Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
WITAMY U SIÓSTR MIŁOSIERDZIA
Co powiedziała?
Chyba dojeżdżamy.
Pozbierasz zabawki?
Na swoje miejsce.
Chyba się trochę denerwuję.
Dziękuję.
Skoro dziadek jest chory, to dlaczego nie leży w szpitalu?
Ponieważ to nie potrwa długo.
SKULTE, ŁOTWA
Pamiętam tę drogę.
Dziękuję.
Co się stało?
Nic. Chodź.
Witaj, Yeleno.
Co tu robisz?
Dostałam list od Franka.
Napisał, że jest chory.
Powinnaś była zadzwonić.
To Willow.
Dzień dobry.
Wejdźcie.
Chodź.
Mężowi nie przeszkadza, że podróżujesz sama?
Nie jestem mężatką.
Nie powinnaś była jej tu przywozić.
Jak długo choruje?
Od wielu lat.
Mogę go zobaczyć?
Nie przeszkadzajmy mu dziś.
Zadzwonię po taksówkę. Porozmawiamy jutro.
W mieście jest bardzo ładny hotel.
Przyniosę numery telefonów.
Ten jest po taksówkę, a ten do hotelu.
To dobry hotel. Telefon jest na komodzie.
Nie ma sygnału.
To pewnie przez pogodę.
Może dzisiaj przenocujemy tutaj?
To niemożliwe.
Do najbliższej gospody jest raptem kilka kilometrów.
Na dworze jest zimno. Nie chcę, żeby mi się rozchorowała.
Dzieci są silniejsze niż ci się wydaje, Madeline.
- Nic jej nie będzie. - Nie pouczaj mnie.
Nie potrzebuję porad od kobiety, która porzuciła swoje dziecko.
Powtórz.
Nie potrzebuję porad od kobiety, która porzuciła swoje dziecko.
Nie porzuciłam cię.
Chciałam, żebyś miała lepsze życie!
Nie powinniśmy się kłócić przy dziecku.
Masz rację.
- Musimy iść. - Ale ja nie chcę.
Przepraszam.
Zostańcie, proszę.
Ale muszę...
wam o czymś powiedzieć.
Porozmawiamy o tym rano.
Proszę.
Dobranoc.
Dobranoc.
Dobranoc.
A co to takiego?
Ja to zrobiłam.
Robiłam podobne z twoją mamą.
Opowiadała ci o tym?
Dobranoc.
Madeline.
Mamo, to był twój pokój?
Yelena?
Niech to szlag...
Obiecaliśmy, że nigdy tu nie wróci.
Madeline.
- Ciepło ci? - Gorąco.
To dobrze.
Jesteś zła czy smutna?
Zmęczona.
Zmówisz pacierz?
Aniele Boży, stróżu mój,
ty zawsze przy mnie stój.
Rano, wieczór, we dnie, w nocy,
bądź mi zawsze ku pomocy.
Nie powinnyśmy tu przyjeżdżać.
Madeline, nic ci nie jest?
Wstań, bo zamarzniesz.
Wracaj do środka! Jest zimno!
Co ja tu robię?
Nie sądzę...
Ważne, że przyjechała twoja córka. Rodzina jest najważniejsza.
Witaj, Madeline.
Pamiętasz Ojca Josepha?
Przestań.
Widzę, że nadal nosisz krzyż, który ci podarowałem.
Tak.
Madeline, zjesz śniadanie?
Nie, dziękuję. Będziemy się zbierać.
Poszukamy czegoś w mieście.
Spróbuj sera.
Dokończ jedzenie.
Twoja mama mówiła, że w nocy lunatykowałaś.
Jak się czujesz?
Dobrze.
Przykro mi z powodu twojego taty.
Jest...
przyjacielem i był dobrym księdzem.
Ojciec Joseph codziennie się z nim modli.
Poświęca nam mnóstwo czasu.
Każdy musi odnaleźć przebaczenie. Dołączysz do nas, Madeline?
To ważne, by twój ojciec przed śmiercią odnalazł pokój.
Nie.
Myślę, że powinnyśmy już iść.
Zawiozę was w drodze powrotnej.
- Nie trzeba. - Mówiłaś, że poznam dziadka.
- Przebyłaś kawał drogi. - Dołącz do nas.
Nie będzie drugiej okazji, by się pożegnać.
Frank, jest z nami Madeline...
i twoja wnuczka.
Ma na imię Willow.
Zrobiła to dla ciebie.
Znasz jakieś modlitwy, Willow?
Niektóre.
A „Przyjdź, Duchu Święty”?
Chciałabyś się jej nauczyć?
Przyjdź, Duchu Święty.
Napełnij serca swych wiernych...
Mamusiu!
Madeline?
Co się dzieje?
Dlaczego jestem przywiązana?
Willow? Gdzie moja córka?
Na dole z twoją matką.
Dlaczego jestem przywiązana?
Straciłaś nad sobą kontrolę.
Nie wyobraziłaś sobie tego.
Co się ze mną dzieje?
Nie.
Wierzę, że zostałaś pobłogosławiona...
stygmatem Ducha Świętego.
Przyjechałam zobaczyć mojego ojca.
Nie.
Nie dlatego tu jesteś.
Rozwiąż mnie, proszę!
Odprawię mszę dla Sióstr Miłosierdzia.
Może matka przełożona będzie w stanie ci pomóc.
Willow!
Gdzie ona jest?
Mów!
Chodź, kochanie.
Prawie ją zabiłaś, Madeline.
Próbowałam cię przed tym chronić.
Tutaj stanowisz zagrożenie dla córki,
ale Siostry Miłosierdzia to odizolowany zakon.
Jeśli chcesz ją ochronić, musisz się tam udać.
Zaufaj mu, Madeline.
Zaufaj.
Przytulisz mnie?
Kiedy wrócisz?
Niedługo.
Madeline, już czas.
Zmówisz swoją wieczorną modlitwę?
Aniele Boży, stróżu mój,
ty zawsze przy mnie stój.
Rano, wieczór, we dnie, w nocy,
bądź mi zawsze ku pomocy.
Nie przepadam za wodą.
Staw czoła swojemu lękowi.
Są rzeczy bardziej niebezpieczne niż woda.
I to ma mi pomóc?
Tak.
Ciało Johna Browna gnije w grobie
Ciało Johna Browna gnije w grobie
Ciało Johna Browna gnije w grobie
Lecz jego dusza maszeruje wciąż
Nie bój się, dziecko.
Matka przełożona będzie wiedzieć, co robić.
Jest tu wiele różnych kobiet.
Zaczynają jako postulantki
i po roku zostają nowicjuszkami.
Są tu kobiety wykształcone, wdowy, sieroty.
Niektóre mają dorosłe dzieci.
Wszystkie przybyły tu, by otrzymać wskazówki.
Tak jak ty.
Jakie wskazówki, siostra przełożona, ma dla mnie?
Kościół upoważnił mnie
do identyfikowania pewnych szczególnych cech fizycznych
oraz znaków duchowych.
Jeśli to, czego doświadczasz, jest prawdziwe,
poddanie się duchowej dyscyplinie w naszym zakonie...
pomoże ci wywołać ten wspaniały dar.
Nie chcę go wywoływać. Chcę się go pozbyć.
Gdy raz go doświadczymy...
będziemy mogły go ocenić.
Chcę zadzwonić do córki.
A ja chcę ci pomóc.
Panują tu zasady, których należy przestrzegać.
Nie opuszczamy naszych pokoi po wieczornym dzwonie.
Nie włóczymy się w pojedynkę i nie odzywamy nieproszone.
I nie zbliżamy się do dzwonnicy.
Jest tam sala tortur.
Wybacz, powinnam powiedzieć, że większość z nas
nie odzywa się nieproszona.
Co myślisz o naszej szanownej siostrze przełożonej?
- Wydaje się miła. - Prawda?
Ale nie chcesz trafić na jej zły humor.
Ona nie ma humorów.
Alyona jest bardzo pobożna.
Luksusy, prawda?
Tu jest twoja szata.
- Cywilne ubrania są zabronione. - Uchowaj Boże.
Poranna modlitwa rozpoczyna się o 7.00.
Chcę zadzwonić do córki.
Tak.
Witamy u Sióstr Miłosierdzia.
Jest trochę dziwna, prawda?
Znalazłam ją w ogrodzie. To uciekinierka.
Miałam takiego kota w dzieciństwie.
Wszyscy o tobie rozmawiają.
Mówią, że jesteś przeklęta.
Przymierzysz?
To wieczorny dzwon.
Do jutra.
Oprowadzę cię.
Wiem, jak to jest być nową.
Madeline.
Madeline.
Amen.
To normalne, że inni się ciebie boją.
Doświadczasz czegoś fizycznego.
To namacalny dowód w świecie abstrakcji.
Zazdrość jest grzechem.
Wszyscy jesteśmy grzesznikami, nieprawdaż?
Chcesz zadzwonić do swojej córki?
Dać znać, że wszystko jest w porządku?
Tak.
Co wydarzyło się w domu twoich rodziców?
- Telefon nie działa. - Kable są już stare.
Czasem zamarzają.
Spróbujemy później.
Co wydarzyło się w domu twoich rodziców?
Nie pamiętam.
Pamiętasz.
Usiądź.
Rozpuść włosy.
Po co?
Chcę, żebyś się rozluźniła.
Zamknij oczy.
Oczyść swój umysł.
Oddychaj.
Powiedz, co pamiętasz.
Usłyszałam dźwięki dochodzące ze stodoły.
Co dokładnie słyszałaś?
Miauczenie kota w studni.
Głębiej.
Głębiej.
Chodź ze mną.
Co widzisz?
Jestem dzieckiem.
Aniele Boży, stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój.
Rano, wieczór, we dnie, w nocy, bądź mi zawsze ku pomocy.
Aniele Boży, stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój.
Rano, wieczór, we dnie, w nocy, bądź mi zawsze ku pomocy.
Pomocy!
Nie, Madeline.
Musisz zejść do studni.
Usiądź, Madeline. Nie skończyłyśmy.
Co to było?
Stygmatycy pobłogosławieni są ranami,
które łączą ich z cierpieniem Chrystusa.
Ale obawiam się, że twoje rany
łączą się z cierpieniem w twoim życiu.
Co to znaczy?
Stare rany mogą przyczynić się do powstania nowych.
Więzisz w sobie coś niebezpiecznego, Madeline,
i musimy to z ciebie wyciągnąć.
Jutro spróbujemy ponownie.
Przeznacz to popołudnie na wnikliwą modlitwę.
Niech pokój będzie z tobą.
Chodź tutaj.
Jeśli zostaniesz na podwórku, każą ci zamiatać.
Przysięgam, że kiedyś spalę te ubrania.
Tylko tutaj możemy swobodnie rozmawiać.
Są też inne plusy.
Chcesz ją potrzymać?
Wszystko w porządku?
Tak.
Nie.
Nic nie jest w porządku.
Przyszłam tu po odpowiedzi i pomoc.
Ale siostra przełożona twierdzi, że problem tkwi we mnie.
Wiesz, dlaczego tu jestem?
Mówią, że otrzymałaś znaki.
Prawie zabiłam moją córkę.
O tym ci nie powiedzieli?
Nie.
Chwyciłam ją i rzuciłam na drugi koniec pokoju.
Rzuciłam nią z całej siły.
Teraz ma opuchniętą twarz, jest cała poobijana,
a krew napłynęła jej do oka...
Kiedy na mnie patrzy...
jest przerażona.
Chcę umrzeć.
Chcę, kurwa, umrzeć.
Wtedy coś ze mnie wyszło.
Nie wiem, jak mam wytłumaczyć to mojej córce.
A teraz jestem tutaj.
Czekam na jakiś znak, że postąpiłam dobrze.
Nie wiem, dlaczego tak się stało
ani co we mnie siedzi.
Możesz ze mną rozmawiać.
Nie chcę, żebyś utknęła tu, jak reszta z nas.
Gdy tu przybyłam, byłam bardzo samotna.
Ukryłam się na szczycie dzwonnicy.
Co w niej jest?
Drewniane schody prowadzące na samą górę.
A na szczycie wisi stary dzwon, zardzewiały na brzegach.
Jest tam tylko wiatr.
Wieje jak oszalały.
Masz wrażenie, że cię uniesie...
i zabierze.
Dzwonnica to miejsce dla tych, którzy nie mają gdzie się podziać.
Co sprawiło, że wróciłaś?
Nie chciałam być sama.
Teraz już nie jestem.
Muszę odpocząć.
Wiem, czym jesteś.
Nie pasujesz tutaj.
Ona cię okłamuje.
Jesteś dzieckiem urodzonym z grzechu.
Twoja matka kurwiła się w zakonie.
- Przepraszam. - Co?
Przed nieszporami podrzucę ci do pokoju kancjonał.
Będziemy śpiewać „Ojcze, dziękujemy Ci”.
Możesz też wziąć egzemplarz z biblioteki.
„Drogi Franku, boję się.
Boję się zarówno siebie, jak i ciebie,
przez ten niewypowiedziany grzech.
Przez listy i tajemnice, które w sobie skrywamy.
Siostry nie mają wglądu w moją duszę, ale Pan ma
i przeraża mnie to, co widzi”.
„Droga Yeleno, boisz się pól czy wiatru, który przez nie szepcze,
tchnąc życie w chwile milczenia?
To ciche twory naszego Pana, podobnie jak ta miłość.
Wyprzesz się daru od Boga?”.
„Frank, nigdy nie wyprę się Boga,
ale złożyliśmy śluby zakonne, które oddały nasze życie Bogu,
a nie choremu pożądaniu”.
„Jak coś tak czystego jak miłość może nie pochodzić od Boga?
Jaką cenę zapłacimy, za złamanie obietnicy?
Za wyparcie się Go?”.
- Słucham? - Cześć.
To ja.
Nie powinnam z tobą rozmawiać.
- Dlaczego? - Bo jesteś niebezpieczna.
Co się dzieje?
Ojciec Joseph mówi, że nie powinniśmy z tobą rozmawiać.
- Co ty tu robisz? - Halo?
- Mówiłam ci, żebyś nie... - Rozmawiam z mamą!
- Wyjdź! - Willow.
- Willow. - Zostaw Willow w spokoju.
Alyona.
Słyszysz mnie?
Słyszysz mnie?
Przegapiłaś poranną modlitwę.
Zaspałam.
Jeśli się do nas nie przyłączysz, nie będę mogła ci pomóc.
Chodź ze mną.
Bardzo dobrze.
Czy w twojej rodzinie były przypadki chorób psychicznych?
Nie.
Masz problemy ze snem?
Tak.
- Od jak dawna? - Od zawsze.
Patrz na światło.
Ile miałaś lat?
- Kiedy? - Gdy to się stało.
32.
Zostałaś ochrzczona?
Tak.
Byłaś w dzwonnicy?
Nie bój się. Po prostu odpowiedz.
Nie wiem. Nie.
Jak ma na imię dziecko?
- Willow, czemu ksiądz pyta? - Nie.
Jak ma na imię dziecko?
Willow.
Okłamujesz nas?
Nie.
Jeśli będziesz kłamać, nie będziemy mogli ci pomóc.
Mogę pomówić z Ojcem Josephem?
Wyjechał na cały dzień.
Jest godzina odpoczynku.
Może chciałabyś pomówić ze mną?
Lub może z...
Nie. Dziękuję.
- Musimy porozmawiać. - Chodź ze mną.
Muszę się stąd wydostać.
Pokażę ci coś.
Chodź.
Znam kogoś, kto może ci pomóc.
Masz czystą krew. Wiesz, czego chcesz i to osiągasz.
Witaj, Madeline.
Beth czyta znaki.
Może ci pomóc. Powiedz jej.
Chyba nie wierzy w moje zdolności.
To spraw, by uwierzyła.
Krew to więcej niż mówi nauka.
Umiem wyczytać z niej...
co kryje się w duszy człowieka.
To bardzo rzadki dar, podobnie jak twój.
Skrywasz w duszy tajemnice, które chciałabyś odnaleźć?
Nie.
Daj spokój. Przyszłaś tu po odpowiedzi.
Masz gęstą krew.
Zmąconą.
Zbliż się.
Są tajemnice i grzechy, które ukrywasz nawet przed samą sobą.
Nie.
Nie byłaś gotowa, by zostać matką.
Nie przyszłaś tu dla swojej córki. Jesteś tu dla siebie.
Samolubna.
Nie.
Puść mnie.
Chcę to skończyć.
Twoja krew jest bezbożna, naruszona.
- Przestań! - Niekochana.
Madeline?
Dobrze się czujesz?
Spójrz na mnie.
Beth, co jej zrobiłaś?
Madeline.
Madeline?
Aniele Boży, stróżu mój, ty zawsze przy mnie stój...
Nie możemy jej stąd wypuścić.
Ojciec Joseph zabierze dziecko.
Uspokoję ją. Wyjdź.
Ocknęłaś się.
Dość mocno uderzyłaś o ziemię.
- Co mi zrobiły? - Wypij to.
Nie powinny bawić się w takie bezmyślne gierki.
Pij.
Jak się czujesz?
Chciałabym wrócić do domu na kilka dni.
Nie, to byłoby zbyt niebezpieczne.
Nadchodzi paskudna pogoda.
Chcę zadzwonić do córki.
Proszę.
Nie ma sygnału.
To przez pogodę.
Pójdę do pokoju odpocząć.
Przyślę po ciebie kogoś, gdy telefon zacznie działać.
Nie martw się.
Dzieci są silniejsze niż ci się wydaje.
Poradzi sobie bez ciebie.
Madeline.
Madeline.
Nie!
Madeline!
Co ty robisz?
Zostaw mnie w spokoju!
Nie można wychodzić w środku burzy!
- Zostaw mnie w spokoju! - Przykro mi z powodu Beth!
Myślałam, że ci pomoże.
Wiem o twoich rodzicach!
Wiem o wszystkim!
Wiem, co się z tobą dzieje!
Pomogę ci uratować córkę!
Madeline!
Pozwól sobie pomóc!
Proszę!
Pozwól sobie pomóc!
Przykryj się tym.
Dlaczego zabierają mi córkę?
Słyszałam, jak siostra przełożona rozmawia z Ojcem Josephem.
Twoja rodzina zaplanowała to, by się ciebie pozbyć.
Nagle w magiczny sposób pojawił się ten list.
W twoim domu zjawił się Ojciec Joseph.
Chcieli cię tu porzucić.
Uważają, że jesteś niebezpieczna.
To dlaczego mnie powstrzymałaś?
Bo zamarzłabyś na śmierć.
Nie możesz wrócić do domu.
Utknęłaś tu, tak jak ja.
Wszyscy się ciebie boją.
Twoja córka się ciebie boi.
Nie chcą, żebyś wracała.
Dlaczego uważają, że jestem niebezpieczna?
Bo jesteś...
- Co się stało? - Muszę iść.
Ona cię okłamuje.
Twoja córka cię potrzebuje.
Musisz iść do dzwonnicy.
Klucz jest w studni.
Znajdziesz to, czego potrzebujesz...
jeśli głęboko poszukasz.
Musisz tam wrócić.
To jedyne wyjście.
Idę do ciebie, Willow.
Mamusiu!
Idę.
Jest kilka...
spraw, o których chcę ci powiedzieć.
Madeline.
Nie chciałam, by to cię spotkało.
Nie chciałam żadnej z tych rzeczy.
Mamo.
To była tylko miłość.
Nic więcej.
Ale nigdy nie powinna mieć miejsca.
Walczyliśmy z nią.
Bóg wie, jak bardzo.
Jak coś tak czystego jak miłość, może nie pochodzić od Boga?
Ale była zakazana.
Daliśmy się ponieść pożądaniu...
i złamaliśmy nasze śluby.
Wybraliśmy miłość, odwracając się od Boga.
Byliśmy samolubni.
Wpuściliśmy bezbożność do naszego życia.
Nie ruszaj się.
Nie mogę oddychać.
Niektóre konsekwencje były nie do zniesienia.
Inne były prawdziwym błogosławieństwem.
Jak ty.
Nie zawsze tak było.
Pamiętam go.
Musieliśmy dźwigać brzemię.
Tak długo, jak to możliwe...
Dzieliliśmy się nim...
Zawsze będziemy cię chronić.
Spójrz na mnie, już czas...
Zrobiliśmy wszystko, by cię od tego uchronić.
Podjęliśmy każdy krok, by przeżyć.
Egzorcyzmuję tę wodę w Imieniu Boga Ojca wszechmogącego...
i w Imieniu i Mocy Pana naszego, Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego...
Madeline.
Myśleliśmy, że uda nam się nad tym zapanować.
Madeline!
Myliliśmy się.
Pewnego dnia to od nas odeszło...
i dostało to...
czego chciało bardziej niż nas...
Mnie.
Chciało mnie.
Moc Chrystusa nakazuje ci, powiedzieć swoje imię!
Powiedz swoje imię!
Tatusiu, dlaczego zniszczyłeś mi życie?
To nie ja byłam niegrzeczna.
Ty kurwo! To twoja wina!
Nie! To ją boli!
Nie potrafię jej uwolnić. Wybaczcie.
Wybaczcie.
Yeleno, wróć.
Mówiłam ci, żebyś nie szła do dzwonnicy.
A ty nie posłuchałaś.
Nie ładnie jest oszukiwać przyjaciół.
Jesteś tutaj.
Twoi rodzice cię porzucili.
Bóg cię porzucił.
Nie chcieli cię chronić.
Ja cię przyjęłam...
niekochane, porzucone dziecko, zrodzone z czystego grzechu.
Pobłogosławiłam cię.
Nie uciekniesz, Madeline.
Stąd jest tylko jedno wyjście.
Już dobrze.
Ocalę ją. Możemy ją ocalić.
Ocalę cię.
Boże, wybacz mi.
Nie pamiętasz, co ci zrobili?
Nie pamiętasz, czym jesteś?
Na dnie tej studni nie ma żadnych odpowiedzi, Madeline.
- Frank. - Jest tam tylko jedno.
- Frank, nie! - Ty!
Nie pamiętasz?
Mogę cię ochronić.
Ale jesteś zbyt niebezpieczna...
i jeśli chcesz uratować Willow,
musisz ze mną pójść.
Opuśćmy tę wyspę.
Mamusiu!
Mamusiu!
Willow cię potrzebuje.
Kocha cię.
Przestań kłamać!
Mamusiu!
Słyszysz mnie?
Nie zbliżaj się.
Proszę, spójrz na mnie.
Spójrz na mnie.
Kocha cię.
Kocha cię.
Kocha cię.
Willow cię kocha.
Nie mogłam cię ochronić. Żałuję tego.
Tym razem nie odejdziesz.
Twoja dusza należy do mnie.
Do mnie...
Twoja dusza należy do mnie.
Twoja dusza należy do mnie.
Twoja dusza należy do mnie.
Twoja dusza należy do mnie.
Madeline.
Posłuchaj mnie.
Nie żałuję złamania ślubów.
Nie żałuję, że cię urodziłam.
Myliłam się.
Nie powinnaś cierpieć za moje grzechy.
Proszę, oddaj mi ją.
Proszę.
Yeleno.
Nie możemy dłużej tego ciągnąć.
Wiesz o tym, prawda?
Nigdy nie będzie tu bezpieczna.
Yeleno.
Yeleno.
Nigdy nie będzie z wami bezpieczna.
Musi dorastać gdzieś daleko stąd.
Zawsze tu będę, by cię chronić.
Dziękuję ci, Panie...
za światło...
siłę...
i...
wybaczenie.
Jest wdzięczny, że znów może być twoją rodziną.
Twoi rodzice zawsze cię kochali.
- Wiesz o tym. - Teraz już tak.
Więc zostałaś prawdziwie pobłogosławiona.
Jedźmy do domu.
Udało nam się, prawda?
Udało.
Chodź ze mną.
Tekst polski - 12jojko Korekta - Sveilla
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.