All language subtitles for The.Blacklist.S04E03.720p.HDTV.2CH.x265.HEVC-PSA

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Kamery podłączone.

Proszę o zezwolenie na kontynuowanie.

Zezwolenie udzielone, Dowódco.

Jednostka druga, teren północny sprawdzony.

Mamy ruch na południu...

Powtórz?

Jednostka trzecia?

Jednostka trzecia, odezwij się.

Jednostka druga, odezwij się.

Ten był ostatni.

Rozmieścić ładunki. Wchodzimy za 90 sekund.

30 sekund.

Na początku była światłość.

A potem powiedziałem: "niech nastanie ciemność".

::PROJECT HAVEN:: prezentuje

Tłumaczenie: daguss, Satirium Korekta: peciaq

THE BLACKLIST 4x03 Miles McGrath

Nie mamy pojęcia, gdzie jest, ani co on z nią robi.

Kirk uważa, że Agnes to jego wnuczka, nie skrzywdzi jej.

Naprawdę myślisz, że Alexander Kirk to twój biologiczny ojciec?

Nie wiem już, co myśleć, ale po tym, co się stało to możliwe.

- Miała wizję... - Wspomnienie, że byłam w tym domu.

Gdy miałaś cztery latka. Nie wiem, czy to wiarygodne wspomnienie.

Alexander Kirk zaatakował kościół pełny agentów FBI,

żeby cię dostać. Prawie zginęłaś przez niego.

Nie do końca jest ojcem roku.

Zgadzam się. Miał powód, by tak postępować,

ale nie sądzę, że chodziło o rodzinę.

Według Kirka, robił wszystko, by zabrać swoją córkę

z dala od Reddingtona.

Zobacz, co my zrobiliśmy w tym celu.

- Jak idą poszukiwania? - Szukamy, wierz mi.

Ale Kirk ma posiadłości na całym świecie...

prywatne domy, komercyjne budynki, samoloty, łodzie...

To dowody, które zabraliście z jego domu?

- Część z nich. - Część?

- To nasza sprawa. - Już nie.

Próbujemy współpracować z wieloma zagranicznymi rządami.

- Dep. Sprawiedliwości teraz dowodzi. - Musimy zobaczyć wszystko.

- Nie ma szans. - Ressler, dlaczego nie?

Bo straciłaś swoje upoważnienia, Keen.

I formalnie to oboje jesteście ofiarami w tej sprawie.

Wiecie co? Proszę bardzo.

Właśnie naruszam kodeks federalnych.

Tylko za pokazanie tego mogę trafić za kratki.

Wróciłaś.

Tak się cieszę, że jesteś cała.

Posłuchaj...

Przepraszam.

- Nie chciałam nikogo skrzywdzić. - Chyba cię to nie obchodziło.

- Samar. - Nie.

W porządku.

Wiedzieliśmy, ile bólu to może wywołać,

ale zrobiliśmy to i tak, by chronić naszą córkę.

Wiem, że możecie tego nie akceptować,

ale mam nadzieję, że chociaż zrozumiecie.

Reddington.

Wniosłam o przeniesienie. Nie zostaję w jednostce.

Tu chciałeś się spotkać?

Zastanawiam się, kogo pochował tu pan Kaplan.

Gdzie jest pan Kaplan?

Rozumiem, dlaczego uciekłaś.

Uważałaś, że twoja rodzina jest w niebezpieczeństwie przeze mnie.

Ale widocznie nie rozumiesz,

że to też przez to, kim ty jesteś.

Alexander Kirk mówi, że jest moim ojcem.

Robię wszystko, co mogę, by odnaleźć Agnes

i sprowadzić ją do domu.

Masz jakiś trop?

- Tak. - Co? Jaki?

Sam to załatwię.

Wiem, że czujesz się zdradzony.

Samar i Aram tak samo. Wszyscy czują się zdradzeni.

Ale...

moja córka zaginęła,

więc jeśli masz pomysł, jak ją znaleźć,

- musisz mi powiedzieć. - Nie, nie muszę.

Myślałem, że Kirk się ukryje

po tym, jak FBI zrobiło nalot na posiadłość.

Ale nie.

Z wiarygodnego źródła wiem, że skontaktował się z...

wyjątkowo pomysłowym, młodym człowiekiem, Milesem McGrathem.

Kto to?

Jest pewnego rodzaju inwestorem dla kryminalistów.

W przemyśle technicznym nazwaliby go "inkubatorem".

I naprawdę wierzysz, że jak znajdziemy McGratha,

- to doprowadzi nas do Kirka? - Nie nas. Mnie.

Miles McGrath był cudownym dzieckiem.

Napisał kod dla OnScreen, kiedy był na Princeton.

OnScreen?

To warta miliardy platforma społecznościowa.

On ją stworzył.

Po kilku latach zarząd stwierdził,

że jest socjopatą i go wywalili.

Pozwał ich i wygrał ponad 100 mln dolarów.

Skończył z legalnymi interesami.

Zainwestował pieniądze w nowy biznes...

inkubowanie przestępstw.

Znaczy jak... anioł biznesu?

Kryminaliści przychodzą do niego z planem na biznes.

Jeśli mu się spodoba, inwestuje pieniądze

w zamian za procent z zysków.

To świetny pomysł. Znaczy okropny, ale jest świetny.

Co łączy McGratha z Alexandrem Kirkiem?

Nie wiem. Reddington powiedział tylko,

że zatrzymał się dzisiaj w Sovereign Royale

w Londynie w interesach.

Reddington właśnie tam leci i ma nadzieję, że spotka go rano.

Więc to wszystko? Mamy czekać?

A co jeśli gość wymelduje się z hotelu,

zanim Reddington tam dotrze?

Skontaktuj się z naszym attache w Londynie.

Mają od zaraz obserwować McGratha.

LONDYN, WIELKA BRYTANIA

Zniszczyliśmy to miejsce.

Miasto nie będzie w pełni zasilane energią przez pięć dni.

Nam wystarczyły trzy.

- Budowa? - Skończona.

Halbeck uważa, że możemy ograniczyć ofiary do 12.

Super!

Chyba jesteśmy gotowi na fazę drugą.

Tylne wejście.

To nie nasz cel.

Wyślę to do FBI. Może jest jakiś związek.

Co zrobiłeś, Haroldzie?

Poprosiłem New Scotland Yard, by mieli oko na McGratha. Nic więcej.

I teraz trzy rodziny będą musiały pochować ukochanych.

Wiem, co się stało.

Źle się czuję bez twoich komentarzy.

Może jakbyś mówił nam więcej, uniknęlibyśmy tego wszystkiego.

Wyraźnie mówiłem Elizabeth, byście nie ingerowali.

- Gdzie McGrath? - Kto wie?

Wymeldował się z Sovereign Grand po zabójstwie detektywów.

Dzięki tobie jest teraz ostrożny

i szlag trafił najlepszą opcję na odnalezienie Agnes.

Może nie.

W czasie zabójstwa detektyw wysyłał zdjęcia do NSY w Londynie.

- Kto jest na zdjęciu? - Jeszcze nie wiemy.

Wysyłanie zostało przerwane przez zabójcę.

Dane nie są pełne. Aram się temu przygląda.

Wygląda na to, że i tak jesteśmy w to zaangażowani.

Jak idzie ze zdjęciem?

Nie idzie.

Próbowałem je odtworzyć za pomocą edytora

i specjalnego oprogramowania, by wydobyć je z dysku...

Oczywiście.

Ale nie było wystarczających danych,

więc spróbowałem nowego algorytmu LSM.

Mam tylko to.

O mój Boże.

- O to chodzi. - O co?

Symetria.

Twarze niektórych ludzi są symetryczne.

- Twoja nie jest, ale... - Dzięki.

Nie, nie.

Twoje prawe oko jest trochę większe od lewego, co jest...

urocze.

- I twój policzek robi coś takiego... - Co to za pomysł?

No tak. Symetria.

Tutaj. Zobacz.

Prosimy tylko o najnowsze informacje.

Nic nie wiemy.

Na pewno może pan nam coś powiedzieć.

Wiem, że ciężko to słyszeć,

ale Biuro nie ma żadnych informacji,

gdzie jest Kirk i państwa córka.

- To może je zdobądźcie? - Tom, proszę.

- Nie, ona pracuje dla Biura. - I Biuro robi wszystko, co może.

Agent Savino przewodzi zespołowi agentów

i sprawdzają każdy dowód z rezydencji Kirka.

Mowa o tej rezydencji, z której wam uciekł?

To raczej niesprawiedliwe.

FBI nie udało się znaleźć Kirka tak samo jak lokalnej policji...

Ma pan pojęcie, co my przeżywamy?

Nie. Była na celowniku, oskarżono ją o bycie rosyjską agentką,

zmuszono do uciekania tylko po to, by znów być ofiarą!

Przepraszam. Potrzebuję chwili.

Liz...

W porządku.

Z Markiem Savino proszę.

- Savino. - Witaj, Mark.

Tu Diane z biura Geralda Walkera.

Gerry ma niespodziewaną wizytę Toma i Elizabeth Keen,

którzy są bardzo ciekawi, na czym stoimy z tą sprawą.

- Jestem tu trochę zajęty. - To nie może czekać.

Są bardzo zdenerwowani,

a ona poprosiła o rozmowę z tobą.

Mają czekać w sali konferencyjnej nr 9.

Dobra. Powiedz Gerry'emu, że już idę.

- Chodźmy. - Liz, przyszliśmy tu po odpowiedzi.

Wiem i jestem pewna, że powiedział to, co mógł.

- Dziękuję za poświęcony czas. - Przykro mi.

To nie koniec.

Znalazłaś coś?

O Agnes? Może. O mojej matce? Zdecydowanie.

Dostałem wiadomość. Udało ci się?

Nam się udało.

Symetria była kluczem. Zobacz.

To wszystko, co odzyskałem z oryginalnych danych...

połowę twarzy w słabej rozdzielczości.

Ale jeśli odbijemy obraz,

zrobimy klika sztuczek, żeby połączyć obie połówki...

I mamy jedną, kompletną twarz.

Dokładnie symetryczną twarz, jakiej nikt nie ma,

ale daje to nam punkty porównawcze, by zacząć szukać.

Teraz musimy mieć nadzieję, że jedno z trafień to nasz podejrzany.

- Ilu? - 14.

Trzech nie żyje, pięciu jest w więzieniu, więc...

Nasz gość to jeden z pozostałej szóstki.

Grałeś kiedyś w Call Of Duty?

Powinieneś. Jest świetne.

Zakładam, że nie przyszedłeś tu z dobrymi wieściami.

To zależy.

Uważasz, że dwóch detektywów Scotland Yardu

obserwujących mój hotel w Londynie to dobra wiadomość?

Cóż, już dwóch martwych detektywów.

- Obserwowali ciebie? - Nie wiem.

Ale wiem, że jeden z nich zrobił zdjęcia twojego człowieka, Bradleya.

Myślisz, że to im wystarczy, by go zidentyfikować?

Pozwól im.

Odbyłem dwie tury w Faludży z Bradleyem.

Jest całkowicie lojalny.

Nawet jeśli go znajdą, nic nie powie.

Rozumiesz, dlaczego nie mogę ryzykować.

Poczekaj.

Dean Bradley jest dla mnie jak brat i potrzebujemy go do tej roboty.

Nieźle. Dobry refleks.

Nigdy nie byłem wysportowany.

Nie chcę, by coś mu się stało.

Chodzi mi o to, że istnieje powód,

dlaczego masz taki dobry refleks.

Jesteś technikiem. Agentem.

Narzędziem w większym planie.

Ja, z drugiej strony, jestem strategiem.

Rzucisz we mnie tą puszką, a ja ją złapię,

ale tylko dlatego, że oceniłem ryzyko,

że ktoś może nią we mnie rzucić.

Więc może zostawisz ocenę ryzyka mnie?

A gdzie mam znaleźć zastępstwo tak późno?

Nie mój problem.

Ale lepiej coś wymyśl.

Nie zamierzam stracić swojej inwestycji.

Reddington, jesteśmy w martwym punkcie.

Czyli Aramowi nie udało się znaleźć osoby ze zdjęcia.

- Właściwie to mu się udało. - Ktoś dorwał go przed nami.

- Nazywa się Dean Bradley. - Jest byłym komandosem,

dwie tury w Iraku, wysoko odznaczony.

Został zastrzelony podczas joggingu.

Mówiłem, potrzebuję długich zapałek.

Gdzie jest ten czarny gość?

- Dembe. - Tak, Denbee. Gdzie jest?

Słuchaj tego... przeszukaliśmy jego samochód.

Znaleźliśmy kamerę na kask i sprzęt do nurkowania.

To nie takie dziwne. Był komandosem.

Chyba jednak nie był na emeryturze.

Kilka nocy temu niedaleko Savannah

cztery osoby zaatakowały elektrownię

mając to samo wyposażenie.

- Są jacyś żywi świadkowie? - Nie. Strażnicy zostali zaskoczeni.

Zgaduję, że zaatakowali z wody.

- Czterech płetwonurków? - Tak.

- Interesujące. - Niby dlaczego?

Znam dowódcę byłych komandosów,

który zrekrutował byłych kolegów i stworzył elitarny zespół.

Kiedyś ich zatrudniłem,

by odzyskać strasznie drogi zegarek Patek Philippe,

który zostawiłem na stoliku nocnym w Ras Al Khaimah,

po przygodzie ze śliczną, ale bardzo...

Nieważne.

Na czym stoimy?

Nie mów, że znów zgubiłeś ten cholerny zegarek.

Johan.

Prawdę mówiąc,

wymieniłem go za miskę pongal i trochę zużytego Rugera,

po wyjątkowo ciężkiej nocy w Bengaluru.

Ale będę ci dozgonnie wdzięczny za jego odzyskanie.

- Słuchaj, mam dla ciebie robotę. - Może poczekać jeden dzień?

Jutro kończę interes.

Nie, nie może. Podwoję to, ile ci płacą.

No dalej, Johan.

Zerwij tamtą umowę, pomóż przyjacielowi.

Gdybym tylko mógł, Red.

Ale w tej sprawie mam partnera.

Mój największy błąd.

- Brzmi jak Martin i Lewis. - Kto?

"3 Ring Circus", "The Stooge", "Sailor Beware"?

Martin i Lewis.

- O czym ty mówisz, do cholery? - Partnerstwo.

Może być bardzo trudne.

Wiesz, razem z BJ Simpsonem

rozpoczęliśmy interes z kosiarkami latem w 1972...

workowanie, koszenie i tym podobne.

Któregoś dnia zajmowałem się ogrodem Pata Hunta.

Poszedłem po coś do picia... chyba było ze 40 stopni...

a tam BJ w chłodnym salonie, bez butów, nogi na kanapie,

je sobie kanapkę z kiełbasą i ogląda Mike'a Douglasa.

Mike'a Douglasa! Wyobrażasz sobie?

- Odszedłem tamtego dnia. - Kim są Martin i Lewis?

Chodzi o to, że od tamtej pory nie miałem partnera.

Szczęściarz.

Ten gość jest szalony. Zabił mojego najlepszego człowieka.

Johan, powinieneś odejść.

Pomógłbym, jeśli bym mógł, zaproponował kogoś, ale...

to wygląda na prawdziwe bagno.

Przykro mi.

Zabrałem ci już za dużo czasu.

Zadzwoń, jak poukładasz swoje sprawy.

Serio mógłbyś załatwić kogoś w tak krótkim czasie?

Zależy od wysokości mojej działki.

- Czas na karmienie? - Nie gryź ręki, która cię karmi.

Jest tu dla waszej ochrony.

Agnes...

Robimy postępy.

Mówiłem ci, że Miles McGrath jest inkubatorem

i naszym łącznikiem z Alexandrem Kirkiem.

Okazało się, że wszedł w biznes z Johanem Halbeckiem.

- Co to jest? - To ty.

Halbeck przeprowadza jutro misję.

Potrzebuje człowieka z twoimi umiejętnościami.

- I zgłosiłeś mnie? - Ciężkie czasy.

Trzymanie się Halbecka doprowadzi nas do McGratha,

a dodatkowo FBI udaremni to, co planują.

Wspólna nauka?

To są rzeczy, które FBI zabrało z posiadłości Kirka.

Coś ciekawego?

Tak. Dziennik mojej matki.

Pisze o tobie. O romansie.

Jestem w momencie, gdzie pisze,

że zmuszałeś ją, by odeszła od męża.

Halbeck będzie miał pytania.

Jeśli wyczuje, że nie jesteś tym, kim mówisz, zabije cię.

Tak. Znam zasady.

Słyszysz mnie?

Zaczynamy.

Willem Eckervelt.

Reddington mówił, że służyłeś w MARSOF.

6 lat.

Zaczynałem w Mazare Sharif w ISAF-ie.

Zapewnialiśmy bezpieczeństwo podczas afgańskich wyborów.

- Przeniesiony do Pol-e Khumri. - Do Zespołu Odbudowy?

Tak. Na 4 miesiące.

Kilku z nas przerzucono do Deh Rashan.

- Jaka to prowincja? - Uruzgan.

Dobry jest.

Do gry wstępnej rudzielce i spacery po plaży.

Szukacie żołnierza czy randki?

Starczy.

Chuderlak z ciebie, co?

Skąd mam wiedzieć, czy sobie poradzisz?

Bo Reddington tak twierdzi.

Na pewno Reddington nie miałby nic przeciwko sprawdzeniu tego.

Straciliśmy połączenie.

Co chcesz zrobić?

Obiecałam, że mu zaufam i nie przeszkodzę.

Aram, wezwij wsparcie.

Nie możemy czekać, aż zatłuką go na śmierć.

Spryciula.

Dzięki Bogu. Odwołaj wsparcie.

Dostałeś robotę.

Jutro, 7 rano.

Do nogi!

Widząc Maszę z Konstantinem przypominam sobie swojego tatę.

Ciekawe, jak skomentowałby moje decyzje.

Spójrz na mnie.

Zakochałam się w tym, którego miałam uwieść i zdradzić.

W Amerykaninie.

Raymond chciał, żebym uciekła z Maszą.

Jak mogłabym jej to zrobić?

Jest całym moim życiem. Wszystkim.

Zasnąłem?

W porządku, Liz?

Reddington nie tylko miał romans z moją matką.

Przydzielono ją do niego.

Miała być w jego życiu.

Tak jak ty byłeś w moim.

Za co jestem wdzięczny.

Uważaj, dobrze?

Straciłam Agnes. Nie chcę stracić i ciebie.

Nie straciłaś jej.

Kiedy to się skończy, odzyskasz nas oboje.

Uwaga. Jest 7 rano. Nasz agent wkracza.

Mamy 6 pojazdów w formacji. Ressler i Navabi od płd.-wsch.

- Kontakt? - Brak. Czekamy.

Dziękuję ci. To wiele dla mnie znaczy.

Nie zajmujmy się tym teraz.

- Nienawidzi mnie. - Tak, póki co.

Potrzebuje czasu. Jak wszyscy.

Jak wszyscy?

- Też mnie nienawidzisz? - Nie.

Tego, co zrobiłaś.

Cel w ruchu.

Drużyna Charlie zaczyna. Oni przewodzą.

Skręcili w lewo.

W co się pakujemy?

Wskazuję coś i niszczysz to.

Tyle musisz wiedzieć.

Oto cel. 4 uzbrojonych strażników.

Po 2 z przodu i z tyłu.

Razem z Janowskim zdejmujesz tych z tyłu.

Co oni robią?

Ktoś coś widzi?

Brak jakichkolwiek pojazdów.

Wychodzą.

Są na pociągu!

Co jest w tym pociągu, Aram?

Czytam w pana myślach, ale nie ma żadnego pociągu.

Nie zaplanowano żadnego pociągu na tej trasie.

Ale jest tam.

Łap za telefon i dowiedz się dlaczego.

Ressler i reszta jednostek dostańcie się tam.

Powiadom HRT, że może będą przejmować porwany pociąg.

Nie radzę.

CDC? Zwariowaliście?

To kto może?

- Agentko Keen. - Dajcie go do telefonu.

To ładunek CDC.

Muszę przewozić ładunek z zagrożeniem biologicznym.

Dokąd jedziemy?

To był dyrektor CDC.

Co przewożą?

6 kontenerów z próbkami substancji klasy A.

Ebola, denga, polio, HIV i nawet 50 innych.

Substancje klasy A powodują trwałe uszczerbki zdrowia

zagrożenie życia lub śmierć u ludzi lub zwierząt.

- Boże. - To dlatego McGrath kazał Halbeckowi

zamknąć placówki w pobliżu Savannah.

Uruchomili awaryjne protokoły dotyczące przewozu.

Nie przechowają tych substancji tylko w generatorach.

Przenoszą je do innego laboratorium pod Filadelfią.

Coś nie tak?

Śledziłem pociąg używając systemu monitoringu, ale straciłem sygnał.

- Jak to możliwe? - Nie wiem.

Może uzyskam dostęp do zasobów CTC.

Tom, jeśli nas słyszysz, powiedz coś.

Pociąg powinien być teraz widoczny.

- Dokładnie tutaj. - Zniknął?

Tom! Odezwij się.

Stacja Singleton Freight, 272. mila.

Jesteśmy na miejscu. Nic nie jedzie.

Niemożliwe. W okolicy jest tylko jedna linia kolejowa.

Pociąg jechał 65 km/h. Powinien tam być dwie minuty temu.

- Nie było go. - Dzwonili z HRT.

Wysyłają blackhawki z Quantico.

Zrzucą ludzi na dach pociągu.

Niewiele to da bez pociągu.

Chcę znać jego ostatnie współrzędne.

- Tutaj. - Wyślijcie Resslera i Navabi.

Nie rozpłynęli się w powietrzu. Rozgryźcie, co się dzieje.

Pociąg zatrzymuje się, spróbuję zdobyć jego współrzędne.

Ruszamy, Eckervelt.

Gdzie jesteśmy?

Zabezpieczcie teren. Ruszamy za 10 minut.

Kończymy naszą transmisję, panie McGrath.

A nie mówiłem?

Zostaw planowanie mądrzejszym.

- Spotkam się z Vincentem za 20 minut. - Dobrze z panem współpracować.

Zadufany sukinsyn.

- Jesteś pewny tych współrzędnych? - Tak, dlaczego?

Jestem w miejscu, gdzie zaginął pociąg.

- Mówiłeś, że jest tylko jedna linia. - Zgadza się.

Dlaczego patrzę na inną prowadzącą na zachód?

- Na zachód? - Materiały sprowadzono niedawno.

Zbudowali drugą linię?

- Dokąd? - Dowiemy się.

- Znaleźliśmy pociąg. - Gdzie?

Jakieś 180 metrów od rozjazdu. Tory prowadzą do hangaru.

Zdjęcia satelitarne sprzed 3 tygodni niczego nie pokazują.

- Jednak są tutaj. - Najpewniej rozładowują pojemniki CDC.

- Rozejrzymy się. - Nie, macie zaczekać.

Czysto. Lecimy.

- Masz właściwą? - Wedle umowy. Próbka nr 17.

Reszta jest moja.

To chyba jakieś jaja.

Gdzie szedł ten gość z walizką?

- Nie oddałeś najlepszych próbek? - Tylko jedną.

Spokojnie. Mówiłem, że mam partnera.

Ja nim jestem.

Obiecałem kupcom pełen zestaw broni klasy A.

Wiesz, co mu oddałeś?

Wybacz, nie wiem, co powiedzieć.

Chcę poznać tego partnera lub odkupić próbkę.

Śmiało. To Miles McGrath.

Spotka się ze swoimi ludźmi w barze Loża.

Pogadaj z nim. Możesz go nawet zastrzelić.

HRT jest w zasięgu. Wkraczają.

Rzućcie broń!

Rzuć to!

- Reddington? - Zniknął.

Federalni to problem Halbecka.

Liczy się tylko plan.

Panowie, mogę się dołączyć?

Nie za bardzo.

- Raymond Reddington. - Ten Raymond Reddington?

Konsjerż zbrodni? Mężczyzna w kapeluszu?

Szpieg ze śmiertelnego zimna?

Ostatniego nie znałem. Nie czytałem Le Carré'a.

Powinniśmy poszukać kasety z audiobookiem do samochodu.

- Co do próbki... - Wal się.

Co mówiłeś?

- Co się, do cholery, dzieje? - Spokojnie.

Łączność padła ci w momencie, kiedy pociąg zniknął z radarów?

Spójrz na to miejsce. Na pewno mają zagłuszacze.

- Gdzie jest Reddington? - Nie wiedziałem, że tu będzie.

Otworzyli jeden z pojemników.

- O czym ty mówisz? - Dali jedną próbkę człowiekowi McGratha.

- Nie macie wszystkiego. - Jaką próbkę?

Nie wiem, ale zmierza do miejsca zwanego Lożą.

Reddington i Dembe ruszyli za nim.

Wsiadaj.

Nie wiem, gdzie jest. Mam zająć się dostawą.

Panie Kirk? Mam ją.

Tak.

Oczywiście.

Już wysyłam.

Ławka przed knajpą u Dana.

W Sedgwick. Za pół godziny.

Dziękuję za współpracę.

Ważę swoje opcje.

Wyjdę stąd jedynie dzięki współpracy.

Dobry z ciebie strateg.

Masz mniej opcji, niż myślisz.

FBI znalazło pociąg

razem z Halbeckiem i próbkami CDC.

Pewnie zmierzają tutaj.

Poczekaj! Możemy się dogadać!

Mam kontakty! Czego chcesz?

Nie zostawiaj mnie!

- Kiepski moment, Haroldzie. - Wiedziałeś o hangarze i zataiłeś to.

Tak jak mówiłem, działam na własną rękę.

Ressler i Samar znaleźli McGratha przykutego do zwłok.

Świetnie. Muszę kończyć.

Czy McGrath powiedział ci, jak znaleźć Kirka?

Wiemy od CDC, czym jest próbka nr 17.

To wirus Ribowskiego.

- Brzmi znajomo. - Bardzo zabójczy patogen.

Zabił dziesiątki tysięcy w Europie i Azji.

Na początku XX wieku.

Nie ma nikogo.

- Brawo. - I nawzajem.

Tak blisko, a jednak tak daleko.

Nieustępliwy jak zawsze.

Skąd wiedziałeś, że tu będę, skoro sam tego nie wiedziałem?

Wiedziałem, bo jestem lepszy. Zawsze byłem.

Mam to, czego chcesz i wiem dlaczego tego chcesz.

A więc to prawda. Po latach twoje lęki ziściły się.

- To jeszcze nie koniec. - Nie musi być.

Dostaniesz wirusa, ale musisz oddać Agnes.

Nie sądzę, staruszku.

Prędzej umrę, niż pozwolę ci dotknąć mojej wnuczki.

- Cześć. - Cześć.

- Co słychać? - Nic ciekawego. Robię kolację.

- Co gotujesz? - Nic wielkiego. Spaghetti.

Imponujące, ja nie umiem. Dla siebie to za trudne.

Zawsze coś zostaje i trzeba ciągle jeść to samo.

Przyniosę ci trochę jutro.

Chciałam cię zaprosić na kawę,

ale skoro jesteś zajęty sosem...

Potrzebuję pomocy w sprawie przeniesienia.

Nie wiem, co robić.

Wziąć prysznic? Kiedy kolacja będzie gotowa?

- Jesteś z kimś? - Tak, ale w porządku.

- My... - Nie chciałam przeszkadzać.

- Nie przeszkadzasz. - Muszę kończyć. Do jutra.

Re: Prośba o przeniesienie Wiadomość wysłano.

Lekarze potwierdzili nasze obawy.

Konstantin potrzebuje transfuzji, aby zwiększyć ilość komórek krwi.

Całe życie wiedział, że ten dzień może nadejść.

Ale to i tak przerażające.

Na szczęście ta przeklęta choroba,

która dotyka jego rodzinę od pokoleń,

przechodzi z ojca na syna,

więc Masza jest bezpieczna.

Masza.

Otworzę.

- Zgubiłeś go. - Tak.

Naszą jedyną szansę na znalezienie Agnes.

Chyba wiem, po co Kirkowi ten wirus.

Widziałam go podczas transfuzji w Cape Breton.

Moja mama pisała o historii jego rodziny.

Pokolenia Rostowów miały tę samą chorobę.

Rzadkie zaburzenie krwi zabijało ich od pokoleń.

Kirk umiera.

Wirus Ribowskiego jest tymczasowym antidotum.

Co to?

Próbka nr 17? To toksyna klasy A.

- Pomoże mu? - Ma anemię aplastyczną.

Chroniczne zaburzenie produkcji komórek szpiku kostnego.

Wyrok śmierci dla pokoleń mężczyzn w jego rodzinie.

Poza dalekim wujem, który zaraził się wirusem Ribowskiego.

Po zarażeniu, wuj żył dłużej niż jakikolwiek inny Rostow.

Kirk chce wirusa, by odtworzyć to, co stało się jego wujowi?

To prosty problem matematyczny.

Organizm Kirka zapobiega tworzeniu wystarczającej ilości komórek krwi.

Wirus ten powoduje rzadką formę białaczki.

Tworzy ona odwrotny problem. Zbyt dużo komórek krwi.

Zarazi się białaczką?

- Nie zabije go to? - Ostatecznie tak.

Ale niwelując jedno schorzenie drugim kupi sobie kilka lat życia.

Nikt nie mógłby być tak zdesperowany.

On jest. Bo nie ma już ciebie.

Chciałaś wiedzieć, dlaczego posunął się tak daleko, by cię znaleźć.

Dlaczego wydawało się, że nic go nie powstrzyma.

Teraz wiesz. Potrzebuje biologicznego potomka, aby przeżyć.

Materiału genetycznego od dawno zaginionej córki.

Jesteś dla niego zbiorem komórek.

Nie chodzi o ratowanie ciebie przed mną.

Chodziło o uratowanie ciebie dla niego.

- Przecież mnie nie ma. - Nie.

Ale ma Agnes.

Facebook.com/ProHaven

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.