All language subtitles for Hostage to the Devil (2016).PL

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Był najbardziej fascynującą osobą, jaką poznałem.

Malachi Martin był tylko jeden.

Przyciągał cię do siebie.

Był bardzo czarujący.

To wojownik.

To wojownik Boga.

Był mitomanem.

To był po prostu kłamca, szuja i oszust.

Mamy dziś specjalnego gościa.

Poznanie go było dla mnie zaszczytem.

Jest uznawany za jednego z wiodących ekspertów

do spraw Watykanu.

Przede wszystkim jest wybitnym teologiem.

Znawca Kościoła katolickiego, były Jezuita

i profesor w Papieskim Instytucie Biblijnym.

Autor bestsellerów Vatican, The Final Conclave,

Zakładnicy diabła i Jezuici.

Jest również egzorcystą.

Egzorcyzm to uzdrawianie.

Bardzo trudne, ale skuteczne.

Pomaga ludziom żyjącym w piekle.

W piekle.

Jak się nazywasz?

Prawda jest taka,

że czy nam się podoba czy nie,

diabeł istnieje.

Jest tam.

Jest naszym wrogiem.

I nienawidzi nas.

Jego celem jest zniszczenie naszych dusz.

To rzeczywistość.

Nie dla każdego,

ale istnieją prawdziwe przypadki.

Dlatego istnieje egzorcyzm.

Gdyby Kościół nie wierzył w to,

nie przeprowadzałby ich.

Słowa nie nauczają.

Nie uczymy się przez słowa,

a przez doświadczenie.

Ludzie muszą doświadczyć tego sami.

Wiem, że gdy ktoś spotka się

z obecnością zła,

zrozumie,

co istnieje, a co nie.

Uważajcie na Martina. NIE był przyjacielem Chrystusa.

W Internecie jest wiele kłamstw o Malachim.

Zalecam ostrożność,

choć jest interesujący

Oczerniają go.

W ten sposób chcemy naprostować pewne kłamstwa.

Był moim przyjacielem, ale i dobrym, świętym człowiekiem.

Chcę o tym opowiedzieć.

Nie mówiliśmy dużo o jego egzorcyzmach.

Poza ostatnim.

Prosiłam go, by go nie przeprowadzał.

Powtarzał mi,

że będzie tylko asystentem.

Nawet na to nie liczyłam.

Egzorcysta musi być świętobliwym księdzem.

Chronionym przez łaskę Kościoła.

Sądzę, że w trakcie ostatniego egzorcyzmu,

w jakim brał udział,

to on był prawdziwym celem.

Ta dziewczynka była tylko przynętą.

Wygląda to tak jak w filmie Egzorcysta?

To fikcja. Nie ma nic wspólnego z faktami.

Nie widziałem obracających się głów.

Na początek

proszę opowiedzieć nam o sobie,

o swoim doświadczeniu

i o obecnych przedsięwzięciach.

Chyba pana zanudzę,

ale słuchacze mogą nie wiedzieć o mnie wiele,

więc zacznijmy od podstaw.

Urodziłem się w Kerry w Irlandii 70 lat temu.

Siedemdziesiąt lat temu.

Siedem-zero.

Kształciłem się w Irlandii i dołączyłem tam do Jezuitów

zaraz przed rozpoczęciem wojny.

A po wojnie

wysłali mnie do Belgii, bym kontynuował naukę.

Gdy skończyłem w Leuvenie,

umieścili mnie w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie.

To watykański instytut szkolący profesorów Pisma.

Jego doktryna ostatnio podupadła.

Dla amerykańskich katolików w roku 1955

świat wyglądał niewiarygodnie.

Nawracało się mnóstwo osób.

Budowano dużo nowych kościołów.

Wtedy odbył się sobór watykański,

którego celem było odświeżenie Kościoła,

który i tak szybko się rozwijał.

A tu w ciągu kilku lat wszystko zaczyna się walić.

KSIĄDZ I KOMENTATOR

Zamyka się kościoły. Zakonnice i księża

opuszczają wiarę. Spada liczba zakonów.

Każdy problem społeczny, który Kościół katolicki

zdołał rozwiązać,

powrócił.

Sobór nie był zlotem harcerzy.

BY�

Było to spotkanie ludzi

zaangażowanych w walkę

o przyszłość Kościoła.

Rozmawiali

o uczłowieczeniu Kościoła.

O uaktualnieniu.

Uwspółcześnieniu.

Miał służyć światu, a nie go dominować.

Był to bardzo ekscytujący okres w historii Kościoła.

Malachi Martin bardzo mi pomógł

w odkrywaniu ludzi,

którzy byli w to zaangażowani.

W rewolucję.

- To Watykan II? - Watykan II,

od '62 do '65 roku, za sprawą omawianych papieży.

I kardynałów.

Kierowała nimi myśl: „Za wszelką cenę

musimy pojednać się ze światem.

Byliśmy odizolowani.

Unowocześnijmy wszystko�

Aby to zrobić,

w trakcie soboru odrzucili święte tradycje

będące częścią Kościoła katolickiego

od czasu pierwszych papieży

w I wieku.

Pochodził z Irlandii.

Był...

Miał liczne rodzeństwo.

Miał chyba tylko jedną siostrę, ale nie jestem pewien.

PRZYJACIEL MALACHIEGO MARTINA

Jego wszyscy bracia

zostali słynnymi katolikami.

Bracia Martin. Malachi nie był gorszy.

Szedł w ślady braci.

Był jak księży Indiana Jones,

łaził po bliskowschodnich jaskiniach.

Pomógł odszyfrować zwoje znad Morza Martwego.

Władał wieloma językami.

I pozostawał lojalnym katolikiem.

Był lojalny papiestwu, lojalny Matce Boga.

Na tym opierały się jego wszystkie wierzenia.

Był bardzo atrakcyjny.

Był duszą imprezy,

opowiadał sprośne dowcipy.

Stałem się dobrym detektywem

jako korespondent czasopisma TIME.

Doszedłem do sedna sprawy.

Miał mnóstwo historii.

Niektóre...

Niektóre nawet okazały się być prawdą.

Kaiser był niezależnym dziennikarzem magazynu TIME

w trakcie II soboru watykańskiego.

Był mocno związany z Jezuitami.

Jezuici obawiali się,

że Malachi po odejściu...

AGENTKA I PRZYJACIÓ�

...zdradzi ich sekrety,

ponieważ znał wszystkich w Rzymie.

Postanowili więc pewnie, że załatwią go,

nim on załatwi ich.

To wszystko pomogło Kaiserowi

wyrazić swą nienawiść

i zaszkodzić Malachiemu.

Zgłębiłem postać Malachiego Martina.

Napisałem więc tę książkę.

Nosi tytuł Clerical Error.

Opisuję w niej nie tylko jego błędy, ale i swoje

spowodowane brakiem trzeźwego myślenia.

Uznałem, że to zbyt dobra historia, by jej nie opowiedzieć,

i że tylko ja mogę to zrobić,

bo tylko ja znałem ją w całości.

Tylko ja byłem gotów

dotrzeć do jej sedna

i powrócić.

Więc...

Uważałem, że byłby z niej nawet dobry film.

Dobry dokument.

Ponieważ jest to fascynująca opowieść.

Prawdziwa czy nie.

Mówił jasno, że odszedł z zakonu Jezuitów

głównie dlatego, że w latach 60. Jezuici,

jak wiele innych ówczesnych organizacji,

skręcili ostro w lewo.

Spytałem go: „Więc po drugim soborze

Jezuici stali z lewej strony boiska?�

Uśmiechnął się i odparł: „Nie, byli poza stadionem�

Papież Jan powiedział, że Malachi powinien opuścić Rzym.

Nie kapłaństwo, ale Rzym.

Uzasadnił to tak:

„Jeśli zostaniesz...�

Nie powinnam mówić tego przed kamerą. „Jeśli zostaniesz,

zmienisz się w kolejnego grubego kardynała z kochanką

mieszkającą pod Rzymem�

Sposobem na to, by temu zaradzić,

z jego perspektywy,

było uzyskanie od papieża Pawła VI dokumentu,

który nazywał reskryptem.

Zwalniał go z dwóch z trzech kapłańskich przysiąg.

Ze ślubów posłuszeństwa,

dzięki czemu mógł opuścić Jezuitów,

oraz ślubów ubóstwa,

które umożliwiły mu

prowadzenie świeckiego życia autora na Zachodzie.

Jedyny ślub, przy jakim pozostał,

to ślub czystości.

Wytrwał przy nim do końca życia.

Księża są przede wszystkim ludźmi.

A ludzkie nastroje zmieniają się

w życiu.

Prywatność i jej uszanowanie są najważniejsze.

Bowiem wiem, że stosunki księdza i jego przełożonego

wiążą się z przeróżnymi poufnymi informacjami.

I wiem, że księża często otrzymują dyspensy.

Chciałbym uzyskać więcej dowodów na to,

że zwolniono go z dwóch, a nie trzech ślubów.

Jest to dla mnie dziwne,

że zwalnia się z trzech przysiąg, a pozostawia trzecią.

W roku 1964 przybyłem do Ameryki i zdobyłem obywatelstwo.

Zamieszkałem w Nowym Jorku. Piszę tu książki

i występuję w TV i radiu.

Napisał pan wiele książek,

dotyczących głównie rzymskiego katolicyzmu,

Watykanu i tym podobnych rzeczy.

Zgadza się.

Kiedy tu trafił, nie miał pieniędzy.

Zarabiał je, jak mógł.

Zmywał naczynia, jeździł taksówką.

Wszystko, by się utrzymać.

Pracował w Encyclopædia Britannica, ale nie lubił tego.

Mówił, że to jak

pakowanie do książek cudzej wiedzy.

Chciał zajmować się czymś własnym.

To mu nie pasowało.

Kiedy go poznałam,

nie planował być pisarzem.

Zaczęłam z nim rozmawiać o karierze autora.

Powiedziałam, że jeśli da mi dość czasu,

uczynię go popularnym pisarzem.

To wymaga czasu.

Pracowaliśmy razem 30 lat.

Byliśmy też przyjaciółmi.

Wpierw byłam jego redaktorem i wydawcą,

a kiedy zaczęłam pracę jako agentka,

został moim klientem.

Co rano odprawiam mszę. Jestem księdzem.

Odprawiam mój brewiarz.

I to raczej wszystko.

Wydałem 15 książek.

Pracuję nad szesnastą.

To właśnie moje życie. Bez wielu przygód.

Potrafił dobrze analizować otaczający go świat.

Przedstawiał w słowach ludzkie niepokoje

spowodowane pozorną implozją idealnego, wielkiego kościoła.

A pamiętajmy, że jeszcze parę lat wcześniej

katolicyzm miał stać się oficjalną religią Ameryki.

Nagle pojawił się Malachi Martin ze swymi talentami -

analityka, inteligencja, elokwencja.

Dał ludziom odpowiedzi.

To dlatego wywarł taki efekt,

dlatego tyle osób uznało go za swojego przywódcę.

Istnieje nowe pokolenie ludzi, którzy nie wiedzą, w co powinni wierzyć.

Jedyną siłą Kościoła katolickiego była jedność.

Jedność.

Już jej nie ma.

Ludzie zabiliby, by być z Martinem.

Wiele dla nich znaczył.

Przedstawił im wiarę.

Ojca Martina poznałem poprzez księdza,

którego obaj znaliśmy w Nowym Jorku.

Pewnego wieczora spytał: „Chcesz poznać Malachiego?

Możemy umówić się na obiad�

Poznaliśmy się dość dobrze w trakcie tego posiłku.

Rozmawialiśmy tak długo, że koło 23.30

grzecznie poproszono nas o opuszczenie restauracji,

by obsługa mogła iść do domu.

Taki był z niego rozmówca.

Był delikatną, wrażliwą osobą.

AUTORKA I MÓWCZYNI KATOLICKA

Miał czarujący irlandzki akcent, który mnie fascynował.

Nie traktowałam go jak równego sobie.

Był dla mnie mentorem, doradcą,

duchowym przewodnikiem,

wzorem do naśladowania.

Nie był dla mnie kolegą,

kimś na tym samym poziomie.

Był moim bardzo dobrym przyjacielem.

Był przy mnie, gdy zmarła moja córka.

Żyła zaledwie dwa tygodnie.

Nie dałabym sobie rady, gdyby nie było przy mnie ojca Martina.

A nie musiał tego robić. Był środek nocy.

PRZYJACIÓ�

Przyjechał taksówką aż do centrum,

aby z nami być

w trakcie ostatnich chwil życia mojej córki

i kiedy odeszła.

Chcę dziś zająć się innym tematem

i porozmawiać o ojca doświadczeniach z egzorcyzmem.

Tak, to fascynujący temat

dla wielu osób.

Musimy na początku zaznaczyć,

że egzorcyzm i opętanie to nic przyjemnego,

nic dobrego.

Opętanie to paskudna,

chora, nieprzyjemna sytuacja.

Dobrze to widać.

Egzorcyzm to zło konieczne,

by pomóc opętanym ludziom.

Pewnego popołudnia

zobaczyłam go ze świeżą raną na czole. Spytałam, co się stało.

Powiedział, że w trakcie egzorcyzmu

taboret wyleciał w powietrze

i uderzył go w głowę.

To mnie wiele kosztowało. Dwie połamane nogi

i potłuczone rzepki.

Moje życie było zagrożone kilkakrotnie.

Ale najwyraźniej śmierć nie jest mi pisana.

Póki co.

Płaciłem też nienawiścią.

Odwrócili się ode mnie przyjaciele.

Straciłem ich wielu.

Dajesz coś, czego już nie odzyskasz.

Z każdym egzorcyzmem umiera część ciebie.

Za każdym razem pochłaniana jest jakaś cząstka

i nie wiem, dokąd trafia.

Może przechowuje ją gdzieś Bóg.

Tracisz, aż w końcu nic ci nie zostaje.

Jesteś wyczerpany.

To koniec.

Zdaje się, że za każdy dobry uczynek w tym życiu trzeba zapłacić.

I już tego nie odzyskasz.

Wprawdzie to dodaje cnót i siły

i uczłowiecza,

ale i na tym tracisz.

Po II soborze watykańskim

wiele osób uważało,

że dziecko zostało wylane z kąpielą.

Jeśli chodzi o istotę wiary,

Malachi był jedną z tych osób.

Widział wiele „nonsensu�

Doprowadziło to do odejścia od wiary

w podstawowe rzeczy,

takie jak istnienie zła oraz diabła.

W świetle zmian

zachodzących w latach 60.

ludzie skupiali się na miłości, wybaczeniu,

szczeniaczkach i tak dalej.

Dowiedzieliśmy się, że większość biskupów w kraju

nie wierzy w diabła i istotę egzorcyzmu.

Odrzucili to.

Stworzyliśmy więc podziemie egzorcystów

w całym kraju.

Tak się to dla mnie zaczęło.

Przestałem wysyłać ich do pewnych biskupów.

Odsyłali opętanych do psychiatrów czy do apteki.

To tylko pogarszało sprawę.

To koszmarna udręka.

Bóg i Szatan nie mogą współistnieć.

Nie można...

Nie możesz wielbić ich obu.

Musisz wybrać.

Malachi często powtarzał, że Szatan i Chrystus podzielili świat.

Kościół musi jasno pokazać,

czym jest i jakie są jego zasady.

„Kiedy Kościół prosi publicznie

i stanowczo, w imię Jezusa Chrystusa...

KATECHIZM KOŚCIO�

...o ochronę osoby lub obiektu przed siłami Szatana

i zabranie go spod jego władzy, nazywamy to egzorcyzmem.

Egzorcyzm to odrzucenie demonów

lub wyzwolenie z demonicznego opętania

poprzez duchowy autorytet,

którym Jezus obdarzył swój kościół�

W katolickiej ceremonii chrztu

przeprowadzamy egzorcyzm.

Nie jest to błogosławieństwo,

ale egzorcyzm.

Są dwa rodzaje egzorcyzmów w Kościele katolickim.

Te, które znamy z chrztu,

i te, o których za często nie mówimy.

Jako dzieci uczono nas, że istnieją Bóg i diabeł...

BADACZKA ZJAWISK PARANORMALNYCH

...i że Bóg jest potężniejszy od diabła.

Wiem,

że nie może być tak szczery jak z nami,

ponieważ są tu kamery,

ale będzie bardzo otwarty.

Chodziłem na zajęcia

z Edem i Lorraine Warrenami. Lorraine powiedziała,

że odwiedzi nas Malachi Martin.

BADACZ ZJAWISK PARANORMALNYCH

Powiedziała, że jest egzorcystą.

Nie mogłem się doczekać.

Celowo usiadłem z tyłu,

żeby nie przysłaniać go z przodu.

Mówił jakieś półtorej godziny.

Na końcu ustawiliśmy się w kolejce po autograf.

Gapił się na mnie w kolejce.

„O kurczę�

Gdy nadeszła moja kolej, spytał:

„Siedziałeś tam z tyłu?�

„Tak�

„Cały czas mnie rozpraszałeś�

„Jak to?�

„Otacza cię łuna.

Bije od ciebie światło, jakiego jeszcze nie widziałem.

W tej chwili jesteś moją ulubioną osobą w tym miejscu.

To zaszczyt cię poznać�

Mnie.

Sprawił, że poczułem się tak wyjątkowo,

że pamiętam to do dziś. Cały czas o tym myślę.

Był dla nich bohaterem.

Zapraszali go do różnych kościołów

i płacili mu

sowite wynagrodzenie za wykłady.

Załatwiali mu umowy wydawnicze, by pisał te swoje książki.

Były dziwne.

Mówiły ludziom to, co chcieli usłyszeć.

Wykorzystał to, by się wzbogacić.

Nazywam się Ralph Sarchie.

Emerytowany sierżant nowojorskiej policji

oraz demonolog.

Ojciec Malachi Martin był moim mentorem,

gdy zacząłem swoją pracę.

Jako demonolog religijny

podchodzę do tego tematu z religijnego punktu widzenia.

DEMONOLOG RELIGIJNY

Asystowałem przy egzorcyzmach.

Badam przypadki aktywności demonów

i opętania przez demony.

Zwykle jestem pierwszą osobą,

która sprawdza, czy jest to prawdziwy przypadek.

Jeśli tak, przygotowujemy egzorcyzm.

Widziałem wiele szalonych rzeczy.

Ale to nie moje doświadczenia w policji sprawiły,

że zająłem się demonologią.

Wpierw było to tylko zainteresowanie, które wykroczyło poza

zwykłe czytanie książek.

Zaangażowałem się w to

i poznałem odpowiednich ludzi,

dzięki czemu zaszedłem tak daleko.

Staram się nie angażować emocjonalnie w moją pracę.

Może prowadzić to do błędów.

To jest, nawiązuję emocjonalną więź z ludźmi

do pewnego stopnia,

ponieważ, jak to mówił ojciec Martin,

nie ma wspólnego mianownika,

który łączy te wszystkie osoby, które zostały opętane

lub których dom został nawiedzony.

Nie ma wspólnego mianownika

poza tym, że wszyscy cierpią.

To cierpienie sprawia, że jest tak ciężko,

ponieważ czasem potrzebuję miesięcy, by się do czegoś zebrać.

Jeden z gliniarzy aresztował tego gościa.

Facet mu groził.

- Znalazł ten dom i... - Jest jeszcze kawa?

Patrzę na to tak:

Bóg umieszcza ludzi na twojej drodze,

aby cię uczyć i wskazywać, w jaki sposób

możesz mu odpowiednio służyć.

Ojciec Martin odegrał tę rolę.

Kierował mną egoizm,

kiedy zostałem jego kierowcą.

Wiedział, że mam sprawnego jeepa

i że zawsze spędzamy miło czas, kiedy się spotykamy,

rozmawiamy,

idziemy coś zjeść.

Powiedziałem mu: „Jeśli będziesz chciał gdzieś jechać,

wykręć mój numer jako pierwszy,

ponieważ zawsze się zgodzę�

Rozmawiałem z ojcem Martinem lata wcześniej

o dzieciach.

Powiedział mi,

że...

Bóg pozwoli na opętanie większej ilości dzieci,

na faktyczne opętanie,

aby ukarać ich rodziców.

„Kiedy zaczniesz to dostrzegać,

wiedz, że jest to punkt zwrotny�

Przyglądałem się więc temu

i rzeczywiście dostrzegłem wzrost przypadków opętania wśród dzieci

w ciągu ostatnich kilku lat.

Spotykamy się z nowym fenomenem,

demonicznego opętania dzieci.

Demonicznego opętania dzieci?

Trzy, cztero, pięcio, sześciolatki.

- Wielkie nieba. - Przerażająca sprawa.

Tego ranka,

kiedy zadzwonił do mnie ojciec Malachi,

sądziłem, że chce potwierdzić nasz obiad urodzinowy,

który miał mieć miejsce za kilka tygodni.

Zamiast tego spytał mnie, czy mogę go zawieźć

do doktora Coomaraswamy'ego w Connecticut.

Znałem już drogę, bo byłem tam kilkakrotnie.

Powiedziałem więc: „Pewnie, bardzo chętnie�

Kiedy tam jechaliśmy, spytałem,

z jakiego powodu tam jedziemy.

Powiedział: „Odstawisz mnie tam,

a po dwóch godzinach

przyjedzie tam rodzina

z małą córeczką,

która cierpi na coś,

co ich zdaniem ma demoniczne pochodzenie�

Powiedziałem: „To dobrze,

że przywożę cię przed czasem,

bo nie chcę się do niej zbliżać�

Wracając tam,

ukoiłem swoją duszę.

Nie wiedziałem,

co czeka nas na miejscu.

On zapewne podejrzewał,

ale nie powiedział mi wszystkiego.

Niewiele wiadomo o diable.

Z kościoła i Pisma wiemy,

że Szatan był jednym z najinteligentniejszych archaniołów.

Ale zbuntował się.

Najwyraźniej doszło do wielkiej bitwy między dobrymi aniołami

prowadzonymi przez archanioła Michała a Lucyferem,

niosącym światło, synem poranka.

Został pokonany i skazany na to, co nazywamy piekłem.

Z tego, co wiemy,

Bóg uwielbia czystość.

Uwielbia współczucie. Uwielbia piękno.

Spójrz na piękno, jakie stworzył w naturze.

Jednak ponad wszystko Bóg ceni sobie jedną rzecz:

skruchę.

Uwielbia okazywać łaskę.

A jak może to robić bez ludzi wodzonych na pokuszenie,

którym może wybaczać? Nie chciał idealnego świata.

BÓL

Chciał świata, w którym mógł okazywać łaskę.

Dał więc Szatanowi moc kuszenia.

Mówiono mi, że diabeł istnieje.

Tak mówi Biblia, a nawet sam Jezus.

Papież mówi o diable jako o prawdziwej osobie.

Kocham papieża Franciszka,

ale ja tak nie mówię.

Nie mogę jednak powiedzieć,

że on jest w błędzie, a ja mam rację.

Dowiem się prawdy.

Wyczekuję...

rychłego końca mych dni,

kiedy rozpocznę nową przygodę

i poznam odpowiedzi

na pytania, które miałem całe życie,

a nie znałem odpowiedzi.

Jeśli nie wierzysz w diabła,

w Lucyfera,

w istnienie grzechu, piekła,

wiecznego potępienia,

automatycznie odrzucasz zbawienie Chrystusa.

Powiem nawet,

że zaprzeczając istnieniu Lucyfera, ostatecznie zaprzeczasz

boskości Chrystusa, naszego zbawcy.

Jaki jest cel nadejścia Chrystusa?

Miał przynieść nam szczęście?

Nie, miał uratować nas przed grzechem.

Grzechem.

JEŚLI WIDZISZ COŚ, POWIEDZ COŚ

Kościół ma spełniać prawdziwe potrzeby. Jeśli tego nie robi,

ludzie odwracają się i szukają odpowiedzi gdzie indziej.

Wyobrażam sobie sytuację

w latach 70. w Nowym Jorku,

kiedy ludzie wyrażali tę potrzebę

i byli odsyłani przez księży,

którzy mówili im, że nie wierzymy już w te stare przesądy.

A jednak ten problem pozostał z ludźmi.

Gdyby ktoś z tych ludzi zgłosił się do Malachiego Martina,

jestem pewien, że zareagowałby, jak na księdza przystało.

Kiedy człowieka opęta demon,

jaki jest cel

takiego opętania?

Zniszczenie duszy człowieka

do stopnia, w którym musi ona skończyć w piekle.

Każdy na swój sposób interpretuje Boga...

PSYCHOTERAPEUTKA I DORADCA SĄDOWY

...diabła i duchowość.

Nie możemy jednak kogoś przekonać,

ponieważ dowody nie istnieją.

Nie możemy wskazać: „Oto diabeł�

Nie mamy jego zdjęcia.

Ludzie pozostaną sceptyczni,

dopóki nie zobaczą tego zdjęcia.

I dobrze. Sceptycyzm to zdrowa rzecz.

Zachęcam ją. Poddawajmy wszystko w wątpliwość.

Kwestionujmy wszystko.

Czasem był bardzo rozmowny,

a czasem zamykał się w sobie.

Kiedy się zbliżaliśmy,

narodziło się między nami napięcie.

Czuliśmy, że coś się tam gotuje.

Usłyszał moją spowiedź

jakieś pół godziny wcześniej,

więc nic nie ciążyło mi na sumieniu.

Mimo tego

obaj mieliśmy złe przeczucie.

Nie potrafiłem tego wyjaśnić.

Jestem Matt Baglio,

autor książki Obrzęd. Tajemnice współczesnych egzorcystów.

Rzym to stolica egzorcyzmu z wielu powodów.

Usłyszałem o kursie egzorcyzmu...

AUTOR KSIĄŻEK „OBRZĘD�

...który sprawił, że zainteresowałem się tym tematem.

Przed zaczęciem książki nie wiedziałem niczego o egzorcyzmie.

Byłem zdumiony

wieloma rzeczami, których dowiedziałem się we Włoszech.

W tej chwili w samym Rzymie egzorcyzm przechodzi

jakieś 20 osób.

Kurs egzorcyzmu,

który prowadzimy w Rzymie,

został stworzony przez osobę świecką.

Dał mi okazję pracować...

EGZORCYSTA

...z bardzo słynnym egzorcystą,

przynajmniej we Włoszech,

ojcem Gabriele Amorthem.

Staramy się przedstawić ogólny obraz egzorcyzmu.

Omawiamy obrzęd,

liturgię.

Ale mówimy też o aspektach medycznych,

aby ksiądz zrozumiał różnicę

między schizofrenią a prawdziwym opętaniem.

Między osobą odurzoną narkotykami lub cierpiącą na depresję

a prawdziwym opętaniem.

Dzisiejsza hierarchia Kościoła -

z której część wspiera tę drogę, a część nie -

chce ostrożniejszego podejścia.

Chcą wykorzystać współczesną medycynę i naukę,

jednocześnie nie odrzucając własnej przeszłości

i wiary w to, że egzorcyzmy

są konieczne

w pewnych rzadkich przypadkach.

Jednym z celów kursu było bliższe przedstawienie księżom

tradycyjnych nauk

Kościoła dotyczących między innymi diabła.

Wiele księży nie wierzy w egzorcyzmy.

To mnie zaskoczyło.

Nie wierzą w diabła jako osobę.

Myślą o rzeczach z hollywoodzkich filmów.

�

i powiedzieć: „Tak, ja w to też nie wierzę�

Próbowali przypomnieć księżom,

że Kościół w to wierzy i sięga to biblijnych czasów.

Chrystus był pierwszym egzorcystą.

Wielokrotnie spotykał osoby opętane przez diabła.

Czytamy o tym w Piśmie.

Udało mu się wypędzić demony.

Następnie przekazał tę moc swoim uczniom.

Uczniowie również byli w stanie przepędzać demony.

„Nikomu nie wolno przeprowadzać egzorcyzmów

bez pozwolenia lokalnych władz kościelnych�

PRAWO KANONICZNE

Jezus przeprowadzał egzorcyzmy i poprzez niego

Kościół otrzymał moc egzorcyzmowania.

Tak zwany wielki egzorcyzm

może być przeprowadzany wyłącznie przez księdza za pozwoleniem biskupa.

Ksiądz musi postępować z rozwagą,

stosując się do zasad Kościoła.

Choroba, zwłaszcza psychiczna,

to zupełnie inna sprawa.

Leczenie jej to sprawa medyczna.

Dlatego przed rozpoczęciem egzorcyzmu...

„OPĘTANY�

...należy upewnić się, że ma się do czynienia

z obecnością Szatana, a nie chorobą.

Anneliese Michel zmarła z wygłodzenia w wieku 23 lat.

Studentka nauk religijnych przemawiała dziwnymi głosami.

Lekarze twierdzili, że to epilepsja.

Ale według niej to sprawa diabła.

Tak jak i grupa księży nagrywająca głosy.

Księża wykonujący XVII-wieczny rytuał

sądzili, że się powiódł,

że dusza Anneliese była uzdrowiona w chwili śmierci.

Ale według oskarżyciela, biskup,

który zatwierdził egzorcyzm,

ksiądz, który go przeprowadził, i rodzice kobiety,

mogą usłyszeć zarzuty,

ponieważ nie udzielili pomocy głodującej kobiecie.

W świecie nauki

zaczyna się z otwartym podejściem.

Z początku uwzględnia się wszystko,

sukcesywnie eliminując, co się da.

Każdy był inny.

Każdy był bardzo specyficzny.

Próbowałam wykluczyć chorobę psychiczną.

I różne inne czynniki.

Procesy poznawcze.

Leki psychotropowe.

Ewentualne efekty uboczne tych środków.

Nie lękam się sceptyków,

bo sam nim jestem.

Nie wierzę każdej osobie, która twierdzi, że jest opętana.

Jestem bardzo sceptyczny.

Każdy ksiądz powinien taki być.

By pojąć, z czym ma do czynienia.

Mogę powiedzieć

z doświadczenia egzorcysty,

że ponad 90 procent osób, które przychodzi do mnie,

twierdząc, że ma problemy z diabłem,

wcale ich nie ma.

Ludzie cały czas twierdzą, że są opętani. To nic nie znaczy.

Trzeba to wykluczyć.

Albo i nie.

Wówczas przyprowadzono Mu opętanego,

który był niewidomy i niemy.

Uzdrowił go, tak

że niemy mógł mówić i widzieć.

A wszystkie tłumy pełne były podziwu i mówiły:

„Czyż nie jest to syn Dawida?�

Lecz faryzeusze, słysząc to, mówili:

„On tylko przez Belzebuba,

władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy�

Jezus, znając ich myśli, rzekł do nich:

„Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje.

I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, się nie ostoi.

Jeśli szatan wyrzuca szatana,

to sam ze sobą jest skłócony,

jakże się więc ostoi jego królestwo?

I jeśli Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy,

to przez kogo je wyrzucają wasi synowie?

Dlatego oni będą waszymi sędziami�

Wiemy, że pewni ludzie programują swe dzieci

w wieku dwóch lat,

a następnie umacniają to w wieku 7, 14 i 21 lat.

Programują je,

by wielbiły Lucyfera.

Stają się lucyferianami.

Każdego roku pojawiają się ich tysiące.

Wiemy, kto to robi i gdzie,

ale nie możemy z tym nic zrobić, to wolny kraj.

Sprawa ma wiele czynników.

Telewizja jest jednym z ważniejszych.

Muzyka również.

Przygotowaliśmy statystyki znanych nam opętanych osób,

a jest ich wiele.

Nie liczy się...

Nie liczy się rasa.

Religia.

Płeć.

Intelekt. Sytuacja ekonomiczna.

Nie ma zasady.

To kwestia alchemiczna.

Opętanie atakuje powoli.

Szatan nie pojawia się ze zwojem, mówiąc:

„Otrzymasz te wszystkie rzeczy, jeśli oddasz mi duszę�

Faustowski Mefistofeles.

To nie tak.

To prosta rzecz. Rozwija się powoli.

Opętanie sprawia,

że w pewnym momencie

znajdujesz się pod kontrolą czegoś,

co pochłania twoją wolę kawałek po kawałku.

To powolny proces, aż pewnego dnia

nie możesz odmówić, jesteś opętany.

Nie masz już wyboru.

Jak poznać całkowicie opętaną osobę?

To ważne pytanie.

W pewnym sensie łatwo na nie odpowiedzieć.

Istnieje test.

Znasz kogoś.

Wiążesz się z nią.

Możesz nawet iść z nią do łóżka.

Pracujesz z nim w biurze, znasz go prywatnie.

Myślisz, że go znasz.

Aż pewnego dnia

coś się dzieje

i dostrzegasz zupełnie nową osobę.

To nagłe.

Otwiera się okno na rzeczywistość

i nagle znów się zamyka.

Tak można się dowiedzieć.

Mogą być to dobrzy ojcowie, dobrzy politycy,

dobrzy bankierzy. Mogą być powściągliwi seksualnie.

Ale wciąż są opętani.

Owładnięci przez Szatana.

Malachi mówił mi wiele razy,

że jego zdaniem nasze społeczeństwo,

Zachód i reszta świata zmierza do jakiejś przełomowej chwili.

Uważał, że w trakcie jego życia lub po nim...

„Kiedy będę grał na harfie�

...dojdzie do jakiegoś wydarzenia,

które zdefiniuje koniec katolickiej ery,

jaką znamy.

Powiedział, że z tego powodu będą dziać się różne rzeczy.

Zwiększy się również liczba opętania.

Na pewno znacie ten fragment z Księgi Powtórzonego Prawa, gdy Bóg mówi:

„Macie przed sobą dwie ścieżki,

a ja mówię wam, którą podążać�

Z jednej strony możecie wybrać życie i dobro,

z drugiej możecie wybrać śmierć i zło.

Po tym, co widzę,

słyszę i czytam, w pełni wierzę,

że to tylko cisza przed burzą.

Zmierzamy w kierunku

opisanym przez ojca Martina.

I zupełnie mi się to nie podoba.

Na całym świecie,

we wszystkich narodach liczących około pięć miliardów ludzi,

głównie ze względu na legalizację aborcji, ale również przez środki antykoncepcyjne,

eutanazję, zalegalizowane dzieciobójstwo,

podżegane wojny domowe,

wszechobecny głód,

zalew uchodźców.

Nigdy wcześniej w historii

nie przelano tyle krwi w tak brutalny sposób.

Tyle bezsensownej śmierci.

Jako społeczność narodów specjalizujemy się w śmierci mas.

I należymy do niej czy nam się to podoba, czy nie.

Działamy wbrew życiu.

Wbrew życiu.

Na naszych rękach jest krew.

A co 24 godziny jest jej coraz więcej.

Taka jest prawda.

Taka jest prawda.

To nie sprawa podziemia.

To trzeba zobaczyć.

Jeśli brakuje ci wiary i duchowości,

nie dostrzeżesz tego.

Ominą cię wszystkie nadnaturalne cuda

oraz cuda odwrócone.

Otwórz oczy.

Znajdź Boga, a to zobaczysz.

Lucyferowi udało się przekonać ludzi, że nie istnieje.

Jest odpowiedzialny za II wojnę światową,

w której walczyliśmy, a nikt o nim nie mówi.

Sprawił, że zachowujemy się tak, jakby nie istniał.

Nagłówek prasy filmowej mógłby brzmieć: „Diabeł miażdży mafię�

Bowiem w 22 amerykańskich i kanadyjskich miastach

Ojciec chrzestny przegrywa

z filmem o diabolicznym opętaniu, Egzorcysta.

Nakręcono zabawny film pod tytułem Egzorcysta,

na podstawie książki Williama Blatty'ego.

Przedstawia egzorcyzm w zupełnie nieprawdziwym świetle.

To oszustwo.

Przedstawiają egzorcyzm jako połączenie

Frankensteina, Draculi, zielonej mazi,

tłuczonych okien i latających ciał.

A jest to coś o wiele straszniejszego i śmiercionośnego.

To, co widzimy w Egzorcyście, może się wydarzyć,

ale na przestrzeni całego życia egzorcysty.

PROFESOR LITURGII I DZIEKAN WYDZIA�

To nieprawdopodobne, by to wszystko

miało miejsce w jednym przypadku.

Filmy często kondensują takie rzeczy.

Pewien egzorcysta powiedział mi, że tylko raz widział lewitację

w ciągu 20 lat pracy.

Ale widział ją.

Widział dziecko unoszące się nad podłogą.

Kiedy wydawaliśmy Zakładników diabła,

fakt, że Tony był dobrym przyjacielem Petera Blatty'ego,

sprawiał nam trudności.

Malachi musiał uzyskać list od papieża

potwierdzający,

że wszystko wyglądało tak, jak napisał.

Malachi rzeczywiście dostał list od Pawła VI.

Kiedy Peter Blatty o tym usłyszał,

wściekł się.

Po prostu...

Egzorcyzm należał do niego.

Nie tylko odmówił napisania notki reklamowej do książki,

ale i napisał recenzję dla Los Angeles Times

zaczynającą się słowami:

„Nie cierpię tej książki�

Napisałem tę książkę w '75 roku

z tylko jednego powodu.

Zdałem sobie sprawę, że moi rówieśnicy

z Ameryki, Kanady, Australii i Irlandii

zapomnieli, o co w tym wszystkim chodzi.

Już w to nie wierzyli. Uznałem więc,

że jako osoba pracująca w tym polu

uzyskam transkrypty z kilku egzorcyzmów

i opublikuję je wraz z przedmową.

Przeczytałem książkę Martina wkrótce po wydaniu.

Zrobiła na mnie wrażenie.

To bardzo dramatyczny portret egzorcyzmu.

To katolicki ksiądz

piszący na temat, o którym wiele osób nie ma pojęcia.

Cokolwiek myślicie o Zakładnikach diabła,

jest to porywająca lektura, nawet dziś.

Jestem John Zaffis,

badacz zjawisk paranormalnych i demonolog.

Zajmuję się tym od 42 lat.

Przyglądam się rzekomo nawiedzonym miejscom

i potencjalnym opętaniom.

Lata temu ludzie z przyjemnością

zasiadali do lektury.

DEMONOLOG

Zakładnicy diabła to jedna z pierwszych książek

o tej tematyce, jakie przeczytałem.

Miałem okazję go poznać,

kiedy przemawiał na małym spotkaniu.

Miał spojrzenie znamienne dla wielu uduchowionych osób.

Próbował cię wyczuć.

Kiedy podejmujesz się pracy w tej dziedzinie,

musisz być ostrożny,

nawiązując nowe znajomości.

Ponieważ wiele osób chce cię dopaść,

zniszczyć cię.

Pogrążał się w kolejnych mitach.

Zakładnicy diabła opisują,

w jaki sposób próbował

wypędzić diabła

z różnych osób,

które opętał.

Według wszystkich krytyków...

Przekłamania i tandeta

...jego praca nie trzyma się kupy.

Z przyjemnością donoszę, że książka przerasta kiczem i plugastwem

resztę współczesnej literatury.

Malachi Martin

nie odróżnia demona do bajkowego trolla.

Książka zyskała ogromną popularność.

Z czasem przerosła sprzedażą Egzorcystę.

Wciąż jest w druku i w księgarniach.

Sprzedało się ponad milion egzemplarzy.

Miał naturę romantyka,

więc chciał opowiedzieć romantyczną opowieść.

I dobrze mu się to udało.

Sprzedał wiele książek.

Z jednej strony

zawsze interesowało go

zmyślanie jak najbardziej sensacyjnych opowieści.

Z drugiej

niektórzy sądzą, że on sam

był opętany przez diabła.

Przedstawiając się w roli kogoś,

kto potrafi przepędzić diabła,

było niezłą sztuczką.

- Był pan kiedykolwiek opętany? - Nie.

Niektórzy krytycy sądzą, że był pan, pisząc tę książkę.

W takim wypadku, niechaj Pan mnie uzdrowi.

Ja w to wątpię.

Ludzie muszą jedno zrozumieć.

On był pionierem.

Poszedł z tym do ludzi.

Zaczął występować w radiu,

mówiąc na te tematy.

Demonologia.

Opętanie.

Te rzeczy naprawdę istnieją.

Został niejako ukrzyżowany przez Kościół,

ludzie go wyśmiewali.

„Wypaczenie, fałszywe obrazy i nieopanowana wyobraźnia

w obronie własnej tezy�

Wie pan, co powiedział Ben Jonson,

gdy ktoś napisał podobne słowa o jego pracy?

„Kiedy ktoś obrzuca mnie błotem,

wiem, że to jego jedyna broń�

Nie dyskutuję z krytykami.

Nie interesuje mnie, co mają do powiedzenia.

I sądzę, że ojciec Martin czuł podobnie.

Bardziej interesuje nas dogadzanie Bogu

niż innym ludziom.

Krytykują cię, gdy wspominasz Boga i Jezusa.

Chcą usunąć ich ze Ślubowania Wierności.

Chcą pozbyć się dziesięciu przykazań.

Ale o dziwo,

wzmianka o Bogu jest na naszych pieniądzach.

Ich nikt jakoś nie wyrzuca.

Jeśli nie wierzysz w Boga,

chcesz się go pozbyć,

weź swoje wszystkie pieniądze

i oddaj je.

Teraz. Nie czekaj.

Oddaj je. Bo imię Boga jest na pieniądzach.

Jesteś hipokrytą.

Zrób to.

NA ANTENIE

Nigdy się nie spotkaliśmy, ale rozmawiałem z nim

wiele godzin w radiu.

OSOBOWOŚĆ RADIOWA I AUTOR

Miałem szczęście. Zaprzyjaźniliśmy się.

Sądzę, że nie można słuchać Malachiego,

nie wyrabiając sobie takiej czy innej opinii.

Otrzymałem kilka faksów od bardzo zdenerwowanych osób.

Nie wątpię.

„Jak śmiesz przedstawiać słuchaczom

te przestarzałe zabobony?�

Byli rozwścieczeni.

Dobrze o tym wiem.

Ci, którzy denerwują się najbardziej, czują w ten sposób,

ponieważ to zaburza ich życie.

To przejaw słabości.

Pokazujemy im, w jaki sposób żyją,

a oni nie lubią, gdy ktoś im o tym przypomina.

Dobrze to wszystko wykorzystał.

Zarobił dużo pieniędzy, pisząc te książki

i pojawiając się w radiu i telewizji.

Jednak

czym to wszystko się skończyło?

Rozczarowaniem ze strony tych, którzy w końcu go przejrzeli.

Ojcze Martinie, gdzie mogę wysłać ojcu list?

Na ten adres:

217 East 66th Street, Nowy Jork, Nowy Jork.

Podał swoje dane osobowe,

ponieważ chciał pomagać ludziom.

Czy sądzę, że to był dobry pomysł? Nie.

Ostrzegałem go,

że to może być zły pomysł.

Sam otrzymuję codziennie tysiące maili.

Wiedziałem, co sobie gotuje.

Spojrzałam na automatyczną sekretarkę, zastanawiając się,

czemu nie odpowiada.

Wyświetlała liczbę 99.

Zaczęłam odsłuchiwać wiadomości od osób

myślących, że są opętane. Wszyscy chcieli z nim rozmawiać.

Zadzwoniłam do Malachiego i spytałam, co się dzieje.

Powiedział...

Przeprosił i powiedział:

„Nie chciałem dawać numeru, więc dałem twój.

Obiecuję, że już tego nie zrobię�

Chyba nigdy nie poznałam osoby z taką charyzmą.

Przyciągał cię do siebie.

Był bardzo czarujący.

Inteligentny.

Obeznany w wielu dziedzinach

świata zewnętrznego i duchowego.

Rozmawiałam z paroma osobami,

które były zdruzgotane,

ponieważ porozpadały się ich związki.

Wiem, jak było to bolesne.

Obawiałam się, że to samo może przytrafić się mi.

Tak, to prawda,

ludzie stali się zbyt zaborczy.

Rozumiem dlaczego. Był bardzo atrakcyjny.

Był czarującym facetem opowiadającym dowcipne historie.

Nawet dość obsceniczne.

Ponieważ był tak niezwykły,

większość z nas na przyjęciach

odpuszczała mu.

Mówiliśmy: „Malachi już taki jest�

Niestety,

mężczyźni to mężczyźni.

Malachi Martin był mężczyzną...

Malachi Martin,

cytuję, „zakochał się�

w mojej żonie.

Nawiązał się między nimi romans.

Nie chciałem myśleć o tym,

że romansuje z moją żoną.

Wypierałem tę myśl przez długi czas.

To był po prostu kłamca, szuja i oszust.

Cieszę się, że osądzać będzie mnie Pan Jezus.

Nie chcę, by osądzał mnie człowiek.

Każda porządna osoba skazałaby mnie na piekło,

bo jestem brudną świnią.

Byłem nią całe życie.

Znam siebie lepiej niż ktokolwiek.

Wiem, że na nic nie zasługuję.

Nigdy nie dostrzegałem w nim ego. Jechałem z nim

i powiedziałem: „Ojcze,

chcę być świętobliwy jak ty�

Odpowiedział mi:

„W oczach Boga jestem nędzną świnią�

Niemal rozbiłem auto.

„Jeśli ty jesteś świnią, to ja jestem skończony�

Nie ma mowy,

żebym trafił do nieba.

To jasne.

To wojownik.

To wojownik Boga. Był nim i wciąż jest.

Zaczęło się w 1984 roku, kiedy ukończyłem katolicki uniwersytet

z dyplomem z nauk o Związku Radzieckim.

Następnie rozpocząłem pracę dla rządu

w Centralnej Agencji Wywiadowczej.

Byłem w niej do '97 roku.

Wiele działań było utajnionych,

więc nie mogę o tym rozmawiać.

To dziwne, ale nie byłem tu od lat.

I przypominam sobie te uczucia.

To bardzo mieszane uczucia.

Uczucie strachu.

Zawsze czułem, że nie mogę ochronić go przed wszystkim.

Po jakimś czasie zdałem sobie sprawę,

że na to, z czym się zmaga, nie pomoże rządowa odznaka

czy broń.

Rząd może wyszkolić cię do walki ze wszystkim

poza tym, czego nie widać.

Na to cię nie przygotują.

Starał się ukrywać udział nowojorskiej policji

w egzorcyzmach.

Tylko dlatego, że nie mógł ryzykować,

że komuś rozplącze się język

i poleci do gazety,

mówiąc, że nowojorska policja

pomagała przepędzać demony.

A więc jego współpraca z nowojorską policją

ograniczała się

do interakcji z ludźmi takimi jak Ralph Sarchie.

Ale nigdy nie mówiono oficjalnie,

że policja wzywała egzorcystę.

To moje notatki.

O to tu chodzi.

Czasem jest to trudne, ale najczęściej można się zorientować

na podstawie zachowania osoby.

Widać, że to nie choroba psychiczna tylko coś innego.

Dobry egzorcysta, dobry detektyw

odkryje, co się dzieje.

To może potrwać, ale to wykonalne.

To musi być ksiądz z pozwoleniem biskupa.

Znam kilku biskupów. Chodziłem do nich, mówiąc:

„Ta czy inna osoba

potrzebuje egzorcyzmu�

Sporo pozostaje w gestii egzorcysty,

ponieważ w pewnym momencie

muszę powiedzieć do opętanej osoby: „Kim jesteś?�

Egzorcysta nigdy nie odpowiada na pytania opętanej osoby.

Naciska się je, by poznać ich imiona.

Paskudne imiona.

Złowieszcze, sardoniczne imiona.

Kiedy się to zrobi, są przyparci do muru.

Stają się posłuszni na dźwięk tego imienia.

Następnie dowiadujesz się, kto ich przysłał,

jak tu trafili, co jest ich specjalnością.

Są jak psy, próbują od ciebie uciec.

Musisz gonić jak za psem.

Aż cię ugryzie. Musisz być ostrożny.

To niesamowite, jak słabi są ludzie

w obliczu rzeczy nadprzyrodzonych.

W kontakcie z rzeczami nadprzyrodzonymi

silni mężczyźni potrafią płakać.

To dla nich za wiele.

Są przerażeni.

Jeśli będą próbować mierzyć się na intelekt,

zostaną pochłonięci.

Malachi Martin był mocno związany

z doktorem Coomaraswamym osobiście i duchowo.

Wiedział, że dr Coomaraswamy

nigdy nie spróbuje go zwieść,

więc gdy Rama Coomaraswamy zadzwonił

i poprosił, by Malachi zobaczył tę młodą dziewczynkę,

Malachi się nie wahał.

Zwłaszcza że chodziło o los dziecka.

Tak młode dziecko

nie może wybrać zła z własnej woli.

To niemożliwe.

Wyobraź sobie małe dziecko. Nie może dokonać takiej decyzji.

To przy okazji kolejny powód,

dla którego takie dziecko nie może być w pełni opętane.

Jak to mówił Malachi, aby być w pełni opętanym,

trzeba samemu wyrazić wolę.

Nie szukał przygód. Znał zagrożenia.

Nie był w odpowiedniej formie psychicznej, aby wykonywać egzorcyzm.

Nie miał też stosownej duchowej ochrony.

Ale naraził się

na niebezpieczeństwo,

bo była to mała dziewczynka,

a rodzina czuła, że nie ma innego ratunku.

Moim pierwszym uczuciem był lęk.

Narastający lęk.

Nie potrafię tego wyjaśnić.

Jak już mówiłem,

wiedziałem, że w oczach Kościoła

byłem w stanie łaski.

Nie miałem się czym martwić.

Mimo tego...

Wszyscy znamy

to uczucie niepokoju.

Narastał.

Cały czas narastał.

To siła woli. Nie budzisz się pewnego ranka,

mówiąc: „Rety, zostałem opętany�

To powolny proces, na który wyrażasz zgodę.

Jeśli otworzysz serce przed Szatanem, zaakceptuje zaproszenie.

To nie...

Nie odmówi.

Jeśli ktoś go do siebie dopuści, wykorzysta to.

Wykorzysta tę okazję.

BIBLIA

Prosiłem Twoich uczniów, żeby go wyrzucili, ale nie mogli.

Na to Jezus rzekł:

„O plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze będę u was

i będę was znosił?

Przyprowadź tu swego syna�

I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa

duch zaraz począł szarpać chłopca,

tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach.

Jezus zapytał ojca: „Od jak dawna to mu się zdarza?�

Ten zaś odrzekł: „Od dzieciństwa�

Siedemnaście lat.

Siedemnaście lat, a w tej chwili mam wrażenie,

że to było wczoraj.

Jesteśmy.

Czuję skurcz w piersi, gdy zbliżamy się do domu.

Miesza się ze smutkiem.

Na bardzo prawdziwym, ludzkim poziomie.

Mówimy o człowieku,

który przez lata,

przez 11, 12 lat

był dla mnie jak rodzina.

Byliśmy rodziną.

A teraz zbliżam się do miejsca, w którym zmierzył się

z czymś, czego nikt z nas wcześniej nie widział,

co ostatecznie odebrało mu życie.

Czuję mieszankę smutku,

lęku,

strachu

i złości z powodu tego, co mu się stało.

To odebrało mi najlepszego przyjaciela.

Był moim najlepszym przyjacielem.

Jezu.

Myślałem, że będę tu spokojniejszy.

Serce wali mi jak bęben.

Zatrzymaliśmy się.

Ich samochód stał tam.

To był ford explorer.

Powiedziałem do Malachiego:

„To oni? Miało ich tu jeszcze nie być�

Niczego jeszcze nie powiedział.

Ale jego mina powiedziała mi,

że to oni.

Odszedł.

Usiądź tu na chwilę.

- Czemu? - Chcę...

Skup się.

Byłem z grupą badającą nawiedzone domy.

Mieliśmy różne specjalności. Mieliśmy doktora, pielęgniarkę, psychologa.

Ja byłem operatorem kamery.

Robiłem zdjęcia i kręciłem film.

Krępowałem ofiary.

Producent z ABC trafił na naszą stronę.

Był na niej artykuł

o potencjalnym opętaniu.

Spytał, czy interesuje nas nasz własny program w telewizji.

Odpowiedzieliśmy, że oczywiście.

To było 25 lat temu, kiedy w telewizji nie było takich programów.

Nie mówiło się jeszcze o badaczach zjawisk paranormalnych.

Byliśmy pionierami. W trakcie śledztw,

badań i oceny ludzi

nie miałam się na kim wzorować.

Nie było żadnego podręcznika, z którym mogłabym się uczyć.

Uczyłam się na własnych doświadczeniach,

pracując przy różnych sprawach

z różnymi ludźmi.

Niektóre osoby z naszej grupy czuły,

że zawsze mieliśmy do czynienia z opętaniem.

Ja nie.

Wyrażając osobistą i profesjonalną opinię,

odrzuciłam wiele z tych spraw.

Jeśli miałabym powiedzieć w liczbach,

odrzucałam jakieś dwie trzecie spraw.

To był nasz pierwszy egzorcyzm.

Odbył się w domu, nie w kościele.

Nie wiedzieliśmy, co się wydarzy.

Dziewczyna nie wierzyła, że jest opętana. My nie byliśmy pewni.

Powiedziała: „Raczej na to nie zareaguję�

Ale tamtego ranka poczuliśmy atmosferę gniewu,

było bardzo zimno.

Temperatura w pokoju spadała wielokrotnie.

Rosła i spadała.

Kiedy ksiądz zaczął odmawiać litanię,

zaczęła się wiercić i krzyczeć,

wyrywając się z więzów. Wstała w taki sposób

i wyrwała się z wiązów. Rzuciła się na księdza.

Próbowała wydłubać sobie oczy.

Próbowałem ją unieruchomić.

Ugryzła mnie.

Wysiedliśmy z auta. Powiedział mi:

„Przedstawmy się i możesz jechać�

Podeszliśmy do nich.

Przedstawiliśmy się sobie.

Ta mała dziewczynka

podeszła do Malachiego.

Spojrzała na niego i powiedziała:

„Jesteś ojciec Malachi i myślisz, że jej pomożesz�

Wtedy wiedziałem, że mam do czynienia z czymś,

na co mnie nie przygotowano.

A Malachi...

zachowywał się, jakby była normalną małą dziewczynką.

Wiedziałem, że coś nie gra.

Choć nie wiedziałem, że jest opętana.

To była czteroletnia dziewczynka. Ucieleśnienie niewinności.

Nie było powodu, dla którego miałoby się to jej przytrafić.

Malachi spojrzał na mnie wymownie.

„To mój teren, Bob.

Nie powinno cię tu być�

To nie było moje miejsce.

Aby upewnić się,

czy osoba jest opętana,

potrzebujesz czterech znaków:

Nadzwyczajnej siły.

Znajomości starożytnych języków.

Strachu przed świętymi rzeczami.

I wiedzy o ukrytych lub bardzo odległych rzeczach.

Pierwsze trzy można oszukać.

Mogę udawać, że jestem nadzwyczajnie silny.

Mogę użyć łaciny lub greki,

bo pamiętam je ze szkoły.

Mogę udawać, że boję się krzyża.

To można sfałszować.

Ale nie mogę sfałszować,

nie mogę udawać,

że wiem o rzeczach, które naprawdę wydarzyły się w twoim życiu,

o których nie mógłbym się dowiedzieć.

Trzeba kierować się rozsądkiem.

„Może nas podsłuchała,

usłyszała naszą rozmowę.

Albo jej matka wiedziała coś o nas

i to wypaplała.

Może przeczytała coś o nas w Internecie�

Potrzebny jest zdrowy rozsądek.

Ale czasem po prostu nie ma mowy, by ktoś mógł to wiedzieć.

Osobiste rzeczy dotyczące naszych rodzin,

rzeczy, które wydarzyły się tamtego ranka.

Nie ma mowy.

Rzeczy, o których nie rozmawiałam nawet ze współpracownikami.

Skąd mogli to wiedzieć?

Nie wyjaśnię tego.

Jedna z rzeczy, które przekonują mnie, że coś może w tym być

w bardzo rzadkich przypadkach,

że nie jest to zawsze nadpobudliwa wyobraźnia,

to to, że udało mi się porozmawiać z ludźmi,

którzy nie byli księżami, którzy byli sceptykami,

naukowcami,

którzy sami doświadczyli tych rzeczy i nie potrafili ich wyjaśnić.

Ich zeznania pasowały do tego,

co mówili egzorcyści.

Prawdziwe przerażenie, prawdziwy ból,

prawdziwe cierpienie

to obecność Szatana.

Kiedy zaczynamy egzorcyzm,

w ciągu pierwszych 20 minut wiemy,

czy jest to prawdziwe opętanie.

Nagle to staje się jasne.

Jasne.

To jak niewidzialne zwierzę, od którego szponów nie możesz uciec.

Są też fizyczne objawy, takie jak zmiana temperatury,

zapachy, odory,

latające przedmioty.

Opętana osoba bywa też agresywna.

Trzeba ją przytrzymać.

Masz asystentów, którzy się nie boją.

Wiele osób

w chwili rozpoczęcia pierwszego egzorcyzmu

ogarnia strach.

To najbardziej niezdrowa, chora,

paskudna, nieludzka rzecz, w jakiej można brać udział.

Ale musimy to robić, by uratować tych ludzi.

Egzorcysta, asystenci i opętana osoba

są w obecności czegoś, co pała do nas nienawiścią,

jakiej nigdy nie zaznałeś.

Kiedy spojrzy się poza sensacjonalizm,

jak ja, gdy przyglądałem się tym egzorcyzmom,

jedna rzecz

jest dobrze widoczna: ci ludzie cierpią.

Po prostu jako człowiek

chcesz, by poczuli się lepiej.

Jesteśmy często sprawdzani.

Tamtego ranka nie było inaczej.

Ten egzorcyzm trwał kilka godzin.

Ale gdy się skończył, zaszła taka zmiana w pomieszczeniu.

To było coś pięknego.

Nie potrafię wyrazić tego słowami.

Kiedy się do nas zgłosili, po prostu cieszyliśmy się z występu w telewizji.

EGZORCYZM W TELEWIZJI!

Dostrzegliśmy, jaki efekt wywarł program

i ile osób z całego kraju jest w potrzebie,

a nie może uzyskać pomocy w swej okolicy.

Mówimy tu o prawdziwych cierpiących osobach.

Pragną uzdrowienia.

Należy im się pokój.

Błagają o spokój,

który może dać im tylko Kościół,

będąc w tych poważnych sytuacjach.

Wróciłem po niego dwie godziny później.

To był piękny letni dzień.

Podjechałem moim jeepem.

Pamiętam ich forda explorera.

Był jasnobrązowy, zaparkowany tutaj,

skierowany w stronę tamtego domu.

Wyszli już z domu

i zaczęli się żegnać.

Zobaczyłem, jak idą od strony domu.

Zatrzymałem się tam.

Wysiadłem i zobaczyłem Malachiego rozmawiającego z rodzicami.

Rodzice wsiadali do auta.

Pomagali dziecku usiąść z tyłu.

Matka opuściła okno.

Malachi pożegnał się z rodzicami

i podszedł do dziecka.

Kiedy okno zostało otwarte,

akurat do niego podszedł.

Pamiętam jej twarz w tym oknie.

Posłała mu całusa.

To było coś obrzydliwego, lubieżnego.

Jakby coś plugawiło niewinność.

W taki sposób dziwka posyła całusa klientowi,

który właśnie jej zapłacił.

Tak to wyglądało.

Malachi był całkowicie skonsternowany.

To niesamowicie rzadkie,

by czteroletnie dziecko chorowało psychicznie.

Nie znam szczegółów tej sprawy,

ale jeśli była wyzywająca seksualnie,

mogła się tego nauczyć, będąc molestowana.

Ale mówimy tu o czterolatce.

To bardzo rzadkie, by w takim wieku

można wytłumaczyć to chorobą psychiczną.

Czy też środkami odurzającymi.

Psychozą wywołaną środkami odurzającymi.

Schizofrenią. Czymś takim.

Sceptykom powiedziałbym, że ludzie, których wtedy poznałem

wydawali się być typową amerykańską rodziną.

Nic nie wskazywało na coś takiego.

Rozmowy w tym domu

przekonały

starszego egzorcystę Kościoła rzymskokatolickiego

i doktora Ramę Coomaraswamy'ego,

prawdziwego psychiatrę,

że tę dziewczynkę dręczy coś

nie z tego świata,

czego nie tłumaczy współczesna medycyna.

Spytałem go w samochodzie:

„Więc myślisz, że to prawdziwa sprawa?�

„Nie mam wątpliwości, ale to będzie trudne�

Nazywałem to „młotkami i obcęgami�

Spytałem: „Mówisz o młotkach i obcęgach?�

Wtedy ucichł

i odjechaliśmy.

Ludzie mogą sądzić, że zakładnikiem jest opętana osoba.

Ale w rzeczywistości jest to ksiądz odprawiający egzorcyzm.

Malachi przeszedł kilka operacji serca.

Zawsze próbował sprawiać wrażenie krzepkiej osoby.

Ale egzorcyzmy

sporo cię kosztują.

To po prostu...

Kiedy zdajesz sobie sprawę, że to prawdziwa sprawa,

rozumiesz, że jest tu cena do zapłacenia.

Każdy egzorcyzm odbierał mu nieco życia.

Malachi nigdy nie martwił się

o swoje własne zdrowie.

Martwili się ludzie wokół niego.

Lekarz mówił mu, by nieco zwolnił

i zaprzestał wielu rzeczy, które robił.

Ale prawdziwy ksiądz

musi być kolejnym Chrystusem. Tak go nazywano.

Narażasz własne życie.

Im bardziej pomagał ludziom, tym większym stawał się celem.

To wpływa na ich życie osobiste

i wszystko wokół nich.

To bardzo odizolowany świat.

Tamtego ranka zadzwonił telefon.

Usłyszałem Malachiego,

mówił bardzo słabym głosem.

Powiedział mi:

„Bob, miałem mały wypadek�

„Jak to?�

Sięgałem po książkę, stojąc na taborecie,

który nagle został spode mnie wykopany�

„Jak to, wykopany?�

„Czartowi nie spodobało się to, co zrobiliśmy w Connecticut�

Niektórzy mówili, że twierdził, że ktoś go popchnął.

Niejasne jest to, czy był to zły duch,

czy człowiek.

Niektórzy mówią, że zepchnięto go z drabiny.

Ponieważ miał za sobą tę straszną historię.

Chcieli go zamknąć.

To było coś strasznego.

Powiedział, że muszę wiedzieć,

że to nie był upadek.

To stworzenie

chwyciło go

powyżej kostki i doprowadziło go do upadku.

Kiedy poszedł do szpitala,

zapadł w śpiączkę.

Ograniczyli dostęp do jego pokoju.

Był to pokój półprywatny w szpitalu Lennox Hill.

Nie wstydzę się powiedzieć, że wyłem jak dziecko,

bo mój najlepszy przyjaciel był w śpiączce.

Wiedziałem, że nie słyszy mnie uszami.

Miałem nadzieję, że słyszy mnie duszą.

Miałam w tym pokoju przeczucie,

że trwa walka, chociaż był w śpiączce.

Dlatego nasze modlitwy

były takie ważne.

Jakieś półtora dnia później

zadzwoniła do mnie jego agentka, Lila,

mówiąc, że Malachi zmarł.

Rozłączyłem się,

poszedłem do gabinetu

i zacząłem odmawiać różaniec za jego duszę.

Chcemy przyjąć Boga.

Czy to nie ma znaczenia dla Jezusa?

Jeśli dasz mu...

Kiedy usłyszałem, że udał się po swoją ostateczną nagrodę,

bo to właśnie go czekało,

było mi smutno.

Bałem się, tracąc jednego ze swoich mentorów.

To takie...

Co mam teraz robić, trafiając na coś, o czym nic nie wiem?

Tęsknię za nim i chciałbym z nim porozmawiać.

I wciąż z nim rozmawiam.

Dobrze, chyba jakieś 20 osób

przyjdzie w niedzielę na mszę.

Myślę, że wiedział, co robił.

Znał ryzyko, a jednak się zdecydował.

To wielka wygrana diabła.

Odebrano nam go zbyt szybko.

Przedwcześnie.

Szatan zrobił swoje.

To wielka tragedia.

Ojciec Martin opowiedział mi o tej sprawie.

Dziewczynka miała cztery lata.

Gdy miała osiem lat, byłem asystentem przy jej egzorcyzmie.

To dziecko potrzebowało lat egzorcyzmów.

To nie był demon.

To był sam diabeł i był bardzo potężny.

Mówiła płynną łaciną w trakcie egzorcyzmu.

Mogę znaleźć ośmiolatków posługujących się łaciną,

ale to co innego,

uczą się jej od pierwszej klasy.

Ta dziewczynka się jej nie uczyła.

Nie była jej znana.

- Kto cię tego nauczył? - Nikt.

- Nikt? - Nikt.

- Nie twój ojciec? - Nie.

Więc skąd ją znasz?

Po prostu znam.

Posługiwanie się językiem, który nie był wcześniej znany danej osobie,

to jasny znak demonicznego opętania.

W trakcie egzorcyzmu

uzyskaliśmy ten dowód.

To była sprawa na wyższym poziomie.

Mam nadzieję, że spotkała ją ulga.

Mam nadzieję, że jej dusza należy teraz do Boga.

Bez względu na jej stan fizyczny,

mam nadzieję, że jej dusza należy do Boga.

Zaklinam cię, diable.

- Mam to powiedzieć? - Tak.

Zaklinam cię, diable.

Przepadnij.

Zostaw mnie.

Teraz i na zawsze.

Nienawidzę cię.

Jesteś diabłem.

Amen.

Jeśli skontaktujesz się z kurią Jezuitów w Rzymie -

to duży budynek w cieniu Watykanu -

podadzą ci fakty,

jeśli w ogóle zdecydują się z tobą rozmawiać.

Powiedzą ci, że Malachi Martin był jezuitą.

Że był w Rzymie przez pewien okres.

Nie są jednak pewni jego roli ani poziomu władzy.

Powiedzą, że pracował nad zwojami znad Morza Martwego.

Według Jezuitów, kiedy Malachi Martin opuścił Rzym w 1965 roku,

nie był już księdzem.

Malachi Martin nie miał prawa

przeprowadzać egzorcyzmów,

chyba że uzyskał pozwolenie lokalnego biskupa.

Niektórym postaciom trudno jest zejść ze sceny.

Ale jeśli schodzisz ze sceny, pozostawiając pytania

w umysłach widzów, dobrze ci poszło.

Mojego męża ciągnie do nawiedzonych domów.

Według Jezuitów ojciec Martin nie był księdzem,

kiedy opuścił ich w '65.

Kiedy zostajesz księdzem, jesteś nim już zawsze.

Ojciec Martin nigdy nie odrzucił swoich ślubów.

Mógł je nawet wzmocnić,

będąc poza Kościołem.

Tego właśnie chciał Bóg.

A im się to nie podoba.

Wszyscy jesteśmy obdarzeni intuicją i instynktem.

Kiedy wchodzimy do pokoju

i jest w nim ktoś cierpiący,

wiemy o tym, czujemy to, widzimy.

Czasem nawet nie musimy widzieć tej osoby.

Czasem czujemy to, jadąc do domu.

To przeczucie w trzewiach.

Czujemy to w sobie,

reagujemy na to, co obce.

Pewnie nie takiej odpowiedzi szukacie,

ale przedstawiłem swoje dowody.

Ludzie albo uwierzą, albo nie.

Trudno zmienić czyjeś wierzenia.

Możesz jedynie rozpuścić wieść.

Jeśli komuś tym pomożesz, świetnie.

Robię to od 20 lat. Jeśli pomogłem jednej osobie,

która była faktycznie opętana, było warto.

To bardzo wyrafinowane duchy,

które chcą nas skrzywdzić.

Są prawdziwe.

Zauważyłem, że od jego śmierci...

10 WRZEŚNIA 2015 R.

...zainteresowanie jego pracą i nim nie zmalało.

Wierzył we wszystko, co mówił.

Używał dostępnych środków, czyli mediów,

by przekazać wieść.

To jego pewność siebie

robiła na nas wrażenie.

Jest też element tajemnicy.

Był fascynującym człowiekiem.

Powiedział mi też wiele rzeczy na osobności.

Wiele rozmawialiśmy.

Powiedział mi o rzeczach, o których nie mogę z nikim mówić,

ponieważ złożyłem mu obietnicę.

Powiedział jednak -

jeśli chcecie, by zmroziło wam krew -

„Wyobraź sobie najgorszą rzecz, jaką potrafisz.

Mówię ci, że będzie o wiele gorzej�

Na tych nagraniach

mogliśmy przejrzeć dowody na to,

że to ostatni podryg Szatana.

Zabije wiele osób,

będzie niszczył, stosował taktykę spalonej ziemi.

Zniszczy, ile zdoła, nim w końcu trafi znów do otchłani,

skuty przez Michała.

Myślę, że Malachi Martin zaczął wierzyć we własne kłamstwa.

Był taki przekonujący.

Niektórzy

nie nienawidzili go, ale było im go żal,

bo kompletnie mu odbiło.

Charyzma była prawdziwa.

To naprawdę...

Co on...

Jego wiadomość była prawdziwa.

Każdy musiał podjąć decyzję.

Komu wierzysz?

Ten człowiek mówi prawdę. Komu wierzysz?

Jego życie było wojną.

Historią wojenną. To była wojna przeciwko siłom

nie z tego świata, jak opisał je Chrystus.

Poświęcił się temu w 150 procentach.

Był najbardziej fascynującą osobą, jaką poznałem.

Absolutnie.

Po prostu.

Jest nadzieja.

To pewne.

Mamy pewność, że wszystko będzie

lepsze niż przedtem.

Mamy też pewność, którą miał Chrystus,

wiedząc, że powstanie trzeciego dnia

i wzniesie się do nieba.

On wiedział i my wiemy,

że droga do tego ostatecznego celu

będzie niesamowicie bolesna.

Wiemy to z historii, z Pisma,

wiemy to od Fatimy.

Wciąż czeka nas najgorsze, nim los się odwróci.

Mówimy tu o bardzo nieprzyjemnej sytuacji.

Odpowiadają za nie ludzkie błędy.

Błędy papieży, biskupów,

księży, zakonnic

i osób świeckich. Każdy miał swój udział.

Ale Bóg karze całą rasę

za grzechy kilku.

Jest jeszcze jedno o Lucyferze,

co powinniśmy pamiętać:

Nie możemy się przed nim bronić

samodzielnie.

Nikt nie może mu się równać

na tej ziemi.

Nikt.

Przepraszam z całego serca,

jeśli cię uraziłem.

Gardzę swymi grzechami

bardziej niż innym złem,

ponieważ sprawiają ci zawód, Boże.

Postanawiam,

w obliczu świętej łaski,

że więcej cię nie urażę,

ale ulepszę swe życie. Amen.

Kto może, niech uklęknie.

Przyjaciele,

to święty sakrament.

Zawsze mam go ze sobą.

Naprawdę istnieje.

Był z nami ten cały czas.

Amen.

- Dobrze. - Dziękujemy.

Nie wiedziałam.

Nie wiedziałam, że był z nami cały czas.

Ojciec Martin jest dobrze uzbrojony.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.