All language subtitles for [SubtitleTools.com] Mutant X [3x06] Shadows Of Darkness (XviD asd)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..

Brennan, zaczekaj!

Dlaczego tak nagle wybiegłeś?

Ktoś potrzebuje mojej pomocy.

Kto?

Dr Palance, psychiatra, mój stary znajomy.

Jestem pod wrażeniem.

Najwyższy czas wziąć się za swoje niedostatki.

Bardzo śmieszne.

To było jeszcze w liceum. Miałem do wyboru albo poprawczak albo terapię.

Dr Palance był pierwszą osobą, której powiedziałem o mojej mutacji.

Jest ordynatorem oddziału psychiatrii w St. Pastor.

Co?

St. Pastor?

Znam kogoś kto spędził tam trochę czasu.

Co się dzieje?

Około 15 lat temu wybuchł tam pożar.

Spłonął cały oddział, zginęło 8 osób - głównie dzieci.

Od tego czasu, mówiło się, że to miejsce jest nawiedzone.

Budynek stał pusty aż do teraz, ale od czasu powtórnego otwarcia,

pojawiły się sygnały o paranormalnej aktywności.

Wiesz, takie dziwne rzeczy, które trudno wyjaśnić.

- Lecę z tobą. - Nie wiedziałem, że wierzysz w duchy.

- Bo nie wierzę. - Więc po co chcesz tam lecieć?

Powiedzmy, że w celach badawczych.

Świetnie.

Nie mam pojęcia co nas tam czeka.

Tak.

Ucisz się malutki, nic nie mów.

Mama kupi ci ptaszka.

Jeżeli ptaszek nie zaśpiewa,

mama kupi ci pierścionek z brylantem.

Jeżeli pierścionek stanie się mosiężny,

mama kupi ci lusterko.

Odejdźcie!

Jeżeli koń z karetą się popsuje,

nadal będziesz najsłodszym maluchem w mieście.

To znaczy od kiedy otrzymałeś ten telefon, stałeś się nieco nerwowy.

Cóż, dr Palance nie należy do osób, które łatwo wpadają w panikę.

Powinnaś go posłuchać. Wydawał się naprawdę wystraszony.

Mówiłem, żebyś odszedł.

To miejsce jest moje!

Naukowiec Adam Kane był pionierem badań genetycznych.

Manipulował DNA, aby ratować ludzkie istnienia.

Ale w wielu przypadkach ich geny niespodziewanie zmutowały

rozwijając w nich nadludzkie umiejętności.

Czworo najpotężniejszych walczy o ocalenie świata,

który nie ma nawet pojęcia o ich istnieniu.

Nazywają się...

Mutant X.

Naprawdę nie wiedziałem do kogo się zwrócić.

Rozumiem. Cieszę się, że zadzwoniłeś.

Mamy wyczucie czasu, prawda?

To dosyć drastyczny sposób zakończenia życia przez pacjenta.

To nie był pacjent tylko salowy. O ile wiem nie chorował psychicznie.

Czy ktoś widział co się stało?

Ja.

Myłem podłogę, gdy przebiegł obok mnie.

Wyglądał na zdezorientowanego.

To znaczy?

Był przerażony.

Wyglądało jakby przed czymś uciekał, mimo, że nic tam nie było.

Próbowałeś go zatrzymać albo wezwać pomoc?

To stało się tak szybko.

Złe rzeczy wydarzyły się w tym miejscu dawno temu.

Okropne i trudne do opisania.

Powinienem wracać do pracy.

Dr Palance, policja chce z panem porozmawiać.

Dr Willett, to są detektywi z Rady Stanowej.

Brennan Mulwray i Lexa Pierce.

Dr Willett jest dyrektorem administracyjnym.

Nikt nie jest bardziej zdziwiony tą tragedią niż ja.

Dowiedzieliśmy się, że nie chorował psychicznie.

To nic niezwykłego. Skłonności samobójcze są trudne do wykrycia.

Czyż nie tak, doktorze?

Jeżeli będę mogła jakoś pomóc w dochodzeniu, dajcie mi znać.

Wydaje się trochę spięta.

Od chwili otwarcia szpitala, stara się dystansować od negatywnej sławy.

Jakiej negatywnej sławy?

Takiej, że St Pastor jest przeklęty.

Tak wiele dzieci zginęło w pożarze,

że ludzie okrzyknęli to miejsce nawiedzonym.

I zakładam, że pan się z tym zgadza.

Coś wam pokażę.

Może to robota okolicznych dzieciaków.

Nie, to nie pierwszy taki przypadek.

Zaczęło się w pierwszy dzień po ponownym otwarciu szpitala.

Ile razy byśmy tego nie zamalowali, słowa znowu się pojawiają.

Wynoście się. - Myśleliście o powieszeniu obrazu?

Większość osób wskazuje to miejsce jako szczególnie nawiedzane.

Sprzątacze przysięgają, że roi się tutaj od karaluchów.

Tępiciele przeczesali cały budynek, ale nic nie znaleźli.

Czyj to był pokój przed pożarem?

To część oddziału dziecięcego.

Przepraszam.

Może to wiadomość od ubezpieczyciela jednego z pacjentów?

Możesz wstrzymasz się z ocenami, dopóki nie rozejrzymy się.

Mogę spróbować.

Hej, Jess.

No, co tam?

Mam prośbę. Mógłbyś wygrzebać co się da na temat pożaru w St Pastor?

Jasne.

- O co w tym chodzi? - Nie wiem.

Ja coś znajdziesz, daj mi znać, dobra?

Fakty czy plotki.

Dobra, już się robi.

Więc...

- nadal tam są? - Tak.

Shal, co masz przeciwko szpitalom psychiatrycznym?

Wygląda, że wolałabyś raczej wejść w ścianę ognia.

Gdybyś spędził połowę tego czasu co ja, w miejscu

gdzie umieścił mnie ojciec, pewnie czułbyś to samo.

Na samą myśl o postawieniu nogi w takim miejscu, pocą mi się dłonie.

- Głupie, co? - Wcale nie.

Wiele osób cierpi na nosokomefobię.

"Intensywny lęk przed szpitalami."

Żartujesz?

Spędziłeś noc na czacie, rozmawiając o stanach lękowych?

Mówisz jakby to było coś złego.

Wcale nie tracę zmysłów.

Jestem ciekawa, dlaczego zadzwonił pan do Rady bez konsultacji ze mną?

Jestem szefem psychiatrii. Czułem się do tego uprawniony.

Zdaje pan sobie sprawę, jakie to wywoła wrzenie w mediach?

"Channel 6" pewnie już kręci materiał o duchu w St Pastor.

- Byłoby to panu na rękę, prawda? - O czym pani mówi?

Victor, to mały szpital. Myślisz, że nie wiem, że to ty

- podsycasz atmosferę paniki? - Zginął człowiek.

Możesz chować głowę w piasek. Ja nie będę stał bezczynnie.

Na pana miejscu postępowałabym ostrożnie.

Nie chciałabym, żeby środowisko psychiatryczne podchwyciło pańskie

fantastyczne teorie.

Joanne, zadzwoń do Rady i dowiedz się wszystkiego

o ekipie, którą tu przysłali.

Znalazłaś coś?

Chciałabym.

Przepraszam.

Szukam jednego z dozorców. Wysoki, chudy, około 20-ki.

Nikt nie pasuje do tego opisu.

Na pewno? Niedawno z nim rozmawiałem.

Kolego, jestem tu ósmej. Jedyny inny dozorca to Carl,

i jest po sześćdziesiątce.

Już nieważne, znalazłem go.

Hej, kolego! Zaczekaj!

Przekopałem internet w poszukiwaniu informacji o tym szpitalu.

Trudno uwierzyć, że jest tego tak dużo.

Przeczytaj.

Można dostać gęsiej skórki.

- Więc nigdy nie ustalono przyczyny pożaru. - Nie.

Wiadomo tylko, że oddział został odcięty od reszty ścianą ognia.

To jest straszne.

Podobno sprzątacze słyszeli dziecięcy głos na korytarzach.

Tak, to tylko czubek góry lodowej.

Przez te wszystkie lata, zanotowano niezliczone przypadki aktywności paranormalnej.

Dlatego po części, szpital pozostawał tak długo zamknięty.

Mój Boże, to były same dzieci.

Nawet nie nastolatki.

Jaki odważny chłopiec.

Nie słyszałeś?

Dziwne rzeczy miały tu miejsce.

To chyba dobrze, że nie łatwo mnie przestraszyć.

Widzę.

Wygląda jakbyś się zgubił? Mogę jakoś pomóc?

Tak, szukam jednego z dozorców.

- Około... - ... 23 lat.

Smutne oczy.

Właśnie.

Jest na dole. Zaprowadzę cię.

Pozwalają ci tu palić?

Muszę je podkradać.

Cichutko maleńki, ani słowa.

Mamusia kupi ci ptaszka.

A jeżeli ptaszek nie zaśpiewa,

mamusia kupi ci diamentowy pierścionek.

A gdy pierścionek pokryje się patyną,

mamusia kupi ci lusterko.

Masz bardzo ładny głos.

Dziękuję.

Taki komplement zasługuje na całusa.

Uważaj!

Co robisz?

Co się stało?

Brennan miał właśnie zrobić wielki krok dla ludzkości.

Miała mnie zaprowadzić do dozorcy.

- Kto? - Pielęgniarka. Była tutaj.

Jak wyglądała? Miała plakietkę?

Nie pamiętam.

Miała krótkie, ciemne włosy.

Fartuch z krótkimi rękawami, różowo-zielony.

To niemożliwe. Te fartuchy zostały wycofane. Po pożarze.

Ma pan akta osobowe personelu z okresu przed pożarem?

Chyba tak.

Widzę, że nie tylko ja lubię grzebać w internecie.

Wiesz, że wszystkie dzieci, które zginęły, były pod kuratelą państwa?

- Że leczono je z różnych fobii? - Tak, czytałem to.

Chciałabym wiedzieć, co robili tym dzieciom.

Twoje życzenie może się spełnić.

Znalazłem jedyną ocalałą osobę z tego oddziału.

Nazywa się Sandy Fetko.

Miała wtedy 9 lat.

To ona.

Donna Campbell.

Jesteś pewien, że to ją widziałeś?

Absolutnie.

Zginęła w pożarze. Tak tu jest napisane.

Mogę zobaczyć?

Mówię ci Lex, była prawdziwa. Czułem zapach dymu z jej papierosa.

Była siostrą przełożoną na oddziale dziecięcym.

Co to jest projekt IET? Pełno tu o nim wzmianek.

To chyba z projektów badawczych, nad którym wtedy pracowali.

- Gdzie znajdziemy więcej informacji? - Pożar objął oddział dziecięcy.

Sądzę, że wszystkie dokumenty zostały zapakowane i złożone w magazynie.

Powinniśmy je tam znaleźć.

Chodźmy.

Jak na niedowiarka, zaczynasz bardzo przypominać wyznawcę.

Wiesz, że może jej tu nie być?

Słyszę ją. Wiem, że jest w domu.

Panna Fetko?

Tak.

Cześć. Nazywam się Shalimar Fox. To jest Jesse.

Chcielibyśmy zadać ci parę pytań na temat szpitala St Pastor.

To było dawno temu. Miałam wtedy 10 lat.

Coś na pewno pamiętasz.

Prawdę mówiąc okazało się, że większości nie pamiętam.

Lekarze mówią, że to normalne po traumatycznych przejściach.

Większość, ale nie wszystko?

Cóż, nie. To znaczy, wszystko co pamiętam to

przebudzenie i wszechobecny dym.

Jak udało ci się wydostać?

Siostra Campbell, to ona mnie uratowała.

Wróciła po innych, ale...

ale już nie wróciła. Posłuchajcie...

Chciałabym być bardziej pomocna. Przepraszam.

- Myślę, że nie był szczera. - Skąd wiesz?

Nazwij to zwierzęcą intuicją.

To miejsce zbudowano podczas zimnej wojny, i na wypadek ataku bombowego

pomysł był taki, żeby przenieść cały szpital tutaj na dół.

Myślę, że lepiej będzie jak się rozdzielimy.

Krzyczcie jak coś znajdziecie.

Skoro Sandy nie chce mówić,

pomyślałam, że znajdziemy coś w jej aktach medycznych.

Sandy cierpiała na agorafobię.

Po pożarze trafiła do innego szpitala,

gdzie odkryto, że regularnie podawano jej kortyzol.

Hormon stresowy.

Tak, ale to nie ma sensu.

Taki człowiek przeżywa stres 24 godziny na dobę.

Dlaczego mieliby podawać jej środki pobudzające strach?

Nie wiem. To wyjaśnia, dlaczego nie chce o tym rozmawiać.

To musiało być dla niej piekło.

Czego chcesz?

Nie jest pan tu mile widziany, doktorze.

Ten szpital jej mój.

Pomocy...

Doktorze Palance!

Nie wyczuwam tętna!

- Sprowadzę pomoc. - Nie ma czasu.

Zostań ze mną.

No dalej!

Spokojnie, niech pan oddycha. Proszę nic nie mówić.

Zaczekaj... Brennan.

Mały chłopiec.

Widziałeś go?

Ja go widziałam.

Wcześniej, kiedy się rozglądaliśmy.

Doktorze, on się panem zajmie.

Dlaczego nic mi nie powiedziałaś?

Bo to nie ma najmniejszego sensu.

Chyba nie jestem jeszcze gotowa, aby uwierzyć w duchy.

Więc jak wyjaśnisz to wszystko?

Dobrze, niech będzie. Powiedzmy, że chłopiec jest duchem.

Pewnie zginął w pożarze.

- Może Jesse go zidentyfikuje? - Warto spróbować.

Co z tobą?

Nie powinienem zostawiać go samego. Nie doszłoby do tego.

Bardzo ci na nim zależy, prawda?

Miałem poważne kłopoty w szkole.

Pogrążałem się coraz bardziej.

Był pierwszą osobą, której naprawdę na mnie zależało.

Nie martw się. Wyjdzie z tego.

Zidentyfikowałem chłopca ze szpitala.

Dzięki.

Nazywa się Johnny Cummings.

Był pacjentem na oddziale psychiatrycznym.

Tak, ale zgodnie z tym jest jedną z ofiar pożaru.

Nie żyje.

Więc naprawdę mamy do czynienia z duchami?

Jest tylko jeden sposób, aby się o tym przekonać.

Wiadomo w jakim jest stanie?

W tej chwili stabilnym.

Co w ogóle państwo robili tam na dole?

Szukaliśmy informacji o projekcie IET.

Z jakiego to powodu?

Myślimy, że może mieć związek z tym co się tu dzieje.

Widzę, że dr Palance podzielił się z wami swoimi teoriami.

Czy się to pani podoba czy nie, w tym szpitalu coś się dzieje.

Tak, coś co nazywamy zbiorowymi halucynacjami.

Medialne plotki, tzw. relacje naocznych świadków -

to wszystko ma swój wpływ.

Chwileczkę.

Chce pani powiedzieć, że śmierć strażnika,

atak serca u dr Palance'a...

Wmówili sobie, że to co widzą jest prawdziwe,

ale według mnie to nic innego jak zbiorowa halucynacja.

Tak, myślę, że to bardzo prawdopodobny scenariusz.

Jeżeli naprawdę uważają państwo, że te dokumenty będzie pomocne,

wydrukuję wszystko co mam.

Dziękuję. Byłoby wspaniale.

Przestraszył mnie pan, doktorze.

Siebie również.

To było takie realne, Brennan.

To nie był wytwór mojej wyobraźni. Mogłem wyciągnąć rękę i dotknąć go.

Wierzę panu.

Chłopiec, którego pan widział nazywa się Johnny Cummings.

- Coś to panu przypomina? - A powinno?

Próbuję tylko zrozumieć, dlaczego obrał pana za cel.

Cokolwiek to jest,

duch czy nie duch,

nie chce nas tutaj.

Wyczułem w nim olbrzymie pokłady złości.

Chciał mojej śmierci.

Prawie mu się udało.

Co tu się dzieje, Brennan?

Nie wiem,

ale mam zamiar dowiedzieć się.

Dziwne. Zgodnie ze szpitalną bazą, wszystko na temat projektu IET

zostało zniszczone przez pożar.

Nie macie kopii bezpieczeństwa?

Przepraszam na chwilę.

Rozumiem.

No dobrze, kim jesteście i co tu robicie?

Słucham?

Rada Stanowa nic nie wie o żadnym dochodzeniu w naszym szpitalu.

To dziwne.

Co?

Johnny był sierotą, prawda? Żadnych krewnych?

- Więc skąd te kwiaty? - Dobre pytanie.

Chyba coś mam.

Shal, trudno powiedzieć jak będzie wyglądało jego ciało.

Widok może być nieprzyjemny.

Wiem.

Dr Willette, proszę...

Ciesz się, że nie wniosę oskarżenia.

Gdzie jest twój towarzysz?

Proszę ją odprowadzić.

Sama go znajdę.

W porządku, chłopcy. Dalej trafię sama.

Zwijamy się.

To nie ma sensu.

Po co mieliby zakopywać pustą trumnę?

Może nie wiedzieli, że jest pusta.

Wytropiłem jego matkę.

Nazywa się Wanda Morgan.

Mały Johnny urodził się latem roku 1980.

Dokładnie wtedy, gdy badania embrionalne Genomex szły pełną parą.

Zgadza się.

Jego matka leczyła się na bezpłodność.

- Johnny jest mutantem? - Myślę, że psionikiem.

Kto inny byłby w stanie tworzyć iluzje?

Ale skoro nie zginął w pożarze, to co się z nim działo do tej pory?

Może nigdy nie opuścił szpitala?

Pomyśl,

to jedyne znane mu miejsce.

Na chory sposób, to jego dom.

Tak, ale do tej pory pozostawał w cieniu.

W razie potrzeby zamieniał się w ducha i odstraszał intruzów.

Aż do teraz.

Wydaje mu się, że wszystko zacznie się od początku.

Więc jego celem jest zamknięcie szpitala.

I założę się, że wiem, kto położył kwiaty na jego grobie.

Kto?

Powiedziałam wam wszystko co wiem.

- A co z Johnnym Cummingsem? - Nie żyje.

Wcale nie.

Nie, to nie może być prawda.

Sandy, musisz nam pomóc, zanim zginie kolejna osoba.

Co ona robi?

To miał być nowa terapia.

Dla chorych na zaburzenia paniczne.

Nazywali ją Intensywną Ekspozycją Terapeutyczną.

Pomysł polegał na cyklicznym konfrontowaniu pacjenta z jego lękami

w kontrolowanym środowisku.

A więc kortyzol podawano, aby spotęgować lęk.

Według teorii fobia miała ustępować, kiedy lek przestawał działać.

Johnny cierpiał na entomofobię.

To paniczny lęk przed owadami.

Przerażały go.

To było straszne.

To było... To było jak życie w niekończącym się koszmarze.

A najgorsze było słuchanie krzyków innych pacjentów,

ale nic nie mogliśmy zrobić.

Nikt z nas nie mógł nic zrobić, a Johnny...

znosił to najgorzej.

Wypuśćcie mnie!

Jego pokój sąsiadował z moim.

Krzyczał aż ledwo mógł mówić.

Uspokajał się tylko wtedy, kiedy śpiewałam mu kołysankę.

Czasami śpiewałam kilka godzin, dopóki nie udało mu się zasnąć.

To on wywołał pożar, prawda?

Siostra Cambell lubiła zapalić między sesjami.

W magazynku.

Johnny wiedział o tym.

Pewnego dnia wymknął się z pokoju

i odkręcił wszystkie zawory na zbiornikach z tlenem.

Aby jej papieros zapłonął jak pochodnia.

Magazynek musiał momentalnie stanąć w płomieniach.

To Johnny cię uratował?

Musisz pojechać z nami do szpitala.

Tylko ty możesz do niego dotrzeć.

- Jeden człowiek już zginął. - Nie mogę tam wrócić.

- Wiem co czujesz. - Wcale nie wiesz.

Wiem.

Zaufaj mi.

Ja też przeżyłam swoje w tego rodzaju instytucjach.

Musimy go powstrzymać.

Jak to możliwe, że żaden z lekarzy nie zorientował się, że ten projekt

to kompletna bzdura?

Producentem syntetycznego kortyzolu była firma Trendall Labs.

To firma, do której należy szpital.

To się nazywa konflikt interesów.

Używali te biedne dzieci jako króliki doświadczalne.

Kto zarządza tą firmą?

Dr Denise Willett.

Gdzie są wszyscy?

Coś nie tak, pani doktor?

Wygląda pani na trochę zaskoczoną.

- To nie dzieje się naprawdę. - Ależ dzieje się.

Więc to pani jest odpowiedzialna.

- Nie wiem o czym mówisz. - O projekcie IET.

To pani zleciła eksperymenty.

Przykro mi, tym razem pani nie ucieknie.

Nie pozwolę na to.

Proszę zgadnąć, kto już nie boi się robactwa?

Jedziemy na dół?

Nie, nie mogę.

Da radę?

Tak, zajmę się nią. Idź.

Nie pozwolę, żeby coś ci się stało.

Przyrzekam.

Chodź.

Nigdzie nie mogę znaleźć dr Willett.

Masz trzy strzały, gdzie poszła.

Zniszczyć to co zostało po projekcie IET.

Szkoda czasu. Schody.

Ktoś wzywał ślusarza?

Jakie to uczucie być bezbronnym?

Żadnej drogi ucieczki.

Żadnej szansy, że ktoś usłyszy twoje wołanie.

Zapłacisz za to, co nam zrobiłaś.

Nie zbliżajcie się.

Koniec żartów!

To nie zabawa.

Może powinniśmy go posłuchać.

Jeżeli opuści zapalniczkę, wszyscy się usmażymy.

Daj spokój, Johnny.

Nie chcesz tego zrobić.

Skąd wiesz czego chcę?

Wiem co ci zrobili.

To niczego nie rozwiąże.

Skończy się tu i teraz.

Ucisz się malutki, nic nie mów.

Mama kupi ci ptaszka.

Jeżeli ptaszek nie zaśpiewa...

...mama kupi ci pierścionek z brylantem.

San?

Johnny.

Proszę, nie rób tego.

Muszę położyć temu kres, Sandy.

Jestem zmęczony życiem w strachu.

Nie mogę tak żyć.

Wiem,

ale nie tędy droga.

Nigdy nie chciałem skrzywdzić innych dzieci. Musisz mi uwierzyć.

Wiem.

Chciałem tylko, żeby to się skończyło.

Co z dr Willette?

Przeżyje,

ale będzie musiała wytłumaczyć, co tu się działo 15 lat temu.

Cóż, nie jestem mściwy, ale myślę, że nie ma dla niej stosownej kary.

Cóż, ja jestem mściwa i gdyby to zależało ode mnie,

napakowałabym jej tyłek kortyzolem, aż zupełnie by osiwiała.

Taka już jestem.

Powinien pan odpocząć.

Proszę posłuchać, doktorze.

Nigdy nie miałem okazji tego powiedzieć...

Wiem, Brennan, wiem.

Dzięki.

Zawsze w ciebie wierzyłem.

Co z nim teraz będzie?

Myślę, że dostanie to, na co zasługuje.

To nie jest zły człowiek. On po prostu....

jest rozbity.

Wszyscy bywamy trochę rozbici od czasu do czasu.

Gdzie się podziały jego kajdanki?

Tłumaczenie i napisy: RDfan :) ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.