Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Telewizja Czechosłowacka w Bratysławie
i Słowacki Instytut Filmowy przedstawiają
rekonstrukcję filmu "Janosik 21"
dramaturg:
montaż:
dźwięk:
współpraca muzyczna:
współpraca muzyczna:
reżyser rekonstrukcji:
Niemy film "Janosik" nakręcono w dwóch wersjach.
Pierwszą wyświetlano w Czechosłowacji, a drugą - w Stanach Zjednoczonych.
Ową rekonstrukcję przeprowadzono na podstawie drugiej wersji reprodukcji filmu,
którą w 1970 roku John Závodny, podarował Słowackiemu Instytutowi Filmowemu.
Telewizja Czechosłowacka w Bratysławie Główna redakcja programów filmowych 1975 rok
TATRA FILM CORP. przedstawia
Janosik
opracowanie:
dyrektor gry filmowej:
dyrektor artystyczny:
zdjęcia:
architekt:
wyprawa:
w rolach głównych występują:
Daj Boże... dobry dzień! Baco!
Daj Boże, daj ... Witaj i od pocznij!
Na miłość boską, ale wyrosłeś, jak Janosik!
Co? Co, Baco? Jako kto?
Jak Boga kocham! Jak Janosik, co tu kiedyś mieszkał ...!
Jurko Janosik nie przeczuwał, co go w domu czeka, gdy po dwóch latach nauki i cierpienia wracał do domu odwiedzić swoich postarzałych rodziców.
Chleba mało! Roboty dużo!
Pochwalony ...!
Z męczyła mnie długa podróż. Mogę prosić o trochę wody!?
Proszę, na zd rowie!
A, przecież to jest Anka od sąsiadów. Tak - Ania !!!
Piszta. Pański rozum.
Było to tylko przed dwoma laty!
Nie tak szybko - buziak pali - wąsy ci się spalą!
Ale nie odchodż jeszcze!
Aha, tylko przez chustkę!
Znajome domki.
Przyjaciel i obrońca Janosika.
Nie widziałem jeszcze tatusia i mamusię, jak się czują? Są zdrowi?
Drogi ojcze, a gdzie mamusia?
Mamusia moja, mamusia droga!
Stary Janosik znów nie był w robocie!
Zmarła mi żona!
Nie wyskoczyłaby ci z trumny, kdybyś był w robocie!
Piędziesiąt batów!!!
Leć po Janosika, ojca mu biją!
A wy macie sumienie, wy, wy...!
Dobrze, że mnich jest tutaj, zaoszczędzi się na pogrzebie!
I zbili go tak, że też umarł tegoż dnia.
Na wsi.
Na pańskie!!!
Na pańskie!!!
Przemyśl to sobie, posłuchaj mnie i nigdy więcej nie musisz na pańskie!
Ścigany pańskimi hajdukami ukrył się Janosik do jaskini.
Mamo moja, mamo, za dwoma górami już mnie główka boli jak płaczę za wami.
Niech będzie pochwalony!
Dziękuje ci, Aniu!
Nie! Nie idź!
A ja już myślałem, że nie ma nikogo, kto by się grobami moich rodziców opiekował. Ty przecież -
Aniu , ty aniele...! Nie Aniu, księdzem już nie będę. To przeklęte państwo uniemożliwia mi drogę.
Teraz mi nie uciekniesz!
Złapiemy go i dostaniemy nagrodę sto dukatów!
Świadek nieproszony!
Hej, przysięgam, potraficie się bić, wielebny ojcze!
Nie jestem jeszcze księdzem i chyba nie będę.
Ten pies i Szandor wszysztkiego mnie pozbawili i jak zwierzę wypędzili!
Czy to ty, Janośik z Terchowej?
Tak, to ty? Witaj!
Jestem Hrajnoha, kapitan zbójników.
I na tego byśmy zapomnieli.
Kara.
Na wierchu gaj, w dolinie gaj, na wierchu w gaju chodnik, hej, mój ojciec był dobry, hej, ja muszę być zbójnik.
Chłopcy! Tu - Janosik - nowy nasz towarzysz, niech zostanie naszym kapitanem!
Niech żyje Janosik!!!
Przyjaciele! Miałem być księdzem a szatan pokrzyżował mi plany. Czy chcecie, abym był waszym kapitanem? Więc zgadzam się.
Obiecuję wam, że będę waszym sprawiedliwym wodzem! I tak jak dotychczas będziemy dalej bronić poddanych!
Będziemy ich wspomagać pieniędzmi i inaczej. Nasza wola - nasza siła. Wszystkie nasze działania niech służą dla dobra ludu!
Panowie biorą nam wszystko - majątki, wolność, życie - tych nie będziemy oszczędzać! Ale mordować nie będziemy, pamiętajcie! Śmierć nikogo nie naprawi.
Niech żyje Janosik! Niech żyje nasz kapitan!
Ściany kasztela grofa Szandora były niemymi świadkami hulaszczego szlacheckiego życia.
Nie jest szlachcic jako szlachcic, ten węgierski, to jest szlachcic!
Na sąsiednim państwie. Idą goście.
Jego wielmożność - pan baron Revay!
O, jakie przyjemne zaskoczenie!
No, wielmożny, żeby cię..., czy kiedyś swój dług spłacisz?
Ale, dlaczego by nie! Tak, tak, prawie sprawdzałem kasę.
Ile razy ciebie będę upominać o tych 5.000 złotych? Zrujnuję ciebię!
To jest jeszcze z tego starego?
Ale, to jest winko! I więc, czy mi beczkę sprzedasz?
Jakże sprzedać! Daruję tobię, panie!
Ale, po co taka szkoda, ja ją sobie kupię!
Wierz mi, panie, na szlachecką cześć, gdyby był urodzaj w stodołach, zaraz bym dług wrócił, a tak, skąd wziąć?
No i co chłopi? Czy twoi chłopi twój dług nie mogliby zapłacic?
Jak to mam rozumieć?
Jak? Przecież całkiem prosto! Niech każdy chłop zapłaci 50 turaków na głowę! Kto nie ma, niech da zboże. Kupi to żyd, i pien iądze ma pan w garści !
Tak, panie bracie, rozkaż mojemu woźnicy, że nie będzie zaprzęgać, dopiero jutro!
Podaje się do wiadomości, że szlachetny pan i wasz właściciel grof Szandor rozkazuje poddanym swoim, żeby dzisiaj każdy oddał 50 turaków! Kto nie ma pieniędzy, odda daninę w zbożu. Kto się sprzeciwi będzie wychłostany i dany w dyby.
Wróćże mi te garnki! Trzeba złożyć daninę, a ja nie mam. Nie mogłabym ci zapłacic za pracę!
Ale co, naprawię za darmo!
Za chwilę.
Dobra taniocha.
Zapłacil?
Po daninę przyjdę sam dzisiaj pod wieczór.
Ta twoja rada doskonale się sprawdziła.
I my jesteśmy już kwita. Z mojej rady korzystaj i następnym razem!
Towarzysze! Ja muszę do wsi.
A ty Hrajnoha, zabierz pod opiekę barona Revaya!
Dla poddanej nawet w niedziele nie ma odpoczynku.
Kiedy szlachcic dotrzyma swojego słowa.
Córka nie ma tu nikogo, prawda?
Już nie będziesz w tej budzie drzeć, przyszedłem po ciebie, pójdziesz do mnie, do kasztela.
Musisz być mądra, w kasztelu będzie ci dobrze.
Ach, ty płocha sarenko, nie bądź taka uparta. A tego zbójnika z głowy sobie wybijesz!
A ten zbójnik tutaj!
Tak, tu jest to gniazdo zbójnika, co? Ale nam już nie uciekniesz!
Ty tchórzu!
No ale ten tchórz ci pokaże!!!
Pod dachem ojcowskiego opiekuna.
Ojcze, pomóż, uratuj Anię przed Szandorem!
Synu, na jakie drogi się wydałeś?
Ach, ojcze, nie potępiaj, przecież ty rozumiesz biedną duszę katowanego ludu!
O, zmiłowanie!
Bądź ojcem mojej Ani!
Opiekował się Janosik ubogimi poddanymi, pomagał i m przy pomocy terchowskiego księdza i innych tajemn iczych przyjaciół.
Wieczór na farze.
Co wam zabrali hajducy Szandora, to już się nie wróci. Tu wszak za szkodę przysyła wam Janosik po parę dukatów.
Konferencja u żupana.
No a czy węgierski szlachcic nie jest już panem swojego chłopa? Czy mamy to znosić, żeby ta zbójnicka czeladż nam rozkazywała, co mamy robić a co nie?
No a czy wiecie, co się stało na ostatnim żupnym bału?
Przed północą,...
...kiedy wesołość dosięgła wierzchołku...
Bierzecie poddanym, ja biorę wam. I każdy wasz grzech będzie ukarany!
Kazałeś dobić mojego ojca! Pozbawiłeś mnie wszystkiego! Pamiętaj, nie unikniesz mojej zemsty!
No i to mamy cierpieć? To nie jest w porządku!
Zaręczam wam panowie, że oczyszczę waszą żupę od tej zbójnickiej bandy. Tu pan komisarz...
...da do waszej dyspozycji wojsko.
Pułapka nastawiona.
I frajerka ukrywa się na farze?
Gdzie zniknęła ta frajerka zbójnika?
I ty, głupi starcze, rozdajesz zbójnickie pienądze chłopom, ha? Pan cię wyrzuci z fary!
Pogodziłem się już ze wszystkim.
A, starcze, nie masz wina dla gościa?
Hej, babko! Nie zakochał się w tobie jeszcze żaden zbójnik?
Co was tu sprowadziło, czym mogę służyć?
Przyszedłem do spowiedzi!
Ale teraz będę spowiadał ja ciebie, głupcze!
Czy zbójnik przychodzi tu często?
Nie chodzi.
Dlaczego nie przyprowadzisz tą dziewczynę?
Po co?
Po co? Żeby powiedziała, gdzie się ten zbójnik ukrywa.
Nie wiem!
I ty wiesz, gdzie się ukrywa! Powiedz, stary głupcze!
Ty nic nie wiesz? Ha! Nie wiesz?
Janosik! O Boże, ratuj się, żołnierze! Uciekaj! Uciekaj!
Bij ich , Miszo, bij! Niech się buda trzęsie!
W tym czasie na folwarku.
Uwaga chłopcy! Pistolety wyciąg nąć, przygotować się i za mną!
Nie, Janosiku, ciebie nie możemy stracić! Ja pójdę naprzód!
W imieniu Jego Cesarskiej Mości, poddaj się, Janosik!
Wieczny spokój.
- wyrok - Ponieważ niżej oskarżony winien jest i ze swoimi druhami już ukaranymi, wielu ciężkich przestępstw, dopusciwszy się podpaleń, grabieży i też morderstwa -
orzeka się karę śmierci! Aby ta kara różniła się dla przestrogi wszystkim od kar innych, zasądza się Janosika na tą karę:
żywy za żebro na lewym boku na haku będzie powieszony i po śmierci poćwiartowany! Wyrok ten niech będzie wykonany natychmiast.
Tak skończył Janosik, pierwszy bojownik za wolność słowackiego ludu.
Dziękujemy ci, baco. Wszystkiego najlepszego!
KONIEC
>> Napisy pobrane z http://napisy.org >>>>>>>> nowa wizja napisów
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.