Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Download movie subtitles or Load it directly from url on TheSubtitles.net
Październik 1942. W przededniu desantu aliantow w Polnocnej Afryce. Tajna baza amerykanskich komandosow nad Morzem Śródziemnym.
Oto Włosi.
Chce, aby cel zadania byl dla wszystkich jasny.
Miasto Mantua.
Stacjonowaliscie tam przez 6 miesięcy.
Tam byl wasz sztab.
Znacie to miasto jak wlasna kieszen.
Ulice, kina, bary, restauracje i kawiarnie.
I burdele!
Pamietacie Gruba Marie?
Numerek za 5 lirow.
Spokoj, spokoj. Wystarczy.
KOMANDOSI
Bitwa kolo Marmarica. 28 lipca zeszłego lata.
Byliście tam.
I zwyciezyliscie Anglików.
Z pomocą Niemcow oczywiscie.
A to nowi sprzymierzeńcy.
Niemiecki Afrika Korps.
To ten co ma zajac miejsce porucznika Freemana?
Glupek ze sztabu.
Tylko zeby rozdrażnić Sullivana.
Dziękuję.
Faszystowski salut.
Sekcja 16, paragraf 2, artykuł 10.
Nakaz operacyjny.
Bardzo dobrze, sierżancie.
Kapitan Valli.
- I pewnie... - Sierżant Sullivan, sir.
Sierzancie, chciałbym coś wyjaśnić.
Nie sadze, ze powiedzialem w jakich okolicznosciach porucznik Freeman złamał nogę?
Rozmiem, sir.
Mysle, ze nie do konca.
- Dino i ja, podlegalismy pod porucznika Freemana.
Tak, byliśmy razem w Japonii.
Cala dywizja przepadla w gorach. Tylko nas trzech przetrwało.
Tak, zdaję sobie sprawę z tego. Czytalem sprawozdanie.
Wolelibyscie gdyby on był tu teraz.
Nic takiego nie powiedziałem, sir.
Nie musicie tego mowic, sierżancie.
Bacznosc!
To jest kapitan Valli. Przyjrzyjcie mu sie dokladnie.
Gdy sie pojawia, wszyscy ""na bacznosc"!
Cztery tygodnie treningu minęły.
Wygladaja jak wygladaja, ale to wszystko co mogliśmy znaleźć.
Wszyscy biegle mowia po włosku.
Każdy jest w 100% pochodzenia włoskiego.
Z wyjątkiem mnie.
Hej, sierżancie, my jesteśmy Amerykanami. Tak jak i ty.
Pijemy cole i jemy hot-dogi.
Tez pochodzicie z Włoch, kapitanie?
Tak, mój ojciec był Wlochem.
Pochodzil z Palermo.
Zostaliscie wybrani do tej misji...
...z bardzo szczególnego powodu.
Zakładam, że jestescie ochotnikami...
...Amerykanami, z racji urodzenia.
Ci faceci nie są wszyscy urodzoni w Ameryce...
...ale sa tu co poniektorzy...
...z innego powodu.
- Wystarczy, cwaniaku. - Tutaj nie Chicago.
Wysylacie chlopakow na bardzo niebezpieczną misję.
Wszystko zostalo opracowane do ostatniego szczegółu.
Dokładnie określono działanie.
Dokładnie?
Co to znaczy ''dokładnie"?
Jak to rozumiesz, kapitanie.
Czy wiesz, co to znaczy zabic?
Wlasnymi rekami?
Albo tym?
Podciac gardło lub rozciac brzuch...
...az sie wywala jelita.
Przytrzymać reka usta by ofiara nie krzyczala...
...dopóki zadanie nie zostanie wykonane.
Czy wiesz, jak pachnie krew, kapitanie?
Jest gorąca i słodka.
I chybic tez nie mozna, kapitanie.
Czlowieka nie jest tak prosto zabic!
Ale oczywiście to jest ci bardzo dobrze znane. Dokładnie!
Straszne, nieprawdaz?
Wszyscy maja byc gotowi o 10:00 rano.
Mam nadzieje, ze moje rozkazy beda wypelniane precyzyjnie, sierżancie.
Jeśli macie inne pomysly...
Pamiętajcie, kto tu jest dowódcą.
To jest nasz cel, oaza.
A to strefa skoku.
Jest okolo 3-4 km od strefy operacyjnej.
Mamy dokładnie godzinę by tam dotrzec i zajac miejsce Wlochow.
Kapitanie...
Czy mamy ich wszystkich zabic?
I tych, którzy śpią?
Nie mysl za duzo.
Kapitan powiedział...
''Jencow nie bierzemy''.
Tak, to prawda.
Zostawic tylko dwóch oficerów i radiotelegrafiste...
...bo beda później potrzebni do dalszej realizacji planu.
Prawdopodobnie wiecie, jak ważne jest to zadanie...
...dla sukcesu operacji El Alamein.
Sukces inwazji wojsk alianckich w Afryce Północnej bedzie mozliwy...
...jesli uzyskamy zaopatrzenie w wodę, dzieki opanowaniu oazy...
...i utrzymaniu jej.
To jedyna oaza na przestrzeni paruset kilometrow.
To zrodlo wody musi byc zachowane...
...cokolwiek by sie nie stalo.
Nasz zwiad powietrzny ujawnil...
...ze 50 km od oazy stacjonuje niemiecka Dywizja Pancerna.
To komplikuje nasza misje...
...poniewaz ich zapasy wody sa uzupelniane z tego wlasnie miejsca.
To bardzo delikatna sytuacja.
Bedzie trudno przestawic sie na nowa tozsamosc...
...jako żołnierze armii wloskiej.
Od teraz macie zapomnieć, że jesteście Amerykanami.
Jesc, spac i myśleć po włosku.
Pamietajcie.
Niemcy są tutaj...
...i oni są naszymi głównymi sojusznikami.
Gotowy.
Skok.
Skok.
Skok.
Powodzenia, sierżancie.
Zaczynamy.
Za mna!
Sullivan.
Ruszamy!
Trzymaj.
Dawaj, jeszcze jedna gra.
Moze odegrasz część swoich pieniędzy.
Nie, mam warte przed wschodem słońca.
Do tego czasu muszę trochę pospać.
- Na razie.
Co jest? Gdzie ta kawa co obiecałeś?
Juz przygotowuje, sierżancie.
Zaraz wrócę, tylko sprawdze posterunki.
Przestań!
Kto idzie?
To ja.
Bardzo gorąco. Nie mogę spać.
- Papierosa? - Nie, dziękuję.
Dobranoc.
Gotowa, sir. Myślałem...
- Jesteś radiotelegrafistą? - Tak jest...
Jeśli chcesz żyć, rob dokladnie to co mówię.
Hej ty, chodź.
Warta. Wstawaj.
Może być załatwione.
Dywersanci. Niewiadomo ilu ich jest.
Niemcy.
Hej, jesteś szalony?
Poddajemy sie!
Stop.
Powiedziałem, przestań.
Stop.
Sam powiedziałes, żadnych jeńców!
Ja tu wydaje rozkazy!
- Niemcy są na zewnatrz i wiedzą, że tu jesteśmy. - Niemcy?
Cholera!
Nie pozwol im uciec. Idziemy.
Dlaczego nie wykonczylismy tych Italiancow?
Idziemy!
Jest tylko jeden sposób, by zbliżyć się do nich.
Postawic jencow przed nami.
Jestes w niewlasciwej armii, sierżancie.
To Riccio.
Bylem na tylach. Wiem, jak się tam mozna dostać.
Do wschodu zostalo niewiele czasu, należy spróbować.
Uwaga, tam na dole!
Riccio, przynieś bazooke.
Co tu do cholery robisz?
Dlaczego nie odeszlas z innymi dziewczynami?
A dokad mialam isc?
Tunezja, a moze Włochy?
Nie, zbyt duza konkurencja.
Tutaj więcej pieniędzy.
Troche wojskowej opieki nie zaszkodzi, kapitanie.
Nie wolno jej opuścić pokoju...
...dopóki nie zostanie zakończona misja.
A co z moimi klientami?
Wiedzą, że tu jestem.
To jest mój prywatny adres i mojej pracy.
Zatroszcz sie, żeby nikt nie wchodzil do tego pokoju.
Bez coca-coli nie da sie pic.
I dlatego z nimi walczymy.
Nie wiedziales?
On jest właścicielem?
Sierżancie, wyjasnijcie mu co sie dzieje.
Uchron oaze, sir.
- Niech Allah ma cie w opiece...
Co z jencami, kapitanie?
Naprawdę zamknąć ich w piwnicy?
Wykonaj polecenie. To wszystko, sierżancie.
Tak jest, kapitanie.
Mam nadzieję, że wiesz, co robisz.
Wyprowadzic jencow.
Poruczniku.
Mam pytanie i oczekuje zadowalającej odpowiedzi.
Co tu robilo tych trzech Niemcow?
Były czterech. Jeden z nich pewnie uciekł?
Moment. Co powiedziales?!
Drań! Tchorz!
Wejdziesz mi w drogę ponownie!
Sullivan, stop!
Zabierz stad jencow.
Wychodzic!
Nic wiecej nie powiem.
Wkrótce sie dowiesz co robili tu Niemcy.
Los twoich ludzi prawdopodobnie cie nie obchodzi.
Jak długo będą żyć, zależy od Ciebie.
Co masz na myśli?
Pomagajac nam, utrzymasz ludzi przy życiu.
Ale jeśli bedziesz przeciwko nam, rozstrzelamy ich.
Nie będziesz śmiał.
Pamiętaj, co powiedziałem. Nie ryzykuj.
Więc, co Niemcy tu robili?
Mieli zaminowac studnię...
I dziś rano wrócić do swojej jednostki.
Chciałbym być z powrotem na froncie.
Słyszałeś go?
Profesor pokazuje prawdziwe oblicze.
W zwyklym mundurze porucznika...
...bije serce prawdziwego żołnierza.
Uwaga! Pamietajmy o naszym nowym perkusiscie.
Panowie, tak nie sądza?
Na froncie mielibyśmy więcej odpoczynku niż tutaj.
O nie, profesorze, o nie.
Znowu nas rozczarowywujecie.
To nie jest łatwe, kiedy człowiek jak ja...
...gra w cieniu bohaterów takich jak Ty.
Zabawne, co? No, zobaczymy...
Nie śmieje się z ciebie, Rudi.
Przyszly majorze?
Co ja mowie? Panie podpułkowniku, oczywiscie.
Uroczyście przyznane medale i odznaczenia.
Gratulacje, Rudi.
Wiedziałem od początku, że masz buławę marszałkowską w swoim plecaku.
Oczywiscie tylko żartuje.
Gotowy do podróży do oazy?
Wątpię, żeby "stary" to zatwierdzil.
Tym razem mylisz sie, profesorze.
"Stary" jest dzisiaj w bardzo dobrym nastroju.
Przybyły nowe czolgi.
Nowe czolgi? I taka wiadomośc zachowales dla siebie?
Czołgi nie mają nic wspólnego z jego dobrym humorem.
Przechwycono brytyjska pocztę...
...i ''stary'' dostal pachnący perfumami list.
Coś nowego?
Nie, to co zwykle.
Nie ma nowości z jednostki.
Nasłuchuj, i jak jest coś nowego, daj mi znać.
Ja mam wiadomosci, kapitanie.
Włoskie cysterny nadjezdzają.
Grajcie w piłkę nożną. Wygladac naturalnie.
Mam nadzieję, że nie ma potrzeby, aby odświeżyć twoja pamięć, poruczniku.
Poruczniku, zamowienie.
Hej, podaj mi piłkę.
O, przepraszam.
Przepraszam, poruczniku.
Wasze pióro, przytrzymam reszte.
Oh.
- Trenujecie. - Tak jest.
Poruczniku.
- Kapitanie. - Tylko imie, sir.
Adriana!
Mam dużo pieniędzy. Idę!
- Puść mnie! - Zamknij się.
Chodź, kochanie.
O, przepraszam.
Jestem winien pieniadze...
Przyjdź wcześniej następnym razem, dobrze?
Wroce do Ciebie.
Do zobaczenia, kochanie.
Na razie.
Hej...
Ruszaj sie. Sierżant cie szuka.
Zobacz.
Poszlo dobrze, co?
Powiedziałeś, ze codziennie przyjeżdża pół tuzina takich konwojow?
Tak, to prawda.
Nie ludz sie nadzieja.
I ty będziesz grać pół tuzina przedstawien dziennie.
Sierzancie, zamknij go z innymi.
Dziękuję, znam drogę.
Mam pomysł, poruczniku.
Można zamknąć główny wyłącznik zasilania.
Nie jest daleko od okna w piwnicy.
- Nie chcę pan jeść, sir? - Nie.
Teraz wiem, dlaczego moi rodzice wyemigrowali z Włoch.
Wciaz nic?
- A jeśli zostało odwolane? - Przyjdą.
Powinniscie wiedziec. Wszystko zostalo dopracowane.
Przestan, Sullivan.
Co tam? Dobrze.
Niemcy. Dywizja pancerna.
- I co z tego? - Przyjezdzaja.
Kiedy?
Dziś wieczorem. Chca by przygotowac spaghetti.
Hitlera to ja osobiście chciałbym zobaczyć.
Dlaczego?
Sprawdzic jak krzyczy.
Heil Hitler!
Słuchajcie!
Wystarczy tej zabawy.
Uzycie broni, tylko na rozkaz kapitana.
Okay?
Masz, napij sie.
Kiedy przybeda przyjaciele Niemcy...
...będziesz spać jak dziecko.
Nie nie powiem, szczerze. Przysięgam!
Pij! Wiem wszystko o naturze takich jak ty.
Swinia! Dran!
Daj jej coś nowego.
Pij więcej, kochanie.
Nie.
Nie chcę już.
Sierżancie, proszę.
Przykro mi, kochanie, nie mamy wyboru.
Powinnas byla zostac we Włoszech.
Jutro nic nie bedziesz pamietac.
Miejcie oczy otwarte.
Miło cię poznać, kapitanie.
Gdzie jest kapitan Delo?
Aaa...
Przeniesiono go.
Ja jestem ostatni z weteranow.
Nie wiem tylko na jak długo.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wkrótce i ty otrzymasz transfer.
Nigdy z góry nie wiadomo, co się wydarzy.
Być może, moi przyjaciele, wiedzą więcej niż my.
Co ja moge wiedzieć?
Na przykład plany brytyjczykow i...
...ofensywy Montgomery'ego.
Albo Amerykanie.
Amerykanie...
Oni kreca sie wokol Gibraltara.
Łatwiej jest bronić wejscia niż wejsc do jaskini lwa.
Oczywiscie...
Upijemy tego.
Witamy z powrotem, kolego.
Dzisiaj szczegolny wieczor, jestes naszym gosciem.
Dziękuję, akceptuje.
Zbyt dużo piasku utknęło mi między zębami.
Mieliscie farta, ze tu siedzicie.
No to wypijmy.
Na zdrowie!
Gdzie są moi saperzy?
Nie widzę ich.
Gdzie oni są?
Nie ma ich tutaj.
Wyjechali dzisiaj rano.
Dzisiaj rano? Niemozliwe.
Mieli rozkaz by zameldowac sie bezpośrednio do mnie.
Prawdopodobnie nie trafili do obozu.
Mogli zabladzic. To jest dość duży teren pustynny.
Nie, moi ludzie nie mogli zabladzic.
Wszyscy czterej to weterani. Sam ich trenowałem.
Jak to czterej? Dlaczego czterech?
- Co się stało, kapitanie? - Och, nic.
Mam nadzieję, że nie zdezerterowali.
Niemozliwe, kapitanie!
Nie znacie ludzi z mojej dywizji.
Widzę to, jako obraźliwa insynuacje.
Rudi uspokuj sie, wszystko w porządku.
Jutro znajdziesz swoich ludzi.
Nic się nie martw.
Skad jesteś?
Jest nowy, nigdy nie był na froncie.
Tak, bylem ''na tyłach'' i nie mam dużego doświadczenia.
- Dobry wieczór, panowie. - O Abu Ali.
Podać jedzenie.
Przepraszam, ale musze obejrzec studnie.
Mam nadzieję, że moi ludzie poradzili sobie z zadaniem.
Zaraz przyniosa spaghetti, ktore sami zamowiliscie.
Nie, nie, obowiązek jest obowiązkiem.
Jeden z niemieckich oficerów idzie na zewnątrz. Idź za nim.
Dino, badz ostrożny.
Gdzieś cię juz widziałem.
- W Tunisie, 2 miesiące temu. - Nie.
Tobruk?
Włosi nigdy nie byli w Tobruku.
Możesz Brescia.
Tak, byłem kilka miesięcy w Brescia.
Szkolilem sie tam na mechanika.
- A ty jestes z Brescia? - Jaki ten świat mały.
Pewno wiesz gdzie jest Ninette.
Wszystko w porządku, stary?
Znasz dowcip o chińskich torturach?
Chińczycy wyciągaja z dyni...
...następnie rzucaja przez okno...
Nie podłączone przewody.
Chcieliśmy uniknąć przedwczesnego wylecenia w powietrze.
Muszą być zawsze podłączone.
Aby w przypadku alarmu, można bylo zdetonowac ładunek wybuchowy.
Jak kapitan wyda rozkaz, zrobię to.
Możesz wziąć to. Najwazniejsze, bys nie zawiodl.
Wojna zmienia ludzi.
Wcześniej fascynowaly mnie owady.
Ale ponieważ jestem w Afryce, teraz nienawidzę ich.
Jest znanym naukowcem w Niemczech.
Profesorem entomologii.
Owadów.
- Wypełniaja jego życie. - Można się od nich wiele nauczyć.
A teraz tutaj poluje pan na motyle?
Na Anglikow. To jest bardziej wyjątkowy sport.
Przy okazji, kapitanie, co pan robił przed wojną?
W każdym razie, nie byłem w mundurze.
Wszystko w porzadku.
- Zmień mnie na chwile. - Dobrze.
Wszystkie bylo nowe do niego... prawdziwy szok.
Ale zapewniam was, że wojna...
...w ciagu czterech tygodni całkowicie go zmieniła.
Mocne.
To bylo dobre...
A teraz ide na gore, do Adriany.
Ona spi, przepracowała sie.
- Obudze ja. - Odpuść sobie.
Doskonaly pomysl, swintuchu. Śmiało, idz spróbuj szczęścia.
Jedz.
Adriana.
Adriana.
To ja, Hans.
Kochanie, to ja.
Ej, co z tobą?
Adriana!
Wstań, Adriana!
To ja, Hans.
Co z tobą?
Adriana, obudź się!
Cholera.
Wczoraj było trochę za dużo dla niej.
Jeszcze wroce do tej Wloszki.
Nie wykreci mi sie.
Jeszcze jeden?
Dziękuję, wystarczy.
Widze, ze mile spedzaja czas.
Ten Szwab sam prosi sie o klopoty.
Co masz zamiar zrobić?
Czekam na rozkazy na jutro, kapitanie.
Wypij, sierżancie.
Dziękuję, nie piję.
Ale mozesz sie dosiasc. To jest rozkaz.
Siadaj, sierzancie.
Gwarantuje, że jest niezle.
- Dziękuję. - Na zdrowie.
Nie wydaje mi się, że mu smakowalo.
Prosit.
Co się dzieje?
Biegasz za mna jak szczeniak.
Dlaczego jestes taki wkurzony?
Wyszedlem zaczerpnąć świeżego powietrza.
Sam. Jeśli nie masz nic przeciwko.
Teraz nasza kolej, chłopaki.
- Co się dzieje?
Kto strzelał?
Slyszalem strzał.
Kto strzelał?
Ja... Zobaczyłem jakis cień.
Myślę, że to byl szakal.
Ciekawe, co by zrobil jeśli by zobaczyl wielblada?
Nerwy nie wytrzymaly. Widocznie za dlugo stoi na warcie.
Ciekawe... dlaczego?
Szakale?
A juz myslalem, ze baze zaatakowali dywersanci.
Nasza pomoc by sie wtedy przydala.
Dobra robota, sierżancie.
Co z nim?
Dawaj, pozbedziemy sie trupa.
- Sullivan uratował ci życie? - Tak.
Na początku było nas 160.
Zostalo przy zyciu tylko trzech.
To była istna masakra.
I tylko dlatego, ze arogancki oficer chcial otrzymac order.
Więc dlatego jest tak wściekły na Valli.
Obawia sie, ze historia moze się powtórzyć.
Wystarczy tej rozmowy.
Sullivan, nie myśl o tym.
To juz historia.
Czy wiesz, co mi powiedzieli w szpitalu?
Wszystko w porządku, sierżancie. Szok można wyleczyć.
Potem przypieli medal.
Dziękuję za gościnność.
- To był miły wieczór. - Na pewno lepszy niż w Folies Bergere.
Dobranoc, kapitanie.
Jedziemy.
Następnym razem przywiozę butelkę koniaku.
- Do widzenia. - Do widzenia.
Tomassini. Gdzie jest Tomassini?
Co tu robisz?
Trudno byłoby na piechote uciec przez pustynie.
- Co z tobą? - Moj brzuch!
Wartownik!
Mamy chorego.
Co się stało?
Chodź, Marco, chodźmy.
Cicho.
Chodź.
Szybko.
Chodź.
Kto idzie?
Kapitan powiedział, że...
Reflektory, szybko.
Nie działa.
- Jak daleko jeszcze? - Polowa drogi za nami.
Mam nadzieję, że ten rupiec wytrzyma.
Nie martw się, najgorsze za nami.
Poruczniku, słyszysz to?
Stop, stop.
To tamci dranie.
Znalezli ciężarówkę.
Dodaj gazu, jak to możliwe.
Szybciej.
Jeśli dojada do Niemców, mamy problem.
Pojedź w drugą stronę. Na lewo.
Zwolnij.
Sa koleiny, jedź w lewo.
Szybko.
Skręć w lewo.
Cholera, zakopalismy sie.
Trzeba pchnac.
Wyskakujcie wszyscy.
Pchamy.
Wszyscy razem.
Dawaj, pchamy...
Zdejmujcie koszule i pod koła.
Szybko.
Jeszcze raz.
Są. Utkneli w piasku.
Cholera! Wsadzic go do ciężarówki!
- Wskakujcie! - Jedziemy!
Czekaj, czekaj, czekaj.
Biegnij, biegnij.
Dino, Dino...
Poruczniku, przed nami jest pole minowe.
To nie ma znaczenia, jedz dalej.
Stop, stop.
Poruczniku, weź kilku ludzi...
...i napełnij zbiorniki woda w oazie.
Badz pewny, że Włosi wysadza wszystko w powietrze.
Czy mogę rowniez pojechac?
Chciałbym pożegnać się z moimi przyjaciółmi.
I chcę wypelnić dana obietnice.
Ok, ale nie przeciagaj pożegnania zbyt długo.
Dobrze, dziękuję, kapitanie.
- Powiadomie pułkownika. - Tak jest, sir.
Sullivan...
Nie zyje...?
Patrz.
Coś sie porusza. Idzie prosto na nas.
Jak się masz, kochanie?
Kac? Probujesz się trochę odświeżyć?
Dziękuję, ty świnio.
Jesteś najbrzydszym, najobrzydliwszym i zgniłym facetem...
...jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Ty tchórzliwa świnio.
Dziękuję za komplementy.
Hey, samolot.
- Nasz? - Tak, nasz.
Cos zrzucil!
Musimy opuścić oaze, natychmiast.
A co ze studnia?
Zadnej wzmianki.
Wskutek zaistnialej nowej sytuacji nasza misja został odwolana.
I to wszystko.
I co teraz?
Dyrektywy:
"Natychmiastowe wycofanie do wskazanego punktu na wybrzeżu".
Co to jest? To idiotyzm!
Przerwac trwanie akcji...
...ktorej zaplanowanie trwalo tygodniami.
To jest absurd.
No coz, byla to prostu wycieczka po okolicy.
Czyli...
Pakujemy manatki i do domu.
Nie, nie mozemy tego zrobic.
Nie maja prawa tak postapic.
Musze miec potwierdzenie przez radio.
Wiecej tu nie wydajesz rozkazow, kapitanie.
Ostrzegalem, że popelniasz błędy.
Wystarczy bawienia sie w zolnierzykow, ryzykując życie innych.
Zwariowałeś?
To jest niesubordynacja. Oddam cie pod sąd wojenny.
Odłóż broń!
Szesciu moich ludzi zginelo, z powodu twojego planu.
Mozesz otrzymywac ile chcesz swoich odznaczen...
...ale nie kosztem zycia moich ludzi.
Sullivan, być rozsądny.
Wiem przez co przeszedłeś, Dino powiedział mi...
Zostań gdzie stoisz.
Nie rozumiecie?
Wszyscy zginiecie przez niego.
Ale tym razem to sie nie powtorzy, kapitanie.
To bunt. Zostaniecie rozstrzelani, sierzancie.
O nie, kapitanie.
Nie ma możliwości, bys postawil kogos pod mur.
Nie bądź głupcem, Sullivan.
Ciężarówki!
Niemcy nadjezdzaja.
Nie rob glupstw, kapitanie.
Dalej.
To znowu my.
Jak widać, dotrzymuje słowa.
Dziękuję.
Co jest?
Martwisz sie przybyciem Amerykanów?
Nie sa znaczącym wrogiem.
Ok, rozumiem.
Tak, tu Heitzel, słucham.
Hallo, hallo.
Mam nadzieję, że masz na glowie słuchawki.
Tak, dlaczego?
Tylko ty możesz mnie usłyszeć?
Tak, co jest?
Słuchaj uważnie.
Valli i reszta, to amerykanscy komandosi.
Ich misja jest opanowanie oazy.
Zachowuj sie naturalnie, nie zdradz siebie.
Tak, oczywiście.
Czy to jest oficjalne?
To znaczy... na pewno?
Tomassini uciekł i ostrzegł nas.
- Pozostali nie zyja. - Tak, oczywiscie.
Jakie sa polecenia?
Probuj zyskac na czasie.
- Ja podjade z czolgami. - Doskonale.
Unikaj akcji zbrojnej.
Wczoraj z nas zrobili glupkow, teraz nasza kolej.
Wreszcie dobre wieści.
Bedziemy na miejscu jak szybko sie da. Koniec odbioru.
Ok, ruszamy.
Toast.
Za wspólne zwycięstwo.
I nasza przyjaźń.
Za nasza przyjaźn.
Piję za przyjaźń...
...ktora sie szybko zaczela i rownie szybko sie zakończy.
Bo tu sie nasze drogi rozchodza, kapitanie.
Dlaczego tak to dlugo trwa?
Coś tu śmierdzi, sierżancie. Przeciagaja czas.
Przygotować broń.
Czy to juz wszystko?
Dawaj. Szybciej.
I bazooki tez.
- Czemu nie odjazdzaja, ciężarówki sa gotowe? - Wyluzuj, stary.
Sierzancie.
Drinka na pożegnanie?
Mówiłem, ze nie pije.
Ale to jest specjalna okazja.
Nie mozna odmówić. W każdym razie, to rozkaz.
Nie, zaczekaj!
Szybko. Do cysterny.
Do środka!
Probuj wyjechac!
Musimy zapewnić, że cysterny dotrą do pojazdów.
Juz, ruszac się.
Czego oni uzywaja?
Tam. Po ciezarowce!
Tak jest, doskonale.
Widze budynek.
Obstrzal wylacznie na moj rozkaz.
Przygotować sie.
Ognia!
Ognia!
Padnij!
Wycofac sie.
Trzeba im powiedzieć, że nasza misja zostala odwolana.
Doskonale.
Naprzod!
Nic nie widzę! Ja nic nie widzę!
Nic nie widze!
Nie, zostań!
- Moje oczy! Nic nie widze! - Chodź, ukryje cie.
Czolgi!
Bazooki, szybko.
Szybko!
Musimy obejsc z drugiej stronie.
Niezle, co?
Studnia.
Studnia!
Nie, Valli.
Valli!
Sullivan.
Co robimy?
Uwazaj, Sullivan!
TLUMACZENIE: YAFI JAGA BKS!!!
Download movie subtitles or Load it directly from url on TheSubtitles.net
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.