All language subtitles for [SubtitleTools.com] Mutant X [3x04] Where Evil Dwells (XviD asd)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..

To już piąta ofiara.

Chcę go wreszcie złapać.

Przyjechałem jak najszybciej.

Andrea Marshall. Moja przyjaciółka.

Pracuje w departamencie sprawiedliwości. - Jest telepatką.

- Przeniknęła do umysłu pacjenta i ujrzała to.

Znamy więc sprawcę.

Wygląda na robotę zagadkarza, ale to nie możliwe.

- Dlaczego? - Od dwóch lat siedzi w szpitalu.

- Naśladowca? - Prasa nie znała szczegółów.

Muszę zatrzymać tego człowieka, ale trafiłam w ślepy zaułek.

Daj nam chwilkę.

Zabierzmy ją do bazy.

- Bo ja wiem. - Ufam jej.

Ratowała ludzi i zamykała zabójców.

Nie lepiej zostawić sprawy glinom?

Powiemy im że mutant widzi to co zabójcy?

Ona jest jedną z nas.

Nazywa się Adam Kane.

Był pionierem badań genetycznych. Manipulował DNA by ratować życie.

Geny mutowały.

Ludzie zyskali nadprzyrodzone zdolności.

Czwórka najsilniejszych, broni nieświadomego świata.

Tworzą organizację MutantX.

Potwór.

Lee Marker jest potworem. To widać gołym okiem.

Zagadkarz?

Zamordował ponad 30 kobiet.

Na ofierze zostawiał informacje dotyczącego kolejnego zabójstwa w formie zagadki.

Należałam do zespołu który go złapał.

Jest skromna.

To ona doprowadziła policję, niemal stając się ofiarą.

To nie było rozsądne.

Jaki on ma związek z ostatnimi zabójstwami?

Nie ma łączności ze światem. Nie słucha radia, nie pisze listów.

- Ale ofiary giną tak samo, z zagadkami. - Jak?

Ktoś dostroił się do umysłu Markera.

Kolejny telepata.

Zagadka brzmi: „Szwy na czas”.

Marker to zrozumie.

Poproszę Jessego, by przeszukał bazę danych.

Jeśli ktoś przenika do Markera to go znajdziemy.

Zawsze byłaś dla mnie wzorem.

Nie sądziłam że tacy jak my mogą wieść normalne życie.

Najważniejsze to zaakceptować siebie, a nie szukać akceptacji.

- Popracuję nad Markerem. - Mogę iść?

Przyprowadziłam gościa.

Shalimar Fox.

Jest na liście.

Pełna ochrona. Niebezpieczny pacjent.

Przekonasz się.

Widziałam fragmenty przerażających obrazów, ale to zaledwie czubek góry lodowej.

Andrea, wyczułem cię.

Przedstaw mnie swojej koleżance.

Shalimar.

Oszustka.

To anagram. Często są prawdziwe.

Jesteście podobne?

Inni ciągle mówią że ona przenika do środka.

- Ma obserwować. - Jasne.

Kolejna ofiara.

Żałujesz że nie wiedziałaś.

Kto będzie następny?

Znowu, czuję to.

Wdziałaś?

Dasz radę?

Wkrótce ktoś zginie. Nie mam wyboru.

Odpręż się i przypomnij co widziałaś.

Możemy.

Pomożesz jej?

Wspomnij miejsce które ci pokazał. Gdzie dojdzie do zabójstwa.

To Parrington.

Coś jeszcze?

Widziałam...

ją.

Nagrałeś?

Wystarczy. Obudź się.

Zabójca napisał: „Szwy na czas”. Na zegarze była godzina pierwsza.

Parrington to rejon jego działania. Morduje w promieniu sześciu ml.

Jeśli zaatakuje o pierwszej... To mamy dwie godziny.

- Przekażę Brennanowi. - Wracam do szpitala.

Przejrzę nagrania z celi Markera, może coś przeoczyliśmy.

Chodźmy.

Za pięć pierwsza. Ani śladu kobiety z wizji.

Zegar widać z czterech stron.

Wątpię by zabójca zaatakowała w miejscu publicznym.

Ustaliłeś rejon?

Wygląda na to że od południa. Czyli u ciebie.

Mam coś. Szwy na czas. Usługi, szycie z dojazdem.

Idziemy.

Za późno.

Dopiero tu był.

Dzięki.

To na ból głowy.

Cena talentu.

Sądziłam że warto płacić za możliwość ratowania ludziom życia.

Ale ostatnio mi nie wychodzi.

Robisz co w twojej mocy. Znajdziemy go.

Jesse nikogo nie namierzył. Jak złapać kogoś tak przebiegłego?

- Będąc jeszcze przebieglejszym. - Wróciliśmy do punku wyjścia.

- Tym razem go złapiemy. - Nie mogę bezczynnie czekać.

Idę do Markera.

- Połączenia z nim tylko cię osłabiają. - Ja się nie liczę.

Nauczyłam się tego i owego o telepatach.

Zaglądając do umysłów innych za często,

przejmują ból i czują brzemię odpowiedzialności.

- Nie mam kompleksów. - Mówię tylko że to ryzyko zawodowe.

My go znajdziemy, a ty zadbaj o siebie.

Szyfr do schowka,

alarmu.

- To może być cokolwiek. - Kręcimy się w kółko.

Moi informatorzy twierdzą że wskazówki dotyczą miejsc kolejnych zbrodni.

Wykorzystuje nawet teksty biblijne.

- Może to adres? - Sprawdzałem.

W tych liczbach nie ma nawet schematu.

Idę z Andreą do Markera.

Macie coś.

Rozgryzamy ostatnią wskazówkę, ale na razie nic.

- Może to kryptogram? - Anagram, palindrom.

Musielibyśmy rozegrać wszystkie gry.

- Nie zdążymy. - Nie mówcie tak.

Masz rację. Bierzmy się do roboty.

Spróbujmy przyporządkować liczby literom.

Piękny dzień na zagadki.

- Nie jest telepatą? - Wyczułabym.

Rozumiem że robisz to dla spokoju sumienia,

ale załatw sprawę i chodźmy stąd.

Widziałaś ją?

Jak wyglądała?

Czekała na ciebie. Cicha i bez życia.

Wygląda na to że wiesz wszystko.

Jeszcze nie wszystko.

- To ostatnia sesja. - W takim razie walmy na całość.

Zgoda.

Jak on to robi.

Mów. Ty wiesz.

Puść go.

Jakie to ekscytujące.

Podobasz mi się.

Możemy się zabawić.

Nie spodobało by ci się.

Do zobaczenia.

Nic mi nie jest.

- Co się stało? - Coś jej zrobił.

Otworzył się przede mną.

Co widziałaś.

Jego morderstwa.

Radość z zadawania bólu.

A następnie.

Fragmenty.

Ale chyba coś mam.

Podłączcie mnie.

Kiedy to włączę rozdziel obrazy.

Pokaż tylko te związane z następnym zabójstwem.

Gdzie dojdzie do zabójstwa?

Skup się.

Co znaczą te numery?

To miejsce.

- Jakiś skład chemiczny. - Te zielone butle to tlen.

W mieście są dziesiątki magazynów.

Jasne. To współrzędne.

Podobno sprawdzałeś adresy.

Długość i szerokość geograficzna.

Znam tę nazwę. Marker tam pracował.

Nowy zabójca poczuł nostalgię.

- Ile zajmie ci dojazd? - Dwadzieścia minut.

- Zabierasz się? - Nie.

Rozpozna zabójcę. Włos jej z głowy nie spadnie.

Bez obawy.

Muszę dobrnąć do końca.

Pamiętam okna i zapach amoniaku.

Zrobiłaś już swoje.

Zostań w samochodzie. W razie czego masz nadajnik.

Niedługo wrócimy.

Pusto.

Co robimy?

Szukamy dalej.

Czego? Nie ma nawet ofiary.

Jest blisko.

Zamknij drzwi.

To pułapka.

Nie oddychaj.

Nic mi nie jest.

Dmuchnij w to.

Co tam się stało?

- Wystawił nas. - Niemożliwe.

Szperałaś w jego umyśle.

Podstawił obraz fabryki i uprzedził kumpla.

- Nie da się. - Powiedz to moim czarnym płucom.

Marker nie kontroluje obrazów nadawanych przez podświadomość.

Wątpię byś w ogóle miała wpływ na to co robi.

- Co teraz? - Ja pójdę.

- Jestem w jego typie. - Czyli?

Pogadam z nim sama.

Przecież to morderca.

Też chcę złapać sprawcę, ale nie takim kosztem.

Musimy faceta podejść, a ja wiem jak.

Kiedy opuści gardę, Andrea przeniknie głębiej.

Musi stanąć z nim twarzą w twarz.

- Muszę wejść do celi. - Dyrektor się nie zgodzi.

Nie będziemy go pytali.

Dasz radę?

Nie boję się go. Nie dam mu satysfakcji.

Przypilnujesz?

Ale ten czas leci.

Jeden czubek mnie.

Szkoda zachodu.

- Wszyscy na miejscach? - Wchodzimy.

Dajcie mi 30 sekund.

Pętla prawie gotowa.

Załatwię wam cztery minuty.

Idziemy.

- Jeśli Marker zacznie kombinować. - Niech spróbuje. Zginie zanim upadnie.

Czas, start.

Fajna sztuczka. Jak dostawa pizzy.

Porozmawiajmy.

Tylko we dwoje.

Mamy udawać że jesteśmy sami?

- Mam ochotę go rozerwać. - Stań w kolejce.

Wiedziałem że wrócisz.

Nic o mnie nie wiesz.

Łudzisz się siłą, ale każde ciało jest wrażliwe.

Twoje też.

Koniec gry.

Powiedz mi kto będzie następną ofiarą.

Spytaj przyjaciółki. Tej która zagląda do mojego umysłu.

Czuję ją.

Masz coś?

Broni się, ale jestem coraz bliżej.

Spytaj go o wspólnika.

Twój kolega zastawił na nas pułapkę, ale zawiódł.

Kim jest?

Nie zadając właściwych pytań, nie otrzymasz odpowiedzi.

Gdybyś nie był tchórzem, powiedziałbyś mi.

Krzyczałabyś jak inne.

Koniec gry.

Jestem śmiercią. Nie boję się jej.

A bólu?

Wyciągaj Shalimar.

Co zobaczyłaś.

- Następną ofiarę. - Kto nią jest?

Ja.

Brawo.

Nie działa.

W porządku?

Tutaj zerwaliśmy połączenie. Spróbujmy ponownie.

Odpocznij. Prześpi się u mnie.

Sprawa odbija się na jej zdrowiu.

Znasz ją najlepiej. Wytrzyma.

Nie spocznie dopóki nie znajdzie zabójcy.

- Jesse ma coś na obrazach? - Szuka budynków.

Denerwuje mnie że zabójca nas uprzedza.

Przepuściliśmy okazję. Weźmy Andreę na przynętę.

- Masz lepszy pomysł? - Andrea uciekła.

Przecież wie że jest następnym celem.

Myśli że go zatrzyma.

Jedźcie do niej, ja przeszukam miasto.

Skąd zaczniesz?

Skoro chce wywabić zabójcę, to będzie w rejonie działalności Markera.

- Co ty wyprawiasz? - Nie mogłam czekać.

Czułam jak coś mnie tu ciągnie.

Może tu być.

Sama nie wiem. Coś odbieram.

Na piętrze znajdziemy wskazówkę.

Zajrzę tam.

A ty zjeżdżaj.

Gdzie jesteś?

Chcesz mnie?

Pamiętasz lepsze czasy. Chociaż ja też.

Co zrobiłeś z Shalimar!

Po co pytasz, skoro wiesz.

Przestań ze mną igrać!

Powiedz jak to robisz!

Chodź.

Znaleźliście Andreę?

Nie.

- Shalimar się odezwała? - Też nie.

- Co robisz? - To ostatnie obrazy Andrei.

Zerwała połączenie, ale coś znalazłem.

To widok oczami zabójcy.

Spróbuję uzyskać jego odbicie w kawałku szkła.

- Teraz rozumiem. - Na to wygląda.

A tak dobrze się bawiłem.

Nie kończ.

Wiesz co musisz zrobić.

Podkręcimy rozdzielczość.

Twarz.

Wyklaruj.

Doskonale.

Miałam dobrego nauczyciela.

Andrea.

To nie ma sensu.

Utrzymywała więź z umysłem Markera.

Zaraziła się.

- Komunikator milczy. - Oby żyła.

Jest kotem. Potrafi się obronić.

Nie wiem czego się spodziewać.

Nie uwierzycie co się stało w celi Markera.

On zginął.

Jak?

Andrea pchnęła go nożem.

Napisała zagadkę jego charakterem.

Przeczytaj.

Marie Talbot. To wskazówka.

Tam zabije Shalimar.

Uciekaj stąd. Zawiadom naszych.

Nie trzeba. Zajmę się tobą.

Miałam wizję.

Wiem kto zginie.

Ty.

Co ty wygadujesz.

Andrea już tu nie mieszka.

Walcz z nim.

Nie wierzyłam.

Zamykałam umysł.

Byłam głupia.

- Dasz mu radę. - Za późno.

Nie dam się zabić tak łatwo.

Dasz.

Ze mną nie będziesz walczyła.

Wejdę do twojego umysłu.

Widzisz?

Bezbronna.

- Talbot pełno. Marie żadnej. - Pośpieszcie się z tym szukaniem.

A jeśli Talbot Marie to miejsce?

Anagram.

Sprawdzam.

Motel powietrzny.

Bez sensu.

Obóz plemienny.

Bar żeberkowy.

Rzeźnia.

Przy Elme jest stara rzeźnia.

Lecimy.

Nie rób tego. Wiem że tam tkwisz.

Andrea jest silna. Nie dała by się zatruć.

Shalimar.

Pomóż.

Ta ściana była na obrazie.

To nie twoja wina. Nie wiedziałaś.

Teraz wiem.

I cieszę się.

Złapmy Andreę.

Mówiłem że będzie zabawa.

Shalimar.

Uciekaj.

Oddaj nóż.

Wyrzuć go z siebie.

Oddaj nóż.

W porządku?

Poświęciła życie by ratować innych przed potworami.

A w końcu sama się nim stała.

Otworzyła drzwi, a Marker to wykorzystał.

Nawet jej nie podejrzewałam.

Zadzwoniła do ciebie bo wiedziała że tylko ty położysz temu kres.

Wcale mi to nie pomaga.

Była niezwykła kobietą.

I tak ją zapamiętajmy.

Wersja polska HBO Polska tekst Artur Nowak. ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..

Napiski wklepał AndrzejS. ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..

.::][ GRUPA HATAK ][::. http://napisy.gwrota.com

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.