All language subtitles for odc. 2, Rozstanie

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Co mi się tak przyglądacie?

Czy to moja wina, że tak wyglądam?

Nie, nie i jeszcze raz nie!

Odpowiada za to Krzysiek. On mnie wymyślił.

Krzysiek nazwał mnie: kotomysz.

Kotomysz!

Jak długo z nim jestem? Przestałem już liczyć.

A najgorsze, że zupełnie nie wiem, ile czasu to jeszcze potrwa.

Krzysiek się przeliczył.

Myślał, że jak się ma 10 lat, cebulę, marchewkę i kompas,

a także dwóch wilków morskich, Piotrka i Zbyszka, takich jak wy,

no to można opłynąć świat dookoła.

Trzeba przyznać, że taka wyprawa kosztuje wiele pracy i wyrzeczeń.

No i są przeszkody.

Nie mówiąc o tej najważniejszej: o szkole.

Tam trzeba mieć nie tylko pomysły, ale i wiadomości.

Popatrzcie, ile tego jest! Wszystko zapisane.

Czego szukam? Czystej kartki. Po co? Żeby napisać!

Za jakie grzechy mam się tak denerwować tym,

co Krzysiek wyprawia.

"Rozstanie". Dwa do przodu, trzy do tyłu...

Krzysiu, chodź tu szybko.

Już idę.

Uważaj!

Co się stało? A to co?

Cukier. A gdzie powinien być?

A, cukier.

"Krzysiu, cukier jest podstawowym składnikiem odżywczym

chłopców w twoim wieku".

Ty wariacie jeden!

Kończ szybko, bo się spóźnisz.

Ale nie książkę!

Dosyć już tego czytania. Proszę jeść.

Gdybyś tak chętnie jadł, jak czytasz.

Mamusiu, możesz mi dać jeszcze jabłko?

Jabłko?

"Krzysiu, jabłko zawiera niezbędne witaminy".

A, rzeczywiście.

Nie idziesz razem ze mną?

Nie mogę. Mam jeszcze coś do roboty.

To pa. Pa.

Uważaj na siebie, jak będziesz przechodzić przez ulicę.

Zamykam nawias, dodać...

Ciszej proszę.

A teraz proszę mi powiedzieć,

kto już rozwiązał?

Proszę. Zbyszek!

21 i 1/5.

- Proszę. - 28 i 3/4.

28 i 1/2.

28 i 1/2.

Arek!

24.

Piotrek!

27.

A jaki wynik u kolegi Wilczyńskiego?

Wilczyński!

Wilczyński!

Jaki wynik u ciebie?

Do tablicy!

Ale z załącznikiem.

77/12 minus 81/12

dodać 24/12

równa się 101/12

minus 81/12...

Pokaż.

"Hrabia Monte Christo".

No, rozwijamy wyobraźnię.

Ale matematyka też ją rozwija. Nieprawda?

A może nawet przede wszystkim.

A wy macie inne zdanie?

Wszystkie wyniki są niedostateczne.

Macie jeszcze na rozwiązanie 15 minut.

Na miejsce, Wilczyński!

Dodać 3/4, razy...

otwieram nawias, 3 całe i 1/3

odjąć 2/3,

zamykam nawias, równa się...

Otwieram nawias, 11/3 razy 7/4,

zamykam nawias, minus 5/2...

Wilczyński!

Weź się wreszcie do roboty!

Tak jest, panie profesorze.

Otwieram nawias,

10/3 minus...

2/3, zamykam nawias...

5/4 dodać 17/4,

zamykam nawias...

Dodać 3/4...

razy 8/3, równa się...

Nie do wiary, ale numer, panie profesorze.

Jak chcesz, to potrafisz.

Powiedz, gdzie jest błąd

i dlaczego zadania nie da się rozwiązać.

Zapomniała pani zdjęcia.

Proszę pana.

Helenko!

Masz już wszystko?

I co ci powiedzieli?

Odsyłają mnie do specjalisty.

Do specjalisty, mówisz?

Przyjdzie za godzinę.

Lekarze zawsze wszystko wyolbrzymiają.

Ale specjalista to specjalista.

Musisz się go słuchać. Tu chodzi o twoje zdrowie.

Wyciągnąć zeszyty.

Przygotować długopisy.

Będziemy pisać... dyktando.

Chudopachołek...

Hieronim...

Chudopachołek Hieronim...

Nie zaglądać.

Którego...

którego...

od hańbiącej...

niewoli...

ustrzegł...

Dlaczego nie piszesz?

...odważny chorąży...

Hlebowicz Onufry...

Wpatrzony był...

Wpatrzony był...

w husarza...

Chrobrego...

Chrobrego...

zwanego przez kompanów...

Hardym Chabrem.

Od razu miałem dobrze napisane.

Przez wzgląd...

przez wzgląd...

na oczy błękitne...

błękitne...

Pisz!

I dzielność...

dzielność...

rycerską.

Jak się pisze "husarz"?

Normalnie. Jak słyszysz.

No tak.

Niech się pani tylko nie denerwuje.

Wszystko będzie dobrze.

Parę miesięcy sanatorium i wszystko wróci do normy.

- Wilk, uważaj! - Jeszcze się zabijesz.

Idziesz do domu?

Do biblioteki, po drugi tom. Ten zaraz skończę.

- Poprowadzimy cię. - Dobrze.

Prosto!

W lewo, w lewo!

Teraz w prawo!

Skończyłem.

Zaczekajcie tu na mnie.

Mamy pecha. Żeby ta książka była o parę linijek dłuższa!

Albo żeby on wolniej czytał.

Gdzie on jest? Kto?

Chłopak, który zabrał mi drugi tom.

Tam!

Jak tak szybko czyta, to do juta przeczyta.

Jutro biblioteka nieczynna.

Może po dobroci ustąpi.

Coś ty! Na wariata nie wygląda.

Musimy coś wymyślić.

A siłą? Damy radę?

E tam! Spróbujmy.

Spróbujmy, ale tak.

Ja schowam się tam i będę krzyczał "Ratunku!".

On to usłyszy, zostawi książkę

i pobiegnie zobaczyć, kto krzyczy.

Wy złapiecie książkę i spotkamy się na podwórku.

Jak przeczytam, to jakoś mu oddam.

Zgoda?

Zgoda.

Ratunku! Ratunku!

Moja noga! Na pomoc!

Ratunku!

Moja noga!

Ratunku! Ratunku!

Moja noga, ratunku!

Co tak wyjesz? Jak tylko usłyszał, to dał drapaka.

Uciekał, aż się kurzyło.

Aż się kurzyło?

Po takim deszczu?

Chyba się moczyło!

Oj!

Pamiętam, jak jeszcze ciocia i wujek mieszkali koło nas,

to tu rosły krzaki, była duża łąka.

Po co ją zabudowali?

Sama mówiłaś, że zieleń to płuca miasta.

A gdzie by mieszkali ci wszyscy ludzie?

Fakt. Ale szkoda!

Krzysiu! Krzysiu!

Chodź już, Krzysiu.

Chwileczkę, mamusiu.

Przecież ciocia z wujkiem na nas czekają.

I jak? Podoba ci się tutaj? Chciałbyś tu mieszkać, co?

Nigdy w życiu! A to czemu?

Tak pusto. Ani podwórka, ani nic.

Ale za to ile miejsca do biegania.

Eee... No tak.

Proszę.

Helenko! Weź sobie, Krzysiu, pączka.

Uważaj, no! Kruszysz na dywan! Aśka!

To co! Zbiorę potem odkurzaczem.

Aśka, chodź ze mną.

Powiedz, chłopie, jak ty się w szkole uczysz?

W szkole? Dobrze.

To się chwali. A jak ci idzie w sporcie?

Świetnie.

No to bardzo ładnie.

- Proszę. - Dziękuję.

Krzysiu, chodź, coś ci pokażę. Co?

Chodź, zobaczysz. No idź!

Weź, Krzysiu, jeszcze jednego!

No, dzieci poszły.

Możemy teraz spokojnie porozmawiać.

E, schodami będę szybciej.

Na miejsca!

Gotowi!

Start!

Krzysiu!

Tu jestem! Chodź!

Widzisz? Podoba ci się?

Nic nie widzę!

Jak to nie? Posadziłam tu nasionko.

Już wyrosło drzewko. Za parę lat...

E!

Ścigamy się? Kto pierwszy do tamtych schodów.

Też coś!

Jak chcesz.

Na miejsca!

Gotowi! Start!

Brasuj reje!

Żagle na horyzoncie!

Krzysiek!

Krzysiu, chodź!

Chodź!

Popatrz!

Pod 47 mieszka nasza dozorczyni, pani Helena.

Studzińska się nazywa.

Jest wstrętna. Ma pypcia na punkcie sprzątania.

Jak ją spotkasz, powiedz jej "dzień dobry".

Pod jakim numerem mieszka? 47.

Co masz jej powiedzieć? "Dzień dobry".

Dobrze. Popatrz.

Pod 101 mieszka sąsiad, który ciągle maluje mieszkanie.

Tylko on w całej kamienicy ma telefon.

Zawsze jak do taty dzwonią, to stuka do nas szczotką,

tata do niego schodzi i tam rozmawia.

Jak chcesz zadzwonić, to wciskasz ten numer.

101. Bardzo dobrze.

A tutaj mieszka pani Kowalska. Ona jest dentystką.

Jak cię będą bolały zęby... A bolą cię zęby?

Ale jak cię będą bolały, to pójdziesz do niej...

My mieszkamy tutaj, pod 123.

Jak będziesz pisał list, to nie zapomnij adresu.

Powtórz, pod jakim numerem mieszkamy.

Pod 123.

Bardzo dobrze.

Tu mieszka moja koleżanka, Agata.

Bardzo fajna dziewczyna.

O, Agata! Właśnie o tobie mówiłam.

To jest Krzysiek. Będzie z nami mieszkał.

Poznajcie się. Agata.

Mam wyrzuty sumienia.

To będzie dla was kłopot.

Nie ma o czym mówić. Jesteśmy rodziną.

Dla Asi to też będzie zmiana.

W końcu Asia będzie kobietą. Niech się przyzwyczaja.

A propos przyzwyczajenia,

czy ty choć raz wysłałaś go na kolonie?

Tak się nie postępuje z chłopcem.

Tu postawimy mu łóżeczko. Ten stolik weźmiemy tutaj.

Ale jak ja mu to powiem?

Po prostu: mamusia musi jechać do sanatorium, żeby być zdrowa.

Kupisz mu obiecane płetwy.

Półkę przesuniemy całkiem do ściany

i będzie miał swój kącik.

Będzie się czuł jak u siebie w domu.

Mam pomysł. Niech mu Gienek to powie.

Jasne. Między mężczyznami jest zupełnie inna rozmowa.

Krzysiu, kochanie!

Helenko!

Pozwól mu się wypłakać.

Nie hamuj naturalnych reakcji dziecka.

Gdy po wodzie, gdy po lodzie

świat ucieka ci spod nóg,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu. Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Ale jutro, ale jutro...

Kiedy w szkole same dwóje

i nadstawiasz tyłek swój,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu. Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Ale jutro, ale jutro...

Gdy zostaniesz sam jak palec,

grzbiet zginając losem swym,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu. Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Ale jutro, ale jutro...

Wiatr wypełni

twoje żagle,

horyzontem zmierzysz cel.

I pamiętaj: świat przed tobą, dwa do przodu...

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.