All language subtitles for Nefretete, kr+-lowa Nilu, Nefertiti, regina del Nilo, Queen of the Nile (1961)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
da Danish
nl Dutch
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

" NEFERTEE kr贸lowa Nilu "

Bogowie Egiptu.

Pom贸偶cie mi.

Ochro艅cie mego ukochanego i nasz膮 mi艂o艣膰.

I pokonajcie si艂y z艂a, kt贸re nas rozdzielaj膮.

"W czasach faraon贸w"

"M贸wiono, 偶e Egipt b臋dzie rz膮dzony przez wielk膮 kr贸low膮,"

"kt贸rej pi臋kny wizerunek m艂odo艣ci i urody,"

"pozostanie przez wieki na ziemi."

"Ubieg艂y wiecz贸r przyni贸s艂 fal臋 obaw."

"W Tebach wzd艂u偶 brzegu Nilu"

"w nocy, dwoje kochank贸w, zaplanowa艂o spotkanie."

"Spotkanie wyznaczaj膮ce ich przeznaczenie i los Egiptu"

Powinna艣 urodzi膰 si臋 sow膮.

Po艂贸偶 si臋 spa膰, jest bardzo p贸藕no.

Nie jestem senna.

Twoje wieczorne spacery, daj膮 du偶o temat贸w do rozm贸w.

艢ciany tu, maj膮 oczy i uszy.

Wyobra藕 sobie, 偶e najwy偶szy kap艂an dowie si臋, co robisz.

Wyobra藕 sobie, 偶e stra偶nicy opowiadaj膮 o twoich przygodach.

Kap艂an, stra偶nicy, wysokie mury.

Dni i noce naznaczone nadzorem i strachem.

Mam do艣膰 wszystkiego.

Cicho.

Chc臋 by膰 wolna.

Aby wej艣膰 i wyj艣膰 jak ka偶da kobieta.

Nie jeste艣, jak ka偶da kobieta.

Rozumiem ci臋, dziewczyno.

B膮d藕 ostro偶na.

Jeste艣 zimny.

Je艣li nie zabijesz stra偶nik贸w,

b臋dzie zimno w nocy.

To b臋dzie ostatni raz.

Przyp艂yn膮艂em na 艂odzi.

Dop艂yniemy do morza.

I uciekniemy z Egiptu.

Tumos, kiedy艣 marzyli艣my o tej chwili.

A teraz jestem naprawd臋 przera偶ona.

Je艣li zostaniesz przy艂apany, zabij膮 ci臋 i tego nie znios臋.

Je艣li mam 偶y膰 z dala od ciebie.

Wol臋 umrze膰.

Pot臋偶ne si艂y mamy przeciwne, wobec naszych plan贸w.

Musimy wi臋c ucieka膰.

Chod藕 mo偶emy.

Przyprowadz臋 艂贸d藕.

Tumos!

Uciekaj Tumosie, nic mi nie zrobi膮.

Nie pozw贸l mu uciec!

Nie ma, niech id膮 za nim.

Jest poza naszym zasi臋giem, ale nie krokodyli.

Niech go.

Tak.

Czy wiesz, dlaczego ci臋 tu przyprowadzili?

Nie mam poj臋cia, wasza dostojno艣膰.

Ale nie chcia艂am nikomu zaszkodzi膰.

Widziano ukrywaj膮cego si臋 m艂odego cz艂owieka i zosta艂 rozpoznany.

Bogowie 偶膮daj膮 kary.

Chocia偶 jego m艂odo艣膰 i jego pozycja,

zas艂uguje na wyrozumia艂o艣膰.

Ale ja te偶 jestem m艂oda.

Co b臋dzie z Tumosem?

Tumos?

Ach, tak.

艢wi臋te prawa, s膮 jasne.

Kara za herezj臋, 艣wi臋tokradztwo.

I niepos艂usze艅stwo wobec bog贸w.

艢mier膰!

Kiedy zostawisz to, abym zata艅czy艂a dla Ciebie?

Taniec nie jest moj膮 specjalno艣ci膮.

Nigdy si臋 nie poddam.

Mog臋 ta艅czy膰, przez wiele godzin.

Dni.

Dni mog臋 zamieni膰 w kamie艅.

Moja cyganko z pustyni.

Wyra藕nie poznaj臋 model.

Logiczne.

M贸j ojciec by艂 nauczycielem szermierki ksi臋cia.

Kiedy Amenophis, nie odrywa艂 st贸p od ziemi.

Tak, tak.

Ale znajomo艣膰 modela,

nie zawsze jest korzystna.

Nie mo偶esz odwzorowywa膰 Amenophisa zbyt perfekcyjnie.

Zbyt, powiadasz?

Oczy.

Wiesz, o czym m贸wi臋.

Ksi膮偶臋 jest ofiar膮 ob艂臋du.

Ksi膮偶臋 jest moim przyjacielem.

Oto jak ja to widz臋.

Wida膰, panuj膮c膮 rozpacz w ka偶dym rysie tej twarzy.

Obaw臋 o ca艂y Egipt.

To jest niebezpieczne.

To nic, mistrzu, tylko zadrapanie.

Chc臋 z tob膮 porozmawia膰.

Przyjd藕 do mojego pokoju.

Jestem pewien, 偶e jest bardzo pi臋kna.

I bez w膮tpienia zas艂ugujesz na takie rany.

Kto to jest?

Wiem tylko 偶e nazywa sie Tamit.

I od dzieci艅stwa,

by艂a przygotowana do 艣wi膮tyni.

Tak.

Oczywi艣cie jest pod wp艂ywem pot臋偶nej kontroli?

Bardzo mocnej, dla tak m艂odej osoby jak ty.

- Ale przychodzi do mnie. - Wiem.

Je艣li natkniesz si臋 na arcykap艂ana.

Jest cz艂owiek, kt贸ry mo偶e ci pom贸c.

Faraon.

Zapoznaj si臋 z jego dzieckiem, ksi臋ciem Amenophisem.

B臋d膮c twoim przyjacielem, przekona swojego ojca.

Ale Amenophis,

walczy na pustyni z Chaldejczykami.

Powiniene艣 go znale藕膰.

Czy nie widzisz, 偶e twoje 偶ycie jest w niebezpiecze艅stwie?

A je艣li wydadz膮 nakaz?

呕adna si艂a nie pomo偶e.

Nawet faraon.

Nie mo偶e zmieni膰 艣wi臋tych zasad.

Nie, Merith, nie.

P贸jd臋 sam.

Czy nie lepiej dla ciebie zabra膰 mnie ze sob膮.

Pustynia jest moim domem.

Znam drog臋.

Wiem.

Znajdziesz si臋 w niebezpiecze艅stwie ze wszystkich stron.

Zaryzykuj臋.

Tumos.

Wyrusza karawana na p贸艂noc.

W starym porcie.

Zabierz ich.

Czego chcesz?

Nie masz prawa nachodzi膰 mnie.

Poszukujemy rze藕biarza, nazywa si臋 Tumos.

To nie tutaj.

D艂ugi czas go nie widzia艂em.

Mo偶e po偶ar艂y go krokodyle w rzece.

Sprawd藕cie dom.

Ju偶 zrobione.

Do艣膰!

Odpowiadam za niego.

Nie, zlituj si臋.

To nie jest zwierz臋.

Jest cz艂owiekiem jak ty.

Pos艂uchaj, szale艅ca.

Musisz mie膰 wielk膮 wiar臋 g艂osz膮c jedynego boga.

Jak si臋 nazywa?

Aton.

Dlaczego nie uciekacie do niego?

By wyleczy艂 wszystkie te rany.

Uratowa艂 nasze dusze.

B臋d臋 si臋 modli艂, za twoj膮 pobo偶no艣膰.

呕a艂ujesz mnie?

Czy potrzebuj臋 lito艣ci tego tajemniczego jednego boga?

Czy to b贸g ma moc,

od czubka mojego miecza.

do twojej szyi?

Nie, nie.

Uspok贸jcie si臋 wszyscy.

Jakiego rodzaju masz w艂adz臋?

Co powoduje te wielkie wzburzenie?

Ksi膮偶臋, wi臋藕niowie wydostali si臋 spod kontroli.

S膮 oni ci臋偶arem dla naszej armii.

Co z nimi zrobi膰?

Zostawi膰 ich tutaj, gdzie s膮.

Aby pokry艂 ich piasek.

I i艣膰 naprz贸d.

Wasza Wysoko艣膰.

Pokonani 偶o艂nierze odwa偶ni i honorowi...

- Zas艂uguj膮 na wi臋cej ... - Nie s艂uchaj kaza艅 tego cz艂owieka.

Daj mi zgod臋 na dzia艂anie w twoim imieniu, ksi膮偶臋.

Powiedz tylko jedno s艂owo.

Zamordowanie tych bezbronnych ludzi.

By艂by brutalnym aktem tch贸rzostwa.

I dowodem s艂abo艣ci.

Dla reszty, przysz艂y w艂adco Egiptu.

Prosisz o 偶ycie tych ludzi?

I tylko o to prosisz?

Nie!

Na wszelki wypadek.

Czy boisz si臋 o siebie?

Mo偶esz zniszczy膰 moje cia艂o, tak.

Ale m贸j los jest w r臋kach du偶o wi臋kszej mocy...

od wszystkich praw Egiptu.

W r臋kach Atona.

Jedynego Boga.

B贸g da艂 ci twoj膮 pora偶k臋.

Nasi bogowie dali nam zwyci臋stwo.

Nie ma innego boga od Atona.

Jednego Boga.

Wszyscy inni bogowie, s膮 fa艂szywi.

Psie!

- Zaczekaj. - To jest moje prawo,

...oficera wojska.

Nie mam prawa do wykonania wyroku nad heretykiem?

- Nie. - Masz, 偶o艂nierzu.

Poka偶 swoj膮 warto艣膰, z kim艣 w tym samym wieku.

Opu艣cie bro艅.

Tumos!

Tumos, m贸j szalony przyjacielu.

Wyzwa艂e艣 mojego najkrwawszego oficera.

Co robisz na pustyni?

Przyszed艂em prosi膰 ci臋 o pomoc.

Przyjd藕 do mojego namiotu i opowiedz mi.

Nie zapomnij, 偶e jeste艣 odpowiedzialny za 偶ycie wi臋藕ni贸w.

Chod藕, powiniene艣 by膰 zm臋czony i g艂odny.

A ten oficer, nie b臋dzie ukarany?

W sprawach religii nie mam w艂adzy.

Gdybym mia艂 ukara膰 wszystkich za akty niesubordynacji,

By艂bym dow贸dc膮 bez armii.

Dawniej, 艣ci膮艂by艣 g艂ow臋 za drobniejsze wykroczenie.

Amenophis mo偶e to zmieni膰.

Tak my艣lisz?

Czasy si臋 zmieni艂y.

I ludzie r贸wnie偶.

Chod藕.

Id藕 na spacer po obozie.

Mam go艣cia.

Rozstrzygniemy spraw臋 mojego przyjaciela.

Nadal spragniony jak zawsze, prawda?

Wi臋c Tumosie.

Powiedz, po jak膮 pomoc przyszed艂e艣 do mnie.

C贸偶, je艣li masz d艂ugi, "ponownie rozstrzygn臋".

Moja sakwa jest otwarta.

To nie to, ale potrzebuj臋 twojej pomocy.

To prawda, jaki jest tw贸j problem.

Zakocha艂am si臋.

To wspaniale.

Znam j膮?

Nie s膮dz臋.

Ma na imi臋 Tamit.

Tamit, nie znam nikogo o tym imieniu.

Przypuszczam 偶e b臋dziesz chcia艂 j膮 po艣lubi膰.

Amenophisie.

To zale偶y od Ciebie.

Ode mnie?

Niestety, istnieje przeszkoda na naszej drodze.

Powiedz mi. Wyeliminuj臋 przeszkody.

Tamit jest w areszcie Arcykap艂ana.

Jej przeznaczeniem maj膮 by膰 艣wi臋cenia kap艂a艅skie.

To przest臋pstwo, dla pi臋kna.

Powiniene艣 nam pom贸c.

Chcia艂bym ci pom贸c, m贸j przyjacielu.

Ale tylko faraon ma tak膮 moc.

Sprzeciwi膰 si臋 arcykap艂anowi.

Mo偶esz wstawi膰 si臋 za mn膮 przed swoim ojcem.

Zrozum, m贸j przyjacielu.

Jestem daleko od Teb.

M贸j ojciec jest stary.

A wszystkie kontakty, przechodz膮 przez najwy偶szego kap艂ana.

Czy uwa偶asz, 偶e si臋 zgodzi?

Je艣li napisz臋 petycj臋 w waszym imieniu?

Amenophisie, to jest nasza ostatnia nadzieja.

Chc臋 ci pom贸c.

Chc臋 co艣 zrobi膰.

By膰 mo偶e.

Mo偶e kiedy wr贸c臋 do Teb.

Z moj膮 armi膮.

Ale to b臋dzie za p贸藕no.

Dla mnie i Tamit.

Bo je艣li mi nie pomo偶esz.

Arcykap艂an, skarze mnie na 艣mier膰.

艢mier膰?

M贸j przyjacielu, nie dr臋cz mnie.

Jest p贸藕no i m贸j umys艂 teraz nie dzia艂a.

Musimy odpocz膮膰.

Spa膰, spa膰.

Wr贸cimy do rozmowy o 艣wicie.

Nie rozpaczaj.

Nowy dzie艅 b臋dzie inny.

Prze艣pij si臋, Tumosie.

Tamit, kto jest poza 艂贸偶kiem o tej porze nocy?

Nie mog臋 spa膰.

M贸j umys艂 w臋druje.

Chcesz zachorowa膰?

Powietrze jest zimne, atakuje ko艣ci.

S艂o艅ce zasz艂o pi臋膰 razy od kiedy by艂 ostatnio.

I mo偶liwe jest, 偶e jeszcze wzejdzie pi臋膰 razy.

Zanim go zobaczysz.

Wracaj do 艂贸偶ka.

Albo zobaczysz, b臋dziesz mia艂a ogromny, czerwony nos.

Nie tra膰 reszty nocy.

Id藕 spa膰.

Koczownicy opowiadali o burzach piaskowych na pustyni.

Ale mo偶e wytrzyma艂, bez problem贸w.

Amenophisie, to ja Tumos.

Tumos.

Amenophis, jestem.

Co si臋 sta艂o?

Tumos.

Czuj臋 si臋 dobrze.

Przykro mi, m贸j przyjacielu.

M贸g艂bym ci臋 zabi膰.

Zapomnij o tym

To m贸g艂 by膰 koszmar.

Co m贸wisz, koszmar?

Czy to co艣, to s膮 koszmary senne?

Dlaczego bogowie dr臋cz膮 m贸j umys艂.

Dlaczego myl膮 moje dni,

i moje noce zalewaj膮 zw艂okami,

poleg艂ych w walce?

Dlaczego mnie zabijaj膮.

Wszyscy pragniemy spokoju.

Potrzebujesz odpoczynku, musisz si臋 wyspa膰.

Spa膰?

Spa膰.

Zasn膮膰 w piecu, gdzie bogowie opiekaj膮 ksi臋cia?

W drodze dziedziczenia,

to prawdziwa tradycja.

Jestem ich ulubionym synem.

A dr臋cz膮 mnie dalej, nie do zniesienia.

"Wznie艣cie r臋ce do nieba."

"Trawy si臋 podnios膮."

"I ziemia stanie si臋 p艂odna."

Ptaki lataj膮ce na kra艅ce nieba.

B臋d膮 bi膰 skrzyd艂ami,

"ku Jego chwale."

Znowu.

Jaka jest jego prawdziwa si艂a?

Sk膮d jego spok贸j?

Czyje to walory?

Ten kap艂an.

Nie obawia si臋 niczego.

Dla niego jest tylko jeden B贸g i on mu zaufa艂.

Jeste艣 gdzie艣 tam w 艣rodku zimnej nocy,

i ma niesamowit膮 si艂臋.

Jego promienie przechodz膮 przez powietrze.

I o艣wietla twarze ka偶dego cz艂owieka.

B臋dzie unosi膰 si臋 do niesko艅czono艣ci.

A Jego znak pozostanie na ziemi.

Daje nam ca艂y dzie艅.

Cze艣膰 Amenophisowi.

Kr贸lowi Egiptu.

Co za nonsensy, m贸wi ten szalony?

Kr贸l Egiptu, jest moim ojcem.

Zanim s艂o艅ce stanie si臋 gor膮ce dwukrotnie wi臋cej ni偶 piasek.

Zostaniesz og艂oszony faraonem.

Je艣li jego proroctwo, stanie si臋 rzeczywisto艣ci膮.

Sprawi臋, 偶e b臋dziesz wolny cz艂owieku, m贸j przyjacielu.

Stra偶nik pa艂acowy.

Poznaj臋 genera艂a.

Witaj, Faraonie, kr贸lu Egiptu.

To jest m贸j smutny obowi膮zek osobi艣cie og艂osi膰.

Tw贸j ojciec, Faraonie.

Sta艂 si臋 cz臋艣ci膮 nie艣miertelnego Egiptu.

Jak zmar艂 m贸j ojciec?

W b贸lu?

Zmar艂 jak 偶y艂, m贸j Faraonie.

W pokoju.

Obieca艂em.

A teraz musz臋 wype艂ni膰.

Nie mog臋 przyj膮膰 spokoju,

...tylko dla mnie.

Jest r贸wnie偶 dla twoich ludzi.

Niech 偶yje nowy Faraon!

Pomodl臋 si臋 ze 艂zami za mojego ojca.

A dopiero potem wiwatujcie w uznaniu dla mnie.

Dow贸dco setnik贸w.

Chc臋 wybra膰 m臋偶czyzn.

Do kt贸rych b臋dzie nale偶e膰 odprowadzenie mnie.

W powrocie do Teb.

Kiedy nas opu艣cisz, m贸j Faraonie?

Przy drugim 艣wicie.

Konw贸j b臋dzie gotowy.

A ja przekazuj臋 tobie,

kontrol臋 nad 偶o艂nierzami na pustyni.

To b臋dzie dla mnie zaszczyt, wobec majestatu.

Wasza Wysoko艣膰.

Czy m贸j stan, zmieni艂 wizerunek w oczach starego przyjaciela?

Amenophis.

Teraz i na wieki.

Chcia艂bym zapyta膰 o co艣.

Chc臋 powiedzie膰, 偶e ...

Ja...

podzielam tw贸j b贸l.

Dzi臋kuj臋 przyjacielu.

My艣l臋 偶e teraz tak偶e twoje cierpienie si臋 sko艅czy艂o.

Mo偶esz wr贸ci膰 do Teb z moj膮 stra偶膮.

Doprowadz臋 ci臋 do celu.

To ochroni przed wszelkimi zak艂贸ceniami.

Konsekwencjami uczu膰 do kobiety, kt贸r膮 kochasz.

Amenophisie, dzi臋kuj臋 za pami臋膰 o mnie w tych chwilach.

Dzi臋kuj臋.

Gdzie wasz dow贸dca?

Tumosie, tak brakowa艂o mi ciebie.

Pozw贸l spojrze膰 na ciebie.

Ale chod藕, chod藕, powiedz mi co si臋 sta艂o.

Jakie wie艣ci przynosisz.

Opowiedz mi wszystko.

Dokument ten jest wyj膮tkowy.

Pierwszy rozkaz dla oficera nowego Faraona.

Oznacza to, 偶e jeste艣my wolni.

Wolni, teraz nic nam nie grozi.

Nawet najwy偶szy kap艂an?

Nawet on.

Chod藕my, robi膰 plany.

Plany szcz臋艣liwe i wspania艂e.

Nie b臋dzie na to czasu.

Co masz na my艣li.

Siedemdziesi膮t dni.

呕a艂oby ustanowionej dla zmar艂ego faraona.

Musimy si臋 do niej stosowa膰.

Przetrwa膰 w jakikolwiek spos贸b.

Siedemdziesi膮t dni oczekiwania i niepokoju.

Po d艂ugim czasie.

Amenophis obieca艂 nam,

...wesele.

P臋kn臋 z rado艣ci.

Wyobra藕 sobie.

Ja Tamit.

呕ona s艂ynnego i m艂odego rze藕biarza Tumosa.

Matka jego dzieci.

Jego wielu dzieci.

呕ona.

Moja cudowna 偶ona.

Mistrzu, prosz臋.

Nie rozumiem co widzisz w sobie.

Jeste艣 bardzo brzydki.

Mistrzu, ju偶 do艣膰 zrobi艂e艣 dla nas.

Dostarczy艂e艣 nam szcz臋艣cie.

Tak, tak.

Licz臋 偶e j膮 poznam.

Chod藕.

Tym po艣wi臋conym mieczem.

Wykonam polecenie.

Wielkiego boga Amuna Wszechmog膮cego.

Przyjmuj膮c t臋 kropl臋 krwi.

Imi臋 Tamit b臋dzie zapomniane.

Tamit, nie istnieje.

W jej miejsce powstanie czysta istota.

Odpowiednia do przeznaczenia, do kt贸rego by艂a przygotowywana.

Od teraz b臋dzie znana...

...jako Nefertiti.

Powsta艅 Nefertiti.

Spokojnie.

Faraon znowu,

pomo偶e ci j膮 znale藕膰.

Nie b臋d臋 czeka膰,

Przeszukam pustyni臋,

Wszystkie k膮ty w Egipcie.

Nie spoczn臋, dop贸ki nie znajd臋 jej.

Uciekaj Tumosie.

Przyjd藕, moja c贸rko.

Nie wolno tak dr偶e膰.

Powinna艣 by膰 szcz臋艣liwa.

Jeste艣 najszcz臋艣liwsz膮 dziewczyn膮 z ca艂ego Egiptu.

Nie rozumiem tych dziwnych rytua艂贸w.

Jestem kap艂ank膮?

Nie, dziewczyno.

Tw贸j stan jest znacznie wy偶szy.

Teraz jeste艣 obiecana kr贸lestwu.

Przysz艂a ma艂偶onka, Pani Egiptu.

Obiecana?

Po艣lubisz Amenophisa.

Dlatego odebra艂em Ci臋 pustyni.

Ale to niemo偶liwe.

Egipt b臋dzie mia艂 nowego Faraona i now膮 kr贸low膮.

Ale przyjaciel Tumosa, Amenophis,

nigdy nie pozwoli na co艣 tak, tak niehonorowego.

On da艂 swoje s艂owo.

Potrzeby pa艅stwa nigdy nie s膮 niehonorowe.

Tumos ma pozwolenie Faraona.

Dasz je zignorowa膰?

Mam nakaz z poprzedniej kadencji.

Nowy faraon nie mo偶e wyst膮pi膰 przeciwko niemu.

Mandat boga Amona.

Ratyfikowany przez starego faraona, przed 艣mierci膮.

I podpisany przez jego w艂asnego ojca.

Lecz to jest wasz podpis, a tylko piecz臋膰 jego.

Nie musz膮 istnie膰 mi臋dzy nami tajemnice.

Teraz mog臋 ci powiedzie膰.

Jestem twoim ojcem.

Dlaczego czeka艂e艣 tak d艂ugo, aby mi powiedzie膰?

Tak by艂o lepiej, moja c贸rko.

Problemy mi臋dzy 艢wi膮tyni膮 a pa艅stwem,

nie s膮 do ogarni臋cia przez m艂odych ludzi.

Pewnego dnia zrozumiesz.

Mieszka艅cy Teb.

Jako nowy Faraon.

Teraz uroczy艣cie potwierdzam moje przyrzeczenie,

po艣wi臋cenia si臋 jak m贸j ojciec,

pracy dla Pa艅stwa i rozwoju.

Waszego szcz臋艣cia,

i waszego dobrobytu.

Amenophis wie, 偶e jestem t膮 sam膮 dziewczyn膮 kt贸r膮 Tumos chcia艂 po艣lubi膰?

To nie jest ta sama dziewczyna.

Tamit umar艂a.

Poinformuj臋 Amenophisa o tym zdarzeniu.

呕e narusza swoje s艂owo i ha艅bi swojego przyjaciela.

To nie przyczyni si臋 twojemu pocieszeniu, c贸rko.

Zamiast tego by艂oby zgubne dla twojego ch艂opca.

Oznacza to, 偶e odwa偶y艂by艣 si臋, zabi膰 Tumosa, je艣li to powiem?

Jego 偶ycie jest w twoich r臋kach, moja c贸rko.

Twoje milczenie jest waszym zbawieniem.

Musisz mi obieca膰 uroczy艣cie,

偶e Tumos nie ucierpi i nie zaszkodzisz mu.

Zaufaj mi.

Chod藕, powinna艣 by膰 szcz臋艣liwa przed Faraonem.

Nadal brakuje niekt贸rych os贸b na audiencji?

Moja g艂owa p臋ka.

Jako najwy偶szy kap艂an, chc臋 przekaza膰 co艣 bardzo wa偶nego.

Ale przedtem.

Chcia艂em zaprezentowa膰 skargi naszych duchownych.

Obecno艣膰 zagranicznych kap艂an贸w,

intruz贸w w kr贸lestwie Egiptu...

Faraon jest 艣wiadomy,

ograniczonych prerogatyw,

w sprawach o charakterze religijnym.

Ale zachowuje prawo do my艣lenia za siebie, o tym.

Je艣li zdecyduj臋 si臋 kierowa膰 doktryn膮 jednego Boga,

kiedy艣 w przysz艂o艣ci,

to b臋dzie moje zdanie.

Co to by艂o takie wa偶ne?

Mam tutaj proklamacj臋.

Przekazan膮 kap艂anom,

przez boga Amona.

Wyznacza wybran膮 kobiet臋,

aby poradzi艂a sobie z tronem faraona Egiptu.

Tumos.

Tumos.

Mistrzu!

- Mistrzu! - Nie krzycz.

Nie krzycz!

Spokojnie!

Mistrzu.

Dzi臋kuj臋 panu.

Wreszcie Tumosie, nie mamy czasu.

Jed藕 do studni i czekaj tam na mnie.

Id藕, nie tra膰 czasu.

Ruszaj.

Tumos.

Tumos.

M贸w do mnie.

Prosz臋, odezwij sie do mnie.

Czy 偶yje?

Nie wiem.

Boj臋 si臋.

Za Nefertiti.

Najpi臋kniejsz膮 kr贸low膮,

kt贸ra wst膮pi艂a na tron Egiptu.

Nie, nie, pozosta艅cie w pozycji siedz膮cej.

Oto rzeczy, wydaj膮ce si臋 dziwne.

Gdzie jest twarz Tumosa, mojego przyjaciela?

Dlaczego mojego przyjaciela nie by艂o w 艣wi膮tyni?

Dlaczego nie by艂 obecny na moim 艣lubie?

Jego imi臋 zosta艂o usuni臋te z listy go艣ci.

Na czyj rozkaz?

Na m贸j rozkaz, m贸j Faraonie.

Dlaczego?

Przykro nam, odpowiada膰 na to pytanie, w tej chwili.

Chcia艂em unikn膮膰 smutnej uwagi, przy tym radosnym wydarzeniu.

Tumos zmar艂.

Jak si臋 o tym dowiedzia艂e艣?

Zosta艂 aresztowany przez oddzia艂 na pustyni.

Ukarany za swoj膮 postaw臋 i niepos艂usze艅stwo.

Nakaza艂em jego uwolnienie, ale...

...uciek艂.

Jeden z naszych patroli znalaz艂 tunik臋 poplamiona krwi膮.

Musia艂 zosta膰 zaatakowany przez jakie艣 dzikie zwierz臋.

Tak膮 otrzyma艂em informacj臋, Faraonie.

Powinien le偶e膰.

Jest bezw艂adny.

Nie mog臋 zasn膮膰.

Chocia偶 wiem 偶e jest bezpieczny.

Jaka satysfakcj臋 mo偶e da膰 kr贸lowej,

upokarzanie jej m臋偶a,

i obra偶anie faraona?

Nie by艂o moim zamiarem,

skrzywdzenie twoich uczu膰.

Jednak zrani艂o.

Pozosta艂em sam przez trzy noce kontempluj膮c blady ksi臋偶yc.

Podczas gdy by艂a艣 tutaj sama.

Nie by艂o to dobre.

Je艣li to spowodowa艂a choroba.

Niezwykle apetyczna by j膮 zignorowa膰.

Musisz da膰 mi czas.

Aby pozyska膰 mnie.

Boisz si臋?

Czy to wieczna kobieca gra, ... wym贸wki?

Jestem przera偶ona.

Nigdy nie by艂am ... sam na sam z m臋偶czyzn膮.

Teraz nie jeste艣my ju偶 sami, moja ukochana.

My艣l o wszystkich ludziach w Egipcie.

Oto nadzieja na nast臋pc臋 tronu.

Wiedzia艂a艣, prawda?

Nie, nie mog臋.

Prosz臋 nie naciskaj na mnie.

Nie chc臋 ci臋 skrzywdzi膰.

Za bardzo uwa偶asz.

My艣lisz, 偶e twoje przeprosiny, mog膮 da膰 mi przyjemno艣膰?

Pragniesz by faraon zmieni艂 kr贸low膮,

aby inna zaj臋艂a tw贸j tron, ulubiony?

Handluj szcz臋艣liwie tronem, dla osoby bardziej uleg艂ej.

Nigdy go nie chcia艂am.

Mamy obowi膮zek wobec naszych ludzi.

Je艣li nalegasz,

wolisz na zimno zrealizowa膰 umow臋.

Tyle tylko 偶e,

bez pasji.

Je艣li to zaspokoi twoj膮 dum臋.

Moje po艂o偶enie.

Wiem, 偶e to by艂o okrutne.

呕ycie jest okrutne.

Dla mnie jeste艣 kaprysem bog贸w.

Zdecydowali si臋 mnie torturowa膰.

Sp贸jrz, to Tumos.

Mistrzu, obieca艂e艣 偶e mnie odwiedzisz.

Tak zamierza艂em,

Widzia艂e艣 go?

Wiesz, 偶e nie jest 艂atwo dotrze膰 do faraona,

kiedy wysoki kap艂an przeszkadza.

Masz jakie艣 wiadomo艣ci o Tamit?

Co ci si臋 sta艂o?

Wszystko w swoim czasie.

Spr贸buj臋 uzyska膰.

Co to za zamieszanie?

Sta艂e uroczysto艣ci na placu miejskim.

Niech 偶yje kr贸lowa.

Niech 偶yje kr贸lowa.

Kr贸lowa?

Amenophis si臋 o偶eni艂?

P贸jd臋 go zobaczy膰.

Tumos.

Tamit.

Tamit.

Tamit.

Nie, przesta艅.

K艂ama艂e艣 faraonowi i mnie.

My艣la艂em, 偶e ten m艂odzieniec zgin膮艂.

Ale my艣l臋, 偶e moi informatorzy,

zebrali b艂臋dne informacje.

Ale ch臋tnie w nie uwierzy艂e艣.

Przyznam si臋, 偶e uzna艂em 偶e to mo偶liwe.

Poniewa偶 eliminowa艂o niebezpieczn膮 przeszkod臋.

Ze wzgl臋du na twoj膮 aktualnie wysok膮 pozycj臋.

Nie przestajesz mnie zadziwia膰.

To bezduszne lekcewa偶enie dla moich uczu膰.

O czym my艣lisz?

O kr贸lowej?

O odleg艂o艣ci mi臋dzy nami.

Jest to pustynia, oceany, wieki.

Przyjd藕, napi膰 si臋 ze mn膮.

Za pustynie, oceany i wieki.

Mo偶emy 艣wi臋towa膰 razem, ty i ja.

Razem?

Ile razy marzy艂am o tym.

艢miejmy si臋 z przesz艂o艣ci.

I we藕my z przysz艂o艣ci wszystko co zaoferuje.

Chod藕, pijmy.

Ty i ja.

Wsta艅.

Jest p贸藕no.

Oczekuj膮.

Chod藕.

Mamy du偶o pracy.

Wiem.

Mistrzu.

Zaczn臋 od nowa.

Bez pami臋ci, bez uczu膰.

Unoszony przez wiatr.

Mamy realne obci膮偶enia.

Realne obci膮偶enia dla mnie?

Tak, dla Ciebie.

Zosta艂e艣 wybrany do stworzenia figury.

Pos膮gu kr贸lowej.

Tak, naprawd臋.

Ale dlaczego ja?

A dlaczego nie?

Ty jeste艣 mistrzem.

Op艂ata by艂a dla Ciebie.

Szanuj臋 wyb贸r.

Jestem bardzo dumny.

Ale kto wybra艂 mnie?

Nowy kap艂an.

Zasugerowa艂 pos膮g.

A kr贸lowa wskaza艂a imi臋 i nazwisko artysty.

Faraon zaakceptowa艂.

Nie mog臋 tego zrobi膰.

Nie mo偶esz zaprzeczy膰, co jest prawdziwym celem.

Czy nie widzisz, co kr贸lowa stara si臋 zrobi膰 dla ciebie?

Tak, chce uwolni膰 swoje sumienie.

To jest tylko twoja wyobra藕nia.

Nie wiesz co to oznacza dla Ciebie?

Prace te b臋d膮 prowadzi膰 ci臋 do rze藕biarskiego mistrza Egiptu.

A twoja przysz艂o艣膰 b臋dzie zapewniona.

Dlaczego nie?

B臋d臋 jak ona, oportunist膮.

Tak, ja to zrobi臋.

B臋d臋 j膮 wykorzystywa膰.

Gdzie jest klin?

Wszystko zosta艂o wniesione tam.

Czy jeste艣 zdenerwowany?

Usi膮d藕.

Jeste艣 zdenerwowany, poniewa偶 Kr贸lowa b臋dzie tu wkr贸tce.

Kr贸lowa nie jest podobna do 偶adnej modelki, jak膮 kiedykolwiek mia艂em.

Sp贸jrz tam.

Tak, 艣wiat艂o jest dobre.

Bardzo dobrze.

Moja kr贸lowo.

Amenophisie, nie masz nic do powiedzenia staremu przyjacielowi?

M贸j stary przyjaciel?

Tumos.

Tumos!

Ale kto艣 powiedzia艂 mi, 偶e ...

Musisz mi wybaczy膰, ale nie czuj臋 si臋 dobrze.

Wysokie ci艣nienie,

i te ceremonie, wyczerpa艂y moj膮 energi臋.

Mi艂o Ci臋 widzie膰.

Dobrze wygl膮dasz.

Ty r贸wnie偶 ...

Koniec z ceremoniami.

Widz臋 moj膮 twarz w ka偶dym kawa艂ku srebra z pa艂acu.

I nie podoba mi si臋 to, co widz臋.

Chc臋 sprawi膰 sobie pos膮g mojej 偶ony.

Nie pozw贸l, przerywa膰 sobie pracy.

Przeszkadzam, je艣li popatrz臋?

B臋dzie to zaszczyt.

Prosz臋 zaczynaj.

Prosz臋, usi膮d藕 tutaj.

Je艣li mo偶esz patrz na mojego pomocnika.

Mo偶emy zacz膮膰.

Pami臋tam, 偶e przyszed艂e艣 do mnie na pustyni臋 w mojej ostatniej kampanii.

Aby poprosi膰 mnie o pomoc ...

O co?

Prosi艂em ci臋 o pomoc,

w spe艂nieniu mojego pragnienia zawarcia ma艂偶e艅stwa ...

z kobiet膮, kt贸r膮 kocha艂em.

I da艂em ci.

Powiniene艣 by膰 偶onaty.

To by艂 tw贸j pierwszy oficjalny akt.

Pierwszy. Dok艂adnie.

Powiedzia艂e艣 mi, 偶e by艂a bardzo pi臋kna.

Pami臋tasz?

Cudowna.

Przynajmniej tak my艣la艂em.

Ale pi臋kno nie jest jako艣ci膮, kt贸re najlepiej ukazuj膮 arty艣ci.

To jest co艣 g艂臋bszego.

Bardziej realnego.

Bardziej intensywnego ni偶 uchwyci to p臋dzel lub widok.

Kt贸rym w nami臋tno艣ci zbyt wielu zaufa艂o.

Moja kr贸lowo.

Wi臋c do 艣lubu nie dosz艂o.

Nie, nie dosz艂o.

Zmieni艂e艣 zdanie czy ona?

O ile pami臋tam, to ona.

Przykro mi.

A co si臋 sta艂o?

Nic, dla niej to by艂a tylko chwila rozrywki.

Ale czas zmienia rzeczy.

Dla wszystkich.

Ich postawy, ich mo偶liwo艣ci.

Nie s膮dz臋, abym by艂a gotowa dzi艣 rano.

Jestem zm臋czona.

By膰 mo偶e, po odpoczynku.

W porz膮dku.

Nieszcz臋艣liwa mi艂o艣膰.

Smutne.

Czy koniecznie musi pozowa膰?

Znam, ka偶dy odcie艅, ka偶dy zarys kszta艂tu jej twarzy.

Mog臋 rze藕bi膰 j膮 z pami臋ci.

Ona nadal ci臋 kocha.

Widzia艂am w jej oczach.

Nienawidz臋 jej za to.

Chcia艂am j膮 zabi膰.

Merith.

Nie, chc臋 st膮d odej艣膰.

Do moich ludzi na pustyni.

Gdzie mo偶na zapomnie膰 o wszystkim co odnosi si臋 do Teb.

Ale nie p贸jdziesz.

Nie?

Wszyscy kochamy faraona.

Ale nasi odwieczni bogowie s膮 najwa偶niejsi.

Amenophis zosta艂 przekl臋ty przez bog贸w.

Nie nadaje si臋 do rz膮dzenia.

Wy r贸wnie偶 poczujecie gniew bog贸w.

Kap艂ani s膮 bardzo zaj臋ci.

Co艣 jest w powietrzu.

Miejcie zaufanie do moich relacji z kr贸low膮.

Ale musz臋 przyzna膰.

Moje wp艂ywy.

Moje subtelne dzia艂ania.

Nie s艂u偶膮 niczemu.

To brutalna rzeczywisto艣膰, moi bracia.

Nasze cele, zagra偶aj膮 nam nasz膮 w艂asn膮 zag艂ad膮.

Czy Eminencja ma plan dzia艂ania?

Mam.

Jednak pot臋piamy przemoc.

Gdyby co艣 sta艂o si臋 z Faraonem i kr贸low膮.

Odzyskaliby艣my prawa.

Za pozwoleniem kr贸lowej.

Mo偶e Kr贸lowa chce przerwa膰 t膮 sesj臋.

Tumos.

Tumos, dlaczego ... nienawidzisz mnie tak bardzo?

Nie mog艂am unikn膮膰 tego wszystkiego, co si臋 sta艂o.

Masz wszystko, do czego kobieta mo偶e aspirowa膰.

Jak dla mnie.

To jest moja praca.

Nie mam nic czego pragn臋.

Nie przestan臋 ci臋 kocha膰 ani przez jedn膮 chwil臋.

Ale jeste艣 kr贸low膮.

A Ona jest 偶on膮 mojego przyjaciela.

To ma艂偶e艅stwo nie istnieje.

Nie zdradzi艂am ci臋.

Bo nie jestem 偶on膮 dla Amenophisa.

Co ty m贸wisz?

Istnieje wi臋藕 prawna mi臋dzy wami.

Ja nigdy nie przestan臋 ci臋 kocha膰.

Dop贸ki 偶yj臋.

Prosz臋.

Prosz臋 Tumosie, postaraj si臋 zrozumie膰.

Przynajmniej mnie nie odrzucaj.

Nie znios臋 tego.

Amenophis, powr贸ci艂.

Aby zobaczy膰 gotowe dzie艂o.

Tak, jest sko艅czone.

I jest to koniec mojej pracy tutaj.

Tamit, musz臋 i艣膰.

St膮d.

Co ty m贸wisz?

Musz臋 wyjecha膰 z Egiptu.

Nie, nigdy nie pozwol臋 ci odej艣膰.

Nigdy, nie zostawiaj mnie.

To szale艅stwo.

Je艣li kto艣 nas zobaczy.

Wiesz, co by si臋 sta艂o?

B臋dziemy w niebezpiecze艅stwie.

Nie pozwol臋 na to.

Nie zostawi臋 ci臋.

Tumos, musimy co艣 zrobi膰.

Musz臋 i艣膰.

Dla Ciebie.

Jutro wybior臋 miejsce w 艣wi膮tyni dla Twojego popiersia.

Przed wyjazdem.

Tumos.

Tamit.

Nie powinna艣 tu przychodzi膰.

Mog膮 Ci臋 rozpozna膰.

A je艣li dowie si臋 Amenophis...

Amenophis bardzo niewiele wie co si臋 dzieje poza nim.

To jest niebezpieczne.

Podj臋te ryzyko, r贸wne jest woli, zobaczenia ciebie.

Aton przed Tob膮.

呕ywa gwiazda, 藕r贸d艂o 偶ycia.

Daje mrokom 偶ycie.

A ludziom szcz臋艣cie.

Wznosimy r臋ce do nieba,

w modlitwie.

O艣wietlaj 艣wiat.

I ogrzewaj serca wszystkich swoich dzieci.

Och, Wszechmog膮cy Bo偶e S艂o艅ce.

Nic ci nie jest?

Jest tu tajne przej艣cie.

Boli ci臋?

Czuj臋 si臋 dobrze.

Nigdy nie by艂am tak przera偶ona.

My艣la艂em, 偶e to nasza ostatnia chwila.

Ale jednak ciesz臋 si臋, 偶e jeste艣my razem.

Kap艂ani przej臋li w艂adz臋.

Powinnam i艣膰.

Nigdy nie zapomn臋 o tobie.

Tamit, czekaj膮 nas mroczne dni.

Ten incydent w 艣wi膮tyni.

To w艂a艣nie zapowied藕 tego, co ma nadej艣膰.

Je艣li wygraj膮,

Amenophis straci tron.

Tamit, dlaczego nie mo偶emy st膮d uciec?

Daleko od Egiptu, razem.

B臋dziemy 偶y膰 tak, jak chcieli艣my.

To cudowny sen, m贸j ukochany.

Je艣li jednak uciekn臋, zha艅bi臋 faraona.

Twoje serce nie zosta艂o zwi膮zane z tronem, ani nawet z faraonem,

Nie ma sensu si臋 go trzyma膰.

Nie podejm臋 偶adnego ryzyka.

Je艣li jeste艣 po mojej stronie.

Wyra偶am uczucia duchowie艅stwa.

Wyra偶am ubolewanie w zwi膮zku z tym incydentem,

kt贸ry poch艂on膮艂 tak wielu wyznawc贸w w tym miejscu.

Powa偶nym zaniedbaniem moich obowi膮zk贸w wobec tronu,

sta艂o si臋, 偶e nie uda艂o si臋 wykry膰 tego buntu,

w艣r贸d teba艅czyk贸w.

Zabili dobrego cz艂owieka.

Kt贸ry by艂 dla mnie pociech膮.

W imieniu mojego ukochanego Sepera.

O艣wiadczam teraz, 偶e b臋d膮 czci膰 jednego Boga.

W nowej religii.

Wydaj臋 dekret zniszczenia wszystkich bo偶k贸w,

i wszystkich 艣wi膮ty艅,

dedykowanych fa艂szywym bogom.

Uniewa偶niam op艂aty na nie,

a przywileje ich kap艂an贸w ca艂kowicie znosz臋.

Musz膮 opu艣ci膰 miasto.

Faraonie, przypominam ci, 偶e ...

Sprzeciwiaj膮cych si臋 wykonywaniu w艂adzy przyznanej przez faraona,

teraz mo偶na skaza膰 na 艣mier膰.

To ty, sprzysi臋g艂e艣 si臋 przeciw jedynemu Bogowi.

Bogowi, kt贸ry sprzeciwia si臋 przemocy i przelewaniu krwi.

Bogowi mi艂o艣ci i wsp贸艂czucia.

B臋dziesz pierwszym w moim s膮dzie.

Przyjmuj膮c dar jego nauk.

Dni mijaj膮, musimy przygotowa膰 nasze powstanie.

Nadszed艂 czas dla naszej zemsty.

Nie wystarczy, czeka膰 i lamentowa膰.

Nadszed艂 czas, aby walczy膰.

Czekam na znak od naszych stra偶nik贸w.

Wniosek st膮d, moi bracia,

to bolesne,

Amenophis i nowa religia...

musz膮 zosta膰 zniszczone, bezlito艣nie.

Musimy do艂o偶y膰 wszelkich stara艅 aby zachowa膰 nasze 艣wi臋te wi臋zy.

Nie stracimy 偶adnej okazji do wykorzystania naszych wyznawc贸w.

W dzie艅 spe艂nienia,

ludzie przyjd膮 do Teb;

ze wszystkich zak膮tk贸w Egiptu.

Po coroczn膮 modlitw臋 do boga Amona.

Wci膮偶 boj膮 si臋 staro偶ytnych bog贸w,

wi臋c 艂atwo podburzymy ich do wzniecenia buntu,

wobec boga s艂o艅ca.

Najlepiej gdy armia egipska b臋dzie jeszcze na pustyni.

Musimy wykorzysta膰 jej nieobecno艣膰.

Mog臋 zapewni膰 wsparcie wszystkich ludzi w Tebach.

Nasz dzie艅 nadszed艂, bracia.

B臋dziemy walczy膰 w imieniu Amona.

I z wasz膮 pomoc膮 zwyci臋stwo jest zapewnione.

Tumos, m贸j ukochany, musimy zmieni膰 nasze plany.

Co powiedzia艂a艣?

Arcykap艂an grozi zniszczeniem Amenophisa.

I chce przej膮膰 tron.

Dzi艣 wieczorem, w obliczu tej brutalnej rzeczywisto艣ci.

Nie mog臋 w takim momencie opu艣ci膰 Amenophisa.

A nasza mi艂o艣膰?

To si臋 nie zmieni艂o, Zawsze b臋d臋 ci臋 kocha膰.

Ale Amenophis nie jest bezpieczny.

Potrzebuje wsparcia, bardziej ni偶 kiedykolwiek.

Seper zmar艂.

Nie ma nikogo innego.

Ale co mo偶na zrobi膰?

Pami臋taj, czy to nie pierwszy raz,

aby dwie osoby mia艂y do wyboru,

mi臋dzy mi艂o艣ci膮 a obowi膮zkiem?

W mi艂o艣ci, tak.

Ale przede wszystkim, jestem kr贸low膮,

a nie kim艣 zwyk艂ym.

Tumosie, nale偶y na t臋 chwil臋 zapomnie膰 o naszych uczuciach.

Potrzebuj臋 twojej pomocy.

Mojej pomocy?

We藕 konia i p臋d藕 na pustyni臋.

Znajd藕 armii i jej dow贸dc臋 Mareba.

Powiedz co dzieje si臋 tutaj w Tebach.

Pilnie potrzebujemy naszej armii.

Nie mo偶emy traci膰 czasu.

Tumos szybko, szybko.

Dzia艂aj.

Prosz臋.

Prosz臋 Tumosie.

Do pa艂acu!

Jaki przynosisz wie艣ci?

Arcykap艂an i jego wojsko maszeruje na pa艂ac.

Daj alarm og贸lny!

Wszyscy ludzie na swoje pozycje!

Nadal nie ma wiadomo艣ci z pustyni?

Jeszcze nie.

Podejrzewam co艣.

Moja kr贸lowo, przynosz臋 niepokoj膮ce wie艣ci.

Faraon zamkn膮艂 si臋 w pokoju,

I nie chce otworzy膰 nikomu.

Powinna艣 interweniowa膰, moja kr贸lowo.

Jest to niebezpieczne sytuacja, moja kr贸lowo.

Powinni艣my si臋 wycofa膰.

Nigdy.

Kto m贸wi w imieniu Amenophisa?

M贸wi臋 do wszystkich, kt贸rzy s膮 lojalni wobec Faraona, zdrajco.

Niewa偶ne.

呕膮damy, aby Amenophis wyrzek艂 si臋 boga s艂o艅ca.

A bogowie powr贸cili do swego ludu.

A je艣li Faraon woli milcze膰?

Domagamy si臋 odpowiedzi.

W przeciwnym razie:

kiedy cie艅 tej w艂贸czni,

przekroczy t臋 lini臋...

zaatakujemy.

Amenophis.

Amenophisie.

Wys艂uchasz mnie, Amenophisie?

Arcykap艂an jest przed pa艂acem.

Tw贸j tron jest zagro偶ony.

Musisz walczy膰, aby go uratowa膰.

Nie ma powodu, do rozlewu krwi.

Zaszkodzi jednemu prawdziwemu Bogu, Atonowi.

B艂agam ci臋, wys艂uchaj mnie, Amenophisie.

Mamy ma艂o czasu.

Cie艅 w艂贸czni,

wyznaczy czasu ataku.

Twoi genera艂owie potrzebuj臋 ci臋.

Potrzebuj膮 艣wiat艂a jednego Boga, Atona.

To wszystko, czego potrzebujemy.

Wy艣lij pos艂a艅c贸w po Sepera. Przyprowad藕 go tutaj.

- Sepera? - Tak.

On przyniesie nam ukojenie, w centrum Atona.

Amenophisie.

Seper jest martwy.

Zgin膮艂 podczas rewolty w 艣wi膮tyni.

Id藕, powiedz, 偶e ju偶 wkr贸tce.

Powiedz mu, 偶e mam pos艂anie od Atona.

Aby utrzyma膰 w艂adz臋 tronu.

I 偶e moje s艂owo, jest wci膮偶 s艂owem panuj膮cego.

Chod藕 ze mn膮, Amenophisie,

Zaprezentujmy si臋 razem przed ludem.

To spowoduje z艂o偶enie broni.

Odejd藕.

Nie oszukuj mnie.

Bogowie walcz膮 w mojej duszy.

Poka偶 r膮bek otch艂ani zapomnienia.

Zw艂oki pozostawione na naszych polach bitew.

I rzuci膰 mi je w twarz.

Widz臋 je.

Widz臋 ich,

Widz臋 je.

Tam, tam, tam, tam!

Oni s膮 wsz臋dzie.

Wsz臋dzie.

Co m贸wi Faraon, moja kr贸lowo?

Faraon nie mia艂 nic do powiedzenia.

W imi臋 Amona, atakowa膰.

Atakuj膮, a kto艣 powinien wyda膰 rozkazy.

Nie ma informacji z pustyni?

Nie.

Musimy postawi膰 na nasze ograniczone zasoby.

Pa艂ac i osob臋 faraona trzeba obroni膰.

Za wszelk膮 cen臋.

Amenophisie pojaw si臋!

Staw si臋 Amenophisie przed swoim ludem,

je艣li cenisz go.

Teraz musisz opowiedzie膰 si臋, moja c贸rko.

Ten ca艂y op贸r, nie ma sensu.

Mamy przewag臋 w liczebno艣ci, 10 do jednego.

Czego chcesz?

Natychmiastowego przekazania pa艂acu.

I 偶ycia Amenophisa.

Postrada艂e艣 sw贸j umys艂, ojcze.

Nie mo偶na przeciwstawia膰 si臋 woli Faraona.

Zapowiadam wam, moja c贸rko...

Ja ostrzegam ci臋. Odst膮p.

Przyszed艂e艣 do Kr贸lowej Egiptu.

Wiesz, 偶e nara偶asz na 艣mier膰,

wszystkich, kt贸rzy s膮 w tym pa艂acu?

Bardziej wskazana mo偶e by膰 艣mier膰...

dla chciwych w艂adzy twoich kap艂an贸w.

Dosy膰 to dosy膰.

Dla w艂asnego bezpiecze艅stwa.

Opu艣膰 pa艂ac kiedy jeszcze masz czas.

Prosz臋 ze mn膮.

Faraon musi wydosta膰 si臋 z pa艂acu.

Zabierz go w bezpieczne miejsce.

Ale jak, moja kr贸lowo?

Pa艂ac jest otoczony.

Znam drog臋.

Jest tajne przej艣cie,

w kr贸lewskim ogrodzie.

do 艣wi膮tyni Atona.

Stra偶nicy ochroni膮 was.

Ten pok贸j jest naszym ostatnim schronieniem.

Pierwszy, b臋d臋 broni膰 go do ko艅ca.

Potem m贸j miecz zadowoli nawet dow贸dc臋 Faraona.

Nie, Dakim, b臋dzie to jak rezygnacja.

Nie wolno nam nigdy podda膰 si臋.

Za nic.

I dla nikogo.

Dosy膰, dosy膰, powiedzia艂em.

Spotkali艣my si臋 w tym samym punkcie, moja c贸rko.

Oferuj臋 ostatni膮 szans臋 na uratowanie twojego 偶ycia.

A mo偶e i tronu.

Twoje gro藕by s膮 sp贸藕nione.

We藕cie go.

Nie b贸jcie si臋.

Mamy kr贸low膮 jako zak艂adnika, dla naszego bezpiecze艅stwa.

A teraz Tumosie.

Tw贸j czas nadszed艂.

M贸j ojcze.

Gdyby艣 tylko pragn膮艂 by膰 dobrym ojcem.

Takim jakiego oboje potrzebowali艣my...

Tamit.

Tamit, Tamit.

Wydaje mi si臋 dalekim brzmieniem to imi臋.

Moja kr贸lowo.

Tumos, zawdzi臋czam ci moje 偶ycie.

I tron Egiptu.

Przesz艂o艣膰, b臋dzie wielkim ci臋偶arem dla mnie.

Tamit... nie, Nefertiti.

Teraz jeste艣 Egiptem.

Zawsze pami臋taj j膮, ... ale Tamit odesz艂a.

" Nefretete, kr贸lowa Nilu " (1961) 88 min [ T艁UMACZENIE POLSKIE: * WSH * ]

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.