Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
POPRZEDNIO
- Przeszłość to idealna kryjówka. - Będą tam szukać Księgi Życia.
Diana potrzebuje nauczycielki.
Czarownicy.
Znajdźmy kogoś dyskretnego.
Sophie?!
Nie chcę mieć z tym nic wspólnego.
A druga sprawa?
Szukamy zaginionego manuskryptu alchemicznego.
O ile w ogóle istnieje.
Istnieje.
Nie wierzę, że Christopher Marlowe jest demonem.
Już rozmowa z czarownicą jest ryzykiem, ale ślub?!
Potrzebuję pomocy.
Przez takie jak ty polują na nas w Szkocji.
A tu nagabują nas ludzie pokroju twojego męża.
Ojciec chciał mieć szpiega na angielskim dworze,
a ja nadawałem się świetnie.
- Odpowiadasz przed Williamem Cecilem? - Owszem.
Okaże się, co zdziałałeś.
Brakowało nam twoich środków perswazji.
Wrócił tu, do swojej dawnej tożsamości.
To go zmieni. Nie zakładaj, że go znasz.
Knox nas tu znajdzie, czuję to.
Nic mu nie powiedzą.
Mary Johnson mnie nie cierpi, na pewno na nas doniosła.
Nie wiedzą, gdzie Diana i Matthew zniknęli.
Może nie żyją.
Strona jest powiązana z Dianą.
Na pewno czegoś się dowiemy.
To wszystko wina tej księgi.
Nie ciekawi cię dlaczego?
Zjedzą z nami kolację?
Nie możemy się wiecznie unikać.
Wszystkim jest to na rękę.
Toleruję je pod moim dachem oraz daję im ochronę.
Nie musimy udawać rodzinki.
Tego chciałby Matthew.
Rozwinął się, więc my też możemy.
Czarownice zwracają się przeciwko Jej Wysokości?
Nie. Są lojalne.
Podaj nazwiska spiskowców.
Nie znam!
Zmuś go do mówienia.
KSIĘGA CZAROWNIC
LAPONIA, FINLANDIA
Mummo.
Nareszcie wróciłaś.
Dużo wycierpiałaś.
Twoi przodkowie też nie przeżyli wśród obcych.
Przekazałaś mi całą wiedzę...
ale nie powiedziałaś, kim jestem.
- Dlaczego? - Żeby cię chronić.
Dlatego wychowałam cię tu.
Nie potrzebuję ochrony.
Chcę wiedzieć i rozumieć.
Zostań więc
i stań się prządką, zgodnie z przeznaczeniem.
W mieście jest pełno czarownic,
a nie mogę znaleźć nauczycielki.
Cierpliwości.
Pan Roydon jest pomysłowy.
To sprawa między czarownicami.
Podejdziemy do tego inaczej.
Znajdźcie kogoś, kto chce ze mną współpracować.
Bez przymusu czy przekupstwa.
Będzie trudno.
Pani Norman rozpowiedziała o incydencie...
z owocami.
Czy Mary zna czarownice?
Spodobałaby się pani.
- Jest człowiekiem? - Zaufanym.
Jej zmarły brat był nam bliski.
Praktykuje alchemię.
Fascynująca kobieta.
Twarda i nieugięta.
- Mary Sidney. - Odwiedzimy ją.
Może się przydać.
Póki co spotkania z bohaterami mnie rozczarowują.
Mary Sidney nie jest podobna do Kita.
Mary?
Matthew!
Podobno też studiujesz alchemię.
Raczej połykam o niej książki.
Nie bądź zbyt skromna. Diana jest uznaną badaczką.
Możesz mi pomagać, jeśli domowe obowiązki ci pozwolą.
Tak wiele spraw przeszkadza w nauce.
Zgadzam się.
Nam i tak jest łatwiej niż innym kobietom.
Mamy książki
oraz możliwość rozwijania zainteresowań.
Kobiety nie mają nic,
poza tym, co między ich uszami.
O, nie...
Jakim cudem?!
Szybko!
Wślizgnął się z ogrodu.
Na pewno.
Utrapienie.
- Nie mam pojęcia... - W porządku.
Szukamy czarownicy, jak widzisz, sprawa jest pilna.
Nie znam żadnej.
Dowiedziałam się o nich od brata jako dziecko.
Wierzę, że istniejecie w bajkach,
i niech tak zostanie.
Zaprzeczasz, że tacy jak my żyją naprawdę?
Nie będziemy ci się narzucać.
- Nie może być tak jak dawniej? - Kocham Dianę i chcę o nią zadbać.
Nie mogę pomóc...
ale oferuję swoją przyjaźń.
Wzajemnie.
Ostrzegam,
nikt w Londynie nie powinien o tobie wiedzieć.
Wydarzenia w Szkocji napawają ludzi lękiem.
Jej Wysokość pochwala interwencję w Szkocji?
Cieszą ją kłopoty króla Jakuba.
Świetnie.
Miło to słyszeć.
Nie wspomniałeś o jednym szczególe -
uwięzieniu Agnes Sampson.
Zwykła czarownica.
Nie wymieniam każdej z nazwiska.
Twojej pogardy dla nich nie da się przeoczyć.
Ale tortury przywódczyni niosą ze sobą ryzyko.
Angielskie czarownice mogą zbuntować się przeciwko królowej, zbratać się z Północą.
Pomagały odeprzeć Armadę,
ich lojalność jest pewna.
Nikt nie jest pewny.
Niepokojące wieści z Garlickhythe:
pastor przesłuchał swojego parafianina pod kątem uprawiania magii.
Niedługo potem zachorował.
To nas nie dotyczy.
W trakcie przesłuchania groził Jej Wysokości.
Nie mieszamy się w ludzkie sprawy.
Mimo to pracujesz dla nas.
Jej Wysokość jest zadowolona z moich usług.
Liczymy na ciebie.
Przesłuchaj Toma Caldwella w Tower.
Dowiedz się, co knują czarownice.
Wyciągnij z niego zeznanie za wszelką ceną.
Tak jest, panie.
Pan Roydon!
Witamy z powrotem.
Nie zbliżajcie się. Czego chcecie?
Mam wiadomość od ojca Hubbarda.
Przekaż.
Chce się spotkać.
Przyjdę, kiedy będę mógł.
Jeszcze dziś. Zanim zegar wybije siódmą.
Przyprowadź czarownicę.
Poślij po Kita. Przekaż, że wezwał mnie
- ojciec Hubbard. - Oczywiście.
Diano...
Andrew Hubbard jest wampirem.
Trzęsie całym Londynem.
Jak do tego doszło?
W 1348 rozszalała się Czarna Śmierć.
Ci, którzy nie umarli, uciekali z miasta.
Wszyscy, poza ojcem Hubbardem.
Doglądał chorych, dopóki sam się nie zaraził.
Wykopał sobie grób
i położył się w nim, czekając na Boga.
Po jakimś czasie wyszedł z niego i ogłosił swoje zmartwychwstanie.
Ktoś zmienił go w wampira.
Nikt się nie przyznał. Więc uwierzono w jego wersję.
Od tamtego czasu
ojciec pomaga zagubionym duszyczkom.
- Szlachetnie. - Przy okazji ma nad nimi władzę.
Albo próbuje mieć.
Pod żadnym pozorem nie pozwól, żeby skosztował twojej krwi.
Nie zamierzam.
To element jego rytuału, uważa, że krew odsłania tajniki duszy.
Oraz sekrety?
Tak. Obiecaj.
Dobrze.
Dlaczego mi o tym nie mówiłeś?
De Clermontowie zawarli z nim pakt -
nie wchodzimy sobie nawzajem w drogę.
Sytuacja wykracza poza twój immunitet dyplomatyczny?
Podróżując w czasie, poznaje się przyszłość,
ale zapomina o przeszłości.
Rozgość się w dawnym życiu,
inaczej zginiesz.
Oddaję krew dobrowolnie, aby odsłonić przed Bogiem serce.
Przyjmuję twój dar.
Będę cię chronił jak własne dziecko.
Niech Bóg cię błogosławi.
Poznaj swoich krewnych.
Spóźniłeś się.
Mamy kłopot.
Kilka. Trzymasz łapy na kimś, kto do ciebie nie należy.
Puść ją albo rozerwę cię na strzępy.
Wyjdźcie.
Godzę się na pańską obecność, monsieur,
z uwagi na pakt z pańskim ojcem, Philippe'em.
Ale łamie pan ustalone zwyczaje.
Puszcza pan ją wolno.
Jest też kwestia ugryzienia.
Związek czarownicy z wampirem jest grzechem,
ale ten, kto...
bez wiedzy czarownicy wysysa jej krew, zostanie zabity.
Jeśli czarownica się na to godzi, jest wypędzana z kraju.
Ale nie lękajcie się,
ochronię was.
Nie musimy cię słuchać.
Powiedz swoim podopiecznym, że należy do ciebie,
ale nie dostaniesz jej krwi.
No to mamy impas.
- Uciekłam z Matthew dobrowolnie. - Diano!
Mów dalej.
Umierał.
Zmusiłam go, żeby wyssał ze mnie krew, aby go ratować.
Nie chciał?
To była moja decyzja.
Nie żałuję jej.
No tak...
Bóg wybaczy ten akt miłosierdzia.
Ale pamiętajcie,
nic w Londynie nie dzieje się bez mojej wiedzy.
Bóg was obserwuje.
Diano...
Zyskamy na czasie.
To było ryzykowne!
Ale...
genialne.
Chodźmy do domu.
Czy Bóg słucha?
Nie wiem.
W rozgardiaszu po powrocie
przegapiłem Zaduszki.
Zabawmy się.
Zapomniałeś o innej stronie swojej natury.
Niech zgadnę...
Potrzebujesz pożyczki?
Chcę z nią porozmawiać.
Na osobności.
Pani Norman!
Niepotrzebnie sprowadziłam panią siłą.
Ale potrzebuję pani pomocy.
Proszę przyjść. Pana Roydona nie ma.
Przenieś zawartość jajka do miski
bez użycia rąk.
Może coś innego? Nie znam tego zaklęcia.
Jeśli masz słabą moc, nikt ci nie pomoże.
Magia to zrealizowane pragnienie...
Porozmawiam z Mateczką Alsop.
Przewodnicząca zgromadzenia?
Najpotężniejsza czarownica w Anglii.
Proszę.
Matthew?
Poddaję się z wdziękiem.
Zostaliśmy sami.
Istotnie.
Ostatnią koszulę!
- Czemu nie? - Uczciwy zakład.
Niech będzie.
Podbijasz?
I to sporo!
Nie mam więcej.
Kolczyk.
Kit!
Ładna błyskotka.
Dobre rozdanie!
Kit?
Oszust!
Czuję się urażony.
Wziąłem go z myślą o tobie.
Jak miło.
Dobrej nocy.
Zostaw mu koszulę!
Teraz wyglądasz jak Matthew Roydon.
Panowie...
Peckham!
Zgubiłeś się?
Co z przesłuchaniem Caldwella?
- Trwa. - Nawet się nie zaczęło.
Co zwykły urzędnik wie o moich metodach?
Wiem, że nie byłeś w Tower.
W ten sposób buduję strach,
wyobraźnia ma wielką moc.
Nie wystawiaj cierpliwości lorda na próbę.
A ty mojej.
Dziękuję.
Opowiedz o swoim przyszłym życiu.
To nierozsądne.
Nadal piszesz?
Od 70 lat nie.
Czytasz filozofów?
- Zajmuję się nauką. - Nauką?
Alchemią?
Rozwinęła się. Lepiej rozumiemy otaczający nas świat.
Jakie pytania cię dręczą?
Te, co zawsze.
Po co tu jestem.
Znalazłeś odpowiedź?
Wątpię, czy to możliwe.
Nadal czyta się moje dzieła?
Nie ciągnij mnie za język...
to prosta droga do szaleństwa.
Szalone wizje leżą w mojej naturze.
Nie należy znać własnego losu.
Ty mój znasz!
Idę.
Oby do Tower.
Niezależnie od twoich relacji z czarownicami...
wykonuj rozkazy Cecila.
- Pójdę z panią! - Weź płaszcz.
Jack się zadomowił.
To dobrze.
Po co ci to?
Pastor przesłuchał czarownika,
Thomasa Caldwella.
Czytam zeznanie.
Użył Malleus Maleficarum ?
W ten sposób uwięziono i zabito tysiące niewinnych osób.
Na szczęście Cecil nie ma takich ambicji.
Po co przesłuchuje czarownika, skoro wie o ich istnieniu?
Królowa boi się buntu czarownic.
Niestety Thomasowi wymsknęło się kilka głupich uwag pod jej adresem.
Zdrada? Za to grozi śmierć.
Mary miała rację.
Wiem, co sobie myślisz.
Nie sprowadziłbym cię w środek polowania na czarownice.
Dziękuję.
Dopiero za 20 lat dojdzie do polowań w Lancashire.
Całe szczęście, że jesteś naukowcem,
- a nie historykiem. - Bo historyk wie lepiej
niż ktoś, kto żył w dawnych czasach?
Rozejrzyj się.
Populacja gwałtownie rośnie, brakuje ziemi, plony są skąpe.
- Ludziom jest ciężko. - Więc szukają kozła ofiarnego?
Sąsiedzi nagle zaczęli się nas bać.
Znikniemy stąd, zanim dojdzie do zamieszek.
A teraz błagam...
pozwól mi dokończyć.
Proszę.
Dziękuję.
Znalazłam nauczycielkę.
Zaczekaj na zewnątrz.
Chce się spotkać z Dianą.
Nie zostawię jej.
Niech no ci się przyjrzę.
Żeby nikt tu nie zaglądał.
Już to przechodziłam.
Nie powinno boleć.
Długo na ciebie czekałam, Diano.
Przepowiednie od lat wieściły twoje przybycie.
Wydarzenia na Północy mówiły mi, że nadszedł czas.
Polowania w Szkocji?
Uwięzili Agnes Sampson.
Zostałyśmy tylko trzy z naszego gatunku.
Z jakiego gatunku?
Jesteś prządką.
Tworzysz zaklęcia.
Z całym szacunkiem... myli się pani.
Moja ciotka Sarah ma talent,
mnie zaklęcia nie wychodzą. Susanna potwierdzi.
Musisz utworzyć własne.
Istnieją legendy o czarownicach
z niezwykłymi mocami,
ale jak żyję...
nigdy takiej nie spotkałem.
Jesteśmy rzadkim gatunkiem.
I musimy żyć w ukryciu.
Czarownica, która mnie zaatakowała czuła, że jestem inna.
Satu wie, że jesteś prządką?
Nie wiem. Być może.
Stanowimy dla siebie największe zagrożenie.
Zawiść i lęk mają ogromną moc.
Czarownice zabiły moich rodziców.
Może dlatego?
Trudno powiedzieć.
Ale twój ojciec był jednym z nas.
Wiedział, że pójdziesz w jego ślady.
Czujesz we mnie jego magię?
Mało jest czarowników.
Był samoukiem.
Widzę ostatnie nici jego czarów...
Luźno splecione.
Próbował cię chronić.
Będziesz mnie uczyć?
To przyciągnie uwagę.
Trzeba spytać zgromadzenie.
Zdradzisz przed radą czarownic tożsamość Diany.
- Nie mogę na to pozwolić. - Niech pan siada,
nie mogę skręcać szyi.
Obecność Diany jest wyczuwalna.
Funkcją zgromadzenia jest ochrona naszych interesów.
Jego zgoda jest niezbędna.
A więc o nią poproście.
Pani Roydon...
niech pani wyłoży swoją sprawę.
Gdy byłam mała, rzucono na mnie czar.
Zostałam odcięta od swoich korzeni.
Teraz jestem gotowa,
żeby osiągnąć pełnię swojej mocy.
Potrzebuję do tego innych czarownic.
Współczujemy ci trudnych początków.
Ale w innym mieście lepiej ci pomogą.
Nie!
Muszę tu zostać.
Co pani na to, pani Norman?
Ja również jej współczuję,
ale szkolenie narazi na niebezpieczeństwo inne czarownice.
Dlaczego?
Jest żoną wampira.
Naszego wroga.
Niestety.
Jeden z nas jest uwięziony w Tower, przesłuchuje go pan Roydon.
Ręczę za duszę pani Roydon jak za własną.
Proszę wybaczyć, ale to nie jest prosta decyzja.
Jeśli pomożemy czarownicy, która wyszła za wampira,
rzucimy wyzwanie ojcowi Hubbardowi.
Nie odrzuciłam swojego gatunku.
Nadchodzą mroczne czasy.
Przepowiednia obiecywała nadejście mocarnej czarownicy.
Oto ona.
Skąd mamy wiedzieć, że to prawda?
Przenoszę się w czasie.
Przybywam z przyszłości w poszukiwaniu nauczycielki.
Na własne oczy widziałam Księgę Życia.
- Pierwszą księgę czarów? - Tak.
Nie wiem, co mnie z nią łączy ani do czego użyję magii,
kiedy ją opanuję. Wiem tylko, że...
jest powiązana z Matthew Roydonem oraz Księgą Życia.
Są nierozłączne.
Wyczekiwana prządka jest wśród nas!
To nie jest próba, tylko powitanie.
Piękny dzień na przesłuchanie.
Czego chcesz?
Jedno z moich dzieci wpadło w sieć Cecila.
Tom Caldwell.
Co mnie do tego?
Jest niewinny.
O tym zadecyduje państwo.
Zaufany cień królowej
może wywrzeć nacisk.
Nie wykorzystam swoich wpływów do ochrony twoich interesów.
Żegnam.
Nasza współpraca ci się opłaci.
Mamy wiele wspólnego.
Obaj wierzymy, ty chcesz chronić Dianę,
a ja Toma.
A może mam poprosić o przysługę Philippe'a de Clermont?
To go nie dotyczy.
Niech tak zostanie.
Do widzenia.
Ale się narobiło!
Hubbard żąda uwolnienia Caldwella,
a Cecil oczekuje, że wyciągnę z niego zeznanie i uśmiercę.
Napisz do Philippe'a, potrafi zdziałać cuda.
Jeśli ojciec dowie się o Dianie, wszystko przepadnie.
Posłuchaj mojej rady.
Wysłuchaj mnie.
Rozwiej podejrzenia Cecila.
Jak długo wytrzyma twój więzień?
Dwa... może trzy tygodnie.
Matthew Roydon nie torturuje dla sportu.
Ojciec Hubbard się za tobą wstawił.
Ale jest bezwzględnie skuteczny.
Nie udawaj go.
Bądź nim.
Proszę pana.
Pierre.
Rada zgodziła się na szkolenie.
Tom?
Nie cierpiał.
Zabiłeś go z litości?
Gdybym okazał litość, płynąłby teraz Tamizą.
Był niewinny.
Nie mogłem go uratować, nie narażając ciebie.
Nie groził mi.
Racja.
Zebraliśmy się, aby pożegnać Thomasa Caldwella,
uwielbianego członka naszej rodziny.
Ma na zawsze miejsce w naszych sercach.
Żył krótko...
ale pamięć po nim przetrwa.
Do Francji?
Przekaż Philippe'owi de Clermontowi do rąk własnych.
Wytłumacz się.
Czarownik odmówił współpracy, więc...
- poniosło mnie. - Skręciłeś mu kark!
Błagam o wybaczenie.
To nie w twoim stylu.
Być może masz powód,
żeby bratać się z czarownicami?
Udowodniłem swoją lojalność wobec królowej.
Mogę ją o niej zapewnić.
Jej Wysokość nie ma ochoty cię widzieć.
Pamiętaj o karze dla zdrajców,
ludzkich i nie tylko.
W NASTĘPNYM ODCINKU
Wygląda to na gorączkowe żerowanie,
liczne ślady ukąszeń, rozerwane ciało.
Nie widziałem czegoś takiego od wieków.
Królowa zaczyna wątpić w zaufanie, jakim cię obdarzyła.
Wyglądasz na zmęczoną, małżeństwo ci nie służy.
Prządka...
wybiera...
i kształtuje nowe.
Niech moc przez ciebie płynie.
Szuka pani konkretnego tekstu?
Starej księgi alchemicznej. W nieznanym języku.
Dr Dee taką posiada.
Od cesarza Rudolfa.
Mogę obejrzeć?
Tekst: Maria Sobolewska
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.