All language subtitles for Gorący czwartek (1993) WEB pol

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

KRZYKI DZIECI

MĘŻCZYZNA: Ile masz lat?

Piętnaście.

MĘŻCZYZNA: A ty? CHŁOPIEC: Trzynaście.

Czy masz rodzinę? Ojca? Mam.

Gdzie pracuje? W kopalni.

W której? Drowskiego.

Rodzeństwo? Nie.

Brata i siostrę.

Czy masz przyjaciół w szkole?

Kumpli? Masz jakichś?

Mam. Kogo?

Mam wymienić? Tak.

Grzysia mam, Lempę.

Co robisz w czasie przerw?

Idę za szkołę.

I co tam robisz? Rozmawiam z kolegami.

I co jeszcze?

Powiedz.

Palę.

Dużo osób w szkole pali?

Trochę pali.

W młodszych klasach też? Nie.

A w której? W szóstej, w siódmej.

A ty, Damian?

Ja?

Nigdy nie paliłeś?

No powiedz.

Tyle na dzisiaj. Możecie iść. Tylko prosto do klasy.

Obiecujecie? Obiecujemy.

Damian?

A co do klasy? Wracasz prosto do klasy.

Możecie iść. Do widzenia, dziękuję.

Do widzenia. Naprawdę?

To dla mnie?

Ale dzisiaj powiesz, ile kosztuje?

Idziemy na kobiety? Ale gdzie?

Do Chorzowa.

Mnie to obojętne.

Mogę iść.

Ja też mogę. Ile mamy czekać na sztuczki?

To jak?

Jedna twoja, jedna moja.

Sztuczki jak sztuczki, ale kiedy pójdziemy?

Dzisiaj.

Tak za godzinę.

No, może...

Ja nadaremno tam nie pójdę.

Pójdziemy na mecz.

Pooglądamy.

Chcesz na mecz czy na dziołchy?

Wybieraj, albo dziołchy, albo mecz.

Idziemy gdzieś pochodzić z dziołchami.

A potem gdzieś indziej. Na pewno nie na mecz.

Na mecz tak.

Pójdziemy se gdzieś.

Pewnie. Pójdziemy, jak trzeba.

Zgłupiałeś? Chłopów mi pokazujesz?

Takie sztuki przeszły koło nosa! Może nie.

Co nie?

Może nie przeszły.

Za pół godziny wyjdą kobity. Skąd wiesz?

Matka też wychodzi.

Cześć. Cześć.

Cześć.

MĘŻCZYZNA: Panie inżynierze!

Ty Polaku!

Gołej baby nie widział? PISKI KOBIET

Ej! Dziewczyny, chodźcie z nami!

ŚMIECHY

Przestańcie się chichrać.

ŚMIEJĄ SIĘ DALEJ

Ale przestańcie.

Ej, ty swojej narzeczonej pokaż.

Przestań.

Jest pan Jacek?

Czego?

Do pana Jacka. Czego?

Mamy coś.

Tylko dla niego.

Radio samochodowe! Super, ekstra.

Kaseta do tego.

Antenka, wszystko jak trzeba.

A co ty mi tu, kurwa, z jakimś radiem?

Co ja, radioamator? Umiesz czytać? Co tam jest napisane?

Mechanik samochodowy, nie?

To co mi z tym tutaj?

Słyszałem, że pan kupuje.

Co słyszałeś? Że radia i wszystko.

Od kogo słyszałeś?

Się słyszało. Od kogo?

Tak się mówi. Kto?

Żle się mówi!

Bardzo źle się mówi.

Pokaż.

MUZYKA OPEROWA Z RADIA

NUCI

Macie coś jeszcze?

Nie.

POGWIZDUJE

No to stówa.

Dziewięćdziesiąt.

Mniej się nie da.

Ty gnojku! Ty gnojku!

Lewiznę wciskasz!

Dupę zawracasz!

Won mi! Do szkoły! Do domu, ty...

Won mi! Ojciec czeka!

A ty...

Siwy!

Wujku?

Zobacz.

Może być.

A to?

Witold Godysz, Jagiellońska 7.

Idą

Puchol!

DŹWIĘK DZWONKA

Znaleźliśmy na ziemi. Ojej!

Portfel, Wickowy portfel!

A skąd go macie?

Gdzie to leżało?

Na ziemi. Koło kopalni.

Jest!

Jest, wszystko jest!

Bardzo wam dziękuję.

Strasznie wam dziękuję!

Bardzo nam pomogliście.

Dziękuję.

Wicek się tak ucieszy!

Poczekajcie chwilę.

Ale bajera!

Proszę bardzo.

Proszę.

Smaczne?

Może jeszcze?

To co...

Nie mieliście kłopotów z trafieniem?

Jeszcze?

Już nie?

Wejdźcie.

Może coś zjecie.

Wicek, jest wszystko!

Wszystko! Paszport, prawo jazdy.

Są tu nawet bileciki.

Do Drei Katzen Nachttheater.

Mam nadzieję, że byłeś tam tylko z Guenterem?

Nie no, żartuję oczywiście.

Ale co?

Samochód?

To poważna naprawa?

To był ten policjant z sylwestra u Danki.

Nie, to ten, co siadł w bigosie.

Tak! Niesamowite, prawda?

To są chłopcy. Normalni, zwykli chłopcy.

Mali chłopcy.

Nie.

PRZEŁĄCZA PROGRAMY RADIA

A bo ja wiem.

Torby?

Nie, nie.

Poczekaj, spytam.

A nie zauważyliście tam dużej, skórzanej torby?

Nie zauważyłem.

W każdym razie Wicek bardzo wam dziękuje.

Nie, nie widzieli.

No, już trudno, kochanie.

Szczęście, że możesz jechać w poniedziałek.

To jak najszybciej, co?

O piątej? Oszalałeś! Mam czekać do piątej?

No mam nadzieję.

Pa.

Pa, kochanie. Pa.

Czekam.

No cicho, cicho.

No co, zjedzone?

Smakowała?

To jeszcze raz wam dziękuję.

Dziękuję bardzo.

Przepraszam was bardzo, ale muszę wyjść.

Słyszysz? Ja muszę wyjść.

Muszę wyjść. Wychodzę.

Ty słyszysz? Ja wychodzę!

Już, już. Do widzenia.

Dziękuję bardzo.

Do widzenia.

No a znaleźne?

Co? Znaleźne?

ZANOSI SIĘ ŚMIECHEM

Znaleźne!

Proszę bardzo.

To za mało?

Może jeszcze się coś znajdzie.

Proszę.

Proszę.

Co, jeszcze?

Chodź na chwilę.

Gdzie?

Zamień się.

Za co?

Dam ci torbę.

Nie. Czemu?

I tak nie idzie jej otworzyć.

Przyniosę coś, siekierę. Nie.

Da} Nie.

Daj! Nie!

KOBIETA: Kilogram cukru, kilogram mąki...

... i kaszę jęczmienna.

- Wszystko? - Tak.

67 500.

- Mamusiu, kup mi lizaka. - Dobrze. I jednego lizaka.

MĘŻCZYZNA: Jeszcze śledzie. KOBIETA: Słoiczek śledzi.

Osiemdziesiąt dwa.

Lunia!

- Amant przyszedł! - Jaki?

Papierowy!

Colę proszę.

Coś dla mnie?

Jakie kolorowe.

Skąd to?

Dostałeś od kogoś?

Co to jest?

SKLEPOWA: Jak na Geburtstag!

No powiedz!

To dziękuję.

Nie.

Co nie?

Mam otworzyć przy tobie?

To ja zamknę oczy.

ŚMIEJE SIĘ NERWOWO

Co ty robisz? Nie możesz uważać?

- Sprzątaj teraz ze mną! - Jak ty w ogóle chodzisz!

Pół dnia układałam, a tu przyjdzie taki bałwan.

A ty gdzie? Wracaj!

Z czym Adam pójdzie do Luni? Z tym zielskiem?

Zakład, że przyniosę lepsze?

To targaj.

Ale z tej Luni cizia!

No niemożliwa.

Może ma akrylowe palce?

Jak każda blondynka, nie?

Całowaliście się?

Tak.

Na pewno?

A co cię to obchodzi?

A już to widzę.

Może poszła?

E, pali się na zapleczu.

A grubej już dawno nie ma.

To co robi?

CHŁOPAK: A ten mu spokojnie... pyk!

I mu na głowę spokojnie... puk!

ŚMIEJĄ SIĘ Wszystko się rozprysnęła!

Pani Luniu.

- Ten ptyś, o którym ci mówiłam. - Ten!

Gdzie takie pakety dają co?

Pani Luniu, to ja.

- O! LUNIA: To on.

Jo jo, fajny z ciebie chłop!

I rozumiesz, koleś... Pani Luniu!

... chwycił za spluwę, podnosi się...

Te!

Nikt cię jeszcze nie klepnął? To uważaj!

Ale ja nie wiedziałem.

Że co? Że takie...

- Jakie? LUNIA: Ach, majtki!

- Są niezłe, nie? - No!

Może trochę cisną.

Pani Luniu.

ODDALAJĄCE SIĘ KROKI

Tak nie można.

Dlaczego pani z tym panem...

Pani Luniu!

Ty!

I wypad stąd, rozumiesz?

Spokojnie, jak chcecie? Z biodra?

Moja!

ŚMIEJE SIĘ SZYDERCZO

Co jest? Krzywa jest lufa!

- Jeszcze raz. - Dawaj!

Spokojnie.

Cicho!

No jo!

ŚMIECHY W ODDALI

Adam, idziesz? No chodź na samochodziki!

KRZYCZY

Drugie podejście!

ŚMIEJĄ SIĘ

Bo panią ustrzelisz!

Hurra! Hurra!

Zatrzymać! Zatrzymać!

Adam! Zatrzymać!

Zatrzymajcie to!

Gówniarz strzelał do tej pani! Pani może potwierdzić!

Widziała przecież pani!

Widzieliście, co się stało!

Jak może taki gówniarz do kobiety...

To przez tę sukę.

TV: Sędzia przerywa grę...

Co się tam dzieje?

Zyga, zobacz!

Puchu! Czekaj, może wyleci goła.

SŁYCHAĆ KROKI

ODGŁOS OTWIERANYCH DRZWI

Trzym się, Siwy.

MĘŻCZYZNA: Jeden do Zabrza.

Dwa do Gliwic.

Dziękuję.

Połówkę do Siemianowic.

Dziękuję.

Tam, gdzie ten pan.

Gdzie?

Mamo.

Mamo!

Zobacz!

No zobacz!

Mamo!

Idź spać.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.