All language subtitles for E05-Magia rękawic

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Co mi się tak przyglądacie?

Czy to moja wina, że tak wyglądam?

Nie, nie i jeszcze raz nie!

Odpowiada za to Krzysiek. On mnie wymyślił.

Krzysiek nazwał mnie: kotomysz.

Kotomysz!

Jak długo z nim jestem? Przestałem już liczyć.

A najgorsze, że zupełnie nie wiem, ile czasu to jeszcze potrwa.

Wszystko mógł Krzysiek znieść poza wynajęciem mieszkania.

I to obcemu człowiekowi!

Na jego protesty zareagowała tylko Aśka.

Jak?

Po swojemu - "dzieci i ryby głosu nie mają".

Odwet Krzyśka był dobrze wymyślony

i precyzyjnie zrealizowany.

W walce z siłami nadprzyrodzonymi

nawet naukowiec Korban był bezradny.

Raz, dwa, trzy! Bum, bum!

Gul, gul, gul!

Popatrzcie, ile tego jest! Wszystko zapisane!

Czego szukam? Czystej kartki. Po co?

Żeby napisać, za jakie grzechy mam się denerwować

tym, co Krzysiek wyprawia!

"Magia rękawic". Oj, co to?

Mamo, wiesz, co sobie pomyślałam?

Co? Nie mówi się "co", tylko "proszę".

A poza tym czy ktoś cię o coś pytał?

Ty przed chwilą, czy ktoś mnie o coś pytał.

Dzieci i ryby głosu nie mają. Jestem wilk!

Krzysiek, nie wyj.

Jestem Mowgli, a Szara Wilczyca to moja mama.

Weź jeszcze kawałek ciasta.

Jem tylko surowe mięso.

Telefon.

Jedną chwilę!

Już, już leci.

Tyle wystarczy? Mhm.

Z klubu dzwonią.

Przepraszam, panie inżynierze, że pana tu przyjmuję.

- Ale sam pan widzi. - Znowu malowanie!

- Wie pan, żona... - Rozumiem.

Halo. Małecki.

Co się tam stało?

Jakie kłopoty?

No to co, nie wiecie, co zrobić?

Jednemu trzy kilosy, a drugiemu wodę mineralną!

Jak to się nie zgadza?

Przez lejek mu nalać.

Zaraz tam będę.

Dziękuję.

A wy co? Na górę!

Panie inżynierze?

Przepraszam, ale co się właściwie stało?

Wie pan, kogut za ciężki, a średni za lekki.

I co teraz będzie?

Jeden wypije trzy litry wody, a drugi pobiegnie trzy kilometry.

No i co?

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

O!

Co to jest dla prawdziwego mężczyzny wypić 12 szklanek wody?

Cześć, chłopaki!

- No jak, forma jest? - Jest.

No to fajnie.

No i co, martwisz się?

Chłopie, ja też przegrywałem.

Następnym razem na pewno wygrasz.

Zdzisiu...

Co się stało? Co jest z tobą?

Wszyscy kibice w mieście liczą, że załatwisz Karolaka.

Przecież trenowałeś, jesteś w formie.

A ty co? Chcesz ich zawieść?

No powiedz. Boisz się?

A nie wstyd ci przed chłopakiem?

- Mogę iść. - No widzisz, no!

Co, masażyk?

Walczyć.

Lewy, prawy!

Raz, raz!

Raz, dwa, trzy, cztery...

pięć, sześć, siedem, osiem.

Walczyć.

No jak się czujesz?

W porządku, normalka.

Cześć. Widziałeś?

Chciałem walczyć, nie?

Tylko mi ręcznik rzucił.

Ale widziałeś, że chciałem walczyć?

Ty zdrajco! Czego się czepiasz?

Napisałeś do mamy, że ci u nas źle!

Że liczysz czas do jej powrotu! Że jestem głupia!

Jesteś podły! Znalazłam list w jego teczce!

Tato, jak on mógł tak napisać?

Nie miałaś prawa grzebać w mojej teczce!

Ani czytać listu! Prokurator się znalazł!

Asia, jak możesz?!

A właśnie, że tak! Nie miałaś prawa!

Krzysiek! Co to za zachowanie?!

Cholerny zamek.

Krzysiu? Krzysiu!

No powiedz. Źle ci jest u nas?

To było na brudno. Wysłałem inny list.

Nie przejmuj się babami. Chodź, coś ci pokażę.

Wiadomo, baby.

No jak, poboksujemy?

Mhm.

Zakładaj.

W tych rękawicach

zdobyłem po raz drugi tytuł mistrza Europy.

Wujku? Słucham.

Czemu Wiślicki nie chciał wyjść na ring?

Po prostu stchórzył.

Ale najważniejsze, że się przełamał

i walczył jak mężczyzna.

Przegrał, bo przegrał...

Ale chciał walczyć. To jest ważne.

Chodź. Spróbujemy, co potrafisz.

Uderz lewy prosty.

Raz, raz. Jeszcze raz.

Raz. A teraz prawy.

Jeszcze raz.

Dobrze. A teraz ring wolny, starcie pierwsze. Walczymy.

No, śmielej.

Nie leć, stój na nogach.

Nie opuszczaj rąk.

No, dobrze!

Nie opuszczaj rąk.

Krzysiek! Krzysiek!

Break!

Boks!

Zbyszek, Zbyszek!

Mały, pożycz je na trochę. To nie moje.

- Oddamy na przerwie. - Nie mamy teraz lekcji.

No pożycz, co?

No dobra.

Kto się z kim bił?

Pytam się.

Nie ma nikogo odważnego?

Czekam.

No?

Kto cię uderzył?

Mnie?

Drzwi.

- Jak to drzwi? - Bo ja biegłem i tak...

Tak chwyciłem za klamkę, że...

Siadaj.

A ty?

Z kim się biłeś?

Ja się przewróciłem.

Siadaj.

A ty?

Ty się też przewróciłeś?

- Ja? Mnie pies ugryzł. - Siadaj.

A ty?

Co na to powiesz?

Przyniosłem roślinkę, którą pani kazała wyhodować.

No?

Kto jeszcze przyniósł roślinkę?

Ja zasiałem, ale mi zwiędła.

- Mnie też uschła. - Mnie też!

- Mnie też! - Mnie też!

No i co? Nic.

Co ja teraz powiem wujkowi?

Ten rudy chyba miał na imię Paleta.

Coś z chleba na P.

Coś z chleba na P?

Mam, Pieczywo!

E tam. Czekaj, czekaj...

Pajda! Tak, na pewno Pajdała.

Ale gdzie on mieszka?

Ciapa, chodź no na chwilę.

- Cześć. - Cześć.

Gdzie mieszka Pajdała? Ten rudy z 7b.

- Po co on wam? - Jak nie wiesz, to nie.

Roślinki podlałeś?

Nie, ale zaraz wracam. Muszę zjeść obiad, już trzecia.

Wiadomo. Ciapa to ciapa.

No jasne.

Tam są dzienniki.

No jasne, tam będzie adres Pajdały.

7b, tak?

Teraz albo nigdy. Ubezpieczajcie.

Nie ma dzienników!

Szukaj w szafkach!

Jak będzie niebezpieczeństwo, damy ci znać.

Zbyszek, uważaj! Zbyszek!

Myślisz, że go uwolnimy? Mhm.

I co teraz? Nie wiem!

Musimy coś wymyślić. No dobrze, ale co?

Zbyszek! Podejdź tutaj.

Wyciągniecie mnie stąd? Załatwione.

- Tam jest zamknięty kot. - Jaki kot? Gdzie?

W pokoju nauczycielskim. Niech go pani wypuści.

- Do rana zdechnie! - Nie zdechnie.

Bardzo panią prosimy. No dobrze.

Kici, kici!

Gdzie jest ten kot?

O, chyba jest tam w kącie.

Kici, kici...

Pani Mario, tam wybiegł!

Dziękujemy. Dziękujemy. Do widzenia.

- Do widzenia. - Do widzenia.

- Obiad zjadłeś? - Tak.

- A deser też? - Mam adres Pajdały!

To żaden problem, znalazłem w książce telefonicznej.

Szukałem ulic blisko szkoły.

Dziękuję ci. Dawaj.

Cześć! Cześć.

Zbyszek! Zbyszek!

Lecimy do Pajdały!

Ciapa znalazł adres w książce telefonicznej!

Co jest?

Idź pierwszy.

Dlaczego ja? Niech Krzysiek idzie pierwszy.

- Zawsze ja muszę iść pierwszy? - Chłopcy!

Gdzie jest pani dyrektor? Poszła do domu.

Niech pan przyjdzie jutro.

Co to, pieska nie widzieliście?

Tutaj.

Na co czekasz?

Dzień dobry. Czy zastaliśmy syna w domu?

Romek! Koledzy do ciebie przyszli.

Do mnie? O kurczę, to nie ten!

Przecież nazywasz się Pajdała. Pajdała.

Zabrałeś moje rękawice. To nie ja.

To nie ten, to ten drugi!

Drugi? Drugi nazywa się Józek Kamiński.

Kamiński...

A nie wiesz, gdzie on mieszka?

Nie wiem, gdzieś koło szkoły.

- Mówił, że idzie 15 minut. - To kawał drogi!

Nie, on chodzi bardzo wolno.

To cześć. Cześć.

Dzwoniłem do szkoły.

Woźna powiedziała, że już wszyscy wyszli.

Dzwoniłem też do Korbana, ale tam też go nie ma.

Nie wiem.

Korban żali się, że bez przerwy ma jakieś hałasy.

Jakieś stukanie, pukanie.

Telefon jakiś głuchy.

Co ty mi tu za bzdury opowiadasz?

Krzysiek zaginął, a ty...

Co powiemy Helence, jeśli Krzyśkowi się coś stało?

Wiadomo, o wszystkim ja muszę myśleć.

Przeklęty smarkacz.

Lekcje odrobiłaś? Jeszcze polski.

Na co czekasz? Przynajmniej ty nie sprawiaj kłopotów.

A ty powinieneś się zająć Krzyśkiem.

Jest chowany bez ojca, potrzeba mu męskiej ręki.

Moja siostra wymyśliła, że chce dziecko, a męża nie.

- Jadziu, Asia słucha. - Niech się uczy.

Chwała Bogu.

Krzyśkowi nic się nie stało. Karty nigdy nie kłamią.

Mamo! Karta.

As pik. O Boże!

A jeżeli mu się coś stało?

Gdy po wodzie, gdy po lodzie

świat ucieka ci spod nóg,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu. Ale jutro, ale jutro...

Kiedy w szkole same dwóje

i nadstawiasz tyłek swój,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu. Ale jutro, ale jutro...

Gdy zostaniesz sam jak palec,

grzbiet zginając losem swym,

zapamiętaj, zapamiętaj:

dzisiaj jeszcze dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu.

Dwa do przodu, trzy do tyłu. Ale jutro, ale jutro...

Wiatr wypełni

twoje żagle,

horyzontem zmierzysz cel.

I pamiętaj, i pamiętaj:

świat przed tobą, dwa do przodu.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.