Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Pobłogosław mnie, Ojcze,
bo zgrzeszyłem.
Ostatni raz spowiadałem się pół roku temu.
To moje grzechy.
Uderzyłem żonę.
Dlaczego?
Byłem sfrustrowany.
W pracy mi się nie układa.
- Co mam robić? - Czy obiecasz
- nie powtarzać tej zniewagi Bogu i swojej żonie? - Tak.
- Odmów, proszę, Akt Skruchy. - Dobra.
- Jak wypadł Tom? - Powinien był zadać coś więcej.
Masz damskiego boksera i prosisz, by odmówił Akt Skruchy?
Co zatem ma zrobić ksiądz? Odmówić rozgrzeszenia?
Nie, ale powinien przynajmniej zasugerować poradę.
A jeśli spowiadający się odmówi pójścia po poradę?
Odmówiłbyś rozgrzeszenia?
- Jasne, że nie. - Dlaczego?
Bo to od jednostki zależy, czy zmieni swoje zachowanie.
Ale jego zachowanie się nie zmieni, jeśli nie dasz mu narzędzi.
Jaki jest cel spowiedzi?
Czy pokuta nie jest jednym z tych narzędzi? A modlitwa?
Ale myślę, że poradnictwo jest trzecie.
Zapytał: „Co mam zrobić?”.
Dopóki jest skrucha i spowiedź,
obowiązkiem kapłana jest zapewnienie pokuty
- i rozgrzeszenie w imieniu Boga. - Nawet jeśli mąż
dalej będzie bił żonę?
Sakrament nie jest aktem sprawiedliwości społecznej.
Wybaczenie pochodzi od Boga.
Nie od ciebie, czy miasta Nowy Jork.
Zrobiło się napięcie.
- To był przyjacielski spór. - To daj mu wygrać.
Nie będę w stanie zatrzymać cię jako asesora,
- jeśli oblejesz rok. - A obleję?
- Byłeś powolny. - Miałem powód.
Zapewniałeś, że możesz być i studentem, i asesorem. Coś się zmieniło?
- Nie. - Dobrze.
To jest dziwny przypadek.
Parafianka, która myśli, że jej mąż jest opętany.
- Jak to...? - Opętany przez anioła.
Dziękuję za spotkanie.
Wiem, że to dziwne.
Asesorzy cały czas mają do czynienia z dziwnymi rzeczami, Ashley.
Jej mąż Raymond jest dla nas nowy.
- Chodzi na msze od.. - Pół roku.
Kocha św. Józefa.
Zwyczajnie się zmienił.
- Słyszy coś. - Co takiego?
Głos.
Powiedział, że to Archanioł Michał,
że daje on Raymondowi instrukcje.
Jakie instrukcje?
Na początku pracował w kuchni społecznej,
oddając odzież biednym i tym podobne.
Ale teraz...
kazał Raymondowi odejść z pracy.
Chce, żeby wszystko rozdał, więc nie mamy nic.
Rodzę za dwa miesiące.
Rozumiem dobroczynność, ale chce sprzedać dom
i oddać pieniądze biednym, nie wiem, co robić.
Będziemy musieli żyć w samochodzie.
Mamy dowieść, że to nie anioł?
Nie dowieść, ale wyjaśnić, że żadnego nie słyszy.
Anioł nie chciałby, żeby zagłodził swoją żonę i dziecko.
Czyż Jezus nie powiedział: „Sprzedaj wszystko i rozdaj ubogim”?
Jezus powiedział to bogatemu.
- Bez znaczenia? - Jezus nie chce,
żeby głodowali, a będą.
Musisz z nim porozmawiać, David.
Nowi nawróceni bywają nadgorliwi,
a pani powinna zbadać,
- czy są jakieś problemy psychiczne. - Dobrze.
I musisz zadzwonić.
- Do? - Lelanda Townsenda.
Powiedzcie, który smakuje najlepiej.
Muszę to odebrać.
- Który, Lee? - Nie wiem, tamten.
Kremowy? Może nie wytrzymać w letnią pogodę.
Więc dlaczego, do diabła, go nam pani pokazała?
Odbierz ten telefon, bestio.
Witaj, David.
- Jak z nami? - Dobrze, Leland. Dzwonię w sprawie
twojego egzorcyzmu w ten piątek.
Super, nie mogę się doczekać.
- Mam nadzieję, że będziesz. - Żadne z nas nie będzie.
- Musimy go opóźnić o miesiąc. - Dlaczego?
Nasz egzorcysta, ojciec Amara, jest na konferencji w Watykanie.
Będzie miał trochę zaległości, gdy wróci.
- To już się dzieje. Nie powstrzymasz tego. - A niby po co?
Nie mogę się doczekać, aż zobaczę jak tarzasz się po podłodze,
jak pienią ci się usta. Kiedy czekasz na swój egzorcyzm,
wyślę ci kilka ćwiczeń duchowych,
żebyś się przygotował.
Nie dziękuj.
Lee. Co myślisz o torcie pana młodego?
- Tak. - Daj mi pomyśleć, Trish.
Wszystko dobrze, skarbie?
Tak. Możemy porozmawiać, niedźwiadku?
Oczywiście, króliczku. Przepraszamy.
- Wszystko dobrze? Jesteśmy tu za długo? - Nie, w porządku.
- Mam tylko jedną sugestię. - Co, tort czekoladowy?
- Ślub. Koniec z nami. - Dobra.
Dam sobie radę. Idź do domu.
Nie. Z nami koniec.
Nie bierzemy ślubu.
Wykorzystałem cię, żeby dostać się do twojej córki, żeby ją skrzywdzić.
A skoro cierpi, to cię już nie potrzebuję.
Możesz płakać. To byłoby właściwe,
bo chcę, żebyś wiedziała, że nienawidziłem każdej sekundy tego:
każdego DJ-a, którego słuchaliśmy,
każdego miejsca, każdego zaproszenia.
To już koniec.
I chcę, żebyś wzięła swoje wyschnięte małe jajniki
i zabrała je tam, skąd się wzięły.
Witam, panie Strand.
Panie Strand.
Jestem David.
A to Kristen i Ben.
Raymond, możemy chwilę porozmawiać?
Może lepiej zejdziesz na dół.
Możesz złamać sobie kark.
Słuszna uwaga.
Wiesz, po co przyszliśmy, Raymond?
Żona martwi się, że rozdajesz wasze pieniądze.
Wszystko dobrze, Raymond?
Słyszysz coś?
Teraz nie.
Mówił, że jestem narzędziem Pana...
Że nie może odejść, póki nie zakończymy naszej pracy.
A jaka to praca?
Druga miska.
Pomóż mi. Idzie po mnie.
Nie jest taki, jak oczekiwaliśmy.
Nie jest nadgorliwym parafianinem.
To albo załamanie psychiczne, albo obsesja demoniczna.
- Czemu demoniczna, a nie anielska? - Jest nawiedzony.
- Anioły nie nawiedzają. - Jasne, że tak.
Kiedy?
Anioły zniszczyły Sodomę i Gomorę.
Zamieniły żonę Lota w słup soli od patrzenia wstecz.
Zabiły armię asyryjską.
Na polecenie Boga, w obronie sprawiedliwych.
- Do czego zmierzasz? - Anioły nie są cherubinami.
Aniołowie przerażają wszystkich w Biblii.
- Przecież nie wierzysz. - Nie, ale pamiętam
- mój katechizm... - Słuchajcie,
czy słyszy anioła, czy demona, to bez znaczenia.
Ma załamanie psychiczne.
Więc musicie przeprowadzić dokładną ocenę.
A jeśli to nie jest psychologiczne, David,
określcie, czy ma to anielskie czy demoniczne źródło.
Hej. Wszystko dobrze?
Z nami? Chyba tak.
- Mogę coś zrobić? - Nie trzeba.
Martwię się o nią, to wszystko.
Wiesz może, dlaczego się tak zachowuje?
Pewnie po prostu tęskni za mężem.
No nie wiem.
Mam przeczucie, że coś jest nie tak.
Miała zły dzień.
Wszyscy je mamy.
Dobra, oddzwonię.
Mam się nie martwić?
Nie martw się.
Nic jej nie jest.
Wszystko gra?
David?
David?
Mój Boże.
Jesteś Archaniołem?
Wstawaj.
Leżysz na podłodze.
EVIL 2x02 "A Is for Avenging Angel"
Tekst polski: Werusek Korekta: Fretka
.:StormSubs Team:.
Następnym razem połóż się na łóżku.
Ułatwisz mi życie.
- Jak długo tu leżałem? - Nie używaj bólu.
Zabijasz się, a tam się nie dostaniesz.
- W moim pokoju była siostra z mopem. - Która siostra?
Nie wiem. Nie znam imion.
Jeśli to siostra Andrea, to jest tam.
Czego chcesz?
Powiedziałaś: „Nie używaj bólu, żeby się tam dostać”.
Co miałaś na myśli?
Mam nie używać bólu do rozmowy z Bogiem?
To właśnie robisz?
- Próbowałem. - Chcesz z Nim rozmawiać, to módl się.
Miliardy ludzi robi to codziennie.
Ty tylko zmuszasz Boga, by rozmawiał z tobą.
Miałem wizję Diabła obejmującego mojego przyjaciela.
Ale gdy próbuję wrócić do tej wizji, to nie mogę.
Czemu ci zależy?
Przyjaciel zmaga się z...
jakimś diabelskim wpływem.
Masz telefon?
- Czy mam telefon? - Tak.
Odblokuj.
Ta apka, to taktomierz.
- Użyj jej. - Co to...
- W jaki sposób? - Dzisiaj nie rób już nic.
Jesteś zbyt podekscytowany. Użyj jej dopiero jutro.
Skup się na niej, niech zsynchronizuje się z twoim sercem.
I przestań się krzywdzić.
Ból jest dla turystów.
- Ładnie wyglądasz. - Dziękuję.
- Chciałeś pogadać? - Owszem.
Chciałbym, żebyś mi wytłumaczyła,
dlaczego nie potrafisz trzymać gęby na kłódkę?
Słucham?
Powiedziałaś Kristen o mojej kryjówce.
Zostawiłem to małe czerwone coś,
żeby wiedzieć, że ktoś ją otwierał.
A została otwarta.
- O czym ty mówisz? - Znam cię, Sheryl.
Jesteś chodzącą kulą potrzeb.
Gdy przyczołgasz się z powrotem do córki na kolanach,
nie waż się nawet wspomnieć
o tym, co było między nami,
albo przyjdę po ciebie, suko.
- Jak śmie... - Morda!
Posłuchaj mnie, świrze.
Nie nazywaj mnie „suką”.
Wiem, gdzie masz pochowane trupy.
Masz brudniejsze ręce od moich
i masz więcej do stracenia.
Więc nie waż się mi grozić.
Nie masz pojęcia z kim zadarłaś.
Przestań. Nie jestem zwiędłym organizatorem ślubów.
Wiesz z iloma demonami umawiałam się przed tobą?
Wybacz mi, Ojcze, bo zgrzeszyłem.
Ostatni raz u spowiedzi byłem dwa miesiące temu.
Oto moje grzechy.
Brałem kokainę.
Sprzedawałem ją. Moja żona też.
Ale co miesiąc zarabiam 15 milionów.
Mogę normalną spowiedź, proszę?
To nie jest prawdziwa spowiedź?
To fabuła Scarface.
Zatrzymujemy pana, panie Acosta?
Przepraszam, Ojcze. To...
To biskup Marx.
Co się stało?
Wracał do domu, gdy zobaczył samochód,
który się przewrócił i płonął.
- Nic mu nie jest? - Lekarze go właśnie badają.
Myśli, że Archanioł Michał
działa przez niego.
Hej, Anya.
Kristen, hej. Co tu robisz?
Pracuję z rodziną Strandów. Co z nim?
Chyba majaczy. Nie wie nawet, że podniósł dziś samochód.
Przeżyły cztery osoby, a najdziwniejsze jest to,
że nie ma nawet zadrapania.
Nie ma potrzeby, załatwię to.
To pewnie adrenalina, prawda?
Możliwe. Twierdzi, że nie czuł w ogóle płomieni.
Przeskoczył przez barierki autostrady, sięgnął do płonącego samochodu
i podniósł go, ratując obcych.
Hej, Mira mówiła, że pracujesz z sexy księdzem.
Cała Mira.
Może mogłabyś mi pomóc z morderstwem LeRoux?
Pewnie...
Pracujesz nad tym?
Tak. Mira mi je oddała.
Bała się, że jest zbyt blisko.
Mira myślała, że to żona LeRoux,
ale ma alibi... Była ze swoją grupą modlitewną.
- Dobre alibi, co? - Niezłe.
Nie miała wystarczająco czasu, by dotrzeć do LeRoux i wrócić.
Racja.
- A co chcesz ode mnie? - Tylko tła.
Będzie bezbolesne, obiecuję.
W porządku, pewnie.
- Zadzwonię. - Proszę.
Co to znaczy?
Pan uznał za stosowne pozwolić na moją służbę.
Wszystko dobrze?
Zostawił mnie.
Zatrzymał się z piskiem i zostawił mnie na środku ulicy.
Musiał uratować tych obcych ludzi.
To chyba dobrze, ale...
nie powinien też zadbać o rodzinę?
Więc Archanioł kazał ci ich uratować?
Nie. Działał przeze mnie.
Raymond, wczoraj wspomniałeś „drugą miskę”.
Co to jest?
Też go widziałeś?
Co widziałem?
Michała.
Słyszałem, o czym mówiłyście.
Masz kłopoty?
Kłopoty to moje drugie imię.
Po co mnie wzywasz?
Jeśli jesteś Archaniołem Michałem,
co to jest „druga miska”?
Boska pokuta.
Jaka?
Broń bardziej potężna niż 10.000 mieczy.
Wymrze połowa świata.
Dlaczego?
To będzie koniec?
Odrodzenie.
Po zniszczeniu może nadejść tylko odrodzenie.
Ale co się stanie z ludźmi,
niewinnymi, którzy nic nie zrobili?
Kim jesteś, by zadawać Panu pytania?
Bóg jest miarą sprawiedliwych.
ZDYCHAJ PIEPRZONA ŚWINIO
Sheryl.
Jesteś urocza.
Krew.
W twojej rodzinie występowała choroba afektywna dwubiegunowa?
- Raymond, słyszałeś pytanie? - Tak.
- Odpowiesz? - Tak.
Nie.
A co z napadami? Ktoś miał?
Przed wizytą anioła,
widziałeś lub słyszałeś coś, czego inni nie mogli?
Jeśli pytasz Raymonda, to odpowiedź brzmi „nie”.
Więc już nie jesteś Raymondem?
Jesteś Michałem?
Co to jest?
Mały znak za uchem?
- Co to jest? - Nic.
Nie, masz coś.
To mały kwadrat, który nie był opalony.
W pracy nosisz coś w tym miejscu?
Jesteś aniołem, który zmagał się z Jakubem,
synem Isaaca, wnukiem Abrahama?
Nie.
Michał jest generałem armii Pana.
Druga miska?
To zaraza?
W odpowiednim czasie zadmę w ostatnią trąbkę.
Sygnał do wylania wszystkich mis,
by oblicze Boga zostało objawione.
A jeśli na tym świecie jest dziesięciu sprawiedliwych?
- Twoje pytanie jest nieistotne. - Bóg tak nie myśli.
Kiedy Abraham zapytał Boga, ten powiedział, że nie zniszczyłby Sodomy
gdyby było 10 sprawiedliwych.
Ale ich nie było.
Widzieliście ten dziwny ślad za jego uchem?
- Tak. - Raymond pracuje
jako operator dźwigu na wieżowcach,
pracownicy czasami stosują plastry skopolaminy,
by przezwyciężyć zawroty głowy.
Plastry zapobiegają nudnościom, ale...
- powinny być usuwane co trzy dni. - A jeśli nie są?
Wtedy możesz skończyć z przypadkowym przedawkowaniem skopolaminy.
Nie zabije cię,
ale może powodować utraty pamięci i halucynacje.
Możemy to jakoś udowodnić?
Pewnie. A skoro nie idzie do pracy,
to toksyczność z plastra opuści jego organizm w ciągu kilku dni.
Hej. Zaskoczyłaś mnie. Myślałam, że będziesz w biurze.
Nie, część pracy robię w domu.
- Wejdziesz? - Nie.
Nie trzeba. Mam tylko kilka pytań.
O co chodzi?
Raymond Strand.
Po naszej rozmowie wczoraj,
czy powiedział coś więcej o wypadku,
- albo o ratowaniu tej rodziny? - Jak...?
Rozmawialiśmy ze świadkami i przejrzeliśmy nagrania z kamer.
I coś się nie zgadza.
- Co? - Po uratowaniu pierwszej trójki
z auta... Mąż i żona
i dziesięcioletnia córka...
W samochodzie został brat żony.
Według nagrania,
Raymond stał patrząc się na samochód
i nie zrobił nic.
- Kto nic nie zrobił? - Raymond.
Stał i patrzył jak tamten facet płonie.
Chwila, ale go ocalił?
Po chwili. Gość okropnie krzyczał...
wiesz, palił się.
A Raymond pozwolił mu palić się przez całą minutę.
Potem go uratował.
- Jest pewna? - Jest nagranie z kamer.
Czy pożar mógł powstrzymywać Raymonda?
Nie według nagrania.
Stał przy samochodzie i patrzył jak facet płonie.
To może być coś więcej niż złudzenia.
Jego psychoza może być niebezpieczna.
Co za niesamowity wczorajszy wyczyn, uratowanie tej rodziny.
Dlaczego pozwoliłeś temu facetowi płonąć w aucie?
Jakiemu facetowi?
Temu, którego ocaliłeś ostatniego.
Kevin Blackstone. Wujek.
- Przeżył. - Tak, ale ledwo.
Zrobiłem to, co było wymagane.
Możesz to wyjaśnić?
Miał zniewagę ducha, która obraziła Boga.
Wezwano mnie, żeby ją usunąć.
Więc... Bóg powiedział, że ma spłonąć?
Bóg pozwolił mu doświadczyć
chwilę męki piekielnego ognia,
aby mógł wyrzec się swoich grzechów i zbawić swoją duszę.
Jakie były jego grzechy?
Często powierzano mu opiekę nad młodą siostrzenicą.
Gwałcił ją.
Otrzymuję instrukcje od Najwyższego.
Sprawca nie zginął i nie zginie.
A z jego obrażeniami nie będzie w stanie
znowu popełnić na niej tej dewiacji.
Taka jest wola Boga.
A więc, co robimy?
Jest niebezpieczny.
David?
Św. Augustyn opowiadał się za sprawiedliwą wojną.
Że są przypadki, kiedy wojna może być potrzebna i słuszna.
W sytuacji, gdy przemoc może powstrzymać straszne zło,
wybór pokoju może być uznany za grzech.
Bronisz tego, co zrobił?
Nie. Mówię tylko, że boska logika nie jest naszą.
A ta mała dziewczynka była molestowana.
Tego nie wiemy. Mamy tylko jego słowo.
A gdybyśmy to wiedzieli?
- Co byś zrobił? - Nie dałbym mu spłonąć.
Wydałbym go glinom.
Myślisz, że może dojść do „sprawiedliwej wojny”?
Tak.
Z powodu św. Tomasza z Akwinu?
I Hitlera.
Na świecie jest zło i należy się z nim skonfrontować.
Myślisz, że może być... „sprawiedliwe morderstwo”?
Powiedziałeś, że przemoc jest usprawiedliwiona
jeśli stawia czoła złu i powstrzymuje poważniejsze zło.
Jeśli ktoś grozi tobie, albo...
twojej rodzinie,
masz prawo go powstrzymać?
O ile jest to proporcjonalne.
Morderstwo jest proporcjonalne?
Jeśli to jedyny sposób na powstrzymanie mordercy.
Wszystko poza tym, to morderstwo.
A co?
Kristen?
Proszę.
Ashley Strand przyszła do ciebie.
- Dobrze, zaraz zejdę. - Nie do ciebie.
Do pani.
Pani Strand, wszystko dobrze?
Nie. Ani trochę.
Nie dam rady tak dłużej.
Raymond czy Michał, czy kimkolwiek jest...
Myślę o odejściu.
Ale nie wiem jak zareaguje.
Coś się stało? To znaczy coś nowego?
Upiera się, żebyśmy żyli biblijnie.
Ale to głównie mnie dotyczy.
Nie chce, żebym wróciła do pracy,
a potrzebujemy pieniędzy.
Wyrzucił moje rzeczy do makijażu i część ubrań.
I tylko wydaje te rozkazy
i oczekuje, że będę posłuszna, bo... to słowo Boga.
Nie zostanę, jeśli nie mam nic do powiedzenia.
Ale jeśli odejdę, boję się, że zepchnie go to na skraj przepaści.
Dobrze...
Podam ci numer centrum dla kobiet, dla młodych mam.
Pomogą ci, gdy będziesz nad tym myśleć.
Dla ciebie.
Skąd wzięłaś krew, której użyłaś na mojej ścianie?
Smakowała jak twoja. Brakowało mi tego.
Czego chcesz?
Mogę wejść?
Sheryl, popełniłem błąd. Chodziło o ślub.
Za bardzo się denerwowałem.
Chcę cię z powrotem.
Nie. Tamtego dnia powiedziałeś mi
ile dla ciebie znaczę i chcesz mnie teraz zneutralizować.
Nie. Zapomnij.
Raymond cierpi na psychozę.
Był na lekach na zawroty głowy,
które mogą powodować halucynacje wzrokowe i słuchowe.
Najprawdopodobniej w połączeniu z ciężką depresją i lękiem.
Zmiany osobowości, które widać, są zgodne ze zmianami psychotycznymi.
Jego żona zwróciła się do mnie, bo chce go zostawić.
David, czy... Chcesz się dołączyć?
Odradzałbym egzorcyzm.
- Bo nie uważasz, że to demon? - Nie jestem pewny.
Może to być postać anielska.
Ale nie rozumiem takiej teologii.
Martwię się, że separacja z żoną mogłaby…
sprawić mu cierpienie.
Dobrze, chcę osobiście poznać Raymonda.
W międzyczasie, David, możemy porozmawiać?
David, z ojcem Johnem rozmawialiśmy o tobie.
Brzmi złowrogo.
Doceniam twoje zajęcia pozalekcyjne,
są dla Kościoła niezbędne i że się uczysz
poprzez praktyczne zastosowanie swojej wiary.
- Ale? - Ale teologia
i praktyka nie są sprzeczne.
Musisz nauczyć się tego pierwszego, aby odnieść sukces w drugim.
Dlatego poprosiłem Ojca Kay, żeby ci pozwolił
zaliczyć zajęcia z praktyki.
Niby jak?
Parafianin poprosił o wysłuchanie jego spowiedzi.
Wyjaśniliśmy, że dopóki nie zostaniesz wyświęcony,
to wyznanie nie przyjdzie z pojednaniem.
Ale on wierzy, że cię skrzywdził.
Leland Townsend.
- Tak. - Tak.
Drzwi są otwarte.
W ogóle nie jest upiornie.
Halo?
Halo?
Ashley?
Raymond?
- Michał? - Ashley?
Przyszliśmy sprawdzić co u was!
Raymond.
Wszystko dobrze?
Gdzie jest Ashley?
Odeszła?
Ashley?
Halo?
Gdzie ona jest, Raymond?
Michale, gdzie ona jest?
Co to?
Odwróciła się.
Ashley odwróciła się, zamiast zaufać Panu.
Jak żona Lota.
Co jest? Mam jedzenie między zębami?
Kim pan jest?
Leland Townsend. Miło poznać.
Śmierdzi pan.
Cóż, to niegrzeczne.
Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą.
Matko Boska, módl się za nami.
Przepraszam.
Nie jestem przyzwyczajony do kwestionowania higieny.
Siostro.
David, tu jesteś.
Zacznijmy.
- Zajmę się tym. - Jednak zostanę.
Nie, to będzie spowiedź, siostro, nie wie siostra?
Zakonnice nie mają tu znaczenia. Idzie się siostra pomodlić.
Idź.
Idź. Leć do domu.
Dam radę.
Oto jesteśmy, dwóch studentów Jezusa.
Będzie zabawnie, nie uważasz?
Czy spowiadający się i ksiądz nie siedzą
obok siebie w budce?
Nie chowamy się w budce. Lepiej, żebyśmy się nie widzieli.
Musisz zacząć.
Wybacz mi, Ojcze, bo zgrzeszyłem.
Wierz mi lub nie, jestem przygotowany.
„O mój Boże, serdecznie przepraszam,
że Cię obraziłem
i brzydzę się wszystkimi moimi grzechami,
ponieważ boję się utraty Nieba
i boję się cierpień piekła”.
Jak było?
Kontynuuj.
Powinienem iść chronologicznie?
- Rób, co chcesz. - To mój pierwszy raz.
Pomyślałem: pójdę na całość. Dlaczego nie?
Moje najwcześniejsze wspomnienia grzechu.
Gdy miałem 5 lat,
ukradłem koledze luncz.
Płakał, nic nie powiedziałem.
Gdy miałem 9 lat, oszukiwałem na teście z ortografii.
Kiedy miałem 12 lat, po raz pierwszy się masturbowałem.
Na pewno żałujesz tych grzechów?
Chwila. Chcę jeszcze porozmawiać o masturbacji.
Ale to jest coś, czego wy księża nie możecie robić.
Prawda?
- To twoje grzechy? - Nie wszystkie.
Jest taki, który najbardziej ciąży mi na sercu.
Mam nadzieję, że Bóg mi go wybaczy.
Kilka lat temu spotkałem kobietę. Była cudowna.
Miała niesamowite ciało i od razu mnie oczarowała.
Ale spotykała się z kimś innym.
Z kimś, kto miał czarny kolor skóry.
Podziwiałem ją więc z daleka.
Myślę, że to było pożądanie i zazdrość. W jednym.
Potem znalazłem sposób, by wniknąć w jej życie.
Nie wiem, czy zdawała sobie z tego sprawę, ale wiedziałem, gdzie pracowała
i wystawałem na ulicy każdego dnia,
żeby rzucić na nią okiem.
Dalej często o niej myślę.
Kiedyś sprawdziłem znaczenie jej imienia.
Julia.
Oznacza „miękkowłosa, młodzieńcza”.
I taka właśnie była.
Potem przyszedł czas, kiedy stałem po drugiej stronie ulicy
czekając na nią, a ona się nie pojawiła.
Tak było przez kilka miesięcy, pomyślałem, że się przeniosła.
Ale odkryłem, że zachorowała.
Poważnie.
Ostatni raz, gdy widziałem Julię, była w złej kondycji.
Wątła. Tak naprawdę to była tylko skorupa jej dawnego ja.
I potrzebowała ciągłej opieki.
Tak się martwiła, że stała się ciężarem
dla osób wokół niej... Ludzie, którzy się o nią troszczyli,
ludzie, których kochała.
Spojrzałem w jej przepiękne oczy
i zapewniłem ją,
że absolutnie była ciężarem,
i najlepszym, co może zrobić, będzie uwolnienie
tych, których kochała z jej obecności.
Przyjęła moją radę.
A potem... już jej nie było.
Ależ to potężne.
Czuję się lepiej, taki wolny.
Kto by pomyślał?
Co dalej, Davidzie?
David?
Moja pokuta?
Czy jesteś skruszony?
Tak, jak długi jest dzień.
Więc oto twoja pokuta.
Pięć razy „Zdrowaś Mario”
i dwa razy „Ojcze Nasz”.
Co? To wszystko?
Tak.
Bóg ci wybacza.
Dobra.
Pomogę ci.
.:StormSubs Team:.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.