Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Wysoki sądzie, prof. Rhys i zespół multidyscyplinarny doszli do wniosku...
że potencjalne szkody operacji przewyższają wszelkie możliwe korzyści,
i leczenie zachowawcze jest najlepszą linią postępowania.
Zdajesz sobie sprawę z zagrożeń jakie niesie ze sobą operacja?
Chcesz mnie zwolnić?
Poprosiłem Cerys, by kontynuowała jutrzejsze przesłuchanie.
- Po co te wszystkie kłamstwa? - Nie tobie mówić mi o kłamstwach.
Mogłabym powiadomić policję, że ktoś inny wykonał tę robotę, ale...
mogę potrzebować czegoś w zamian.
Czas byś wyszedł.
Używałeś moich garnków.
Nie mogłem ugotować makaronu bez twoich pieprzonych garnków!
Chcę zobaczyć moje wnuki.
Nie chcę, by moje dzieci cię spotkały. Nic dla nich nie znaczysz.
To nie jest twoje biuro, Faith.
nie tracąc wiary odcinek 3 sezonu 3
tłumaczenie: nkate
Tato!
Profesor Stuart Owens, mąż szanowanej sędzi Owens...
zaangażowany w kontrowersyjny spór dotyczący etyki lekarskiej.
♪ Chłód
♪ Zimny wiatr
♪ Wciąż mocno dmucha
♪ I nie ustaje
♪ Może mnie poniesie
♪ Zabierze z powrotem do domu
♪ Deszczu
♪ Zmyj to uczucie
♪ Bo ciągle nie odchodzi
♪ Nie odpuszcza
♪ Może jeśli się nie poruszę
♪ Nauczę się, jak zostać ♪
Dobra, dzieciaki, posłuchajcie!
Tata i ja podejmujemy dziś kolejną próbę mediacji.
Miejmy nadzieję, że to rozwiążemy.
Więc musimy być drużyną.
Alys? Alys!
Drużyna Howellsów!
- Będziemy musieli się przeprowadzić? - Nie, kochanie.
Tata obiecał, że możemy tu zostać, dopóki nie dorośniecie.
- OK? - A co potem?
Megs, zobaczymy.
Nie chcę odchodzić. Lubię to miejsce.
- To tylko dom. - Drużyna Howellsów!
- Z kim rozmawiałaś wczoraj wieczorem? - Mikiem Taylorem, klientem.
O dziwnej porze.
Przyszedł mnie zwolnić.
- Tata chłopca w szpitalu? - Tak, Osiana.
Dobra, Rhods! Co to jest?
Obrzydliwy. Nigdy nie chcę mieć dzieci.
Dobra, śpieszę się.
Chodzi o włamanie na siłownię w poniedziałek wieczorem.
- Williams próbuje zrzucić winę na mnie. - Mówiłeś mi.
Pomożesz mi?
Byłem winny przysługę twojej matce.
Ten dzień robi się coraz lepszy.
Ale nie dlatego zgodziłem się ściągnąć dług.
Nie?
Przyłapała mnie w złym momencie, byłem spłukany.
Muszę mieć dach nad głową ze względu na Angie.
Steve...
Trzymaj się od niej z daleka, proszę.
Rose!
Rose?
Steve!
Rose, co się stało? Ból w piersiach?
Rozrusznik nawala.
- Naprawi się za minutę... ach! - Jezu, co to było?
Restart serca... uwierzysz? Jak u cholernego Łazarza!
Potrzebujemy pomocy.
- Mam dla ciebie inną pracę. - To będzie musiało poczekać.
Musisz się czymś zająć.
- Najpierw utrzymajmy cię na powierzchni, dobrze? - Tak.
Chodź.
- OK? - Dzięki.
O rany!
- Dobrze, że byłeś tak blisko. - Tak, chodź.
Muszę tylko wziąć płaszcz.
- OK. W porządku? - Tak, teraz już dobrze.
- OK. - O Boże!
Wygodnie? Na pewno?
- Przestaniesz udawać starą kwokę? - Proszę, woda.
- Idź do tego sądu, nic mi nie będzie. - Nie muszę, to tylko wstęp.
Czy zawsze muszę decydować za ciebie? Spadaj!
Jesteś jak twoja matka.
- Faith jest wyjątkowa, prawda? - Tak, jest.
Więc myślisz, że wygra?
Uznałem, że będzie lepiej...
jeśli nie będzie reprezentowała mnie w sądzie.
Cerys świetnie sobie poradzi.
Wszystko jest pod kontrolą. To tylko przesłuchanie przedprocesowe.
- Rozmawiałaś z nim? - Tak, jest w rozsypce.
Ale nie czas na to. Za trzy minuty ruszamy, więc...!
- Mogę z nim porozmawiać? - Nie.
Nie?
Ten artykuł, który ci wysłałam...
- o dziecku utrzymywanym przy życiu... - Faith, rozumiem, że się martwisz.
- Ale proszę, nie teraz. OK? - OK.
- Do zobaczenia w biurze. - Poczekam tu.
- No dobra. - No dobra!
Dobra.
Panie Taylor, to nieformalne spotkanie.
Jego celem jest wytyczenie dalszego kierunku,
po mojej wczorajszej rozmowie z Osianem.
Słyszał pan naszą rozmowę...
i z pewnością uważnie przeczytał raport oficer Cafcass.
♪ Wiem, że to trudne
♪ To łamie ci serce
♪ Ale nie jestem tak kruchy
♪ Będę się trzymał
♪ Wiem, że to boli
♪ Ale uwierz, życie może być znacznie gorsze
♪ Tak bardzo byłem kochany
♪ To mi w zupełności wystarczy
♪ Wystarczy
♪ A teraz proszę, pozwól mi odejść
♪ Ale zachowaj dla mnie światło
♪ A w miarę upływu czasu
♪ Będę trzymał się dzielnie
♪ I zbudujesz wokół mnie mur
♪ Więc nie zobaczę, jak odchodzą ludzie, których kocham
♪ Ale bez względu na wszystko pamiętaj, proszę
♪ Jak bardzo mnie kochano
♪ I to mi w zupełności wystarczy... ♪
Pomimo niewątpliwej inteligencji Osiana...
laik w każdym wieku miałby trudności...
by pojąć zawiłości medyczne.
Dlatego proponuję oszczędzić Osianowi męki składania zeznań.
W sądzie stawią się i złożą zeznania jedynie
profesor Rhys i ekspert powoda.
Wysoki sądzie, pan Taylor jest z Osianem przez całą dobę.
Z pewnością nie miałby nic przeciwko,
by syn odpowiedział na kilka pytań przez łącze wideo.
Wydałam orzeczenie, pani Jones.
Czas tu jest najważniejszy.
Jestem gotowa wysłuchać tej sprawy w trakcie weekendu.
Jakieś zastrzeżenia, co do posiedzenia w sobotę?
Dobrze, jutro o 10.
Mike...?
- Sprawa jutro, sędzia nie wezwie Osiana. - Co za niespodzianka!
Mam artykuł, który mi wysłałaś.
Jej zmarły mąż był w tym przypadku pediatrą?
Tak! Będzie słuchała lekarza.
Słuchaj! Mamy mniej niż tydzień, zanim Osian zapadnie w śpiączkę.
Nie mamy czasu na gierki. OK?
Nie będzie potrzebna apelacja!
Nie miałaś odebrać Megan?
W terminarzu zapisałaś wizytę u lekarza.
Cholera!
Chodź, Ange!
Jak poszło z mediatorem?
Strata czasu - Faith nie będzie słuchać.
- Wycofałeś swe żądanie pół na pół? - Nie.
To mogło zadziałać. Jak inaczej osiągniesz kompromis?
Może tę rozmowę powinieneś przeprowadzić z Faith.
Evan, mówię poważnie. To nie może trwać.
Mam telefony do wykonania.
35 zadeklarowanych i 40 zainteresowanych. Kim są ci wszyscy ludzie?
Hej!
Widziałaś, ilu przyjdzie? Istne szaleństwo.
Jak to rozpętałaś, Alys?
- Będziemy w wiadomościach? - Prawdopodobnie.
- Ekstra, będziemy sławni. - Chodźmy!
Wszystko wygląda dobrze. Bolała cię znów głowa?
Nie.
- Na pewno? - Tak.
Jak ręka?
Nie odpadła.
Dobra, mądralo. Odpoczywaj.
- Co z nim? - Dostał więcej leków.
Wyciszą go, będzie więcej spał.
Jutro będzie decyzja.
Hej.
- W porządku, kolego? - Cześć.
Odbija mi po tych lekach.
Ciągle mi się wydaje, że mama tu jest.
Na pewno dasz sobie radę, kochanie?
- Faith. - Julie.
Jak myślisz, jak Megs i Alys radzą sobie z rozwodem?
Wiesz, że nie mogę o tym rozmawiać.
Dziewczyny mają prawo do poufności, jak wszyscy inni.
To nie dobro dzieci jest priorytetem dla Evana, ale ukaranie mnie.
Muszę ci przerwać, Faith.
Evan przysłał nową wiadomość, którą musimy omówić.
Może mieć poważny wpływ na sprawę.
Cieszy cię to?
Do zobaczenia jutro.
Alys, szybciej!
Te świństwa trafiają do naszych rzek.
Chodźmy!
Wstęp wzbroniony!
Czasami trudno rozmawiać o tych sprawach, prawda?
Ale spróbujmy, dobrze?
Chcesz mi powiedzieć coś, czego nie możesz powiedzieć mamie?
Martwię się o nią.
Dlaczego, kochanie?
Czasami w nocy słyszę jej płacz...
ale ona zawsze udaje, że wszystko z nią w porządku.
Wiem, że mój tata zrobił złe rzeczy, kiedy byłam mała...
Jak się z tym czujesz?
Chcesz chusteczkę?
Zamknąć to!
Lewis! Co robisz?
Lewis!
Porozmawiałyśmy z Megan.
Myślę, że parę sesji z psychologiem dobrze by jej zrobiło.
Mamy tu świetnego.
OK.
Myślę, że pani też by skorzystała.
Naprawdę?
Ja naprawdę...
Polecam terapię rodzinną, z Megan, i najlepiej też z Alys.
Powiadomię szkołę, że wszystko jest pod kontrolą - jak jest w aktach.
Zarezerwuję wizytę na następny tydzień, dobrze?
Jeśli to pomoże, będzie spał dużo więcej.
- Nie będzie cierpiał... - Wiem, jak wygląda umieranie.
Byłem przy mojej żonie.
Jest spokojnie, dopóki nie...
- Idę na kawę, dołączysz? - Nie, dziękuję.
Jeśli będzie miał tę operację...
Jeśli ją przetrwa, ale...
ucierpi przez nią...
Jak bardzo?
Może zostać sparaliżowany, w różnym stopniu.
W najgorszym przypadku nieprzytomny pod respiratorem.
- Najgorszym dla kogo? - Nie ma dobrej odpowiedzi.
Jestem w pobliżu, gdybyś mnie potrzebował.
Cholera!
Co powiedzieli?
Wygląda na to, że uratowałeś mi życie.
Wadliwy rozrusznik robił wszystko, by mnie zabić.
- Zostałam przeprogramowana. - Zalecili ci spokój?
Tak, powiedziałam im, że wolę być martwa.
Ma klienta w szpitalu. Dzieciak z rakiem.
Moja córka rozmawia z Alys.
Kochasz ją, prawda?
Oczywiście, że tak.
Ma wielki magnetyzm.
Idę złapać taksówkę.
- Wykonaj moje zlecenie. - Zgodziłem się na jedno ściągnięcie długu.
I gdzieś w tym szpitalu jest niewinna dziewczyna w śpiączce.
Uważaj na siebie.
Dla Osiana, z całą moją miłością, Faith.
Nadal się cieszysz, że ją zwolniłeś?
Faith jest w drodze, niezbyt uszczęśliwiona.
Macie tu moją córkę - Angie Baldini.
Wiesz, stary...
nie sądzę, by Alys i Angie miały teraz dobry wpływ na siebie.
Lepiej je rozdzielić na jakiś czas.
- Gdy moja mama umrze, dam ci pracę. - Nadal masz mamę?
Nie.
Drzwi są otwarte, może pan wejść.
- To chyba żarty? - Skopano pracownika farmy.
To młode dziewczyny, nie zrobiłyby tego.
Razem pakują się w kłopoty - jak ich rodzice.
Proszę, są tutaj.
Wrócę za chwilę.
Jesteście z siebie dumne?
Nie miałyśmy z tym nic wspólnego.
Bez szkoły, bez dyplomu, bez pracy.
Tego chcecie?
Zmarnowane życie przez jakiś pieprzony, kretyński protest?
- Nie był kretyński! - Zamknij się i słuchaj, Alys!
Twoja rodzina ma dość problemów, nie pogarszaj sytuacji.
Tato, proszę!
Jesteście idiotkami.
Obie!
- Co tym razem wywinęły? - Demonstracja wymknęła się spod kontroli.
Prowokator zaognił sytuację. Nie są oskarżone.
Faith.
Twoja mama nie czuje się dobrze... serce.
Pani Howells?
Mogę prosić na słowo?
Możesz mi powiedzieć, gdzie byłaś w poniedziałek późnym wieczorem?
W domu.
Sama?
Z dziećmi...
i Stevem.
W jakim dokładnie czasie?
Gdzieś między 21 a świtem.
Jestem jej ojcem. Mam prawo ją zobaczyć.
- Evan, daj mu spokój. - Będziesz miał duże kłopoty, przyjacielu.
- Ewan, usiądź. Musimy pogadać! - Dobra.
Alys? Co się stało?
- Dostała ostrzeżenie. - Za co?
Co powiedzieli?
- Wiedziałaś, co ona robi? - Co?
Może zachęciłaś ją do tego?
Alys, chodź ze mną. Możesz przynieść jej rzeczy.
Zachęcałam córkę do łamania prawa?!
- Idę z tatą. - Alys!
Nie możesz wziąć Megan i Rhodriego w ten weekend.
Kto tak powiedział?
Steve?
Właśnie to ci poradził?
Posłuchaj, Faith...
Nie chcę już opieki po połowie.
Nie jesteś w stanie się nimi opiekować.
Chcę wyłącznej opieki.
Żałuję, że nie utonąłeś.
On blefuje, kochanie.
Nigdy by tego nie zrobił.
Pozwól mi z nim porozmawiać.
- To nic nie da. - Proszę.
Dobra.
- Cześć, Tom. - Jest tu Faith?
- Wejdź. - Witam wszystkich!
Cześć.
Hej, Megs. Chodź, pokażę ci, co znalazłam na YouTube.
Ta papuga faktycznie potrafi dodawać.
- Napijesz się? - Nie, dziękuję.
Słyszałem o Alys.
- Jest nastolatką, Tom! - Wiem o tym, i Evan także.
Ostatnią rzeczą, jakiej pragnie, jest utrudnianie sprawy.
Wciąż wykonujesz jego brudną robotę?
Nigdy się nie nauczysz.
Może zabiorę tę dwójkę do Marion?
Przywróćmy wszystko do normy.
Zbiorę ich rzeczy.
Ofiara napadu walczy o życie.
- Pójdę napełnić generator, OK? - OK.
- Cholera! - O, Boże!
Faith...
Przepraszam.
Nie wiedziałem, że to ty.
Chcesz wejść?
Jak długo znasz Rose?
Dwanaście lat.
Wykonałem dla niej robotę, co niestety weszło w nawyk.
Wiedziałeś, że jest moją matką?
Dopiero po zaginięciu Evana.
Wspomniała o nim. Zacząłem się zastanawiać...
I nie powiedziałeś mi?
Cóż, wiedziałem, że masz swoje powody.
Nie wiem, co zaszło między wami.
To przeszłość i niech tak zostanie, OK?
Posłuchaj, Faith...
Odkąd pierwszy raz cię spotkałem, w sądzie, i uwierzyłaś we mnie...
nie minął dzień ani godzina, bym...
Powiedziałam Williams, że byłeś ze mną do świtu.
Dziękuję.
Tato?
Tak?
Cholera!
- Tak, Cerys? Co jest? - Mike właśnie dzwonił.
O, nie!
Tak. Chce, byś wróciła do sprawy, a dziś sobotnie przesłuchanie.
Nie mów mi, że masz kaca.
- Czy to facet? - Tak.
Co mam mu powiedzieć? Przyjdziesz?
- Tak, oczywiście. - Dobrze, więc rusz tyłek.
Do zobaczenia w sądzie. Przyniosę śniadanie.
Wtedy wchodzi nasz świadek, profesor Wyn.
Opowie, jak mają się sprawy.
Faith...
Osian dziękuje za kartkę.
Nie dostał wielu. Większość ludzi nie wie, co powiedzieć.
To nigdy nie był jej problem. Chodźmy!
Statystyki pokazują około 1-2% szans na sukces
w tak zaawansowanym przypadku jak ten...
ale jeśli alternatywą jest śmierć, na pewno warto zaryzykować.
Profesor Wyn, więc decyzja o podjęciu ryzyka..
to kwestia sumienia danego chirurga?
Tak.
Mówiąc wprost...
perspektywa zabicia pacjenta na stole operacyjnym
to coś, z czym niektórzy chirurdzy radzą sobie lepiej od innych?
Niewątpliwie.
Z pani doświadczenia z pracy z profesorem Rhysem...
gdzie umieściłaby go pani na skali zdolnych do podjęcia ryzyka?
Powiedziałabym, że jest na najwyższym poziomie ostrożności.
Dziękuję.
Musimy to robić?
Rozchmurz się, Alys, mamy dobrze się bawić.
Dla mnie to nie jest zabawne.
Może być tam, Megs.
Pan Neale? Witam, tu Tom Howells.
Chciałbym zamienić z panem słowo odnośnie pańskiej autostrady.
Tak... Może moglibyśmy omówić zmianę trasy?
- Tato! - Hej!
Nie, Mansell Homes za to nie zapłaci.
Może porozmawiamy w poniedziałek?
Halo?
Daj spokój! Mam twoje ulubione.
O, super!
Dzieciaki, chodźcie i pomóżcie.
Ktoś tu wdał się w babcię!
- Gdzie jest Rhodri? - Gotuje w domu z babcią.
Łał! Nieźle wygląda.
Guz mocno naciska na pień mózgu.
Musielibyśmy dostać się do niego nożem gamma przez podniebienie miękkie.
Szkody związane z jego usunięciem...
byłby katastrofalne albo i śmiertelne.
Jaki jest najlepszy rezultat, jaki może pan sobie wyobrazić?
Poważny paraliż, utrata czucia i funkcji poznawczych.
Nie byłby tą samą osobą.
Dziękuję.
Profesorze Rhys, czy można uczciwie powiedzieć,
że nawet jeśli operacja zakończy się "pomyślnie"...
nieuchronna śmierć Osiana będzie znacznie bardziej nieprzyjemna,
niż to, czego doświadczyłby bez niej?
Tak. Bez wątpienia.
Dziękuję.
Pani Jones?
Ja to zrobię.
Profesorze Rhys, czy guzy takie jak ten...
operowano czasem pomyślnie?
Niezwykle rzadko.
I to powód, by nie próbować?
Lekarze przysięgają, że nie wyrządzą krzywdy.
Operacja przyniosłaby znacznie więcej szkody niż pożytku.
Ale Osian chce operacji.
Już orzekłam w tej sprawie, pani Howells.
Opinia Osiana nie jest dowodem.
Załóżmy, że operacja pójdzie źle. Jakie będą konsekwencje dla szpitala?
To nie ma znaczenia.
Nie bierze pan pod uwagę potencjalnego kosztu...
utrzymywania kogoś przy życiu pod respiratorem przez miesiące lub lata?
W żadnym razie.
Za pozwoleniem, może przytoczę fragment artykułu z 2015 roku,
którego był pan współautorem
wraz z, między innymi, nieżyjącym mężem wysokiego sądu.
Oceniając zdolność do przeżycia wcześniaków...
należy wziąć pod uwagę wiele czynników,
w tym dostępne zasoby fizyczne i finansowe.
Profesorze Rhys?
Niestety guz Osiana go zabije.
Nie mogę nic zrobić, by temu zapobiec.
To wszystko, pani Howells?
Zrobimy krótką przerwę, zanim wysłucham mów końcowych.
Proszę powstać!
Przemyślałeś to, o czym ostatnio rozmawialiśmy?
Odnośnie Faith?
Wiem, że trudno jej mnie szanować... i rozumiem dlaczego.
Skoro nawet nie mam własnego kąta.
Jestem pewien, że wkrótce to rozwiążesz.
Zastanawiałem się, czy mi pomożesz.
Tylko niewielką pożyczką na depozyt.
Idę na spacer.
OK, ale nie za długo. Jedzenie zaraz będzie.
- Masz swoją komórkę? - Nie, wrzuciłam do morza.
Ta niepewność jej nie pomaga.
- Pożyczka... na dodatek do całej reszty? - Spłacę to.
Z czego?
Zawrę więcej umów o ziemię.
Słyszałem o niezłych portalach, solidnych.
Naprawdę dobrych.
Nie.
Nie ma miłego sposobu, by to powiedzieć, ale robię to z życzliwości.
Nadszedł czas, byś podążył własną drogą.
Chcę, byś opuścił Howells...
i znalazł pracę gdzie indziej.
Kto zatrudni człowieka, który siedział w więzieniu?
Tak będzie lepiej - dla nas wszystkich.
Wiesz, co ona zrobi.
Będzie żyła z Baldinim na kocią łapę.
Nie pozwolę, by ten facet wychowywał moje dzieci.
Evan, proszę, postaraj się zachować rozsądek.
Świetnie...
jeśli tego chcesz...
odejdę.
Zaopiekuj się Megan przez chwilę.
I nie spal kiełbasek.
Próbowałam znaleźć jakiekolwiek podstawy, inne niż nieuzasadniona nadzieja...
bym mogła poprzeć wniosek wnioskodawcy...
ale ich nie widzę.
Dlatego uważam, że dobru Osiana najlepiej się przysłuży...
opieka jego zespołu medycznego.
Kontrolując jego stan będą się nim opiekować najlepiej jak potrafią,
wszelkimi innymi sposobami.
Pani Howells, zapewniam, że nie mogła pani powiedzieć nic więcej,
co przekonałoby mnie do innej decyzji.
Nie nakładam obciążenia kosztami procesu.
Proszę powstać!
Mike, profesor Wyn uważa, że mamy podstawy do odwołania.
Możemy złożyć pilną apelację.
Mogę porozmawiać z Osianem? Pozwól mu wyjaśnić.
To koniec.
♪ Wiem, że to trudne
♪ To łamie ci serce
♪ Ale nie jestem tak kruchy... ♪
Kto to jest, tato?
Pewnie ktoś szuka motocykla.
Wstawisz wodę, kochanie?
Evan.
Jak tam Alys?
Skarżyła się, że jej nagadałem, co?
Mówiłem ci, byś trzymał się z dala od Faith.
Jest wolną kobietą. Może robić, co chce.
- Śpisz z nią! - Masz z tym problem?
Idź do domu, Evan.
Straciłeś ją.
Pogódź się z tym.
Jak długo jej nie ma?
Kilka godzin. Myślałem, że jest z Evanem.
Na miłość boską, Tom!
- Dzwoniłeś do niej? - Łączy z pocztą głosową.
- Dokąd poszedł Evan? - Nie wiem.
Dobra, zostań tam i nie wyłączaj telefonu.
OK?
Poszukam jej.
Cholera!
Cholera!
tłumaczenie: nkate
♪ Nie możemy odzyskać spokoju
♪ Nie będzie lepiej, nie będzie lepiej
♪ Straciliśmy nadzieję gdy runęły mury
♪ Pogrzebali ją pod gruzami, byśmy nigdy nie mogli jej znaleźć
♪ Po całym tym pożarze wyją syreny
♪ Nie będzie lepiej, nie będzie lepiej
♪ Jesteśmy jak obcy w znajomych przestrzeniach
♪ W morzu pustych twarzy na fali przypływu
♪ Nie możemy odzyskać spokoju
♪ Nie będzie lepiej, nie będzie lepiej
♪ Nic już nie zostało z naszego domu
♪ Zamknęliśmy drzwi i okna, nie ma dla nas ratunku
♪ Po każdej burzy przychodzi zaprzeczenie
♪ Nie będzie lepiej... ♪
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.