All language subtitles for Cops.and.Robbers.2017.1080p.WEB-DL.DD5.1.H264-FGT

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew Download
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Zabicie gliniarza to zły pomysł, prawda?

Może nie doceniłem ciebie.

Ale muszę cię aresztować.

A więc tak widzisz zakończenie?

Odłóż broń.

I mówi to człowiek, tuż przed własną śmiercią.

Dali mi 1 minutę, aby przemówić ci do rozsądku.

Oni są tam.

Nie uratują cię.

To nie mnie, trzeba tu ratować.

Zaplanowałeś tu swój pogrzeb?

Byłem na to gotowy, jak tylko wszedłem do tego banku.

Pytaniem jest, czy ty jesteś gotowy?

Jak długo będziemy to ciągnąć?

To koniec.

Twoi chłopcy, na zewnątrz, stają się nerwowi.

Chcą mojej krwi?

Powiedz mi gdzie jej szukać?

Naprawdę nie mam pojęcia.

Koniec zabawy.

Nareszcie obaj w czymś się zgadzamy.

** POLICJANCI I ZŁODZIEJE **

12 godzin wcześniej.

Tłumaczenie dla wersji 1080p TIGERHAM aa2ap@yahoo.com

Hej.

Zdenerwowany?

Raczej zaniepokojony.

Kawa ci pomoże.

Zrobić ci śniadanie?

Jeszcze sobie pomyślę, że chcesz mnie tu zatrzymać.

Nikt nie mówił, że musisz dziś wracać.

Wygląda, że to nie ja, jestem nerwowy.

Coś ci powiem.

Zacznij myśleć, dokąd się wybierzemy jak dostaniemy naszą łódkę.

Najpierw pomyśl, jak dożyć jutra.

Cześć Gary.

Ty wstrętna dziwko!

Hej!

Cześć.

Dokąd tak wcześnie?

Mam skoczka.

Chcesz, żebym z tobą pojechał?

W pierwszy dzień po powrocie?

Spowolnij trochę.

Już się nie zgadzamy?

Z tobą, dałam sobie spokój.

Niech się męczą inni terapeuci

Dzięki Bogu, koniec z sesjami.

Ty wiesz, że ja wiem, kiedy ściemniasz.

Co? Nic mi nie jest!

Przede mną nie musisz udawać.

Mówię tylko, że...

Jestem tu.

Jestem ci wdzięczny.

Lepiej już idź tam. Randolph nie może się doczekać.

Niech sobie czeka.

Nie mam żadnych planów na lunch.

Zadzwonię jak to skończę.

Doktorku...

Dziękuję, że pozwoliłaś mi wrócić do służby.

Już nie jestem twoim doktorem.

Wyglądasz na wypoczętego.

Czas czyni cuda.

Tak.

Co u Connie?

Potrzebowała mnie do pomocy, więc jej pomogłem.

Nie jest łatwo być z policjantem, prawda?

O tak...

Amen.

Myślę, że odpoczynek dobrze na ciebie wpłynął.

Wiem, że nie jesteś szczęśliwy, po tym, jak wszystko się potoczyło...

Przeszłość, to przeszłość.

łatwiej powiedzieć, gdy nie jest się wydziałowym workiem do bicia.

Zrobiłem wszystko, co mogłem.

I mam nadzieję, że to wszystko jest już za nami.

Witaj w domu.

Patrzcie kto wrócił.

Wygląda, że przytył.

Macie coś, co chcecie zrzucić ze swoich wątłych pleców?

To nie do nas należy.

To sprawa Policji.

Nie spodziewałem się, zobaczyć cię w siodle tak szybko.

No cóż... Jestem.

Więc, łapcie mnie.

Musimy lecieć, zająć się sprawą tej amfy.

Chwileczkę, Jacobs.

To nie jest najważniejsze.

Musimy wiedzieć, jak wytrzymałeś 6 miesięcy, sam na sam, z Connie?

Ja bym zwariował. A co?

Gapiąc się na żonę, mającą cię gdzieś.

Pewnie dlatego, jesteś rozwiedziony.

Wolałbym raczej drugą kulę, niż ponownie się żenić.

Jezu, ile razy musimy tego słuchać?

Ta kula, ledwie cię drasnęła.

Mike, powiedz gdzie spędziłeś wakacje?

Tańcząc Salsę w Meksyku?

Techniczne, to nie są wakacje

kiedy wydział zmusza cię do tego.

O cholera, przepraszam.

Żółtodzioby.

Prędzej zabije cię zaufanie do starego gliniarza, niż ręka przestępcy.

Ile ci jeszcze zostało?

21 dni.

Ostatnia, wydziałowa wycieczka do banku.

Ile mamy na planie emerytalnym?

Trochę powyżej pięć milionów.

Cholera.

Przed nami 28 lat, zanim zobaczymy pierwszy czek.

Nie martw się, zanim do tego dojdzie, może cię już nie być.

co?

On żartuje.

Jesteś tu dopiero godzinę i Connie już sprawdza rachunki?

Miłego dnia, cukiereczku.

Potrzebna pomoc?

Nie, to tylko brudna świeca.

Zawsze coś nawala w tych starych gruchotach.

Powodzenia.

Zdecydowałeś, gdzie jechać?

Ja wybrałem ciepło.

Hawaje.

Wystarczy mi, że będę daleko stąd.

Wszyscy na ziemię!

Ruszać się!

Ty! Chodź tutaj.

Uwaga! Słuchać!

Okradają was przez lata,

ale to niemy.

Dacie mi swoją niepodzielną uwagę

i zobaczycie, że sprawiedliwości staje się zadość.

Wybór należy do was.

Dostajecie go tylko raz.

Klucze do sejfu.

Nie ruszać się.

Pomogę ci.

Oszaleliście?

Co to jet?

Dostawy są w piątki!

Przyjechali po odbiór. To nic wielkiego.

Obaj wiemy, że to kłamstwo.

Człowieku, co ty robisz?

Wpuść ich.

Alarm! Będą tu za chwileczkę.

Czas leci. Ruszaj!

Macie coś dla nas?

Ja mam.

Nie każ mi tego powtarzać.

Stańcie tam. Ruszać się.

Ruchy! Ruchy!

Nie popychaj mnie!

Zaraz dostaniesz kulkę.

Otwierać te drzwi i włazić do środka!

Nie róbcie nic głupiego, to może pożyjecie.

Załatwione. Wszystko w porządku.

Nie.

Co to znaczy, nie?

Mamy szmal, człowieku. Czas się zmywać.

Powiedziałem, nie!

Nie przyszedłem tu po forsę.

Co ty wyrabiasz? Nie taki był plan!

Był, tylko teraz się o tym dowiadujecie.

To miało być, wejść i wyjść.

Skłamałem.

Huj z nim, jak chce zostać. Ja wychodzę.

Nie, nie.

Jego złapią, a nas będą ścigać do osranej śmierci.

2 minuty. To wszystko czego potrzebuję z panem menadżerem.

Jego pogięło.

Szag jasny... Człowieku!

Nie powiesz jak się nazywasz? Co na to, twoja dziewczyna?

Co się między wami stało?

Powiedz.

Gówno ci powiem!

Chcemy ci pomóc.

Nie chcę żadnej terapii!

Spierdalaj, ode mnie!

To nie ma sensu. Powinni się zająć żarciem dla psów.

Napady - Zabójstwa.

Możemy przełożyć nasz lunch?

W porządku. Zakładam że skoczek stawia opory.

Tak. Jak poszło z Randolphem?

Tak, jak oczekiwałem. - Tak źle?

Tak.

Nie przyjmuje do wiadomości, że byłem jego najlepszym negocjatorem.

Mamy 211 z First Savings Bank.

Zaraz! Miller tam poszedł!

Nic nie rozumiem. Dostałeś swoje pieniądze.

A policja, pewnie na was już czeka.

Nie martw się o to.

Martw się, żebyś mi znalazł coś wartościowego. Tutaj.

Schyl się.

Schyl się.

Przysięgam, przyjechali tylko po odbiór zwykłych raportów.

Otwieraj.

Otwieraj!

Wiesz co?

Wierzę ci.

Gdzie się wszyscy podziali?

Siadaj tam.

Gdzie są wszyscy?

Wygląda na to, ze będziemy musieli się ścigać.

Cel namierzony.

Gumowa zabawka.

Wystarczy aby zaskoczyć.

Dajcie tu sanitariusza.

Jestem strażnikiem bankowym. Kazali mi biec.

Jak się nazywasz? - Al.

Al, ilu ich jest?

4-ech gości w maskach.

Ich lider, to kawał skurwysyna.

Możesz ich opisać?

Tak. To ludzie w maskach i z gnatami w rękach.

Jeden z nich przystawił mi lufę do dupy.

Zabierzcie go.

Michael, tam znaleźliśmy skradziony samochód.

Każcie go przetrząsnąć.

Może coś znajdziemy.

Już się robi.

Skąd tu tyle policji skoro odciąłeś alarm?

Powiem i skąd.

Wy macie ślepaki.

Ja nie mam.

Spokojnie, człowieku...

Wszyscy stąd wyjdziemy.

Musicie tylko otworzyć oczy i mi pomóc.

Albo już teraz się pożegnamy.

Tylko spokojnie.

Wszyscy jesteśmy tutaj.

Znajdziemy rozwiązanie. Co ty na to?

Te są prawdziwe.

Mamy dil?

Ty tu rządzisz.

Człowieku,

przygotowałeś się na więcej niż sądziłem.

Tak jak byś wiedział, że coś nas zatrzyma.

Tylko tak, mogłem zwrócić na siebie uwagę.

To zabrzmiało jak strzały.

Nie wiemy co to było. Otoczyć teren.

Furgonetka jest czysta.

Może stuknięci, ale nie głupcy.

To już twoje zmartwienie.

Co oni robią?

Ludzka barykada.

Wszyscy Uwaga! To są zakładnicy. Nie strzelać dopóki nie wydam rozkazu.

Al, strażnik bankowy powiedział, że jest 3 pracowników więcej.

Nie wiedział, ilu klientów.

Myśli, że wyłączyli kamery.

Mike, Piękny dzień wybrałeś sobie na powrót.

Hej, lepiej, żeby twój plan zadziałał.

Dil jest dobry.

Wy trzej, dostaniecie wszystkie pieniądze.

Jak mamy je wydać

jeśli pójdziemy na wojnę z policją?

O nich się nie martw.

Klucz to wydostać się stąd, zanim przyjdą federalni.

To Policja.

Jest ktoś przy telefonie?

Nic nie widać. Zakładnicy wszystko zasłaniają.

Myślicie, że Miller ciągle żyje?

- Hej! Zamknij gębę! - Przestańcie!

Nic mu nie jest!

Hej! Skupcie się!

Nikt nie umiera na mojej zmianie. Rozumiecie?

Przestał dzwonić.

Może SWAT jest już w drodze?

SWAT'u nie ma. Oni jadą z Henderson.

Mówi Michael Johnson. Z kim rozmawiam?

Halo, mały braciszku.

Jesse, to ty?

A któż inny mógł by tu być?

Jesse Sampson, Data urodzenia: 8/16/76.

Zgadza się. Strażnik nie kłamał.

Nie byłem pewien, czy mnie pamiętasz.

Jestem zaskoczony słysząc twój głos.

Nie wiedziałem, że wróciłeś do miasta.

Nie ma to jak w domu.

W środku, wszyscy są bezpieczni?

Nie zaczynaj ze mną, swojej gadaniny negocjacyjnej.

Jesteśmy rodziną.

Rozmawiaj ze mną tak jak należy.

Dobrze Jessie. Nie denerwuj się.

Strażnik bankowy dobrze go określił.

Dowiem się, kiedy będzie tu SWAT.

Karz swoim snajperom zdjąć ręce z cyngli.

Nie chcemy zgonów niewinnych ludzi, na twojej zmianie.

Dobrze, Jessie. Wiem że wszyscy ludzie ze środka, chcieli by iść do domu.

Chcesz powiedzieć, że nie lubią mojego towarzystwa?

Nie wiem. Sam nie widziałem cię kawał czasu.

A czyja to wina?

Dobrze wiesz, że wizyta gliniarza w więzieniu, nie jest mile widziana.

Tak. Ale kto mnie tam wsadził?

Któregoś dnia, może zrozumiesz swój błąd.

Tak jak ty? Bo ja nigdy nie widziałem cię, gnijącego w więzieniu.

Próba upokorzenia mnie, nie zmieni twojej sytuacji.

Zawsze było łatwo na ciebie wpływać. Jak wtedy, gdy byliśmy dziećmi.

To nie są chłopięce zabawy, tylko...

Dzwoniłeś po prasę?

Jak czegoś nie ma w TV, to nieprawda.

Posłuchaj, wypuść tych ludzi i możemy rozmawiać ile chcesz.

Masz na myśli, poprawić nasze relacje?

Ja to widzę tak:

Raz mnie wsadziłeś do więzienia mały braciszku.

Zobaczmy, czy zrobisz to jeszcze raz.

Chodź tu i dostań mnie!

Hej, ten dupek jest twoim bratem?

Tak. Zmieniłem nazwisko, po tym, jak nasze drogi się rozeszły.

Jezu!

Dam to Shackersowi.

Zaraz, co?

Muszę ci zabrać sprawę. Jesteś rodziną.

Tak jest w książce.

Nie możesz być blisko tej sprawy.

A co z Federalnymi?

Przyjadą za 5 godzin.

Michael, nie martw się. Zajmę się tym.

Nie znasz mojego brata. Dla niego, to gra.

Martwię się, jak bezpiecznie wydostać stamtąd wszystkich ludzi

Może pozwolisz mi tylko słuchać. Być doradcą.

Lepiej nie. Musisz iść.

OK. Rozumiem.

Przypuszczam, że nie chciał byś wysyłać mnie, na ponowne wakacje.

Chodź tutaj.

Czy ty wiesz, jak się przyjmuje rozkazy?

Co?

Tak.

Wypierdalaj stąd. Natychmiast!

Ruchy ruchy.

Proszę cię, człowieku. Puść nas.

Zamknij się!

Wszyscy wstać! Ustawić się!

Ręce ponad głową.

Zobaczymy, czy ktoś ma coś użytecznego.

Macie szczęście.

W więzieniu rozebrali by was do naga.

Sprawdzają wam włosy, wpychają paluchy w usta,

nawet grzebią po genitaliach.

Nie jest to przyjemne.

System penitencjarny odbiera wam odzież i pozbawia godności.

Chcecie wiedzieć, dlaczego?

Masz robić co ci karzą, jak jakiś pies.

Spędziłem tam dość czasu.

Wiecie, czego się nauczyłem?

Nienawidzę policjantów.

O Cholera!

Założę się, że ta świnia żałuje, że przyszła do tego banku.

Chłopcy, tego zakładnika wygraliśmy na loterii.

Michael, dziękuję za prezent.

Nie będziesz rozmawiał z Michaelem. Jestem Detektyw Shakers.

Kto cię, kurwa, zrobił prowadzącym?

Jestem starszym detektywem.

Myślisz, że będziesz pociągał za sznurki?

Coś sobie wyjaśnijmy.

Rozmawiam tylko z bratem.

Nie możemy na to pozwolić. To wbrew przepisom.

Więc zmuszę was, do zmiany przepisów.

Snajperzy, macie czysty strzał?

Negatyw. Stoi za blisko Millera.

Michael.

Co się stało?

Chce rozmawiać, tylko z tobą.

Tylko SWAT może coś zrobić.

Nie. Te przemądrzałe dupki, wejdą tam tylko wtedy, gdy ja nie dam rady.

Michael prowadzi sprawę.

Uważaj na drzwi.

Co kombinują gliny?

Teraz już nie wejdą. Mamy ich chłopca.

Nie odbieraj tego.

Niech wyobraźnia brata, zacznie wariować.

Nie wiedziałem, że Michael miał brata.

Próbujesz się ze mną układać?

Przybyłem tu z miejsca, gdzie takie gówno nie istnieje.

To nie jest mądra decyzja.

Nie słuchałeś uważnie.

Ja nie podejmuję takich decyzji.

Nie pozwolą ci na wyjście, jeśli nadal będziesz to ciągnął

Prawda.

Uważasz, że twoje życie warte jest więcej od życia zakładników?

Nie przekręcaj słów, aby zaspokoić swoje chore usprawiedliwienie.

To nie ja, pedale.

Świat, to okropne miejsce.

Zwłaszcza, gdy ja w nim jestem.

Na każdy twój ruch, będą mieć 10 swoich.

Twój pobyt tutaj...

To jakbyś już był we więzieniu.

Z jednym wyjątkiem...

W więzieniu, nigdy nie miałem przyjemności, zrobienia tego.

Tylko mi nie zemdlej, glino.

Nadal jest w tobie trochę krwi.

Zmusił mnie do powrotu, żeby teraz siedzieć cicho?

Czy ktoś widział Millera?

Negatyw.

Michael, to jest człowiek z elektrowni.

Chce zabrać swój samochód.

OK. Nie patrz do góry.

Czy jest sposób na podłączenie kabli tak, bym mógł zerknąć do środka?

Mogę spróbować.

Zrób to.

No to chodźmy.

Popatrzył w górę?

- Jasne. - Tak.

Wiem co czujesz.

Mnie też nie raz skopano dupę.

Najpierw przychodzi ból.

Potem chcesz, żeby szybko minął.

Ale wkrótce...

zapragniesz całkowitego końca.

Dzwonek cię uratował.

To nie jest dobry czas, brachu.

Gdzie jest Miller?

Siedzi tutaj rozbebeszony.

Twój numer z oknem zwiększył tylko zawziętość ludzi.

Chcę wiedzieć, czy Miller jest cały i zdrowy.

Albo co?

Domyśl się.

Słuchaj, człowieku.

Karz się swoim ludziom uspokoić.

Potrzebuję czasu na ustalenie mojej listy żądań.

Żartujesz sobie?

Mike, ja nie żartuję z czasem.

Pewnie dlatego, że za dużo go straciłem.

No cóż... Pozytywna strona, to...

Średnia Szkoła.

Matura.

Znalezienie żony.

Kupowanie sobie mojego kawałka Amerykańskiego Marzenia.

Założę się, że nie pamiętasz nawet daty.

Ja nigdy nie zapomniałem 14-go Marca, 1993.

- Nie ruszaj się! - Spudłowałeś!

- Trafiłem cię! - Nic nie poczułem.

Jesse!

Nie chcę się już bawić.

Bang! mam cię!

Starszy brat znowu wygrał.

Policja zawsze łapie złych ludzi.

Hej! Nie zawsze będziesz większy ode mnie.

Będę. Tak jak tato zawsze będzie większy od nas.

Możemy już wracać?

Nie bądź dzidziusiem. Chodź.

Co Policja robi w naszym domu?

Ci goście pracują z tatą. Nie martw się.

Stój. Zaczekaj tu.

Czemu nie mogę iść?

Bo muszę odnieść pistolety zanim tato się dowie.

W porządku?

W porządku.

Więc ile, wy idioci, bierzecie?

Ta gotówka, powinna mnie uciszyć?

Bądź rozsądny, Marcus.

Wal się.

Powinieneś pomyśleć, zanim zacząłeś swój mały interes na boku.

Spychasz nas na niewygodną pozycję.

Nie, nie. Sami się spychacie.

Ja jestem gościem, który musi wam to rozwalić

Następnym razem uderzając gliniarza, stań do niego twarzą w twarz.

- Spokojnie! - Właśnie tak.

Spokojnie.

Może dojdziemy do porozumienia.

Nie!

Szlag! On nie żyje!

Chciał nas wydać!

Co teraz zrobimy?

Sprawdzałeś dom?

To jego dzieciak.

Wszystko widział.

Jak się teraz wytłumaczymy?

On słyszał całą konwersację.

Chcesz aresztować dziecko?

Za co?

Stop!

Padły strzały!

Oficer nie żyje. Potrzebna karetka.

Sięgnął po moją broń i zabił swojego ojca.

Rozumiesz?

Ja nic nie zrobiłem!

Zamknij się.

Zostawcie mnie!

Michael!

Michael, proszę cię! Michael!

Nikogo tam nie ma, tam gdzie pójdziesz

Nawet jeśli są,

nikt cię nie wyciągnie.

Trafiłem do czarnej dziury.

A ty mnie tam trzymałeś.

Jesteś kawał...

Ja decyduję, kiedy możesz otworzyć gębę.

Byłeś za ciężko przestraszony.

Mogłeś coś powiedzieć!

- Byłem tylko dzieckiem! - I ja też.

Dwóch policjantów widziało jak zabiłeś naszego ojca!

- Co miałem robić? - Wierzyć swojemu bratu..

Nie wiesz przez co przeszedłem.

Nie było mi łatwo.

Porównujesz nasze życia?

Dość już tego gadania. Chcę, żebyś natychmiast wypuścił zakładników.

Przyjdzie na to czas.

Teraz spisuję listę żądań.

To się pośpiesz, bo za chwilę odbiorą mi sprawę.

Chłopcy ze SWAT nie umieją usiedzieć na dupie.

Musisz mi coś dać.

Odeślij do nas Millera.

Nie wiem czy jest do tego zdolny.

Co powiesz na kasjerkę?

Schowaj się, za moimi plecami.

- Cześć. - Proszę usiąść.

- Jesteś ranna? - Nie. Nigdy mnie nie dotknęli.

- Ilu ich jest? - Czworo.

To się tak szybko stało i...

W środku był policjant. Wiesz gdzie go trzymają?

- Chodzi o pana Millera? - Tak.

Tak, jeden z nich zaciągnął go do skarbca.

Długo słyszeliśmy odgłosy uderzeń. Bili go.

Coś jeszcze?

Nie ale pobili też naszego menadżera, pana Becketta.

On go uderzył swoim pistoletem.

Nic mu nie jest?

Żyje, ale ledwo się rusza.

Czy są też inni ranni?

Nie, ale wszyscy się bardzo boją.

Ten gość to wariat.

Lekarz cie zbada, na wszelki wypadek.

Co?

Teraz twoja kolej na odwdzięczenie się.

Czego chcesz?

Odeślij SWAT.

To niemożliwe. Co powiesz, na ładny transport,

a ty odsyłasz resztę zakładników?

Zrobiłem swoją działkę, Chcę tej furgonetki.

Słuchaj, powiem wprost.

Możesz mieć zakładników, ale to nie zmienia faktu, że ja tu wydaję rozkazy.

Mam wszystkie atuty w ręku.

Publiczność zwykle o tym nie wie,

ale tak jest.

Jeśli kogoś skrzywdzisz, weźmiemy bank szturmem.

Tak potraktowałeś swój ostatni incydent?

Nie nie. Nie zmieniaj tematu.

Co jeszcze mogę ci dać za zakładników?

Powiedziałem ci, czego chcę.

A ja odmówiłem.

Jeśli mam dyskutować, to tylko o twoim incydencie.

Dlaczego? Myślisz że wszystko wiesz?

To prawda. To ja nadałem to prasie.

Widziałem jego żonę w TV. Wyglądała na załamaną.

Jeśli porozmawiam o tym, wypuścisz resztę zakładników?

Nareszcie dochodzimy do czegoś.

- Co chcesz wiedzieć? - Dlaczego SWAT otworzył ogień?

Dlaczego? Szukasz wskazówki na mój następny ruch?

Nie potrzebuję żadnej pomocy, żeby cię pokonać.

Po prostu, chcę wiedzieć.

Sądziliśmy, że napastnik jest uzbrojony, a SWAT usłyszał strzały.

Co tutaj mamy?

Powiedz tym świniom...

Nigdy nie będę im płacił!

Wstrzymać ogień.

- Coś ty zrobił? - Powiedziałeś Ognia!

Powiedziałem, "Wstrzymać" ogień.

Powiedział "Ognia"

Co się stało?

Co tu się stało?

O mój Boże... Nie!

Nie, nie możecie...

O mój Boże...

- On nie miał broni. - To prawda.

- Jak się z tym czujesz? - Co do tego doprowadzało?

Nie. Jak się czułeś, zabijając niewinnego człowieka.

Może jednak wydałeś ten rozkaz?

Ja dowodziłem akcją i popełniłem błąd.

Śmiertelny błąd.

Słyszę po głosie, że uznano cię za winnego.

Ktoś musiał za to beknąć.

- To cię nie gryzie? - A jak sądzisz?

Niewinny człowiek ginie na moich oczach.

Chciałeś powiedzieć, został zamordowany.

- Co powiedziałeś wdowie? - Nigdy z nią nie rozmawiałem.

Nie należało jej przeprosić?

Nie sądzisz, że wszystkim twoim ofiarom to się należy?

Ciebie nie będę przepraszał.

Jeszcze tylko jedno, żeby wszyscy twoi dobrze słyszeli.

O tak? No to kim jestem?

- Kimś, niszczącym życie. - Dobrze. Jestem złym gościem.

Cieszysz się?

Wypuścisz teraz tych ludzi?

Rozejrzyj się , Michael.

To jedyne spojrzenie jakie ja znam.

Niezbyt przyjemne, prawda?

Koniec zabawy z tobą.

Wypuszczaj ludzi albo wchodzimy.

Bądź mądry, Michael.

Nigdy nie wrócę do więzienia.

Dajcie mi z nią porozmawiać.

Czy widziała pani, ilu napastników weszło do banku?

Czterech.

Czy Millera nadal trzymają w skarbcu?

Tak.

Jakiś pomysł, dlaczego tam go zabrano?

Ale nadal żyje?

- Żyje? - Nie wiem.

Dosyć się nacierpiała. Nie sądzisz?

Hej!

Co dalej?

Ja i ten gliniarz, pooglądamy razem TV.

Aha...

Nie chcę mówić o tym co sam pewnie wiesz, ale...

Co z całą resztą policji na zewnątrz?

Pracuję nad tym.

Tam jest cała armia,

a on idzie oglądać telewizję.

Kiedy to się skończy?

Hej! Nie patrz na mnie.

Pieprze cię! Ja mam gdzie przebywać.

Pieprzyć mnie? Nie. Pieprzyć ciebie!

Zaraz ci rozjebię twój łeb!

Hej!

Nie rób tego.

Kurwa!

Dobrze. Oto co mamy.

Bank jest zbudowany jak forteca.

Jedynym punktem wejścia są drzwi i okna.

Czy obecność zakładników nie stanowi przeszkody?

Tak.

Jeśli wysadzimy okna, będzie tysiące latających odłamków.

I znajdą się w samym środku ognia z obu stron.

A boczne drzwi?

Nie. To wzmocniona stal.

Naraził bym tylko ludzi, próbując je otworzyć.

Plus te maski, chroniące je przed granatem szturmowym.

A granat ogłuszający?

To nasz najlepszy wybór.

Chciałbym mieć Millera w polu zasięgu uderzenia.

Ile czasu zajmie dotarcie do sejfu?

Myślę, że 10m sekund.

Jessy Miałby dość czasu na zabranie stamtąd Millera.

Cóż, znasz swojego brata najlepiej.

Decyduj.

Trzeba tam wejść.

Menadżer mówi, że za pokój zapłacono gotówką.

Nazwę go, John Doe.

Mam więcej złych wiadomości. W 1st Savings, wzięto zakładników.

Nie powinnaś tam jechać?

Nie mogę go zostawić.

Możesz dla mnie poprosić Michaela?

Proszę zostawić wiadomość...

Dziękuję Jim. Jak państwo widzą, Policja otoczyła budynek.

Nie wiadomo jakie są żądania porywaczy,

oraz ilu zakładników jest przetrzymywanych.

Wygląda jednak, że sytuacja jest bardzo napięta.

Oddaję głos do studia.

Dzielni rycerze szykują się do ataku na zamek.

♪ Nadejdą...♪

♪ Od strony ulicy... ♪

Na co się gapisz ♪

♪ ty wstrętna glino...♪

Możesz mnie zabić ale ty też umrzesz w tym banku.

Wszyscy jesteście tacy sami.

Bierzecie prawo w swoje ręce.

Mamy do tego prawo, dupku.

Nie zważając na cenę? i kogo przy tym krzywdzicie?

Ale źle to obliczyliście.

A to czemu?

Nie zrobicie żadnego kroku,

na który nie był bym gotów.

Nie wyjdziesz stąd.

To mnie obserwuj.

Czekaj przy sejfie.

Drzwi!

Nie strzelać! On trzyma zakładników!

Dobrze mówi. I jeden z nich jest gliniarzem, więc wypierdalajcie stąd!

Posłuchaj mnie uważnie.

Zmieniam zasady gry.

Gadaj szybciej, bo mierzy w ciebie każdy stojący gliniarz.

Czy wiedziałeś, że zawsze obrabiam banki z 5-cio osobowym zespołem?

Tak. Czytałem o tym.

Więc jestem pewny, że sprawdziłeś u kasjerki i strażnika

ilu lu ludzi na nich napadło.

Sprawdziłem. Wszyscy mówili o 4.

Wierzysz im?

Nie mam powodu nie wierzyć.

Chcesz wiedzieć co się dzieje z moim piątym gościem?

Nie wiem. Może w więzieniu, może w kostnicy?

Jest z Connie.

Coś ty powiedział?

Mam twoją żonę, Mike.

Możesz teraz przekazać SWAT i swoim ludziom w mieście,

żeby się wszyscy odpierdolili!

Zobaczę jednego gliniarza w moim banku,

ona umrze.

I co mi zrobisz?

Znajdę ją, a ty zginiesz.

Może być.

Jesteś kompletnie otoczony. Nigdzie nie uciekniesz.

Nie widzę nikogo, kto mógł by mnie zatrzymać.

Myślicie, że sami jesteście bezpieczni?

Nie macie pojęcia, o co tu chodzi.

A teraz wracaj do swoich służbowych procedur.

Przepuścić go! To rozkaz.

Zadzwonię do Connie i skończę z tym gównem, raz na zawsze.

Twoja rozmowa zostanie przekierowana...

Weź paru ludzi i jedź do mnie do domu.

Connie?

Michael. Cały ten stress, nie służy ci.

Jeśli jej coś zrobisz...

Nic mi nie możesz zrobić i obaj to wiemy.

Nie groź mi więcej.

Policja nie będzie już problemem.

Jak tego dokonałeś?

Bo to ja tutaj rządzę.

I jak się podoba moja strategia?

Wszyscy jesteśmy gotowi.

Naprawdę z tego wyjdziemy?

Tak. Zwiążcie zakładników.

Słyszeliście! Macie się wszyscy powiązać.

Jestem dżentelmenem.

Panie mają pierwszeństwo.

Connie, jesteś tu?

W kuchni bałagan. Znaleźliśmy krew na ścianie.

Jest jej samochód?

Tak.

Stoi w garażu.

Posłuchaj, ona nie ma z tym nic wspólnego.

Proszę, nie rób jej krzywdy.

Powiedz, że ja trzymam karty w rękach.

O to ci chodzi? Że cię zamknęli? Dlatego niszczysz moje życie?

To tylko wisienka na torcie.

Powiedz to.

Trzymasz wszystkie karty w rękach.

Wycofaj wszystkich ludzi.

Możemy nie mieć więcej okazji.

Porwał mi żonę. Trzymaj się z dala od banku.

Wracać.

Nie martw się. Dobrze się nią zajmę...

Jeśli będziesz grzeczny.

Co powiesz, Mikey?

Chcesz znowu zagrać w policjantów i złodziei?

Tylko tym razem, zagramy na serio.

Chcę furgonetkę, którą przyjechał SWAT.

Zdejmij snajperów, żeby moim ludziom nic się nie stało.

Wal się. Sam się zdejmij.

Chcę to zobaczyć za 5 minut, albo...

Sam zobaczysz.

Jezu Chryste!

Jestem zaszczycony, ale nie.

Nie martw się.

Niedługo spotkasz Jezusa.

Zanim podstawią mój samochód,

zadam ci parę pytań.

Dobrze.

Nie będzie uciekał moim samochodem.

Posłuchaj, dopóki nie znajdę Connie, muszę godzić się na jego żądania.

Z jednej fortecy, przeniesie się w drugą.

Jak będzie mobilny, stamtąd go nie wyjmiemy.

Nie mam wyboru.

To zła decyzja.

Ale to moja decyzja.

Ja tu wydaję rozkazy.

Nie rób niczego, na co nie pozwolę.

- Rozumiesz? - Więc znowu wracamy do tego?

- Spokojnie, Michael... - Hej.

Przysłoń szyby w samochodzie.

Dobrze.

Michael.

Musisz wiedzieć.

Każda dostępna jednostka szuka Connie.

Próbujemy prześledzić jej telefon.

Skup się.

Kapitanie.

Zobacz to.

First Savings miało dziś mieć odbiór pieniędzy

Ochrona nie przyjechała.

- Ci dwaj, to emerytowani gliniarze. - Naprawdę?

Więcej policjantów dla tego lunatyka.

Jackobs znalazł krew na ścianach, w mieszkaniu Michaela.

Jezu.

Namierzyli jej telefon?

Nie. - Pewnie ma wyczerpane baterie.

- Connie jest dla niego całym światem. - Wiem.

Co przez to osiągniesz?

Budujemy zaufanie.

Muszę uwierzyć w to co powiedziałeś.

Wal się razem ze swoim zaufaniem.

Co?

Mam jeszcze jedno żądanie.

Coś dla zakładników?

Huj z zakładnikami.

Wiesz, po czym poznać charakter?

Jestem pewien, że zaraz mi powiesz.

Nie po swojej odznace...

broni...

albo po tym, kiedy jasne światło bije cię prosto w oczy.

Po tym co robisz, kiedy nikt cię nie szuka i jesteś sam.

To ma jakiś związek?

Odkąd ci nie ufam,

chcę, żeby wiadomości pokazywały na żywo mój SWAT-owski samochód.

Chcę być pewny, że nie wymyślisz nic głupiego.

Daję ci 2 minuty.

Hej! Powiedzcie reporterom niech jadą na żywo z tym, samochodem.

Co ty robisz?

Spełniam jego żądanie.

Na pewno nic ci nie jest?

Wszystko dobrze.

Wygląda, że znowu mogę mu ufać.

Co?

Tak.

Ja też.

Naprawdę myślisz, że powinien mnie przeprosić?

Czemu jeszcze tego nie zrobił?

Powiedział bym, że to jego duma wchodzi mu w drogę.

Naprawdę myślisz, że to zadziała?

Sprawię, że przeprosi na oczach całego świata.

To cholernie dobry pomysł.

Mike, odbierzesz to?

Każdy stanowy policjant jej szuka.

Ile potrzeba czasu aby ją znaleźć?

Powiem ci gdzie jest, jak dostanę furgonetkę.

I jak szybko, zrobisz ostatnią rzecz.

Wyduś to z siebie. Ale coś ci powiem.

Nie uciekniesz od tego.

Mike źle ocenia sytuację.

Powiedz tylko słowo.

Gliniarz powiedział, jak tylko będziesz miał czysty strzał.

Zrozumiałem.

Potrzebuję coś powiedzieć.

Hej! Nie musisz tego robić, człowieku.

Muszę.

Zrób to poza kamerą. Nie może cię do tego zmusić.

Wystawiasz na pośmiewisko cały departament.

Może już nadszedł czas, by znów było mnie pełno w telewizji.

Zabraniam ci.

To już nie zależy od ciebie, prawda?

Ona już tu jest. Co mam powiedzieć?

Wszystko to, co gliniarz powinien powiedzieć kobiecie, którą uczynił wdową.

Przyznaj się i proś o przebaczenie.

Powiedz mi, że Connie nic nie jest..

Nic jej nie będzie.

Musisz tylko wyjąć trupa z szafy.

Uwolnij się od ciążącego ci brzemienia.

Tego, od którego nie mogłeś uciec.

Uczyń mnie dumnym, bracie.

Od tego co powiesz, dużo zależy.

Cześć.

Pamiętasz mnie?

Czego chcesz?

Tamtej nocy próbowaliśmy rozmawiać z twoim mężem.

Ale on nie chciał wyjść.

Bał się, że go deportujecie.

Bał się, że zabierzesz go daleko od rodziny.

Myśleliśmy, że wasze dzieci są w środku

i że może je skrzywdzić.

Swoje własne dzieci?

W ogóle go nie znałeś.

Masz rację. Popełniliśmy błąd.

Jego zabicie nazywasz błędem?

Gdy byłem małym chłopcem...

mój brat poszedł do więzienia, bo ja bałem się odezwać.

Dlatego stałem się policjantem,

żeby mówić za tych którzy się boją.

Błędem było to,

że przedtem, nie powinniśmy byli się tam znaleźć.

Wszystko mi zabrałeś.

Chce to samo zrobić tobie

i całemu twojemu niekompetentnemu wydziałowi.

Chłopak pięknie wyglądał w TV.

Wiesz, co się właśnie stało?

Tak. Powiedziałem wreszcie prawdę.

A co to ma do rzeczy?

Zasądzi nas i rozerwie na strzępy.

Dobrze. To jej ulży w cierpieniu.

Coś ci powiem.

Jak to wszystko się skończy,

stracisz pracę.

Myślisz, że mi na niej tak bardzo zależy?

Teraz widzę podobieństwo.

Obaj powinniście gnić za kratami.

Tamtej nocy posłuchałem jej męża.

Chciał wydać paru nieuczciwych gliniarzy.

Nie możesz o tym zapomnieć, prawda?

Grupę, która wzbogaciła się na tym mieście.

On o tym wiedział.

I ktoś go zabił z zimną krwią.

Nie.

Ty całkowicie utraciłeś kontrolę.

Ty! Nikt inny.

Szlag by to trafił!

Michael!

Co jest?

Wiemy gdzie może być Connie.

Gdzie?

Uh...

Ona jest w banku?

Jej telefon.

Daj mi minutę.

Mike, nadal jest...

Powiedziałem, że potrzebuję minuty!

Chodźmy.

Kurwa!

Cześć, Michael.

Dość już tych trików. Samochód gotowy. Zrobiłem wszystko co chciałeś.

Jaki jest twój krok?

Dobrze się sprawiłeś.

Wygląda, że zaczynam znów wierzyć w mojego dzielnego stróża prawa.

Jak będziesz miał strzał, zrób to.

Duncan i Clark sprawdzają ze mną bank, jak się tylko wyniosą. Ruszać!

On chciał mieć widownię.

Ma ją.

Jesse? Jesteś tam?

Wiesz...

Właśnie przyszło mi do głowy, dlaczego nienawidzę gliniarzy.

Ta ich władza..

Lubią ją okazywać.

Gdy jesteś dzieckiem,

uczysz się od nich uciekać.

Bo jak cię złapią,

zmuszą cię, że wykonania każdego rozkazu.

Tak, ale ty ciągle masz wszystkie karty w ręku.

Dziś, tak.

Ale nadal czuję się pusty.

Jak król...

siedzący samotnie na tronie.

Co teraz?

Ciągle chcesz stamtąd wyjść.

Ciekaw jestem, czy tak samo czuje prezydent.

Cały, samotny w Białym Domu.

Siedzący na samym szczycie władzy.

Nikt nie śmie, przeciwstawić się.

Nie ma żadnej prawdziwej wojny.

Żadnych tyranów do pokonania.

Jessie, chyba zamierzasz dotrzymać słowa?

Pójście do poprawczaka, po tamtym wszystkim...

Człowieku... Nigdy nie miałem szansy.

Myślisz, że ja miałem?

Wisz kim są moi ulubieni prezydenci?

- Bądź ze mną Jessie. - Niedługo wszystko się skończy.

Monroe. Garfield. Adams.

Washington. Polk. Grant.

Czy wspomniałem o Adamsie i Waszyngtonie?

Wspomniałeś.

Wybacz mi, Michael.

Byłem dziś egoistą.

Nidy nie spytałem cię, jak ty sobie poradziłeś?

Poradziłem sobie.

Teraz chcę tylko zobaczyć żonę.

Będziesz więc musiał podjąć, drastyczne kroki.

Jesteś na to gotowy?

Tak.

W takim razie, wychodzimy.

Hej, wszystko w porządku?

Sprawiedliwości...

stało się zadość.

Czy ja słyszałem strzał?

Słuchajcie, nikt nie zabija Jessie, dopóki nie znajdziemy Connie.

A jak ją znajdziemy?

Tak.

Uwaga wszyscy! Przygotować dla nich miejsce!

Nie strzelać! Nie wszyscy zakładnicy opuścili budynek.

Co teraz?

Czekać! Nie widać ani Millera ani Jesse.

Czy Jessie wsiadł do samochodu?

Gówno tu widać!

Ktoś widział Millera?

Nikt nie widział Millera?

Negatyw.

Strzelać w koła?

Nie. Nie. Jeszcze czekamy.

Oni się rozdzielają!

Ruchy! Ruchy!

Oczyścić plac!

To ich wielki plan ucieczki? Nawet się nie śpieszą?

To nie ma sensu.

Wszystko co dzisiaj zrobił, nie miało sensu.

Co ty kombinujesz, Jessie?

Mam jednego z zakładników.

Żywy. Dawać tu karetkę.

Ty w skarbcu! Wyłaź!

- Gdzie ona jest? - Popija kawę na East Grand.

- Przestań pieprzyć! - Czemu miałbym to robić?

Wyślij jednostkę do kawiarni na East Grand.

- Jesse, w którym samochodzie jesteś? - Chciałbyś wiedzieć, prawda?

Sprawdzić kawiarnię na East Grand.

Natychmiast.

Jezu.

Jacobs.

Jesteś pewny?

Miller nie żyje.

Dość tego gówna!

Do wszystkich jednostek! Brać oba samochody. Natychmiast!

Powtarzam! Oba samochody!

Wychodzić! Natychmiast!

Ręce!

Powiedzieli, że jeśli nie poprowadzę samochodu, zabiją moją rodzinę.

Mój Boże...

Podejrzanych nie ma w samochodzie. Powtarzam! Nie ma ich w samochodzie!

Michael, Ja mam tylko uzbrojonego strażnika

i 4 zakładników, przebranych za napastników.

Deakins, czy bank jest czysty?

Wszystko sprawdziliśmy, po za podziemiem.

Sprawdzić! Nie mógł się rozmyć w powietrzu.

Cholera...

Wiem gdzie są.

Odjeżdżaj! Szybko! Szybko!

All right, all right, all right.

Ruszaj się!

Rozumiem, rozumiem...

Dokąd to prowadzi?

Do systemu ściekowego. Dokopali się z 2-giej strony.

Uciekają przez sracz?

Wszystkie jednostki! Otoczyć cały teren!

Są w ciężarówce z elektrowni!

Nikt nie opuszcza parkingu!

Stój!

Uwaga! 2 podejrzanych na parkingu przed galerią

Rzuć to!

Rzuć to!

Natychmiast!

Może jest w sklepie?

Jessie nie zaszywał by się ponownie

Tędy!

Jest!

Cholera...

Nie! On nadal ma Connie!

Cholera!

Stój! Na glebę!

Hej! Mam jego żonę!

Każę ją zabić! Nie żartuję!

Chcę natychmiast samochód!

Nie będzie samochodu!

Na ziemię!

Wal się glino!

Ci goście nawet nie wiedzieli że oni są w ciężarówce

Przywieźli narzędzia i zostali wykorzystani do ucieczki.

I Connie nigdy nie było w kawiarni.

Ale plan!

Odzyskaliśmy wszystkie pieniądze.

Dorwaliśmy trzech, tutaj, koło sklepu z rybami.

Ile razy, jeden gość, może spierdolić sprawę, w ciągu jednego dnia?

Kapitanie, zejdź mi z oczu.

- Jak Cheryl mogła cię przywrócić do pracy? - To jeszcze nie koniec.

Zraniłem Jessego. Obstawiliśmy wszystkie szpitale.

Ale ciągle ma moją żonę.

Idź do domy, Michael.

To twoja szansa zwalenia na mnie całej winy.

Co?

- Może tak zrobię. - Hej!

Wszystko dziś spierdoliłeś!

Coś ci powiem.

Skończyliśmy?

Michael.

Znaleźli to przywiązane do obu kierowców samochodów.

Wygląda, jakby wyrwane z ksiąg rachunkowych.

Co mam z tym zrobić?

Dopóki nie dowiemy się co tu się dzieje,

o tym cisza.

Gdzie idziesz?

Odnaleźć Jesse.

Tyle mi pozostało.

Nie możesz iść sam.

Nie w takim stanie.

Dickson. Weź dwie jednostki. Jedziecie z nami.

Nic nie mam.

Pieprzone nic.

John, przerabialiśmy to milion razy.

Bardzo przepraszam, że moje cierpienie, nudzi cię.

To chyba mój telefon.

To może być ona.

Chcesz, żebym odebrała?

Tak! Proszę. Natychmiast!

Baby?

Myślałem, że odeszłaś.

Czekałem cały dzień.

Tak. Tak.

Cholera...

Ona mnie kocha, doktorku.

Zwińcie go na psychiatrię. Zajrzę do niego później.

Pamiętajcie. Żadnego strzelania. On ciągle ma moją żonę.

Dajcie mi minutę.

Chcesz tam wejść sam?

Wychowałem się w tym domu. Wyciągnę stamtąd Jesse, tak czy siak.

Rozumiem. Dzwonię po posiłki.

Dobrze.

Trzymam radio włączone. Będziecie słyszeć, co się dzieje.

Masz jedną minutę.

Potrzebuję wsparcie dla podejrzanego o First Savings Bank.

Jesteśmy na 1824 Sequoia Court.

Wiesz, że zabicie gliniarza to głupi pomysł, prawda?

Być może, nie doceniłem ciebie.

Ale już nadszedł czas, aby cię aresztować.

Tak widzisz, zakończenie?

Odłóż broń.

I mówi to człowiek, tuż przed własną śmiercią?

Dali mi jedną minutę, żeby cię przekonać.

Tamci na zewnątrz...

Oni cię nie uratują.

To nie mnie, trzeba ratować.

A może ty chcesz tu zginąć?

Byłem na to przygotowany, jak tylko wszedłem do tego banku.

A ty?

Jak długo jeszcze mamy to robić?

To koniec.

Twoi chłopcy na zewnątrz robią się nerwowi.

Chcą mojej krwi?

Powiedz mi, gdzie jej szukać.

Uczciwie mówię: Nie mam pojęcia.

Koniec zabawy z tobą.

Wreszcie się w czymś zgadzamy.

Potrzebni natychmiast strażacy!

Hej.

Co znaleźliście?

Nie mogliśmy wyciągnąć żadnego ciała.

Za duża temperatura ognia.

Tak, dlaczego?

Cały dom był napakowany C-4.

Wątpię czy cokolwiek znajdziemy, nawet gdy ugasimy ogień.

Jezu...

Dziękuję.

Co się stało?

Michael wybrał zły dom do pojedynku.

Rabunek bankowy zmienił się w sytuację z przetrzymywaniem zakładników.

To był diabelski dzień.

Wiemy, czyja to sprawa?

Tak. To brat Michaela.

Jesse?

Obaj skakali sobie do oczu przez cały dzień.

Było tam, bardzo dużo złej krwi.

Oni nie czuli do siebie nienawiści.

Nienawiść, nie jest wystarczająco mocnym słowem.

Mam na myśli...

Wiem, że mieli skomplikowaną przeszłość,

ale pogodzili się się już miesiąc temu.

Jesteś tego pewna?

Jak najbardziej. Byłam jego terapeutką.

I nie sądzisz, że mogli się znów poprztykać?

To...

... Jest możliwe.

Jesse, był troszeczkę... dzikusem.

Kapitanie, a co z Connie? Myślisz, że ona...

Nie! Nie! Tego nie wiemy!

Szuka jej cały departament w mieście.

Możemy mieć 4 ciała.

Cztery?

Miller był w banku.

Jesse dowiedział się, że jest gliniarzem.

O mój Boże...

O to chodzi!

Miller i Jesse, mieli do siebie uraz już wcześniej.

O czym ty mówisz?

To Miller aresztował Jesse, za zabicie ojca.

Skąd to wszystko wiesz?

Nigdy nie przestał przysięgać, że to Miller go wrobił.

I mamy wierzyć przestępcy, zamiast odznaczanemu policjantowi?

Daj spokój, Cheryl.

Myślisz, że Jesse zrobił to wszystko, żeby zabić Millera?

To trzyma się kupy. Nic nie ukradziono.

I to w ostatnim wyjściu Millera do banku?

Tak.

Był naszym skarbnikiem.

Co z tego?

Miller miał dojście do naszych funduszy emerytalnych.

Nie tylko naszych.

Całego powiatu.

Konta oglądać mogą tylko policjanci.

Po co ci one?

Jeśli to prawda, to czemu nie chcesz ich podać?

Jaką z tego wyniesiesz korzyść?

Budujemy zaufanie.

Muszę wierzyć w to co mówisz.

Wal się ty i całe twoje zaufanie.

Halo, Michael.

Dość już tych trików. Samochód gotowy. Zrobiłem wszystko co chciałeś.

Jaki jest twój krok?

Dobrze się sprawiłeś.

Wygląda, że zaczynam znów wierzyć w mojego dzielnego stróża prawa.

Wiesz kim są moi ulubieni prezydenci?

- Bądź ze mną Jessie. - Niedługo wszystko się skończy.

Monroe. Garfield. Adams.

Washington. Polk. Grant.

Czy wspomniałem o Adamsie i Waszyngtonie?

Wspomniałeś.

Wybacz mi, Michael.

Byłem dziś egoistą.

Nigdy nie spytałem cię, jak ty sobie poradziłeś?

Poradziłem sobie.

Teraz chcę tylko zobaczyć żonę.

Będziesz więc musiał podjąć drastyczne kroki.

Jesteś na to gotowy?

- Tak. - W takim razie, wychodzimy.

Zniknęło nasze 8 milionów.

Osiem? Myślałem że mamy tylko pięć.

Chwileczkę. Nie wiemy czy to sprawka Jesse.

Mam na myśli...

Kto jeszcze miał dostęp do naszych kont?

W naszym wydziale, tylko Miller i Ja.

Nie wiesz z kom zadzierasz.

Naprawdę?

Jeden z celi powiedział mi o grupie gliniarzy z brudnymi rękami.

Ci policjanci...

Brali pieniądze od drugiej strony.

Mieszali je z funduszem emerytalnym.

Mądrze to wymyślili.

Za wyjątkiem, jednego.

Jedna z tych świń wszystko dokładnie zapisywała.

Piękna bajka.

Tylko, że nigdy nie znajdziesz żadnych notatek.

Mówisz o tych?

Obserwowałem cię.

Zapytasz, czemu zadałem sobie tyle kłopotu?

Ponieważ, ty ukradłeś coś, mnie.

Chcesz wiedzieć, co?

Miłość.

A któż, do kurwy!, mógł by cię kochać?

O to właśnie chodzi.

Nigdy nie miałem szansy kochać kogoś.

Za wyjątkiem jednej osoby.

Kumpla z celi?

Mojego brata.

Widzisz, po incydencie z Michaelem,

Connie nie chciała być dalej żoną gliniarza.

A po dzisiejszym dniu,

Michael skończy ze wszystkim.

Ma dość tego miasta.

Ma dość, ciebie.

Wiesz, cieszę się, że cię wtedy wrobiłem.

Masz dwa wybory.

Możesz spróbować bronić się w sądzie.

Albo...

Moja rada, nie ryzykował bym więzieniem, będąc ex-brudnym gliniarzem

Ale wybór jest twój.

Ty mi go nie dałeś,

kiedy zdecydowałeś się zamordować mi ojca.

Z zimną krwią.

Wiesz, kim ty jesteś?

Jesteś czarnuchem, potrzebnym na wybory.

Kiedy byłem mały,

i polityk był już wybrany,

czarnuchów wieszano za gwałcenie białych kobiet.

Nawet za patrzenie na nie.

Do tego byłbyś potrzebny.

W dniu wyborów, czarnuchy robili się nerwowi.

Ty jesteś takim czarnuchem w dniu elekcji.

Obżerasz się jak czarnuch w wybory.

Wydajesz pieniądze jak czarnuch w wybory.

Jesteś elekcyjnym czarnuchem.

On sam strzelił sobie w głowę.

Co?

Lekarz powiedział, że Miller sam się zastrzelił.

Sam się zabił?

Kapitanie, musisz to zobaczyć.

Ktoś wykopał tunel. Prowadzi aż do kanału ściekowego.

Tak, prowadzi kawał drogi.

Aż do samych Chin.

Powiedział bym, mają 2 godziny przewagi.

Jak to możliwe, że jedyna osoba która o tym wiedziała,

była zajęta przez cały dzień.

Naprawdę? Oskarżasz mnie?

Jesse powiedział, że ty też byłeś w tym domu, w dniu morderstwa.

Huj z tym!

Myślę, że obaj zrobili z ciebie głupca.

Doktorku, Michael nie był tam cały dzień.

Brał te lekarstwa.

To jest na zgagę.

Dlaczego miałby udawać?

Miał też rację o czymś jeszcze.

"Przekazać Policji"

Ja znalazłem 3-cią kopertę przyczepioną do menadżera z banku.

Koperta była przyczepiona taśmą.

"Znajdźcie Johna Doe."

Miło jest znaleźć gliniarzy umiejących słuchać prostych instrukcji.

Daj mi choć jeden powód, żebym nie zatrzasnął ci dupy w naszym więzieniu.

Dam ci 5 milionów.

Prezent.

Z pozdrowieniami od serca.

Na ostatniej stronie znajdziesz numer konta,

gdzie leży twoja nietknięta emerytura.

Jak również, 7-miu innych gości, którzy przez lata, czerpali nielegalne korzyści w tym mieście.

5 milionów.

Jestem prawie pewien, że powinno być 8 milionów.

Zgadza się.

3 miliony, to były brudne pieniądze.

Uwierzcie mi.

Zrobiliście temu wydziałowi przysługę.

Co ciebie z tymi łączy?

W więzieniu opowiedziałem Jessemu historię o nieuczciwym policjancie.

To przykuło jego uwagę.

Chwileczkę,

jeśli oni dostali pieniądze, to co ty dostałeś?

Spokój sumienia.

Wiedząc, że moje miasto jest chronione, przez uczciwych ludzi.

Miller? Co do...

Ja pierdolę...

Randolph.

Shakers.

Deakins.

Frank.

KAPITAN POLICJI ARESZTOWANY !!

- Poznajesz to, Beckett? - Nie wiem, o czym mówicie.

Ty pierwszy, kolego.

Spokój Sumienia, Uczciwa Policja i Amerykańskie Marzenie.

I ujdzie mu to na sucho?

Nie mamy żadnych dowodów, nie da się połączyć Mika, z popełnionym przestępstwem.

Jedyna możliwość,

to znalezienie Mikea i Jesse razem.

Chyba ograł nas wszystkich.

♪ Running is the story Of my life ♪

♪ Every day of my life I've been the victim of life ♪

♪ And every day that I try Can't never do nothing right ♪

♪ And every day passes by So fast another one coming ♪

♪ And every day that I'm in is Another day that I'm running ♪

♪ Every day of my life I've been the victim of life ♪

♪ And every day that I try Can't never do nothing right ♪

♪ And every day passes by So fast another one coming ♪

♪ And every day that I'm in is Another day that I'm running ♪

♪ Story of my life ♪

- ♪ Tryin' to ♪ - ♪ I'm tryin' ♪

Hey.

Hej!

♪ To live carefree ♪

♪ But someday it must end ♪

Więc...

Dokąd chciała byś pojechać?

Wszędzie.

Opracowanie napisów TIGERHAM aa2ap@yahoo.com

♪ Running is the story Of my life ♪

♪ Every day of my life I've been the victim of life ♪

♪ And every day that I try Can't never do nothing right ♪

♪ And every day passes by So fast another one coming ♪

♪ And every day that I'm in is Another day that I'm running ♪

♪ Every day of my life I've been the victim of life ♪

♪ And every day that I try Can't never do nothing right ♪

♪ And every day passes by So fast another one coming ♪

♪ And every day that I'm in is Another day that I'm running ♪

♪ Story of my life ♪

- ♪ Trying to ♪ - ♪ I'm trying to ♪

- ♪ Live carefree ♪ - ♪ To live carefree ♪

- ♪ But something Keeps telling me ♪ - ♪ Keeps telling me ♪

- ♪ I might die ♪ - ♪ I might die ♪

- ♪ If I don't leave ♪ - ♪ If I don't leave ♪

♪ So I keep on runnin' ♪

♪ Every day of my life I've been the victim of life ♪

♪ And every day that I try Can't never do nothing right ♪

♪ And every day passes by So fast another one coming ♪

♪ And every day that I'm in is Another day that I'm running ♪

♪ Every day of my life I've been the victim of life ♪

♪ And every day that I try Can't never do nothing right ♪

♪ And every day passes by So fast another one coming ♪

♪ And every day that I'm in is Another day that I'm running ♪

♪ Running is the story Of my life ♪

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.