Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..
- Co z nim? - Proszę się odsunąć.
- To mój ojciec. - Robimy co w naszej mocy.
Nie żyje.
- Emma? - Nie żyje.
Przepuście mnie.
Nie mogę w to uwierzyć.
Gdzie Adam?
Nazywa się Adam Kane.
Był pionierem badań genetycznych. Manipulował DNA, by ratować życie.
Geny mutowały.
Ludzie zyskali nadprzyrodzone zdolności.
Czwórka najsilniejszych, broni nieświadomego świata.
Tworzą organizację MutantX.
Najciemniejsza noc.
Szukam od 10 minut.
Komunikator Adama milczy.
Wracajmy do bazy, mamy tam lepszy sprzęt.
Jeśli wyszedł to daleko nie zawędrował.
- Podkręcę czułość. - Nie leżał tam.
- Może trafił do innego szpitala. - W doniesieniach nic nie było.
Żywy albo martwy.
Koszmar.
Tyle że my nie śpimy.
Dajesz radę?
Powinniśmy zorganizować pogrzeb Emmy.
I zawiadomić jej bliskich.
Jej matkę.
Chyba wiem gdzie jej szukać.
Odnoszę wrażenie jakby miała tu za chwilę wejść.
Pamiętam to zdjęcie.
Emma była z nami drugi miesiąc.
Powiedziała że to najprzyjemniejszy dzień w jej życiu.
Dotknęła mojego umysłu i podzieliła się ze mną dobrymi uczuciami.
Ból zawsze chowała w sobie.
- Przepraszam. - Za uczucia?
Utraciliśmy przyjaciółkę. Zacząłbym się martwić gdybyś nie płakał.
Co teraz zrobimy?
Czas leczy rany.
- Potem się zastanowimy. - Będzie mi jej brakowało.
Chodźcie.
Mam sygnał Adama.
- Gdzie? - W Centrum, porusza się.
W drogę.
Namierzaj.
Idze na północ.
Ląduję.
Stoi obok budki telefonicznej.
Skąd to masz?
Co tam się dzieje?
- Co jest? - To sygnał Adama.
- Kto mógł to zrobić? - Krótka pamięć.
Eckhart.
- Skąd znał częstotliwość. - Mam Adam i jego sprytny pierścień.
- Kłamiesz. - Czyżby?
Bez głupstw bo zginie masa niewinnych ludzi.
- Ty też. - Ja już umieram.
Mój układ immunologiczny załamał się dawno temu.
Tylko ten skafander utrzymuje mnie przy życiu.
W dodatku uległ uszkodzeniu.
Czego chcesz?
Dokumentacji Adama na temat leczenia mojej choroby. Wtedy go wydam.
Jeśli coś mu zrobisz, rozerwę cię na strzępy.
Pierwsza tura negocjacji za nami.
Myślałem że nabrał pan doświadczenia. Odezwę się.
Strata czasu.
Programy Adama są chronione milionami haseł.
Musi istnieć tylne wejście.
System wyczuje intruza i wymaże dane.
Zostaniemy z niczym.
Może podzielił się z kimś odkryciami.
- Nie dzielił się z nikim - Leżymy.
- Szybko się poddajecie. - Kim jesteś i jak tu weszłaś?
- Co jest grane? - Załamuje światło.
Wydziela ciepło.
Moich przyjaciół nabrałaś, ale ja cię widzę.
Dam ci więcej światła.
- Przestańmy tracić czas. - Czego chcesz?
Zastanówmy się.
Wrócić na włoską Riwierę na kolacje z przystojnym Marco.
Niestety przywołano mnie tutaj.
Zniknięcie Adama zaniepokoiło potężnych ludzi którzy mnie zmobilizowali.
Dlaczego ciebie.
Bo znam sytuację, a z Adamem łączyła mnie szczególna więź.
Nie słyszeliśmy o tobie.
- I co z tego? - Wiedzielibyśmy.
Skoro znacie Adama to wiecie że nie dzielił się informacjami.
Mamy ci uwierzy?
Jeśli zależy wam na jego plikach to przydało by się hasło.
Nazywam się Lexa.
Wyciągnijcie potrzebne dane, łącze zamknie się za 20 minut.
Ja muszę coś zrobić.
Weszła.
Adam zawsze trzymał coś na ząb.
- Czujesz się jak w domu? - Bo to był mój dom.
- Przez dwa lata. - Mieszkałaś tu?
Numer jeden zero. Okazałam się jednak samotnikiem.
Nie wiem ile wam mówił, ale są ludzie przed którymi odpowiadał.
Pracował dla kogoś?
Odpalił lont bomby genetycznej. Pewni ludzie postanowili go ugasić.
Kiedy zrozumieli że tylko on zdoła tego dokonać, dali mu fundusze informacje i dom.
Nie wierzę że komuś u władzy zależało na innych.
Adam dobił targu.
Chciał się oderwać od GSA ale inni bali się że ucieknie również im.
I ty dla nich pracujesz?
Pracuję dla siebie ogierze, czasem nasze cele pokrywają się.
Jakie cele?
Jestem po waszej stronie.
- Mamy ci uwierzyć? - Inaczej leżelibyście martwi.
Nie znam się na badaniach genetycznych, ale znalazłem opis doświadczeń na DNA Eckharta.
Istnieje cała masa możliwych terapii.
Ostatnie eksperymenty kończyły się powodzeniem i udawało się odwracać proces.
- Dlaczego nic nie wiedzieliśmy? - Adam pracował nad tym od początku.
Próbował pomóc Eckhartowi?
Może chciał zyskać asa na wypadek przetargu?
Zabawa w boga.
O co chodzi?
Selekcja. Kto ginie, kto umiera. Tych ludzi interesuje władza. Poczekajmy.
A Adam?
Nie wiemy czy Eckhart go ma ani czy rzeczywiście go wyda.
Im więcej dowiadujemy się o Adamie i Eckharcie tym bardziej cała sprawa śmierdzi.
W gruncie rzeczy obaj dążyli do tego samego.
Wiemy czego chciał Adam. Zapanować nad chorobami.
Zabawa ludzkimi genami to otwieranie puszki Pandory.
Jeśli Eckhart się uleczy, skaże świat na cierpienie.
- Musimy dokonać wymiany. - Od kiedy masz prawo głosu?
Dałam towar.
Ale nie pójdziemy bez planu.
Już go obmyśliłaś?
Tak. To kwestia oceny ryzyka. Dane są na dysku.
Wątpię by Eckhart chciał wydać Adama, ale spróbuje odebrać dane.
Dlatego w razie czego spalimy dysk.
Twoja w tym głowa iskierko.
Odbijemy Adama i zneutralizujemy Eckharta.
Nie wyjdzie z tego cało.
Pytania?
- Ruszamy. - Odpalę Helixę.
Lepiej żebyś nas nie nabierała.
Nie martw się o mnie.
Tylko o Eckharta.
- Dokonaliście słusznego wyboru. - Nie dałeś nam go.
Czekam w zachodniej fabryce chemicznej.
Śmierdzi coraz gorzej.
Ufasz jej?
A ty?
Jeszcze nie wiem.
Zaraz wypalisz we mnie dziurę.
- Próbuję cię rozgryźć. - Wywiąż się z umowy.
Dobra odpowiedź.
Wystarczy.
- Pełna chata. - MutantX plus jedna.
Chciałem poznać okoliczności waszego spotkania.
- Niestety nie mam czasu. - Wiesz po co przyszliśmy.
Macie towar?
Gdzie Adam?
Gdzież jest Adam?
Fascynujące.
Przetrwałem w kapsule dzięki wierze że w końcu go pokonam.
Wiara w to że wasz mentor żyje skłoniła was do dobicia targu.
Niestety żadne z nas nie doczekało się realizacji marzeń.
Drugi raz nie spytam.
Nie dane mi było zgładzenie Adama własnymi rękami.
Kłamiesz.
Pozyskaliśmy komunikator z jego martwego ciała. Leżało na brzegu, spalone.
Skoro tak.
Kiedy wreszcie zrozumiecie że mogę mieć wszystko.
Złapię go.
I nie wstawaj.
- To nie znaczy że Adam zginął. - Nie słyszałeś?
Eckhart ciągle nas okłamuje.
Przewidzieli że spróbujemy zniszczyć dysk. Zabrali nam go z przed nosów.
Niepotrzebnie ci zaufałem.
Chcesz dowodzić? To zacznij szybciej myśleć.
To ty nawaliłeś.
Przechytrzył nas.
Czas ucieka.
Wkrótce Eckhart zacznie się leczyć. Nie wiemy ile czasu zajmie mu wprowadzenie terapii.
Ma to czego chciał a Adam nie żyje.
Już go nie obchodzimy.
Radzę wam zapiąć pasy.
Kiedy Eckhart odzyska siły, to przepychanki z GSA okażą się dziecięcą zabawą.
- Co takiego się zmieniło? - Nie wszyscy mieli tyle szczęścia co wy.
Tak bawili się ludzie Eckharta.
Koniec.
On już mnie nie obchodzi.
To znaczy?
Nie piszę się na odgrywanie roli królika doświadczalnego.
Co twoim zdaniem robił Adam?
Nie odkryliście nawet pierwszej warstwy prawdy.
- Nic mnie to nie obchodzi. - Nie masz wyboru.
Całymi latami żyłem na ulicy nie wiedząc o bałaganie Adama.
Chętnie do tego wrócę.
Nie dajmy się ponieść. Mamy zadanie.
Słucham? Dalej żyć jak zbiegowie?
Ryzykować dla ludzi którzy chcą naszej śmierci?
- Nie możesz odejść. - Przekonajmy się.
Do diabła z tobą i twoimi pracodawcami.
- Dokąd idziesz? - Odetchnąć.
Musimy trzymać się razem.
Wcześniej nie byłem wzorem cnót, ale nie atakowałem niewinnych.
A ostatnio walczyliśmy niewiadomo o co i dla kogo.
Dla Adama.
Mieszał nasze DNA i oszukiwał.
Nie mamy pojęcia co tak naprawdę chciał osiągnąć.
Muszę to przemyśleć.
Rozumiem dlaczego tracisz wiarę w Adama,
ale nie trać wiary w nas.
Nigdy.
Nie pytam czy to możliwe, tylko ile to potrwa.
Jeśli konkluzje Kane były słuszne to potrzebny sprzęt złożymy w trzy godziny.
Dwie na modyfikacje i kolejne dwie na próby.
Przygotujecie komorę w dwie godziny a syntezę rozpoczniecie godzinę później.
Żadnych prób.
Grozi mi śmierć więc proszę mnie nie zawieść.
Otrzyma pan godziwe wynagrodzenie.
Jeśli jednak umrę to nie sam.
Kopę lat. Dwa?
Mniej więcej.
- To co zwykle. - Wódka Martini i trzy oliwki.
Wracasz?
Jeszcze nie wiem.
Sprawy się skomplikowały.
- Szukasz zajęcia? - Możliwe.
Chcę zarobić i zniknąć na jakiś czas.
Daj znać.
Reszta dla ciebie.
Nadal nic?
Tropiłem sprzęt potrzebny Eckhartowi do terapii.
Przez ostatnie 24 godziny zgłoszono kradzież kilku takich elementów.
Powinniśmy namierzyć Eckharta.
Niepokoisz mnie.
Bo nie stawiam się jak reszta?
Tak jakby.
Przystąpisz do nas?
Przydałabyś się.
Nie przyjmujcie kogo popadnie.
Jeszcze dacie się pozabijać.
- Adam był szalonym naukowcem? - Czasem obsesje są przyczyną nieszczęść.
Dlatego odeszłaś? Przestałaś mu ufać?
Może.
Adam przekazał mi ideały za które warto walczyć.
Kolejny idealista.
Nie wiem czy numer jest aktualny,
ale obiecano mi pieniądze za informacje o pewnym człowieku.
O kim?
O Brennanie Mulwray.
Zatrzymaj go a dostaniesz zapłatę.
Gotowe.
Pomóż mi.
Namierzyliśmy Mulwraya.
Jest sam.
Już niedługo. Zgarnijcie go.
Jeśli procedura się nie uda, zabij ich wszystkich.
- A jeśli się uda? - Też ich zabij.
Zaczynać.
Chciałabym się napić.
Może tego co on.
Brennan?
A ty?
Nicość.
Tlen jest wszędzie tylko nie w twoich płucach.
Nie walcz.
Lepiej odpuść.
Dopisz do rachunku.
Miała pani zewrzeć szyki, a nie rozrywać organizację.
Nie nadaję się do prowadzenia terapii grupowych.
Zobowiązała się pani doprowadzić do osiągnięcia celu.
- Wrócą tu. - Nie będą mieli do czego.
Jeśli Eckhart się uleczy, przyjdzie po resztę dokumentacji.
A to niedopuszczalne.
Skoro otworzyliśmy puszkę Pandory, musimy liczyć się z konsekwencjami.
Więc to nasz problem?
- Wykorzystywaliście odkrycie Adama. - Byliśmy wspólnikami.
Nie nabiorę się, za dużo wiem. Przygotuję bazę do zamknięcia.
Wyczyścimy pamięć, Eckhart niczego nie znajdzie.
Baza i banki danych muszą pozostać aktywne.
Potrzebujemy MutantX.
Czyli?
Dowiedzieliśmy się że ludzie Eckharta porwali Mulwraya.
Nie zmuszą go do mówienia od razu, ale dokonają tego.
Mam go odbić?
- Przyjęłam tę rolę na czas ograniczony. - Postanowiliśmy że pani zostanie.
Nie taka była umowa.
Proszę wykorzystać okazję.
Pomożemy zlokalizować poszukiwanych przez panią ludzi.
Możemy też pani przeszkodzić.
Co teraz?
Nie tak łatwo być turystą.
Ani się obejrzysz, a stajesz się miejscową.
Zawsze podsłuchujesz rozmowy prywatne?
Kiedy stawką jest los mojego przyjaciela, tak.
Jest pan uziemiony. Przygotowaliśmy się.
Czego chcesz?
Tego co miał Adam, czyli tego co wykradliście.
Bazy i banków danych.
Skoro tak, to zacznij szukać.
Pan mi pomoże.
MutantX przestali istnieć, więc baza stała się zwykła nieruchomością.
Chociaż MutantX przestaną istnieć kiedy umrą.
Proszę wydobyć z niego dane na temat położenia bazy, kodów i wejść.
Niech zgadnę?
Szybko albo powoli.
Nie, powoli.
- Co podać. - To co mojemu przyjacielowi.
- Któremu? - Nazywa się Brennan Mulwray.
Pierwsze słyszę.
Czuję twój strach. Śmierdzisz jak worek śmieci.
Gadaj.
Wyniki?
- Właśnie stracił przytomność. - Zapomina pan że nie lubię wymówek.
Marica rozbierze jego umysł na części.
Po wszystkim z pańskiego umysłu nie zostanie wiele.
- Chcesz bym zaczął mówić? - Chcę by pan umarł.
Weszłam.
Barman dzwonił do Bruce International.
Brak adresu.
Firma zlikwidowana.
To przykrywka GSA. Handluje informacjami o mutantach.
- Skąd wiesz? - Pracowałam dla GSA w innym życiu.
Ostatni sygnał trafił do komórki.
Trianguluję.
Proszę.
Opuszczona siłownia przy Gawerner.
Lecimy.
Broni się.
Gdzie, gdzie jest miejsce zwane bazą.
Pokaż.
Skup się. Co to ma być.
Więcej szczegółów.
Dobrze.
Hasła.
Kody dostępu.
To miejsce ma znaczenie dla nas obu.
Myślałeś że tam nie zajrzę.
Dosyć.
Mamy wszystko.
Zabijcie go.
Twoja kolej.
Nie uciekniesz Eckhart.
Znajdę cię.
Bez Adama jesteście jak zagubione dzieci.
Dam wam cel. Wiem co robić.
Pomogę.
Nie rób głupstw. Adam by tego nie chciał.
Adam nie żyje.
Nie pokonasz mnie.
Musiałem go powstrzymać.
Idziemy upamiętnić Adama i Emmę.
Nie będę przeszkadzała.
Podobno coś was łączyło.
Wiem że mnie nie lubisz. Bronisz swojego terytorium.
Nie stanowisz zagrożenia, ale do domu bym cię nie wpuściła.
Siedzimy w tym razem, czy ci się to podoba czy nie.
Idę.
Wersja polska HBO Polska tekst Artur Nowak. ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..
Napiski wklepał AndrzejS. ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.