Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:32,920 --> 00:01:38,074
Przynios艂em ci Rolling Stones贸w.
2
00:01:38,960 --> 00:01:42,999
- Topor...
- M贸w do mnie Waldek. Nie藕le graj膮.
3
00:01:44,000 --> 00:01:46,912
lm starsi, tym lepsi.
4
00:01:47,080 --> 00:01:52,916
''Ju偶 nie chodzisz taki dumny''.
''Ju偶 nie gadasz tak g艂o艣no''.
5
00:01:53,000 --> 00:01:58,120
''Nie znasz drogi do swojego domu.
Jeste艣 nikim''.
6
00:02:00,000 --> 00:02:03,072
Tak to brzmi w moim t艂umaczeniu.
7
00:02:05,040 --> 00:02:08,077
- A ja to znam. To Dylan.
- Mo偶e.
8
00:02:13,080 --> 00:02:18,916
Podda艂em si臋 psychoterapii.
Pozna艂em wspania艂膮 kobiet臋.
9
00:02:19,000 --> 00:02:25,075
Mam nadziej臋, 偶e stworzymy
wsp贸ln膮 przysz艂o艣膰. Daleko st膮d.
10
00:02:27,120 --> 00:02:32,956
Gratuluj臋. Czy mog臋 co艣 jeszcze
dla ciebie zrobi膰, Topor?
11
00:02:33,040 --> 00:02:38,990
Wol臋 Waldek. Ty mia艂e艣 zgin膮膰
w tym banku, nie twoja dziewczyna.
12
00:02:39,080 --> 00:02:44,029
- Straszysz mnie?
- Masz matk臋 w Kanadzie? Jed藕 do niej.
13
00:02:44,120 --> 00:02:49,035
Na kilka tygodni, nie d艂u偶ej.
Tam te偶 ci臋 znajd膮.
14
00:02:49,120 --> 00:02:55,070
Nigdzie nie zatrzymuj si臋 d艂u偶ej
ni偶 kilka miesi臋cy. Rozumiesz?
15
00:02:55,920 --> 00:02:58,115
Bardzo dobrze ci臋 rozumiem.
16
00:02:58,960 --> 00:03:04,910
- Straszysz mnie, Topor.
- Doktor m贸wi艂a, 偶e masz dzisiaj komisj臋.
17
00:03:05,000 --> 00:03:09,039
呕ycz臋 ci szcz臋艣cia.
Naprawd臋 wol臋 ''Waldek''.
18
00:03:19,160 --> 00:03:24,029
Jest taki fundusz w policji.
Na wdowy i sieroty.
19
00:03:25,960 --> 00:03:29,077
Zwi膮zkowy. P艂acimy sk艂adki.
20
00:03:30,960 --> 00:03:35,988
Po odliczeniu tego, co dostan膮
dzieci Paska i Fabera...
21
00:03:36,080 --> 00:03:41,996
... zostanie dok艂adnie tyle,
偶eby艣 m贸g艂 pojecha膰 do Kalifornii.
22
00:03:50,040 --> 00:03:52,873
Do Kalifornii?
23
00:03:52,960 --> 00:03:57,875
- Ten aktor, Christopher Reeve...
- Wiem, Superman.
24
00:03:57,960 --> 00:04:03,034
Za艂o偶y艂 klinik臋 i tam prowadz膮
eksperymentaln膮 kuracj臋.
25
00:04:03,120 --> 00:04:06,032
l my dajemy na to...
26
00:04:06,960 --> 00:04:11,909
To znaczy policja daje.
Milion z艂otych.
27
00:04:16,920 --> 00:04:20,913
- Co?
- Dostaje milion i leci do Stan贸w.
28
00:04:21,040 --> 00:04:25,989
Potem wraca i ko艅czymy
rehabilitacj臋 w Konstancinie.
29
00:04:29,080 --> 00:04:35,030
- To jaka艣 艣ciema z tym milionem?
- Przesta艅. Ok艂amali艣my ci臋 kiedy艣?
30
00:04:35,120 --> 00:04:39,113
- Wielokrotnie.
- Nie 偶artuj sobie.
31
00:04:39,960 --> 00:04:42,110
Nie 偶artuj臋.
32
00:04:43,960 --> 00:04:48,875
Jak policja mog艂a zdoby膰
milion z艂otych dla mnie?
33
00:04:48,960 --> 00:04:54,034
Nie tylko dla ciebie. Dostaj膮 te偶
wdowa po Pasku i Faberze.
34
00:04:57,160 --> 00:05:00,948
Milion z艂otych dla mnie, s艂yszysz?
35
00:05:01,960 --> 00:05:07,910
Jeste艣cie Wielk膮 Orkiestr膮
艢wi膮tecznej Pomocy czy policj膮?
36
00:05:08,000 --> 00:05:14,872
W pewny sensie jednym i drugim. Gdyby艣
mia艂 problemy z wiz膮, daj zna膰.
37
00:05:14,960 --> 00:05:16,996
Cze艣膰.
38
00:05:26,120 --> 00:05:29,954
Wyjdziesz z tego. Cze艣膰, Brodacz.
39
00:05:34,120 --> 00:05:38,955
- A mo偶e we藕cie ten milion dla dziecka?
- Po co?
40
00:05:40,920 --> 00:05:43,878
Ma dwoje zdrowych rodzic贸w.
41
00:05:46,040 --> 00:05:48,998
A co b臋dzie z moim bratem?
42
00:05:55,040 --> 00:05:58,953
- Dobrze b臋dzie.
- Tylko mnie nie ok艂amujcie.
43
00:05:59,040 --> 00:06:01,952
Ok艂ama膰 kalek臋 to grzech.
44
00:06:04,080 --> 00:06:07,959
My艣lisz, 偶e ka偶dy policjant k艂amie?
45
00:06:14,960 --> 00:06:17,076
Nie zimno ci?
46
00:06:18,040 --> 00:06:22,079
- Nie.
- Oni ci daj膮 du偶膮 ba艅k臋 na leczenie?
47
00:06:25,040 --> 00:06:31,036
To s膮 fajni ludzie. Tylko szkoda,
偶e to dziecko nie jest nasze.
48
00:06:32,960 --> 00:06:37,909
- Znaczy Kruszona. Szkoda.
- Szkoda, 偶e on j膮 zostawi艂.
49
00:06:38,000 --> 00:06:41,913
- To ona go zostawi艂a.
- On j膮 zostawi艂.
50
00:06:42,120 --> 00:06:47,035
l szkoda. Gdyby teraz by艂 z ni膮,
to mo偶e by艂by z nami.
51
00:06:50,120 --> 00:06:52,873
Tu prosz臋.
52
00:06:53,120 --> 00:06:59,036
procent naszych pacjent贸w udaje.
l wojskowi, i policjanci.
53
00:06:59,920 --> 00:07:05,119
- Pan chce wy艂udzi膰 odszkodowanie?
- Nie. Chc臋 wr贸ci膰 do s艂u偶by.
54
00:07:05,960 --> 00:07:11,990
Wi臋c niech pan podpisze, 偶e zrzeka
si臋 pan roszcze艅 wobec policji.
55
00:07:13,120 --> 00:07:18,911
- Ja chc臋 wr贸ci膰 do s艂u偶by.
- W艂a艣nie. Nam te偶 na tym zale偶y.
56
00:07:19,000 --> 00:07:24,916
''Uwa偶a si臋 pan za zdolnego do pracy,
nie utraci艂 pan zdrowia''.
57
00:07:25,000 --> 00:07:29,949
Chyba 偶e zamierza pan
ubiega膰 si臋 o odszkodowanie?
58
00:07:30,040 --> 00:07:34,079
- Nie jestem kalek膮.
- Wi臋c niech pan podpisze.
59
00:07:55,080 --> 00:08:00,916
- Jeszcze raz. Jak pan si臋 nazywa?
- Tomasz Kruszy艅ski.
60
00:08:01,120 --> 00:08:05,989
- Nie s艂ysza艂em. Jeszcze raz.
- Tomasz Kruszy艅ski.
61
00:08:06,080 --> 00:08:09,914
- Po czym ma pan blizn臋?
- Po postrzale.
62
00:08:10,000 --> 00:08:13,913
- Jak pan si臋 nazywa?
- Tomasz Kruszy艅ski.
63
00:08:14,000 --> 00:08:19,950
Prosz臋 palcem wskazuj膮cym lewej d艂oni
dotkn膮膰 powoli nosa...
64
00:08:20,040 --> 00:08:23,032
... a kciukiem zakr臋ci膰 m艂ynka.
65
00:08:23,960 --> 00:08:26,110
Myl膮 si臋 panu d艂onie.
66
00:08:30,000 --> 00:08:33,072
- Pan si臋 nazywa?
- Tomasz Kruszy艅ski.
67
00:08:33,960 --> 00:08:38,954
Prosz臋 nie otwiera膰 oczu.
Nie kaza艂em otworzy膰 oczu.
68
00:08:39,120 --> 00:08:44,069
Niech pan przejdzie do przodu
1 1 krok贸w stopkami...
69
00:08:44,160 --> 00:08:51,111
... p贸藕niej zwrot w lewo o 0 stopni
i krok贸w, zwrot w prawo o 1 80 stopni.
70
00:08:54,160 --> 00:08:57,948
- Zrozumia艂 pan?
- Tak.
71
00:09:07,000 --> 00:09:11,039
Chcia艂 pan wyrwa膰 bro艅
komisarzowi Rysowi!
72
00:09:11,120 --> 00:09:14,999
- Rysiowi.
- Tu jest napisane Rys.
73
00:09:15,080 --> 00:09:21,952
- Widocznie nie by艂o innej czcionki.
- Dzia艂a艂em pod wp艂ywem wzburzenia.
74
00:09:22,040 --> 00:09:27,034
- Oni mnie torturowali.
- l chcia艂 si臋 pan z nimi rozprawi膰?
75
00:09:27,120 --> 00:09:30,874
Jak bohater gry komputerowej?
76
00:09:43,120 --> 00:09:45,953
Panie komisarzu!
77
00:09:54,040 --> 00:09:57,112
- Nie chcia艂em si臋 m艣ci膰.
- Powiedzmy.
78
00:09:57,960 --> 00:10:00,110
Ma pan rodze艅stwo?
79
00:10:02,080 --> 00:10:06,870
Mam przyrodniego brata.
Te偶 je藕dzi na w贸zku.
80
00:10:06,960 --> 00:10:12,114
- Czyli by艂y rozwody w rodzinie?
- Rodzice si臋 rozwiedli.
81
00:10:13,120 --> 00:10:17,955
A ten incydent w szkole policyjnej
w Szczytnie?
82
00:10:18,040 --> 00:10:22,033
Nie by艂em w Szczytnie,
tylko w Legionowie.
83
00:10:22,120 --> 00:10:26,910
Rzuci艂 si臋 pan z ga艣nic膮
na szefa kompanii.
84
00:10:27,000 --> 00:10:32,916
To jaki艣 sadysta. W艂asnej 偶onie
z艂ama艂 szcz臋k臋. By艂 tu u nas.
85
00:10:33,000 --> 00:10:36,037
- Nie pami臋tam.
- Jest poza s艂u偶b膮.
86
00:10:38,000 --> 00:10:40,878
Wi臋c jak to by艂o?
87
00:10:42,040 --> 00:10:44,918
- Co jak by艂o?
- Z t膮 ga艣nic膮.
88
00:10:48,120 --> 00:10:54,878
Zawsze, gdy si臋 upi艂, robi艂 nam
w nocy pobudki. A pi艂 codziennie.
89
00:10:57,000 --> 00:11:02,870
On jest poza s艂u偶b膮. On nas
nie interesuje. Rozmawiamy o panu.
90
00:11:02,960 --> 00:11:05,997
Mamy rozwi膮za膰 pa艅skie problemy.
91
00:11:21,960 --> 00:11:26,988
Wi臋c jak to si臋 m贸wi?
''Za porozumieniem stron''.
92
00:11:56,040 --> 00:12:02,036
''Ataki niekontrolowanej agresji,
osobowo艣膰 patologiczna...''
93
00:12:02,120 --> 00:12:08,878
Psychiatrzy napisali, 偶e jeste艣
ca艂kowicie niezdolny do s艂u偶by.
94
00:12:08,960 --> 00:12:13,988
- Widocznie nie jestem, panie generale.
- Siadaj. Koniak?
95
00:12:14,080 --> 00:12:17,993
Na koniak za wcze艣nie.
Tak mnie uczyli.
96
00:12:19,120 --> 00:12:21,998
Mo偶e by膰 whisky?
97
00:12:23,000 --> 00:12:26,913
- Whisky mo偶na o tej porze?
- Nie pami臋tam.
98
00:12:28,960 --> 00:12:32,953
My艣l o przysz艂o艣ci.
O tym, co b臋dzie dalej.
99
00:12:33,040 --> 00:12:35,031
Siadaj.
100
00:12:37,160 --> 00:12:43,918
- lle ten kraj jeszcze wytrzyma?
- Te偶 jestem ciekaw, panie generale.
101
00:12:44,000 --> 00:12:48,949
Ostatnio moja praca polega
na 偶egnaniu policjant贸w.
102
00:12:49,040 --> 00:12:54,990
Na cmentarzu, czasem tu.
l mam poczucie, 偶e 偶egnam najlepszych.
103
00:12:55,080 --> 00:13:00,996
- Czy wszystko musi si臋 popsu膰?
- Zgodnie z regu艂膮 Kopernika tak.
104
00:13:02,080 --> 00:13:04,992
Jeste艣 zbyt inteligentny.
105
00:13:05,080 --> 00:13:09,949
Nauczyli艣cie mnie,
偶e z艂y pieni膮dz wypiera dobry...
106
00:13:10,040 --> 00:13:13,032
... a z艂y policjant lepszego.
107
00:13:13,120 --> 00:13:17,955
Ale tu napisali, 偶e ty
si臋 nie nadajesz do s艂u偶by.
108
00:13:18,040 --> 00:13:21,032
Niech mi pan podpisze obieg贸wk臋.
109
00:13:23,920 --> 00:13:26,070
Zawsze o tym zapominam.
110
00:13:26,960 --> 00:13:31,988
Dzieje si臋 wok贸艂 nas co艣,
nad czym nie mo偶emy zapanowa膰.
111
00:13:32,120 --> 00:13:39,037
Dlaczego napisali, 偶e cechuje ci臋
niedojrza艂o艣膰 i nieodpowiedzialno艣膰?
112
00:13:39,120 --> 00:13:43,955
Pewnie im kto艣 zap艂aci艂.
Albo im co艣 obieca艂.
113
00:13:51,920 --> 00:13:55,959
- Kto?
- Nie wiem, ale si臋 dowiem.
114
00:14:01,040 --> 00:14:05,955
A ten bank, gdzie by艂a
nasza akcja, zbankrutowa艂.
115
00:14:08,000 --> 00:14:12,994
- Tak s艂ysza艂em.
- Nasuwa si臋 takie dziwne podejrzenie.
116
00:14:22,120 --> 00:14:24,998
Wyjed藕 st膮d jak najdalej.
117
00:14:26,160 --> 00:14:30,915
- Dlaczego?
- B臋dziesz g艂贸wnym podejrzanym.
118
00:14:31,000 --> 00:14:33,992
Tylko ty mia艂e艣 dost臋p do kod贸w.
119
00:14:34,080 --> 00:14:40,076
Dosta艂e艣 je w zalakowanej kopercie,
a potem zosta艂y zniszczone.
120
00:14:40,920 --> 00:14:45,948
Wyjed藕, p贸ki masz paszport.
Tyle mog臋 dla ciebie zrobi膰.
121
00:16:11,960 --> 00:16:16,033
- Znajomi czy rodzina?
- Rodzina, ale dalsza.
122
00:16:17,120 --> 00:16:23,958
B臋dziemy tu dzi艣 stawia膰 pomnik.
My艣la艂em, 偶e chce pan przypilnowa膰.
123
00:16:24,080 --> 00:16:26,958
Mo偶e i chc臋.
124
00:16:27,960 --> 00:16:32,954
Taka robota za ponad milion,
to wypada przypilnowa膰.
125
00:16:34,920 --> 00:16:38,993
- Ale niech pan przyjdzie potem.
- Za ponad milion?
126
00:16:39,080 --> 00:16:41,071
Tak.
127
00:16:43,960 --> 00:16:48,988
''Wielkie艣 mi uczyni艂a pustki
w domu moim...'' Co to jest?
128
00:16:49,960 --> 00:16:52,110
Nie wie pan? Kochanowski.
129
00:16:55,040 --> 00:16:59,875
Trendy wybieraj膮 najcz臋艣ciej.
Opr贸cz 艂aciny.
130
00:17:00,160 --> 00:17:06,030
- Powinno by膰 ''Orszulo''.
- Rodzina zmienia nazwiska, jak mo偶e.
131
00:17:06,120 --> 00:17:11,069
Cz臋sto dodaje: ''Pe艂no nas,
a jakoby nikogo nie by艂o''.
132
00:17:12,160 --> 00:17:17,917
- Kto zam贸wi艂 ten pomnik?
- Majster, kto zam贸wi艂 ten pomnik?
133
00:17:18,000 --> 00:17:22,949
- Co ci臋 to obchodzi?
- Jego nie, ale mnie tak. Policja.
134
00:17:23,040 --> 00:17:28,068
Trzeba by艂o tak od razu.
Jaki艣 adwokat. W imieniu rodziny.
135
00:17:30,080 --> 00:17:35,029
- Jak si臋 nazywa艂?
- Nazwisko jak jaki艣 wynalazca.
136
00:17:37,000 --> 00:17:40,879
- Ten od lampy naftowej.
- 艁ukasiewicz?
137
00:17:40,960 --> 00:17:43,952
Nie. Mo偶e jak ta od tej nagrody?
138
00:17:44,040 --> 00:17:50,878
Chwileczk臋! My tu o tajemnicach
handlowych, a pan ani legitymacji...
139
00:17:51,960 --> 00:17:54,872
- Ma pan jaki艣 nakaz?
- Mam.
140
00:17:57,960 --> 00:17:59,951
Taki.
141
00:18:01,160 --> 00:18:04,914
Pan nie z policji. Oni nie p艂ac膮.
142
00:18:06,160 --> 00:18:09,038
- l?
- Mecenas Sk艂odowski.
143
00:18:11,040 --> 00:18:15,955
- Niezawodny obro艅ca mafi i.
- Oni si臋 wszyscy znaj膮.
144
00:18:32,000 --> 00:18:35,993
Mia艂am lat i nie mieli艣my
偶adnej rodziny.
145
00:18:36,120 --> 00:18:40,955
Byli艣my przez p贸艂 roku w bidulu.
W domu dziecka.
146
00:19:04,120 --> 00:19:08,033
Ciekawe, ile jeszcze
ludzie wytrzymaj膮?
147
00:19:08,120 --> 00:19:13,990
Jacy ludzie? Ludzie s膮 tacy sami
jak rz膮d. My ich wybieramy.
148
00:19:14,080 --> 00:19:18,073
Ale s膮 jeszcze m膮drzy,
tylko si臋 ukrywaj膮.
149
00:19:30,960 --> 00:19:34,999
- Bierzesz?
- On ma kierownic臋 w prawej strony!
150
00:19:38,040 --> 00:19:42,989
Bo to jest wersja eksportowa.
Z Wielkiej Brytanii.
151
00:19:43,120 --> 00:19:48,956
Wiesz, 偶e Beatlesi nim je藕dzili?
We czterech si臋 mie艣cili.
152
00:19:49,040 --> 00:19:54,910
Dw贸ch z przodu, dw贸ch z ty艂u.
Wozili wzmacniacze w baga偶niku.
153
00:19:55,000 --> 00:19:57,878
Jazda pr贸bna?
154
00:19:58,920 --> 00:20:01,070
lle lat ma ten gruchot?
155
00:20:01,160 --> 00:20:04,948
lle ma? Najwy偶ej 1 3.
156
00:20:09,040 --> 00:20:12,077
Wszystkie papiery ma w porz膮dku.
157
00:20:13,920 --> 00:20:18,072
- Kradziony.
- Jaki kradziony? Co ja, honoru nie mam?
158
00:20:21,040 --> 00:20:23,952
W艂a艣ciciel umar艂.
159
00:20:24,080 --> 00:20:28,039
Zosta艂em wykonawc膮 jego testamentu.
160
00:20:30,160 --> 00:20:36,030
Wdowa zgodzi艂a si臋 na sprzeda偶
rataln膮, ale tylko dla ciebie.
161
00:20:36,120 --> 00:20:40,079
Bo ci臋 szanuje. Prawie tak, jak mnie.
162
00:20:48,000 --> 00:20:49,991
Tarpan?
163
00:20:50,080 --> 00:20:52,036
Tarpan?
164
00:20:56,000 --> 00:20:57,956
Ford.
165
00:21:46,160 --> 00:21:49,038
Pyta, czy by艂 pan um贸wiony.
166
00:21:51,120 --> 00:21:56,877
Nie przyszed艂em tu dla przyjemno艣ci.
Jestem z policji.
167
00:22:06,920 --> 00:22:10,037
M贸wi, 偶e pan ju偶 nie pracuje w policji.
168
00:22:18,080 --> 00:22:19,957
Oddzia艂owy.
169
00:22:23,960 --> 00:22:25,916
Pogadam z nim.
170
00:22:34,040 --> 00:22:36,873
Masz 300 sekund.
171
00:22:40,920 --> 00:22:44,959
Nie przynios艂e艣 s艂odyczy
albo papieros贸w?
172
00:22:45,040 --> 00:22:48,874
Nie palisz. Szybko si臋 otrz膮sn膮艂e艣.
173
00:22:49,160 --> 00:22:56,032
- Faktycznie, w Legii wyprali ci m贸zg.
- Nie my艣la艂e艣 chyba, 偶e b臋d臋 p艂aka艂.
174
00:22:56,120 --> 00:23:01,069
Chcia艂bym podr贸偶owa膰,
zwiedza膰 egzotyczne kraje.
175
00:23:01,160 --> 00:23:06,075
Kto zdecydowa艂, 偶e poszli艣my
akurat do tego banku?
176
00:23:06,160 --> 00:23:13,032
Wiele dobrego s艂ysza艂em o Seszelach.
Rasowe dziewczyny, przyst臋pne.
177
00:23:13,120 --> 00:23:20,037
Nigdy te偶 nie by艂em w Nowej Zelandii.
S膮 tam 艣wietne warunki do surfowania.
178
00:23:20,120 --> 00:23:25,911
Kto p艂aci za pomnik na grobie
twoich rodzic贸w i Malwiny?
179
00:23:26,000 --> 00:23:31,996
Ju偶 nigdy nie b臋dziesz szed艂 sam.
Przez ciebie zgin臋艂o trzech z nas.
180
00:23:32,080 --> 00:23:36,870
Trzech Legionist贸w.
Przez ciebie mam k艂opoty.
181
00:23:36,960 --> 00:23:43,069
Przej艣ciowe, ale przez tak膮 ma艂膮
mend臋 jak ty, zgin臋艂a moja siostra.
182
00:23:44,080 --> 00:23:46,958
Ty zabi艂e艣 Malwin臋.
183
00:23:49,000 --> 00:23:55,917
ldiotka. Zas艂oni艂a ci臋 w艂asnym cia艂em.
Wystarczy jedno moje s艂owo...
184
00:23:57,040 --> 00:24:02,990
... a zaczn膮 ci臋 szuka膰 tysi膮ce
najlepiej wyszkolonych 偶o艂nierzy.
185
00:24:03,080 --> 00:24:08,074
Nie b臋dziesz wiedzia艂,
sk膮d i kiedy dopadnie ci臋 kula.
186
00:24:08,160 --> 00:24:12,915
W 偶adnym mie艣cie
nie b臋dziesz bezpieczny.
187
00:24:13,000 --> 00:24:18,028
- Kto za tob膮 stoi?
- Nagle, gdzie艣. Nawet nie wiesz, kiedy.
188
00:24:18,960 --> 00:24:23,112
Wbij膮 ci n贸偶. A potem wypatrosz臋
ca艂膮 twoj膮 rodzin臋.
189
00:24:23,960 --> 00:24:26,030
Twojego brata, ojca...
190
00:24:40,080 --> 00:24:42,878
Warto by艂o?
191
00:24:45,000 --> 00:24:49,118
By艂e艣 takim wiernym psem,
a wyrzucili ci臋 z policji.
192
00:24:49,920 --> 00:24:52,115
Sk膮d ty wiesz to wszystko?
193
00:24:59,040 --> 00:25:04,990
Powiedz mi, kto to jest.
Za艂atwi臋 ci status 艣wiadka koronnego.
194
00:25:05,080 --> 00:25:07,992
Wyjdziesz st膮d.
195
00:25:10,000 --> 00:25:12,958
Wyjdziesz, s艂yszysz?
196
00:25:40,960 --> 00:25:45,909
Mam sto r膮k, sto sztylet贸w.
Gdy chc臋, sto ran zadam.
197
00:25:49,040 --> 00:25:52,919
Zacznij liczy膰 dni. Nie masz nikogo.
198
00:25:53,960 --> 00:25:56,952
Maszeruj albo zdychaj, psie.
199
00:26:00,920 --> 00:26:02,911
Koniec.
200
00:26:15,040 --> 00:26:17,873
Panie mecenasie?
201
00:26:17,960 --> 00:26:23,114
- My si臋 znamy? Broni艂em pana?
- Jeszcze nie, ale poznali艣my si臋.
202
00:26:23,920 --> 00:26:28,948
- Tomasz Kruszy艅ski.
- Ju偶 pami臋tam. Pan jest policjantem.
203
00:26:29,040 --> 00:26:33,989
Ju偶 nie jestem policjantem.
Chyba mnie pan nie lubi.
204
00:26:34,120 --> 00:26:39,956
- Ma pan jaki艣 problem?
- Moja dziewczyna zgin臋艂a tragicznie.
205
00:26:40,040 --> 00:26:46,070
- By艂a sierot膮. Nie mia艂a rodziny.
- Pogrzeb na koszt opieki spo艂ecznej?
206
00:26:46,160 --> 00:26:51,996
Pan zam贸wi艂 pomnik na jej gr贸b.
Za 1 1 4 600 z艂otych. Plus VAT.
207
00:26:58,040 --> 00:27:03,114
lmponuj膮ca kwota. Robi臋 takie
rzeczy dla moich klient贸w.
208
00:27:03,920 --> 00:27:09,074
- A ten VAT zabija gospodark臋.
- M贸g艂by mi pan da膰 do nich telefon?
209
00:27:09,160 --> 00:27:14,996
Chcia艂bym z nimi porozmawia膰.
Ona zgin臋艂a na moich r臋kach.
210
00:27:15,120 --> 00:27:18,954
To musia艂o by膰 straszne prze偶ycie.
211
00:27:19,040 --> 00:27:24,034
Mo偶e rozmowa z pa艅skim mocodawc膮
przynios艂aby mi ulg臋?
212
00:27:24,120 --> 00:27:29,956
- Wi臋c niech pan si臋 z nim spotka.
- Tylko nie wiem, kto to jest.
213
00:27:30,080 --> 00:27:34,120
Chce si臋 pan spotka膰,
ale nie wie pan, z kim.
214
00:27:34,120 --> 00:27:36,270
Wystarczy mi, 偶e pan wie.
215
00:27:39,960 --> 00:27:46,069
Chce pan, 偶ebym wyjawi艂 panu
informacje obj臋te tajemnic膮 adwokack膮.
216
00:27:46,920 --> 00:27:50,993
Jestem prawnikiem.
Mam swoj膮 etyk臋 zawodow膮.
217
00:27:51,080 --> 00:27:55,949
- Chodzi mi o prywatn膮 rozmow臋.
- Troszk臋 si臋 spiesz臋.
218
00:27:57,000 --> 00:28:01,073
Proponuj臋 spotkanie,
zanim b臋dzie za p贸藕no.
219
00:28:02,040 --> 00:28:08,878
Zanim obeschn膮 艂zy, zanim sko艅czy si臋
偶a艂oba i nie b臋dzie o czym gada膰.
220
00:28:13,120 --> 00:28:19,912
Albo niech pan powie klientowi
wprost: spotkajmy si臋, p贸ki 偶yjemy.
221
00:28:22,080 --> 00:28:26,073
- Zaraz, czego艣 nie rozumiem.
- Widz臋.
222
00:28:27,960 --> 00:28:32,988
- 艁adne sobie auto kupi艂em?
- Troch臋 przechodzone, ale...
223
00:28:33,080 --> 00:28:36,038
- Zrozumia艂 pan aluzj臋.
- Nie.
224
00:28:36,160 --> 00:28:40,073
Zosta艂em bez 艣rodk贸w do 偶ycia.
225
00:28:43,920 --> 00:28:46,070
Co z tego wynika?
226
00:28:47,080 --> 00:28:51,073
Biednym r贸偶ne rzeczy
przychodz膮 do g艂owy.
227
00:28:51,920 --> 00:28:55,959
Mog臋 zacz膮膰 dziwnie my艣le膰.
Kojarzy膰 fakty.
228
00:28:59,000 --> 00:29:03,039
Pan jest pewien, 偶e pan wie,
kto rozdaje karty?
229
00:29:03,120 --> 00:29:06,874
Wiem. Ja.
230
00:29:10,040 --> 00:29:12,110
Pan nie ma wyobra藕ni.
231
00:29:12,960 --> 00:29:19,877
Najwy偶ej nast臋pny pomnik zam贸wi pan
dla mnie. Tylko wola艂bym inny wiersz.
232
00:29:19,960 --> 00:29:24,112
O tym te偶 chcia艂bym
porozmawia膰 z pana mocodawc膮.
233
00:29:31,080 --> 00:29:35,949
Cze艣膰. Trzeba si臋 spotka膰.
To nie jest na telefon.
234
00:29:48,960 --> 00:29:50,871
B臋d臋. Cze艣膰.
235
00:30:13,960 --> 00:30:16,030
KLAKSON
236
00:30:18,960 --> 00:30:22,919
- Gdzie si臋 wpieprzasz!
- Policja! Spadaj!
237
00:30:36,920 --> 00:30:38,911
Poczekaj.
238
00:30:40,040 --> 00:30:43,919
- Nigdzie si臋 nie wybieram.
- Oddychaj.
239
00:30:44,040 --> 00:30:46,998
Oddycham. Torba!
240
00:30:56,080 --> 00:30:58,958
- Oddychasz?
- Oddycham.
241
00:30:59,040 --> 00:31:02,999
Co si臋 z tob膮 dzieje?
Przecie偶 to ja rodz臋.
242
00:31:04,960 --> 00:31:07,952
- Oddychaj.
- Przecie偶 oddycham!
243
00:31:08,920 --> 00:31:10,911
Drzwi...
244
00:31:13,960 --> 00:31:16,110
W艂膮cz alarm.
245
00:31:42,160 --> 00:31:46,073
Minuta. Mam posiedzenie rz膮du. Co jest?
246
00:31:46,920 --> 00:31:52,040
Nie chce wyje偶d偶a膰, nie boi si臋.
Zaakceptuje kilka groszy.
247
00:31:52,120 --> 00:31:56,955
Zap艂aci膰 mu? Za co?
Nie lepiej go zamkn膮膰?
248
00:31:57,120 --> 00:32:02,035
Wi臋zienie nie 艂amie ludzi
tak dobrze jak pieni膮dze.
249
00:32:03,960 --> 00:32:06,110
Za kilka groszy zapomni.
250
00:32:08,040 --> 00:32:10,918
S膮 lepsze sposoby.
251
00:32:11,920 --> 00:32:15,993
- Ja si臋 chyba przes艂ysza艂em.
- Tylko 偶artowa艂em.
252
00:32:17,920 --> 00:32:21,993
Masz racj臋, zap艂ac臋 mu.
Tak b臋dzie najlepiej.
253
00:32:22,080 --> 00:32:26,995
- Czy bierzesz jakie艣 prochy?
- Nic uzale偶niaj膮cego.
254
00:32:27,120 --> 00:32:30,112
Chcia艂e艣 co艣 doda膰 od siebie?
255
00:32:31,080 --> 00:32:34,117
- Nie, nic.
- To dobrze. Ciesz臋 si臋.
256
00:32:36,120 --> 00:32:39,874
l to by艂a rozmowa nie na telefon?
257
00:32:41,960 --> 00:32:47,034
My艣la艂em, 偶e co艣 si臋 sta艂o,
a to tylko ten g贸wniarz. Cze艣膰.
258
00:33:24,120 --> 00:33:26,873
Polska!
259
00:33:28,120 --> 00:33:34,036
To jest najpi臋kniejszy dzie艅
w ich 偶yciu. Narodziny dziecka.
260
00:33:34,120 --> 00:33:39,911
Gdybym by艂 zn贸w m艂ody,
to nic bym nie robi艂, tylko dzieci.
261
00:33:40,000 --> 00:33:44,073
- Przecie偶 ty nie masz dzieci.
- l nie jestem m艂ody.
262
00:33:44,960 --> 00:33:48,953
Mo偶e dlatego wydaje mi si臋
to takie pi臋kne.
263
00:33:49,040 --> 00:33:51,952
Pi臋kna jest moja Agatka!
264
00:33:53,120 --> 00:33:58,956
- Faceci b臋d膮 za ni膮 szale膰.
- Zdrowie Agatki!
265
00:34:11,120 --> 00:34:17,070
- Najwa偶niejsze, 偶eby by艂a inteligentna.
- 呕eby by艂a warto艣ciowa.
266
00:34:17,920 --> 00:34:21,959
- 呕eby mia艂a klas臋!
- To ma zapewnione po Aldonie!
267
00:34:22,040 --> 00:34:25,077
Zdrowie Aldony! Zdrowie mamy!
268
00:34:34,040 --> 00:34:38,875
Wa偶ne, 偶eby by艂a dobrym cz艂owiekiem.
269
00:34:41,960 --> 00:34:47,876
- Lekarzem albo prawniczk膮.
- Jak ty wszystko pi臋knie m贸wisz.
270
00:34:50,120 --> 00:34:53,112
Wzruszy艂 si臋! Naprawd臋!
271
00:35:00,040 --> 00:35:03,999
Skopiowa艂em ci wszystko, o co pyta艂e艣.
272
00:35:04,080 --> 00:35:07,959
To on protegowa艂 Granda do Emersona.
273
00:35:08,040 --> 00:35:13,990
Wszystko 艣ciema. Policjanci,
kt贸rzy prowadzili 艣ledztwo...
274
00:35:14,080 --> 00:35:18,949
... w sprawie ch艂opaka,
kt贸ry spowodowa艂 wypadek...
275
00:35:19,040 --> 00:35:25,991
... wszyscy dostali powa偶ne awanse.
Jeden zosta艂 艣l膮skim wicewojew贸dzkim.
276
00:35:27,040 --> 00:35:33,957
Prokurator, kt贸ry prowadzi艂 spraw臋,
zosta艂 radc膮 handlowym w San Jose.
277
00:35:34,920 --> 00:35:41,951
Jest opiekunem kont kilku wa偶nych
ludzi. Dlaczego ma zosta膰 policjantk膮?
278
00:35:43,080 --> 00:35:47,870
- Bo ma badawcze spojrzenie!
- lnteligentne!
279
00:35:47,960 --> 00:35:53,034
- Ma badawcze spojrzenie?
- Co艣 si臋 dzieje na samej g贸rze.
280
00:35:53,120 --> 00:35:59,036
Widzia艂em w ''Wiadomo艣ciach''.
Genera艂 spotka艂 si臋 z premierem.
281
00:35:59,120 --> 00:36:02,874
Wi臋c zacz臋艂o si臋 odliczanie.
282
00:36:11,120 --> 00:36:14,032
Co si臋 sta艂o?
283
00:36:14,120 --> 00:36:16,998
Zdrowie Agatki!
284
00:36:18,120 --> 00:36:20,998
Jeszcze jeden!
285
00:36:30,080 --> 00:36:32,992
Wiecie co艣, czego nie wiem.
286
00:36:34,040 --> 00:36:37,999
Jego pytaj. Ja ju偶
nie jestem oficerem.
287
00:36:38,080 --> 00:36:42,073
- Co, Ry艣?
- Nie chcesz wiedzie膰.
288
00:36:43,080 --> 00:36:48,029
- M贸w do mnie po ludzku.
- Ja sam tego nie chc臋 wiedzie膰.
289
00:36:48,120 --> 00:36:51,874
- lle Agatka ma wzrostu? 5 7?
- 58.
290
00:36:51,960 --> 00:36:56,954
- Uczy艂em ci臋 tej roboty.
- Wiem. Bez ciebie by艂bym nikim.
291
00:36:57,040 --> 00:37:03,070
- Wzi膮艂em ci臋, bo by艂e艣 dobry.
- Dobrym to by艂em nauczycielem historii.
292
00:37:03,920 --> 00:37:08,038
- Wrobi艂e艣 mnie w policjanta.
- l co? Nie powiesz mi?
293
00:37:25,120 --> 00:37:31,912
Urodzi艂a mi si臋 c贸rka, rozumiesz?
Musicie gada膰 tylko o jednym?
294
00:37:35,080 --> 00:37:37,992
Bior臋 na pami膮tk臋.
295
00:37:42,120 --> 00:37:47,069
Jeste艣 nienormalny.
ld藕 si臋 leczy膰 razem z Kruszonem.
296
00:37:47,920 --> 00:37:50,070
Ju偶 jestem dla was nikim?
297
00:38:04,960 --> 00:38:08,873
Poszed艂? Obrazi艂 si臋? G艂upio wysz艂o.
298
00:38:08,960 --> 00:38:10,109
G艂upio.
299
00:38:16,160 --> 00:38:19,869
To ja pope艂ni艂em b艂膮d w sztuce.
300
00:38:20,080 --> 00:38:26,076
Czy mieli艣my jakikolwiek wp艂yw na to,
czy byli艣my tylko pionkami?
301
00:38:26,160 --> 00:38:29,869
Po co ci to wiedzie膰?
302
00:38:29,960 --> 00:38:36,877
Chc臋 wiedzie膰, czy Malwina zgin臋艂a
przeze mnie, czy przez swojego brata.
303
00:38:37,120 --> 00:38:40,908
Ona zgin臋艂a. Nie zmienisz tego.
304
00:38:46,920 --> 00:38:50,993
ld藕my z tym, co mamy.
Do genera艂a, do ministra.
305
00:38:51,080 --> 00:38:55,870
Genera艂a ju偶 nie ma.
Przeniesiony do rezerwy.
306
00:38:57,920 --> 00:39:01,959
- Wi臋c id藕my z tym do gazet.
- Nie mamy dowod贸w.
307
00:39:02,040 --> 00:39:08,957
- 1 00 milion贸w euro. To jest wiadomo艣膰.
- Rozmawiali艣cie sami. Nagra艂e艣 co艣?
308
00:39:09,040 --> 00:39:13,079
To jest wicepremier.
Nie podejrzewa艂em go.
309
00:39:17,000 --> 00:39:20,959
- A mo偶e to nie on tym kieruje?
- To jest on.
310
00:39:24,000 --> 00:39:27,037
A tam pod bankiem by艂 Matejewski.
311
00:39:28,120 --> 00:39:31,078
- Kto to jest?
- Nie pami臋tasz?
312
00:39:31,920 --> 00:39:35,913
Kolekcjoner broni. Przeprasza艂e艣 go.
313
00:39:37,920 --> 00:39:40,115
- Co tam robi艂?
- Jad艂 bagietk臋.
314
00:39:40,960 --> 00:39:44,032
- To przypadek.
- A mo偶e on tym kieruje?
315
00:39:45,000 --> 00:39:47,878
Mo偶e dzia艂aj膮 razem?
316
00:39:50,000 --> 00:39:51,991
Mo偶e.
317
00:39:53,080 --> 00:39:55,116
Polska!
318
00:40:00,920 --> 00:40:04,913
Spadamy. Moja c贸rka
ko艅czy jutro 2 dni.
319
00:40:16,080 --> 00:40:18,071
Czekaj.
320
00:40:20,040 --> 00:40:22,952
S艂yszysz? Deszcz.
321
00:40:24,080 --> 00:40:27,914
S艂yszysz, jak oddycha moja Agatka?
322
00:40:32,960 --> 00:40:37,875
- Dzisiaj zn贸w j膮 zobacz臋. Rozumiesz to?
- Tak!
323
00:40:38,000 --> 00:40:41,959
G贸wno rozumiesz.
Chcia艂by艣 to rozumie膰.
324
00:40:43,040 --> 00:40:46,112
Ale najpierw sam musisz to prze偶y膰.
325
00:40:50,120 --> 00:40:54,875
Bro艅 si臋! Pozna艂em nowy cios karate!
326
00:40:57,960 --> 00:41:03,034
Naprawd臋 skuteczny! Musisz by膰 szybki!
Bandyci nie 艣pi膮!
327
00:41:15,000 --> 00:41:16,991
Boj臋 si臋.
328
00:41:18,960 --> 00:41:21,076
Chc臋 i艣膰 na emerytur臋.
329
00:41:21,920 --> 00:41:24,070
Jak膮 emerytur臋?
330
00:41:26,920 --> 00:41:29,957
Mia艂e艣 czapk臋, jak przyszed艂e艣.
331
00:41:31,920 --> 00:41:37,995
Zam贸wi艂em taks贸wk臋, poczekajcie.
Wejd藕 do budki, nie zmokniesz.
332
00:43:01,040 --> 00:43:03,031
Krzysiek?
333
00:43:29,160 --> 00:43:32,869
Halo? Odbieraj!
334
00:43:38,000 --> 00:43:42,994
By艂 wypadek. R贸g Zakroczymskiej
i Nowomiejskiej.
335
00:43:45,960 --> 00:43:50,954
Kruszy艅ski. Chod藕 tu!
Podjed藕 w tej chwili!
336
00:43:59,040 --> 00:44:02,112
Uspok贸j si臋 ju偶. 呕yjesz, Krzysiu.
337
00:44:13,040 --> 00:44:16,112
Uspok贸j si臋. M贸w do mnie.
338
00:44:19,000 --> 00:44:22,072
M贸w o Aldonie. O Agatce.
339
00:44:43,080 --> 00:44:46,959
Spokojnie. Wszystko b臋dzie dobrze.
340
00:44:54,120 --> 00:44:57,999
Poczekaj. Zawo艂ajcie karetk臋!
341
00:45:11,040 --> 00:45:16,068
Ju偶 jest dobrze. Jedzie karetka.
M贸w do mnie. Krzysiek!
342
00:45:20,960 --> 00:45:23,918
Masz 偶y膰, rozkazuj臋 ci.
343
00:45:25,160 --> 00:45:28,072
To jest rozkaz, rozumiesz?
344
00:45:32,920 --> 00:45:35,070
To jest rozkaz!
345
00:45:38,960 --> 00:45:41,872
Masz 偶y膰. Prosz臋 ci臋.
346
00:45:49,040 --> 00:45:51,031
呕yj!
347
00:45:52,960 --> 00:45:55,918
B臋dziesz 偶y膰. Rozkazuj臋 ci!
348
00:46:28,040 --> 00:46:30,076
Ratuj go!
349
00:46:36,000 --> 00:46:39,072
Pan jest ranny? Zr贸b mu zastrzyk.
350
00:46:39,160 --> 00:46:42,914
To jest jego krew. On jest ranny.
351
00:46:43,160 --> 00:46:46,038
On nie 偶yje, rozumiesz?
352
00:46:46,960 --> 00:46:49,076
Kto nie 偶yje?
353
00:46:49,920 --> 00:46:53,037
St贸j spokojnie i czekaj na policj臋.
354
00:46:58,040 --> 00:47:00,918
Ja jestem policja!
355
00:47:01,160 --> 00:47:04,072
- Uspok贸j si臋!
- Wypierdalaj!
356
00:47:05,160 --> 00:47:07,913
Zostaw go.
357
00:47:48,040 --> 00:47:50,918
- Co z nim?
- Nie 偶yje.
358
00:49:07,920 --> 00:49:12,118
Nie, przegrzeje si臋.
Jedna podkoszulka wystarczy.
359
00:49:12,960 --> 00:49:18,034
Tylko do samochodu i do schod贸w,
偶eby si臋 nie przezi臋bi艂a.
360
00:49:18,120 --> 00:49:20,998
Nie przezi臋bi si臋.
361
00:49:23,920 --> 00:49:27,879
Mamusia tu jest.
Tatu艣 te偶 zaraz b臋dzie.
362
00:49:32,000 --> 00:49:36,994
Gdzie jest Krzysiek?
Tatu艣 ma s艂u偶b臋, jak zawsze, tak?
363
00:49:41,040 --> 00:49:45,909
- On nie ma s艂u偶by, Aldona.
- Kto tak si臋 posiusia艂?
364
00:49:47,040 --> 00:49:50,077
Czuj臋, 偶e jad臋 do domku.
365
00:49:56,120 --> 00:49:58,998
Krzysiek nie ma s艂u偶by.
366
00:50:03,960 --> 00:50:06,030
By艂 wypadek.
367
00:50:12,120 --> 00:50:15,908
Od kiedy on si臋 zajmuje wypadkami?
368
00:50:20,960 --> 00:50:23,076
To nie by艂 wypadek.
369
00:50:33,000 --> 00:50:35,878
A co to by艂o?
370
00:50:38,000 --> 00:50:42,915
Mia艂 odebra膰 swoje pierwsze
dziecko ze szpitala.
371
00:50:50,080 --> 00:50:53,959
Nie mog艂e艣 za niego wzi膮膰 tej roboty?
372
00:50:56,040 --> 00:50:59,919
Nie. Nie m贸g艂.
373
00:51:16,120 --> 00:51:18,953
To Ry艣 mia艂 wypadek.
374
00:51:21,920 --> 00:51:24,957
Co on m贸wi? To nieprawda.
375
00:51:26,960 --> 00:51:29,110
Powiedz, 偶e to nieprawda.
376
00:51:34,000 --> 00:51:36,912
Panowie, wyjd藕cie.29543
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.