All language subtitles for E08-Opatrunek uniwersalny

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Co mi się tak przyglądacie?

Czy to moja wina, że tak wyglądam?

Nie, nie i jeszcze raz nie!

Odpowiada za to Krzysiek. On mnie wymyślił.

Krzysiek nazwał mnie: kotomysz.

Kotomysz!

Długo z nim jestem? Przestałem już liczyć.

A najgorsze, że zupełnie nie wiem, ile czasu to jeszcze potrwa.

Nie wiedziałem, że dziewczyna może mieć taki wpływ na chłopca.

Krzysiek i szkoła muzyczna! I to klasa skrzypiec!

Wstydu było co nie miara!

A wszystko przez Violę.

Ale jak komuś słoń nadepnął na ucho, to uczucie nie pomoże.

Skomplikowało się życie Krzyśka.

Nie tylko osobiste, ale i szkolne.

Koniec roku tuż-tuż.

A walki w klasie?

A rękawice wujka zamknięte przez dyrektorkę?

A co z dwójami, które trzeba poprawić?

Popatrzcie, ile tego jest! Wszystko zapisane.

Czego szukam? Czystej kartki. Po co?

Żeby napisać, za jakie grzechy mam się tak denerwować

tym, co Krzysiek wyprawia.

Opatrunek uniwersalny. Dwa do przodu, trzy do tyłu...

Proszę przygrywka.

My jesteśmy krasnoludki,

hopsasa, hopsasa,

nad główkami mamy budki,

hopsasa, hopsasa.

My jesteśmy krasnoludki,

hopsasa, hopsasa,

nad główkami mamy budki, hopsasa...

Widzisz nad swoją głową jakąś budkę?

Budę szkolną.

My jesteśmy krasnoludki, hopsasa, hopsasa,

nad główkami mamy budki, hopsasa, hopsasa.

W przyszłym roku szkolnym założymy zespół taneczny.

Aby należeć do zespołu, trzeba wykazać się uzdolnieniami.

Teraz to sobie sprawdzimy.

Złapiemy się za ręce.

My jesteśmy krasnoludki, hopsasa, hopsasa...

Do mnie!

Nad główkami mamy budki, hopsasa, hopsasa.

Za ręce i po kole!

My jesteśmy krasnoludki, hopsasa, hopsasa.

I do mnie!

Stop!

Proszę bardzo. Misia, Alinka i Alek.

Pod drabinki.

Przygrywka.

My jesteśmy krasnoludki...

Już odpadli!

Szczęśliwcy.

Nad główkami mamy budki, hopsasa, hopsasa...

Tatiana i Piotrek pod drabinki.

Małgosia i Wojtek. Reszta do koła.

- Pani Aniu? - Słucham?

Ja bym jeszcze wziął tę i tamtego.

Spróbujmy.

- Ta? - Ta następna.

- Ta? - Tak.

- Ten? - Nie, nie. Ten następny.

Pod drabinki.

Reszta podaje ręce.

I!

Po kole! W miejscu budki!

Wy tam, na drabinkach! Spokój!

Po obwodzie!

Przerwa!

Krzysiek, odwróć się do okna i policz do dziesięciu.

Co jest? Jak policzysz, to się dowiesz.

Piotrek!

Piotrek!

Nie wrzeszcz tak!

Co się stało? Nic, licz dalej.

Wiesz, kto jest w szkole?

Masz głowę Krzysiek!

Powiedzcie wreszcie, co jest!

Wujek twój jest!

Że macie głupie dowcipy, to wiedziałem.

Ale żeby aż tak głupie?

Wierzysz już teraz?

- Ty, Wilk! - Cwaniak jesteś!

- Wujka przysłałeś. - Żeby ci stopnie załatwił.

Naprawdę? Odczep się!

Chytrusek Wilk miał wujka...

Co się dzieje? Puszczaj go!

Jak wy się zachowujecie?

Wszyscy trzej jutro z dzienniczkami

z podpisami obojga rodziców.

Na co patrzycie? Nie ma czego podziwiać.

Proszę rozejść się. Macie przerwę.

No! No!

Jest!

Widziałyście, jaki gol?

No.

Wujku? Słucham?

Proszę. Trzeba podpisać.

Żałuj, że nie widziałeś, jaka piękna sytuacja.

Potem ci opowiem. Gdzie?

Proszę, ciocia też.

Co?

"W dalszym ciągu postępy w zachowaniu nikłe.

Zamiast uspokojenia

siostrzeniec wykazuje wzrost stanów agresji,

tym razem w stosunku do koleżeństwa klasowego.

Dowodem na to jest używanie pięści na korytarzu

zamiast argumentów słownych".

Krzysiek?

Co to jest?

Wujek to cioci jaśniej wytłumaczy.

Krzysiek!

Gienek?

Powiedz coś!

Jadziu, ciszej! Wszystko mu samo przejdzie.

Aśka, zawołaj go.

Tak, dla ciebie najważniejszy jest mecz.

To, że dzieciak ma kłopoty w szkole,

to cię w ogóle nie interesuje.

I co?

Poszedł na górę.

Mógłbym przesunąć Kroszaka do średniej,

Tosińskiego do lekkośredniej.

Ale wtedy co zrobię z Sobackim?

Może ich tak zostawić? Co myślisz o tym?

Może i masz rację.

To jest niezła myśl.

Chwileczkę, ja teraz będę mówić, nie pani!

Więc ja panu powiem, co o tym sądzę.

Przestań!

W takim razie zostawiam

Tosińskiego w półśredniej, Kroszaka w lekkośredniej,

a Sobacki niech idzie w średniej.

Tak będzie najlepiej.

Aśka, stań tu.

Będziesz dyrektorką, a ja twoim ojcem.

Więc ja panu...

Już!

No!

Oj, oj!

Aśka? Co ciotka miała na twarzy?

Maseczkę chlorofilową przeciwko zmarszczkom.

Jakbym zobaczył Indianina na ścieżce wojennej.

Jakbyś ją zobaczył w maseczce truskawkowej,

tobyś dopiero miał stracha.

Bo popatrz. Do lekkiej powinno być sześć punktów

i od półśredniej do ciężkiej drugie sześć.

12 i mecz mamy wygrany.

Takie zajmujące?

Chociaż powiem ci, że jednak ten Kroszak mnie gnębi.

Może by jednak go do średniej?

Miałam dwie minuty do końca i cała maseczka na nic!

Masz takie pomysły jak Krzysiek!

I dookoła partnera: raz i dwa, raz i dwa...

Raz i dwa, raz i dwa...

Tam też tańczą krakowiaka?

Wilczyński, do ciebie mówię. Chodź tu.

Uklęknij na prawe kolano i podaj mi prawą rękę.

Raz i dwa. Popatrz na mnie ładnie.

Ładnie patrz.

- Anioł. - Jestem.

- Chrostek. - Jestem.

- Cymbryłowicz. - Jestem.

- Garnczarek. - Jestem.

- Kaczmarczyk. - Jestem.

- Kłopotowska. - Jestem.

- Krok. - Jestem.

- Kubica. - Obecna.

Krzysiu, co się stało?

Przechodziłem koło wozu i koń mnie kopnął.

Wróciłem z pogotowia. Pani doktor powiedziała, że miałem szczęście.

Gdyby mnie kopnął mocniej...

Szczęście w nieszczęściu. Jak się czujesz?

Trochę mnie noga boli.

Zadzwonić do domu? Tak bardzo mnie nie boli.

No tak. Trzeba uważać, jak się przechodzi przez jezdnię.

Teraz macie najlepszy przykład.

Siadaj na miejsce. Łaszcz, do mapy.

Wymień największe rzeki Azji.

Angara.

Irtysz.

Duży był ten koń? Normalny.

A tu by się zmieścił?

Cwaniak!

- Iwarka. - Tak, dobrze.

Amur.

Dobrze.

- Taz. - Dobrze.

Dasz kawałek?

Sam sobie weź.

Iwarka.

- Anabar. - Dobrze.

Irtysz.

Amur.

Anabar, Angara.

Irtysz.

Wszyscy wstajemy.

Siadajcie.

Tancerze, wstać.

Proszę pani, Wilczyńskiego koń kopnął!

Ja go mogę zastąpić!

Siadaj. Idziemy!

Szybko!

Już, już. Ruszać się.

- Ciebie to nie dotyczy? - Palec sobie przytrzasnąłem.

Do wesela się zagoi. Chodź.

Ruszaj się, szybciutko.

Idziemy. Dziękuję bardzo.

Idziemy!

Amur...

Pokażę ci zegar, który naprawiłem.

Może innym razem. Noga mnie boli.

Rzeczywiście, nie pomyślałem.

Krakowiaczek ci ja...

Jak masz taki talent, to się zapisz do szkoły baletowej.

Nie bądź taki wesoły. Czemu?

Zaraz klasówka z matmy.

Ktoś jest na dole.

W ciemnych okularach czeka.

- Kto to? - Skąd mamy wiedzieć?

No to cześć.

Marsz do szatni przebrać się!

Chodź!

Noga mnie boli. Poza tym idę umyć ręce.

Idę zobaczyć, jaki Łaszcze zrobili kawał Ciapie.

Klasówkę piszemy 40 minut.

Wilczyński!

Siadaj.

Tym razem ci się udało.

Ale co się odwlecze, to nie uciecze.

Poczekamy, aż się zagoi. Poczekamy!

Cwaniak!

Coś ty tu napisała?

Popraw.

Cisza!

Proszę pana, ja sobie przytrzasnąłem palec.

- Która to ręka? - Lewa.

- Którą piszesz? - Prawą.

No!

Mogłeś powiedzieć, że jesteś mańkutem.

Ciapa miał inny wynik.

Inny?

Nie mogłeś odpisać od niego?

Przecież mógł się pomylić.

No fakt.

Najpierw działania z nawiasów.

Wychodzę, zaraz wracam.

Kici, kici, kici...

Masz, masz, baw się!

Jadziu, przecież to źle.

Co ty mi tu piszesz?

A to dobrze?

Ocena zero.

Tak? To zapytamy fachowca.

O, jest w domu.

Pójdę zapytam.

No i jak leci?

W porządku.

Chodzi o autorytet rodziny.

Janek? Słuchaj, mam do ciebie taką sprawę.

Chodzi mi o zadanie.

Pociąg wyjechał ze stacji A

z szybkością 60 kilometrów...

Znasz to zadanie? Rozwiązywałeś? Twój syn miał w szkole?

To fajnie. Będę mógł zadzwonić za parę minut?

No to fajnie.

Mogę skorzystać jeszcze raz?

Oczywiście. Autorytet rzecz święta.

Nie martw się. Za kilka minut będziesz miał rozwiązanie.

W porządku.

Viola!

Cześć.

Kiedy masz występ?

Za dwa tygodnie.

Strasznie się boję.

Dzień dobry.

Mam jeszcze jednego mazurka, którego się nie nauczyłam.

Nie bój się. Na pewno zdążysz.

A mój profesor jest...

Jest bardzo wymagający.

Nie bój się.

Inne utwory wyćwiczyłaś, co?

No wiesz... Wierzę w ciebie.

Jest! Mamy wszyscy ten sam wynik.

No to rozwiązali.

A drugie i trzecie?

Cześć, Krzysiek! Cześć.

Zagoiła ci się już ręka?

Cześć! Krzysiek!

Cztery rolki bandaża poproszę.

Hej, do kolejki marsz! Masz młode nogi.

Przepraszam.

Co chciałeś? Zapomniałeś, że ci się spieszyło?

Cztery rolki bandaża.

Proszę.

Polopirynę C poproszę.

Za mało.

Zaraz wracam.

Zostawiłeś pieniądze!

Chciałbym ją oddać.

U mnie kupiłeś?

Przed paroma minutami. Nie pamięta pan?

Jakbym chciał pamiętać, tobym miał taką głowę.

Potrzebuję pieniędzy. A kto nie potrzebuje?

Zmiataj!

Paczkę carmenów.

Krzysiu, co ci się stało?

Dzień dobry. Przewróciłem się.

Chodź!

Dokąd idziemy? Do apteki zrobić opatrunek.

Czemu nie powiedziałeś, że się skaleczyłeś?

Zrobiłabym ci opatrunek za darmo.

Ja jeszcze wtedy nie wiedziałem, że się przewrócę.

Ej, kolego, proszę! Podejdź tu bliżej.

Nie wiem, gdzie jest moja klasa. Wszędzie jest pusto.

Młodsze klasy poszły do cyrku.

Mieliśmy iść w przyszłym tygodniu.

Było zapowiadane. Kolega nie słyszał?

To przepraszam. Chwileczkę!

Zamknij no drzwi.

Podejdź bliżej.

O ile sobie przypominam,

wczoraj na klasówce bandaż był na prawej ręce.

W związku z powyższym siadaj tam, przy Marzence.

I wyjmij zeszyt!

Tak, tak. Wyczekaliśmy.

Rączka się zagoiła.

Proszę, tu są zadania.

Panie profesorze, wczoraj były inne.

Wczoraj to wczoraj, a dzisiaj to dzisiaj.

Proszę. Przepisz zadania i wykonaj.

Gdy po wodzie, gdy po lodzie

świat ucieka ci spod nóg,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Ale jutro, ale jutro...

Kiedy w szkole same dwóje

i nadstawiasz tyłek swój,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Ale jutro, ale jutro...

Gdy zostaniesz sam jak palec, grzbiet zginając losem swym,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Ale jutro, ale jutro...

Wiatr wypełni

twoje żagle,

horyzontem zmierzysz cel.

I pamiętaj, i pamiętaj:

świat przed tobą, dwa do przodu.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.