Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
IGRZYSKA OLIMPIJSKIE W TOKIO 2020
Nasi goście poruszą temat
igrzysk, które organizujemy za pięć lat.
Tokijska olimpiada w 1964 roku była symbolem cudu gospodarczego.
Co będą symbolizowały igrzyska w 2020?
Niektórzy zwracają uwagę na negatywny aspekt rewitalizacji miast.
W perspektywie międzynarodowej...
nie został zażegnany kryzys nuklearny.
Z punktu widzenia neurologii,
nowe doświadczenia zwiększają wydzielanie dopaminy.
To chyba oczywiste!
Naprawdę!
Sport nie łączy już ludzi ponad podziałami.
Olimpiada nie jest dla dzieci.
Ale to dzieci się nią cieszą,
a nie dorośli.
Są beznadziejni!
Tylko się obijają!
Nawet nie oglądają tego programu!
Co za lenie!
Dzięki Olimpiadzie Japonia znów będzie wielka.
Igrzyska zapewnią nam wszystkim dobrobyt.
Wszystkim poza jedną osobą.
Tylko jego to ominie.
Mówię o tym trutniu Ryoichimi Suzuki.
Jest niedzisiejszy.
Totalne dno.
Hańba narodowa!
Ryoichi Suzuki jest zacofany.
Nikt go nie chce.
Uważają tak również wszyscy neurolodzy.
Wzdragam się na sam dźwięk jego imienia.
Po co on w ogóle żyje?
33-letni Suzuki to były rockman.
Założył kapelę, kiedy miał 21 lat.
Ale rzucił to, bo nikt nie przyszedł na jego trzy koncerty.
Został sprzedawcą.
Panie Tahara, dwa słowa?
Suzuki, należysz do historii!
Aua!
Film Siona Sono
Otwierać!
- Jesteś trepem, Suzuki. - Jesteś beznadziejny!
Już po tobie!
Czekajcie!
Uważaj!
Przepraszam.
Aua!
Cześć, niedojdo! Kiepsko się czujesz?
Dzień dobry.
Przepraszam.
Dzień dobry.
Idziesz, czy nie, frajerze?
Co to za rzępolenie?
Widzisz to?
Zrób to.
Tak, proszę pana.
Przepraszam!
Jeszcze nic nie powiedziałem.
Piece. Piece of music.
Bez naszych cześci i naszego sprzętu nie byłoby muzyki.
Jest bardzo cenny.
W przeciwieństwie do ciebie!
Idź.
Do roboty!
Nie przejmuj się tak.
Aua...
TOKSYCZNE ODPADY
Ten...
Jeśli boli cię brzuch...
Weź to.
TOTALNA WYPRZEDAŻ
KUP PAN ŻÓŁWIA
Ten.
Chcę tego!
70 lat temu na Japonię spadły bomby atomowe.
Spytaliśmy ludzi na ulicy,
który kraj je zrzucił.
Żółwiku. Oto, kim naprawdę jestem.
Za dnia jestem sprzedawcą, ale to prawdziwy ja.
Który kraj zrzucił bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki?
Nie wiem. Nie Stany, to nasz sojusznik.
Widzisz pingwiny na górze lodowej?
Góry lodowe mają wiele różnych kształtów.
Nie mają słonego smaku.
Jestem górą lodową.
Słuchasz mnie?
Widać tylko czubek.
Słuchasz?
Ale jestem olbrzymi.
Tylko większość jest pod wodą!
Żółwiu...
Zasługujesz na lepsze imię...
JAK SZYBKO ZBIĆ MAJĄTEK
Mały bezimienny żółw Jak by cię tu nazwać?
Spytaliśmy sto młodych osób, co znaczy „pikadon”.
Co znaczy „pikadon”? Możesz mi powiedzieć?
Nie wiem.
Nie wiesz? A ty?
Może to kaiju?
Kaiju!
Pikadon... jesteś jak kaiju!
Pikadon!
Pikadon.
Pikadon.
Takim mianem określano bomby atomowe.
„Pika” to rozbłysk, a „don” to wybuch!
Jestem niczym czubek góry lodowej.
Większość mnie jest pod wodą.
Ryoichi Suzuki będzie wielki i wyniesie się stąd.
Pomóż mi stać się wielkim.
Pomóż mi stać się olbrzymią górą lodową.
Powierzam ci moje marzenia! Ruszaj!
Dobrze!
„Wygraj konkurs w pracy, zdobądź 150 000 $”!
„Znajdź złoże ropy, zdobądź 200 000 $”!
„Akcje idą w górę”!
„Wygrana na wyścigach”!
„Nagroda Nobla”!
„Wygrany zakład”!
MILIONER / BEZDOMNY
Dobrze. Idź do pałacu.
BEZDOMNY
Nie, nie tam!
Nie!
To mój najcenniejszy skarb. Dostałem od Yuko Terashimy.
Kocham Yuko Terashimę!
Chcę się z nią spotykać.
Boże, błagam!
Słyszeliście to?
Tak, Ryoichi kocha Yuko.
To jakiś dowcip!
Trwają przygotowania do igrzysk w 2020.
Ukończono budowę Nippon Stadium.
Stadion ma 80 tysięcy miejsc i nie będzie tylko sportowy,
będą tam odbywać się także koncerty.
„Start”!
„Założyłeś kapelę”. „Headliner w O-east w Shibuyi”.
„Najlepsza kapela indie”. „Kontrakt z wytwórnią”.
„3 koncerty w Shibuya Hall”.
„Najseksowniejszy mężczyzna świata”. „Koncert w Budokan”.
„Milion sprzedanych egzemplarzy, 3 tygodnie na szczycie list przebojów”.
„Koncert na Nippon Stadium”.
Gotowe!
Do Nippon Stadium!
Załóż kapelę!
O-East, headliner!
Shibuya! Najseksowniejszy mężczyzna!
Platynowa płyta!
Koncert w Nippon Stadium! Udało się!
Nippon Stadium...
Słyszysz, Pikadon?
Zagramy na Nippon Stadium!
Otworzyły się!
A te?
Otworzyły się! Pikadon!
Dzień dobry.
Nippon Stadium. Nippon Stadium...
Do roboty, łazęgo.
Łazęgo!
- Idziemy. - Na razie!
Nippon Stadium.
Nippon Stadium.
Aż do celu, Pikadon.
Bah! Bah!
Łup, bum, zdychaj!
Już po was!
Naprzód, Kaiju Pikadon!
Do Nippon Stadium!
Ruszaj do Nippon Stadium!
Kaiju Pikadon, powierzyłem ci moje marzenia!
Idź do Nippon Stadium!
Gratulacje!
LOVE AND PEACE
Patrz, Pika. Pada deszcz.
Popatrz.
Yuko.
Będę kiedyś wielki.
Zostaniesz wtedy moją dziewczyną?
Podano do stołu, Pikadon.
Jesteś z nim związany.
Powiedz „cześć”!
Cześć!
Znasz moje marzenia.
Pomóż mi je spełnić.
Jesteś moim jedynym przyjacielem.
O co chodzi? Zadowolony?
Spytaj o to Suzukiego.
Możesz mi powiedzieć, za co są te rachunki?
Patrzcie, żółw!
Ja nie mogę, on ma żółwia!
Pokaż!
To jego dziewczyna.
Co tam się dzieje?
Suzuki, chodź no tu.
Już.
Przynieś to coś!
- Przepraszam! - Jeszcze nic nie powiedziałem!
To twoja brakująca część?
Tak?
Frajer!
Nie przejmuj się.
Jesteś żałosny.
Żółwie są pechowe.
- Bardzo pechowe. - Żadnych żółwi!
Wybacz, Pika...
Pozbądź się tego!
Nie, nie chciałem!
Och, Pikadon!
Spierdalaj, pojebie!
Wybacz mi!
Puszczaj!
- Pikadon, wybacz mi! - Nie zbliżaj się!
Pika...
Pikadon!
- Nowy! - Kto?
Nowy przyjaciel!
Chodźcie!
Nowy przyjaciel!
Kto tym razem?
Chcę zobaczyć!
Cześć, kolego. Znalazłeś nas.
Witamy w raju rzeczy zagubionych.
- To żółw. - Tak.
Jaki słodki!
Jest jeszcze jeden.
Niedobrze z nim.
Rozwalony na części pierwsze.
Burmuch, przynieś narzędzia.
Już.
Tato, naprawisz go?
Gdzie te narzędzia?
Zobaczmy... może to?
Jestem Maria, a ty?
- Nie umie mówić! - Jeszcze nie.
Musi zjeść cukierek taty.
Poza tym tutaj odrzucamy dawne imiona.
Właściciele nas wyrzucili.
- Burmuch... - Nie mam racji?
Przestańcie się nad sobą użalać.
Lubię imię, które dała mi właścicielka.
To jej rodzice
wyrzucili mnie pod jej nieobecność.
Ona wciąż...
Tak, słyszeliśmy ze sto razy.
Nie burmusz się tak.
Nie trać czasu, nadaje się na szmelc.
- Tata go naprawi. - Zostaw go, mówię.
Naprawisz go?
Nie ma szans.
Och, nie!
Jaka szkoda!
To takie smutne.
Wiedziałem, że dasz radę!
Udało się!
Nie wiem, jak tu trafiłeś,
ale jesteś teraz tutaj. Możesz odpocząć i wydobrzeć.
Dobrze?
Każdego tutaj dotknął podobny los.
- Jesteśmy przyjaciółmi. - Teraz jesteś jednym z nas.
Przywitajcie nowego przyjaciela!
Cześć!
Idę spać.
Dobrze?
Jeszcze wcześnie.
Tato.
- Daj mu cukierka. - Po co?
Chcę z nim porozmawiać.
Dobry pomysł.
Chcesz porozmawiać, dobrze.
Już mu daję.
I na co to?
Chcę dowiedzieć się, jak ma na imię.
Gotowe.
Au, parzy!
Tato!
Rany.
No to pozamiatane!
Gdzie cukierek mowy?
Ja też chcę.
Pomóżcie mi.
Pomóżcie mi je pozbierać.
Pysznie wygląda.
POWITANIE!
Żółwiu! Żółwiu!
Żółwiu! Żółwiu!
Jak ci na imię, żółwiu?
Czas na ceremonię.
Zjedz cukierka, żółwiu.
Proszę.
I jak? Możesz mówić?
Jestem Maria. Jak ci na imię?
Co jest?
- Żółwie są małomówne. - Nie chce mówić.
Tato, nie zasypiaj.
Dobrze.
Powiedz coś.
Żółwiu?
Nie chce mówić.
To wszystko wina ludzi.
Wyrzucają rzeczy, jak im się znudzą.
Ma uraz, nie chce mówić.
Cicho bądź!
Nie burmusz się.
Jaki był twój właściciel?
Ja mieszkałam z cudowną rodziną.
Bardzo mnie kochali.
To jak się tu znalazłaś?
Moja właścicielka ma na imię Yuri.
To śliczna dziewczynka.
Tuliła mnie, kiedy zasypiała.
Nie zaczynajcie.
Nie zostawiaj mnie...
Dlaczego mnie wyrzuciłeś?
Chcę do domu.
Nie zostawiaj mnie.
Chcę do domu.
Zatrzymaj mnie...
Chcę do domu...
Nigdy cię nie zapomnę...
Nigdy...
Nigdy nie zapomnę!
Pikadon, nigdy cię nie zapomnę!
Pikadon...
Nigdy cię nie zapomnę...
Wraz ze zbliżającymi się igrzyskami,
cały naród się wzbogaci.
Spróbuję zapomnieć o goryczy przeszłości...
Zamknę oczy,
zakryję uszy,
zacisnę usta.
Ale choćbym nie wiem jak udawał, że jestem szczęśliwy...
Żółwiu?
Och...!
- Żółwiu! - Co się stało?
Co się dzieje, tato?
- To pomyłka! - Co?
Co zrobiłeś?
Posłuchaj, żółwiu. Pamiętasz cukierek, który ci dałem?
To nie był cukierek mowy.
Dałem ci cukierek spełnienia życzeń.
Miałeś takie cukierki?
Nigdy nie mówiłeś!
Też chcemy, prawda?
Tak!
To niesprawiedliwe. Mogę mówić, ale to wszystko.
Patrzcie, jaką mam starą sukienkę!
Ja też mam listę życzeń. Daj mi taki cukierek!
Dlaczego nam nie powiedziałeś?
- Chcecie cukierki życzeń? - Tak!
Możecie dostać, jeśli tak bardzo chcecie, ale...
Posłuchajcie. Wasze marzenia będą coraz większe
i wy staniecie się coraz więksi, jak kolega żółw.
Mogę z tym żyć!
Ogarnijcie się!
Możecie spełnić jedno małe życzenie, ale...
czy jedno wystarczy?
Ja chcę tylko do domu.
Tak!
Ja też!
Amen!
Posłuchaj, Maria.
A jeśli wrócisz do domu i twoja właścicielka spyta cię:
„Maria, czy możesz spełnić też moje życzenia?”
Co wtedy?
Nie mam nic przeciwko.
Nie doceniasz ludzkiej pazerności.
Po jednym życzeniu będą kolejne.
Coraz większe i wybujałe.
Nie!
Co wtedy zrobisz?
Ale ja...
Posłuchajcie uważnie.
Wiem, czego sobie życzycie.
Przed końcem roku spełnię wasze marzenia.
Pomagam takim jak wy wieść szczęśliwe życie.
Na każdego przyjdzie kolej.
Już prawie koniec roku!
Ja nie chcę.
Burmuch?
Ja tu zostanę. Nie chcę wracać do dawnego życia,
żeby znów mnie wyrzucili.
Zostanę tu z tobą, tato.
Posłuchaj, Burmuszku.
Żółw jest teraz w poważnym stanie.
Bardzo go boli, i robi się coraz większy.
Jego właściciel na pewno chciał, żeby spełnił olbrzymie życzenie.
Nawet nie mogę sobie tego wyobrazić.
Tato, ile jeszcze urośnie?
Może stać się dużo, dużo większy...
Żółw myśli tylko o właścicielu, który go wyrzucił.
Bardzo go kocha.
Tego, kto wyrzucił żółwia, czeka wiele dobrych rzeczy.
Wiele dobrych rzeczy...
Pikadon...
To ten facet!
Pamiętasz mnie?
Chodź z nami.
Przepraszam! Przepraszam!
Pojawił się znikąd i...
wystraszył mnie.
Pikadon!
Łapy precz!
Puśćcie mnie, proszę!
Nareszcie jesteśmy!
Mam dla was niesamowitego gościa!
Powitajcie go oklaskami!
Ten człowiek...
wariuje, kiedy to widzi!
Słuchajcie.
Oto, jak starożytni wyobrażali sobie wszechświat.
Przezabawne!
Świat na grzbiecie żółwia.
Świat spoczywa na żółwiu!
Widzicie? To wariat.
Proszę!
Weź moją gitarę. Może coś zaśpiewasz?
Zaśpiewaj coś.
Śpiewaj!
Weź mikrofon.
Nic się nie stanie?
Zbliżają się igrzyska w Tokio
Cały naród się wzbogaci
Spróbuję zapomnieć o goryczy przeszłości
Zamknę oczy, zakryję uszy, zacisnę usta
Ale choćbym nie wiem jak udawał, że jestem szczęśliwy...
Pikadon, nigdy cię nie zapomnę!
Pikadon, nigdy cię nie zapomnę!
Twoją twarz mam wciąż przed oczami
Twoją twarz, gdy unosił cię prąd
Nie mogę udawać, że pogodziłem się z tą stratą!
Pikadon, nigdy cię nie zapomnę!
Pikadon, nigdy cię nie zapomnę!
Musisz go zwerbować.
Zrobię wszystko, by cię odzyskać!
Bo nie potrafię żyć bez ciebie...
Bo nie potrafię zapomnieć o tobie...
Czekaj!
Nie tak szybko. Kto jest twoim menedżerem?
Jesteś świetny!
Żółw!
Bierz go!
Pikadon, wróć do mnie!
Łapcie go!
Pikadon!
Dlaczego zrobił się taki duży?
- Nic mu nie jest? - Boli go?
Nie rozumiem go.
Jest bardzo szczęśliwy.
Co?
Żółwiu, skończ to.
TOKSYCZNE ODPADY
Dzisiaj bez żółwia?
Szybciej!
Dziękuję.
Ryoichi Suzuki.
Co wczoraj robiłeś? Spacerowałeś ze swoim zwierzątkiem?
- Przepraszam. - W porządku, jesteś naszą maskotką.
Gdzie twój ulubieniec?
Nie wziąłeś go?
Jak tam pański żółwik?
Proszę mi wybaczyć!
Pika...
Pikadon!
Pikadon, wróć do mnie!
Pikadon!
Weź się do roboty!
Masz gościa.
- Poproszę kawę. - Podajcie jej kawę.
Suzuki. Ta pani przyszła do ciebie.
Jesteś Ryoichi Suzuki?
W czym mogę pani pomóc?
Widziałam wczoraj twój występ.
Byłeś niesamowity!
- Chodź ze mną. - Ale...
Podpisz kontrakt z naszą wytwórnią.
Żaden wykon mnie jeszcze tak nie podjarał.
Obiecuję, że zrobię z ciebie gwiazdę!
Jesteś urodzoną gwiazdą!
Piosenka jest o tym, żebyśmy nie zapomnieli o bombie.
Aha.
Wyjątkowy protest przeciwko wojnie.
Wszyscy zapomnieli już o tamtych straszliwych czasach.
Zapomnieli o bombach atomowych.
Piosenka o bombach w tym otępiałym kraju
zrobi olbrzymie wrażenie.
Ten, tego...
Pamiętajcie o bombach! Pamiętajcie o wojnie!
Ta piosenka jest bardzo na czasie.
Aha.
Jestem Inagawa. Pikadon był super.
Witamy w ekipie.
Witaj.
Witaj.
Chcę, żebyś kogoś poznał. Shu!
Przepraszam za wczoraj.
Pikadon, nigdy cię nie zapomnę...
Love and Peace, nigdy cię nie zapomnę
Love and Peace. Super!
Dołączysz do kapeli, która nazywa się Revolution Q.
Revolution Q...
Shu, Dead, Nega i Jane.
Od dzisiaj będziesz Dzikim Ryo.
Dziki Ryo...?
Podpisz kontrakt, Dziki Ryo.
Mogę mówić ci Ryo?
Rzuć pracę, Ryo.
Co?
Tak, musisz odejść!
Nie pasuje do twojego imidżu, poza tym nie masz na to czasu.
Będziesz bardzo zajęty.
Posłuchaj. Jesteś bohaterem, który walczy ze skostniałym systemem.
Współczesny „protest singer”!
Bezkompromisowy buntownik!
Ale „pikadon” mi tam nie pasuje.
Może „Love and Peace”?
Love and Peace, nigdy cię nie zapomnę
Zajebioza!
Ryo.
Love and Peace, nigdy cię nie zapomnę
Zadbam o twoje interesy.
Muszę się odlać.
Ja chyba śnię...
Ryo, posłuchaj uważnie.
Pod koniec roku odejdź z Revolution Q.
Zdążysz zdobyć sławę.
A ja wciąż będę twoim menedżerem.
Ale...
Znajdziesz się na pierwszych stronach gazet.
Może...
pójdę do domu i zastanowię się.
Ej, a ty gdzie?
Idę do domu...
Zajrzyj tam.
Przenieśliśmy twoje rzeczy.
Co?
To jest teraz twój dom.
Ale jak...?
Żartuję! Ale to droga replika.
Jota w jotę.
Możesz iść do domu.
Ale to wciąż tutaj.
Położę to tu.
Jutro wszystko zrozumiesz.
Prześpij się z tym, co?
Przepraszam!
Co z tobą? Spóźniasz się!
Słyszysz mnie?
Słuchasz mnie, żółwiu?
Masz jakiś problem, żółwiu? Powiedz coś!
Mogę kazać cię zwolnić.
Przyjdź, proszę.
Koncert na żywo?
Żółwiowa kapela?
Jestem wokalistą.
Wokalistą!
Od dziś mów mi Dziki Ryo.
Tak tu napisane.
Dziki Ryo?
Dobra, przyjdziemy.
Gracie w sklepie zoologicznym?
Gotowy, Ryo? Take 1.
TYDZIEŃ PO DEBIUCIE REVOLUTION Q
1, 2, 3, 4!
Zbliżają się igrzyska w Tokio
Cały naród się wzbogaci
Spróbuję zapomnieć o goryczy przeszłości...
10 DNI PÓŹNIEJ
Zamknę oczy, zakryję uszy, zacisnę usta
Ale choćbym nie wiem jak udawał, że jestem szczęśliwy...
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
20 DNI PÓŹNIEJ
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
Twoją twarz mam wciąż przed oczami, twoją twarz, gdy unosił cię prąd
Nie mogę udawać, że pogodziłem się z tą stratą!
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
Zrobię wszystko, by cię odzyskać!
Jesteś niesamowity!
Nieźle. Całkiem nieźle.
Dzięki...
że przyszłaś.
Witaj z powrotem.
Cześć, tato.
Żółw wygląda na zadowolonego.
To prawda.
Cieszę się!
Tam na górze musiało wydarzyć się coś dobrego.
A teraz hiperprzebój „Love and Peace”!
Nie żadne smętne wycie o miłości, tylko kawał porządnego rocka!
Revolution Q to nasi bohaterowie!
Dobrze się bawi.
Pewnie tak.
Będzie równie wielki, jak kolega żółw!
Pewnie tak.
Tata wrócił.
Tata już jest!
Witaj w domu!
Cześć, tato!
Wróciłem, kochani!
Nie ma jak w domu!
Och, tak.
Żółwiu, ależ urosłeś!
Tato, żółw jest szczęśliwy.
Nie ma się co śmiać,
jak tak dalej pójdzie, przestanie się tu mieścić.
Tato, posłuchaj tego.
Ta piosenka jest chyba o żółwiu.
Co?
To dlatego jesteś taki szczęśliwy?
Love and Peace!
Co z tobą, PC-300?
Tato...
Tak, Maria?
Nie złość się, ale...
Co się stało?
No...
Powiedz mi.
PC-300 wypił twoją whisky.
Co?
Wcale, że nie.
Niech to!
No dobra, wypiłem.
Jestem pijany w sztok.
Ty...!
Narąbałem się jak Messerschmitt!
Nigdy cię nie zapomnę, żółwiu...
Tato, naprawisz go?
Stary robot, a głupi.
Tato, kiedy będziemy mogli wrócić do domu?
Pomyślmy. Za jakiś miesiąc.
Za miesiąc?
Nie jestem już słodkim szczeniaczkiem.
Nie mogę wrócić do domu.
Racja. Jak możemy wrócić?
Powiedz nam!
Nie jestem już małą kuleczką...
Słuchajcie...
To takie smutne.
- Racja, Króliczku? - Tak.
Tato.
Dobra, posłuchajcie uważnie.
Powiem wam, co robię każdego roku.
Opiekuję się takimi jak wy
i pomagam im wrócić do domu.
Coś jak szkoła z internatem, jesteście tu tylko rok.
Może tym razem znajdę wam lepsze miejsce...
wiecie, co chcę powiedzieć.
Wiecie, prawda?
Tu jest przytulnie, ale nie możecie tu zostać.
Byłoby was za dużo!
Nie pomieścilibyśmy się.
Dlatego jest was tyle, a nie więcej.
Idziecie do lepszego miejsca.
Pomogę wam... wiecie, co chcę powiedzieć.
Chce mi się pić, muszę się czegoś napić.
Napiję się wody.
Tato.
Napiję się wody.
Popatrz na mnie, jestem taka umorusana!
Ja też!
Chcę stąd wyjść!
Słuchajcie...
Możecie stąd odejść!
Wróćcie do domów!
Sądzicie, że wasi właściciele ucieszą się na wasz widok?
„Och, wróciłaś! Chodź, napij się mleczka!”
Wcale tak nie będzie!
Patrz, Tama!
Skończysz tak, jak oni!
Nie...
Jeśli stąd wyjdziecie, złapią was!
Zostańcie tu, jeśli nie chcecie wpaść w łapy hycla!
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
Twoją twarz mam wciąż przed oczami, twoją twarz, gdy unosił cię prąd
Nie mogę udawać, że pogodziłem się z tą stratą!
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
Love and Peace!
Co za żenada.
Zrobię wszystko, by cię odzyskać!
Bo nie potrafię żyć bez ciebie...
Bo nie potrafię zapomnieć o tobie...
Żółwiu...?
Nie da rady! Nie dam rady!
Mentalne zatwardzenie.
Nie potrafię napisać piosenki.
Co ja teraz zrobię?
Zostawiłem otwarte...?
Co to jest...?
Co?
Pik...
Pik...
Pika!
Pikadon!
Ależ ty urosłeś!
Czekaj, czekaj.
Co dalej...?
A tekst?
Co?
Co jest? Czego byś chciał?
„Wciąż – mocne - są”.
„Więzy – które – nas łączą”.
„Nasza – przyjaźń – bez końca”.
„Nic – się – nie zmieniło”.
„Tak – jesteśmy braćmi”.
„Na zawsze - razem”.
Wybacz, Pika.
Skrzywdziłem cię. Wybaczysz mi?
Pika...
Tak! Już idę!
Chwila!
Pika.
Schowaj się i ani mru mru.
Kto tam? Jestem zajęty...
Cześć. Masz czerwone oczy.
- Tak? - Ugotuję coś.
Nie, dzisiaj nie mogę...
Co to jest?
- Może jednak coś ugotujesz? - Co to?
- Moje ulubione krzesło. Jak żywe. - Ładne...
Stój!
Nowinka technologiczna. Jak fotokomórki.
Podoba ci się takie intro?
To ten żółw!
Jaki żółw?
- Ten, którego miałeś w sklepie. - Idź już, proszę
To ten żółw!
Idź!
W porządku, nie ma się czego wstydzić.
- O czym ty mówisz? - Jesteś śliczny.
Jestem Dziki Ryo, nie dawny Ryoichi!
Idź już!
- Ale jest taki śliczny! - Idź!
- Ale ten żółw... - Wynoś się!
Żółwiu!
Co?
Pikadon, gdzie jesteś?
Nie, wracaj! Pikadon!
Mocno zagryź zęby i lecimy!
Mocno zagryź zęby i lecimy!
Gryź i żuj, raz dwa!
Góra, dół, ga-ga-ga prawo, lewo, gi-gi-gi!
Czyste, lśniące, świeże!
Jesteście wspaniali!
Dziękuję, że przyszliście.
Chcę zaśpiewać wam moją nową piosenkę.
Ode mnie dla was!
Wciąż mocne są te więzy, które nas łączą
Nasza przyjaźń wiecznie trwa
To nigdy się nie zmieni
Jesteśmy braćmi, aż do końca naszych dni
Zawsze będziemy razem
- Jak mi poszło? - Wymiotłeś.
Jak śmiesz kończyć solówką?
Spokojnie, sprzeda się.
Nie podpiszemy się pod tym kawałkiem!
Proszę, idźcie sobie!
- Bis? - Już idę.
Chcemy rozwalić system, a nie smęcić jakieś ballady!
Stul pysk! Gdyby nie ja, nie byłoby was tutaj.
Gotowi?
Daliście mi kopa energii!
Zapnijcie pasy, ruszamy!
Wciąż mocne są te więzy, które nas łączą
Nasza przyjaźń wiecznie trwa
To nigdy się nie zmieni
Jesteśmy braćmi, aż do końca naszych dni
Zawsze będziemy razem
Na zdrowie!
Ktoś dzwoni do drzwi.
Ryo, to jakaś kobieta. Yuko Terashima.
Nie chcę się z nią widzieć.
Nie ma go.
Wciąż mocne są te więzy, które nas łączą
Nasza przyjaźń wiecznie trwa
To nigdy się nie zmieni
Jesteśmy braćmi, aż do końca naszych dni
Zawsze będziemy razem
Oto i nasz Mozart! Tylko tak dalej.
Było super.
Wymiatasz.
Wyprzedaż! Kupujcie, póki są!
Wyprzedaż!
- Likwiduję stoisko! - Co wy.
Nie można spuścić z ceny, jeśli chodzi o życie.
Wyprzedaż!
I tak się wam znudzą, tylko je wyrzucicie!
- Spadaj, menelu! - Nie dajcie się zwieść.
Wyprzedaż, wyprzedaż!
Ej, ty!
Trzymaj się.
Nie dotykaj towaru.
Lubisz renifery?
- Uwielbiam. - Dobrze, ale idź.
- To moi przyjaciele! - Idź już.
Moi przyjaciele.
Promocja świąteczna!
- Nie daj się wyrzucić. - Idź żeż!
Wyprzedaż!
Szlag by to.
- Tak nie można. - Jeszcze tu jesteś?
Życie nie jest tanie.
Kupujesz coś?
Święty Mikołaj?
Następna piosenka... Chcę, żeby następna piosenka...
Chodź, potrzebuję następnej piosenki!
Tato, wcześnie wstałeś.
Ta brama nie jest po to, żeby was tu zatrzymać.
Ma was chronić.
Na ulicy wieje zimny wiatr
Dobrze wiecie, że zmienilibyście w sopel
Dlatego lepiej zostać tu!
Och, Żółwiu.
Ale jesteś wielki!
Olbrzymi!
Żółwiu.
Tata mówi, że nie powinniśmy wychodzić na górę.
Ale on musi zanieść właścicielowi nową piosenkę.
Żółwiu...
Ryo, każdy twój kawałek jest wspaniały.
Zaśpiewaj mi coś.
To nie takie proste.
Ostatnio w Tokio widziano olbrzymie stworzenie.
Wszystko wskazuje na to, że jest to gigantyczny żółw.
Codziennie o północy
pojawia się w tej okolicy.
Internauci umieścili zdjęcia...
Słucham?
Nie chcesz się ze mną widzieć?
TOKSYCZNE ODPADY
Powiedz mi szczerze, co wtedy o mnie myślałaś?
Powiedz mi.
Nie wiem...
Spiżdżałaś się ze mnie.
Teraz ci się podobam.
Chodzi o tego żółwia?
Wstydzisz się tego?
Nie chodzi o żółwia!
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
Może jeszcze kielonek, tato?
Co ty na to, Maria?
Tak. Do dna, tato. Co, PC?
Tak! Potem możesz się wyspać.
Tak, tato!
Cały naród się wzbogaci
Spróbuję zapomnieć o goryczy przeszłości...
Zamknę oczy, zakryję uszy, zacisnę usta
Ale choćbym nie wiem jak udawał, że jestem szczęśliwy...
Gotowi?
Ciągnijcie!
Otwieraj!
Twoją twarz mam wciąż przed oczami, twoją twarz, gdy unosił cię prąd
Nie mogę udawać, że pogodziłem się z tą stratą!
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
Jesteśmy prawie na deptaku.
Żółwiu, wreszcie go zobaczysz!
Zrobię wszystko, by cię odzyskać!
Bo nie potrafię żyć bez ciebie...
Bo nie potrafię o tobię zapomnieć...
Pragnę cię odzyskać Love and Peace!
Już ja wam pokażę, ludzie!
Jestem Burmuch, zawsze naburmuszony!
- Zawodzisz jak kot w marcu. - Przestań już!
Ejże, ejże!
Żółwiu?
Apartament jest tam.
Ej!
Żółwiu, co się dzieje?
Ej, Żółwiu!
Nie, dobrze idzie.
Jak to?
Tędy dojdziemy na koncert jego właściciela.
Popatrz! Sklep!
Co?
Byłam w tym sklepie.
- W którym? - W tamtym!
Byłam na wystawie, tak jak one.
Jakie ładne.
Ciekawe, co u Yuri. Ty też byłeś prezentem świątecznym, PC?
Nie, byłem prezentem urodzinowym.
Yuri dostała mnie pod choinkę, padał wtedy śnieg.
- Było tak pięknie. - Rozumiem.
Wciąż mocne są te więzy, które nas łączą
Jesteśmy prawie na miejscu.
Burmuch, obudź się!
Idziemy na koncert!
No i co?
Nie wpuszczą nas.
Zawróćmy.
Żółwiu, czekaj!
Chcesz pójść sam?
Nie możesz!
Dobra, pójdę z nim, a wy wracajcie.
Chodźmy, Maria.
Podnieśmy to.
Niech to! Idź!
Szybciej!
Maria!
PC-300, zostań z Marią.
Tak jest!
Żółwiu!
Rączym kłusem!
PC...
Chodźmy z powrotem.
Słuchajcie, chcę coś ogłosić.
To ostatni koncert Revolution Q!
Jesteśmy jedną rodziną!
Jesteśmy jedną rodziną!
Jesteśmy jedną rodziną!
Opanuj się! Nie teraz!
Musi iść na konferencję prasową.
Chodźmy.
Spokój!
Miłego życia!
Jeśli tam wyjdziesz, nie będzie odwrotu.
Rozumiem. Czyli to pożegnanie.
Ten twój właściciel...
Ryo!
Nie odchodź!
Aby pozostać wiernym swojej buntowniczej naturze,
Dziki Ryo postanowił odejść z Revolution Q.
Czemu teraz? Co z resztą?
Ponoć się pokłóciliście.
Ryo! Nie odchodź!
Słuchamy?
Spokojnie.
Moja buntownicza natura rockmana
nie pozwala mi poddać się reżimowi wytwórni.
Zaczynasz solową karierę?
Z jakiej jest pan stacji?
Żółw!
Spokojnie, nic się nie dzieje.
Możecie mi wierzyć lub nie, ale wezwałem go telepatycznie.
Tak, telepatycznie.
Moja następna piosenka będzie o ochronie środowiska.
On jest ofiarą okrucieństw, jakie zadajemy naturze!
Właśnie wymyśliłem nową melodię.
Już wiem. Poproszę żółwia, żeby ją nam zaśpiewał.
Żółwiku, zaśpiewasz dla nas?
Prześlę ci melodię telepatycznie.
Oto moja nowa piosenka.
Zanucił melodię, którą wymyśliłem.
Rozwiązałem Revolution Q, by móc głosić prawdę
o środowisku, zagrożeniach nuklearnych i okropieństwach wojny.
Oraz o ludzkiej arogancji.
To wszystko jest ze sobą połączone.
Pragnę, by świat zaznał miłości i pokoju!
Dlatego śpiewam!
Ryo, jesteś zajebisty!
Zróbcie nam zdjęcia.
Love and Peace to my.
Żółw to miłość, ja jestem pokojem.
Niech miłość zaprowadzi pokój!
Love and Peace!
Love and Peace!
Zajebiście, Ryo!
Love and Peace!
Zaraz się porzygam.
Opowiedz nam o żółwiu!
Nie popychajcie mnie!
Nie masz prawa za nas decydować.
Wykorzystałeś nas!
- Żaden z ciebie buntownik. - Jesteś oszustem!
Wykorzystałeś nas.
Co wy mówicie? Ryo dał wam sukces.
To wy go wykorzystaliście.
Ty...
Zdobyliście sławę. Teraz dajcie mu spokój.
Ryoichi.
Nie jesteśmy przyjaciółmi...?
Ogarnij się, ty bekso! Ty też!
Dorośnijcie!
Dobrze, pozwolę ci zostać. Możecie dla mnie grać.
Dobra?
Dziękuję.
Niesamowite.
Żółw imieniem Love występował z Dzikim Ryo...
Gdzie PC?
Wrócił do reszty.
Chodźmy.
Nie, nic tam dla mnie nie ma.
Tata będzie się martwił.
Okłamał nas!
Obiecał nam gwiazdkę z nieba tylko po to, żebyśmy siedzieli cicho.
Dosyć tego. Zostanę tutaj.
A żeby was piekło pochłonęło.
Gadający kot!
Ten kot mówi!
Kot, który gada!
Na razie, Burmuszku.
Maria, chodźmy już.
Zostaję tutaj!
Jak wolisz.
Muszę spotykać się z nim raz na tydzień...
Jasne.
Love!
Nic ci nie jest?
Nie może pan założyć kapeli z żółwiem...
On i ja jesteśmy nierozłączni! Czekajcie!
- Ryo? - Nie rozumiecie tego!
Puszczajcie go!
Niezwykłe!
Co to za mutacja?
To mój najcenniejszy skarb.
O co mu chodzi?
DZIKI RYO LIVE! 25 GRUDNIA 2015
Pada śnieg!
Jak pięknie...
- Popatrz, co mam. - Śliczna!
Twoja też.
- Dziewczynki, chodźcie! - Już!
To Yuri!
Ale Yuri, dlaczego...?
Yuri, nie idź!
Świąteczna wyprzedaż!
Wesołych Świąt! Mamy wyprzedaż!
Dlaczego...?
Yuri...
Co znaczą te nosy na kwintę? Są Święta!
Maria i Żółw sobie poszli...
Powinienem był przyprowadzić ją z powrotem.
Tato, okłamałeś nas mówiąc, że czekają nas dobre rzeczy.
Zmyśliłeś to.
Żółw zniknął...
A co z Marią?
Właśnie!
Wiem, kochani, że macie wątpliwości.
Ale obiecuję wam, że Żółw i Maria wrócą.
Nie martwcie się.
Tato...
A wam wszystkim przytrafi się coś miłego.
Myślę, że to dobra chwila, żeby wznieść toast.
Poczęstuję was czymś wyjątkowym.
Zaczekajcie.
Ej, co z wami?
Tata tak się stara.
Kiedy wróci, udawajmy, że świetnie się bawimy.
- Dobra. - W porządku.
Zrozumiano.
Zabawmy się, dobrze?
Co?
Wesołych Świąt, tato!
- Zabawmy się! - Musimy częściej świętować!
Wesołych Świąt!
Wesołych Świąt, tato!
Zróbcie sobie przerwę, napijcie się czegoś wyjątkowego!
Hurra!
Proszę.
Dziękuję, tato.
A ty, Gori?
Dzięki.
I dla ciebie, Misiu.
Pyszne! Dziękujemy, tato.
- Poczęstuj wszystkich. - Robi się.
Utknąłem...!
Kiedy wrócą Maria i Żółw, też zrobimy imprezę!
Tak!
Wiesz, byłem nad oceanem.
Tak? Niesamowite!
Ano.
Tato, patrz! Renifer!
- Faktycznie! - Jaki duży!
Żegnajcie.
Żegnajcie.
Maria...
Tato...
może tylko mi się wydaje,
ale czy już kiedyś nie niosłeś mnie na rękach?
Dawno, dawno temu.
Zabawne, nie?
Słodkich snów, Maria.
Tym razem ci się uda.
Nie wracaj tu.
Trzymaj się, Burmuszku.
Ty też, PC.
Życzę wam wszystkim szczęścia.
Ruszamy!
Marzenia, które rozdajesz i tak do ciebie wrócą.
Dobra, ruszamy!
DZIKI RYO LIVE! NA NIPPON STADIUM
NIPPON STADIUM
JUTRO!
Ustawcie się w kolejce i przygotujcie bilety.
T-shirty z koncertu
do kupienia tylko dzisiaj!
Ryo!
Świetnie wyglądasz!
To mój przyjaciel, największy promotor w USA.
Zrobię z ciebie gwiazdę stulecia!
Yuko, chodź tu!
No, idź!
Poproszę autograf!
Ale zajebisty!
Moje marzenie przerosło ten stadion.
Chcę być większy.
Będziesz.
Chcę podbić świat.
Będziesz największy na świecie!
Ryo!
Dzień dobry.
Cześć, Żółwiu!
Żółwiu.
Cześć.
Maleńki żółwiku.
Twój właściciel ma kolejne wielkie życzenie.
Będziesz jeszcze większy.
Prawda?
Nie widzą mnie.
Wierzą tylko w pipety i probówki.
Trzymaj się, żółwiku.
Niedługo będzie po wszystkim.
Dam ci to, żebyś odnalazł własny głos.
Już niedaleko. Wesołych Świąt.
Życzę ci dużo szczęścia.
Love and Peace! Nigdy cię nie zapomnę!
Witajcie na koncercie Dzikiego Ryo!
Szybko, ewakuujmy się!
Uciekajcie!
Uciekajmy stąd!
Szybko!
Love and Peace!
Nigdy cię nie zapomnę!
Love and Peace!
Nigdy cię nie zapomnę!
Love and Peace!
Nigdy cię nie zapomnę!
Love and Peace!
Nigdy cię nie zapomnę!
Love and Peace!
Nigdy cię nie zapomnę!
Nadajemy na żywo z Akihabary.
Olbrzymi żółw uciekł z laboratorium i zdewastował Asakusę.
Zmierza na zachód.
Być może jest to Love, żółw, który występował z Dzikim Ryo.
Nadajemy z Shinjuku. Ogłoszono stan wyjątkowy.
Love!
W mieście panuje chaos.
Na razie nie ma ofiar.
Żółw porusza się powoli, więc jest czas na ewakuację.
Ruszaj do Nippon Stadium!
Powierzam ci moje marzenia!
Kaiju Pikadon!
Do Nippon Stadium!
Bo nie potrafię bez ciebie żyć...
Bo nie potrafię o tobie zapomnieć...
Pikadon...!
Jestem jak góra lodowa.
Słuchasz mnie?
Widać tylko czubek.
Słuchasz mnie?
Love!
Love!
Większość jest pod wodą.
Ale jestem olbrzymi.
Słuchasz mnie? Ryoichi Suzuki będzie wielki!
Wydostanę się stąd.
To gwiazda.
Wschodząca gwiazda.
Kocham Yuko Terashimę!
Kocham ją! Chcę się z nią spotykać.
Boże, błagam!
Mówi o tobie!
Tak!
Pikadon?
Pikadon!
Pikadon!
Pikadon!
Ryo!
Nic ci nie jest?
Ej, Ryo!
Ej!
Ryo!
Przepuśćcie ją!
Ryo, co się dzieje?
Ryo...
Wczoraj w nocy spałem w samochodzie
Trzymając moją dziewczynę za rękę
Na miejskim parkingu
Owinęliśmy się kocem
Gdy w radio leciała miłosna ballada
Okna zaparowały
Wiedziałem, że nie spotka nas nic złego
Słuchałem, jak mówi przez sen
Mówię prawdę
W radio leciała miłosna ballada
Okna zaparowały
Wiedziałem, że nie spotka nas nic złego
Oboje otuliliśmy się marzeniem
Być może marzymy prawie o tym samym...
Cześć, żółwiu...
To ty?
Hiroki Hasegawa
Kumiko Aso
Kiyohiko Shibukawa Eita Okuno, Makita Sports
Motoki Fukami Toru Tezuka
Głosy: Gen Hoshino, Shoko Nakagawa
Inuko Inuyama, Ikue Otani
Miyuki Matsuda
Toshiyuki Nishida
Producenci wykonawczy:
Hirofumi Shigemura, Shuichi Nagasawa Hidetoshi Yamamoto, Naoto Miyamoto
Producenci:
Atsushi Moriyama, Masao Teshima Eiichi Kamagata, Tsutomu Yanagimura
Starszy kierownik produkcji: Tsuyoshi Suzuki
Kierownik produkcji: Keiichiro Sato
Muzyka Yasuhiko Fukuda
Zdjęcia: Shinya Kimura
Oświetlenie Eiji Oshita
Oprawa artystyczna Takeshi Shimizu
Rekwizytor: Kenji Iwai
Udźwiękowienie: Hajime Komiya
Efekty dźwiękowe: Masashi Saito
Montaż Junichi Ito
Nadzór montażu: Yuko Sadaki
Efekty specjalne: Moriaki Uematsu
Podczas kręcenia tego filmu nie doznały krzywdy żadne zwierzęta.
Dystrybucja międzynarodowa: Asmik Ace i King Records
Piosenka: RC SUCCESSION „Slow Ballad”
Scenariusz i reżyseria: Sono Sion
Wersja polska: Maria Frączek
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.