Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
W 2018 roku w Salisbury wydarzyło się coś niebywałego.
Na brytyjskiej ziemi użyto broni chemicznej.
Serial powstał na podstawie relacji uczestników tamtych wydarzeń.
Brytyjscy śledczy są zaskoczeni.
Od incydentu w Salisbury minęły 4 miesiące,
a historia się powtarza.
Dwie osoby są w szpitalu w stanie krytycznym.
Sytuacja jest bardzo poważna.
Oboje około 40-tki...
To niedaleko miejsca, gdzie w marcu otruto byłego rosyjskiego szpiega.
Może to skażenie po sprawie Skripalów.
Czy istnieje jakieś zagrożenie?
Nie wiemy, czy doszło do przestępstwa.
Nic nie świadczy o tym, żeby mogli być celem.
Rządowe laboratorium wciąż prowadzi badania.
Brytyjskie władze stają w obliczu nowych pytań.
TRUCICIELE Z SALISBURY
Charlie Rowley i Dawn Sturgess
zostali znalezieni nieprzytomni w mieszkaniu w Amesbury.
Oboje są w stanie krytycznym po zatruciu nowiczokiem.
Posłuchajmy Nicka Dixona.
Policja ucięła spekulacje.
Kolejne dwie osoby padły ofiarą bojowej neurotoksyny.
To się znów stało. Znowu to samo.
Może to przeze mnie?
- Dotknęli tego samego co ja. - Nie bądź śmieszny.
Jakaś spóźniona reakcja? To działa 50 lat!
- Przebadajcie się. - Przestań. Nick!
Nie zachowuj się tak.
Bo tego nie zniosę.
Przepraszam, że krzyczałam.
Już dobrze?
Zbierajcie się do szkoły.
W miejscu zamieszkania Dawn Sturgess podjęto działania zapobiegawcze.
Trudno rozmawiać o tym z mieszkańcami,
którzy obawiają się, że to znów wpłynie na ich życie.
Przykro mi, ale jak widzicie, jest tu policja.
Nie chcą was aresztować, tylko pomóc.
Ewakuują was dla waszego bezpieczeństwa.
Jak mogło do tego dojść zaledwie po kilku miesiącach?
Łącznie ze Skripalami, w stanie krytycznym są już 4 osoby.
W Wiltshire ponownie wykryto bojowy środek chemiczny.
Wstęp wzbroniony.
Detektywie? Nie wiedziałem...
Wchodzi pan?
Jak idą prace?
Mamy miejsca, które odwiedzał Charlie.
Schronisko Dawn zostało ewakuowane.
Poprzedniego dnia, w piątek, byli w Salisbury.
- Gdzie? - W parku. Wkrótce go zamkniemy.
Do Amesbury pojechali autobusem.
Zidentyfikujemy go i przebadamy.
Ktoś zaryzykuje hipotezę, co się stało?
Napastnicy musieli w czymś przenieść truciznę.
Założyliśmy, że zabrali pojemnik.
A może Dawn albo Charlie go znaleźli?
- Wracamy do punktu wyjścia. - Nie, jest dużo gorzej.
Wtedy był punkt zaczepienia, teraz nie wiemy nic.
Skripal to rosyjski szpieg.
A to są zwyczajni ludzie.
Nie ma jak w domu. Nic nie wynieśli.
Za 5 minut mamy zebranie.
- To było nie do przewidzenia. - Zaraz przyjdę.
Mówię, że to nie twoja wina.
- Niczyja wina. - Zaraz przyjdę, jasne?
Czytałam materiały o Dawn.
Kiedyś ją spotkałam.
Prowadziłam zajęcia dla alkoholików.
Była w poważnym dołku.
Ale była wesoła, pełna życia.
Polubiłam ją.
Ty też byś ją polubił.
- Czekamy na górze. - Tak...
Długo zostanę u babci Diane?
Kilka dni.
- Nie muszę chodzić do szkoły? - Nie. Masz dodatkowe wakacje!
Jeszcze klapki.
Co się dzieje z mamą?
Trochę źle się czuje.
Ale ją wyleczą.
Tak?
- Tak. - Kochane dziecko.
Nie martw się, będzie dobrze.
Wyzdrowieje.
Moje kochanie...
Chodźmy.
- Brat leży tutaj. - Dziękuję.
Dawno się nie widzieliśmy.
Nie byliśmy blisko.
Proszę je włożyć.
Mogę go dotykać?
W rękawiczkach?
Tylko stóp.
Jezu, coś ty sobie zrobił?
Coś ty zrobił?
Wezmę to.
Mamo?
Tato!
Oboje leżą w szpitalu w Salisbury, w stanie krytycznym,
po zatruciu toksycznym nowiczokiem.
Minister Spraw Wewnętrznych Sajid Javid
wygłosił oświadczenie w Izbie Gmin.
Rozumiem głębokie zaniepokojenie mieszkańców Wiltshire.
Zapewniam, że bezpieczeństwo publiczne to nasz priorytet.
Po południu wrócimy do tematu.
Zawiodłem naszą Dawn.
- Opuściłem ją. - Wcale nie.
Ucieszyłam się, że to trucizna.
Co?
Myślałem, że sama to zrobiła.
Ulżyło mi.
Bo nie muszę z tym żyć do śmierci.
Że nie ocaliłem jej przed nią samą.
Tak długo trzymałem ją na dystans, a ona sama siebie niszczyła.
Więc gdy powiedzieli o truciźnie...
ucieszyłem się.
Cholernie się cieszyłem.
Spotkałaś kiedyś większego egoistę?
Nie opuściłeś jej.
Zawsze mogła na ciebie liczyć.
Wiedziała o tym.
Jak to się mogło stać?
Gdy miała 15 lat, uciekła z domu, a ty jechałeś po nią do Kornwalii.
To tamci jej nie chcieli.
A kiedy potrąciła ją karetka?
Opatrywali ją na poboczu, a ona powiedziała:
"Nie wiem, czy mam pecha, czy farta".
Tak, pamiętam.
Gdy o tym pomyśleć...
to tylko ją to mogło spotkać.
Policja założyła, że para mogła zażyć skażoną kokainę lub heroinę.
Podejrzewano, że przyczyną była skażona heroina lub kokaina,
ale badania wciąż trwają.
Nie wiadomo, czy doszło do przestępstwa.
Mogli dotknąć obiektu ze sprawy Skripalów,
jak niedopałek papierosa lub strzykawka z nowiczokiem.
Mogli też znaleźć pojemnik, w którym mieszano truciznę.
Fakt, iż wciąż nie odnaleziono pojemnika zawierającego truciznę,
budzi obawy.
Obywatele wciąż słyszą, że zagrożenie jest niewielkie,
lecz wciąż brak na to przekonujących dowodów.
Proszę opuścić pojazd.
Miesiąc temu, w centrum miasta, zapewniałem, że jest bezpiecznie.
Bo tak sądziliśmy.
Co im teraz powiemy?
Mówiliście, że poza barierami jest bezpiecznie, a co teraz?
Syn ma 10 lat i nie chodzi do szkoły.
Wciąż ma ataki paniki. Co mam mu powiedzieć?
Jak mogliście to przeoczyć?
To się może powtórzyć dziś, jutro albo za tydzień!
Jeśli można... Racja, nie przewidzieliśmy tego.
- Wciąż nie wiemy, co się stało. - I tyle?
Dopóki nie zbadamy sprawy, obawiam się, że tak.
Badamy obiekty ze wszystkich lokalizacji i znajdziemy odpowiedź.
JAK TO SIĘ MOGŁO POWTÓRZYĆ?
Co?
Co to ma być?
- Co oni o niej piszą? - Nie czytaj tego.
"Bezdomna narkomanka"?
Nie była taka!
- Herbaty albo kawy? - Nie, dziękujemy.
- Ledwo dziś spałem. - Ja też.
Co my tu robimy?
- Musimy być przy niej. - Kazali...
Wracajmy.
Wszystko mi jedno.
Musimy być z nią.
Tim?
- Jak idzie? - Powoli.
To jeszcze nieoficjalne...
Wczoraj badaliśmy fiolkę perfum. Była pełna nowiczoka.
Musiała się tym spryskać.
Tego, co zostało, wystarczy na tysiące ludzi.
Promień skażenia mógł być większy.
Wciąż nie wiadomo, skąd to mieli?
Szefie?
Profesorze?
Jedno z nich to Charlie Rowley?
- Nie pytałeś. - Przymknąłem go.
- Nie raz. Gdy pracowałem. - Mały jest ten świat.
Tak.
Nie był z tych najgorszych.
Zwykły facet.
Zwyczajny...
Saro?
Tak?
Mogę wrócić do pracy.
- Nie jestem pewna... - Jestem policjantem.
Tym jestem.
Muszę...
Muszę wrócić.
Muszę.
O Boże!
Stan...
Mamo?
Dajcie jej spokój!
Przepuśćcie nas!
Nie odbierajcie.
A to co?
Państwo Sturgess... Państwo Sturgess...
Proszę!
- Szukałeś mnie? - Słyszałem o konferencji.
Masz prawo wiedzieć.
Masz tu podejrzanych w śledztwie wydziału kryminalnego.
Ich ruchy przed i po ataku na Skripalów.
To jest ściśle tajne.
Przylecieli na Gatwick z Moskwy, w piątek, 2 marca.
Noc spędzili w zachodnim Londynie, z prostytutką i torbą marihuany.
Nazajutrz, 3 marca,
wybrali się pociągiem do Salisbury
i wrócili na drugi dzień.
Dzień przed zdarzeniem. Czy po drodze coś wyrzucili?
Nic na to nie wskazuje,
ale wychodzili poza zasięg kamer, więc mogli.
Masz 10 minut.
Dziękuję.
Minister Spraw Wewnętrznych obwinia Rosję.
To niedopuszczalne,
by obywatele byli rozmyślnymi czy przypadkowymi celami,
a nasze ulice i parki - miejscami, gdzie można rozrzucać trucizny.
To okropne, że Salisbury znów ucierpi,
a już zaczęliśmy się podnosić...
Mieliśmy nadzieję, że to minęło, a tu znów katastrofa...
Salisbury to miłe, przyjazne miasto, więc to bardzo przykre.
Dlaczego jest tak cicho? Nie znosiła ciszy.
Pomówimy w pokoju rodzinnym?
Mieszkanie w Amesbury będzie czyste za 10 dni.
Ale to największa ilość nowiczoka, z jaką się spotkaliśmy.
I wciąż nie wiemy dokładnie, dokąd chodzili Charles i Dawn.
Stephen?
Przynajmniej tym razem to się bardziej nie rozniosło.
Należy ujawnić fakty i utrącić wszelkie teorie spiskowe.
- Coś nie tak? - Fakty?
Wciąż nie wiem, co tu się stało.
Chcecie odtrąbić koniec,
gdy dwoje niewinnych ludzi walczy w szpitalu o życie?
Tam wciąż może coś być.
Innych uratowaliście.
- Czemu nie Dawn? - Mamo...
Doznała rozległego wylewu, nie zoperujemy tego.
Nie wyjdzie z tego.
Ogromnie mi przykro.
Gdzie ja jestem?
Już dobrze, Charlie.
Już dobrze.
Jestem tu.
To ja, twój brat, Matthew.
Gdzie jest Dawn?
Dasz radę.
Gdzie Dawn?
Wyzdrowiejesz.
Dawnie?
Dawnie...
Masz dobre serce.
Jesteś... dobrym człowiekiem.
Zawsze byłaś.
Chodźmy.
Prześpij się.
Tylko się wykąpię i przebiorę.
- Odwieziesz mnie? - Niestety. Nie dzisiaj.
- Jest gorzej niż poprzednio. - Wiesz, że...
Porozmawiam z nim.
Na razie.
Cześć, Dave.
Tak. Wpadłam do domu. A co?
O nie...
Nie...
Przepraszam...
Personel szpitala w Salisbury nie zdołał uratować Dawn Sturgess,
matki trojga dzieci,
która zatruła się nowiczokiem nieco ponad tydzień temu.
Zmarła w nocy na oddziale intensywnej terapii.
Śmierć Dawn Sturgess na brytyjskiej ziemi,
zmienia kwalifikację zdarzenia na zabójstwo,
z wszelkimi konsekwencjami dla bezpieczeństwa i dyplomacji.
- Charlie? - Zostanę tutaj.
Posłuchajmy Gracie Sturgess. Chce powiedzieć kilka słów.
Powiem tylko...
że bardzo kochałam mamę.
A ona bardzo kochała mnie.
Robiłyśmy różne rzeczy.
Chodziłyśmy do katedry, zapalić świeczkę,
plotłyśmy bransoletki...
Tę ona mi zrobiła.
Słuchałyśmy muzyki, tańczyłyśmy...
Nagrywałyśmy to na wideo.
Chcę, żeby wszyscy wiedzieli...
że była bardzo dobrą mamą.
Najlepszą.
Przepięknie...
Ty tutaj?
Czytałeś?
Wywiad z Charliem.
Perfumy były w twardym plastiku. Jeśli tak...
Wszędzie szukaliśmy odcisków palców.
Zrobiliśmy swoje.
Gdy wtedy zadzwoniłeś, pomyślałam, że to jest to.
Że to właśnie powinnam robić.
Po to tyle przeszłam...
Czyli co?
Przed dwudziestką miałam już trzy córki.
Są dorosłe, pracują.
Ale wtedy byłam samotną matką,
bez pieniędzy ani kwalifikacji.
Nie wiedziałem.
To banał, ale dla nich chciałam być kimś.
Kułam w nocy i w weekendy,
skończyłam studia, znalazłam pracę...
W końcu...
I trafiłam tutaj.
Udało mi się.
I nagle to...
To teraz słuchaj.
Ile było w tym czasie ofiar śmiertelnych?
Powiem ci: jedna.
To niewyobrażalnie smutne.
Ale mogły być dziesiątki.
Nawet setki.
Dojdziesz do sedna.
Ja też, za wszelką cenę.
- Cześć! - Pa, mamo.
Do widzenia.
Znamy wizerunki dwóch Rosjan oskarżanych o zatrucia w Salisbury.
Policja zapewne zna ich prawdziwe nazwiska,
ale granicę przekroczyli
jako Aleksander Pietrow i Rusłan Boszirow.
Widziano ich w Salisbury,
gdzie, jak sądzimy, użyli fałszywej fiolki perfum do aplikacji trucizny,
która później skaziła Dawn Sturgess i jej partnera, Charliego Rowleya.
Theresa May przewiduje, że śledztwo...
zatrucia w Salisbury
Podejrzani w sprawie twierdzą, że są turystami
i nie chcieli nikogo mordować.
Przedstawiamy nasze tłumaczenie.
- Kim jesteście? - To my jesteśmy na zdjęciach:
Rusłan Boszirow i Aleksander Pietrow.
- To wasze prawdziwe nazwiska? - Tak się nazywamy.
Młodzi ludzie, którzy chcieli zwiedzić katedrę.
Przyjechali po to z daleka.
Co robisz?
Chcę poznać prawdę.
Tylko tyle mogę.
Należy nam się prawda.
Prawda nie jest dla takich jak my.
Twierdzą, że skrócili wycieczkę z powodu złej pogody.
To rzeczywiście był zimny weekend.
Chcieliśmy zobaczyć miasto i katedrę...
Proszę podejść bliżej... Dobrze.
Lewe ramię do przodu. Doskonale.
I uśmiech. Szeroki...
- Czołem. - Cześć!
Bohater wrócił.
- W mundurze i w ogóle. - Do zdjęcia...
Chodź, stary.
Dobrze, że jesteś.
Witaj znowu.
Cześć, Nick.
Witaj, stary.
Dobrze, że jesteś.
Tu Mant, już jadę.
Jest zgłoszenie, idziesz?
Cześć.
- Już jadłeś? - Nie.
Wiesz, która godzina?
To trwa od tygodni.
Powiesz coś wreszcie?
Radzą mi przedłużyć urlop.
Zawsze chciałem być gliną.
Wszyscy...
nazywają mnie bohaterem.
- Otworzyłem tylko drzwi. - Nick...
Byłem inny, gdy za mnie wyszłaś.
Chciałbym znów być taki.
Ale nie umiem.
To niesprawiedliwe.
Nie w porządku.
Co ja mam zrobić?
Jest za wcześnie.
To wszystko.
Daj sobie trochę czasu.
Cześć, skarbie.
- Jak w szkole? - Dobrze.
- Co robiliście? - Czytaliśmy książkę.
- Jaką? - "Dobranoc, panie Tom".
Proszę. Na zdrowie.
- Tracy? - Caroline?
Jestem bardzo wdzięczna.
Że pani przyszła.
Przyjąłeś potężną dawkę.
Poziom cholinoesteraz spadł niemal do zera.
Każdy twój narząd walczył o pozostanie przy życiu.
Normalnie w takiej sytuacji traci się przytomność.
Czekaliśmy na załamanie.
Ale ty jej nie straciłeś.
Nie mam pojęcia dlaczego. Nikt tego nie wie.
Widziałem wielu chorych.
Ale nikt nie walczył tak jak ty.
Uważajcie.
Pachnie wspaniale.
- Dasz keczup? - Do potrawki?
Pani Montague o tobie mówiła.
O rany. Co zmalowałam?
Jesteś bohaterką.
Nie wydurniaj się.
Gdyby nie ty, mogło być więcej ofiar.
Nie.
Były nas setki. Tylko pomogłam.
Ale to prawda.
Super.
Dziękuję.
Chcesz kuskusu?
Proszę.
Sałatki?
Uwielbiam...
spaghetti.
I co? Lepiej smakuje?
- "Nie, mamo". - Masz rację.
1 marca 2019 r. władze uznały Salisbury za wolne od nowiczoka.
Odkażanie 12 miejsc trwało prawie rok.
Tracy Daszkiewicz nadzoruje Wydział Zdrowia całego regionu.
Mieszka pod Salisbury.
Ross i Mo Cassidy nie widzieli więcej Skripalów,
ale dostali świąteczną kartkę.
W roku 2019 Nick Bailey przebiegł maraton na rzecz szpitala.
Nadal służy w policji.
Charlie Rowley zamieszkał blisko brata, Matthew.
Wciąż dochodzi do siebie po zatruciu.
Sturgessowie walczą o wyjaśnienie okoliczności,
które doprowadziły do śmierci Dawn.
PAMIĘCI DAWN STURGESS
Tekst: Anna Wichlińska-Kacprzak
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.