Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
www.napiprojekt.pl - nowa jakoœæ napisów. Napisy zosta³y specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
Poprzednio w 90210:
Tata?
Myœlê o otworzeniu sklepu z narzêdziami w dole Mariny.
Muszê tylko zebraæ trochê pieniêdzy.
To jest z kolekcji monet mojego ojczyma.
Wydaj te pieni¹dze, na sklep z narzêdziami i znajdŸ jakieœ mieszkanie.
Dzisiaj wykradamy testy SAT.
Nie, nie.
Od teraz, twoje ¿ycie poza szko³¹, jest skoñczone.
Co siê dzieje?
Ca³e to rozgoryczenie. I te przycinki.
Harry, myœlê, ¿e powinniœmy iœæ do doradcy.
- Co? - Poca³owa³am innego mê¿czyznê, ok?
Jestem dziewczyn¹ Teddy'ego.
Teddy ma dziewczynê?
Miêdzy nami ok?
Nie, zdecydowanie nie jest ok.
Przeprowadzi³aœ siê tutaj? Wróci³aœ?
Nazwij mnie Karm¹, skarbie.
A Karma jest suk¹.
Hej.
Co siê sta³o?
Moje ¿ycie jest skoñczone.
Jestem pewny, ¿e dobrze ci posz³o na testach.
Jen wróci³a.
Wróci³a do LA?
Wiesz co? Ona nie jest naszym problemem.
Wszystko bêdzie dobrze.
Ale nie jest dobrze.
Kupi³a Klub Pla¿owy.
Zabiera mi, mój Klub Pla¿owy.
Wiêc, bêdziemy siê spotykaæ gdzieœ inadziej.
Mo¿emy jeœæ, gdzieœ inadziej.
Nie, uwielbiam tam przebywaæ.
Przychodz¹, i os³aniaj¹ mnie, gdy sie opalam.
Jen próbuje znowu zniszczyæ moje ¿ycie.
Trzymaj sie od niej z daleka. Nie anga¿uj siê.
Nie chodŸ tam gdzie ona.
- Ale... - Bêdê ciê os³ania³.
Bêdziesz?
Jasne, ¿e bêdê.
ChodŸ.
Hej.
Czy to mój portret?
To jest abstrakcja, Teddy.
Przepraszam za to, co sta³o siê z moim tat¹.
Naprawdê mi przykro.
By³am ca³kowicie upokorzona.
Powinienm by³ powiedzieæ mu o tobie, ale mój tata jest...
Jest trudny.
Ma ogromn¹ osobowoœæ i potrafi ³atwo os¹dzaæ, i...
I myœlisz, ¿e by mnie nie polubi³.
Nie! Nie myœlê tak.
Polubi³ by ciê. Chcê, ¿eby cie polubi³.
A to jest dla mnie nowoϾ.
Nigdy tego nie robi³em.
Nigdy, nie zna³em dziewczyny, która znaczy³a by dla mnie tyle, ¿eby przedstawiæ j¹ ojcu.
Chcê to zrobiæ jak nale¿y.
Wiêc...
Wpadnij na kolacjê ze mn¹ i z moim ojcem?
I prze³am sie chlebem z twoim oceniaj¹cym-super-gwiazdorskim ojcem?
"Ok", powiedzia³a, natychmiast tego ¿a³uj¹c.
"Dziêkujê", powiedzia³ przygotowawszy siê do poca³unku.
Tak. Trzy monety.
Myœla³am bardziej o 18.
Ale przyjdŸ, sam rzuæ na to okiem.
Ustalimy to sprawiedliwie.
Zatrzyma³em siê w hotelu Pacific Waves Motor.
Tak samo luksusowy, jak nazwa.
Tak, za dwie godziny. Dobrze.
Wiêc?
Mamy maklera w Redondo, który uwa¿a, ¿e mog¹ byæ warte, tylko $15,000.
To siê naprawdê wydarzy?
Sklep z narzêdziami, ja i ty mieszkaj¹cy razem?
Dziêki tobie.
Tato, chyba musimy to uczciæ, co?
Wynaj¹æ ³ódŸ. Powêdkowaæ.
Brzmi œwietnie.
Ok, zajmê siê interesem, a potem wyp³yniemy na g³êbokie morze.
W porz¹dku!
Mogê zadzwoniæ?
Jasne, Grizz, WeŸ piêæ minut a potem siê tym zajmiemy, ok?
W porz¹dku. Dziêki.
CzeϾ.
WeŸ piêæ minut?
To brzmi, jak gadka ze studia nagrañ.
Jestem podekscytowana.
Jestem podekscytowana, ¿e ty jesteœ podekscytowana.
Mówi¹æ o podekscytowaniu.
Co myœlisz, o nagraniu duetu z Javierem?
- To by³ pomys³ wywórni, ale... - Javier?
Jako, Javier-Javier?
Javier-Javier-Javier.
Ok, to szalone.
Jestem jego najwiêszk¹ fank¹.
Mam jego œwi¹teczny album.
Mam jego dzieciêcy album.
Jednak mamy ma³¹ przeszkodê.
Javier wyje¿d¿a w trasê, wiêc musi siê to staæ szybko.
Mo¿e byæ kiedykolwiek i gdziekolwiek.
Terminarz? To nie przeszkoda.
Pos³uchaj tego.
* Jeden strza³ do potrz¹sania. *
* Pragnê ciê, kotku. *
* ChodŸ tu na parkiet.*
* Cholera, dziewczyno, wygl¹dasz zbyt lotnie. *
* Nie widzisz, jak skupiam swój wzrok, na twoich rzeczach? *
* Czemu zaprzeczasz, kiedy wiesz, ¿e chcê... *
Prawda?
Czterech ró¿nych pisarzy, modli³o siê o coœ lepszego.
Mogê to napisaæ.
Chcia³abym spróbowaæ.
Dlaczego nie?
Jeœli bêdziesz mia³a coœ przed œrdod¹, to przes³uchamy to.
Ok. Tak. Super.
Tak. Pacific Waves.
Czeœæ. Poproszê Finna Courta.
Nie ma go.
S³ucham?
Wymeldowa³ siê godzinê temu.
Hej!
Hej!
Przepraszam.
Co robisz?
Dlaczego machasz, swoj¹ miark¹ pod moim domem?
Moim domem.
Norman, chyba musisz te¿ spojrzeæ na rynny z drugiej strony.
Poboczy³am siê troszkê i Olivier kupi³ go dla mnie.
Na weekendy.
Taki wiejski domek.
Nie mo¿esz tego zrobiæ.
Ju¿ zrobi³am.
Mieszkam tu, Jen.
Przez 29 dni, jak stwierdza kalifornijskie prawo.
Ale jeœli budowa, bêdzie ci przeszkadzaæ, czuj siê wolna zwolniæ dom wczeœniej.
{Y:b}T³umaczenie: lil. bicz
{Y:b}90210: Meet The Parent.
O, mój Bo¿e. Musisz mieæ wyczucie.
W³aœnie mia³am zadzwoniæ. Muszê z tob¹ pogadaæ.
Ja te¿ muszê z tob¹ pogadaæ.
Parê nieŸle popapranych spraw w³aœnie wysz³o z moim ojcem.
Eksmitowa³ ciê?
Da³ ci 29 dni, ¿eby siê wynieœæ?
Jen w³asnie kupi³a mój dom, Liam. Ten w którym mieszkam.
Co?
Teraz j¹ zabijê. Zrobiê to.
Nie. Nie anga¿uj siê w to, Naomi.
Ona jest jak grzechotnik.
Nie mo¿esz jej szturchaæ patykiem.
Znajdziesz nowe miejsce.
O, serio? Serio? Jak?
Nie wiem. Znajdziemy ci coœ.
Obiecasz, ¿e bêdziesz siê trzymaæ od niej z daleka?
Ona jest toksyczna.
W porz¹dku.
Da³em tacie, te monety, prawda? I...
Muszê iœc, zjeœæ jakieœ lody, uspokoiæ siê.
Zadzwoniê póŸniej, skarbie.
Co? Javier Luna?
To wspaniale.
Wiem. Podwójnie wspaniale? £apiesz.
- Laurel, moja producentka? - Tak?
Pozwoli³a mi napisaæ piosenkê.
Co?
Mogê byæ piosenkark¹ - pisark¹ piosenek.
Jestem z ciebie dumny.
ChodŸ tutaj. Muszê lecieæ do Blaze.
Pogadamy wiêcej. Widzimy siê póŸniej?
Tak. Do zobaczenia.
Pa.
Proszê, przoszê.
Akcja siê zagêszcza.
Co to mia³o znaczyæ?
Dlaczego ruszasz brwiami?
To mój przyjaciel.
On ma ju¿ dziewczynê.
Ok, nie zabijaj mnie.
Chcia³byœ, ¿eby nie mia³?
Ok, spójrz.
Navid zawsze bêdzie dla mnie szczególny.
Ale jest teraz z Lil¹ i jest szczêœliwy.
Wiêc to szanujê.
A on zas³uguje, ¿eby byæ szczêœliwym, po tym wszystkim przez co przeszed³ ze mn¹.
Ok. Musia³am zapytaæ.
Ok, mam pytanie dla ciebie.
Czy to 'poruszaj¹ce brwi' pytanie?
Nie. Jaki jest tata Teddy'ego?
Muszê iœæ do nich jutro na kolacjê,
i muszê wiedzieæ w co siê pakujê.
Spotkasz siê ze Spencem?
Dlaczego tak to mówisz? Jest straszny?
Jest naprwdê intensywny.
Albo kocha ludzi, albo ich nienawidzi.
I jeœli nienawidzi ludzi, to, o kurczê.
Czy ty sie denerwujesz?
Nie, wcale.
Zaczekaj. Hej. Co tam?
Niewiele.
Jesteœ na mnie wkurzona?
Nie, Dix, nie jestem wkurzona na ciebie, ok?
Ja tylko...
Nie orientujê siê w tej sprawie z olaniem mnie.
Ale ja ciê nie ola³em. Nie olewam ciê.
Bardzo doceniam bezpoœredni¹ komunikacjê.
Ok? Wiêc...
Jeœli nie lubisz mnie, albo nie lubisz blondynek,
Albo, jeœli nie lubisz sposobu, w jaki rzujê, albo cokolwiek.
Ivy, przestañ.
Masz dziwne pomys³y.
Chcê tylko siê z tob¹ spotykaæ, ale mam szlaban.
Zadzwoñ, kiedy bêdziesz móg³.
- Zaczekaj. - Co?
To nie znaczy, ¿e nie mo¿esz przyjœæ do mnie, prawda?
Chyba to mi wolno, co?
Nie wiem.
Ale wiem, ¿e moi rodzice wychodz¹ dziœ wieczorem.
I nie mogê siê doczekaæ, kiedy siê spotkamy.
W porz¹dku.
W porz¹dku?
Tak, w porz¹dku.
W porz¹dku.
¯adnych opakowañ, czy paluszków mozzarelli.
Chcê, ¿eby to miejsce nabra³o klasy, Tio.
Rozumiesz. Chcê wiêcej...
Europeizmu.
Jak posz³o krojenie 'coq au vin'? (t³. kura w winie)
Dobrze. Mieliœmy dobry wybór...
Wstrzymaj tê myœl, Tio.
Wiesz co? Skoñczymy póŸniej.
Czego chcesz?
Czegoœ innego, ni¿ pokój na œwiecie?
O, mój Bo¿e.
Mo¿esz mieæ ka¿dy dom w Beverly Hills, i musisz mieæ mój.
Coœ tu œmierdzi.
Wydaje mi siê, ¿e to p³yn po goleniu Tio'a.
Chcesz czegoœ, Jen.
Tak, w zasadzie, chcê czegoœ.
Kiedy by³am we Francji, zakochaliœmy siê na nowo z Olivierem.
Trwa³o to jakiœ czas, ale...
Wiedzia³am, ¿e muszê mu wybaczyæ jego niedyskrecjê,
i nauczyæ siê ufaæ mu na nowo.
Teraz, kochamy siê bardziej ni¿ kiedykolwiek.
Kelner, torbê na wymioty.
Dlatego, nie mogê pozwoliæ ci, ¿ebyœ opowiedzia³a mu co siê dzia³o w tamtym roku.
Nie zniós³ by myœli, ¿e by³am z innym mê¿czyzn¹.
- Jest bardzo zazdrosny. - Nie chcesz,
¿ebym opowiedzia³a mu, jak¹ wyw³ok¹ by³aœ?
Dok³adnie.
Wiesz co?
Rób co chcesz?
Jestem ci winna przeprosiny.
Zrobi³am ci tyle przykrych rzeczy.
I jest mi bardzo przykro.
Mo¿esz wzi¹Ÿæ dom.
Dajê ci go.
Chcê tylko, jeszcze jednej szansy.
Naprawdê?
Jesteœ jedyn¹ siostr¹ jak¹ mam.
Proszê, daj mi szansê.
I chcia³abym, ¿ebyœ pozna³a Oliviera.
Zjada³a z nami jutro kolacjê.
Proszê.
Zgadnij kto to?
Hillary Clinton?
Blisko.
Tila Tequila?
Bli¿ej.
Lila, czy to ty?
CzeϾ.
Hej.
W porz¹dku.
Mam pomys³, na historiê.
Wszyscy gadaj¹ o Adriannie i Javierze.
Powinniœmy napisaæ o tym.
Myœla³em, ¿e jesteœ wra¿liwa na tematy o Ade.
By³am.
Moja klatka piersiowa siê skrêca, na samo wspomnienie jej imienia.
Ale nie wiem, mo¿e to dlatego, ¿e tyle siê spotykamy,
albo dlatego, ¿e stalismy siê sobie bli¿si.
Ale ostatnio, nie konkretnie.
To œwietnie.
Hej.
Hej! Przepraszam.
Puka³am, ale...
Hej, Liam!
Halo? Nie zrobiê tego projektu dla Matthewsa sama.
Ledwo wiem, kim jest Vivaldi.
Wszystko w porz¹dku?
Sk¹d masz t¹ ³ódŸ?
Zbudowa³em j¹.
Zbudowa³eœ ³ódŸ?
To jest to, co robiê gdy muszê siê roz³adowaæ, ok?
Ok.
Dlaczego musisz siê roz³adowywaæ?
Mo¿esz ze mn¹ rozmawiaæ.
Przecie¿ by³eœ wtedy ze mn¹, gdy dowiedzia³am siê, o tym
jak moi rodzice s¹ popaprani, wiêc mo¿esz mi ufaæ.
Mój tata, znaczy³ dla mnie wiele, kiedy by³em ma³y.
I byliœmy bardzo blisko, i chodziliœmy na ¿agle, wiesz?
¯eglowanie, to by³a nasza rzecz.
Nie by³o go przez jakiœ czas, i ostatnio...
Tak ca³kiem z nik¹d, pojawi³ siê...
By³em podekscytowany, jak jakiœ idiota,
bo myœla³em, ¿e zostanie.
Jak tylko zdoby³, to co chcia³, uciek³.
I...
Niewa¿ne, wiêc...
Hej, nie powiedzia³em nikomu, o moim tacie, wiêc jakbyœ mog³a...
A Naomi?
Taa, có¿, nie powiedzia³em jej.
Powinieneœ jej powiedzieæ.
Jest twoj¹ dziewczyn¹.
Tak.
Jack, bez lodu, i jedno z tych lokalnych piw, które zawsze reklamujesz.
Napój imbirowy dla mnie.
Daj spokój, jestem ju¿ za stary na wymioty i kaca, nie uwa¿asz?
Nie. Nigdy nie jesteœ za stary na wymioty i kaca.
Tak mówisz.
- Dziêki. - To z pracy.
Skrzy¿uj palce, ¿eby nie zaci¹gneli mnie teraz do studia.
Tak?
Ryan?
Jen.
Witaj, kochanie.
Mogê powiedzieæ dwa s³owa?
Wizytówkowe parasolki.
W³aœnie tego, potrzebuje to miejsce.
Œwietny pomys³.
To jest Ryan Matthews, nauczyciel Naomi.
Ryan, to jest Olivier, mój m¹¿.
Nauczyciel.
Mi³o ciê poznaæ.
Drinki na mój koszt.
- Nie trzeba. - To ¿adem problem.
Jesteœmy w³aœcicielami Klubu Pla¿owego.
Wow.
To œwietnie, byæ w³aœcicielem.
Wprawdzie to nie Dodgers, ale...
Kochanie, powinniœmy iœæ do naszego stolika.
Ryan, cudownie by³o ciê spotkaæ.
Rzeczywiœcie, cudownie. Mi³o by³o poznaæ.
PrzyjemnoϾ po mojej stronie.
Mogê dostaæ trochê whiskey do napoju imbirowego?
Podwójnie.
Hej, uwa¿an na wêglowe odciski palców.
Nie mogê pisaæ. Nie moge.
Straci³am moj¹ zdolnoœæ do ³¹czenia s³ów.
To by³o to, moja wielka szansa, a ja j¹ spieprzê.
Nie, przecie¿ pisa³aœ piosenki wczeœniej.
Tak, ale nie takie.
Nie wiem co siê dzieje.
Wszystko co, piszê jest okropne.
A im wiêcej piszê, tym bardziej to jest okropniaste.
"Okropniaste". Pos³uchaj mnie.
Nie umiem, ju¿ nawet mówiæ.
Nie, poka¿ to.
Pewnie jesteœ zbyt krytyczna dla siebie.
O, mój Bo¿e, jestem skoñczona.
Nie, nie jesteœ. Tylko, musisz wyjœæ poza swoja g³owê.
Jak mam to niby zrobiæ, bij¹c g³ow¹ w œcianê?
Bo ju¿ tego próbowa³am.
Coœ wymyœlê.
Przepraszam. Mieliœmy byæ sami, ale tata zaprosi³ paru znajomych.
- Ok. - Moja przyrodnia siostra Kate, mo¿e tu byæ.
Polubisz Kate. Jest bardzo mi³a.
Ma obsesjê na punkcie koni, ale jest bardzo mi³a.
- Tak? - Arthur, proszê,
jeœli dalej bêdziesz pyta³ o ten kontrakt, wyrzucê ciê st¹d.
Zrób jak chcesz, ale jeœli umowa siê nie zamknie, nie dzwoñ z p³aczem.
- Nie, zadzwoniê z wrzaskiem. - Niewa¿ne.
Tak, có¿... Hej, tato, pamiêtasz...
- Nie naliczaj mi rachunku za t¹ godzinê, Arthur. - Tak, tak.
Hej, tato, to jest Silver z meczu.
CzeϾ, Silver.
Co za nadzwyczajne imiê.
- W³aœciwie to jest... - Mam nadziejê, ¿e jesteœ g³odna.
Spójrz na ten kawa³ miêsa.
Cyz nie cudowny?
No dalej. Peter Luger.
W³aœciwie, to Silver jest wegetariank¹.
A je kurczaki?
- Nie, nie, nie za bardzo. - Nie?
Có¿, sprawdŸmy, mo¿e mam wegañskiego burgera z twoim imieniem.
Silver. Po³o¿e to tutaj.
- Idealnie. - Teddy mówi³, ¿e nie grasz w tenisa.
Nie, niestety nie gram.
Ale, ja...
Silver jest zaanga¿owana w Blaze.
A co to jest? Jakis klub ma³ego podpalacza?
Nie, to jest coœ jak magazyn.
Mo¿e bradziej jak gazeta, ale w³aœciwie, jest wiêcej wiadomoœci...
Silver jest dziennikark¹.
Tak? W moim fachu, pozna³em setki dziennikarzy,
i ¿adnego nie polubi³em.
Dr. Zabawa na ratunek!
Nie wiem jak gra w rzutki, ma mi pomóc napisaæ piosenkê.
Wierz mi, jeœli ciê nie natchnê w ci¹gu godziny,
uwolniê ciê z mojego uœcisku, umowa?
Uwoma. W porz¹dku.
Dr. Zabawa?
- Widzisz tego bezdomnego, w bia³ej koszuli? - Tak.
Myœlê, ¿e to pan Matthews.
Nie.
Tak.
Pan Matthews?
Hej...
Wda³em sie w ma³¹ bójkê z tym chili godiem, i przegra³em, bo...
Spójrzcie tylko.
To godny przeciwnik.
Panie Matthews, wszystko w porz¹dku?
Tak.
A co, nie wygl¹dam w porz¹dku...
Wisz¹c nad koszem na œmieci.
Na pewno wszystko w porz¹dku, panie Matthews?
Proszê was. To "panie Matthews", jest takie foramlne, wiecie?
Kiedy jesteœmy poza szko³¹, mówcie coœ jak "panie Rayanie Matthews".
Bêdê ju¿ lecia³.
Mam kartkówki do poprawy.
Wy dostaniecie pi¹tki.
W porz¹dku.
- Zadzwoni pan po taxi? - Taxi.
Taksówkarz.
Œwietny film!
Mówisz do mnie?
Co?
Mówisz do mnie?
Nie.
Wiesz, to jest cytat.
Z tego filmu.
Racja.
- Dobrze siê bawisz? - Tak.
Przepraszam, by³am taka spiêta, zrobi³am okropne pierwsze wra¿enie.
- Nie, dobrze ci idzie. - Tak?
Hej, Teddy.
- Hej. - Przepraszam za spóŸnienie.
Hej, jesteœ mi³oœniczk¹ koni.
Kate, tak? Siostra Teddy'ego?
W³aœciwie, to, Heidi jest dziewczyn¹ mojego taty.
Poznaliœmy siê na planie.
Tak jest, i by³ to dobry film.
"Into Arabia".
Widzia³aœ ten film, Silver?
Tak, widzia³am.
- Œwietny film, co? - Œwietny film.
Œwietny film.
Nie podoba³ ci siê.
Nie. Nie, nie.
On by³ po prostu, inny.
W³aœciwie, nie. Nie spodoba³ mi siê.
Zagra³a tam gromada ludzi, którzy nie umieli sie ruszaæ,
pod¿egaj¹cych strach stereotypów arabów.
Kobiece role, by³y obraŸliwie seksistwskie i g³upie,
i szczerze mówi¹c, to by³o marnotrawstwo pana talentu.
¯eby powiedzieæ prawdê, myœlê, ¿e siê nie mylisz.
Ta kobieta, która zagra³a astrofizyka...
Nawiasem mówi¹c, co ona robi³a w Lebanon?
- Nie pamiêtam. - Buja³a siê w z³otym biki, z tego co pamiêtam.
Dok³adnie.
To prawda.
Zabawna dziewczyna.
WeŸ mnie z tej przeja¿d¿ki,
zanim bêdê wygl¹daæ ja pan Ryan Matthews nad œmietnikiem.
Tak, s³odkie ciasteczka nie by³y najm¹drzejszym ruchem.
Nie.
Nie, powinniœmy iœæ.
Nie.
Nie, to by³o mi³e z twojej strony, ale ca³kiem bezcelowe.
Jestem g³upia, ¿e myœla³am, ¿e mogê napisaæ prawdziw¹ piosenkê.
Przestaniesz ju¿?
Nie bêdê s³ucha³, jak siê zadrêczasz tym.
Mam trzy minuty, i mówiê, ¿e idziemy na samochodziki.
Nie. ¯adnych samochodzików, ok?
Odpuœæ sobie, proszê.
- Nie. - Co? Dlaczego?
Dlatego, Ade...
¯e, mo¿esz to zrobiæ.
Wiem, ¿e mo¿esz.
Wierzê w ciebie.
Widzieæ ciebie, smutn¹ i poddaj¹ca siê,
to boli.
To jest najgorsze uczucie na œwiecie.
Widzieæ ciebie szczêœliw¹,
to znaczy dla mnie wszystko.
Navid...
Muszê to odebraæ.
Tak. Ok.
Lila, hej.
Nie, mam du¿o pracy w Blaze, wiêc chodzê sobie po molo.
Ok, spotkamy siê w Klubie Pla¿owym.
Przepraszam za to.
W porz¹dku.
Na czym stanêliœmy?
Na wychodzeniu.
Twój plan zadzia³a³, Dr. Zabawa.
Jestem zainspirowana. Chcê iœæ do domu i pisaæ.
No to lecimy.
Ok.
Poczekaj, nie zjemy deseru?
No nie wiem.
Chcesz przeci¹gn¹æ kolacjê?
Niestaty nie widzê twojej siostry, Jennifer.
Nie, ona przyjdzie.
Tylko siê spóŸnia.
Uwierz, znam swoj¹ siostrê, i wiem, ¿e przyjdzie.
Mogê spróbowaæ sorbetu mango.
Ok.
Oto i ona.
Musisz byæ Naomi. Jestem Olivier,
- twój brat. - Proszê nie ca³uj mnie.
I usi¹dŸ na miejscu.
Nie bêdê a¿ tak d³ugo.
Jest kilka rzeczy o mojej siostrze, które musisz wiedzieæ.
Zapewne Jen powiedzia³a ci, ¿e spêdzi³a ostatni lato wkurzaj¹c siê na ciebie.
Ale tak na prawdê, szmaci³a siê z pó³ bogaczami,
którzy wygl¹dali by po³owicznie dobrze przy jej boku.
Naomi!
Co?
O, i mo¿e to ciebie zainteresuje, przespa³a siê te¿ z moim ch³opakiem.
Mia³ ile, z 16 lat, wtedy?
Czy to prawda?
Nie, oczywiœcie, ¿e nie.
Obrzydzasz mnie.
Nie, Olivier! Nie!
To koniec
Do zobaczenia.
Jak to mówi¹ we Francji.
Lecê do domu siê rozpakowaæ.
Pa.
Panie przodem.
Dziêkujê.
Dixon, to nierzeczywiste.
Có¿...
wiesz, myœla³em, ¿e trochê przesadzi³em,
ale mam nadziejê, ¿e nie za³o¿y³aœ nic ³atwopalnego.
Nie mo¿liwe. Czy to kogi short rib tacos?
Tak, to one.
Bo wiem, ¿e to twoje ulubione.
Œledzi³em ciê¿arówkê, ca³y dzieñ na Twitterze.
Przejecha³em z Abbot Kinney i spowrotem.
Musia³em te¿, gdzie indziej szukaæ coli.
I zdoby³eœ meksykañsk¹ colê.
Oczywiœcie.
Dixon, ty...
Co to by³o?
Moi rodzice.
- Mamo? Tato? - Hej, mama zapomnia³a portfela.
A co mia³em niby powiedzieæ?
Mama zapomnia³a papieru, na którym jest adres ma³¿eñskiego doradcy?
Czujê sie tak, jakbyœ uwa¿a³, ¿e wszystko to moja wina.
¯e ca³a ta sprawa, to moja wina.
Wiesz, ¿e ja...
Wiesz co?
Zachowaj to dla Dr. Silly.
Co tu sie dzieje?
Wiesz, zapomnia³am portfela.
Co siê dzieje?
Nic.
Dlaczego pytasz?
¯artujecie sobie, prawda?
Nic? Serio?
Nie jestem idiotk¹.
Dixon!
Annie!
- Zaraz wrócê. - Dixon, muszê z tob¹ porozmawiaæ.
Teraz, to nie najlepsza pora.
Ane, Annie, pogadaj z nami.
Pogadaæ z wami? Dobrze!
Wiem, ¿e siê k³ócicie.
I wiem, ¿e to dlatego, ¿e mama poca³owa³a, jakiegoœ kolesia.
O, mój Bo¿e. Annie...
Co?!
S³uchaj, mamy z mam¹ pewne problemy.
To prawda.
Nie chcieliœmy nic mówiæ, dopóki nie zrozumiemy ich sami.
Chodzimy na spotkania do doradcy.
Ma³¿eñskiego doradcy?
Tak.
Nie mieliœmy iœæ dzisiaj na kolacjê.
Mamy sesjê.
Czekajcie. Wiêc kogo poca³owa³a mama?
To nie jest wa¿ne. I to nie jest wina mamy.
Problem jest dwustronny.
Nie chcemy, ¿ebyœcie siê martwili.
Ok, wiêc nie ma siê czym martwiæ.
Obiecajcie, ¿e wszystko bêdzie w porz¹dku.
O, mój Bo¿e.
Kochamy was, i robimy co mo¿emy.
Musimy iϾ na nasze spotkanie.
Staramy siê.
Pogadamy o tym póŸniej, ok?
Ok.
Czujê, ¿e zaraz zwymiotujê. Jestem zmieszana.
Co powinniœmy teraz czuæ?
Co zrobimy?
Mo¿emy pogadaæ o tym póŸniej?
Co?
Jasne. Niewa¿ne.
Hej, przepraszam za to.
Moja rodzina jest trochê zwariowana.
Dobrze siê czujesz?
Tak, tak.
Przepraszam za to.
Nawet nie wiem co to by³o.
Ok, Dixon, przestañ przepraszaæ.
To by³o...
Popaprane.
Tak.
Tak.
Liam!
Zwyciêzców nie s¹dz¹.
Nalaæ ci?
Nie, dziêki.
Co siê sta³o?
Smok zosta³ zg³adzony.
Jen?
Myœla³em, ¿e bêdziesz siê trzyma³a od niej z daleka.
Wiem, ale Jen jest grzechotnikiem,
a my nie pozwolimy grzechotnikowi, spieprzyæ nam ¿ycia.
Uciê³am mu g³owê.
Powinieneœ widzieæ wyraz jej twarzy,
kiedy powiedzia³am Olivierowi o tym jak siê szmaci³a.
Wygl¹da³a, jakby chcia³a wybuchn¹c ze z³oœci.
To dobrze.
Naomi, coœ siê dzieje, i chcia³em...
O, mój Bo¿e!
Co jeœli Olivier jest tak wkurzony na ni¹, ¿e wyrzuci j¹, a ona bedzie musia³a
siê zatrzymaæ w domku w Klubie Pla¿owym?
Mo¿esz to sobie wyobraziæ?
Hej. Jak tam na molo?
Ca³kiem w porz¹dku.
By³em z Ade.
Navid, to super, wiesz.
Lila, jest coœ co chcia³bym ci powiedzieæ.
Myœlê, ¿e jesteœ cudowna, i doskona³a, i zabawna.
Brzmi, jak te z³e komplementy.
Zrozumia³em dzisiaj, ¿e ci¹gle coœ czujê do Ade.
Nie wiem nawet co to znaczy, i co z tym zrobiê,
ale wiem, ¿e to nie fair w stosunku do ciebie,
i myœlê, ¿e powinniœmy zerwaæ.
Wow. Ok.
Przykro mi, Lila.
Hej.
Co s³ychaæ?
Przepraszam.
Nie wiem czemu tu przysz³am,
ale przysz³am,
i mia³am ciê¿k¹ noc,
i muszê odreagowaæ.
Ok.
Pomóc ci?
Pomaluj ster.
W³aœciwie...
to drugi koniec.
To ironiczne.
Te wszystkie lata, ja...
Próbowa³am siê zrelaksowaæ, wiesz.
Próbowa³am wierzyæ, ¿e ¿ycie mo¿e byæ stabline.
Tylko dlatego, ¿e moja rodzina zawsze siê rozpada³a,
kiedy by³em ma³y, nie znaczy, ¿e rozpadnie sie teraz.
Prawda?
Wiêc kiedy w koñcu siê zrelaksowa³em...
Rozpada siê.
Cholera. Muszê motaæ.
Gadam chyba z godzinê.
Jestem ci winny ze $100.
Daj spokój, Dixon.
Nie ma dobrego terapeuty za 100 dolców.
Ale, Dixon, nie masz za co przepraszaæ.
Pochebia mi, ¿e czujesz, ¿e mo¿esz ze mn¹ porozmawiaæ.
£atwo mi siê z tob¹ gada.
Wiem, ¿e mówi³aœ, ¿ebym nie przeprasza³,
ale to chyba nasza najgorsza randka.
Nie myœle tak.
Randki s¹ po to, ¿eby sie poznaæ, prawda?
A ja cie poznajê.
I podoba mi siê to, o czym sie dowiadujê.
Hej, tato.
Hej.
Silver to czaruj¹ca dziewczyna.
I jeŸdzi motorem. Czy to nie jest super?
JeŸdzi Vesp¹, i tak, jest super.
Cieszê siê, ¿e myœlisz, ¿e jest super.
Wiesz, ¿e jesteœ moim ulubieñcem, prawda?
Nie powinienem tego mówiæ, ale to prawda.
Dziêki tato.
Jestem z ciebie bardzo dumny.
Wiem, ¿e móg³byœ byæ najlepszy w tenisa, gdybyœ wzi¹³ go bardziej serio.
Tato, ale ja æwiczê, jakby 10 razy w tygodniu.
Prawda, jesteœ w miejscu, gdzie musisz podj¹æ decyzjê.
Bêdziesz profesjonalist¹, czy bêdziesz dawa³ lekcjê w Klubie Pla¿owym.
Chcia³bym byæ Federerem.
Wiesz to. To wszystko co chcê.
Wiêc, postanowione.
Koniec z odwracaniem uwagi.
Koniec z dziewczynami.
Zerwij z ni¹, Teddy.
Hej, gwiazdo.
Hej.
Co powiesz, na seans filmowy, przed wieczornym meczem?
Film? ¯artujesz, prawda?
Tak?
Tak i przyniosê popcorn na mój mecz.
Ja sie tam po prostu nie pojawiam, Silver.
Muszê siê rozgrzaæ, pogadaæ z trenerem, przygotowaæ siê mentalnie.
Muszê siê skupiæ.
Ok. Przepraszam, nie wiedzia³am, jak zaanga¿owyany...
Muszê iœæ do klasy.
Wstawaj i œwieæ, zwierzaczku.
Co, do diab³a, tutaj robisz?
Przysz³am podziêkowaæ, ¿e zrobi³aœ mnie 10 milionów euro bogatsz¹.
To w przybli¿eniu $16 millionów.
Rogalika?
O czym ty mówisz?
Twoje wczorajsze przedstawienie, by³o œwietne,
i oczywiœcie, przewidywalne.
Olivier by³ tak zrozpaczony,
¿e pobieg³ prosto w, powiedzmy, ramiona innej kobiety.
Co robi³ za ka¿dym razem, gdy by³ wczeœniej zazdrosny.
Chcia³aœ, ¿eby ciê zdradzi³?
Kiedy wróciliœmy do siebie, dodaliœmy klauzule wiernoœci do intercyzy.
Kilka zdjêæ od mojego detektywa, i jestem 16 milionów bogatsza.
Jesteœ zaburzona.
Teraz. Niech siê nie robi nieprzyjemnie.
Powinnaœ byæ dla mnie, odrobinê milasz,
od kiedy zarz¹dzam twoimi finansami.
Co?
Poczu³am siê zobligowana, ¿eby powiedzieæ tatusiowi,
jak marnotrawisz, swój fundusz.
Biedak, zacz¹³ panikowaæ.
Na szczêœcie, zaoferowa³am mu pomoc.
To siê nie dzieje na prawdê.
To koszmar.
Naomi, nie jesteœ g³odna?
Pokona³eœ go, w prostym secie.
Mówi³em, ¿e musisz siê jedynie skupiæ.
Daj mi to.
Po³o¿ymy je, w pokoju z trofeami.
Wimbledon, nadchodzimy.
Hej, Silver.
Hej.
- Zrobie to za ciebie. - Dziêki.
W³aœnie mia³em do ciebie jechaæ.
Muszê cie przeprosiæ.
By³am lekkomyœlna...
Nie, nie, nie, to ja powinienem przeprosiæ.
By³em zesresowany, i nie powinienem wy³adowywaæ tego na ciebie.
Przepraszam.
Wiêc, jesteœmy kwita?
Kwita.
Jak tam mecz?
Wygra³em w prostym secie.
Zak³adam, ¿e to dobrze.
Jak wiesz, nie jestem tenisowym znawc¹,
- ale wygrana, to wygrana, prawda? - Tak.
Tylko, ¿e nie.
Myœle³em, ¿e dzisiejsza wygrana, mnie uszczêœliwi,
ale kiedy wygra³em, bez ciebie,
zrozumia³em, ¿e to nic nie znaczy, gdy ciebie nie ma, bo...
Bo...
Bo...
Bo zakochujesz siê?
Bo zakocha³em siê.
* Iskry lataj¹, jak elektryczny wstrz¹s przez moje ¿y³y. *
* Gdy siê dotykamy, nie chcê przestaæ. *
* Te¿ to czujesz? *
* Jej oczy, gdy napotkaj¹ moje. *
* Czy jest tego œwiadoma? *
* ¯e chcê j¹ trzymaæ mocno, jest coœ tam. *
* Przepad³o. * * Mine³o. *
* Wiemy, ¿e to nie wróci. *
* Zakoñczone. *
* Skoñczone. *
* Czy wci¹¿ mnie kocha? *
* Czy ja j¹ kocham? *
* Jeszcze raz. *
* Mo¿emy spróbowaæ, jeszcze raz, *
* Kochaæ i byæ razem, jak na pocz¹tku? *
* Nie, mi³oœæ nie. *
* Nie mogê pokochaæ, *
* Ni wróciæ tego, *
* Nie tym razem. *
* Kochamy, ¿eby kochaæ, *
* Kochaæ. *
* Nie mogê kochaæ ciê, jak za pierwszym razem. *
* Proszê pokochaj mnie, jak za pierwszym razem. *
* Pierwszym razem. *
Rozwali³a to.
To by³o gor¹ce.
Rozwali³aœ to, s³onko.
- WeŸcie piêæ minut. - Dziêki.
Napisa³aœ, t¹ piosenkê w dwa dni?
Ten singiel, bêdzie ogromny.
Jest chwytny.
Napisa³aœ to dla swojego ch³opaka?
Nie, nie mam ch³opaka.
- CzeϾ. - Hej.
Przyszed³em do Adrianny.
Jest w œrodku.
S³odkie kwiatki.
Tak piêkna dziewczyna jak ty, nie ma ch³opaka?
Nie, nie mam.
Nie ma nikogo, ¿adnego specjalnego ch³opca...
Nikogo.
Cieszê siê.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.