Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
WEZWAĆ POŁOŻNĄ
/Noworodki zawsze są piękne.
/Na ich widok serca /zaczynają śpiewać,
/bo nawet najzwyklejsza twarzyczka / oznacza życie pełne obietnic.
/Lecz ja zawsze widziałam piękno /również w starych twarzach.
/Światło bijące poprzez kości,
/cenne, nawet kiedy migocze,
/drży i przygasa, /zbliżając się do kresu.
"Pan jest naszym opiekunem..."
Gdzie jest Siostra Monica Joan?
"Pan jest naszym obrońcą..."
Zero spokoju dla niegodziwych.
Nonnatus House, mówi położna.
Która?
/Cóż, nie twoja dziewczyna!
Czyżbyś nie spał całą noc, dręczony wizją jej urokliwej postaci?
Nie...
Byłem na patrolu i natknąłem się na coś...
...raczej niepokojącego.
/Jest tam Siostra Julienne?
Siostra Julienne jest na spotkaniu, Siostra Bernadette chwilowo nami zarządza.
Siostro...
Siostro!
Gdzie posterunkowy ją znalazł?
W dole na molo.
Strasznie wieje, a ona ma bose stopy.
Biedactwo!
Biegnij do środka i przygotuj termofor.
I herbatę!
Piłam już herbatę, która była całkiem akceptowalna.
W odróżnieniu od tego.
Nadal cuchnie potem
i silną nutą zwróconego piwa.
Wydaje się być rozkojarzona.
Dziękujemy za przyprowadzenie jej.
Nie ma sprawy, martwiłem się tylko...
Siostro!
Jezus...
...obmył stopy swoim uczniom.
Z tym, że oni raczej nie szwendali się po całym Poplar,
depcząc po psim łajnie, oleju silnikowym i jeszcze gorszych rzeczach!
Nie podoba mi się ten dźwięk.
Zadzwonię po dr Turnera.
Dlaczego wyszła w takim stroju?
Kochamy Siostrę Monicę Joan, doktorze, i zrobimy dla niej wszystko, co możemy,
ale nie będziemy przecież zamykać jej w pokoju.
Poza tym, prawdą jest, że...
...nie wiemy, czy ona cierpi na demencję, czy jest po prostu szalenie ekscentryczna.
Rozumiem.
Na temat demencji starczej napisano tyle medycznych traktatów,
że nie wcisnęłoby się pomiędzy nie szpilki,
lecz ja trzymam się jednej niezmiennej zasady:
jeśli sprowadza ich do domu policjant, ubranych w nocną koszulę,
to znaczy, że ją mają.
Jak na razie, naszym głównym zmartwieniem jest zapalenie płuc.
Przyjaciel starych ludzi.
Jeśli są na to gotowi, zabiera ich łagodnie.
Możemy spróbować penicyliny,
ale jeśli ona ma jakąś rodzinę, myślę, że należy po nią posłać.
Rodzina wyrzekła się jej, kiedy złożyła śluby.
Głowę naszego zakonu, Matkę Jesu Emmanuel, można uznać za jej najbliższą krewną.
Zawiadomię ją od razu.
Nie chcę żadnej zgniłej materii w moich żyłach!
Jeśli nie przyjmiesz tej penicyliny,
sama staniesz się zgniłą materią!
Widzę, że chcesz mnie przekonać swoją błyskotliwością.
Próbujesz przywołać pierdnięcie?
Nie, Siostro, modlę się o siłę.
Wszyscy o nią pytają.
A jedna pani zostawiła te róże.
Róże.
Na jej trumnie będą leżały róże, jeśli nie zgodzi się leczyć.
Jeśli Matka Jesu się o tym dowie, będzie oburzona.
Matka Jesu przyniesie jej miłość i prawdopodobnie słowa pożegnania.
Nie zamierzamy utracić Siostry Moniki Joan!
Ona przyjmie tę penicylinę, nawet, gdybyśmy miały przy tym zginąć!
Przypuszczam, że myślisz, iż cierpię na mroczny upadek ducha, Matko Jesu.
Duchowy kryzys.
Nie, moja droga.
Myślę, że jesteś chora i potrzebujesz silnych leków.
Twój duch wydaje mi się raczej odporny.
Tęsknię za moją matką.
Nigdy nie sądziłam, że będę na stare lata...
...gdyż za młodu potraktowała mnie bardzo surowo.
Myślę, że to okrutne, że nadal mi jej brakuje.
Wszystko to można uleczyć.
Poprawi się Siostrze.
Penicylina to cudowny lek.
Penicylina nie zmieni świata.
Nostradamus nic o tym nie mówi.
A Nostradamus był aptekarzem.
/"Tylko dla Ciebie"
/"Moje kochanie"
/"Myliłem się"
/"Starając się"
/"Kochać Cię!"
/"Dobrze wiem"
/"Że ma miłość"
/"Była tylko"
/"Dla Ciebie"
/"Tylko dla Ciebie..."
Siostro Browne, jest do ciebie list.
I jeden dla siostry Lee.
Siostro Monico Joan...
Wróciłaś do nas.
Ćwiartki są w jednej linii, Księżyc jest razem z Wenus.
Wszyscy jesteśmy dokładnie tam, gdzie powinniśmy.
To od mojej matki.
Jest w drodze do Londynu z Madery.
Lepiej nie mówić Siostrze Monice Joan.
Może pomyśleć, że będzie ciasto.
Matka przybywa tylko dwa razy do roku dopasować suknie.
I chce odwiedzić mnie, tu w Nonnatus House.
Jak miło. Zaproś ją na herbatę.
Rozwiniemy dla niej czerwony dywan.
Dlaczego nie spotkasz się z matką na West Endzie?
Mogłybyście wybrać się do Fortnum i zamówić te ich niebiańskie lody w rożkach.
Wygląda na to, że planuje zrobić inspekcję.
Myślę, że może doszły ją słuchy o wielkim romansie.
Możliwe.
No dobrze.
Do mojego ostatniego listu dodałam P.S. brzmiące: "Umawiam się z facetem".
I w nawiasie:
"w mundurze".
- Ty kusicielko! - Nie mogłam się oprzeć.
Czekała na tę wiadomość całe swoje życie.
Zapomniałam, list do ciebie.
/"Droga Jenny...
/"Dlaczego zdecydowałem się / zadzwonić do Ciebie tamtego dnia?
/"Tego jednego dnia spośród wszystkich, /od kiedy się nie widujemy?"
/"Czemu miałbym nie dzwonić, /skoro wzajemnie się uszczęśliwiamy?"
/"Byliśmy bardzo ostrożni, Jenny,"
/"lecz złamaliśmy dwa serca / by ocalić jedno."
/"Ta cisza trwa tak długo."
/"Nie pozwól, by trwała wiecznie."
/"Tak bardzo chciałbym Cię zobaczyć."
/"Z wyrazami miłości,"
/"Gerald."
Tak lepiej.
/Catherine Powell?
Plecy nie dają mi żyć.
Nie chcę tego mówić,
ale myślę, że buty na płaskim obcasie byłyby nieco wygodniejsze.
Wysokie obcasy to mój znak rozpoznawczy.
Pierwsze, co mój facet we mnie zauważył, to były moje różowe szpilki.
No i pewnie moje nogi.
To pani pierwsza wizyta.
A pani lekarz mieszka... w Hull.
Dopiero wczoraj przyjechałam do Londynu.
Mój facet to trochę leniwiec, jeśli chodzi o pisanie listów,
więc pomyślałam, że po prostu się zjawię i zrobię mu niespodziankę.
I udało się?
Cóż, nie zastałam go.
Pewnie jest na morzu.
Nie.
Jeszcze nie mam obrączki, ale to się z pewnością zmieni, kiedy wróci do domu.
A gdzie się pani teraz zatrzymała?
W jego mieszkaniu. Sama się wpuściłam.
Czy to długo potrwa? Chciałabym być w domu, kiedy wróci.
Niedługo.
Musimy zebrać wszystkie szczegóły i zapisać panią w rejestrze.
Będziemy przychodzić z wizytami do czasu rozwiązania.
Sprawdzimy warunki mieszkaniowe.
Po co?
Będzie pani rodzić w domu.
Chciałabym też panią zbadać.
I upewnić się, czy zgadza się termin.
To siódmy miesiąc, drugi tydzień co do joty.
Z tego, co widzę, wydaje mi się, że jednak trochę więcej.
Poznałam Billy'ego na moich urodzinach, a miałam je siedem miesięcy, dwa tygodnie temu.
Przepraszam, ale naprawdę się śpieszę...
/Cofnąć się, dajcie jej powietrza!
Jenny, masz chwilę? Mamy zemdlałą.
Za minutę wracam.
Dobrze, proszę po prostu leżeć.
/Proszę oddychać.
Wdychamy przez nos, wydychamy przez usta.
Ciąża!
Trzeba mieć wytrzymałość atlety.
Przyniosę wody.
Siostro!
Słyszałam, że Siostra chorowała.
Cieszę się, że znów Siostra wychodzi.
Skusi się Siostra na jedno?
Na mój koszt, proszę sobie wybrać.
Jakaś ty uprzejma.
Nie ścierpię, by moje blade czoło całowały wilcze jagody.
Ani rubinowe grona Prozerpiny.
Poproszę funt tych gruszek.
Z przyjemnością.
Krypta Wszystkich Świętych, Nalot Majowy, 1941.
Dziewczynka, urodzona w momencie ogłoszenia końca zagrożenia.
Siostra pamięta.
Tak.
Gdybyś mogła dostarczyć to do Nonnatus House, byłabym bardzo wdzięczna.
To, co zwykle, Madam. Ćwiartka trąbika.
Świetnie. Już stąd czuję ocet.
Skusisz się na kęs węgorza w galaretce?
Nie, dzięki.
Za bardzo przypomina łososia w auszpiku.
Dość się tego najadłam w czasach mojego debiutu.
Powinniśmy przyprowadzić tu twoją mamę.
Po moim rozciągniętym trupie!
Herbata w najlepszych filiżankach, w towarzystwie zakonnic, i na tym koniec.
Czekam na to z niecierpliwością.
Ja nie.
Poznałaś moich rodziców, daliśmy sobie radę.
Czy psia łapa ma się już lepiej?
On pcha się ludziom pod nogi. To nie była twoja wina.
Matka przyjeżdża w środę.
Będziesz musiał poprosić o wolne, a przecież starasz się o awans.
Chcę poznać twoją matkę, Camillo.
Kocham cię i chcę, żeby o tym wiedziała.
Powiedziałeś to pierwszy raz.
To nie znaczy, że wcześniej tak nie myślałem.
Jesteśmy na służbie.
A kto patrzy?
Sprzedawca trąbików.
/"Och, hot diggity, dog ziggity , bum!" /("Hot diggity" - Perry Como)
/"To, co robisz ze mną"
/"Jest dla mnie tak nowe"
/"To, co robisz ze mną"
/"Och, hot diggity, /dog ziggity, bum!"
/"To, co robisz ze mną"
/"Kiedy trzymasz mnie mocno!"
/"Nie śniło mi się, /że można całować w ten sposób"
/"W tak rozkoszny sposób"
/"Cóż za pocałunek"
/"Cóż za cudowne uczucie"
/"Powiedz, gdzie byłaś / całe moje życie"
/"Och, hot diggity, /dog ziggity, bum!"
/"To, co robisz ze mną"
/"Jest dla mnie tak nowe"
/"To, co robisz ze mną..."
Powinnaś dać na wierzch lukrowane wiśnie, żeby wyglądały na skończone.
Nie, lukrowane wiśnie są w złym guście.
Fred, proszę.
Co ty u licha wyprawiasz?
Nie można nadziać bezy kremem i zostawić, żeby stały.
Pani B zostawiła mi gotowe elementy.
Zaoferowałem pomoc w przygotowaniach, ale zostałem wzgardzony.
Ja to skończę.
Weź kanapki i idź usiąść z Peterem.
- Już przyszedł? - Tak, wpuściłam go.
Jak wygląda?
Spokojniej niż ty.
Jestem zupełnie spokojna!
Witaj, mamo.
Camillo, moja droga.
Zdaje się, że niedawno przeniosła się pani na Maderę,
Lady Fortescue-Cholmondely-Browne.
Nie ma potrzeby tak oficjalnie, Siostro.
Lady Browne wystarczy.
Na pewno cieszy panią słońce, po pobycie w Indiach.
Daję pogodzie sześć na dziesięć punktów.
Oczywiście, administracja jest portugalska, co...
Sir Rex i ja znajdujemy raczej dokuczliwym.
Kanapkę, mamo? Są z łososiem.
Wędzonym?
- Konserwowym. - Nie.
Odniosłam wrażenie, że jest pan w siłach zbrojnych.
Teraz Camilla mówi mi, że jest pan w istocie posterunkowym.
Zgadza się.
W przyszłym roku zdaje egzamin na sierżanta.
Posterunkowy Noakes ostatnio opowiadał mi,
że musi przestudiować każdy poszczególny aspekt prawa,
od przekroczeń drogowych do przestępstw wobec ludzi.
Studiowałem Ustawę o Zakładach i Hazardzie,
Ustawę o Koncesjach,
oraz o Prostytucji.
Miejmy nadzieję, że teoria jest smakowitsza od praktyki.
...z czegokolwiek jest to wykonane!
To kremplina.
To nie może ci wystarczać.
Noszę to tylko do kościoła.
Nie mówię o kostiumie i dobrze o tym wiesz.
Jaką przyjemność ci to daje?
Posłałaś mnie do Roedean. /(szkoła żeńska w Sussex)
Nasze motto brzmiało: "Szanuj to, co wartościowe".
Kiedy pomagam rodzić się dzieciom, robię właśnie to.
Kogo dokładnie określasz, jako wartościowych, Camillo?
Tych tam ludzi?
Tego policjanta na dole?
Istnieją całe upadłe kraje, potrzebujące szacunku dla ich wartości.
Afryka, Malaya,
koszmar Indii.
Wolałabym, byś była misjonarką, niż żyła w ten sposób,
i umawiała się z takim człowiekiem!
Przynajmniej wówczas nasi przyjaciele potrafiliby to pojąć, kiedy im powiemy.
Nadal byłabyś starą panną, ale...
...robiłabyś coś dobrego.
I nie nosiłabyś krempliny!
- Rozmawiałam z moją matką. - Poszło całkiem nieźle.
Peter, to było straszne.
Zalecałem się kiedyś do pewnej dziewczyny, Enid, co miała szansę zostać modelką.
Pewnego dnia, kiedy jechaliśmy autobusem,
powiedziała do mnie:
"Podoba ci się, co zrobiłam z moimi brwiami?"
Peter...
I to był koniec.
Zerwałem z nią.
Zakochałem się w tobie, kiedy zobaczyłem cię
jadącą rowerem Leyland Street o szóstej nad ranem.
Byłaś taka skupiona.
I zmęczona.
Nie śmiej się ze mnie.
Nie śmieję się.
Naprawdę nie ułatwiasz sprawy facetowi, kiedy chce okazać swoje uczucia.
Może ich nie chcę.
Od tygodni zadręczam się w myślach:
czy powinienem powiedzieć, poprosić, czy powinienem paść na kolana i cię błagać?
Co masz na myśli: na kolana?
Na jedno kolano.
W ogóle nie chcę, żebyś to mówił.
Dlaczego?
Ponieważ sprawiasz, że czuję się niezręcznie.
Dlaczego?
Ponieważ prawie zawsze tak się czuję.
A nie czułam się tak tylko przy tobie.
To było w tym wszystkim najdziwniejsze.
Czułam się mała.
I we właściwym miejscu i bez ryzyka, że zaraz połamię coś cennego.
Ale teraz, zupełnie nagle, już tego nie czuję.
Myślę, że będzie lepiej dla nas obojga, jeśli przestaniemy się spotykać.
Żegnaj, Peter.
Było naprawdę cudownie...
Zerwała z nim. Wiedziałam, że coś się szykuje.
Ale dlaczego?
To wpływ jej nieszczęsnej matki.
To spotkanie przy herbacie była okropne do oglądania.
Chummy się po prostu przed nią rozsypała.
Wiesz, Cynthio, niektórzy ludzie przejmują się tym, co myślą ich rodzice.
Kochanie, ona jest dorosłą kobietą, a nie uczennicą.
Nie mam jej za złe, że się przejmuje.
Mam jej za złe, że dała się zastraszyć.
I że uciekła od tego, co czyni ją szczęśliwą.
/Halo? Silsden 359.
/Halo?
Przepraszam, zły numer.
Ty w stroju pingwina!
Wystarczyłoby proste: przepraszam.
A ty mogłabyś oddać mi tę łyżeczkę, co ją schowałaś w swoim fartuchu.
Fartuchu? Nie mam na sobie tego typu odzienia.
Widać, nie udało ci się zwędzić go po drodze.
Naprawdę ordynarne z was indywidua.
A ty jesteś złodziejską, starą dewotką!
/W głowie się nie mieści!
Co za niezwykle zręczna dłoń!
Dziękuję.
Mam tego dosyć.
/To nie był pojedynczy przypadek.
Sprzedawca jabłek, pan Sidney Crumb,
bliskim znany jako Cakey,
połączył siły z kilkoma innymi sprzedawcami w tej samej skardze.
Stawili się przed moim biurkiem w formie delegacji.
Wszyscy oni są przekonani, że Siostra Monica Rose jest...
Joan, sir.
Siostra Monica Joan.
...jest im znana jako, cytuję:
"zwinne palce"
i ma nawyk kradzieży drobnych przedmiotów z ich stoisk.
To jest poważne oskarżenie, sierżancie.
Musi zostać udowodnione bądź obalone.
Zaprowadzę panów na piętro.
Siostro Lee, zostaniesz tutaj z Siostrą Monicą Joan?
Oczywiście.
Mogą panowie poszukać w jej pokoju skradzionych rzeczy.
Oczywiście, jeśli Siostra Monica Joan wyrazi zgodę.
Chcesz coś powiedzieć sierżantowi, Siostro?
Tak.
Gówienko. /: )
/Pięć par bardzo modnych /nylonowych pończoch,
/trzy podstawki na jajka, jeden korkociąg, /gwizdek, jedenaście łyżeczek do herbaty,
/peruka - blond,
porcelanowy drozd, pudełko męskich chusteczek,
kilka kolorowych wstążek...
zielonożółty pasek do podwiązki,
metalowa półka i pudełko pastylek Steradent.
Jak być może wiecie, Siostra Monica Jones nie nosi protezy.
Obawiam się, że kradnie już od dłuższego czasu.
To przez jej wiek. Ona nie wie, co robi.
Jest przebiegła jak lis, zawsze taka była.
To policja wierzy w bajki, jeśli myśli, że ona robi to rozmyślnie.
Przez połowę czasu fruwa z wróżkami.
A przez drugą jest tak samo przytomna jak ty czy ja.
Dr Turner będzie ręczył za jej zdrowie mentalne,
bądź jego brak, na rozprawie sądowej.
Jeśli jej nie wybroni,
Siostra poniesie karę prawną.
/Sprawa została oddana /do Londyńskiego Sądu Karnego.
/Mieliśmy złudną nadzieję, /że kradzieże były na tyle drobne,
/że sprawa nie trafi przed sąd.
/Podejrzana przebywała na wolności.
/Skupienie jej umysłu /zdawało się chwiejne
/i nieprzewidywalne jak pogoda.
/"Chwała Ojcu i Synowi Jego..."
/Ale wszyscy czuliśmy się dziwnie /- rozdrażnieni i cierpiący.
/I nic nie było tak, /jak powinno w Nonnatus House.
Zabieraj nogi, ty mały łobuziaku!
Dziękuję.
Jeszcze trochę tego brykania, a każę ci czekać, aż twój ojciec wróci do domu.
Nonnatus House, mówi siostra Lee.
/Jenny?
/Jenny?
Tu siostra Lee, tak...
Dzwoniłaś do mnie.
Moja kochana, kochana dziewczyno.
Nie powinnam była.
Nadal jesteś żonaty.
/Zawsze będę nadal żonaty.
Wiem.
Jeśli zechcesz się ze mną zobaczyć, napiszesz?
Tak.
Siostro Lee.
W porządku?
Przyłączysz się do naszych ręcznych robótek?
Wejdź i zdradź swe zamiary.
Siostra Julienne zaprasza Siostrę na dół.
Pomyślała, że może zechce Siostra zabrać swoje lalki.
Zawiesiłam wszelką pracę nad moimi lalkami.
Mam do przebadania problemy natury ezoterycznej.
Te łuki są paralelą, gdzie ludzie i anioły...
...oraz bestie...
...i inni...
Nie powinnaś ze mnie drwić,
gdyż sama wiem, że brak w tym sensu.
Siostro...
Podam Siostrze chusteczkę do otarcia oczu.
Moje chusteczki... zostały wydane policji!
Siostra Julienne...
...zabrała je!
Zabrała wszystko!
Włącznie...
...z moimi wstążkami!
I moim porcelanowym drozdem!
A ja potrzebuję ich wszystkich!
Siostro Monico Joan...
Zamknij tę szufladę!
Nie masz prawa szperać w moich rzeczach!
Te rzeczy nie należą do Siostry.
Czy ty nie masz żadnych sekretów?
Nic cennego, o czym wolałabyś nie mówić?
Wobec mnie nie toczy się śledztwo policji.
Siostra może trafić do więzienia.
To jest cenna biżuteria,
a Siostra Julienne opierała całą nadzieję,
na fakcie, że skradzione rzeczy to tylko tanie śmieci.
Dlaczego ja to robię?
Czy to Szatan mnie kusi?
Czy jestem chora?
Nie wiem.
Zawsze tyle wiedziałam...
...a teraz nie znam samej siebie.
Ani nie wiem, co zrobię za chwilę.
/Musiała przenosić te rzeczy, / chować jej w różnych miejscach.
Pomyślałam, że jeśli zabiorę ten naszyjnik, pierścionek i bransoletkę,
uda mi się ukryć je tak, żeby nikt ich nigdy nie znalazł.
Nadal bym to zrobiła, gdybym wiedziała, gdzie są.
Wówczas stałabyś się współwinną!
Czemu u licha ta cherry smakuje jak pasta do zębów?
Bo pijemy z kubków do płukania.
Zamknij oczy i udawaj, że to likier miętowy.
Patrzcie!
Trafiłam do więzienia!
Witaj, Siostro Monico Joan!
To nie jest śmieszne, Trixie!
To już nie są tylko drobiazgi z targu.
Tam był naszyjnik z pereł, pierścionek, szykowna bransoletka.
A to przebiegła stara lisica! Pewnie handlowała łupem w Ogrodach Hatton.
Ostatnim razem wróciła do domu taksówką.
Widziałam, jak Siostra Bernadette płaciła drobniakami.
Cynthia,
upiłaś się.
Zjedź trochę puddingu chlebowego.
Martwię się o nią, to wszystko.
Wiesz co, Jenny?
Wszyscy martwimy się o Siostrę Monicę Joan, a ona już siedzi po pachy w bagnie.
Nie trzeba jej, żebyś jeszcze pogarszała sprawę, mówiąc, że być może widziałaś coś w jej pokoju,
albo, że może gdzieś to ukryła,
albo, że od zawsze coś ci się zwidywało.
Mówisz, że powinnam kłamać?
Mówię, że powinnaś trzymać buzię na kłódkę.
Widziałam posterunkowego Noakesa, kiedy jechałam koło szop z bananami.
Miał naprawdę grobową minę.
Każda glina to skryty romantyk.
Właśnie to ciągnie ich do służby.
Czy mogłybyśmy nie podejmować kolejnej dyskusji na temat prywatnego życia siostry Browne?
Wolałabyś porozmawiać o czymś innym?
Wolałabym, by wszyscy skupili się na swoich robótkach.
Wygląda na to, że wszyscy jesteśmy rozdrażnieni.
A powód tego jest, naturalnie, zupełnie oczywisty.
Saturn jest znów w odwrocie.
Ten ma dziurę w kroku!
Muszę to zacerować czerwoną włóczką.
Siostro Monico Joan?
Byłabyś tak uprzejma podać mi swoją siatkę z robótkami?
Przepraszam...
...ale szydełkuję.
Nie mam najmniejszego pojęcia, skąd to się wzięło.
Możemy już ruszać, posterunkowy?
Tak, sir.
Ta biżuteria warta jest tysiące funtów.
Ona nie może ręczyć za to, skąd pochodzą,
a policja sprawdza złodziei w całym Londynie.
Obawiałam się tego, dlatego właśnie Siostrze nie powiedziałam.
Od jak dawna wiedziałaś?
Od trzech dni.
Mogłaś zostać oskarżona.
To mógł być koniec twojej pielęgniarskiej kariery.
Wiem, zrobiłam to, ponieważ...
Ani się waż powiedzieć, że ją kochasz!
Nieuczciwość to nieuczciwość, siostro Lee.
Właśnie uczyniłaś sprawę o wiele gorszą.
A miłość to żadna wymówka.
Zbesztali cię?
Do cna.
Naprawdę masz słabość do naszej starej nietoperzycy, prawda?
Siostra Monica Joan...
Podziwiam ją.
I ona jest samotna.
To jest samotne życie.
Ale przynajmniej spokojne.
Reguły i tym podobne.
Nie trzeba stawać przed tymi wszystkimi wyborami.
Chummy, chyba nie myślisz o przyjęciu święceń?
Byłoby to jakieś rozwiązanie.
To nie byłoby rozwiązanie, tylko kryjówka.
Ja przybyłam tutaj, żeby ukryć się przed romansem.
Przed moimi uczuciami do mężczyzny, którego nie mogłam mieć.
I przed niczym nie udało mi się uciec.
Trzymaj.
Magiczna chusteczka.
Może nie zadziałać.
Nie zadziałała na mnie.
Możesz mieć Petera, Chummy.
Nic i nikt nie stoi ci na drodze.
Właśnie, że stoi.
/Pozwana, pani Antonia Cavill, znana jako Siostra Monica Joan
z Zakonu Św. Raymonda Nonnatusa, została oskarżona o kradzież.
Sąd na podstawie zeznań świadków zgadza się jednomyślnie,
że jest to sprawa oparta na domniemaniu faktycznym i wymaga wyjaśnień ze strony oskarżonej.
Może pan kontynuować.
Doktorze Turner, jest pan lekarzem ogólnym oskarżonej,
proszę nam więc przedstawić pańską opinię o stanie jej zdrowia?
Z pewnością, nie jest już tak silna, jak kiedyś.
Bzdury!
Pozbyłam się zapalenia płuc w pięć dni!
On nie mówi do ciebie.
Czy to prawda, doktorze?
Bardzo dobrze zareagowała na penicylinę,
lecz jej mentalność znajduje się w delikatnym stanie już od kilku miesięcy.
Brednie!
Ten sąd powinien ustalić, sir,
czy doktor przepisałby mi penicylinę,
gdybym ja, pacjentka, była mentalnie osłabiona?
W istocie, czy przepisałby penicylinę,
gdyby wiedział, że wyleczona będę mogła dokonywać kradzieży?
Z całym szacunkiem, madam, dr Turner nie jest oskarżony o wyleczenie pani z zapalenia płuc,
to pani oskarżona jest o drobną kradzież.
W szczególności pierścionka z szafirem, naszyjnika z pereł i diamentowej bransoletki.
Wcześniej mówił pan o domniemaniu.
Powinien być pan dokładny, mój człowieku, i nie mylić terminów!
Jeśli mogę przerwać, Siostro...
Kim jest ta osoba?
To twój obrońca, pan Briggs.
Nie jest za dobry.
Doktorze, czy w pańskiej opinii podsądna rozumie, o co jest oskarżona?
Nie.
Uważam, że nie rozumie.
Chciałabym złożyć oświadczenie.
Siadaj i czekaj na swoją kolej!
Spokój w sądzie!
My czekamy na swoją kolej, a to my jesteśmy poszkodowanymi!
Siostro...
Pozwól panu Briggsowi mówić w twoim imieniu.
Nikt nie powinien ośmielać się mówić w cudzym imieniu.
Wszelki osąd pochodzi od Boga.
I wszyscy staniemy nadzy i samotni przed Jego tronem!
Siostro Monico Joan,
czy rozumie Siostra naturę oskarżenia, wobec którego tu stoi?
Dziękuje za to pytanie, sir.
Tak.
Rozumiem.
Sąd odracza sprawę do jutra rana.
Te są świeże, prosto z pralni, Siostro.
Dobrze.
Nie puszczę jej do sądu z plamami sosu na szkaplerzu.
Umysły takie jak mój działają w ten sposób, że czasem fragmenty informacji się rekonstruują,
podobnie jak odłamki zbitego lustra, które zostaje sklejone w całość.
Horlicks i do łóżka.
Mam powyżej uszu tego całego mielenia językiem!
Wiem już, skąd pochodzi biżuteria.
To nie nic wspólnego z młynkiem.
Musicie pomówić z Matką Jesu, i to szybko.
Ja odbiorę, mam pierwszy dyżur.
Byle szybko!
Nonnatus House, mówi położna.
/Halo?
/Myślę, że nadszedł mój czas. /Nie wiem, co robić.
Imię i nazwisko proszę?
/Cathy, Cathy Powell.
Pani Powell? Cathy?
Czy jest z tobą ktokolwiek?
Mam tu Catherine Powell, ale brak adresu, a jej lekarz ogólny mieszka w Hull.
Tak, to ja.
Batten Buildings...
/Druga przystań.
/Na drzwiach namalowane jest 5.
Cathy, posłuchaj mnie.
Wróć do domu, a ja będę przy tobie za...
/...mniej niż 15 minut.
Proszę się śpieszyć!
Lepiej wezmę paczkę rodzącej.
- Cały twój. - Dzięki.
Nikt nie odbiera.
Obawiałam się, że tak będzie teraz, kiedy nastała cisza.
Więc będziemy musiały iść do Chichester i dotrzeć tam przed zmierzchem,
żeby pomówić z Matką Jesu.
Ona jest naszą ostatnią nadzieją.
Zaczynam modlić się o samochód.
Mogę załatwić nam samochód.
Och, nie, paczka rodzącej!
Cholera jasna!
Cathy?
Zawsze dotrzymuję obietnic.
On ma namalowany na masce tytuł nieprzystojnej powieści!
Matka Jesu nie zauważy, jak już wsiądzie.
Bak jest pełen w trzech-czwartych, więc powinno wystarczyć na całą drogę.
Jimmy, mamy u ciebie dług.
Zrobiłbym wszystko dla Jenny, Siostro.
Potrzebujesz przyzwoitki?
Będziemy zupełnie bezpieczni, prawda, Jimmy?
Nie traćcie czasu. Sąd zbiera się o 9-tej rano.
Pomocy!
Chyba się zmoczyłam!
Spokojnie, odeszły ci tylko wody.
Nie da się włączyć światła.
Nie ma prądu.
Zdaje się, że wyłączyli w całym bloku.
W szufladzie komody są jakieś świece.
Doskonale.
Wyskocz z tej mokrej bielizny,
połóż się na plecach, nogi rozłożone,
kolana do góry i na zewnątrz.
Zadaje się, że mieszkanie jest trochę w proszku.
Być może, nie całkiem gotowe na dziecko.
Przepraszam, to musi wyglądać raczej dziwnie.
Nie tak bardzo.
Myśli siostra, że w jaki sposób zaszłam w ciążę?
Zamierzam cię zbadać.
A potem skoczyć na dół do telefonu.
Myślę, że może będzie potrzebny ambulans.
Chce wyjść!
Zmieniłam zdanie.
Zostajemy tutaj.
Masz przygotowaną kołyskę albo jakiś kocyk dla dziecka?
Nie.
- Trochę goręcej wody? - Nie.
- Zimnej? - Nie, nie!
Bez obaw.
Oddychaj dla główki.
Oddychaj, oddychaj...
Doskonale.
Główka jest na zewnątrz.
Wraz z następnym skurczem dziecko się urodzi.
Postawiłabym dziesięć szylingów na to, że to będzie olbrzym.
Właśnie tak...
Właśnie tak!
Dobrze, że nie lubię się zakładać.
Drobny z niego maluszek.
Jego tata, Billy, jest wielki jak cholerny blok z cegły.
Ma bary, jakich nigdy nie widziałam.
Doker?
Żeglarz.
W jego ramionach czułam się mała,
jakby to zawsze było moje miejsce.
Ma jego usta.
Co siostra robi?
Czekam na łożysko.
To nie najmilsza sprawa, zostaw ją mnie.
Czy to powinno boleć?!
Nie aż tak.
To kolejne dziecko.
/Wszystkie okna i drzwi zamknięte.
Most zwodzony całkiem podniesiony.
To trochę tak, jak z nami.
A przynajmniej z tobą.
Jimmy...
Przejechałeś całą tę drogę...
Byłeś taki miły.
Nigdy nie byłem niemiły.
Jaki miałoby to sens?
Dobrze...
Dobra robota!
Gratulacje.
To kolejny chłopczyk, tak samo, jak poprzednio.
Bliźnięta...
To nic osobliwego.
Gratulacje.
To była ostatnia świeca.
Bez obaw. Wszystko będzie dobrze.
Przeklęte ustrojstwo!
Już wracam!
Boli... bardzo boli!
To tylko łożysko, które szykuje się do wyjścia.
Może być jedno albo dwa, w zależności od tego, czy dzieci są albo nie są identyczne.
Trojaczki.
Delikatnie przyj.
Oddychaj...
Umieram! Nie dam rady!
Wcale nie.
Damy radę!
- Nie mogę! - Gotowa?
Wychodzi! Jeszcze raz mocno przyj.
Dobrze!
Dobra robota!
To kolejny chłopiec.
Nie mam, w co go owinąć.
Coś wykombinujemy.
Spędziłam z Billy'm najszczęśliwszą noc w moim życiu.
Kiedy dorastałam, brakowało mi wszystkiego,
ale z nim było tak, jakby moje życie występowało z brzegów.
Chwyciłam się miłości obiema rękami.
Wykorzystałam swoją szansę.
To była najlepsza i najdzielniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłam.
On dał mi ich.
Nigdy go nie opuszczę.
Przykro mi, że cię skrzywdziłam, Jimmy.
Dam sobie z tym radę.
Mam nadzieję.
- Dobra robota. - Dziękuję.
Zasłużyłaś na porządny odpoczynek.
Oddaję się w ręce władzy.
Jestem winna zbrodni tchórzostwa...
...i obrabowania dwojga ludzi z czegoś, co mogło ich uczynić bardzo szczęśliwymi.
Uznałam, że pora być dzielnym.
Rozumiem.
Mam nadzieję.
Ponieważ pod tym płaszczem...
...jestem praktycznie naga.
Kocham cię.
LONDYŃSKI TRYBUNAŁ KARNY
Proszę wstać!
Wstań, Siostro.
Matko Jose, szybciej, już dziesięć po 9-tej.
/Kiedy zakonnica składa / swoje ostatnie śluby,
/cała jej własność trafia na ręce Zakonu.
/W niektórych Zakonach / jest to nieodwołalne,
ale nie w naszym.
My jedynie przechowujemy własności Sióstr przez okres ich życia,
lub przez czas, który z nami pozostają.
Siostra Monica Joan złożyła swoje ostatnie śluby w 1904 roku.
Było coś...
...nietypowego we własności należącej do oskarżonej, prawda?
Siostra Monica Joan przybyła bez pieniędzy.
Najwyraźniej sprzeciwiła się woli rodziny i została przez nią odtrącona.
Jednak jej matka, która była niestabilna mentalnie, zostawiła Siostrze spadek,
przekazany na ręce Zakonu w 1927 roku.
Czy może Siostra powiedzieć Sądowi, co było tym spadkiem?
Jeden pierścionek z szafirem,
jeden naszyjnik z pereł,
jedna diamentowa bransoletka.
Wszystko to zostało złożone w naszym banku i zapomniane.
Nawet, jak sądzę, przez Siostrę Monicę Joan.
A czy może Siostra opisać, w jaki sposób znalazło się w jej posiadaniu?
Ja jej to oddałam.
Nie jako obiekt wartości materialnej,
ale jako balsam na stare rany.
Czasem w trudnych sytuacjach nasze sprawy z przeszłości wracają
i sprawiają nam ból.
Jestem pielęgniarką oraz położną, zawsze będę poszukiwać leku na cierpienie.
W rzeczy samej!
Zamknij się i dalej rób na drutach!
Spokój w sądzie!
Myślałam, że zapamięta moją wizytę
i że biżuteria będzie miała dla niej znaczenie.
Zasmuca mnie fakt, że przybyłam za późno z owym pocieszeniem.
Wygląda na to, że jej stan był wówczas tak delikatny, że ich nie rozpoznała,
tak samo, jak nie rozpoznaje tych skradzionych drobiazgów.
Dziękuję.
Wysoki Sądzie, nie mam nic więcej do dodania.
Nie guzdrajcie się!
/Wszystkie zarzuty zostały oddalone,
/wszystkie cienie usunięte /z umysłu Siostry Moniki Joan.
Siostro Monico Joan, po środku.
Tak jest.
Spójrzcie, tutaj wisi mały.
Dziękuję.
/Nie mogłabym nigdy zapomnieć /mężczyzny, którego kochałam,
/ale mogłam wymazać go /z mojego sumienia.
/Jakkolwiek mocno bolało, /mogłam powiedzieć "nie".
/Mogłam odmówić spotkania z nim.
/Zachować to wszystko w tajemnicy.
/To co czułam, nie było zbrodnią, jednak / musiałam być szczera, więc napisałam do niego,
/a każde słowo kreśliło nową linię / oddzielającą mnie od przeszłości.
Nonnatus House, położ...
Dzień dobry, Lady Browne.
Chummy...
Co słychać, mamo?
Rozmawiałam z Biskupem.
/Opactwo Westminsterskie /Św. Małgorzaty jest nadal możliwe.
Nie, nie jest.
/Zamówiłam Kościół /Wszystkich Świętych.
Ale nie możesz.
/Nigdzie w pobliżu nie ma /porządnego miejsca na uroczystość.
Matko...
Zaraz obok jest ratusz miejski.
Tam urządzimy przyjęcie.
Camillo...
/I nie musisz doradzać mi / w kwestii kateringu.
Poprosiłam zakonnice o zorganizowanie bufetu.
Będą kanapki i ciastka.
/W takim razie,
pozwolisz mi przynajmniej zabrać cię do Norman Hartnell i kupić ci suknię ślubną?
Możesz zabrać mnie do Norman Hartnell
i kupić mi kostium.
/Najlepiej z krempliny.
Jak sobie życzysz.
O ile będzie biały.
Wybacz...
Już nie mam tytułu.
/("Dlaczego głupcy się zakochują?" /Frankie Lymon i The Teenagers)
Chodź, Billy, pośpiesz się.
/"Dlaczego głupcy się zakochują?"
/"Dlaczego ptaki śpiewają tak wesoło?"
/"A kochankowie oczekują końca dnia?"
/"Dlaczego zakochują się?"
/"Dlaczego deszcz pada obok nas?"
/"Dlaczego głupcy się zakochują?"
/"Dlaczego zakochują się?"
/"Z miłością nie da się wygrać"
/"Miłości nie da się zawstydzić"
/"Wiem, bo znam jednego głupca"
/"A tym głupcem jestem ja..."
Hura!
/Nowożeńcy zawsze są piękni.
/Sprawiają, że na ich widok /serca zaczynają śpiewać,
/bo nawet najzwyklejsze twarze / oznaczają życie pełne obietnic.
/Pa, Chummy!
/Na East Endzie znalazłam / łaskę i wiarę
/oraz nadzieję, ukrytą /w najciemniejszych kątach.
/Znalazłam łagodność i nędzę,
/śmiech i brud.
/Znalazłam cel i ścieżkę
/i pracowałam z pasją
/z najlepszego ze wszystkich powodów.
/Zrobiłam to...
/...dla miłości.
Tłumaczenie: Lena
Synchro: Peterlin
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.