮co wielu przyjaci贸艂 na l膮dzie, kt贸rzy mu pomog膮.
No to wy艣lijmy r贸wnie偶 flot臋
Je艣li spr贸buje uciec morzem, okr臋ty kapitana Branda b臋d膮 na niego czeka膰
Ale nie wiemy, gdzie jego statek jest zacumowany.
Mo偶e by膰 gdziekolwiek w promieniu 20 mil od Bath Town
Zostawcie to mnie, znajd臋 ten statek dla pana
Panowie, to mnie satysfakcjonuje
Wyeliminujemy Teacha, Eden zostanie oskar偶ony o wsp贸艂udzia艂
A pan Moseley zostanie gubernatorem.
Jest tylko jedna przeszkoda
Akceptuj膮c kr贸lewskie prawo 艂aski
Teach, w oczach prawa nie jest ju偶 piratem
Kapitan ma racj臋
Zabicie go by艂oby nielegalne.
Teach znudzi si臋 偶yciem na l膮dzie
Urodzi艂 si臋 jako pirat i jako pirat umrze
Tak wi臋c kapitan zosta艂 w艂a艣cicielem ziemskim, a my czekali艣my kilka mil dalej w Ocracoke
A niewdzi臋czne zadanie pilnowania za艂ogi dosta艂o si臋 mnie
Piraci potrzebuj膮 jednej rzeczy - poczucia celu
Stawiam 5 szyling贸w je艣li grasz dalej
Dobra, daj臋 to. Jest warte 5 szyling贸w
Stawiam
Je艣li nie mamy z kim walczy膰
Zaczynamy walczy膰 mi臋dzy sob膮
Czekam, graj.
Kiedy napi臋cie ro艣nie, istnieje mo偶liwo艣膰, 偶e kto艣 spowoduje k艂opoty
Wiesz co Francuziku? Sekrety na statku...
M贸g艂by艣 teraz uciec. Mo偶e powiniene艣...
Nie mam dok膮d p贸j艣膰.
Dlaczego jeste艣 na morzu?
呕eby uciec, by膰 wolnym...
Mie膰 przyjaci贸艂...
Chyba 偶artujesz?! Uwaga ma n贸偶!
Pu艣cie mnie! Oddaj mu te pieni膮dze...
Morton postawi艂 10 szyling贸w, wyrzuci艂em dwie sz贸stki
Zap艂a膰 mu!
Nie mam!
Nie ma pieni臋dzy, rumu, kapitana...
Schodzimy na brzeg!
Po co? Potowarzyszy膰 kapitanowi na herbatce?!
Na l膮dzie jest rum! A ty trzymaj g臋b臋 na k艂贸dk臋.
Hej Gibbons! To fotel kapitana
Wstawaj!
To nie pana statek panie Gibbons
Mo偶e tw贸j?
Powiedzia艂em, wstawaj!
No c贸偶... Skoro tak grzecznie prosisz...
Powiedzia艂em mu: "To pan mnie pyta艂..."
Gubernatorze, jest pan czaruj膮cy.
Rozumiem, 偶e planuje pani przyj臋cie pani Teach
Tak, m贸j m膮偶 zgoli brod臋 i za艂o偶y najwytworniejsze ubranie w ca艂ym Bath Town
Moja 偶ona jest ekspertem w sprawach stroju.
Njlepiej zna si臋 na sukniach. ma suknie na ka偶d膮 okazj臋 i kilkana艣cie na brak okazji.
Przynajmniej jedno z nas wie jak si臋 zachowa膰 w cywilizowanym towarzystwie
Ale za to pani m膮偶 jest bardzo s艂awny.
Ju偶 nie. Teraz jest wiejskim d偶entelmenem.
A przynajmniej pr贸buj臋 go z niego zrobi膰...
Prosze mi powiedzie膰 gubernatorze,
Czy chodzi pan do 艂贸偶ka w po艅czochach?
Nie.
A m贸j m膮偶 tak robi.
Moj pani...
Ale ja jeszcze nie chc臋 i艣膰.
Chod藕my.
Wstawaj
Ju偶!
Siada膰!
Dzi臋kujemy, za urocze popo艂udnie.
Dok膮d idziemy?
Spotka膰 si臋 z moimi przyjaci贸艂mi!
Mo偶esz spr贸bowa膰 ich ucywilizowa膰!
Ufam, 偶e zaprosicie kapitana, 偶eby si臋 z wami napi艂.
Chyba, 偶e znale藕li艣cie sobie nowego kapitana.
Niez艂y k膮sek, no nie panie Gibbons?
Niez艂a kobietka, kapitanie.
I ca艂a dla was
Je艣li kt贸ry艣 ma ochot臋.
Jak mo偶esz! Ty...
Teraz jeste艣 miedzy piratami.
Obowi膮zuj膮 pirackie regu艂y.
Ka偶demu r贸wny udzia艂.
Nazywaj膮 to demokracj膮.
Wedle 偶yczenia panie Gibbons.
A reszta?
Ustalcie kolejk臋 i niech ka偶dy czeka na swoj膮 kolej.
Mam zamiar jutro wyp艂yn膮膰, panie Hands.
Ma pan zamiar do mnie do艂膮czy膰?
Zobaczymy na co natrafimy, co?
Wi臋c, atakujemy jak tylko poznamy po艂o偶enie statku Teach`a W rzeczy samej.
Je艣li spr贸buje uciec l膮dem, spotka nasz膮 ma艂膮 armi臋...
Je艣li spr贸buje uciec morzem, ta droga te偶 b臋dzie zablokowana
Jest w pu艂apce
Gubernatorze, prosz臋 pozwoli膰 mi wyrazi膰 moje wielkie obawy w zwi膮zku z pa艅skim planem...
M贸wi pan, 偶e przegramy?
Oczywi艣cie, 偶e nie...
Chc臋 powiedzie膰, 偶e kr贸lewski doradca ma plan kt贸ry...
Poruczniku Maynard...
Co pan sugeruje?
C贸偶...
Tak?
Zaproponowa艂bym pewn膮 gr臋... To znaczy?
Pa艅skie sloupy.
Sloupy...
A potem co? Poprosimy go grzecznie, 偶eby si臋 podda艂
Nie...
Zatem co?
Zapolujemy na niego.
Wykorzystamy szybko艣膰, podst臋p i spryt.
To s膮 jego sposoby.
Nie b臋dzie si臋 tego spodziewa艂 po wrogiej flocie.
Dostanie pan te sloupy.
Gubernatorze, musz臋 si臋 zdecydowanie sprzeciwi膰! Ten plan jest 藕le pomy艣lany i niebezpieczny.
My艣l臋, 偶e jest raczej sprytny.
Rano otrzyma pan oficjalne rozkazy.
Niech tak b臋dzie.
Poruczniku Maynard...
Je艣li z艂apie pan Teach`a, dostanie pan udzia艂 w warto艣ci statku.
I ca艂ego jego 艂adunku.
Prosz臋 trzyma膰 prosto milordzie
Dobra robota panie Styles.
Nie藕le, nie?
Wiedzia艂 pan, 偶e wr贸c臋?
Tak.
Pan te偶.
Jak tam ludzie?
Szcz臋艣liwi, 偶e znowu s膮 na morzu.
Jakie艣 oznaki buntu?
Nie.
Mo偶e powinienem im przypomnie膰 gdzie ich miejsce.
Panie Gibbons!
Niech mi pan powie, by艂 pan kiedy艣 w piekle?
Nie.
Poprosz臋 o troch臋 dymu i siarki.
Nawet Edward Teach obawia艂 si臋 buntu na pok艂adzie.
Stosowa艂 r贸偶ne 膰wiczenia by nas testowa膰 i wymusza膰 naturalny porz膮dek.
Jedno z nich by艂o niezwykle wymy艣lne.
Spodziewam si臋, 偶e chcecie si臋 dowiedzie膰 jakie s膮 zasady.
Bardzo proste.
Kto pierwszy odpadnie, ten jest baba, kto ostatni, ten nie jest.
Nie jeste艣 bab膮, prawda Francuziku?
Niech pan si臋 nie martwi Morton, pa艅ska 艣mier膰 zapisze si臋 w historii jako szlachetna.
No ju偶... Wynosi膰 si臋, wszyscy!
A ja tu sobie posiedz臋 i pomy艣l臋.
Statek na wprost! Odleg艂o艣膰 p贸艂 mili!
Widz臋 go!
My艣l臋, 偶e trafili艣my na starego znajomego.
Trzyma膰 si臋 go panie Gibbons!
Panie kapitanie.
To on!
Tego ju偶 za wiele!
Wiatr si臋 wzmaga kapitanie.
Tym lepiej panie Hands.
To d`Arcy?
Jeste艣 pewny, 偶e nie chcesz do niego wr贸ci膰?
Nie.
Ustawi膰 dzia艂o 3!
Do nas. Chod藕.
Dzia艂o 3 !
Szybciej poprosz臋!
Poprosz臋 jeszcze raz panie Hands.
Przygotowa膰 dzia艂o 5 !
Ognia. Ognia!
Opu艣ci膰 bander臋! Szybko! Opuszcza膰!
Wie pan, 偶e jak to si臋 rozniesie, zaraz zaczn膮 pana 艣ciga膰.
Nie...
To przejdzie do hostorii jako ca艂kiem legalny interes.
Prosz臋 mi zaufa膰 panie Hands.
Tak jak ja panu ufam.
Niech pan sobie to wyobrazi.
By艂em niezmiernie zaskoczony, gdy odkryli艣my, 偶e nikogo nie ma na pok艂adzie.
Musieli opu艣ci膰 statek!
Na to wygl膮da.
Francuski statek, z dala od domu
Wydaje mi si臋, 偶e 偶ycie na morzu przesta艂o im odpowiada膰.
W ka偶dym razie, zgodnie ze star膮 偶eglarsk膮 zasad膮 - przej臋li艣my ca艂膮 zawarto艣膰 statku.
Oczywi艣cie!
A 艂adunek?
Zostanie powierzony panu. Oczywi艣cie w zgodzie ze wszystkimi regulacjami Jego Kr贸lewskiej Mo艣ci.
Nie zamierza pan zabra膰 niczego do podzia艂u?
Nie.
A to dozwolone?!
Oczywi艣cie, 偶e tak!
Je艣li statek zosta艂 opuszczony i nikt nie zg艂asza艂 pretensji, kapitan m贸g艂 go przej膮膰 i zabra膰 ca艂y jego 艂adunek
Czy to pa艅ska za艂oga?
Tak.
A reszta, grzecznie czeka w Bath Town
Tak wi臋c 偶ycie na l膮dzie niezbyt pasowa艂o kapitanowi
A my mogli艣my pod膮偶a膰 naszym kursem, chwilowo bezpieczni, dzi臋ki chytro艣ci kapitana
Czasem jednak nawet najlepsze plany zawodz膮.
A c贸偶 my tu mamy?
Jestem bardzo znacz膮cym cz艂owiekiem.
Mam uk艂ady.
B臋dziesz ich potrzebowa艂.
Nasz kwatermistrz, William Howard, kt贸ry przechwala艂 si臋 swoim szlacheckim pochodzeniem, zosta艂 schwytany przez rz膮dowych oficer贸w
A z czyjego rozkazu?
Nikogo innego, tylko Alexandra Spotswood`a z Virginii
A teraz... To bardzo proste pytanie i oczekuj臋 kr贸tkiej odpowiedzi
Gdzie jest statek Teach`a
Panie Howard wydaje mi si臋, 偶e nie zdaje pan sobie sprawy z powagi sytuacji
Nic ci nie powiem.
A tak, oczywi艣cie... Piracki kodeks honorowy...
Mam w Londynie przyjaci贸艂, pomog膮 mi...
Ta pomoc dotrze tu za 3 miesi膮ce.
W tym czasie sprawiedliwo艣膰 zostanie ju偶 wymierzona.
Wiarygodne 藕r贸d艂o? Tak
Jeden z jego za艂ogi.
Statek Teach`a cumuje nieopodal wyspy Ocracoke.
Tak jak powiedzia艂 pan Moseley, Teach wr贸ci艂 do starych nawyk贸w. Chcia艂by by nazywa膰 to handlem.
Ja to nazywam piractwem.
Pa艅scy ludzie s膮 gotowi?
Tak.
Ale musz臋 skorzysta膰 ze sposobno艣ci by poprosi膰 pana o przemy艣lenie...
Prosz臋 sobie darowa膰, kapitanie Brand. Znam pana zdanie na ten temat.
Sloupy porucznika Maynarda b臋d膮 gotowe za tydzie艅.
M贸w.
Wi臋zie艅 Howard panie...
Powiesimy go bez s膮du, prosz臋 si臋 o to zatroszczy膰. Tak jest prosz臋 pana.
Ani 艣ladu kr贸lewskiej floty.
My艣l臋, 偶e nied艂ugo spotkamy si臋 z kapitanem Charlesem Vane`m
A wszyscy wiemy co si臋 dzieje jak go spotykamy..
Charles Vane przyp艂yn膮艂 prosto z Bahamy.
Gdzie by艂 艣wiadkiem przybycia Woodsa Rogersa.
Kr贸lewskiego doradcy.
Wygl膮da艂o na to, 偶e wi臋kszo艣膰 naszych koleg贸w - pirat贸w zaakceptowa艂o uniewinnienie przez Rogersa.
Vane mia艂 na ten temat inne zdanie.
B膮d藕cie ciszej do cholery!
Tak wi臋c Woods Rogers wp艂yn膮艂 do portu wraz z okr臋tami wojennymi.
I kto czeka艂 by go powita膰 na kolanach?
Ka偶dy kapitan pirat贸w z Karaib贸w!
Horningold, Jennings, Burgess i setka ludzi z ich za艂贸g
艁kali jak ma艂e dziewczynki!
A co zrobi艂 Charles Vane?
Zaj膮艂 sloup, podpali艂 go i pos艂a艂 z powrotem do portu.
A teraz najlepsze.
Jak my艣licie, kogo wys艂a艂 Rogers, by mnie 艣ciga艂?
Nikogo innego tylko...
Horningolda!
Zniszczyli nasze ma艂e kr贸lestwo kt贸re tam mieli艣my.
Co nam przeszkodzi, 偶eby wybudowa膰 sobie nowe - tutaj.
A dlaczego mia艂bym to robi膰.
Przyjmowa膰 kr贸lewskie uniewinnienie?
Jestem teraz uczciwym obywatelem.
To takie niedogodne.
Jest pan absolutnie pewny, 偶e Spotswood wysy艂a armi臋, 偶eby pojma膰 Teach`a
Ale on tak nie mo偶e!
Teach ju偶 nie jest piratem.
Wydaje mi si臋, 偶e to go nie obchodzi.
Powinienem spotka膰 si臋 z Teach`em i ostrzec go o niebezpiecze艅stwie.
Z drugiej strony... Pan to powinien zrobi膰. Pan ma wi臋ksze do艣wiadczenie w tych sprawach.
Niech mu pan powie, 偶eby na jaki艣 czas znikn膮艂.
Nadchodzi wymiar sprawiedliwo艣ci.
Ufam, 偶e nie ma pan zamiaru nas aresztowa膰?
Przys艂ano mnie, bym przekaza艂 bardzo niepokoj膮ce wie艣ci.
Gubernator Virginii odkry艂 miejsce pa艅skiego pobytu.
Teraz planuje...
Zapsu膰 nam przyj臋cie?!
Zamierza wys艂a膰 si艂y l膮dowe i flot臋, by pana schwyta膰!
Schwyta膰 mnie?
Z ca艂ego serca radz臋 by pan si臋 na jaki艣 czas wycofa艂.
Masz na my艣li ucieczk臋!
A to nie jest nielegalne - aresztowa膰 cz艂owieka, kt贸ry przyj膮艂 kr贸lewskie uniewinnienie?
Gubernator Spotswood jest bardzo zdeterminowany.
Panie Knight... Ceni臋 pa艅skie informacje...
Ale nie pa艅skie rady.
Dobrze pan zrobi pami臋taj膮c, 偶e robi臋 co mi si臋 podoba.
I nikt, nawet kr贸lewska marynarka wojenna nie przekona mnie bym robi艂 inaczej
Przenie艣my si臋 do tawerny.
Dzi艣 b臋dzie pan pi艂 sam, Teach.
A co z naszym ma艂ym pirackim kr贸lestwem?
Mo偶e zamierza pan do nas do艂膮czy膰 p贸藕niej?
Mam sprawy, kt贸rymi musz臋 si臋 zaj膮膰.
Wygl膮da na to, 偶e kapitan Vane jednak potrafi si臋 ba膰.
Vane opu艣ci艂 nas i pop艂yn膮艂 na p贸艂noc.
Ale to tylko przy艣pieszy艂o jego koniec.
Kiedy kilka tygodni po藕niej natrafili na francuski okr臋t wojenny
Nie chcia艂 go zaatakowa膰, wi臋c jego za艂oga oskar偶y艂a go o tch贸rzostwo i wysadzi艂a ze statku.
Wkr贸tce potem schwytano go i powieszono.
Na nic lepszego nie zas艂u偶y艂.
Nadchodz膮...
Mo偶e pan odej艣膰, je艣li pan chce.
Nie.
Zaszed艂em z panem ju偶 tak daleko, 偶e nie mog臋 teraz odej艣膰
Przez nast臋pne dni
Gubernator Eden i Tobias Knight znowu pr贸bowali nas przekona膰,
偶e ucieczka to najlepszy spos贸b
Knight napisa艂 nawet bardzo uprzejmy list.
Informowa艂 nas, 偶e sie膰 si臋 zaciska
Pan Knight jest tak samo nalegaj膮cy i przekonuj膮cy, w listach, jaki jest te偶 jako osoba.
Panowie, wypijmy toast!
Za pana Gibbonsa!
Zdrowie pana Gibbonsa.
Prosz臋 mi powiedzie膰...
Dlaczego nigdy nie pr贸bowa艂 mnie pan zabi膰?
I przej膮膰 dowodzenia?
Wiem dlaczego...
Poniewa偶 pan si臋 mnie boi.
Pan, panie Gibbons
Taki brutalny cz艂owiek!
Przemoc, ma swoje granice.
A pan wie 偶e ja dla odmiany...
Nie mam 偶adnych.
Zawsze b臋d臋 wiedzia艂, o czym pan my艣li...
A pan... Nigdy nie b臋dzie wiedzia艂, tego samego o mnie.
To na wypadek jakby pan o tym zapomnia艂.
Kiedy艣 mi za to podzi臋kujesz...
Przyjacielu.
Niech si臋 pan trzyma z dala od statk贸w, panie Hands!
Panie Hands!
Dlaczego? By艂 pa艅skim przyjacielem.
Dok艂adnie.
Tak dobrym, by mi ocali膰 偶ycie.
Nie wracaj na morze Francuziku.
Je艣li chcesz prze偶y膰.
Id藕 ju偶!
Id藕!
Powodzenia Francuziku.
Tak wi臋c musia艂em si臋 pogodzi膰 z 偶yciem jako szczur l膮dowy.
Maynard i jego dwa sloupy p艂yn臋艂y na po艂udnie z Virginii do Ocracoke.
Gdzie cumowa艂 kapitan.
Zmierzali do kryj贸wki diab艂a
Na wody, kt贸re Teach zna艂 lepiej ni偶 ktkolwiek na 艣wiecie
To by艂o dobrze wybrane miejsce.
艁atwe zej艣cie na l膮d, 艂atwa droga na pe艂ne morze.
Teach cumuje tutaj.
Je艣li zaatakujemy z po艂udnia, to nie b臋dzie mia艂 wyj艣cia, tylko skierowa膰 si臋 na p贸艂noc lub zej艣膰 na l膮d.
Nie. Tam jest za p艂ytko. Utkniemy na mieli藕nie.
Wi臋c musimy go wywabi膰 na otwarte wody.
Tutaj rzucimy kotwic臋 na noc.
Od 艣witu b臋dziemy bada膰 g艂臋boko艣膰 sond膮, a potem zaatakujemy go z po艂udnia.
Tak jest, sir!
Kapitan mia艂 tylko jeden wyb贸r
Ucieka膰, lub stawi膰 im czo艂a.
Dla Edwarda Teach`a to nie by艂 偶aden wyb贸r.
Zagadk膮 by艂o, jak zdo艂a zmusi膰 za艂og臋, by przy nim wytrwa艂a.
Wi臋c naprawd臋 oczekuje pan, 偶e uwierzymy,
偶e przez te wszystkie lata s艂u偶by pod dow贸dztwem Teach`a
Nigdy nie pozwoli艂 pan sobie na my艣l o zdradzeniu go
Tak. To znaczy nie, nie, nie...
Niech si臋 pan zdecyduje panie Gibbons.
Jestem bardzo szcz臋艣liwy s艂u偶膮c pod nim.
Wystarczy!
Teach to szaleniec!
Nigdy nie docenia艂 pa艅skiej dobrej s艂u偶by.
A pan pozosta艂 mu wierny?
A on poprowadzi pana na pewn膮 艣mier膰.
Niech go pan zdradzi.
A ocali pan siebie.
Pan Czarnobrody, to dobry kapitan.
I p贸jd臋 za nim wsz臋dzie.
K艂amie pan, panie Gibbons.
I wie pan jaka jest kara.
Za k艂amstwo przed s膮dem, prawda?
Egzekucja.
Tak...
Egzekucja.
Zwykle bywa 艣miertelna.
Tak m贸wi膮...
Dajcie temu biednemu g艂upkowi rumu.
Panowie...
Gra prawie sko艅czona...
Ci kt贸rzy maj膮 ju偶 do艣膰 ryzyka, mog膮 si臋 teraz po偶egna膰.
Biedni, 艣lepi g艂upcy.
Tacy sami jak wtedy, gdy zacz臋li艣my t臋 przygod臋
Biedni, 艣lepi g艂upcy zwiedzeni przez tanie, g艂upie k艂amstwa
A 艣mier膰 i zpomnienie s膮 tu偶 przed nami.
Ale podczas gdy inni zadowolili si臋 swym bogactwem, kobietami i rumem...
Obrali艣my sw贸j w艂asny kurs
Nie zostaniemy zapomniani!
To mo偶e by膰 on.
Prosz臋 da膰 sygna艂 by podnie艣膰 kotwic臋 i postawi膰 偶agle
W ca艂kowitej ciszy, panowie.
Teraz zobaczymy, czy jest tak szybki, jak o nim m贸wi膮
Kapitanie...
Panowie...
Wygl膮da na to, 偶e nasi przyjaciele z kr贸lewskiej floty w ko艅cu si臋 pojawili.
Poprosz臋 ostrze偶enie panie Gibbons.
Zobaczyli nas.
Kim u diab艂a jeste艣cie?!
To nasz cz艂owiek.
Opowiedzie膰 si臋!
Marynarka Jego Kr贸lewskiej Mo艣ci!
Podnie艣膰 bander臋!
Jak tylko wejdziemy w zasi臋g, za艂adowa膰 muszkiety i przygotowa膰 si臋 do po艣cigu
Na wypadek gdyby ucieka艂.
Tylko dwa sloupy...
Nie maj膮 dzia艂?
Musz臋 przyzna膰, 偶e s膮 odwa偶ni.
Prosz臋 da膰 sygna艂 do ataku, panie Gibbons.
Panie Morton...
Odci膮膰 kotwic臋!
Do broni! No ju偶! Rusza膰 si臋!
Co on tam robi?
Wybiera膰!
Szybciej!
W艂a艣nie tak! Dalej!
M贸j Bo偶e... Ucieka膰, to dla niego zbyt wiele...
Zamierza nas zaatakowa膰!
Podnie艣膰 偶agiel!
Zwrot przez dzi贸b
Zwrot przez dzi贸b!
Taktyka kapitana by艂a sprytniejsz ni偶 by艣 si臋 spodziewa艂.
Wiedzia艂, 偶e szybki atak to jego jedyna szansa.
Zamierza艂 zniszczy膰 go przy pomocy dzia艂, lub zepchn膮膰 na mielizn臋.
Poda膰 kule!
Padnij!
Muszkiety! Tutaj!
Ognia!
Ognia!
Wr臋ga trafiona!
Kim oni s膮 do diab艂a!
Wr臋ga zniszczona!
Zabierz nas st膮d!
Nie mo偶emy si臋 ruszy膰!
Do diab艂a!
Hej! Chcecie jeszcze raz?!
Wszyscy pod pok艂ad Pod pok艂ad, ju偶!
Uziemili艣my ich!
Dobra robota panie Morton.
My艣l臋, 偶e ich mamy panowie...
Przygotowa膰 si臋 do aborda偶u!
Zwrot!
Zmniejszy膰 艂adunek! Wszystko za burt臋!
Poprosz臋 o troch臋 muzyki, panie Jones!
Pan Jones zosta艂 na l膮dzie, kapitanie.
Aha. No to wygramy t臋 bitw臋 bez niego!
Panie Drake!
Dobra, panowie, sko艅czmy z nimi!
Nie! Ty nie Cesarze. Gdyby sta艂o si臋 co艣 nieprzewidzianego, podpalisz prochy.
Mog膮 sobie wzi膮膰 mnie, ale statku - nigdy!
Do ataku!
Nie ocalicie 偶ycia, je艣li uratujecie statek.
Zdrajcy!
Nie, nie!
Dobra robota, przyjacielu.
Razem ze mn膮 przejdziesz do historii.
Biedni, 艣lepi g艂upcy...
Tym w艂a艣nie byli艣my...
Biednymi, 艣lepymi g艂upcami...
Zwiedzionymi przez tanie, g艂upie k艂amstwa...
艢mier膰 i zapomnienie by艂y tu偶 przed nami...
Ale cokolwiek zgotowa艂 nam los...
Jednego mo偶emy by膰 pewni!
Nie zostaniemy zapomniani!
Maynard w raporcie z bitwy pod Ocracoke napisa艂, 偶e Teach zgin膮艂 od dwudziestu ran zadanych cutlasem.
I pi臋ciu od kul pistoletowych.
Przypominam...
呕e je艣li dacie mi dow贸d przeciwko Teach`owi
Albo powiecie gdzie ukry艂 swe skarby
S膮d stanu Virginia we藕mie to pod uwag臋
Przy wydaniu wyroku.
Wi臋kszo艣膰 moich kumpli, zosta艂a zabita pod Ocracoke
Tych, kt贸rzy prze偶yli, zabrano do Virginii
Gdzie przes艂uchiwa艂 ich gubernator Spotswood
Czarny Cesar by艂 mi臋dzy nimi.
Odm贸wi艂 zezna艅 przeciwko Teach`owi
Inni powiedzieli wszystko, co tylko mog艂oby ocali膰 ich sk贸r臋
Na nic si臋 to nie zda艂o
Wszyscy, co do jednego, za kilka dni sko艅czyli na szubiennicy
Kiedy tylko zobaczy艂em Loui`ego Arou, wiedzia艂em, 偶e jest za dobry by by膰 piratem
Dobrze zrobi艂, 偶e uciek艂 kiedy mia艂 okazj臋 W艂a艣ciwie powinienem powiedzie膰 "zrobi艂a"
"By ochroni膰 handel oraz ludzi w koloniach Ameryki"
"Przed krwawym i morderczym piratem Teach`em"
Gubernator Spotswood sp臋dzi艂 nast臋pny rok, pr贸buj膮c przekona膰 kr贸la, 偶e nie by艂o nic nielegalnego
W schwytaniu i zabiciu Teach`a
Pozosta艂 na stanowisku gubernatora przez kolejne trzy lata
"Uni偶ony s艂uga - Alexander Spotswood"
A co do mnie... Mog艂em zastosowa膰 si臋 do kodeksu pirat贸w i zachowa膰 milczenie
Ale poniewa偶 kapitan i za艂oga nie 偶yli - nic im nie by艂em winien
Zeznawa艂em przeciwko nim i zosta艂em uniewinniony
Potem postanowi艂em wr贸ci膰 do Londynu
Ch臋tnie napij臋 si臋 rumu
By zarobi膰 na chleb, opowiada艂em historie o tym co naprawd臋 dzia艂o si臋 w z艂otym wieku piractwa
A 偶adna nie by艂a lepsza od tej o Edwardzie Teach`u
Porucznik Maynard wr贸ci艂 do Virginii
I musia艂 czeka膰 cztery lata na pieni膮dze, kt贸re obieca艂 mu Spotswood
Opowiadano historie...
呕e gdy odci臋to g艂ow臋 kapitana a cia艂o wyrzucono za burt臋
Op艂yn臋艂o ono statek dooko艂a zanim zaton臋艂o.
Niekt贸rzy m贸wili, 偶e dwa a inni, 偶e a偶 siedem razy!
Bez w膮tpienia to legenda
Ale taka, z jakiej kapitan by艂by dumny.
W przeci膮gu kilku lat rz膮d wymi贸t艂 nas do czysta
Piractwo i jego najwi臋kszy kapitan umarli.
Ale nie w zapomnieniu!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.