Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY
Tak to się zaczęło.
Dwa miliardy lat temu od ameby.
Zaraz, cofnijmy się. Pominąłem masę połączeń.
Z niczego w jednej chwili stało się... wszystko.
Nieskończona kosmiczna orgia materii i energii,
które trą, uderzają i ocierają się o siebie.
Nie byłoby galaktyk, słońc, planet
ani życia bez kolizji ciał niebieskich.
Wracając do ameby.
Pochłania bakterię o niezwykłych właściwościach i proszę.
Pierwszy ziemski organizm zdolny do fotosyntezy.
Może był to przypadek.
Może było to nieuniknione.
Ta jedna zmieniona ameba
została przodkiem wszystkich roślin na Ziemi,
które zalały planetę tlenem,
przygotowując drogę dla innych form życia.
Powstały nowe istnienia, połączenia i nowe światy, wyrastające z pierwszego.
Gdy te siły natury się spotkają,
czy chodzi o astronomiczne kolizje, czy biologiczne związki,
wykazują nieskończony potencjał do tworzenia połączeń.
To prawo dotyczy również ludzkiego serca.
Paczkę fajek.
Bez obrazy, ale jak zapłacisz?
Akwizytor to za mnie zrobi.
Te dupki nagrywają rozmowy klientów.
Narodowa Baza Pragnień, biznesmeni, słyszałaś o nich?
Wiedzą o tobie więcej niż ty sama.
- Jasne. - To nie spisek,
tylko teoria spiskowa.
Hipoteza:
wszystkie dusze chcą nawiązać więź.
Wniosek:
nasze umysły o tym nie wiedzą.
Większość ćwierćdolarówek ktoś połknął i wydalił.
Hipoteza:
Światy równoległe
są tak samo ważne jak nasz.
Wniosek:
Te ukryte światy sprawiają nam ogromny ból.
Bez portfela i butów.
Nie miałem pojęcia, jak trafiłem do Polski.
Stary, mówię ci,
to była tak powalona sytuacja.
Z Polski... byłem w...
Nie miałem pojęcia, jak się tam znalazłem.
Koleżeństwo, wspólnota,
rodzina, przyjaźń, miłość i tak dalej.
Bez więzi jesteśmy zgubieni.
RAZEM WSZYSTKO SMAKUJE LEPIEJ.
Samotność jest straszna.
NIE WSZYSTKIE UŚCISKI SĄ RÓWNE
Mówiąc prosto, moim celem jest usunięcie wszelkich
zbędnych i niewydolnych form ludzkiego bólu.
Na zawsze.
Musimy być ponad naszym cierpieniem.
To śmieci, nie darmocha. Wynocha.
Jesteś gliną?
Mam podobną władzę.
Ruszaj.
Oczywiście, moje badania nad tym tematem wciąż trwają.
Świadka już zaprzysiężono.
Panie Milgrim, proszę powiedzieć,
co pana łączy z oskarżonym, Jedem Milgrimem?
To mój...
- To mój brat. - Dziękuję.
Był pan aresztowany?
- Nie. - Jest pan żonaty?
- Nie. - Dzieci?
Nie.
Może pan opowiedzieć o załamaniu nerwowym
sprzed dziesięciu lat?
- Naprawdę? - Tylko pytam.
Od tego zaczną? Tato, daj spokój.
Niekoniecznie tak to będzie wyglądać na procesie, Owen,
ale niekiedy prokuratorzy
korzystają z nietypowych metod...
żeby cię złamać.
Dlatego musimy się przygotować na wszystko.
Kontynuujmy.
Był pan leczony z powodu zaburzeń psychicznych?
Tak, dziesięć lat temu.
Proszę powiedzieć, co się stało.
Trafiłem do szpitala...
dostałem leki...
i...
to był ostatni atak choroby.
Czy nie chodziło o urojenia?
Podobno widział pan brata, chociaż go tam nie było?
Niezupełnie.
Powiedz „nie”.
Więc czym się objawiała taka psychoza?
Owen, nie sądzisz, że twoja choroba
dyskwalifikuje cię jako świadka w sprawie brata?
Liczy się tylko jedno pytanie.
Owen, wiesz, co jest prawdziwe?
W stu procentach.
Jestem w pełni poczytalny.
Witajcie w Nowym Jorku.
Oto Statua Wolności.
Statua Wolności.
Świetnie.
Jak tam przygotowania do procesu?
Powiedziałeś im o mnie?
- Nie powinno cię tu być. - Słusznie.
Nadal używasz szyfru,
chociaż jestem niewidzialny.
To musi być dla ciebie wyjątkowy tydzień.
Myślałeś, że się mnie pozbyłeś, ale mam nowe informacje.
Tym razem jestem pewien.
Zostałeś wybrany, by uratować świat.
Będziesz bohaterem.
Nie chcę tego.
Nie chcę tego.
Szczegóły misji dostarczy ci agentka.
Rozpoznasz ją, zaufaj mi.
Tylko nawiąż z nią kontakt.
Wzór to wzór.
Otrzymasz od niej wytyczne.
Nie spierdol tego!
Witaj.
Aby rozpocząć, wybierz przejazd.
Wybrałeś pojedynczy przejazd.
Jak zapłacisz?
Wybrałeś kartę kredytową.
Przyłóż ją do czytnika.
Odmowa. Brak środków.
Chcesz uzupełnić środki przez akwizytora?
Tak czy nie?
MASZ DOŚĆ? LOTY W JEDNĄ STRONĘ OD 1799$
Witaj.
AKWIZYTOR
Panie Milgrim, proszę mnie wysłuchać.
„Gdy innych dotyka tragedia, czasami nie wiemy, co robić, Owen.
Tatuś wrócił. Rozważ tymczasową rolę męża-wolontariusza
i odmień życie zrozpaczonej rodziny w okolicy”.
TO TY
Następnie mamy coś,
co nazywa się Neberdine Pharmaceuticals.
„Witaj, Owenie.
Czy wiesz, że twój czynsz pochłania 87% twoich rocznych zarobków?”
Czy to prawda?
Właśnie wynająłem mieszkanie.
Ten Manhattan...
Sam mieszkam w podziemnym magazynie
w Hoboken.
A ja na Roosevelt Island.
No dobrze...
Zobaczmy.
„Katastrofalna przerwa w karierze,
na przykład urlop, może cię zrujnować.
Czy rozważałeś dorabianie jako tester leków?”
Przyjaźń Pośrednia.
„Masz dość zawierania nowych przyjaźni?”
I dlatego Tatuś Wrócił chętnie pana przyjmie, panie Milgrim.
Muszę pokryć koszty relokacji?
Oraz wziąć na siebie długi zmarłego.
To nie ma sensu.
Czyli się pan zgadza?
Na co?
To wszystko ma sens.
- Oferujemy panu heroizm. - Tutaj są biura.
Chodzi o poświęcenie.
Wasza reklama jest myląca.
Reklamujecie to jako wolontariat,
ale to ja muszę płacić?
Proszę pomyśleć o korzyściach. Samotna żona w potrzebie.
Rozo wystosował anonim do szefostwa,
dwanaście osób idzie na przymusowy urlop.
- Kiedy? - Teraz schemat jest przypadkowy.
Od rana rozesłaliśmy 30 notatek na ten temat.
Ile potrwa ten urlop?
- To tymczasowe. - Jasne.
Więc kiedy wrócę?
Nie wiem.
Żartowałem. Pewnie nie wrócisz.
Naśladowałem twój humor.
Kiedy mówisz coś niepoważnego i nikt się nie śmieje.
Nie szkodzi. Po prostu...
Wykorzystam oszczędności.
Cześć.
WZÓR TO WZÓR
Dobra, Owen.
- Wiesz, co chcę zrobić? - Tak.
Na pewno?
Tak.
Przeorientowanie nie działa z dnia na dzień.
Trzeba się w nie wsłuchać jak w mantrę.
Jeśli poczujesz przypływ paranoi, odtwórz to nagranie.
Dobrze.
Przerwij mi, gdy powiem coś, co nie jest prawdą.
Świat wysyła ci wiadomości.
Tak.
Słowa to często szyfr
albo hasła oznaczające ważne sekrety.
Tak.
Odwiedza cię brat, o którym twoja rodzina nie wie.
To kopia twojego brata Jeda.
- Tak. - Wysyła ci wiadomości.
Instrukcje do ważnych misji, które musisz wypełnić,
by dojrzeć prawdę.
Mówi ci, że musisz zrobić coś wielkiego,
coś ważnego dla świata.
I że nie dokonasz tego sam.
Potrzebujesz tylko partnera.
Tak.
Złożyłeś mi obietnicę. I złożyłeś obietnicę sobie.
Mieliśmy grać razem w golfa w Hilton Head.
Wszędzie wyczuwasz niebezpieczeństwo, ale panujesz nad sobą.
Nadciąga bitwa.
Coś większego od tego świata.
Możliwe, że rozciągnie się na kilka galaktyk.
Tak.
Witam, pani Finkelstein.
Pierdol się, Donovan.
Jestem Owen.
- Owen Milgrim… - Pierdol się, Donovan.
Nieważne.
Dobrze.
- To miłe uczucie, gdy ktoś cię słucha? - Tak.
To miłe uczucie, gdy wiesz, że nie jesteś z tym sam?
Tak.
Czy dokończysz misję?
Może.
Jestem zaufanym posłańcem?
Tak.
Dobrze. Oto instrukcje.
SZCZĘŚCIE, NIE TERAPIA
Powtarzaj za mną.
Nie ma wzoru.
Nie ma wzoru.
Jestem wrażliwy, ale nie głupi.
Jestem wrażliwy, ale nie głupi.
Poszukam w swoim życiu ludzi, którym na mnie zależy.
Poszukam w swoim życiu ludzi, którym na mnie zależy.
Nie jestem wybrańcem.
Nie jestem wybrańcem.
Głosy nie są prawdziwe.
Głosy nie są prawdziwe.
Głosy to tylko hałas.
Głosy to tylko hałas.
Po prostu mam bogatą wyobraźnię.
Po prostu mam bogatą wyobraźnię.
To mało prawdopodobne, żebym został zbawcą galaktyki.
Kto tam?
Mam przesyłkę z Neberdine Pharmaceutical Biotech
dla Owena Milgrima.
Co?
Mam dla pana przesyłkę.
Halo?
Cześć, Owen, dostałeś moją przesyłkę?
Jak ty...
Podobno kwalifikujesz się jako kandydat na bohatera.
Co to znaczy?
Tak określamy tych, którzy zostali wybrani
do naszych badań.
Bardzo chcielibyśmy, żebyś z nami pracował.
Jeszcze nigdy nie widziałam takich wyników.
- Co ma robić taki bohater? - To, do czego został stworzony.
Możesz nam pomóc w leczeniu
ospałości, depresji,
nerwicy jelit, problemów z popcornem czy nieuzasadnionych lęków.
„Problemów z popcornem?”
Problemów z prostatą.
Usłyszałem...
Wszystkiego dowiesz się na miejscu.
Zobaczymy się w poniedziałek?
Kiedyś odczujesz samotność
Kiedyś będzie ci smutno
Kiedyś za mną zatęsknisz
Witam, panie Milgrim.
Wszyscy słuchają recitalu na patio.
Dziękuję.
Kiedyś odczujesz znużenie
Zapłaczesz, gdy będę daleko
Zatęsknisz za moimi Uściskami i pocałunkami
Przypomnisz sobie moje słowa
Zrozumiesz, jaki byłem dobry
Dopiero, gdy odejdę
Będzie ci brak drobnych rzeczy
Które robiłem dla ciebie codziennie
Będziesz błagać
Żebym wrócił
Będziesz za mną tęsknić
I pragnąć moich pocałunków
Zrozumiesz, jaki byłem dobry
Dopiero, gdy odejdę
Dopiero, gdy odejdę
A gdzie ta śpi, gdy tu nocuje?
Ta?
To twoja siostra, prawda?
Czy to tajna agentka?
Skąd wiedziałeś?
Bo mam swoje tajne źródła
i supertajną agencję.
Nikomu nie mów.
Dobrze.
Kolacja gotowa.
Dobrze, mamo.
Byłem zszokowany.
Wiecie, wyszedłem do szkoły.
Ernie był zdrowy, miał jedzenie
i wodę, klatka była zamknięta.
Wracam z treningu,
- a on zniknął. - Wielka ucieczka myszoskoczka.
Nie spierdolił ot tak.
- Język, Phil. - Racja.
Nie spierdolił tak po prostu.
- Język, Jed. - Dokąd poszedł, Owen?
Nie przeklinaj przy dzieciach.
Weź.
To nie obora, chłopcy.
Pytałem każdego.
Wszyscy gorączkowo przeszukują dom
i w końcu zjawia się Owen,
bierze mnie do siebie…
Ile miałeś wtedy lat? Jakieś osiem?
- Dziewięć. - Nieważne. I mówi…
„Muszę ci coś powiedzieć. Mój jastrząb zjadł Erniego”.
„Co?” I pokazuje,
a tam siedzi taki wielki jastrząb
na jego biurku i się gapi.
Który ośmiolatek ma jastrzębia?
Skąd go wziąłeś?
Uratowałem go w parku.
Miał złamane skrzydło.
Wziąłem go do pokoju i karmiłem.
Tak, zapomniałem!
To było chore. Karmił go jak ptasia matka...
Przeżutym pokarmem.
- Z dzióbka do dzióbka! - Jed to lubi.
- Jak długo? - Od tego się ślepnie.
Jak długo zajmowałeś się ptakiem, Owen?
Dwa albo trzy miesiące, aż był na tyle silny,
żeby iść do pokoju Jeda i zjeść jego myszoskoczka.
A co się stało z jastrzębiem?
Uwolnił go.
To mi o czymś przypomniało.
Pamiętacie, jak Colby wpadł do kanału?
- Pamiętacie? - Biedny Colby.
Rzuciłem patyk,
nie pobiegł za nim, a ja…
Powiedziałam Jedowi, że za niego nie wyjdę, dopóki cię nie domalują.
Może dlatego nie mamy jeszcze daty.
Domalują mnie.
Malarz wyjechał na pół roku do Nepalu, żeby zgłębiać światło.
Straciłem pracę.
Tak mi przykro.
Nie szkodzi, znajdę nową.
Zastanawiam się nad zostaniem tymczasowym mężem.
Chyba żartujesz.
Wypowiem najem, będę skakał od wdowy do wdowy.
Zauważyłeś, że twoje plany zawsze polegają na zaczynaniu od nowa?
Często z nową tożsamością.
To miła fantazja.
Zapraszamy na pudding przy kominku.
Żeby jakoś przetrwać te pogawędki.
Sama pomyśl.
Poważnie...
Tak hipotetycznie.
A gdybyśmy tak oboje zniknęli? Jeszcze dziś.
Załatwiłbym nam paszporty, nowe tożsamości.
Wyczyściłabyś konto bankowe Jeda.
Po prostu to zróbmy.
Zamieszkalibyśmy w domku na pustkowiu.
Zaczęli od nowa.
Jako inni ludzie.
Będziemy małżeństwem?
Nie...
Moglibyśmy...
Nie musimy. Możemy być rodzeństwem albo przyjaciółmi.
Czyli dzisiaj po deserze?
Tak.
Mówię poważnie, zróbmy to.
Jaja sobie robisz.
Mam cię.
Uwierzyłaś mi.
Ten tydzień to będzie piekło.
Na pewno wygra.
Jest niewinny. Nie mogą go skazać.
To takie upokarzające.
To się już tak długo ciągnie.
Tylko dla jednego dnia w sądzie.
Bo on tego nie zrobił.
Jesteś pewny?
Naprawdę z nim byłeś?
Tak.
- Zrobiłbyś to. - W sensie?
- Zrobiłbyś to. - Ale o co chodzi?
Owen, nie próbujesz się wymknąć?
Nie, tato.
Chcę pogadać, zanim wyjdziesz.
Chodźcie, chłopcy, już czas.
- Banialuki! - Banialuki!
Owen, zagrasz z nami?
Nie, muszę coś załatwić...
Uwielbiasz Banialuki.
Wcale nie.
Zostań, będzie fajnie.
Mam z tą grą problem...
Ale to była pyszna kolacja!
Przepyszna, mamo.
Kiedyś lubiłeś tę grę.
- Wcale nie. - Komu lodów?
Mnie!
- Kto chce lody? Ty? - Ja!
Kto będzie cicho, dostanie lody. Mamo.
Gramy w Banialuki?
Rozważam...
Wyprowadzkę z Roosevelt Island?
- Nie… - Dzięki Bogu.
Hal pomoże ci znaleźć coś bliżej.
- Przeprowadzasz się? - Nie.
Niesamowite, że każde słowo ktoś wymyślił.
Muszę iść. Dobranoc.
- Nie grasz w Banialuki? - Nie mogę, cześć.
- Przecież uwielbiasz Banialuki. - Wcale nie, kurwa.
Banialuki to gówno.
- Chryste, Owen. - Zapomniał wziąć leki?
Odprowadzę cię.
- Nie bój się. - Agresywny.
Miał taki atak. Chodź, zjemy lody.
- Chodzi o pieniądze? - Nie.
Wiem, że to drogie mieszkanie, ale...
Myślałeś o współlokatorze?
Nie.
Dlaczego nie pozwolisz czegoś sobie kupić?
Zyskałbyś stabilność.
Albo mógłbyś pracować w naszej firmie.
Jak twoi bracia.
Już się zgodziłem.
Nie musisz mnie przekupywać.
Nie nadążam. Co?
Skłamię dla Jeda.
W sądzie w przyszłym tygodniu.
Rozumiem oczekiwania.
To nie oczekiwania, tylko dar.
Dajesz swojemu bratu dar alibi.
Ta kobieta to oportunistka. Zwęszyła okazję.
Chronisz go.
Chronisz rodzinę.
Wiem, że to zagmatwane, ale tak działa świat, Owenie.
W jakim sensie?
Trzeba się przystosować.
Dostałem nową pracę.
Jaką pracę?
W marketingu.
Będę podróżował, więc nie będzie mnie przez kilka dni.
Ale wrócę na proces.
I...
Nie martw się, jeśli będę milczał.
Ktoś wymyślił nowy rodzaj szynki.
To cudownie, Owenie.
To wspaniale.
Milgrimowie zawsze dają sobie radę.
No więc...
Na razie.
Colby, to Tristan 500.
- Sprzątanie w toku. - Nie kopiemy, nie liżemy.
CZYSZCZENIE
Odnajdź swój koniec tęczy
w Neberdine Pharmaceutical Biotech.
Kolego, do którego się zgłaszasz?
Masz to na formularzu.
Tu jest napisane „ULP”.
Ja też.
To ten fajny.
Dobra fucha.
Przygotuj się na deszcz kasy.
Carol Cuddy proszona do gabinetu numer trzy
na fazę I AEB.
ULP FAZA III
O co chodzi z tymi bombami?
Wysokie ryzyko.
To stąd się biorą dolary.
Podobno mają problemy z tym nowym lekiem.
Mocny towar. Odlot na maksa.
- Kto włącza czerwoną lampkę? - To cię nie niepokoi?
- Nie. - Nie rozumiem.
Bez ryzyka nie ma nagrody.
Przykro mi.
To jakiś pieprzony absurd.
John Mallory proszony do gabinetu numer jeden.
John Mallory proszony do gabinetu numer jeden
na fazę III Rumi.
Patricia.
Owen Milgrim proszony do gabinetu numer pięć.
Owen Milgrim proszony do gabinetu numer pięć
na selekcję do ULP.
Steven McDougal proszony do gabinetu numer osiem.
Steven McDougal proszony do gabinetu numer osiem
na fazę II MS One.
Niepotrzebny.
Proszę określić emocje, a nie opisywać.
Spokój.
Sprawiedliwość.
- To spersonalizowane badanie? - Nie.
Proszę się skupić.
- Dusić się. - Dobrze.
A teraz, panie Milgrim...
proszę skoncentrować się
na ostatnim pytaniu.
Zada je pani?
Czy to mnie dyskwalifikuje?
Ma pan elastyczne mechanizmy obronne.
Został pan przyjęty.
Odnajdź swój koniec tęczy
w Neberdine Pharmaceutical Biotech.
Przestań się gapić.
Czy pani...
straciła ostatnio męża?
Czy straciła pani ostatnio męża?
Nie.
- Ale widziałem... - Zostaw mnie.
Gra pani w golfa w Hilton Head?
Zabiję cię!
Mam broń.
Uwaga, uczestnicy trzeciej fazy testów ULP,
proszę spojrzeć na plakietki.
Nieparzyste numery proszone są o ustawienie się kolejno w korytarzu.
Numery parzyste przyjmiemy za chwilę.
Tu Jed.
Wcale nie, to Grimsson.
Wąsy. Nic nie mów. Zachowuj się normalnie.
Wzór to wzór.
On cię tu doprowadził.
Zaufaj mu.
Ona cię poprowadzi.
Ma coś w sobie.
Ale to nie Olivia.
Nawiąż z nią kontakt. Używaj szyfru.
Numery nieparzyste
proszone są o ustawienie się w korytarzu.
Wzór to wzór. Wiem, że to nie ma sensu.
Nawet dla mnie. Ale to się zmieni.
Musisz iść dalej.
Po prostu spróbuj...
nawiązać kontakt.
Numery nieparzyste proszone są do korytarza.
Pojebało cię?
Przepraszam.
Robercie.
Robercie.
Wstawaj!
Nieparzyści już tu są.
Dobrze.
Zakończmy te badania bez dotychczasowych problemów.
Dobrze, doktor Fujita.
Bez dotychczasowych problemów.
Gdy wejdziecie do pokoju wspólnego, zobaczycie kapsuły z numerami.
Odpowiadają one numerom na waszych plakietkach.
Udajcie się do swoich kapsuł.
Będą waszym domem na czas badań.
Opuszczenie kapsuły bez pozwolenia
skutkuje natychmiastowym usunięciem z badań,
a także hańbą i upokorzeniem.
Gdy podejdziecie do kapsuł, sanitariusze przeszukają wasz bagaż.
Po wszystkim zamkniecie bagaż w swojej szafce.
Po tym podejdziecie do tego mężczyzny.
Wyda wam uniformy
oraz opatentowane buty Neberdine,
których nie wolno wam zabrać po zakończeniu badań.
Po odebraniu uniformów i butów
wrócicie do kapsuł,
gdzie przebierzecie się w nowe ubrania.
Nie przebieramy się przy innych.
O Boże!
Kondomy to kontrabanda.
- Dla bezpieczeństwa. - Pierwsze ostrzeżenie.
Stosunki intymne są zakazane.
Nie wolno z nikim dzielić kapsuły.
Na czas ciszy nocnej wyłączamy światła.
Nie powinno cię tu być.
Błagam cię.
Jakie są moje instrukcje?
Wzór to wzór. Jesteś moim kontaktem. Podaj wytyczne.
Proszę, wyłącz wzór.
Owen.
Podamy wam pory posiłków.
Masz wrócić do kapsuły i czekać na mój sygnał.
Macie tam kilka zabawek, nie kłóćcie się o nie.
Ocalę świat.
Podamy wam pory odpoczynku.
- Tak. - Powiemy wam też...
- Ocalisz świat. - ...kiedy jest czas na sen.
O ile nas nie zdradzisz.
Pasuje wam to?
Rozumiem.
Jeśli macie problem z wejściem do kapsuły, pod spodem znajdziecie drabinkę.
Jeszcze jedna rzecz. Od tej pory
będziecie nazywani numerami z plakietek. Jesteście nieparzyści.
Uwaga.
Przywitajcie doktora Muramoto i doktor Fujitę.
Poprowadzą wasze badania.
Witajcie, badani.
Dokonaliście właściwego wyboru.
Czas rozpocząć wasze życie na nowo.
Nie spieprz tego,
to ja też tego nie spieprzę.
Żartowałem.
Napisy: Magdalena Adamus
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.