All language subtitles for Cold.Harvest.1999.DVDRip.ji

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton Download
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian Download
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese Download
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish Download
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Wiele lat temu w Ziemię uderzyła kometa.

Wzniesiony pył pochłonął światło słoneczne.

Ludzie masowo padali ofiarą nieznanego wirusa.

Rządy starały się utrzymać porządek.

Na ulicach toczyły się walki. Królowała rozpacz.

MROCZNE ŻNIWA

Czego chcesz?

POSZUKIWANY ŻYWY LUB MARTWY

Krwiopijca.

Nie odbierze nagrody.

Może powinieneś odejść. Trzech na jednego to niesprawiedliwe.

Dla kogo?

SŁUŻBY PORZĄDKOWE

Idziemy.

Roland Chaney? Zniknąłeś. Po wypadku samochodowym.

Co za tragedia.

Słyszałem, że ty...

Nie pamiętasz mnie?

Grałem z twoim bratem w bejsbol. Dawno temu.

- Jak mój brat? - Oliver?

Parę miesięcy temu sztab kryzysowy wziął go na badania medyczne.

Oliver, to nasza dzielnica.

Obudź się.

Minęliśmy delikatesy, gdzie robili twoje ulubione kanapki.

Nie przypominaj mi.

Ciekawe, co się stało z domem twoich rodziców?

Spędziliśmy tam urocze chwile.

Chciałabym mieć dom.

Wiem.

Gdy dotrzemy do bezpiecznej strefy,

odbudujemy nasze życie.

Będziemy mieli dzieci.

W tych stronach oddajesz 10% nagrody.

- Za co? - Za miłą obsługę.

A jeśli jest kiepska?

Przesyłasz skargę do dyrektora.

- Kto nim jest? - Moja skromna osoba.

Problem. szeryfie?

POSZUKIWANY ŻYWY LUB MARTWY. LITTLE RAY. NAGRODA 50 000 $.

Pamiętasz tego drania? Chodziłem z nim do liceum.

Kieruje największym miejscowym gangiem.

Ma monopol na benzynę.

Nic się nie zmieniło.

Zostaw go. Ostatnio trzech próbowało go dopaść...

- i skończyli z kulkami w głowach. - Zapamiętam.

- Która godzina? - Dwunasta.

- Dzień, czy w nocy? - A jak wolisz?

Uciekajmy.

- Same śmieci. - Mam oczy, widzę.

Pomóżcie mi.

Otwórzcie drzwi, to będziecie żyć.

Jeśli je wysadzimy, na pewno zginiecie.

Otwieraj.

- Ty. - Nie zabijaj mnie.

- Nie zabijaj. - Chodź tu.

Wiem, że mnie zastrzelisz.

Co z nim?

Żałosny. Mogę go zabić, Litlle Ray?

A empatia, T-Bone?

Jak się nazywasz?

- Jak się nazywasz, do diabła?! - Victor.

Victor, wiem, że się boisz. Daruj sobie błaganie

i podejdź do mnie. Nie zabiję cię.

Słowo. Chodź tu.

Musimy się stąd wyrwać. Biegiem.

Dokładnie mi wyjaśnisz, co tam masz.

Wracajcie!

- Christine, musisz uciekać. - Nie.

Powstrzymam ich i cię dogonię.

Nie zostawię cię.

Teraz, proszę.

Kocham cię.

Uciekaj. Pobiegnę za tobą.

Już.

Rolandzie, myślałem, że zginąłeś.

Nie jestem Roland.

Nabrałeś mnie. Słabeusz bliźniak.

Oliver.

Co się stało z Rolandem po tym, jak zabił waszych rodziców?

Zawsze byłeś draniem.

Dzielnie walczyłeś.

Wiem, co teraz sobie myślisz:

"szkoda, że nie mam jeszcze jednego pocisku,

strzeliłbym temu łajdakowi między oczy"

Dam ci szansę.

Pamiętasz, jak w dzieciństwie bawiliśmy się z Rolandem w paintball?

Dorośliśmy.

Walczmy na serio.

Mogę go teraz zabić?

Wszystko w swoim czasie, T-Bone.

Co przewoziliście w konwoju?

Nie ma jedzenia, paliwa, broni.

Ludzi.

Ludzi?

Cywilów.

Czemu byli tacy ważni?

Sztab kryzysowy odkrył, jak powstrzymać zarazę.

- Chrzanisz. - Nie.

- Kłamiesz. - To prawda.

Sześcioro miało przeciwciała, chcieliśmy wyprodukować szczepionkę.

To wszystko wreszcie by się skończyło.

Kłamiesz.

T-Bone, rozmawiam z tym panem, jasne?

Przepraszam.

Zabiłem 6 osób, które mogły uratować Ziemię przed zarazą?

Tak.

Koniec rozmowy.

Zaczekaj...

Uciekła dziewczyna.

Może mieć przeciwciała.

- Nie wiesz? - Jestem tylko laborantem,

ale mogę to sprawdzić. Wstrzyknęliśmy im markery.

System namierzania mamy w wozie, ale padł agregat.

Jeśli komputer odpali, powiem ci.

Paliwa mi nie brakuje.

Weź ludzi. Przyprowadź tę dziwkę

Żywą, T-Bone.

- Napijesz się? - Nie‚ szukam amunicji.

Idź na górę. Pierwsze drzwi po prawej. Wilbur.

Żąda gotówki.

Dzięki.

Gratuluję stylu.

I gwarantuję, że świetnie zapłacę.

Nie jest na sprzedaż.

- Na pewno? - Potrzebuję amunicji.

Przyznaję, że mnie rozczarowałeś.

Co chcesz? Mam z miękkim czubkiem, miedzianą...

...dum-dum, ołowianą, przeciwpancerną.

Ołowianą.

- Jak leci, Mac? - Nie chcemy kłopotów.

My też.

Szukamy blondynki w czerwonych spodniach. Ładne cycki. Porządna.

- Tu nie ma porządnych. - Możemy się rozejrzeć?

Dobrze.

Jeśli będziesz czegokolwiek potrzebował, zwróć się do mnie.

- Wyjdź ty... - Przepraszam.

Na co się gapisz? Osioł!

Ty... Nie żyjesz.

W takim razie umrzesz jeszcze raz.

To brat mięczaka. Brać go!

- Czemu nie żyję? - Little Ray załatwił twojego brata.

- Gdzie i kiedy? - Pół godziny temu.

Gdzie?

Przy 5-tej Avenue.

Przyłóż się do roboty, Victor.

Bo inaczej T-Bone wyrządzi ci krzywdę.

Nic nie widzę. Twierdziłeś, że było sześciu nosicieli. Gdzie są?

Jeśli zmarli, nie zobaczymy markerów.

- Zabić go? - Czekaj...

Idzie na południowy-zachód.

- Ale... - Co?

Nie rozumiem. Zbyt mały na człowieka...

Ale na pewno jest nosicielem przeciwciał.

I się porusza.

Ta dziwka jest w ciąży.

Słyszysz, T-Bone?

Christine Chaney. Nic nie piszą o ciąży.

Bo tylko ja o tym wiem.

NORMAN I ELIZABETH CHANEY ŻYLI I ZMARLI RAZEM

Oliver?

Roland.

Jak masz na imię?

Christine.

Nie wiedziałem, że Oliver się ożenił.

Puść, boli.

Wybacz.

- Oddaj mi rewolwer. - Po co ci broń?

Oliver nie żyje.

Właśnie go pochowałem.

- Zabiję drania. - Nie.

Puść mnie.

Jesteś w szoku.

Nie dotykaj mnie.

Brać ją!

Chodź.

- Dokąd idziemy? - Do bezpiecznej strefy.

Zapnij pasy.

Coś się dzieje.

Chyba ją mają.

To dlaczego ten punkt się od nas oddala?

Osioł.

Znalazła samochód...

albo ktoś ją podwozi.

Jake chce ci coś powiedzieć.

Słucham.

Poszliśmy do baru, tak jak kazałeś...

I co?

Wpadli tam na Rolanda Chaneya.

Mały jest ten świat.

To on ją zabrał.

Jest łowcą nagród.

Zabił Duffa‚ Garetha i Cleona.

Jake uważa, że to bezwzględny drań.

Czemu ciebie nie wykończył?

Bo jesteś przerażonym króliczkiem?

Zabić go?

Nie. Dam mu ostatnią szansę.

Przyprowadź ją tu żywą...

albo nie wracaj.

Myślą, że jesteś nosicielką przeciwciał?

Oliver je miał.

Kilka miesięcy temu pewien biolog

odkrył gen odporny na wirusa.

Mutacja powstała dzięki przeprowadzonym 15 lat temu eksperymentom.

Ludzie umierają jak muchy.

Gdy dotarli do wszystkich uczestników eksperymentu,

żyło zaledwie 6 nosicieli...

Jednym z nich był Oliver.

Teraz nie ma nadziei.

Słońca.

Życia.

Spójrz na nich.

Też już są martwi. Tylko jeszcze tego nie wiedzą.

Wkrótce do nich dołączymy.

- Co porabiałeś przez te 6 lat? - Niewiele.

Starałem się przeżyć, jak inni.

Polowanie na przestępców to mało?

Słyszeliśmy, co robisz.

Zabij Little Raya.

Podwoję nagrodę.

Oszczędzaliśmy, żeby kupić ziemię.

Miałam uprawiać pieczarki. Nie potrzebują słońca.

Za kogo mnie uważasz? Był moim bratem.

Nie chcę twojej forsy.

Oczekujesz współczucia? Okazałeś się złym bratem.

I jeszcze gorszym synem.

Chciałaś strzelać? Masz!

Czemu stoimy?

Trzymaj się!

Zgubiłeś coś?

Biegnij.

- Dlaczego oni cię ścigają? - To ciebie próbują złapać.

Bzdura! Coś przede mną ukrywasz.

Żałuję, że zakochałem się w tej maszynie.

O mało nie zginęliśmy.

A ty troszczysz się o głupie auto, które pokochałeś?

Nic nie wiesz o miłości. Jesteś skończonym osłem.

- Dlaczego mnie nienawidzisz? - Czemu?

Powiem ci dlaczego.

Zabiłeś swoich rodziców.

A Oliver musiał ich pochować.

Byłeś pijany, gdy uderzyłeś w ciężarówkę.

Nienawidzę cię, bo zostawiłeś Olivera, kiedy cię potrzebował.

Ale najbardziej dlatego, że patrzę na ciebie...

i widzę jego.

Wiesz, dlaczego wróciłem?

Nie. powiedz mi.

Żeby się z nim pogodzić.

Spóźniłeś się.

Chodźmy.

Dokąd?

Bar zamknięty.

Ja w interesach.

Zużyłeś całą amunicję ode mnie?

Jeszcze nie. Masz może na sprzedaż jakąś bryczkę?

Tak. Terenówkę do jazdy po pustyni.

Niezależne zawieszenie. ABS. Dodatkowy bak. Nawigacja.

- Komputer nawigacyjny. - Ile?

Niewiele jest takich cacek.

- Pytam ile? - Gość chce 20.

Ale namówię go, żeby spuścił na 17.

Mam 12.

Pojawił się drobny problem.

Dopłacę różnicę.

Schowaj. Wilbur bierze forsę wyłącznie przy dostawie.

Musicie poczekać.

- Długo? - 4 godziny.

Właściciel mieszka przy starej rafinerii.

Zgoda.

Muszę się przespać. Konam ze zmęczenia

Na górze mam wolne pokoje.

Dorzucę gratis wodę do mycia.

Będę wdzięczna.

Nie chciałam cię urazić tym, co powiedziałam.

Tylko wbiłaś mi nóż.

Przepraszam.

Niestety miałaś rację.

Weź moją wodę.

- Nie potrzebujesz? - Nie.

Myj się.

Masz piękne plecy.

Dziękuję.

Wybacz. Niepotrzebnie to powiedziałem.

Nic się nie stało.

Od dawna nie widziałem prawdziwej kobiety.

Masz racje. Nic nie wiem o miłości.

Możesz się tego nauczyć. Nigdy nie jest za późno.

Kiedy jechałem z rodzicami, zbyt późno zauważyłem ciężarówkę...

to samo z Oliverem.

Zawsze za późno.

Mów, co się dzieje?

Od pół godziny siedzą w tym samym miejscu.

- Gdzie? - Chyba u Wilbura.

To co ja tu robię?

Dobranoc.

To chyba dzień, a nie noc.

Zabiję cię, jeśli to zawalisz.

Christine,

- idziemy. - Czemu?

Wilbur zmienił zdanie.

Chodź ze mną.

Co słychać, Roland? Kopę lat.

- Uciekli. - A niech to szlag!

- Cześć, Wilbur. - Little Ray.

Co tu robisz?

Szukam tej dziwki.

- Gdzie ona jest? - Nie wiem. Uciekła.

Przysięgam. Wiesz, że nie kłamię.

Chcę być całkowicie pewny.

Przepraszam za hałasy.

Wracajcie do pokoi.

Gdzie ona jest?

System wskazuje, że nadal w barze.

- Słyszałeś? - Tak.

Odnajdźcie ją.

- Nie ma jej. - Przyprowadźcie Chaneya.

Dziękuję.

Wiem, że jest w tym budynku. Tylko gdzie?

Po co ci ona?

To ja zadaję pytania. Gdzie ona jest?

Idź do diabła.

Osioł nigdy się nie zmienia.

Miło było.

Co znaczy, że jest w barze?

System pokazuje jej pozycję z dokładności do 100 metrów.

Słyszałeś?

Jimmy, Buzzo, pilnujcie go.

Benzyna się skończyła.

Co zrobimy?

Pójdziemy.

- Jak się czujesz? - Dobrze.

Kto to?

- Śmieciarze. - Nie zwracaj na nich uwagi.

- Czego chcą? - Idź.

Nie wolno ci okazać lęku.

Co słychać?

Stop!

- Co tu robicie? - Idziemy do strefy bezpieczeństwa.

- Czemu wybraliście tę drogę? - Dawno nie byłem w mieście.

I nie znam okolicy. Wybaczcie przekroczenie granicy.

- Mają broń. Przyda się. - Znam tego wędrowca.

Nie należy do bandy Little Raya. Nie skrzywdzi nas.

- Może przejść. - Dziękuję.

Nie przepuszczę kobiety.

Wielu z nas choruje. Zajmie się nimi.

Należy do mnie. Nie rozstajemy się.

Mimo, że darowałem ci życie?

Wolę umrzeć, niż ją stracić.

Jesteś szalony, albo wyjątkowo odważny.

Jedno i drugie.

Pozwólcie im przejść.

Oby nie dosięgła was zaraza.

Dziękuję.

Skąd on cię zna, skoro wyjechałeś na długo?

W pierwszych latach po uderzeniu komety śmieciarze nie mieszkali w obozach.

Tylko zmieniali miasta, zależnie od pogody.

- Czyli już go spotkałeś? - Tak.

Zmienili kurs.

Ruszyli na północny-wschód. W pobliżu obozowiska śmieciarzy.

Dobra robota.

Stać!

Ładna zabawka. Sprawdź ją.

- Wynik pozytywny. - Helikopter już leci.

O co chodzi?

Po ataku na konwój z naszego systemu zniknęli nosiciele.

Mieliśmy przerwać akcję,

gdy zobaczyliśmy na monitorze maleńki punkt.

Nie rozumiem, to mój mąż Oliver miał gen.

Jestem w ciąży?

Gratuluję, Christine.

Teraz rozumiem działania Litlle Raya.

Będę więc stryjem.

Dbaj o siebie.

Rolandzie,

lecisz ze mną.

- Muszę coś załatwić. - Już nie.

Może nie odróżniam dnia od nocy...

ale wiem, że muszę wykończyć Little Raya.

Tym razem się nie spóźnię.

Rozumiesz?

Proszę, wsiądź do śmigłowca.

Idziemy.

Chodźmy!

Wszystko gotowe, kapitanie.

Powodzenia.

Dzieje się coś dziwnego. Przemieszcza się szybko

w kierunku bezpiecznej strefy.

Jakby w powietrzu...

Chyba leci śmigłowcem.

Widzę go.

Celujcie w statecznik.

Dostaliśmy. Spadamy.

Już!

Dziwka.

Nazywam się Little Ray.

Marzyłaś o tym spotkaniu.

Wejdź, skarbie.

Viktor?

Co tu robisz?

Teraz pracuję dla Little Raya.

Wiedziałem, że ci się uda.

Zgraliśmy się, co?

My?

Odnaleźliście ją wyłącznie dzięki mnie.

Mogę go już zabić?

Nie.

Sam to zrobię.

Wędrowcze, co cię tu sprowadza?

Mamy wspólny cel.

Twoje oczy groźnie lśnią.

Żal mi twojego wroga.

Nazywa się Little Ray.

Dziwko, nie przejmuj się krwią. Ktoś tu posprząta.

Miło znów mieć w domu kobietę.

Jesteś nawet ładna.

Atakują nas.

Federalni?

Pilnuj jej.

Twój brat mięczak miał śmieszny wyraz twarzy...

gdy go załatwiłem.

Kiedy z tobą skończę, będziesz wyglądał tak samo.

- Nie słyszałem, żebyś przeładował. - Zabawne. Ty też nie.

Ciekawe, co?

Może załatwimy to, jak mężczyźni?

Chętnie.

Litlle Ray daje komuś nauczkę.

Teraz czekamy.

Chodziłem z dziewczyną, która miała jeszcze większy nos.

Twój też mi się podoba.

Bo wiesz...

Biorą mnie nosy.

Nie wiem dlaczego.

Słyszałaś?

Co?

Podejrzana cisza.

Chodź.

Piśnij, a kulka w łeb.

- Jesteś cała? - Tak.

Zmywajmy się.

A dokąd to?

Na co czekasz?

Strzel mi między oczy, tak jak ja twojemu bratu.

Nie żałuj mnie, bo nie mam broni.

Pamiętasz naszą zabawę z dzieciństwa?

Zagrajmy w nią po raz ostatni.

Wiesz, że to była moja ulubiona zabawa.

Przepisanie: Renus Dopasowanie: Bakops

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.