Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Breton
Bulgarian
Cambodian
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Corsican
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Polish
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
WYSTĘPUJĄ
MUZYKA
ZDJĘCIA
SCENARIUSZ I REŻYSERIA
OCTAVIO NIE ŻYJE
Tyler?
Dzwonili z firmy. Zamykają 30 sklepów. W tym ten.
Muszę cię zwolnić.
Twój ostatni czek.
Co tak wcześnie?
Był mały ruch.
Więcej z nimi nie rozmawiaj.
Dobrze.
Cwaniaki. Parkowali tam przez całe popołudnie.
Wybierzmy się na krótką wycieczkę.
W ciepłe miejsce.
Nie stać nas.
Poza tym, mogą cię tam zgwałcić i porzucić w rowie.
Dzień dobry. Jestem Vanessa Tate...
To wysoce niestosowne.
Próbowałam się z panią skontaktować, ale pani nie oddzwaniała.
Reprezentuję Octavia Solera.
Octavio nie żyje.
Może się pani zdziwi,
ale od wielu lat nie należał do naszej rodziny.
Odszedł, kiedy urodziła się Taylor.
Od tego czasu go nie widziałyśmy.
Rozumiem.
Pani córka jest jego jedyną spadkobierczynią.
A co ze mną?
Uznał, że wystarczą pani alimenty, które płacił przez lata.
Jestem niepełnosprawna. Ledwo wiążę koniec z końcem.
Przykro mi, to jego ostatnia wola.
Sama ją wychowywałam, bez pomocy. Pani to wie!
Wszystko dla niego zostawiłam! Wszystko!
Nie chcę jego pieniędzy. Proszę wszystko przepisać na mamę.
Dziękuję.
Porozmawiajmy o mieszkaniu Octavia. Trzeba je wyremontować.
Sprzedamy je.
Tutaj znajdzie pani informacje.
To klucz od wejścia do budynku, a ten od mieszkania.
Zaraz naniosę odpowiednie poprawki.
Tyler, wiem, że ci ciężko. Twój ojciec popełnił wiele błędów.
Nigdy go nie poznałam.
Przykro mi. Próbował się z tobą skontaktować.
Kiedy?
Siedem lat temu, po pierwszym udarze. Myślałam, że wiedziałaś.
Lepiej, że się nie dowiedziała.
Proszę wybaczyć. Będziemy w kontakcie.
Dlaczego mi nie powiedziałaś?
Chroniłam cię przed egoistą.
Powinnam wiedzieć.
Złamałby ci serce.
Mówiłaś, że mieszka w Meksyku.
Nie rozumiesz? Octavio nie chciał cię znać.
Inaczej by mnie nie porzucił!
Dokąd idziesz?
Tyler, wróć. Proszę.
Trzymaj. Zostaw komórkę. Chcę z tobą spędzić trochę czasu.
Proszę. Zero technologii.
Chodź.
Zatańcz ze mną.
Wznieśmy toast.
Za nowy rozdział naszego życia.
Tym razem ze szczęśliwym zakończeniem.
Nie, zostaw!
Nie wierzę.
Nie wierzę, że nie żyje.
Zatańcz ze mną, proszę.
Mamo?
Połóż się.
Halo?
Jest tu kto?
Co się tu dzieje?!
Zejdź mi z drogi! Zapłacę przez to fortunę.
Chryste! Co się tu stało?
Myślałam, że zakręciłam.
Nie, a teraz naprawiam twoje błędy!
Pokaż.
Przytrzymaj i uciśnij.
Włącz się!
Spójrz na ten bałagan. Zaraz i ja skończę w grobie.
Octavio, szkoda, że tego nie widzisz.
Octavio Soler? Znała go pani?
– Oczywiście. – Wie pani, co mu się stało?
Wiem, co się dzieje.
W tym domu wszystko jest zepsute i trzeba to naprawić.
Kran, rurę, wannę.
Nie jutro, tylko już! Wezwij specjalistę!
Halo?
Nic mi nie jest, mamo.
To był impuls.
Nie. Wylali mnie.
W piątek.
Wiesz co? Nie mogę teraz rozmawiać.
Kończę. Cześć.
Cześć, tato.
Niezłe porządki.
Skąd się wziąłeś?
Cały czas tu byłem.
Myślałam, że nie żyjesz.
Bardo Thodol, tybetańska Księga Zmarłych.
Przewodnik po życiu pozagrobowym,
w którym cierpimy katusze naszej ziemskiej egzystencji.
Z jakiegoś powodu, po śmierci,
mimo mojej wiedzy, nie mogę opuścić tego miejsca.
Jestem w pułapce.
O cholera.
Nie rób tego!
Muszę się stąd wydostać.
Jak się uwolnić?
Jak uciec?
Nie pasujesz do mamy. Jak się poznaliście?
Przez mojego ucznia, artystę, który namalował ten portret.
Joan była piękna. Służyła mu za modelkę na lekcjach rysunku.
Nigdy mi o tym nie mówiła.
O wielu rzeczach ci nie powiedziała. Była olśniewająca.
„La Noche de Tlatelolco”, „Masakra w Meksyku”.
W sześćdziesiątym ósmym myśleliśmy, że możemy zmienić świat.
Tysiące protestowały w obronie demokracji.
Wojsko otworzyło ogień.
Bili nas, rozbierali. Zabili mojego brata.
Dlatego stamtąd wyjechałem.
A teraz muszę uciec stąd. Pomóż mi.
Dlaczego?
Dałem ci wszystko, co mogłem.
To miejsce? To nora.
– Pokaż mi prawą rękę. – Nie.
Zdejmij bandaż.
– Więc ja to zrobię. – Nie dotykaj mnie!
Jesteśmy sobie obcy, ale płynie w nas ta sama krew.
Rozumiemy się pomimo różnic.
Musisz wiedzieć, skąd pochodzisz. Po to tu przyjechałaś.
Przepraszam...
– Chciałabym wiedzieć... – Chwileczkę.
Gdzie jest Octavio Soler?
Nie ma go już z nami.
Jest pan pewny?
Dowiedziałem się, kiedy przyniosłem mu pocztę. Szkoda człowieka.
– Kim pani jest? – Jego córką.
Nie wspominał, że ma rodzinę.
– Dam już panu spokój. – Nie, zostań.
Gram z przyjacielem w szachy.
Chwileczkę.
Za każdym razem wygrywa.
– Nie jesteś stąd? – Nie.
Oprowadzę cię. Pokażę wodospady, muzeum górnictwa...
– Nie trzeba. – Miło spędzimy czas.
Mam dużo pracy.
A ja kupony. Wiesz, co wykopali u podnóża góry?
Diabelską Misę. Niesamowite.
Rozumiem. Jesteś odludkiem, jak twój ojciec.
Jak chcesz.
Tutaj.
– Słucham? – Szukam gościa, który tu wszedł.
Rozbierz się.
Masz za małe cycki.
Niezły tyłek.
I buźka. Przyda się więcej makijażu.
Zrób coś z włosami. Możesz zostawić CV.
Nie szukam pracy.
Czekaj. Jeśli nie szukasz pracy, musisz wyjść. To klub dla mężczyzn.
Słyszałaś, czy jesteś głupia?
Spieprzaj!
Dziwna jesteś.
Spójrz na siebie. Nie możesz tak wyjść.
Poprawimy to.
Fantastyczne.
Musimy pamiętać o przeznaczeniu...
i wypełniać je dla żyjących i zmarłych.
Co ona wyprawia?
Mam gdzieś, w co jest ubrana. Wychodzi na scenę.
Dobry wieczór panom.
Whisky.
Dowód.
Urodziłeś się w czterdziestym szóstym?
Spokojnie, rozumiem.
Zagramy?
Powiedz coś.
Tak.
Pierdol się!
Chodź za mną.
Dołożyłeś temu gościowi.
Fatalnie gra.
Skąd to wziąłeś? Znam faceta, który miał taki sam.
Zrobiono go specjalnie dla niego.
Dał mi to. Jestem synem Octavia Solera. Tyler.
Nie wiedziałem, że miał syna. Jestem Apostolis.
– Jak apostoł? – Tak.
Skąd znasz Octavia?
Doszkalał mnie z angielskiego.
Zainteresował mnie literaturą.
Weź. Pożyczył mi ją. Nie miałem okazji zwrócić.
„Prowokacje”.
Pracowaliśmy razem. Komponowałem muzykę do jego wierszy.
Był świetnym poetą.
Skoro miał taki talent, dlaczego był korepetytorem?
Z poezji nie wyżyjesz.
Ciężko znaleźć wydawcę.
Dla twojego ojca wiersze były najważniejsze.
Wolał książki od ludzi.
Musi ci być ciężko.
– Masz tu znajomych? – Nie.
Przypominasz ojca.
Lubię samotność.
Co ci się stało w rękę?
Wypadek.
Nie rób tego. Tak nie wolno.
Za ile sprzedałeś starą mikrofalę?
– 50 dolców. – Mogłem ci je dać.
Trzeba było poprosić. Wierzę w ciebie. W twoją przyszłość.
Są pewne zasady, których trzeba przestrzegać.
Prawo miłości. Prawo przyrody.
Chcesz usłyszeć moją teorię?
Mam ich wiele.
Bez naglącej potrzeby pragnienie traci swoją wartość.
Groźba utraty czegoś zmusza cię do działania.
Jeśli czegoś nie masz, tym bardziej tego pragniesz.
Zakazany owoc smakuje najlepiej.
Decartes uważał, że zwierzęta i ludzie są robotami, ale się mylił.
Odrywasz się od życia, kiedy lecisz na autopilocie. Masz wolność wyboru.
Nie każda decyzja opiera się na tym, co mówią inni.
Teraz sam myślisz.
Chcę to. W tej chwili!
– Chcesz trochę? – Nie, dzięki.
– Masz książkę? – Tak.
Zanim wyjdziecie, chcę wam coś powiedzieć.
Przeczytam wam wiersz. Napisał go ktoś, kto wiele mnie nauczył.
Pewnie go tu widzieliście, chodził z nosem w książce.
To zmarły Octavio Soler. Tyler, to dla ciebie.
Tyler!
Co się stało?
Mam gdzieś, czego Octavio cię nauczył.
Myślałem, że chcesz usłyszeć, co pisał.
Nie rób z niego świętego.
– To twój ojciec. – Nie!
Chcesz poznać prawdę? Nigdy go nie poznałem.
Był facetem, który zapłodnił moją matkę i zwiał.
Był nikim. Pieprzonym nikim. Spermą.
Nie wiedziałem, że był aż tak mały.
Co?
Dzięki.
– Wygodnie? – Jest super.
Pożyczyć ci koszulkę?
Nie, dzięki.
Nie przypominasz ojca.
On nie cierpiał czekolady.
Ojcowie i synowie zwykle się nie dogadują.
Pierwszy w rodzinie poszedłem na studia.
Ojciec jest rybakiem. Mdli mnie, kiedy wchodzę na jego łódź.
Na pewno jest z ciebie dumny.
Przyznali mi stypendium, ale on wolał, żebym z nim pracował.
To ostatnia rzecz, jaką chcę robić w życiu.
Rozumiem.
Ja też jestem za stary na mieszkanie z matką.
Co cię uszczęśliwia?
To znaczy?
Co poprawia ci humor?
Nikt mnie o to nie pytał.
No więc?
Nie wiem.
Zastanów się. Cokolwiek to jest, rób to.
Możemy się zamienić. Łóżko jest bardziej miękkie niż podłoga.
Nie, dobrze mi tu.
Na pewno by cię polubił.
Skąd wiesz?
Byłbyś dobrym synem.
Co to?
Nic.
Nic nie poradzisz, że cię pociąga.
Nie pociąga mnie.
To dlaczego nie powiesz mu, kim jesteś?
– Nie mogę. – Biedaczka.
Nie możesz się wiecznie ukrywać.
Niesamowita kolekcja. Wiele z nich to pierwsze wydania.
Apostolisie, muszę ci coś powiedzieć.
Posłuchaj tego.
W starożytnej Grecji
starszy człowiek stawał się mentorem chłopca.
Uczył go tajemnic polowania, sztuki wojennej, zapasów i rytuałów.
Podstawą ich związku był...
stosunek międzyudowy.
Robili to między udami.
W Grecji mamy na to słowo: diamerismos.
– Jak? – Diamerismos.
Powtórz.
Lubię cię.
– Nie możesz. – Dlaczego?
Wiem, że ci się podobam. Choć odrobinę.
– Co by pomyślał Platon? – Byłby zachwycony.
Nie jestem chłopakiem.
Wiem. Jesteś mężczyzną.
Wiesz, co cię uszczęśliwia. Zrób to.
Nie!
Nie dotykaj mnie!
Tyler?
Wiem, jak się czujesz.
Mnie też na początku było ciężko...
ale taki jestem.
Nie musimy nic robić. Nie martw się.
Apostolisie?
Nie chciałem, żeby tak wyszło.
Zobaczyłem was razem i też tego zapragnąłem.
Pogrzebałem tę część mnie dawno temu.
Wiesz, jak się zabija własne pragnienie?
Pragnę czyjegoś dotyku.
Nie chcę być sam.
To dlaczego mnie porzuciłeś?
Każdego porzucam.
Wciąż jestem w pułapce.
Nikt cię nie zmuszał.
To był twój wybór!
Co tu robisz?
Tęskniłam za tobą.
Coś ty ze sobą zrobiła?
Wciąż jesteś moją córeczką?
Proszę, powiedz, że tak.
Tak bardzo się bałam. Dlaczego mi nie powiedziałaś?
Nie puściłabyś mnie.
Dlaczego kazałaś mi przyjechać do tej nory?
Przypomina mauzoleum.
Duszę się.
Pieprzone książki.
Tylko na nich mu zależało.
Lubił mężczyzn.
Nie pociągały go kobiety. Dlatego odszedł.
Skąd wiesz?
Powiedział mi.
Dość. Wracamy do domu.
Octavio mnie kochał.
Niemożliwe! Nigdy nie spełniłabyś jego pragnień.
Dlatego kazałam mu odejść.
Teraz mnie nienawidzisz, tak jak on.
Wcale nie.
Państwo Robinsonowie? Jestem Joan Kent.
Mamo, chodźmy.
Śmierdzi tu.
Bądź grzeczny. Nie zabawimy tu długo.
Trochę tu przytłaczająco.
Za dużo ścian, za dużo rzeczy.
Zawsze można jakieś zburzyć.
Wszystko wyniesiemy.
Przekonają się państwo, jakie to duże mieszkanie.
Damy radę, prawda?
– Możemy porozmawiać? – Nie.
Pokażę państwu, jak tu przestronnie.
Mamy piękny pokój gościnny.
Zapomniałeś.
Próbowałam ci powiedzieć.
Ale nie powiedziałaś!
Mówiłam, że nie jestem chłopakiem!
Chodzi o to, że jestem kobietą?
Raczej kłamczuchą!
Nie chcę być częścią głupiego eksperymentu.
Co się tu dzieje?
– Wynocha. – Nie dotykaj mnie!
– Bo co mi zrobisz? – Urwę ci jaja!
Cokolwiek się wydarzyło, to już przeszłość.
– Wiem, że zastąpię Octavia. – To znaczy?
Widziałam was. Byliście kochankami.
– Bzdura. – Kretyn!
– Zamknij się! – Odejdź!
– Bo urwiesz mi jaja? – Nie!
Pocałuję cię.
Jestem tą samą osobą, którą całowałeś wczoraj.
Co jest z nami nie tak?
Nic.
Zabiera mnie na piętnaste piętro,
otwiera drzwi...
Co to? O Boże!
Poproszę ubezpieczalnię o przeniesienie konta.
Jak długo to potrwa?
Nastąpi od razu,
ale za kilka dni otrzymamy potwierdzenie na piśmie.
Patrz!
Mamy dobre wieści.
Trzy poważne oferty. Dużo zarobimy.
Wszystkie cenne przedmioty są na ulicy.
To nie są śmieci. Co za brak szacunku!
Kim pani jest?
Sąsiadką i przyjaciółką. A pani?
Właścicielką.
Nigdy tu pani nie widziałam!
– Proszę wyjść! – Mamo, przestań.
Mamo! Posłuchaj! Zmieniłam zdanie.
O czym? Zarobimy pół miliona dolarów.
Nie.
Biorę to, co mi się należy.
Pani Tate, proszę zmienić umowę.
Wezmę połowę kwoty, którą zapłacą za to mieszkanie.
Oczywiście.
Co najmniej połowę.
Tyle mi dał i tyle zatrzymam.
Chodźmy. Mamy dużo pacy.
Trzeba wynieść te książki.
Mamo, weź kilka książek.
Rozmawiałem z dziekanem kulturoznawstwa.
Uczelni przydadzą się książki Octavia. Zgadzasz się?
Tak, dzięki.
Kiedy wyjeżdżasz?
Rano.
Dbaj o siebie.
Dobrze. Ty też.
Biegnę do banku i wypożyczalni samochodów.
Zamów ekipę sprzątającą.
Wyjeżdżamy o szóstej rano. Chcę ominąć korki.
Nie jadę z tobą.
Nie wygłupiaj się.
Nie.
Mamo?
WYSTĄPILI
Wersja polska na zlecenie HBO - Start International Polska
Tekst: Agnieszka Figlewicz
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.