All language subtitles for Slepnac.Od.Swiatel.S01E04_pol_SUBT_25fps

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian Download
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

GWAR OBURZONYCH GŁOSÓW

Proszę się rozejść! Proszę się rozejść!

- Policja! Proszę się rozejść! - Morderco!

- Bardzo chce mi się pić. - Będziesz siedział!

Ty bandyto!

Chcę zatelefonować do mojego prawnika.

Dajcie mi pić. Panowie, bardzo chce mi się pić.

- Ona w ciąży była! Bandyto! - Dajcie mi...

- Wsiadaj. - Macie się czegokolwiek napić?

- Ręce załóż. - Dajcie mi pić!

- Kurwa, nie macie pić? - Proszę się odsunąć.

Człowiek chce pić!

¿Habla usted español?

¿Habla usted español?

KUBA MRUCZY POD NOSEM SŁÓWKA

PUKANIE DO DRZWI

PUKANIE DO DRZWI

PRZEKRĘCANIE KLUCZA W ZAMKU

Widziałeś?

O co ci chodzi? Nawąchałaś się?

Tak myślałam.

Proszę bardzo. Wejdź. Zapraszam.

PRZEKRĘCANIE KLUCZA W ZAMKU

Proszę.

Dzisiaj nad ranem znany dziennikarz i gwiazda telewizji Mariusz F.

został zatrzymany przez policję pod zarzutem śmiertelnego potrącenia

młodej ciężarnej kobiety na przejściu dla pieszych.

W tej chwili nie ma kontaktu z dziennikarzem.

Jego agent i stacja NTV odmawiają komentarza w tej sprawie.

Jak podają nieoficjalne źródła,

mężczyzna był pod znacznym wpływem alkoholu.

Dodatkowo znaleziono przy nim spore ilości kokainy

i leków psychotropowych.

Kurwa!

Kurwa! Kurwa!

Co teraz?

Co masz na myśli?

Pierwsze, co zrobi, to cię wyda.

To nie chodzi o to, czy on mnie wyda, czy nie wyda.

Chodzi o to, że to był dobry klient.

Znał innych dobrych klientów. Teraz wszyscy się przestraszą.

- On nic nie wie. - Jak to, kurwa, nic nie wie?

Wie, jak mam na imię. Tyle wie.

Na pewno macie wspólnych znajomych.

On może przyprowadzić na komendę tysiąc osób.

Wszyscy będą wiedzieli o mnie tyle samo, co on. Zupełnie nic.

Chuja tam!

On był w takim stanie wczoraj?

Stał prosto.

Mówił zdaniami. Wyglądał normalnie.

Przestań się w to wkręcać.

Po prostu się martwię o ciebie.

Nie masz o co. Uspokój się.

HIPHOPOWY BEAT

CIĘŻKA HIPHOPOWA PIOSENKA

Ty to namalowałeś?

Nie.

Zimno mi, jak na to patrzę.

O czym myślisz, że to jest?

A ty?

O lęku antycypacyjnym.

O tym, że się boisz przyszłości.

Dla mnie to jest o sankach.

CIĘŻKA HIPHOPOWA PIOSENKA

Ktoś jeszcze wie, że tu mieszkasz?

Pazina, mama mi paczkę wysłała na Święta.

- Na pewno? - Wydaję dużo hajsu na to,

żeby nikt nie wiedział, gdzie mieszkam.

- Chodź coś zjeść. - Chodź na pocztę.

W niedzielę?

SPOKOJNA PIOSENKA

Nie pamięta pan momentu, kiedy denatka uderzyła o pański samochód?

Nie, nie, nie...

tego nie pamiętam.

Przepraszam cię za spóźnienie.

Już jestem. Wybacz.

Straszna tragedia.

Ale wszystko będzie dobrze. Tylko spokojnie, Mariusz.

Tylko spokojnie.

Mecenas Borycki, wszelkie plenipotencje.

Proszę. Proszę kontynuować.

Niech panu będzie.

- Czy pański samochód był w pełni sprawny? - Tak, ja miałem...

Na to pytanie mój klient nie musi odpowiadać.

Dostarczymy wszelkie potrzebne dokumenty oraz przeglądy techniczne auta.

- Czy był pan pod wpływem alkoholu? - Ja chciałem...

Okażemy też wszelkie wyniki badań toksykologicznych.

- Więc nie pamięta pan momentu zdarzenia? - Ja chciałem...

Na to pytanie także mój klient nie musi odpowiadać.

Czy pan w ogóle wie, co pański klient zrobił?

- Ja chciałem... - Ja rozmawiam z panem oficerem, Mariusz.

Ja chciałem tylko zapytać, czy możecie sprawdzić,

czy ona na pewno nie żyje.

PODNIOSŁY ŚPIEW OPEROWY

Wypierdalaj, Andrzej.

Mój klient jest tutaj już od trzech godzin, panie prokuratorze.

A w ogóle, czy jest jakiś zapis z kamer?

Może ta kobieta wbiegła nagle na czerwonym świetle?

Mamy dobre laboratoria. Dobre i szybkie.

Nic nie dowodzi, że mój klient zażywał. Mógł przecież mieć i nie wiedzieć.

Zamknij mordę i słuchaj, bo chcę ugody.

A jak będziesz pierdolił jak każdy papuga,

to chuj będzie, a nie ugoda, tylko twarde 25 lat w odpowiedniej celi.

Pobudka. Ej!

Na tym towarze są trzy trupy.

W zasadzie cztery. Denatka była w ciąży.

- To koniec. - Nie, jeśli nam powiesz, skąd to masz.

Nazwiska, adresy, telefony, blachy. Wszystko.

Panie prokuratorze...

Bardzo proszę, chciałbym pozostać z moim klientem sam na sam.

Jestem pewien, że uda nam się wypracować odpowiednie porozumienie.

Dziesięć minut.

Już, już...

CICHA MUZYKA TECHNO W TLE

Pomyśl o tych nagłówkach.

"Diler, który sprzedał..."

Przecież to będzie tak, jakbyś to ty zabił to dziecko.

A jak cię pokażą w Teleekspresie?

W kajdankach?

Będzie mi naprawdę przykro, jak cię dojadą.

Zamiast tyle trajkotać, pomyśl, kogo można byłoby wsadzić

do Betlejem za Malucha.

Zaufanego i sprawnego.

A co taki ktoś miałby dokładnie robić?

- Na pewno nie gadać tyle, co ty. - Mógłbyś być milszy trochę.

Mam!

Wieczorem umówię nas z takim Dawidem.

On tam pracował. Tylko nie dogadywał się z Maluchem. Okej?

O! Siema, siema.

Cześć. Ksawery.

Pazina.

Można?

Ciężka noc, co?

Jajka po benedyktyńsku i zielona herbata.

Dawaj, dawaj.

Słyszałem, że się grubo szykujecie na Śródmieście.

Co to znaczy "grubo"?

Słyszałem, że się kręcicie wokół tych hipsterowni w centrum.

W tym mieście zawsze ktoś się kręci wokół czegoś.

Ten twój szef to niezły typ.

Mówi się na mieście, że hotel w centrum chce postawić.

Poważne biznesy, nie jakaś jebana chińszczyzna.

Na Kulczyka facet ciśnie.

Solo, bez wspólników?

A, słyszałem też, że twój kolega popłynął.

Jaki kolega?

No, ten... Sikor.

Wjebał się w jakąś kabałę z jakimś penerem ze Śródmieścia,

jak mu tam, Bujda? Ciamajda? Jeden chuj.

Zawinęli torbę jakiegoś grubasa

i zaczęły się dziać czary-mary na mieście.

Poznikali wszyscy, kurwa, jak w bajce Disneya.

Mnie też tę lewiznę próbował ojebać.

Tobie nie? Te takie różowate.

Ciekawe.

Ciekawe, ciekawe.

No, takie rzeczy krążą w powietrzu.

Jak kobiece feromony.

Paskudne, kurwa.

Dobra, idę.

Uważajcie na siebie.

Ja zapraszam.

Zrób coś dla mnie.

Rozglądaj się. Wiem, że mi powiesz, że to robisz.

- Zawsze to robię, Pazina. - Ale rób to.

Ja cię naprawdę proszę.

CICHA NIEPOKOJĄCA MUZYKA

Jesz coś?

Potwornie tu śmierdzi.

Nie śmierdzi,

tylko jebie gównem.

Ale to smaczne gówno.

Mów.

Bardzo dużo chłopaków siedzi przy tej sprawie.

Kamera lubi tłum.

Szeptycki, ten nowy prokurator,

idzie na totalną wojnę z narkotykami.

To jego konik.

ODDAWANIE MOCZU

Potrafisz mówić do tych idiotów. Trzeba cię częściej pokazywać.

- A jakaś premia za to jest? - Wizerunkowa.

Zajebiście.

Czekam na przelew.

Kiedy rozprawa celebryty?

Nie wiem, na razie wychodzi za kaucją.

Bez jaj.

Nie chciałem tego mówić na konferencji, bo i tak jest kocioł.

Ktoś na górze się uparł, ja nie chciałem.

Tyle ugrałem, że nie może wyjechać z kraju.

Połowa ludzi w tym kraju nie może wyjechać z kraju.

Prawdę mówiąc, to on już nie jest nam do niczego potrzebny.

On już nam wszystko powiedział.

Kurwa...

Zaraz będzie jak w Stanach za Reagana.

Robi pokazówę.

Mów konkrety.

Ja ci płacę za konkrety.

Przy celebrycie, przy Sikorze, przy tym bananowym gówniarzu,

synu tego bogacza od mebli, znaleziono ten sam towar.

Różowawy taki.

Jakby barwiony.

Jak wygląda sytuacja?

Na bank nie będą szukać dalej niż ty.

Dla zwykłego Andrzeja, co ogląda telewizję, to...

To ty wyprodukowałeś, rozprowadziłeś i zmusiłeś ich do kupowania.

To w ogóle nie jest sprawa kryminalna.

To jest sprawa telewizyjna.

Wyjeżdżasz gdzieś?

To zostań tam dwa razy dłużej, niż planowałeś.

Ten twój celebryta...

- jest w chuj poukładany. - Z kim?

Z Kim Basinger, kurwa.

PASKUDNY KASZEL

- Ile mam czasu? - Nie wiem, ile masz czasu.

Wiem, że o tobie nic nie wiem, a siedzę z tobą w jednym samochodzie.

Moje chłopaki cię bardzo szanują.

Nazywają cię "Duch".

Mówią, że jesteś lepiej skitrany niż wtyki w służbach.

Jak już mówiłem,

zostań dłużej tam, gdzie jedziesz.

Nie wydaj wszystkiego od razu.

Kup dzieciom coś ładnego pod choinkę.

Ja się odezwę.

Tobie też Wesołych Świąt.

NIEPOKOJĄCA MUZYKA

Tu Stryj. Nie zostawiaj wiadomości.

Oddzwonię.

DZWONEK TELEFONU

Kuba... Przywieź mi...

Przywieź mi 20. Do hotelu za godzinę.

SYGNAŁ ZAKOŃCZONEGO POŁĄCZENIA

NIEPOKOJĄCA MUZYKA

SYGNAŁ PRZYCHODZĄCEGO SMS-A

WALENIE DO DRZWI

- Idziemy! - Spokojnie, kurwa!

- Czy ja ci na klawisz wbijam po nocach? - Ubieraj się, idziemy.

Jest, kurwa, niedziela. Daj poruchać.

Chyba że znowu pojechać, zajebać komuś na łeb, to szykuj dwa koła.

Zaraz to będzie w Wiśle!

Kuba, nie wygłupiaj się.

Czekaj, kurwa.

Między nami jest sztywno.

To czemu nagle pół miasta pyta o Sikora?

Poczekaj, kurwa, ej. Chwila. Pogadajmy jak biali ludzie.

Jak chcesz, to sobie ujeb z tej kości ile tam uważasz.

100 gramów, 150, kurwa, ile chcesz.

200 sobie, kurwa, ujeb. Ja nie chcę, żebyś był stratny.

- Ja z tobą interesów nie robię. - Poczekaj, ty, nie pierdol.

Myślisz, że ja nie wiem, że miasto jest puste?

Że jakbyś nie był pusty, to byś za mną nie jeździł?

Myślisz, że ja nie wiem, że zatrzymali transport, i że nic nie masz?

Biorę 200 po hurcie. Ani mniej, ani więcej.

- W porządku, Kuba, jak tam chcesz. - Włodziu, wracaj do mnie.

Zaraz wracam, Beatko.

No chodź!

- Proszę cię! - Powiedziałem: zaraz wracam.

Za pięć godzin muszę wstać. Między nami jest sztywno?

Jutro to zabierasz. To ostatnia szansa ostatniej szansy.

Jak powiedziałem, że jest sztywno, to jest sztywno. Nara.

NIEPOKOJĄCA, AMBIENTOWA MUZYKA

PISK HAMULCÓW

GŁĘBOKI ODDECH

WŚCIEKŁY KRZYK

NIEPOKOJĄCA, AMBIENTOWA MUZYKA

MUZYKA NAGLE CICHNIE

- O! Kopę lat! - Z dziwką jest?

To jego ludzie?

- Coś się dzieje? - Dokładka.

To na pewno dziwka? Widziałeś ją tu wcześniej?

Czarne louboutiny z czerwoną podeszwą. Na bank kurwa.

Co dobrego na zakładzie?

Same złe, Niemcy i Azjaci. A tak to cisza, spokój.

- Kamery? - Będzie wymazane tak jak zawsze.

- 237. - Wiem.

Życzę udanego pobytu!

Zrób coś, zrób coś, kurwa, proszę cię!

Albo dzwoń na psy! Albo do tych z dołu!

Zamknij się.

- Ty mu to sprzedajesz, to ty to załatw. - Zamknij się.

Kto to? Kto to jest?

Kto to, kurwa, jest?

Ja go poznaję, to jest...

On jest od Lityńskiego?

Dlaczego wpuściłaś go tu, ty szmato jebana?

Ja go poznaję.

Jak nie oddasz zdjęć, to cię zastrzelą przy zakopaniem,

to cię żywcem nie zakopią.

OBŁĄKAŃCZE WRZASKI

Kurwa! Kurwa!

MĘŻCZYZNA DYSZY CIĘŻKO

Kurwa!

Teraz musisz mi pomóc!

Musisz mi pomóc! Musisz! Zostań! Musisz mi pomóc, bo przyjdą ci z dołu!

OPĘTAŃCZE WRZASKI

Idź do łazienki po ręcznik, a potem się ubierz, już! Szybko!

WŚCIEKŁE JĘKI

Nie dostaną mnie!

Nie dostaną, powiedz im...

Że mnie nie dostaną!

Nie ma takiej możliwości!

- Dałaś mu? - Nie mógł się spuścić.

Chciał, żeby mu obciągnąć, a potem palił cracka.

Wszczepili mi to...

Wszczepili mi to do środka.

Ale jest jeszcze głębiej.

Głębiej...

MĘŻCZYZNA STĘKA

Oni byli z Gazpromu.

Kurwa, byli z Gazpromu.

Wiedzieli wszystko, znali adresy, mieli nazwiska, wszystko mieli...

Trzymaj to!

Nieekologicznie.

Amerykanie ze mną rozmawiali.

W Guantanamo.

Ale to jest w środku.

Ale mam to. Mam to!

Wszystko się nagrywa, wyciągnę to...

Halo! Panie pośle!

Ameryka, kurwa!

Musimy być za pół godziny w ministerstwie!

Wszystko okej?

STŁUMIONE WRZASKI

- Udawaj, jakbyś się dymała. - Co?

Stękaj, sap, nie wiem, jęcz.

Idź po kartę do pokoju!

GŁOŚNE JĘKI ROZKOSZY

Ruchaj mnie, ruchaj mnie, proszę!

Pierdol mnie, rżnij mnie!

Ruchaj mnie! Mocniej!

Pierdol mnie!

GŁOŚNE JĘKI ROZKOSZY

ŚMIECH OCHRONIARZY ZZA DRZWI

- Kurwa, on ją jeszcze rucha. - Daj mu jeszcze kwadrans, kurwa.

KOBIETA DYSZY

SYGNAŁ DZWONIENIA

NASTROJOWA PIOSENKA, WIBRACJE TELEFONU

Hockney, super.

Podoba ci się?

No, bardzo go lubię. Skąd wiedziałeś?

- Cieszę się. - Ekstra. Piękny.

Dzięki.

NASTROJOWA PIOSENKA, WIBRACJE TELEFONU

Przyjdziesz na obiad w drugi dzień Świąt?

A gdzie na obiad?

No, do moich rodziców.

Poznaliby cię.

Hmm?

NASTROJOWA PIOSENKA, WIBRACJE TELEFONU

Przepraszam, muszę.

- Halo? - Pazina, słuchaj.

Przywieź Lorazepam i Relanium w zastrzykach do Internationalu.

Error, error. Trwa teraz moje życie prywatne.

A dla mnie bandaż, gaza i woda utleniona. Pośpiesz się.

Fuck!

MĘŻCZYZNA WZDYCHA

No proszę cię, nie mów, że teraz wyjdziesz.

CHARKOT

Wszystko utopisz w kiblu.

A jak pójdziesz na psy,

to cię pogryzą.

Pytanie konkretne padnie, czy...?

Ile jeszcze trupów ukrywacie?

Jak już wspomniałem wcześniej, działania operacyjne wydziału

do spraw walki z przestępczością narkotykową

są skoncentrowane na znalezieniu źródła pochodzenia kokainy,

która została znaleziona przy panu celebrycie Mariuszu F.

Ja mam pytanie! Jak głęboko narkotyki wsiąknęły w polski establishment?

Czy możemy się spodziewać fali zatrzymań?

Proszę państwa, dywagacje, spekulacje,

domysły zostawiamy państwu - dziennikarzom.

To wszystko na dziś, bardzo dziękuję.

Nie no, to są jakieś jaja!

To ja. O ja pierdolę, ale się zgrzał.

Daj te leki, bo zaraz się przekręci.

Kurwa, nie możesz po pogotowie zadzwonić?

Daj.

Pomóż mi. Muszę mu zrobić zastrzyk.

Ale co jest? Co jest, kurwa?

Poznaję was. To są agenci UB! WSI! Co wy...

- Trzymaj go mocno. - Wszczepiacie chipy?

- Ty też go trzymaj. - Nie chcę!

- Panowie! Ale co jest? - Trzymaj go tu mocno.

Ale co? Co? Panowie, co...?

Ale co jest? Iluminaci czy co?

Co jest? Panowie, no...

Iluminaci czy co?

Narkotyki, kurwa, to zło.

Co?

Panowie...

STĘKANIE

Ale... Co ty...

Kurwa!

JĘK BÓLU

Ja pierdolę!

MĘŻCZYZNA SKRZECZY

Za 15-20 minut powinien się ocknąć. Pilnujcie go.

Nie no, stary.

Ja to pierdolę.

- Ile? - Ja już tak nie chcę.

Ja chcę do domu.

Dwa koła i będzie git.

OTWARCIE DRZWI, PRZEŁADOWANIE BRONI

- Biuro Ochrony Rządu! Ręce do góry! - Do góry ręce! Raz!

Co tu się dzieje? Panie pośle!

- Było zgłoszenie, że poseł źle się czuje. - On żyje? Panie pośle!

- Co to za strzykawki? - Co wy żeście zabili go, kurwa?

Panie pośle!

Nie mów, kurwa, do mnie "panie pośle".

SZUM FAL

KUBA DYSZY

WYCIE AUTOALARMU

Pół, kurwa, godziny czekałam na portierni!

- Wsiadaj, jedziemy. - Przeginasz pałę, kurwa!

Ja mam życie, Kuba!

Nie jestem po to, żeby czekać na twoje telefony,

aż mi każesz zapierdalać po aptekach z lewymi receptami, kurwa!

Kurwa.

PAZINA DYSZY

Pazina, jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i bardzo ci za to dziękuję.

Mówię to szczerze, okej?

SPOKOJNA MUZYKA KLASYCZNA

Okej.

Niech ci będzie.

Jesteśmy spóźnieni. Dawid na nas czeka.

Co ci się stało? Co to jest?

Kurwa...

To nic takiego.

Daj to.

Boli?

Piecze?

Dziękuję ci jeszcze raz.

Spoko.

PAZINA WZDYCHA

GŁOŚNA MUZYKA KLUBOWA

MUZYKA NAGLE CICHNIE

Kurwa!

Nie oddamy Betlejem!

Chcą nam zabrać, kurwa, Betlejem, nasz dom!

No co?

Szczurze łby już się czają, żeby zabrać nam Betlejem!

Oddajcie Betlejem czy nie?

Wszystko za darmo dzisiaj, kurwa!

W Betlejem!

Frajerze, weź, kurwa, złaź.

Kurwa!

Za darmo w Betlejem wszystko dzisiaj!

Betlejem!

Betlejem!

Betlejem! Betlejem!

NAGRANIE SKANDUJĄCEJ WIDOWNI

No, tyle nagrałem, nie?

Kurwa.

Odpięło nam Maluszka, kurwa, w Betlejem, co?

No, grubo.

On w tym momencie nie wie, co się dzieje, nie?

A nawet jak wie, co się dzieje, to raczej nic dobrego z tego nie będzie.

- Czym ty się zajmowałeś wcześniej? - Mówiłam ci.

Dawid był menadżerem w starej Awarii. Ogarniał sklep.

Pazina, daj mu gadać.

Robiłem, co mówi Pazina, nie?

Z jointami jeszcze biegałem, kurwa, dawno i nieprawda.

- I co, już nie biegasz? - Nie, po co się stresować.

- Ile pracowałeś w Betlejem? - Rok, nie?

Ta, Pazina mnie ściągnęła, zanim odeszła.

Ale pół roku nie dostawałem hajsu i też odszedłem.

On jest, kurwa, cięty na wszystkim.

Na wódce, na cukrze, na kawie, na wszystkim.

A długi rosną.

Czynsz to był płacony raz? Może dwa?

- Co ty mówisz. - Przecież tam jest lista po kasę.

Jakby się wszyscy ustawili, to by była kolejka aż do Agrykoli.

- Ale NNWNW, panie władzo. - Co?

Nic nie wiem, nie widziałem.

Gimby nie znają, nie?

Za moich czasów nie było takich dramatów.

Zadam ci zagadkę. Jak ją znasz, to się przyznaj szczerze.

Kij i piłka kosztują razem 1,10.

Piłka jest droższa od kija o złotówkę.

Ile kosztuje kij?

A to proste, pięć groszy, nie?

Jakie pięć? Dziesięć, co wy mówicie?

Proste: pięć. Ale każdy odpowiada źle.

Daj mi swój dowód na chwilę.

Po co ci?

Mam cię przyjąć do pracy czy nie?

- Fajna fota. - No, pokaż swoją.

Chciałbyś.

Bądź jutro o ósmej w Betlejem.

Jakby się pojawił Maluch, dzwoń do mnie.

Pazina da ci numer.

Muszę lecieć. Poradzisz sobie?

Skserować ci ten dowód? Wysłać dane SMS-em czy coś?

ALT 912481.

92081093107.

Kurwa...

TAJEMNICZA MUZYKA AMBIENTOWA

MUZYKA CICHNIE

PIKNIĘCIE ZAMYKANEGO SAMOCHODU

No wejdź, wejdź.

Woda z lodem i z cytryną jak zwykle?

Gazowaną, jeśli masz.

Ja mam wszystko.

Siadaj wygodnie, rozgość się.

30, tak jak prosiłaś.

Dziękuję.

Śliczne, różowe.

Nalejesz mi wina?

Jasne.

SKRZYPIENIE KORKA

I co?

Zostało ci jeszcze dużo pracy?

Tyle, co zwykle.

Mój syn...

W jego... No, tym miejscu...

Jak to się mówi? Gdzie mieszka.

Akademiku.

Nie, dormie. Znaleźli przy nim narkotyki.

- Wyrzucą go? - Prawdopodobnie tak.

Mój mąż jeszcze nic nie wie.

To jakaś dobra uczelnia?

Kiedyś była lepsza.

Oxford.

EWA WZDYCHA

Włączę jakąś muzykę, co?

GITAROWY RIFF

BRZĘK TŁUCZONEGO SZKŁA

MUZYKA ROCKOWA

I co? Jesteś już dzisiaj wolny?

Nie, nie jestem jeszcze wolny. Nie mogę ci pow...

Nie mów do mnie jak mój mąż.

Mój mąż mi nic nie może powiedzieć.

Rozmawia przez telefon - nic nie może mi powiedzieć.

Powiedziałam mu z tydzień temu, że jak to jedna z tych młodych kurew,

to żeby przestał się wydurniać.

Poczekaj chwilę.

Ale za gorąco Ale za gorąco

Ale jeszcze bym się spiekła

Nie mogę. Muszę iść.

Zostań.

Wiedziałeś, że cię kiedyś o to poproszę.

Poszłabym za tobą

Ewa...

Do samego nieba

Ale za wysoko...

To tak, jakbyś chciała zaprosić na herbatę kogoś,

kto przywozi ci pizzę na telefon.

Poszłabym za tobą

Do samego piekła

Ale za gorąco SYGNAŁ PRZYCHODZĄCEGO SMS-A

Ale jeszcze bym się spiekła

Zrozum, że nie ma nic,

nic, nic, kompletnie nic poza...

Poza drugim człowiekiem,

który jest dla ciebie bezinteresownie serdeczny.

Zobaczysz, za 10 lat będziesz błagał i skamlał, słonko.

Słonko, będziesz prosił obcych ludzi na ulicy,

żeby poszli z tobą na herbatę albo wyjechali na wakacje.

Nie ma nic poza drugim człowiekiem,

który ma serce.

Chodź.

Z całym szacunkiem, ale ja naprawdę muszę iść.

Przepraszam, Ewo.

Dobrze, dobrze.

Dajmy już spokój.

Idź sobie.

Idź już.

Idź.

Dobranoc, Kuba.

Dobranoc, Ewa.

NIEPOKOJĄCA MUZYKA AMBIENTOWA

MUZYKA NAGLE CICHNIE

JĘKI

JĘKI ROZKOSZY

JĘKI ROZKOSZY

PLAŚNIĘCIE

DYSZENIE

OŚLIZGŁE DŹWIĘKI, NIEPOKOJĄCA MUZYKA

Będzie cię jeść bardzo powoli.

Na początku w ogóle tego nie poczujesz.

Wszyscy żyjemy o krok od jej brzucha.

Hoduje nas.

Hoduje, aby mieć co jeść.

Twoja kolej.

Wstań.

Nie bój się. Wstań.

SYK

CYKNIĘCIE MIGAWKI APARATU

CYKNIĘCIE MIGAWKI APARATU

Co ty robisz?

Powiesiłam ci płaszcz, bo leżał na ziemi.

Dobrze cię widzieć.

Napijesz się czegoś?

Kuba!

Ej!

Napijesz się czegoś?

Kuba!

SPOKOJNA MUZYKA

Masz rację.

To nie ma sensu.

Co nie ma sensu?

Kuba!

Porozmawiaj ze mną.

Kuba!

Co nie ma sensu?

Porozmawiaj ze mną!

Co ty robisz? Kuba!

Bo po co ze mną rozmawiać, tak? Po co w ogóle, kurwa, ze mną rozmawiać!

Jak zwykle! Jak zwykle dać ci dupy i do domu?

Chciałeś się mną chwalić jak autem?

To o to ci chodziło? To chciałeś ze mną robić?

A ja miałam wyglądać? Wyglądać i dawać ci dupy?

Dałam się traktować jak szmata, a nic o tobie nie wiem!

Nawet nie wiem, gdzie mieszkasz, rozumiesz? Kurwa!

Poleć ze mną do Argentyny.

Co?

Poleć ze mną do Argentyny. Tylko tak możemy to zrobić.

Co zrobić?

Proszę cię. Zastanów się do jutra.

ŚMIECH DZIECI

Kolego, pozwól. Chodź tu, kolego!

Poznajesz mnie?

Ja cię bardzo przepraszam za zachowanie moje okropne.

Wódka zmienia człowieka w zwierzę.

Wy, muzułmanie, to wiecie.

Już dobrze, dobrze.

Przepraszam cię z całego serca.

Okej, nie ma sprawy, ale spieszy mi się.

Ja rozumiem. Ale cię naprawdę bardzo...

Okej, przyjąłem.

Przepraszam. Za grzechy moje się kajam.

To może pójdziemy do Maghrebu,

porozmawiamy jak ludzie, a nie tak na ulicy.

WYTŁUMIONY STRZAŁ

PISK OPON

No i tyle. Po chłopaku.

Całą noc musiał na niego czekać, diabeł jebany.

Dobra, słuchaj.

Wszystkich ustawiłem na jutro u Jadzi na popołudnie.

Mam tam przyjechać?

Tak, masz się pokazać. Kurwa, odbieraj!

Telefon masz mieć przy dupie!

Ja idę w kimę, nara.

Paragon? Faktura?

Nie, nie, nic nie trzeba.

To będzie 300 złotych za paliwo.

Gotówka? Karciocha? Gazetkę doliczyć?

KOLĘDA W TLE

NIEPOKOJĄCA MELODIA NA BASIE

Chodził tyle lat, aż wpadł w niski ton

Początek zeznania w sprawie, którą znam

Niewiele się zmieniło w otoczeniu starym

Tyram dwadzieścia siedem lat pod tym zegarem

Wysoki Sądzie! Ja z narkotykami Miałem tyle wspólnego, co z mercedesami,

Czyli nic. I nigdy nie uwierzę,

Aby moje dziecko miało cokolwiek z tym bliżej

Od niedawna chodził, ubrany lepiej Niż jego rówieśnicy ze szkoły średniej,

Ale ja go nie pytałem, ja czasu nie miałem,

By dać żreć im wszystkim, na dwie zmiany tyrałem

Jego brat jest we wojsku, jak Pan Bóg przykazał,

Siostra starsza ma męża na medal

Siostra młodsza w tym roku kończy podstawówkę

Nie wierzę, że sprzedaje narkotyki uczniom!

Dobry chłopak był i mało pił Dobry chłopak był i mało pił

Dobry chłopak był i mało pił Dobry chłopak był i mało pił

To dobry chłopak był i mało pił To dobry chłopak był i mało pił

Dobry chłopak był i mało pił Dobry chłopak był...

Pod zegarem tym w mojej fabryce starej Co rok ponad plan normy wyrabiałem

Teraz trzeba się wypruć, by rodzinę utrzymać

Nie mogłem po pracy jeszcze nad nimi czuwać

Wysoki Sądzie! Powtarzam, nie uwierzę,

że mój młodszy syn, choć narkotyków sam nie bierze,

Sprzedaje je w mieście ludziom bardzo młodym

Przecież kiedyś wygrał w ping-ponga zawody!

Nie wierzę też, że do szkoły przestał chodzić...

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.