Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..
.::][ GRUPA HATAK ][::. http://napisy.gwrota.com
Neil.
Przepraszamy za spóźnienie.
-Wszystko gra? -Wszystko poza kolejką.
Jeśli nie wypiję kawy przed południem to potem padam.
-Ja nie mam tego problemu. -Z twoją mutację.
-Ile musisz spać? -Pół godziny.
Oszczędziłbym pięćdziesiątaka tygodniowo.
Problem w tym co robić z wolnym czasem.
Dzięki temu jesteś najszybszym kurierem.
I muszę oglądać śpiących ludzi.
Przywiozłem cytofiltr dla Adama.
Jeśli go powieli, umieścimy je w wszystkich kryjówkach.
Pomoże odbudować DNA nowych mutantów.
Spokojna głowa, dostarczę go.
Pomożecie? Sprzęt Adama jest na dole.
Już idziemy.
Gdzie to jest?
-Nic z tego. -Słyszałem coś zanim przyszliście.
Złodziej zniknął.
Kto powie o tym Adamowi?
On.
Tajny projekt. Ingerencja w DNA.
Powstanie mutantów.
Nieoczekiwane wyniki.
Oszustwo.
Rozłam.
Ucieczka.
Występują.
Pokolenie mutantów.
Odcienie szarości.
Przewidziałem że ktoś zainteresuje się sekwencerem
dlatego wbudowałem nadajnik.
Namierzymy go kiedy zostanie włączy nadajnik.
-Zapewne w siedzibie Genomex. -Eckhartowi się nie przyda.
Jest cenny tylko dla mutantów których DNA wariuje.
Jesteś wyjątkowo spokojny.
Złość mi nie pomoże.
To prototyp nad którym pracowałeś przez rok.
Spodziewałam silniejszej reakcji.
Ty martwisz się za nas oboje.
Istnieje niewielu mutantów zdolnych się maskować.
Złodziej potrzebuje naszej pomocy.
Maskować, a nie znikać?
Nie są niewidzialni jak bohater Walesa.
Emitują aurę odbijającą światło i pozostają niewidoczni w granicach pola.
Gdy aura się załamuje, osłabia organizm.
Zajrzyjcie z Shalimar do kryjówki.
Nasz informator Oldon Barkley.
Oldos. Nie pracuję tu od wczoraj.
I jest pan sowicie nagradzany. O co chodzi?
Mam dosyć dorywczych robótek. Chcę stałą fuchę.
Mam ją panu zapewnić?
Mam informację o skradzionym sprzęcie Mutadex.
-Mało interesujące. -Złodziej był niewidzialny.
Ma zdolność maskowania.
Gdzie się znajduje?
Nie wiem, ale mogę się dowiedzieć.
Stanowi pan cenne źródło informacji.
Proszę się zgłosić do personalnego po sprzęt.
-Adam zachowuje się jakoś dziwnie. -To znaczy?
Powinien się wściec na wieść o kradzieży.
Ale nie był wściekły.
Ucieszył się z szansy poznania niewidzialnego.
Czuję że on wie kto to zrobił.
Mutant którego kiedyś znał.
Co masz?
Krew.
Kropelka.
Do testu DNA wystarczy.
Nie ma wątpliwości, to krew mutanta.
Kobiety.
Niestety nie wiem, kto to może być.
Nie możesz dopasować sygnatury z bazy danych.
To DNA uległo degeneracji.
Teraz wiemy dlaczego zależało jej na sekwencerze.
W przypadku tak zaawansowanej choroby to jak bandażowanie złamanego karku.
Adamie, mamy trop.
Lokalizacja?
Idealna do zabawy.
Budynek przy szóstej, od Farewood
-Dlaczego pojechałeś sam? -Czuję że tak trzeba.
Na pewno?
Siedźcie na miejscu.
Wiatr mnie zdradził.
Dwukrotnie.
Rzucił liście na twoją rękę i przyniósł twój zapach.
Zawsze wiedziałeś jak mnie dotykać.
-Dlaczego to ukradłaś? -Podobno leczy.
Chodźmy.
Muszę lecieć.
Przyjdź wieczorem, wiesz gdzie.
Za nią.
-Dobrze poszło? -Nie.
-Masz sekwencer? -Szukałem cię.
-Wyłączyłem komunikator. -W porządku?
Dałem się skopać.
-To ja może... -Pomogę ci.
Czego szukasz?
To DNA z próbki.
Rozszczepione chromosomy.
Ta kobieta nie była zwykłem dzieckiem Genomex.
Zależało ci na niej.
Sprawdzasz mnie?
Nie muszę, to widać.
Daniele Hartman.
Poznałem ją szesnaście lat temu w Genomex.
Próbowała dojść do ładu ze swoim darem kiedy się w niej zakochałem.
I co?
Wiedziała że nie pożyje długo, więc nie chciała się wiązać.
Nie rozmawiałeś z nią o tym?
Nie zdążyłem.
Zniknęła.
Powiedziałem że urządzenie mnie nie interesuje.
Chciał pan mutanta. To pierwszy etap.
Kiedy przejdzie pan do drugiego?
Uciekła, ale złapiemy ją.
-To kobieta? -Daniele Hartman.
Nie widział jej pan nawet przez gogle na podczerwień?
Nie włożyliśmy ich.
-Oddam to zadaniekomuś doświadczonemu. -Potrzebuje pan człowieka ze znajomościami.
Pańskie znajomości nie wystarczają, do tego brak panu kompetencji.
Proszę dać mi szansę, złapię ją.
-Zna pan konsekwencję porażki? -Gadają o tym na ulicy.
Chcę ją żywą, jasne?
Jak słońce.
-Wiedziałam że zapamiętasz. -Nie byłem pewien czy przyjdziesz.
Ja też nie.
Zmieniłem się tak jak ten lokal?
-Ani trochę. -Ja miałem to powiedzieć.
Oboje kłamiemy.
Wciąż jesteś piękna.
Co cię trapi?
-To co przewidziałeś. -Dlaczego nie przyszłaś do mnie?
Uciekłam. Myślałam że mnie znienawidziłeś?
Na chwilę.
Dlaczego uciekłaś?
Po tym co powiedział Mason nie miałam wyboru.
A co powiedział?
Że Genomex to twoje życie.
Że byłam twoim królikiem doświadczalnym.
Uwierzyłaś? Liczyłaś że to zazdrość.
Ufałam mu, tak jak ty.
Kiedyś.
Wiedziałam że nie pogodzisz się z prawdą.
Chciałam cieszyć się resztką życia, zamiast modlić się o cudowny lek.
Podjęłaś decyzję za nas oboje.
Dobrze się czujesz?
Tracę panowanie.
Bo ja wiem?
W razie czego powiemy Adamowi że szukałyśmy dowodów.
Oby się nie dowiedział.
To jest włamanie.
-Dla dobra sprawy. -Włazimy w życie Adama.
Kobieta nie odzywała się przez szesnaście lat.
Więc robimy to dla niego.
Co to?
Katerin, poszłam na kolację z przyjacielem.
-Kto to jest Katerin? -Zaraz się dowiemy.
Mamo?
Kto tam?
Kim jesteście?
Koleżankami mamy.
Akurat. Mama nie ma koleżanek.
Jesteśmy mutantami jak wy.
Mówiła ci o niejakim Adamie.
Znacie go?
-Agenci GSA. -Chodźmy.
-Mogę zniknąć. -To nie pomoże.
-Skaczecie? -Ty też.
Pojedziemy do bazy, tam cię zbadam.
Daj spokój, to na nic.
A efenal?
-Tylko by ci zaszkodzi. -Mason był pełen nadziei.
Jego środek nikomu skutecznie nie pomógł.
-Zatrzymywał mutacje DNA. -Wywoływał też efekty uboczne.
-Odpowiednio dobrana dawka... -To zbyt ryzykowne.
Trudno, znajdę inny sposób.
Nie mam czasu.
Muszę to zrobić dla Katerin.
Mojej córki.
-Ile ma lat? -Piętnaście.
Odziedziczyła moją mutację, nie chcę by przez to przechodziła.
Nic na to nie poradzę.
Zabiorę cię do bazy.
Efenol?
Połowa dawki, chcę zyskać na czasie.
Niestety lek wywołuje efekty uboczne.
Muszę ją obserwować,
żeby wiedzieć jak zachowuje się jej DNA.
Działa.
Musimy ją obserwować.
Beznadzieja.
Co to za miejsce?
Nasza baza.
Słyszałaś o Mutadex?
Zalewacie? Wy i Adam?
To tajna kwatera organizacji.
Razem ze mną to trzy piąte zespołu.
To Katerin, córka Daniele.
Gdzie moja mama?
-Co się stało? -Jest tutaj.
Chcę ją zobaczyć.
Adam woli nie wpuszczać gości.
-Pogorszyło jej się? -Adam się nią zajmie.
Już to przerabiałem.
Leż, musisz odpocząć.
-Wypróbowałeś Efenol? -Pół dawki.
Dobrze się czujesz?
Jak się tu dostałaś?
Przywiozłyśmy ją.
To ludzie Mutadex?
Chcę cię z kimś poznać.
Adam?
Mama opowiadała mi o tobie.
-Poczekamy aż wróci do domu. -Czas ucieka.
Babka ma córkę.
-Z tymi samymi zdolnościami? -Możliwe, nie widzieliśmy jej.
Znaleźliśmy to w plecaku.
-Ma piętnaście lat. -Daniele dożywa kresu swoich dni.
Jej córka może być kluczem.
Sprowadźcie ją.
Adam stara się jej pomóc.
Nie da rady. Ona wie że umiera.
Masz kogoś poza matką?
Nie.
A ojciec?
Nie znałam go.
Matka ci o nim nie opowiadała?
Mówiła że był inteligentny.
I że się kochali.
Spokojnie.
-Czuję działanie Efynolu. -Ty tylko efekt euforyczny.
Leczy mnie. Od dawna nie czułam się tak dobrze.
-Usiądź, nie powinnaś chodzić. -Udało ci się, wciąż jesteś najlepszy.
Posłuchaj.
Zyskałem tylko nieco czasu. Wynik testu krwi to potwierdza.
Przyjmę pełną dawkę.
Najpierw muszę wykonać kolejne testy.
-Wiem co czuję. -To nie takie proste.
Lek już odebrał ci trzeźwość myślenia.
Mam iść do kogoś innego?
Eckhartowi nie można ufać.
A Katerine, pomyślałaś o niej?
Niech będzie po twojemu.
Adamie, uruchomiono sekwencer.
Pewnie go testują.
Rób co musisz.
Połóż się i odpocznij.
Jeszcze działa?
Skoro go testują, to dlaczego się porusza?
Nie mam pojęcia.
Przynajmniej wiemy, że wciąż jesteś człowiekiem.
Weźcie sobie wolne. Shalimar zostanie przy monitorach
i będzie donosić wam na bieżąco co się dzieje ze mną i Daniele.
Nie miałam wyboru.
Daniele, miło cię słyszeć.
Czemu zawdzięczam tę przyjemność?
Kiedy uciekłam z Genomex, Adam rozgryzał mój problem.
Chodziło o twoje krótkie życie.
-Nie rozwiązał tej zagadki. -Odczuwasz efekty?
Miałam nadzieję że mi pomożesz?
Przyjedź z córką, postaramy się.
-Skąd o niej wiesz? -Sprawdziłem.
-Kiedy się zjawisz? -Omówmy to przy kolacji.
Świetnie.
Twoją ulubioną restauracją była Gaetano.
O ósmej?
Znajdziemy ją, obiecuję.
Zrobiła to dla mnie.
To moja wina.
Nie prawda.
Tylko ja jestem odpowiedzialny.
Jako pierwszy zająłem się jej leczeniem.
To znaczy że gdybyście się nie poznali nie byłoby mnie?
Uratowałem jej życie i dałem moc maskowania.
Jasne.
Ta moc sprawia jej teraz ból.
Skoro jesteś taki mądry, to dlaczego nie możesz jej pomóc?
Możliwe że mogę, ale będziesz mi potrzebna.
Zrobię wszystko.
Spróbuję połączyć jej DNA z twoim
i odwrócić proces chroniąc cię w ten sposób przed podobnym losem.
Jak?
Używając sekwencera który ukradła.
Zabrali go.
Emma go odnajdzie.
Sekwencer zatrzymał się w hotelu Infantino.
A Daniele?
Zaparkował przed Gayetano. Chłopcy już tam jadą.
Życz mi szczęścia.
Zajęte?
Przez ciebie piękna.
Tylko.
-Postawić ci drinka? -Dzięki.
Odesłałem kucharzy do domu i sprowadziłem na dziś swojego.
Stwierdzam że nie wyglądasz najlepiej.
Wiedzieliśmy że zdolność maskowania nas zniszczy.
Pomogę ci.
Wykorzystam całe zasoby Genomex.
-Zabierasz pracę do domu? -Nie.
To tylko zabawka.
Mogę zobaczyć?
Uważaj, to prototyp.
Nie powinieneś pić.
Przeprowadziłam się i przyjęłam pracę w firmie kurierskiej.
Trzymałam swoją moc w tajemnicy, ale w końcu straciłam na nią panowanie.
Dlatego przyszłaś po pomoc.
Mam kontakty w podziemiu. Tak znalazłam sekwencer.
-Uznałam że pomoże. -Na krótko.
Zostałabym z Keterin dłużej.
Ma tylko ciebie, dlatego powinniśmy ją sprowadzić.
Najpierw zajmij się mną.
Zgoda, jednak wsparcie emocjonalne...
Tylko mną.
Czuję się rozdarty.
Z jednej strony uczucie do ciebie, z drugiej obowiązki związane ze stanowiskiem.
Niestety rzeczywistość nie pozwala nam na słabości.
Adam miał rację.
Nie wypuszczajcie jej z rąk.
Przepraszam za spóźnienie.
-Gdzie córka? -Przyjdzie za matką.
Tylko delikatnie, stanowi naszą przynętę.
Dostarczacie przesyłki osobiście?
Ona idzie ze mną.
Nie wstawaj.
Wracamy, wpisz dane do sekwencera.
Shalimar, przygotuj krew Katerin.
Spokojnie, uratujemy twoją mamę.
Gotowe?
Stosowałam się do zalecenia, ale sam zobacz.
Krew Katerin.
Wszystko będzie dobrze.
Wiem.
Sekwencer wszystko naprawi.
Jesteś taka jak ja, nie umiesz kłamać.
Przygotować się.
Kocham cię.
Ja ciebie też.
Gotowe.
Jajka, bekon, ser i śmietana.
Pokarm szatana.
Ciekawe co zabije mnie najpierw.
Azotany z bekonu, tłuszcz z sera i śmietany
czy cholesterol z jajek? Ale żyje się tylko raz.
Nic pan nie je.
Nie jestem głodny.
Coś panu powiem. Nie lubię jeść sam.
Gratulacje dla kucharza.
Neil zabierze was do nowego domu.
I wreszcie zawiezie sekwencer Hollisowi.
Zaraz przyjdę.
Dziękuję za wszystko.
Mam nadzieję że wkrótce się spotkamy.
Ja to wezmę.
-Długo będziemy jechać? -Parę dni.
Byłeś kiedyś na wybrzeżu?
Jest wspaniała.
-Wychowałaś ją wzorowo. -Nie było łatwo.
Muszę spytać.
Nie jest twoją córa.
Rozczarowałam cię, przepraszam.
Po mnie nie miałaby niebieskich oczu.
Dziękuję.
Musisz iść.
I dokończyć wychowywanie córki.
Znajdziesz mnie.
Tak.
Do zobaczenia.
Wkrótce.
Wersja polska HBO Polska tekst Artur Nowak. ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..
Napiski wklepał AndrzejS. ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..
.::][ GRUPA HATAK ][::. http://napisy.gwrota.com
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.