Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..
Cztery zabójstwa.
Do tego tajemnicza istota i mamy gorączkę wielkiej stopy.
Nadal nie rozumiem co tajemnicze zniknięcia mają wspólnego z działalnością mutantów.
Ciekawe skąd Adam bierze te tajne informacje?
Nigdy nie byłem za ślepą wiarą.
Wyłącz kamerę.
Idziemy na spacer.
Tędy.
Schodzimy ze szlaku.
Odłóż kamerę i patrz pod nogi.
Chcę nagrywać. Potwór w górach to rzadkość.
To pewne wilki.
Wilkołaki.
Albo niedźwiedź.
Na pewno nie człowiek.
Spacerujemy czy kręcimy film?
Miałeś mi pokazać gdzie znaleziono ciała.
Więc chodźmy.
To jeszcze pięć kilometrów.
A może to wiedźma.
Mamo Matta, wybacz.
To moja wina.
Stań tam.
Nieźle.
Skoro zabija mężczyzn, to ja jestem bezpieczna.
Przede mną nie.
Nazywam się Adam Kane.
Byłem pionierem badań genetycznych. Manipulowałem DNA, by ratować życie.
Geny mutowały.
Ludzie zyskali nadprzyrodzone zdolności.
Występują.
Wraz z czwórką najsilniejszych, bronimy nieświadomego świata.
Tworzymy organizację Mutant X.
Bestia.
Shall.
Że też pozwalają im nosić broń.
- Znalazłaś coś? - Nie.
Co jest?
Powiesz mi wreszcie?
Coś wyczułam.
- Okropne. - A prawdziwe?
Na pewno. Nie da się udawać takiego przerażenia.
Jak myślicie?
Emma ma rację. Sądzę że to mutant ich zabił.
Bo ja wiem?
Zatrzymaj.
Zbliżenie.
Ostrość.
Świecące oczy.
Może światło się odbiło.
- Dla mnie to niedźwiedź. - Nie.
Zgadzam się.
Nie zajmujemy się zwierzętami. Yogi miał zły humor.
Będziesz miał okazję potwierdzić swoją teorię.
- Nie lubię przyrody. - Boisz się?
- Nie chodzi o strach. - Zostajecie.
Parę dni na powietrzu dobrze wam zrobi. W razie czego dajcie znać, pomożemy wam.
Wolę weekend w miejskim hotelu.
Mieszczuch.
Ktoś będzie miał fajne futro przed kominkiem.
- Chcesz go ustrzelić? - W końcu to zabójca.
- Bronił terytorium. - Jesteście zieleniakami?
- Działamy w obronie zwierząt. - A ja w obronie rodziców bitych.
- Przyszliście zbadać bestię? - Tak jakby.
Grady.
- Nie jesteś myśliwym? - Kryptozoologiem.
Badam nieznane gatunki.
Mam nadzieję że zdążę zanim go upolują.
Musimy go ubiec.
Współczesna legenda. Jak Yeti.
Spójrz, jeszcze jedno doniesienie wymazane z bazy danych policji.
Zabójstwo?
Ten przeżył.
Pięknie.
Powietrze jest takie żywe.
- Dobrze idziemy? - Tak.
Na pewno.
Dziwne.
Ludzkie włosy, a ślady wskazywały na zwierzę.
Nie.
Nie będę czekał aż mnie pożre.
- Dlaczego mnie powstrzymałaś? -To nie zabójca.
- Skąd wiesz? - Spytałam go.
- Dlaczego policja zatarła ślady? - Zrobił to ktoś z zewnątrz.
Mam tylko nazwisko. Nathaniel Block. Resztę wymazano.
Ktoś chciał go ukryć? Prawie mu się udało.
Przeniesiono go do szpitala dla weteranów.
Zajrzycie tam.
Jest blisko.
Wyczuł nas.
Może jednak to niedźwiedź?
Nie.
Nigdy nie czułam czegoś takiego. Znajomy zapach.
- Pokaż to ukąszenie. - Wyssiesz jad?
A zaprosisz mnie na obiad?
- Mięta. Odstrasza robaki. - Nie mogłaś dać mi jej od razu?
Co jest?
- Sto metrów. - Zajdź go od tyłu.
Jesteś cały?
Co to było?
To mutant.
Specjalnie mnie zmyliłaś. Chciałaś go załatwić w pojedynkę.
Nie będziemy go załatwiać. Zabierzemy go do bazy.
- O ile się da. - Ty byś go zabił.
- Gdybym musiał. - Coś mu dolega.
Jest zagubiony. Cierpi. Jest kotem, jak ja.
Na pewno nie.
Może był.
- I mnie też to czeka. - Nagle zmutujesz?
Mutujemy nieustannie.
Wiesz że to prawda.
- I boisz się. - Czekaj.
Krwawisz.
- Zadrapał cię. - To nic.
Zawraca?
Coś tam jest.
Poczekaj. Sprawdzę.
Widzieliście coś?
A ty?
Dopiero przyszedłem.
W porządku?
Robiłeś zdjęcia?
Jeszcze nie. Chociaż fotki nowego gatunku byłyby bezcenne.
Stara sztuczka myśliwska. Już byś nie żyła.
Nie doceniasz go. Tak jak mnie.
- Niepotrzebnie tu przyszliście. - A ty?
- Wiem co robię. - Zastrzelisz go.
Chowasz się za artylerię.
To proste. Są ofiary i drapieżniki. A ja należę do drapieżników.
Jesteś słabym człowieczkiem z wielką strzelbą.
Ale nauczysz się jeszcze pokory.
Wiem co robię.
A ty uważaj bo bestia urwie ci główkę.
Lepiej wracaj do domu.
Oddział zamknięty jest na drugim piętrze. Kraty, ochrona i alarmy.
- Jak dla czubków. - Będzie zabawa.
Jak się czujesz?
Kiepsko spałam.
- Nie wyglądasz najlepiej. - Dzięki.
- Masz gorączkę. - To nic.
Daj spokój.
Odpocznij.
Pogadam z Grady. Czuję że robił nam zdjęcia.
- Złapał nas jak korzystaliśmy z mocy? - Tego filmu nie wywoła.
Załatwię mu atak paniki.
Nieźle.
Tędy.
Nathaniel Block?
Wyprowadźmy go.
Rozejrzę się.
Sektor Fokstrot 21. Kwadrat 433. Pobieram próbki.
Kierował się na południowy zachód.
- Co tu robisz? - Miałem cię właśnie o to spytać.
- Przeszukuję teren. - Niezły sprzęt jak na zoologa.
- Zostaw. - Drogie zabawki.
Bestia jest niebezpieczna.
To nie wygląda jak pistolet na strzałki.
- Chcesz się przekonać jak działa? - Kim jesteś?
Pilnuj swoich spraw i nie wtrącaj się.
Twoje sprawy to moje sprawy.
Strzelaj.
Dawaj.
Dlaczego cię nie zaatakował?
Może coś wyczuł? Co z nim?
- Taki z niego zoolog jak ze mnie. - Więc naukowiec jest zwykłym myśliwym.
Mamy wspólny cel. Oddaj pistolet.
- Co z nim zrobimy? - Ja idę za bestią.
Zobacz.
Projekt 318. Tajny program kosmiczny.
- Pozyskali kota z Genome X. - Dodali zwierzęce DNA?
Chcieli też dorzucić geny elementu i molekułowca, ale nie zdążyli.
Dlaczego taki jest? Co planowali?
Stworzyć astronautę zdolnego przetrwać w obcym środowisku.
Spiszę te dane.
Spokojnie, próbujemy cię wyciągnąć.
Muszę odpocząć.
- Facet zaczyna mnie wnerwiać. - Nie musimy czekać.
Wasza moc nie skutkuje.
- Wiem jakie z was dziwolągi. - Uważaj, bo przerobimy cię na przynętę.
Uspokój się.
Muszę usiąść.
W plecaku mam apteczkę.
Możecie?
Zacznij gadać, albo nie dostaniesz bandaży ani środków przeciwbólowych.
Dawaj.
Przed chwilą próbowałeś mnie zabić.
Ciekawe kiedy bestia do nas wróci?
To był eksperyment agencji kosmicznej.
- Stworzyliście mutanta? - Dostaliśmy go z Genome X.
Miał zostać astronautą, ale zachorował.
Na wskutek modyfikacji powstał wirus, który go zmienił.
Zrujnowaliście mu życie i stworzyliście zarazę.
Zaraża tylko koty.
Masz zatuszować sprawę?
Czy ta wasza bestia ma imię?
Michael Ward.
Co się dzieje?
Ty jesteś ważniejsza.
- Kręci mi się w głowie. - Masz gorączkę.
Zaraziłaś się tym wirusem.
Złapałaś wirusa.
Tego samego, którym Mike zaraził się od Nathaniela Blocka.
- Co teraz? - Musicie wrócić do bazy.
- Najpierw pomożemy Mikeowi. - Ty jesteś ważniejsza.
- Nie pozwolę go zabić. - Pracuję nad szczepionką.
Musicie go unikać. Jest chory. Może was nawet zabić.
Ile mi zostało?
Wirus atakuje nerwy i niszczy komórki mózgu.
Nie wiem jak wpłynie na twój metabolizm.
Odpowiedz.
Nie więcej niż dzień.
Oddychaj.
- To koniec. - Oddychaj.
Zbadaliście jego krew?
Wyizolowałem wirusa.
- Kazał czekać. - Od kiedy stosujesz się do poleceń?
Mamy kłopot. Shalimar uciekła.
Traci nad sobą panowanie. Zatrzymaj ją dopóki nie opracuję szczepionki.
Jesse, Emma do Hellisy.
On tu jest.
Padnij.
Zmykajcie, załatwię go.
Spadamy.
Musimy zdobyć pistolet Grediego.
- Nie mogę ich złapać. - Zakłócenia. Niedługo będziemy w zasięgu.
Dasz radę.
Czekaj.
Wizja się zmieniła.
- To znaczy? - To wirus.
Wracajmy.
Nie w tę stronę. Musimy mu pomóc.
Jak to? Teraz nic nie poradzimy.
- Mylisz się. - Musimy iść.
Nie w tę stronę.
- I jak? - Idę na ślepo.
Bez testów nie wiem czy antywirus zadziała.
Shalimar będzie królikiem doświadczalnym?
Wszyscy się o nią martwimy. Będzie dobrze.
Michael.
To ty?
Twoja rodzina?
- Brennan, słyszysz mnie? - Tak, zgubiłem Shalimar.
- Przestała myśleć racjonalnie. - Mamy czas, ale musimy się pospieszyć.
- Jest blisko? - Tak, namierzajcie mój sygnał.
Michale, przestań.
Wiem kim jesteś i co ci zrobili.
Pomożemy ci.
Zabij mnie.
Nie mogę.
Wybacz.
Dziękuję.
Brennan, jesteś cały?
Zrobili niego potwora.
Był jednym z nas.
I co?
Gorączka spadła, antywirus działa.
- Jakoś nie czuję ulgi. - To nie koniec.
Tym razem ją ocaliłeś, ale mutacja może nas dopaść w każdej chwili.
Nie ma gwarancji.
Ani dla mutantów, ani dla reszty.
Wersja polska HBO Polska tekst Artur Nowak. ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..
Napiski wklepał AndrzejS. ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.