Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Portuguese (Brazil)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
To jest ewidentnie zaproszenie do tańca.
To był elegancki, ekskluzywny klub dla wybranych.
Zrobiłam z siebie szmatę.
- Miałaś jakiś wybór? - Nie.
Ja tej Ukrainki nawet na oczy nie widziałem.
- Uduszenie? - Ponad wszelką wątpliwość.
Zabieram pana stąd.
Twoja szefowa to myśli, że może wszystko?
Właśnie rozpierdoliłeś najważniejsze śledztwo w moim życiu.
Kiedy teraz zobaczyłem te trzy dziewczyny,
od razu pomyślałem o tym liście.
Lew Zamiatin?
W gruncie rzeczy ci współczuję.
Postąpiła zgodnie z logiką, usunęła zagrożenie.
Zabiła Kwaśniaka, który odkrył, że aspirant Mielnik jest psem.
Zaczął go szantażować.
O tym, że Mielnik jest psem, dowiedział się od oficera C B Ś.
To dlaczego tak długo czekali, żeby w nią uderzyć?
Bo dopiero dwa dni temu aresztowała kogoś,
kto jest dla nich dużo bardziej ważny niż Kwaśniak.
Nielegalny handel bronią. Rosja, Ukraina i tak dalej.
Dasz mi to na papier?
Zastanowię się.
Idź.
Siedzimy po uszy w gównie i robimy przysiady.
Ktoś musi pilnować, żebyśmy regularnie wynurzali się
i złapali choć trochę świeżego powietrza.
I padło na mnie.
Przyjmuję wszystkie okoliczności,
ale... wiesz, co masz robić.
Uczciwie muszę przyznać... podkurwiała mnie.
Mnie też.
Jest kobietą i musi sobie jakoś dawać radę.
- Wyspałaś się? - Tak.
I zdążyłam zjeść śniadanie, i wypić kawę.
To dobra wiadomość, bo ekspres w naszej komendzie jest do dupy.
Przepraszam, muszę odebrać. To Woźniak.
Jasne.
Nie wkurwia mnie to, że tolerowałaś jego nałóg.
ale to, że mi o tym nie powiedziałaś.
Robię to z bólem dupy, bo to oznacza,
że wychodzimy z tego śledztwa. Od tej chwili jesteś zawieszona.
Sugeruję jak najszybszy powrót do Warszawy.
Jestem zawieszona.
Ty i Serhij będziecie musieli dokończyć to sami.
Co się stało?
To nie ma nic wspólnego z naszym śledztwem, nie martw się.
Wsiadaj.
Muszę się spakować i ogarnąć jakiś pociąg do Warszawy.
Służbowe loty mi już nie przysługują.
Wsiadaj. Proszę.
Czy to ma związek ze śledztwem w twojej sprawie?
Tak.
Nie musisz mi o tym mówić, jeśli nie chcesz,
ale muszę wiedzieć...
- To była obrona konieczna? - Nie.
I tak.
- To było z premedytacją? - Tak.
I nie.
Cześć.
Cześć.
Przeczytaj i podpisz.
Co to jest?
Twój kontrakt.
Od dziś jesteś oficjalnym konsultantem majora Viktora Seiferta
w ramach prowadzonego przez niego śledztwa.
I pozostaniesz nim aż do pełnego zamknięcia sprawy.
- Nie mogę tego podpisać. - Możesz.
Naprawdę nie mogę.
Gówno mnie obchodzi twoja przeszłość.
Mamy trzy ofiary z okaleczeniem ciała.
Jesteś częścią zespołu.
W tym momencie już cię nikt nie zastąpi.
Załóż to.
Wynik badań porównawczych DNA.
Kod jest zgodny w dziewięciu punktach.
To oznacza, że Karel Hloušek jest pańskim bliskim krewnym.
Więc nie mam powodu, żeby nie wierzyć jego zeznaniom.
Zresztą, jak pan widzi,
obserwowaliśmy ten dom od jakiegoś czasu.
Zaraz potem prokurator Kohout zadzwonił do pana.
Dziwne, że dzwoniliście do siebie ze swoich prywatnych telefonów.
Człowiek by pomyślał, doświadczeni prawnicy.
Ale to są efekty uboczne naszego śledztwa.
Jego przedmiotem jest zabójstwo trzech kobiet
i pośmiertne okaleczenie ich ciał.
Proszę, oto one.
Pójdę na współpracę.
Z całym szacunkiem, mecenasie, ale panu się coś pomieszało.
Jest pan podejrzany o potrójne zabójstwo.
Nie zrobiłem tego.
Sędzia dał nam trzy miesiące, żebyśmy to ustalili.
Tę znałem.
Tych dwóch nigdy nie widziałem na oczy.
Powtarzam, że pójdę na pełną współpracę,
ale nie przyznam się do zabójstw, których nie popełniłem.
Věra Vítová została zabita niespełna 30 kilometrów od Warszawy.
Tego samego dnia, mniej więcej 10 godzin po jej śmierci,
jej telefon zalogował się na lotnisku Chopina w Warszawie.
Dokładnie wtedy startował samolot do Pragi.
Był pan na jego pokładzie.
Może mi pan powiedzieć, co robił w Warszawie
w dniu zabójstwa Věry Vítovej?
Na dzisiaj wystarczy.
Bez swojego pełnomocnika nie powiem już ani słowa.
Zabił Vítovą?
Ma...
skłonność do przemocy wobec kobiet,
ale prawdopodobnie tego nie zrobił.
To znaczy, Věra Vítová została zabita z zimną krwią,
ale bez żadnych oznak agresji.
Więc dlaczego kłamie?
Ponieważ... jest przerażony?
- Czym? - Nie wiem.
Nie chce powiedzieć, co robił w Polsce.
Prawdopodobnie coś złego.
Miał wyłączony telefon. Nie wiemy, gdzie się logował.
Musimy sprawdzić, czy zameldował się w jakimś hotelu,
przejrzeć zapisy z kamer, ale to zajmie nam wieczność.
Więc mówisz mi, że jesteśmy głęboko w dupie.
Jakbyś sam tego nie wiedział.
Bezpośrednią przyczyną pańskiego zatrzymania
jest odkrycie zwłok Beaty Wieczorek.
Mamy zeznanie świadka,
który twierdzi, że Beata Wieczorek była pańską kochanką.
Sekcja zwłok Beaty Wieczorek wykazała,
że bezpośrednią przyczyną jej zgonu było uduszenie.
Mamy świadka...
Przyznaje się do współżycia seksualnego z panem,
i zeznała, że była kilkakrotnie podduszana przez pana
podczas czynności seksualnych.
Jest jeszcze Andżelika Musiał, która oskarżyła pana o gwałt.
Wyszła z domu i do tej pory nie wróciła.
Otwartą sprawą pozostaje...
pański udział w potrójnym zabójstwie
Věry Vitovej, Bożeny Kaczmarek
i Oleny Sakowicz.
Ale dlaczego... miałbym zabić Olenę?
Ona była czymś jasnym w moim życiu.
Ona...
Ona była...
dla mnie jak...
córka,
której nigdy nie miałem.
Ona namawiała mnie, żebym...
wziął psa ze schroniska.
Teraz bardzo żałuję, że tego nie zrobiłem.
Pies mógłby...
mógłby wiele zmienić w moim życiu.
Naprawdę wiele.
A Andżelika Musiał?
Lew Matwiejewicz Zamiatin?
Dokładnie tak wyglądał.
Miał poderżnięte gardło.
Jego prawe ramię było ucięte powyżej łokcia.
- Po śmierci? - Nie sądzę.
Widziałem ślady bardzo obfitego krwawienia.
Jego zwłoki leżały w lesie, przy drodze.
Na terenie parku narodowego Uckermark.
Kiedy przyjechałem, na miejscu byli już tylko policjanci.
To oni pana wezwali?
Miejscowy komendant, Armin Hoffmann,
osobiście do mnie zadzwonił.
Nalegał, żebym to ja przyjechał.
Dlaczego nalegał?
Pewnie dlatego, że jestem Rosjaninem.
Można mi powiedzieć, żebym siedział cicho.
A ten Hoffmann...
znał ofiarę?
Tak.
Był bardzo zdenerwowany, właściwie wstrząśnięty.
Powiedział mi, że nazywał się Werner Krause
i był kiedyś wychowawcą w sierocińcu.
W sierocińcu?
Tak powiedział.
"Weisenhaus."
Tyle że ani tu, ani w okolicy, nie ma żadnego sierocińca.
Dzień dobry.
Co podać?
Małe piwo.
Poproszę.
Kawa.
Skąd jesteś?
Z Ukrainy.
Szukasz pracy?
Szukam sierocińca.
Sierocińca?
Tak.
Jest tutaj albo w okolicy?
Heike?
Wiesz coś o jakimś sierocińcu w naszej okolicy?
Kto o to pyta?
Jest z Ukrainy.
Bzdura.
Tu nigdy nie było żadnego sierocińca.
Wygląda na to, że jesteś źle poinformowany.
Dziękuję.
Dlaczego szukasz sierocińca, przystojniaku?
Powiedzmy, że prowadzę prywatne śledztwo.
Jesteś stąd?
Jestem z Polski.
Moja ciotka pracuje w domu opieki.
To taki... luksusowy dom starców,
kilka kilometrów od Prenzlau, na terenie parku narodowego.
I pracuje z Niemką, która powiedziała jej, że...
w czasach NRD był tam sierociniec.
Pytaj o Tamarę Kozłowską.
Dzięki.
Jak będziesz mieć ochotę na drinka, wpadnij. Na imię mam Helena.
Serhij.
Zamknijmy to, skoro mamy ze sobą dalej pracować.
Dlaczego to zrobiłaś?
Wówczas myślałam, że nie mam innego wyjścia.
Niż zabić człowieka?
Mogłabym powiedzieć, że próbował mnie zastrzelić.
Ale...
Był ważnym dilerem narkotyków.
Rzadkiego rodzaju, nawet pośród nich.
Liczba ludzi, których wysłał na tamten świat,
w taki czy inny sposób, była naprawdę duża.
Ale nie jesteśmy od tego.
Wciągnął Marka w narkotyki.
Potem zaczął go szantażować.
Nigdy nie tolerowałbym policjanta, który bierze, w swoim zespole.
To bomba.
I... nigdy nie wiesz, kiedy urwie ci tyłek.
Jest dobrym gliną.
Jest gejem, wiesz. Pochodzi z małej wsi.
Może zbyt łatwo uznałam,
że prochy to część ceny, którą musi płacić.
Myslałam, że mam go pod kontrolą.
Jest jak tęgi pijak.
Może być trzeźwy przez dwa, trzy tygodnie,
potem musi się solidnie sponiewierać.
To po prostu zasada przyjemności.
Słyszałeś o takiej regule?
Cześć, Serhij.
Zaczekaj chwilę.
Dam na głośno, jest ze mną Maria.
Jesteśmy w barze, musimy wyjść na zewnątrz.
Trzy lata temu doszło tutaj do zabójstwa.
Zdaje się, że miejscowa policja, a konkretnie jej szef,
niejaki Armin Hoffmann zamietli wszystko pod dywan.
I dlatego w bazie Europolu nie ma śladu po tym trupie.
Jedyny trop to jakiś luksusowy dom opieki
na terenie parku narodowego.
Trzeba pytać o Tamarę Kozłowską.
Właśnie idą po mnie.
Kto?
Gliny z Prenzlau.
Nie rozłączajcie się.
Dokumenty!
Jestem ukraińskim policjantem, panowie.
Kapitan Serhij Franko.
Dokumenty!
Idziesz z nami.
Panowie, nic nie zrobiłem. Jestem tutaj legalnie.
Idziesz z nami.
Nie musicie celować do mnie z broni.
Serhij!
Teraz macie powód, żeby mnie zatrzymać, koledzy.
- Komisarz Armin Hoffmann. - Maria Sokołowska, nadkomisarz.
- Major Viktor Seifert. - Zatem, w czym mógłbym...
pomóc?
Teraz macie powód, żeby mnie zatrzymać, koledzy.
Pobił policjantów.
- Może go sprowokowali? - Zachowywał się podejrzanie.
Czyżby? I to wystarczy? Wylegitymował się.
Moi ludzie nie mieli gwarancji, że jego legitymacja nie jest fałszywa.
A jeśli jest policjantem i prowadził jakieś czynności na moim terenie,
powinien mnie o tym powiadomić.
Jakby na to nie spojrzeć, złamał prawo.
Chcemy się z nim zobaczyć.
To niemożliwe. Najpierw musi go przesłuchać prokurator.
Czysto. Nikt za nami nie jedzie.
Szarpać się z policją ukraińską to nie to samo,
co szarpać się z policjami dwóch krajów Unii Europejskiej.
Jest tylko lokalnym komendantem, a my jesteśmy w Niemczech.
To dziwne miejsce.
Zatrzymaj się.
Mam wrażenie, że już gdzieś widziałam to miejsce.
Nie wiem, czy będzie chciała z wami rozmawiać.
Tu rzeczywiście był sierociniec i ona w nim pracowała.
Jak firma przejęła budynek,
zgłosiła się tu pracować, cokolwiek tu będzie.
Dlaczego?
Może nie potrafi oderwać się od tego miejsca.
Marion...
Marion, zechcesz z nimi porozmawiać?
Mówią po angielsku, więc mogę tłumaczyć.
Nie trzeba, pani doktor.
Znam angielski. Może nas pani zostawić samych.
Dlaczego chcecie ze mną rozmawiać?
Prowadzimy śledztwo w sprawie zabójstwa
trzech młodych kobiet z Polski, Ukrainy i Czech.
Co ja mogę mieć z tym wspólnego?
Zostały zabite w ten sam sposób, jak Werner Kraus.
Krause.
Chodźcie ze mną.
To wszystko, co zostało po sierocińcu.
Proszę, usiądźcie.
Dlaczego nikt nie chce o tym mówić?
Bo to nie był zwykły sierociniec.
To był sierociniec Stasi.
Do sierocińca nikt, kto nie był sprawdzony przez Stasi,
nie miał dostępu.
Dlatego nikt o tym nie wie.
A ci, którzy wiedzą, wolą nie mówić.
Werner Krause był wychowawcą w tym sierocińcu?
Ten, kto go zabił, uciął mu prawe ramię.
Jak myślisz, dlaczego to zrobił?
Werner był praworęczny.
Wszystko robił prawą ręką.
- Wszystko, czyli co? - Mnie nigdy nie tknął palcem.
Więc kogo tknął?
Marion!
Trzy młode kobiety zostały zabite w identyczny sposób jak Krause.
Nie wiemy, czy nie będzie czwartej, piątej i szóstej.
Petera Schmidta.
Werner mógł go wykorzystywać bezkarnie,
bo za Peterem nikt nie stał.
Tylko Armin traktował go jak brata.
Armin Hoffmann?
Komisarz Armin Hoffmann?
Czy jest tu jakaś fotografia Petera Schmidta?
To on.
Potrafił godzinami siedzieć na tym strychu.
Tu była ciemnia fotograficzna.
Zatrzymaj i cofnij.
Zatrzymaj.
Czy to może być Peter Schmidt?
Tak.
Tak, to on.
W zasadzie niewiele się zmienił.
Anton Fried. To jest Anton Fried.
Chodzi mi o imprezy, przy których Bożena z panem pracowała.
Zacznijmy od ostatniej...
Przygotowaliśmy imprezę na zakończenie konferencji.
Bożena śpiewała covery z własnym akompaniamentem.
Bardzo panu dziękuję.
Więc to jest bezczelnie proste.
Věrę Vítovą po prostu fotografował.
Pewnie kilka razy, do katalogów.
Bożenę Kaczmarek i Olenę Sakowicz poznał w jednym miejscu,
podczas konferencji ornitologicznej w Polsce, na Mazurach.
Bożena Kaczmarek pracowała tam.
A Olena Sakowicz pojechała tam ze swoją polską kochanką
Wandą Bronisz, która jest ornitologiem.
Ale co robił na konferencji ornitologicznej w Polsce?
Fotografowanie rzadkich ptaków to jego pasja.
Przepraszam... ale muszę to wiedzieć.
- Czy ty...? - Nie.
Zrobił mi kilka portretów, a potem odwiózł do hotelu.
To jest Peter Schmidt?
Tak.
Tak.
W jaki sposób Peter Schmidt z enerdowskiego sierocińca
mógł się stać Antonem Friedem, austriackim fotografem?
To mogło być bardzo proste.
Sierociniec opuścił pół roku przed upadkiem berlińskiego muru.
W tym czasie doszło do masowych ucieczek z NRD.
W ten sposób trafił do Austrii.
Stanął przed urzędnikiem państwowym,
powiedział, kim jest i poprosił o obywatelstwo,
o nowe imię, nazwisko i je dostał.
Większość z nas to zrobiła.
Jestem jednym z nielicznych, którzy tu zostali.
Byłeś z nim w kontakcie?
- Nie, przykro mi. - Przestań pieprzyć!
Zabił prawdopodobnie trzy młode kobiety,
w ten sam sposób, w jaki zabił Wernera Krause'a.
Okaleczył ich ciała,
odciął ramiona,
podciął gardła i czekał, aż się wykrwawią.
Zostawił mi wiadomość.
Trzy lata temu.
Właśnie zrobiłem coś,
co sprawiło mi pewną przyjemność.
Kiedy go znajdziesz,
na pewno to zrozumiesz.
Wyeliminowaliśmy reżysera, obsadę i stały personel.
Muszę zobaczyć pełną listę płac.
Zaczniemy od tego przedstawienia.
Dobrze.
- Kto robił te fotosy? - Anton. Anton Fried.
Czasem fotografuje nasze przedstawienia, kiedy ma czas.
Byłem w teatrze po listę współpracowników.
Fotosy do tego przedstawienia zrobił Anton Fried.
- To fotograf, który... - Wiemy, kim jest.
Wyślę ci jego adres.
Ale do mieszkania jeszcze nie wchodźcie.
Jeśli się pojawi, zdejmijcie go.
Przepraszam cię, ale jestem bardzo zajęty. Pilna robota.
Gdzie jest?
W Niemczech. Chyba są już blisko.
Mecenas Marcin Zaremba właśnie przelał 750 tysięcy złotych kaucji
i jeszcze dziś Zygmunt Bednarek vel Gianni opuści nasz areszt.
No, ale chyba cię to nie boli,
bo z tego, co wiem, to nie chciałeś, żebyśmy go ruszali.
Jestem zwykłym psem, ale wkurwia mnie to, że taki chuj
chodzi pod naszym parasolem i robi to, na co ma ochotę.
Wyjdź stąd.
Wyjdź!
To podważa sens mojej pracy.
To mnie obraża.
Dzięki, Bohdan, dobra robota.
Peter Schmidt, obywatel niemiecki
przyleciał z Pragi do Odessy dwa dni przed Bożeną Kaczmarek.
I odleciał z powrotem do Pragi dzień po zabójstwie.
Cześć, Józek.
Anton Fried był na liście gości konferencji ornitologicznej.
No to mamy go.
No chodź, chodź tutaj...
Kirył Matwiejenko pozdrawia.
Najprawdopodobniej stracił kontrolę nad swoimi działaniami
po pierwszym morderstwie.
Ale dlaczego dziewczyny?
Dlaczego obcinał im ręce?
Może okaleczanie ich ciał po śmierci było jego chorym sposobem
na uchronienie ich przed wykorzystaniem?
Którego doświadczył jako dziecko.
Na pierwszy rzut oka jego motywy są całkowicie irracjonalne.
Nikt, kto nie zna jego przeszłości,
w ogóle tego nie zrozumie.
Dlaczego te dziewczęta mu ufały?
Ja też mu zaufałam.
Dlaczego Odessa?
Ponieważ... jego pierwsza ofiara była z Odessy.
I pomyślał, że to ciekawa symetria?
Dlatego... ostatnią ofiarę zabił w Polsce,
bo druga ofiara była z Polski?
Ale Olena Sakowicz przyjechała do Berlina.
Może nie czuł się bezpiecznie w Niemczech?
Albo...
już wiedział,
że trzecią ofiarą będzie Věra Vítová z Pragi.
Co tworzy idealny trójkąt.
Siedzimy tu ponad sześć godzin. Ani nie wszedł, ani nie wyszedł.
Uprzedziłem straż graniczną i lotnisko.
Granice są zamknięte.
Świetnie.
Zostańcie na pozycjach, wchodzimy do środka.
Szukamy czegoś?
Nie sądzę,
żeby trzymał tu coś, co mogłoby go obciążyć.
Musi mieć jakiś garaż. Jakiś magazyn...
na przedmieściu albo w okolicy,
z dużą zamrażarką, w której trzymał ciało Oleny Sakowicz.
Co robimy?
Obserwujemy mieszkanie i czekamy.
Nic więcej nie możemy zrobić.
Daliśmy mu trochę czasu.
Trzeba się przygotować na wariant, że nie ma go już w Europie.
- I zostawił dorobek swojego życia? - To jest dorobek Antona Frieda.
Nie wiemy nic o dorobku Petera Schmidta.
Nie wyłączaj na noc telefonu.
Może stanie się cud i po prostu wróci do mieszkania.
Do zobaczenia.
Zapomniałem powiedzieć Rosnerowi, że przyleciałeś do Berlina,
więc nie zaklepał ci hotelu, ale prześpisz się u mnie.
Była żona przeniosła się do Kataru
i zostawiła mi mieszkanie, więc będziesz miał oddzielny pokój.
Gdzie popełniliśmy błąd?
Nigdzie.
Szliśmy po śladach.
Nie mieliśmy innego wyjścia.
Viktor, zatrzymaj się!
Dzięki.
Nic mnie bardziej nie przeraża niż zbrodnia, której nie rozumiem.
Powiedziała...
że odwiózł ją do hotelu.
Wie, gdzie się zatrzymała.
Zastrzelę każdego, jeśli będzie trzeba.
Piękny strzał.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.