All language subtitles for atlantyda

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German Download
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

ATLANTYDA

2025. Wschodnia Ukraina. Rok po wojnie.

Gotowy?

Tak, postrzelajmy sobie.

Dajesz.

Trzy, jedenaście.

- Gotowy? - Gotowy!

Czas?

Trzy, pięćdziesiąt dziewięć.

Teraz nie po kolei.

- Gotowy? - Tak!

Cztery, osiemnaście.

- Gotowy? - Tak!

Czas?

Trzy, dwadzieścia.

Cudnie!

Brawo, Iwan.

To co? Trudniej?

Dobra.

Od środka w prawo, potem w lewo. Gotowy?

- Gotowy? - Tak!

Wal, sukinsynu. Strzelaj!

Gotowy?

Gotowy!

Zadanie - pierwsza, trzecia, siódma, piąta.

W dowolnej kolejności. Wal, skurwielu!

Kurde!

To nic.

Zadanie.

Od prawej do środka, od lewej do środka.

Zaczynasz od prawej. Gotowy?

Tak.

Gotowy?

Tak!

Gotowy? Wal ostro, kupo gówna.

W mordę!

Druga, szósta, ósma tarcza.

W dowolnej kolejności. Jasne?

Tak.

Dajesz.

Kurwa.

Strzelaj!

Odwal się! Pogięło cię?

Tak?

Co?

Strzel jeszcze w kamizelkę.

Proszę.

Kurwa.

Nerwicowiec!

Kurwa! W mordę!

Szlag.

Usiądź, odpocznij.

Boli?

Jak diabli.

Pójdziesz jutro do pracy?

Mam dosyć pracy z tymi robotnikami.

Chodzą i patrzą na mnie jak na bestię.

Obgadują za plecami.

Szedłem na wojnę, myśląc, że coś się zmieni.

A tu gówno.

Wciąż ta sowiecka mentalność.

Chcą, żeby car im pomagał.

Na początku chciałem ich wszystkich powystrzelać.

Ale zrozumiałem, że lepiej samemu zniknąć.

Znowu ci odbija?

Co za pieprznik.

Nie pamiętam, kiedy ostatnim razem spałem.

Podaj pojemnik.

Pociski znowu chujowe.

Normalne.

Cześć, stary.

Cześć.

Dałem wczoraj plamę. Daruj.

Nieważne. Moja wina.

Jak się czujesz?

Do dupy, znowu nie spałem.

Nie mogę wziąć się w garść.

Odejdźmy z fabryki. Wariuję tu.

I dokąd pójdziemy?

Może zostaniemy najemnikami?

Znowu postrzelamy.

To ma jakiś sens, nie to, co tutaj.

Za mało ci nerwicy? Znowu krew? Śmierć?

Dobra, wracajmy do pracy.

Co to za praca? Co to za chałtura?

Pracuję tu 40 lat, ale czegoś takiego nie widziałem!

Do niczego. Kto tak spawa?

Dawniej spawałeś porządnie!

Zrób to jeszcze raz!

I nie żałuj elektrod, spawy mają być grube.

Przyjdę sprawdzić.

Wy, wasi ojcowie i dziadkowie, pracowaliście długo i ciężko,

żeby zapewnić rodzinom godne życie.

Produkowaliście świetną stal,

sprzedawaną na całym świecie.

Tworzyliście dawną Ukrainę.

Ale czasy się zmieniają.

Wszystko ma początek i koniec.

Mam dziś smutne zadanie przekazać,

że ten zakład zostanie zamknięty w celu przebudowy.

Rozumiem wasze obawy, ale nie ma innego wyjścia.

Nastały nowe czasy.

Nowe technologie uniemożliwiają dawne metody pracy.

Ale nowe technologie dają nowe możliwości.

Chcemy tworzyć razem z wami nową przyszłość.

Piękniejszą Ukrainę, bardziej konkurencyjną Ukrainę.

Dlatego nie ceńmy tylko osiągnięć przeszłości.

Możemy korzystać z heroicznych zdobyczy przeszłości.

Ale opanujmy też nowe technologie.

I wspólnie świętujmy nadejście nowej przyszłości.

Dziękuję, uczcijmy to.

Jaka przebudowa? Jakie nowe technologie?

Zamkną nas i tyle!

Tak będzie…

Racja.

Nikt nie będzie w nas inwestował.

W Ameryce nie zamykają swoich zakładów.

Pozbywają się konkurencji. Cokolwiek mówią,

zakład może przynosić zysk. Rozumiesz?

Może. Ale trzeba mniej kraść.

Metal jedzie za granicę, a państwo zarabia dewizy.

I jeszcze trzeba spłacać długi, wyższe niż nasz PKB.

Wiecie, do czego to może doprowadzić?

Nasze wnuki nie spłacą tych długów.

Za dwa lata będzie tu pustynia.

Wypompowali wodę z kopalni?

Nie!

Woda w rzece jest już słona.

Nie można jej pić.

Jedźmy na Krym. Sam pojadę.

Zawalił im się most i jest pełno roboty.

Rozbierzesz go na złom?

19 kilometrów mostu!

To przez twojego kolegę, znerwicowanego.

Cieszysz się, że zamykają zakład?

O to walczyłeś?

Dlatego zabijałeś? Ilu ludzi masz na sumieniu?

Bronił ciebie!

Mnie? Prosiłem cię, żebyś mnie bronił?

Źle mi się żyło? Miałem pracę.

Teraz nie mam.

Zasrani idioci!

Pracujesz co drugi tydzień.

Tu masz trasę i przepustkę, jeśli zatrzyma cię patrol.

Posterunki na granicy ustawili tu i tu.

Podpisz. Oświadczasz, że przeszedłeś szkolenie BHP.

I że bierzesz odpowiedzialność za pojazd.

Lepiej wróć za dnia,

bo w strefie prawie nie ma cywilów.

W razie awarii będziesz długo czekał na pomoc.

Lepiej naprawiaj sam. Masz narzędzia w skrzynce.

I na noc zlewaj resztkę wody.

Powodzenia.

Dzięki.

Dzień dobry. Ma pan długopis?

Tutaj.

To jak?

Trzymajcie się.

Dzięki.

Dzień dobry!

Dalej nie można, saperzy tam pracują.

Masz wodę? Powtórz.

Będzie wybuch.

Przyjąłem.

Odsuńmy się.

Znaleźliście miny?

Przeszliśmy dziś sto metrów.

Znaleźliśmy cztery przeciwczołgowe. To chyba było pole minowe.

Rosjanie sądzili, że zaatakujemy ich czołgami. Dlatego...

Podjedź, wezmę kanister.

Jak to działa?

Już włączam. Jest błoto.

Same przeciwczołgowe czy jakieś lepsze?

Dużo przeciwczołgowych, jeszcze POMZ-y,

PMN-y, 50-tki, 90-tki.

Jak się da, wywozimy, a jak nie, niszczymy na miejscu.

Roboty starczy na co najmniej 15, 20 lat.

Jasne. Zostawili dużo kasetowych?

Tak, chłopcy znaleźli ok. 50 w lesie i je zniszczyli.

Można objechać naokoło?

Jest droga po lewej.

Oczyściliśmy ją. Tylko z niej nie zjeżdżaj.

Dojedziesz do głównej i zobaczysz, dokąd jechać.

Pełne.

Tak.

To na razie.

Uważaj na siebie.

Dzień dobry. Przepraszam, że zatrzymuję,

ale stoimy tu od trzech godzin,

nie możemy ruszyć.

Co się stało?

Silnik padł.

Szlag... A dokąd jedziecie?

Do miasta.

Mam was holować?

Macie linkę?

Tak.

Pokaż. Ciężki wóz. Oby linka się nie zerwała.

Hakiem do mnie, pętlą do ciebie. Pociągnę was, zgoda?

Wsiądę do kabiny, pokażę drogę.

Dobrze.

Zadzwoń do naszych i powiedz, że jedziemy.

Dobrze.

Dobrze, że tu ciepło,

bo staliśmy tam ponad trzy godziny.

Nikt nie jechał, strasznie zmarzliśmy.

Auto ledwo naprawili, a już się zepsuło.

Nie minął tydzień.

Na takich drogach nie dziwota.

Coś tu kapie.

Strasznie stuka.

Auto starsze od nas obojga, ale jeździ.

Połóżcie tutaj.

- Cześć. - Dobry wieczór.

Czekaliśmy i czekaliśmy.

Baliśmy się, że nie dotrzemy.

To nasze, to wasze, pański podpis.

Nina, Witalij, chodźcie, jest praca.

Cześć.

Cześć.

Pomóż. Chwyć za ramiona.

Do roboty.

Dostarczono zwłoki.

Zwłoki są ubrane w zieloną kurtkę

z plastikowym suwakiem

i plastikowymi guzikami,

też zielonymi.

Tkanina jest mokra,

cała pokryta ziemią koloru szarego.

W tkaninie są liczne rozdarcia, różnego kształtu i rozmiaru.

Czarny polar, z zamkiem błyskawicznym

i dwiema kieszeniami. Kieszenie są puste.

Polar jest mokry

i też pokryty ziemią koloru szarego.

Podkoszulek z krótkimi rękawami, mokry.

Kolor nieokreślony.

Przód i boki podkoszulka

znacznie zniszczone.

Podczas badania materiał się rwie.

Spodnie wojskowe,

ciemno- i jasnozielone.

Na lewej nogawce naszywka.

MA-034,

Sniżne, 16.03, 11:45.

Materiał spodni mokry, pokryty ziemią.

Zewnętrzne kieszenie zapinane

na zielone guziki.

Kieszenie puste.

Slipy koloru czarnego. Materiał mokry, brudny.

Slipy bez uszkodzeń.

Buty czarne, sznurowane,

z czarnymi podeszwami,

rozmiar 43.

Długo jeszcze? Spóźnię się do bazy.

Tylko dwie minuty.

Jeszcze trochę.

W butach skarpetki, syntetyczne, czarne, a w nich kości stóp.

Po zdjęciu ubrań widać, że nieboszczyk ma poprawną postawę.

To mężczyzna

z zaawansowanymi zmianami pośmiertnymi,

w tym z częściowym zeszkieletowaniem i mumifikacją.

Kształt głowy owalny.

Mózgoczaszka z lewej strony zdeformowana.

Z prawej strony płatu czołowego czarne włosy.

Długo tak leżał?

Rok, może półtora.

Zależy od warunków.

Z przodu szyi warstwa ziemi.

Usta otwarte,

a w jamie ustnej ziemia i...

sześć pocisków kalibru 7.62,

pokrytych ziemią, mokrych i matowych.

Wzięty do niewoli snajper.

Czemu tak sądzisz?

Naboje z 54, lekkie, ze stalowym rdzeniem.

Kiedy schwytali snajpera,

to po dość intensywnym przesłuchaniu

wpychali mu naboje w usta

i kazali połykać.

A kiedy miał pełne usta,

tłukli na śmierć i zakopywali.

Możliwe, że tak było.

Nie zauważono uszkodzeń w okolicy szyi.

Brak prawej dłoni.

Mam coś jeszcze sfotografować?

Nie, dziękuję.

No to jedziemy do domu.

Do zobaczenia.

Do widzenia.

Brak prawej dłoni

oraz całej lewej ręki.

Powierzchnia stawowa mokra.

Tkanka chrzęstna zachowana, gęsta.

Podnieś.

Na całej powierzchni pleców brak skóry.

Brak tkanek miękkich

od kości łopatek aż po miednicę.

Kości są mokre, matowe, pokryte śluzem i pleśnią.

Ze zwłokami dostarczono fragment czaszki

w kształcie prostokąta o wymiarach

12 na 9 cm,

z ostrymi krawędziami.

Strona wewnętrzna jest ciemnobrązowa,

a zewnętrza - jasnożółta.

Badanie zewnętrzne zakończone.

Przechodzimy do wewnętrznego i ran.

Przygotuj się, Witalij.

Ładna praca. Codziennie trupy.

Nie codziennie.

Czasem szukamy jakiegoś miesiąc albo kilka.

Nie zbrzydło ci to? Co robiłaś przed wojną?

Nie uwierzysz. Studiowałam archeologię,

więc można powiedzieć, że pracuję w zawodzie.

Tyle że to działo się nie tysiące lat temu,

ale za naszego życia.

Jak gdybym odkopywała swoją historię.

A jak trafiłaś na wojnę?

Byłam sanitariuszką.

Akurat pod koniec wojny.

Wtedy było dużo rannych.

Zabieraliśmy tylko tych, którzy mogli przeżyć.

A teraz musimy wracać po tych, których zostawiliśmy.

Musi być ciężko. Jak wytrzymujesz?

Ciężko, ale staram się patrzeć na to inaczej.

Pozwalamy poległym pożegnać się z bliskimi,

zakończyć historię swojego życia i swoją wojnę.

To ważne.

A płacą wam chociaż za to?

Jak to płacą?

To nasz ochotniczy projekt,

sami szukamy funduszów.

Ja przeważnie pracuję co drugi tydzień.

W razie czego możecie na mnie liczyć.

Byłoby świetnie. Dzięki.

Znaleziono niezidentyfikowane zwłoki,

częściowo zmumifikowane, częściowo zeszkieletowane.

Denat jest ubrany w rosyjski mundur wojskowy.

Na prawym rękawie naszywka z napisem „Rosja”.

Na prawej kieszeni na piersi wstążka Św. Jerzego.

Na lewym rękawie wstążka religijna.

Na głowie hełm z kevlaru.

Przy pasie z lewej nóż własnej roboty.

Z prawej strony uszkodzony magazynek.

Na nogach buty,

brązowe, sznurowane.

Brak tkanki miękkiej na obu policzkach.

Pakujemy.

Zmumifikowane niezidentyfikowane zwłoki

w oliwkowym mundurze wojskowym z pikselowym wzorem.

Na lewym rękawie szewron Sił Zbrojnych Ukrainy.

Pod oliwkowym podkoszulkiem

znaleziono dwa metalowe wojskowe nieśmiertelniki.

Prawa kieszeń na piersi uszkodzona i pusta.

W lewej wewnętrznej kieszeni znaleziono telefon komórkowy.

W spodniach,

w lewej kieszeni znaleziono apteczkę.

Na nogach czarne buty, sznurowane.

Miękkiej tkanki głowy,

lewej dłoni i dolnej trzeciej części lewej

oraz prawej nogi brak.

Tylko gołe kości.

Daj worek, wkładamy.

Połóżcie go tutaj.

W plastikowym worku

znaleziono kości nieznanego człowieka.

Konkretnie:

czaszkę z oderwaną szczęką dolną,

kręgosłup i żebra,

prawą i lewą łopatkę,

kość prawego ramienia,

kość lewego ramienia,

na której znajduje się fragment tkaniny z napisem „Ludowa Milicja Donbasu”.

Kości miednicy, kość ogonowa,

prawa kończyna dolna.

Jak się czujesz?

Nic mi nie będzie.

Masz, wetrzyj pod nosem.

Wszyscy przez to przechodziliśmy.

Dzień dobry.

Tu są dokumenty.

Chłopcy.

Tu jest numer ewidencyjny.

Widzę.

Tu trzeba podpisać.

A to oświadczenie z kostnicy.

I tu podpis.

Tutaj.

I tutaj.

Wszystko?

Tak, reszta nasza.

Kiedy następny?

Czekamy na wyniki, ale nie wcześniej niż za tydzień.

- Podyktuję. - NIEZIDENTYFIKOWANY

- 47... - OBROŃCA UKRAINY

69,

łamane przez 349,

łamane przez 31.

Dobra, na razie.

Do widzenia.

Serhij, jedziemy.

Do zobaczenia.

Tu masz trasę.

Pojedziesz przez posterunek.

Napełnili cysternę wodą.

Zaraz podjadą.

Dzięki.

Trzymaj się.

- Dzień dobry. - Dzień dobry. Pamięta mnie pan?

Oczywiście. Jak się pan czuje?

Lepiej, dziękuję.

To dobrze.

Porozmawiajmy w samochodzie.

Zgoda.

Dziękuję, że mnie pan uratował.

Wiem, że gdyby nie pan,

mogłoby się to dla mnie źle skończyć.

Na drugi raz proszę uważać.

Zostało tu dużo min.

Nie tylko min.

Moja organizacja zajmuje się ecological monitoring

w takich niebezpiecznych strefach,

a z powodu wojny

te tereny zupełnie nie nadają się do życia.

Z czasem to się zmieni.

Setki zatopionych kopalń, zniszczone fabryki...

Zanieczyścili całą wodę.

Nieodwracalnie.

Wodę można dowozić, destylować.

Można, ale to nieopłacalne.

Wydaje mi się, że teraz jedyne rozsądne wyjście to wyjechać stąd.

Tyle lat wojny i co? Wyjechać?

W ciągu 10 lat oczyściliście te tereny

z sowieckiej propagandy hamującej wasz rozwój.

Ale teraz trzeba oczyścić wodę i glebę.

Na to trzeba dziesiątek,

a może nawet setek lat.

Mój pobyt tutaj wkrótce się kończy,

ale moja organizacja działa w różnych krajach.

Stale szukamy pracowników.

To dla pana szansa na wyjazd za granicę

na jakiś czas,

albo na nowe życie w Europie.

Nie mogę odpowiedzieć od razu.

Rozumiem.

To moje dane kontaktowe.

Ma pan jeszcze czas na decyzję.

Proszę zadzwonić.

Jestem bardzo wdzięczna.

Dobrze. Dziękuję.

Coś poważnego?

Tak.

Dojedziemy?

Nie.

Jasne.

Cześć.

Silnik nam się zaciął.

Trzeba holować.

Koło fermy.

Jakieś dwa kilometry od mostu.

Dobra, czekamy.

Od dawna tu mieszkasz?

Tak, od dawna.

Podoba mi się tu.

Cicho, spokojnie...

nikt nie przeszkadza.

Zawsze tak było?

Nie.

Żyłem sobie jak każdy, normalnie,

ale to się nagle skończyło.

I dlatego poszedłeś na wojnę?

Możliwe.

Na początku chciałem po prostu umrzeć,

ale potem zobaczyłem jedną śmierć, drugą, trzecią...

Sam omal nie zginąłem.

Wtedy wszystko się zmieniło.

Zrozumiałem, że muszę żyć.

A czemu stąd nie wyjedziesz?

Po co?

Trudniej żyć wśród zwyczajnych ludzi.

Nie można oszukać samego siebie.

Albo jest się takim, jakim się jest, albo się znika.

Takie życie mi odpowiada.

Tak naprawdę jest tu rezerwat dla takich, jak my.

Może i tak.

Tłumaczenie: Artur Wierzchowski

Napisy: EJSAK Company

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.