All language subtitles for [SubtitleTools.com] Mutant X [1x11] White Shade Of Pale (XviD asd)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..

.::][ GRUPA HATAK ][::. http://napisy.gwrota.com

Neil.

Przepraszamy za spóźnienie.

-Wszystko gra? -Wszystko poza kolejką.

Jeśli nie wypiję kawy przed południem to potem padam.

-Ja nie mam tego problemu. -Z twoją mutację.

-Ile musisz spać? -Pół godziny.

Oszczędziłbym pięćdziesiątaka tygodniowo.

Problem w tym co robić z wolnym czasem.

Dzięki temu jesteś najszybszym kurierem.

I muszę oglądać śpiących ludzi.

Przywiozłem cytofiltr dla Adama.

Jeśli go powieli, umieścimy je w wszystkich kryjówkach.

Pomoże odbudować DNA nowych mutantów.

Spokojna głowa, dostarczę go.

Pomożecie? Sprzęt Adama jest na dole.

Już idziemy.

Gdzie to jest?

-Nic z tego. -Słyszałem coś zanim przyszliście.

Złodziej zniknął.

Kto powie o tym Adamowi?

On.

Tajny projekt. Ingerencja w DNA.

Powstanie mutantów.

Nieoczekiwane wyniki.

Oszustwo.

Rozłam.

Ucieczka.

Występują.

Pokolenie mutantów.

Odcienie szarości.

Przewidziałem że ktoś zainteresuje się sekwencerem

dlatego wbudowałem nadajnik.

Namierzymy go kiedy zostanie włączy nadajnik.

-Zapewne w siedzibie Genomex. -Eckhartowi się nie przyda.

Jest cenny tylko dla mutantów których DNA wariuje.

Jesteś wyjątkowo spokojny.

Złość mi nie pomoże.

To prototyp nad którym pracowałeś przez rok.

Spodziewałam silniejszej reakcji.

Ty martwisz się za nas oboje.

Istnieje niewielu mutantów zdolnych się maskować.

Złodziej potrzebuje naszej pomocy.

Maskować, a nie znikać?

Nie są niewidzialni jak bohater Walesa.

Emitują aurę odbijającą światło i pozostają niewidoczni w granicach pola.

Gdy aura się załamuje, osłabia organizm.

Zajrzyjcie z Shalimar do kryjówki.

Nasz informator Oldon Barkley.

Oldos. Nie pracuję tu od wczoraj.

I jest pan sowicie nagradzany. O co chodzi?

Mam dosyć dorywczych robótek. Chcę stałą fuchę.

Mam ją panu zapewnić?

Mam informację o skradzionym sprzęcie Mutadex.

-Mało interesujące. -Złodziej był niewidzialny.

Ma zdolność maskowania.

Gdzie się znajduje?

Nie wiem, ale mogę się dowiedzieć.

Stanowi pan cenne źródło informacji.

Proszę się zgłosić do personalnego po sprzęt.

-Adam zachowuje się jakoś dziwnie. -To znaczy?

Powinien się wściec na wieść o kradzieży.

Ale nie był wściekły.

Ucieszył się z szansy poznania niewidzialnego.

Czuję że on wie kto to zrobił.

Mutant którego kiedyś znał.

Co masz?

Krew.

Kropelka.

Do testu DNA wystarczy.

Nie ma wątpliwości, to krew mutanta.

Kobiety.

Niestety nie wiem, kto to może być.

Nie możesz dopasować sygnatury z bazy danych.

To DNA uległo degeneracji.

Teraz wiemy dlaczego zależało jej na sekwencerze.

W przypadku tak zaawansowanej choroby to jak bandażowanie złamanego karku.

Adamie, mamy trop.

Lokalizacja?

Idealna do zabawy.

Budynek przy szóstej, od Farewood

-Dlaczego pojechałeś sam? -Czuję że tak trzeba.

Na pewno?

Siedźcie na miejscu.

Wiatr mnie zdradził.

Dwukrotnie.

Rzucił liście na twoją rękę i przyniósł twój zapach.

Zawsze wiedziałeś jak mnie dotykać.

-Dlaczego to ukradłaś? -Podobno leczy.

Chodźmy.

Muszę lecieć.

Przyjdź wieczorem, wiesz gdzie.

Za nią.

-Dobrze poszło? -Nie.

-Masz sekwencer? -Szukałem cię.

-Wyłączyłem komunikator. -W porządku?

Dałem się skopać.

-To ja może... -Pomogę ci.

Czego szukasz?

To DNA z próbki.

Rozszczepione chromosomy.

Ta kobieta nie była zwykłem dzieckiem Genomex.

Zależało ci na niej.

Sprawdzasz mnie?

Nie muszę, to widać.

Daniele Hartman.

Poznałem ją szesnaście lat temu w Genomex.

Próbowała dojść do ładu ze swoim darem kiedy się w niej zakochałem.

I co?

Wiedziała że nie pożyje długo, więc nie chciała się wiązać.

Nie rozmawiałeś z nią o tym?

Nie zdążyłem.

Zniknęła.

Powiedziałem że urządzenie mnie nie interesuje.

Chciał pan mutanta. To pierwszy etap.

Kiedy przejdzie pan do drugiego?

Uciekła, ale złapiemy ją.

-To kobieta? -Daniele Hartman.

Nie widział jej pan nawet przez gogle na podczerwień?

Nie włożyliśmy ich.

-Oddam to zadaniekomuś doświadczonemu. -Potrzebuje pan człowieka ze znajomościami.

Pańskie znajomości nie wystarczają, do tego brak panu kompetencji.

Proszę dać mi szansę, złapię ją.

-Zna pan konsekwencję porażki? -Gadają o tym na ulicy.

Chcę ją żywą, jasne?

Jak słońce.

-Wiedziałam że zapamiętasz. -Nie byłem pewien czy przyjdziesz.

Ja też nie.

Zmieniłem się tak jak ten lokal?

-Ani trochę. -Ja miałem to powiedzieć.

Oboje kłamiemy.

Wciąż jesteś piękna.

Co cię trapi?

-To co przewidziałeś. -Dlaczego nie przyszłaś do mnie?

Uciekłam. Myślałam że mnie znienawidziłeś?

Na chwilę.

Dlaczego uciekłaś?

Po tym co powiedział Mason nie miałam wyboru.

A co powiedział?

Że Genomex to twoje życie.

Że byłam twoim królikiem doświadczalnym.

Uwierzyłaś? Liczyłaś że to zazdrość.

Ufałam mu, tak jak ty.

Kiedyś.

Wiedziałam że nie pogodzisz się z prawdą.

Chciałam cieszyć się resztką życia, zamiast modlić się o cudowny lek.

Podjęłaś decyzję za nas oboje.

Dobrze się czujesz?

Tracę panowanie.

Bo ja wiem?

W razie czego powiemy Adamowi że szukałyśmy dowodów.

Oby się nie dowiedział.

To jest włamanie.

-Dla dobra sprawy. -Włazimy w życie Adama.

Kobieta nie odzywała się przez szesnaście lat.

Więc robimy to dla niego.

Co to?

Katerin, poszłam na kolację z przyjacielem.

-Kto to jest Katerin? -Zaraz się dowiemy.

Mamo?

Kto tam?

Kim jesteście?

Koleżankami mamy.

Akurat. Mama nie ma koleżanek.

Jesteśmy mutantami jak wy.

Mówiła ci o niejakim Adamie.

Znacie go?

-Agenci GSA. -Chodźmy.

-Mogę zniknąć. -To nie pomoże.

-Skaczecie? -Ty też.

Pojedziemy do bazy, tam cię zbadam.

Daj spokój, to na nic.

A efenal?

-Tylko by ci zaszkodzi. -Mason był pełen nadziei.

Jego środek nikomu skutecznie nie pomógł.

-Zatrzymywał mutacje DNA. -Wywoływał też efekty uboczne.

-Odpowiednio dobrana dawka... -To zbyt ryzykowne.

Trudno, znajdę inny sposób.

Nie mam czasu.

Muszę to zrobić dla Katerin.

Mojej córki.

-Ile ma lat? -Piętnaście.

Odziedziczyła moją mutację, nie chcę by przez to przechodziła.

Nic na to nie poradzę.

Zabiorę cię do bazy.

Efenol?

Połowa dawki, chcę zyskać na czasie.

Niestety lek wywołuje efekty uboczne.

Muszę ją obserwować,

żeby wiedzieć jak zachowuje się jej DNA.

Działa.

Musimy ją obserwować.

Beznadzieja.

Co to za miejsce?

Nasza baza.

Słyszałaś o Mutadex?

Zalewacie? Wy i Adam?

To tajna kwatera organizacji.

Razem ze mną to trzy piąte zespołu.

To Katerin, córka Daniele.

Gdzie moja mama?

-Co się stało? -Jest tutaj.

Chcę ją zobaczyć.

Adam woli nie wpuszczać gości.

-Pogorszyło jej się? -Adam się nią zajmie.

Już to przerabiałem.

Leż, musisz odpocząć.

-Wypróbowałeś Efenol? -Pół dawki.

Dobrze się czujesz?

Jak się tu dostałaś?

Przywiozłyśmy ją.

To ludzie Mutadex?

Chcę cię z kimś poznać.

Adam?

Mama opowiadała mi o tobie.

-Poczekamy aż wróci do domu. -Czas ucieka.

Babka ma córkę.

-Z tymi samymi zdolnościami? -Możliwe, nie widzieliśmy jej.

Znaleźliśmy to w plecaku.

-Ma piętnaście lat. -Daniele dożywa kresu swoich dni.

Jej córka może być kluczem.

Sprowadźcie ją.

Adam stara się jej pomóc.

Nie da rady. Ona wie że umiera.

Masz kogoś poza matką?

Nie.

A ojciec?

Nie znałam go.

Matka ci o nim nie opowiadała?

Mówiła że był inteligentny.

I że się kochali.

Spokojnie.

-Czuję działanie Efynolu. -Ty tylko efekt euforyczny.

Leczy mnie. Od dawna nie czułam się tak dobrze.

-Usiądź, nie powinnaś chodzić. -Udało ci się, wciąż jesteś najlepszy.

Posłuchaj.

Zyskałem tylko nieco czasu. Wynik testu krwi to potwierdza.

Przyjmę pełną dawkę.

Najpierw muszę wykonać kolejne testy.

-Wiem co czuję. -To nie takie proste.

Lek już odebrał ci trzeźwość myślenia.

Mam iść do kogoś innego?

Eckhartowi nie można ufać.

A Katerine, pomyślałaś o niej?

Niech będzie po twojemu.

Adamie, uruchomiono sekwencer.

Pewnie go testują.

Rób co musisz.

Połóż się i odpocznij.

Jeszcze działa?

Skoro go testują, to dlaczego się porusza?

Nie mam pojęcia.

Przynajmniej wiemy, że wciąż jesteś człowiekiem.

Weźcie sobie wolne. Shalimar zostanie przy monitorach

i będzie donosić wam na bieżąco co się dzieje ze mną i Daniele.

Nie miałam wyboru.

Daniele, miło cię słyszeć.

Czemu zawdzięczam tę przyjemność?

Kiedy uciekłam z Genomex, Adam rozgryzał mój problem.

Chodziło o twoje krótkie życie.

-Nie rozwiązał tej zagadki. -Odczuwasz efekty?

Miałam nadzieję że mi pomożesz?

Przyjedź z córką, postaramy się.

-Skąd o niej wiesz? -Sprawdziłem.

-Kiedy się zjawisz? -Omówmy to przy kolacji.

Świetnie.

Twoją ulubioną restauracją była Gaetano.

O ósmej?

Znajdziemy ją, obiecuję.

Zrobiła to dla mnie.

To moja wina.

Nie prawda.

Tylko ja jestem odpowiedzialny.

Jako pierwszy zająłem się jej leczeniem.

To znaczy że gdybyście się nie poznali nie byłoby mnie?

Uratowałem jej życie i dałem moc maskowania.

Jasne.

Ta moc sprawia jej teraz ból.

Skoro jesteś taki mądry, to dlaczego nie możesz jej pomóc?

Możliwe że mogę, ale będziesz mi potrzebna.

Zrobię wszystko.

Spróbuję połączyć jej DNA z twoim

i odwrócić proces chroniąc cię w ten sposób przed podobnym losem.

Jak?

Używając sekwencera który ukradła.

Zabrali go.

Emma go odnajdzie.

Sekwencer zatrzymał się w hotelu Infantino.

A Daniele?

Zaparkował przed Gayetano. Chłopcy już tam jadą.

Życz mi szczęścia.

Zajęte?

Przez ciebie piękna.

Tylko.

-Postawić ci drinka? -Dzięki.

Odesłałem kucharzy do domu i sprowadziłem na dziś swojego.

Stwierdzam że nie wyglądasz najlepiej.

Wiedzieliśmy że zdolność maskowania nas zniszczy.

Pomogę ci.

Wykorzystam całe zasoby Genomex.

-Zabierasz pracę do domu? -Nie.

To tylko zabawka.

Mogę zobaczyć?

Uważaj, to prototyp.

Nie powinieneś pić.

Przeprowadziłam się i przyjęłam pracę w firmie kurierskiej.

Trzymałam swoją moc w tajemnicy, ale w końcu straciłam na nią panowanie.

Dlatego przyszłaś po pomoc.

Mam kontakty w podziemiu. Tak znalazłam sekwencer.

-Uznałam że pomoże. -Na krótko.

Zostałabym z Keterin dłużej.

Ma tylko ciebie, dlatego powinniśmy ją sprowadzić.

Najpierw zajmij się mną.

Zgoda, jednak wsparcie emocjonalne...

Tylko mną.

Czuję się rozdarty.

Z jednej strony uczucie do ciebie, z drugiej obowiązki związane ze stanowiskiem.

Niestety rzeczywistość nie pozwala nam na słabości.

Adam miał rację.

Nie wypuszczajcie jej z rąk.

Przepraszam za spóźnienie.

-Gdzie córka? -Przyjdzie za matką.

Tylko delikatnie, stanowi naszą przynętę.

Dostarczacie przesyłki osobiście?

Ona idzie ze mną.

Nie wstawaj.

Wracamy, wpisz dane do sekwencera.

Shalimar, przygotuj krew Katerin.

Spokojnie, uratujemy twoją mamę.

Gotowe?

Stosowałam się do zalecenia, ale sam zobacz.

Krew Katerin.

Wszystko będzie dobrze.

Wiem.

Sekwencer wszystko naprawi.

Jesteś taka jak ja, nie umiesz kłamać.

Przygotować się.

Kocham cię.

Ja ciebie też.

Gotowe.

Jajka, bekon, ser i śmietana.

Pokarm szatana.

Ciekawe co zabije mnie najpierw.

Azotany z bekonu, tłuszcz z sera i śmietany

czy cholesterol z jajek? Ale żyje się tylko raz.

Nic pan nie je.

Nie jestem głodny.

Coś panu powiem. Nie lubię jeść sam.

Gratulacje dla kucharza.

Neil zabierze was do nowego domu.

I wreszcie zawiezie sekwencer Hollisowi.

Zaraz przyjdę.

Dziękuję za wszystko.

Mam nadzieję że wkrótce się spotkamy.

Ja to wezmę.

-Długo będziemy jechać? -Parę dni.

Byłeś kiedyś na wybrzeżu?

Jest wspaniała.

-Wychowałaś ją wzorowo. -Nie było łatwo.

Muszę spytać.

Nie jest twoją córa.

Rozczarowałam cię, przepraszam.

Po mnie nie miałaby niebieskich oczu.

Dziękuję.

Musisz iść.

I dokończyć wychowywanie córki.

Znajdziesz mnie.

Tak.

Do zobaczenia.

Wkrótce.

Wersja polska HBO Polska tekst Artur Nowak. ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..

Napiski wklepał AndrzejS. ..:: (XviD asd) :: www.xvidasd.com ::..

.::][ GRUPA HATAK ][::. http://napisy.gwrota.com

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.