Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
FUNDACJA NA RZECZ CISZY W CZASIE WYŚWIETLANIA LOGO
JESZCZE TRZY REKLAMY I KONIEC
STOWARZYSZENIE ROZJAŚNIACZY I ŚCIEMNIACZY
Wyjść.
Nie ty.
Nie wiesz, z kim zadarłeś.
Nie jesteś Szuki?
Agent Mossadu, który chce ukraść nasze plany jądrowe?
Więc wiesz, z kim zadarłeś.
Masz minutę. Mów, kto cię uratuje!
Kebab, szawarma!
Coś egzotycznego!
Maca! Karp po żydowsku!
Agencie Guy.
Nie zdradzaj mojej tożsamości.
Włóż to. Znam skrót do dowódcy.
Mamy towarzystwo. Pocałuj mnie!
Ona zawsze całuje agentów.
Rozbierz się.
Wiem, co myślisz, ale nasz związek nie wypali.
Tunelem dotrzesz do dowódcy.
Czemu Izraelczycy zawsze wiedzą lepiej?
Bo wiemy.
Hej! Aliexpress!
Fajniej się przebijać przez wrogów.
Wariat!
TUNEZJA
WALKA!
WYKOŃCZ GO!
Wata cukrowa!
Wata cukrowa!
Wróg się zbliża. Przygotuj się!
Wata cukrowa!
WIĘZIENIE
Witam w więzieniu. Ile osób?
NIE, NIE.
ZA DALEKO
Dowódco! Uwolnię cię.
Dzisiaj bal kostiumowy.
Szuki, Szuki, Szuki.
- Myślałem, że cię nie zobaczę. - Są zdjęcia.
Szybko, to najbezpieczniejsze wyjście!
NIE PRZESZKADZAĆ
- Mogę? - Masz wrócić cały.
Powiedzą, że nic nie zrobiłem.
BOMBA TUTAJ
Musimy iść!
Guy! Czekaj!
Aaronie, gdzie jesteś?
Upuściłem szekla, ale już go znalazłem!
Złodziej!
Złodziej!
- Udało się! - Szuki, Szuki, Szuki.
Szuki, Szuki, Szuki, Szuki.
Odbiło wam?
Nie!
Układ kierowniczy nie działa.
Mówiłam, że układ kierowniczy nie działa!
Szuki! Skacz!
Użyj wkrętarki!
Dawaj!
Strzelaj!
Nie mogę. Upuszczę Szukiego!
Guy, puść mnie!
Tylko tak przeżyjesz.
Zapamiętaj mnie...
chudszego.
Nie!
WYSTĘPUJĄ
DEGRADACJA URUCHOMIONA
AGENT SPECJALNY AGENT POLOWY
OCHRONIARZ PRZY DMUCHAŃCACH
ZDJĘCIA
SCENARIUSZ I REŻYSERIA
MOSSAD
TRZY LATA PÓŹNIEJ
Guy, nie powinniśmy być razem.
Guy, tu weterynarz. Twój pies nie chce być z tobą.
Guy, dlaczego nie odbierasz?
Przerzuć się na SMS,
sekretarki istnieją tylko w starych filmach.
Wejdź.
Cześć, Guy.
- Co to? - Ciasto.
Albo mięso.
Albo ciasto.
Od wpadki w Tunezji nasze życie się skończyło.
Ja mam żonę. Ty nic nie masz.
Przeszłość skasowana, nie mam przyszłości...
- Pójdź na randkę. - Straciłem urok osobisty.
Spokojnie.
Kiedy Bóg zamyka balkon, otwiera okno.
- Znajdźmy ci dziewczynę. - I co potem?
Spyta, czym się zajmuję.
Powiem, że byłem zabójcą, a teraz chronię dmuchańce?
Spróbuj ze mną.
Cześć, jestem Dalit, młoda dziewczyna. Jak masz na imię?
Nie podoba mi się...
Nie chcesz mnie...
Dobra. Nie mam pieniędzy,
- szacunku... - Agenci cię wyśmiewają.
Wystarczy. Bądź kreatywny.
- To bar! - Restauracja!
- Bar! - Nie, restauracja!
- Nie, bar! - Restauracja!
- Bar! - Restauracja!
- To bar. - Restauracja.
Ludzie tu piją. Bar.
I jedzą. Restauracja.
Głównie piją!
Jedzą!
Piją!
Cześć, Abigail. Pracuję w wytwórni kiełbas.
Co? Zdegradowany agent Mossadu?
Nie, robię kiełbasy.
Co podać?
Sok grapefruitowy.
Uzależniony od mocnych trunków?
- Kobieta? - Dzięki, sok wystarczy.
Przychodzą jeść! Restauracja!
Guy?
- Abigail! - Cześć!
Wyglądasz inaczej...
Nie. Zdjęcie z...
Tak.
Nie znalazłam w sieci niczego o tobie.
- Jesteś tajnym agentem? - Ja? Nie.
Mam wytwórnię kiełbas.
Przyniosłem kilka.
Obejrzyj kabanosa.
Pamiętaj, czemu tu jesteśmy.
Wszystko w porządku!
Uderzyłeś kogoś?
Kiełbasy to trudna branża.
Wiedziałaś, że kabanos pachnie jak beknięcie?
Czy on potrzebuje pomocy?
Zabij go, a więcej się z tobą nie spotkam!
Zaczekaj! Zrobimy to, co zwykli ludzie!
Sfocimy nasze dania!
Znów się bijesz?
Zapomnisz o wszystkim, co się tu zdarzyło.
- Wymażesz mi pamięć? - Nie.
Rozwalę ci głowę.
Pomóż mi.
Przepraszam
Przepraszam.
Nie trzymaj wszystkiego w sobie.
Co ty robisz?
Upewniam się, że wszystko pójdzie gładko.
Nawet jeśli ktoś czegoś spróbuje, wszędzie są kamery.
I tutaj.
Przy tej technologii,
wywiad może zniknąć. Chodźmy do domu.
- Masz broń? - Nie.
To dzieci.
Szykuję je na okrutne życie.
Jak tam?
Terroryści mogą przebić wasze dmuchańce.
Albo cokolwiek.
Potentat Jack Sattelberg, największy producent smartfonów
wylądował w Izraelu.
Przez 8 godzin będziemy powtarzać to zdanie.
Spójrz na tę piękność.
Podoba mi się.
Haim! Poznałeś moją żonę?
Nie tę.
Widzę, że...
skończyłaś liceum!
Miło mi.
Zgadzam się z wami.
Agencje wywiadu to przeżytek!
Jak nas usłyszałeś?
Wasze telefony zbierają informacje.
Ich ilość jest nieograniczona.
Przy tej technologii, wywiad może zniknąć.
Skasuj to!
Przepraszam...
Ten telefon aktualizuje
całą sztuczną inteligencję na świecie.
Obecnie pracujemy nad czymś lepszym.
Ej! Aj!
Właśnie. A.I. Sztuczna inteligencja.
Jestem za naturalną inteligencją.
Widzę.
Przepraszam.
Szanowni goście, panie Sattelberg.
Zaproszeni...
Niezaproszeni...
I ci, co się nie zjawili.
Terroryzm jest jak dłubanie w nosie, nigdy się nie kończy.
Przewiń go.
- Muszę do łazienki. - Prawie skończył.
Jesteś przyjacielem Izraela.
I pozostaniesz nim, póki dajesz nam pieniądze.
Jestem pewny, że ta wizyta
przerodzi się w wodospad współpracy.
To, co zaczęło się od stróżki,
urośnie w strumień braterstwa.
W potok zaufania...
Teraz.
A na koniec strząśniemy.
Zajęte!
Mówię, zajęte!
Teraz udajmy,
że śpiewamy hymn Mossadu.
Ze smutkiem wyślemy do piekła
każdego terrorystę.
Jackie?
Coś ty zjadł?
Jackie!
Panie i panowie,
porywacze opanowali to wydarzenie.
W końcu coś ciekawego!
Nie martwcie się.
Jesteście pod opieką sił izraelskich.
Chodźmy do domu.
Mój mąż został porwany!
Potrzebujemy wsparcia.
Pomożemy pani!
To nasza szansa!
Otwieraj i wysiadaj!
Konfiskuję pojazd.
- Dlaczego? - Jadę z tobą.
Masz dzieci.
Są mniej doświadczone. Weź mnie.
Szuki, Szuki, Szuki.
- Kim jesteś? - Właścicielem...
Agentem Mossadu. Nazywam się Moran.
Guy Moran. Moja wizytówka.
- Pusta. - Jestem tajnym agentem.
Dobra.
Tu Oddział Szuki. Ścigamy podejrzanego.
Powtarzam. Ścigamy podejrzanego.
Orzeł 1, widzisz go? Odbiór!
Orzeł 2, widzisz go? Odbiór!
Tu Orzeł 2.
Porywacze zjechali w ulicę Shazar.
Jedynka jest zakorkowana.
Radzę zjechać w 443.
Co ty tu robisz?
Ty prowadzisz! Żeby nie mówili, że nic nie robiłem.
Idę.
Na złych facetów!
Zdarzy się wypadek! Kto ma telefon?
Jeszcze nie.
Teraz!
Musimy uciekać.
Zaraz ich złapiemy.
- Skacz! - Chwila.
Guy, co się dzieje? Jesteście cali?
Chyba przeżyje.
Czytajcie, czytajcie!
Miliarder, Jack Sattelberg porwany w Jerozolimie!
Wejdź i zostaw zakupy w kuchni.
Jeden... dwa...
trzy...
- Agent Moran? - Jezu!
- Potrzebuję cię. - Serio?
Uratuj mojego męża.
Czemu ja?
Kiedy ja miałam kłopoty, przybyłeś z pomocą.
Z pomocą... jasne.
Ależ tu gorąco.
Bardzo gorąco.
Jesteś słodki.
Potrzebuję lekarza.
A ja twoich specjalnych umiejętności.
Będziemy przyjaciółmi?
Nie po tym co spotkało Aarona.
- Kogo? - Aarona.
Był prawdziwym przyjacielem...
Jak brat,
jak dwie siostry,
jak pięciu sąsiadów.
Szef Mossadu mnie nie przywróci.
Wiem, jak go przekonać,
że jesteś odpowiednią osobą do tej misji.
Witamy w Knesecie.
Tę menorę zrobił niemiecki artysta
w oparciu o rzymski Łuk Tytusa.
W sklepiku kupią państwo jej chińską replikę.
Tak, panie premierze.
Nie, panie premierze.
Nie wejdzie bez maści, panie premierze.
- To był premier. - Chcę ich dopaść.
Od 20 lat odkładam swoją emeryturę.
Po co?
Żeby w Dniu Niepodległości
zapalić pochodnię na żywo w telewizji.
- Kiedy szef Mossadu zapalał pochodnię? - Nigdy. Wiesz czemu?
Bo żaden szef Mossadu nie odsłużył całej kadencji.
Każdy coś chrzanił. Wpadał w kłopoty.
Ja nie prowadzę działań. Nie inicjuję akcji.
Nic nie robię.
Doskonały szef.
- Co z terrorystą? - Wezmę pracę do domu.
Chcę ich złapać.
Mów co wiesz, a tu wrócisz.
Mam nagrania z kamer.
PORWANIE SATTELBERGA
Nie, nie, nie, nie!
- Ale dlaczego? - Powiem ci.
Chrzanisz wszystko, czego się dotkniesz.
- Haim, proszę. - Nie dotykaj mnie!
Jeszcze tego brakowało! Karaiby!
- Co? - Karaiby.
- Witaj, Haim. - Arnold!
- Gdzie się ukrywasz? - Nie rozumiem.
Śledztwo toczy się tak szybko,
że nie mam nic do roboty w biurze.
Stosujesz trick z karaibskim tłem?
Coś ty. Jestem na plaży.
Przepiękna plaża!
Słuchajcie, dupki. To mój trik!
Ja jestem na Karaibach i udaję, że siedzę w biurze.
Pokażcie mu.
Przekazuję tę misję CIA.
Przejmie ją... agent Harris.
Wiemy, co robimy.
Taki kit wciskaj żonie.
Wiesz co?
- Zadzwonię do niej. - Nie!
Szybko!
- Haim? - Rebeka?
Wyjechałeś za granicę beze mnie?
Jestem w sklepie. Wolisz chude mleko czy tłuste?
Jakoś pusto...
Świetne promocje.
Co się z nami stało?
W pracy musisz się kryć, ale w domu...
bądź uczciwy.
Wróć do domu.
Ty będziesz zapalał pochodnię,
a ja będę twoim żołnierzem.
Agent Harris. Nikt go nie zna.
Mistrz kamuflażu.
AFGANISTAN DOM SZEJKA HABIBIEGO
ŚLUB SZEJKA HABIBIEGO Z LEILĄ, G'RIFĄ, LEISHĄ
Włożyła mi hummus do kawy!
Habibi!
My, twoje żony,
mamy dla ciebie coś z okazji ślubu.
Jakąż to niespodziankę, masz dla mnie...
- panno... - Lindo.
- Która przyjechała tu...? - Ze Stanów Zjednoczonych.
Nazywam się Harris.
Mów mi: agentko Harris.
Lindo, gratuluję udanej misji.
Chwila.
Misja wykonana, sir.
Świetnie. Mam dobre wieści.
Porwano Jacka Sattelberga.
To zła wiadomość. Ale dobra to ta...
że wysyłamy cię do Izraela.
Do Izraela?
Żadnych fotek ze związaną strażą!
Miałam jechać do Mediolanu po terrorystów i na tydzień mody!
Przerywasz. Nie słyszę cię!
Przerywasz!
Udaję, że przerywa.
Jak to się wyłącza?
Chciałaś Europę, a dali ci...
KRYJÓWKA PORYWACZY
OTWARTE DO 18.00
Domagam się reprezentanta ONZ, ekipy ratunkowej
i balsamu do ust.
Balsamu?
Bestie!
ZŁOTOWŁOSA I TRZY MISIE
- Nie ma ciała?
- Jest. - Nie ma.
Więc ten pogrzeb to przykrywka.
Drogi Aaronie.
Pragnąłeś być pochowany z najcenniejszym skarbem.
Oto długopis, który tak kochałeś.
Trofeum zdobyte na zawodach pływackich.
Crocsy, którymi hałasowałeś w nocy,
choć chciałeś się ich pozbyć.
Twoje notesy...
Na co komu zeszyt z drugiej klasy?
Nie jesteśmy muzeum!
- Bardzo mi przykro. - Jak śmiesz tu przychodzić?
W tym roku obchodziłby urodziny!
Kondolencje z powodu twojej straty!
- Linda Harris, sir, CIA. - Linda, jak?
Agentka Harris.
Myślałem, że Harris jest mężczyzną.
Jesteś mistrzem kamuflażu.
Proszę pamiętać o pochodni.
- Będę potrzebować odpowiedzi. - Naturalnie.
Ale później.
W przyszłym tygodniu.
- Jesteś twarda. - Pochodnia!
Widziałeś? Bierz ze mnie przykład.
Wiesz, że ci nie pomogą.
A ty tak?
Znam Mossad na wylot.
No proszę! Podrywasz agentkę?
Przejdźmy się.
Zabrakło dziewczyn w Tunezji?
Jeśli ktoś groził Sattelbergowi, ślad znajdziemy w jego pokoju.
- Mossadu tam nie było? - Nie odważyliby się.
BOGACI RESZTA
To chyba pokój Sattelberga.
POKÓJ SATELBERGA
- Co to? - Suwenir pożyczony od Mossadu.
Przepraszam.
- W porządku. - To powtórzę.
No wiesz!
- Co robisz? - Kryję cię.
Jest tam kto?
Halo?
- Pani Sattelberg? - Guy? Wyjmij z ust chusteczkę.
Ktoś jest w moim pokoju.
Sprawdziłaś szafę?
Podaj kod do telefonu,
bo inaczej...
Uważaj!
- Daj Wielkiemu Wodzowi to, co chce. - Komu?
- Nie chcesz go znać. - Chcę.
- Nie chcesz. - Chcę.
Nie chcesz!
SZEF MOSSADU ZWOŁAŁ PILNE SPOTKANIE
Media nas zniszczą.
Może powinniśmy obwinić Irańczyków?
SZEF MOSSADU MÓWI O IRANIE
Tymczasem żadnych kontaktów z prasą.
ŻADNYCH KONTAKTÓW Z PRASĄ
- Może to byli... Syryjczycy? SZEF MOSSADU WINI SYRIĘ
Przepraszam. Rosjanie.
SZEF MOSSADU WINI ROSJĘ - Dobra, kto kabluje?
Nie dość, że muszę pracować z...
Co za niespodzianka!
Miło państwa widzieć.
Mieliśmy nagły wypadek. Ale już skończyliśmy.
Co? Przygotowałem prezentację.
Prezentacja.
Podejrzewamy, że porywacze pochodzą z tego regionu.
Mógłbyś przybliżyć?
Co to za jedni?
Nie wiemy.
Mamy tylko zdjęcie z archiwum.
Nie są takie jak dawniej.
Jest coś, czego jej nie pokazałeś?
Uprzedzam.
Te zdjęcia są nieprzyjemne.
Mówiłem ci, że to bar.
I kto się teraz śmieje?
Kto się śmieje ostatni?
Co tu robimy?
Byłam w Mossadzie. To skończeni kretyni.
Owszem.
To chyba trik.
Chcą, żebym tak myślała.
- Są bardzo głupi. - Nie kupuję tego.
Wmawiają, że są głupi.
Spryciarze.
Nudy.
Przecież to Mossad.
Banda idiotów.
Potrzebuję cię.
Musimy współpracować.
Jeśli głupota to kod, pomożesz mi go odszyfrować.
Na szczęście jestem głupi i się nie obrażę.
Przyszła Linda Harris.
Z Guyem.
- Guy, co słychać? - Teraz pracuje dla CIA.
Potwierdzenie od Arnolda.
Szkoda, że nie od mamy.
Wchodźcie!
Idźcie do laboratorium. Zobaczycie, że nie jesteście potrzebni.
Otwórz drzwi! Wpuść mnie!
Pchaj, nie ciągnij!
Co zrobiliście z Aaronem?
Panie i panowie, przedstawiam nowego, udoskonalonego Aarona.
Powitajcie...
Aaron Mana!
Aaron Man!
Nowość biocybernetyki.
Posiada noktowizor, rentgen i sokoli wzrok.
Niech was nie zwiedzie jego błękit.
Wewnątrz Aaron Mana znajduje się broń zagłady.
- Aaron, słyszysz mnie? - On cię nie pamięta.
Sprawdźmy.
Pamiętasz misję z karłami?
Bałwana z kupy?
Aaronie, do pokoju.
Nauczyliśmy go sztuk walki, żeglowania, latania, kozłowania.
Nad korzystaniem z drzwi jeszcze pracujemy.
Nawet gadżety skopiowaliście od CIA.
Co to? Jak uruchamiacie laser?
Laser?
To prezentowa zapalniczka.
Jeśli wpadniesz na urodziny
i zapomnisz prezentu, masz zapalniczkę.
Dobra robota!
WYKRYTE ZAGROŻENIE
Aaron! Nie!
Nie chciał mnie uderzyć.
Nie!
Odwróć jego uwagę! Wyjmę płytę główną.
- Wyłączę go. - Zaufaj mi!
Zaczekaj. Nikt nie powinien tu wchodzić.
Nawet ja.
- Sigi. - Co tam, przystojniaku?
Co Mossad wie
- o porwaniu? - Tajna informacja.
Nie smuć się. Obejrzyj pieski.
- Wsadź je sobie w dupę. - Robi się.
Zamroź obraz.
Guy, co robisz z Sigi?
- Niestety nic. - Wyjdź stamtąd.
Proszę mnie przywrócić.
Spadaj na drzewo.
Z kim chciałbyś spaść?
Jeśli to schrzanisz, niżej cię nie zdegraduję.
Jestem to winny Aaronowi.
- Mocne. - Cicho!
Masz czas do Dnia Niepodległości.
Jeszcze jedno.
Uruchomcie Aarona.
- Nie chcę go znów stracić. - Dajcie mu, czego chce.
Nasz kolejny produkt to ta piękna pralka.
Model Antioch W5748.
Co oni ci zrobili?
Siedem programów działających jednocześnie.
Spójrz, jaka piękna.
Na ekranie LCD wyświetla się czas prania.
Jej klasa energetyczna to A++.
Wie pan, kto produkuje telefony,
na których zbudował pan imperium?
- Ja. - Ale kto je buduje?
My, panie Sattelberg.
Jesteście terrorystami.
Dla pana jesteśmy Trzecim Świtem.
- Trzecim Światem. - Mówię.
Trzecim Świtem.
Trzecim...
Świtem.
- Nieważne. - Nieważne.
Dla nas to jest dom.
- Co? - Flashback.
Życie w Sudżajrze było proste.
Moja siostra budziła mnie kawą.
Byliśmy tanią siłą roboczą.
Dlatego otworzyłeś tu fabryki.
- Kiedy będzie przerwa? - Za godzinę. Tak myślę.
Wracać do pracy. No już!
Zatrzymać maszyny!
Zatrzymaj maszyny!
Zatrzymaj maszyny!
Mudżidro! Mudżidro!
Mudżidro!
Straciłem siostrę i ojczyznę.
Zauważyliśmy, że telefony mają w sobie to.
Wypełniliśmy płyty główne materiałami wybuchowymi.
Gdy stwardnieją, wyglądają jak plastik.
Jest siedem miliardów takich telefonów na świcie.
Świecie.
Chciałeś większe komórki, masz większe bomby.
Dlaczego mnie porwaliście?
Wyślij specjalną aktualizację do każdego telefonu na świcie.
Świecie.
- Miliardy zginą! - Tak, wiem.
- Jesteś obłąkany. - Dziękuję, miło mi.
Kod.
Podaj kod.
Kod!
Panie Sattelberg, żona prosiła o telefon.
Dziękuję.
- Sigi... - Jest zajęta.
- Nic z tego nie wyjdzie. - Nie przy gościach.
Załatwcie to między sobą.
Porywacze powinni zażądać okupu.
Na podstawie 800 filmów, masz rację.
Dlaczego nie proszą o okup?
Sattelberg ma coś większego niż pieniądze.
Z kim rozmawiał na ceremonii?
Ten telefon uaktualnia całą sztuczną inteligencję na świecie.
Czyli?
Jest 8 miliardów komórek na 7 miliardów ludzi.
Więcej telefonów!
- Niezły wynik. - Cicho.
- Uciszacie kobietę? - Sigi - męski profil.
Co jest?
- Zamknij się! - Wy też, dupki!
Za kogo się uważasz?
Nie może tak do mnie mówić!
- To tylko komputer. - Agencina...
BARDZO DROGI HOTEL
Halo?
- Dziękuję. - Nie!
AKTUALIZACJA WYSŁANA
Pokażmy im, że nie żartujemy,
zanim przedstawimy żądania.
Na całym świecie wyłączają się komórki.
Nasz reporter wyjaśni sytuację. Halo?
Nagła awaria komórek wpływa na procesy poznawcze...
Stoję i widzę zadziwiające zjawisko.
Emocje prowadzą do przemocy.
Dwie minuty bez telefonów. Tyle na razie wystarczy.
- Poddali się. - Wygraliśmy.
Pokazują, do czego są zdolni.
Ci terroryści!
Pokonają nas.
Ale nie na mojej zmianie. Słyszycie?
Nie na mojej zmianie.
Haim, chcę zmienić zmianę.
Proszę mnie zawieźć do...
Do Mossadu? Nie ma sprawy.
Guy.
Guy.
Agent Moran?
Znaleźliśmy ją przed budynkiem.
- Krzyczała: "Guy!". - Guy!
- Sharon! - Puśćcie ją.
Możecie wyjść. Dziękuję.
Musimy pomówić.
Zrobię wszystko, by pomóc mężowi.
Wszystko?
Wszystko.
Nawet to?
Wow.
Nie żartujesz.
Wiem, co o mnie myślisz.
Ja o tobie myślę to samo.
Mam boskie cycki?
Uchodzę za płytką kobietę, która jest z Jackiem dla pieniędzy.
- To czemu jesteście razem? - Jest nerdem.
To słodkie.
Bez jaj.
Starałam się chronić męża przed wrogami.
Przed szantażem, wyłudzeniem.
Myślisz, że miło jest spędzać każdą noc w innym łóżku?
Krzycząc i jęcząc, jęcząc i krzycząc,
wciąż i wciąż!
Wyobrażasz to sobie?
Tak.
Co to jest?
Połączenie maszyny i...
Żyda.
On ostatni widział twojego męża.
Gdyby Jackie tu był,
połączyłby waszą technologię ze swoją i znalazłby siebie.
Połączyć technologię Sattelberga
z technologią Mossadu.
Byliście bliskimi przyjaciółmi!
Aktualizacja.
Aaron!
Zadzwoń do Lindy!
Daj mnie na głośnik.
Wybierz kolor i liczbę,
a poznasz przyszłość.
Jasne.
Guy połączył technologię Sattelberga z Aaron Manem.
Idziemy!
Aaron Manie.
- On... - Uczy się.
Rodzice są w domu? Przyszedłem naprawić pralkę.
Zapraszam.
Tyle wspomnień.
Miałem marzenie! Przejęliśmy Wzgórze Świątynne!
Ciemność! Widzę ciemność!
Pytania są tendencyjne!
Uruchomiłeś Aaron Mana?
Aaron, pamiętasz mnie?
Jestem Guy.
Byłeś osobą z własnym umysłem.
PRALKA -50%.
Tak nie wolno.
Później.
W dniu porwania widziałeś ludzi.
Namierzysz ich komórki?
Daję mu dostęp do bazy CIA, Interpolu i...
Netflixa.
Może znajdzie Sattelberga.
Sprawdza wszystkie telefony na świecie.
Później.
Czy ktoś może naprawić zegar?
To działa!
Działa!
Porywacze należą do RBG -
organizacji REALNIE BEZECNI GOŚCIE
Sattelberg jest tutaj?
Nie, głuptasie. To mapa.
Zwykle podczas tej części misji
agent i agentka...
Dlaczego mi nie zaufałeś, kiedy twój przyjaciel oszalał?
Ufałem Aaronowi i co się stało?
Zderzył się z mostem i zmienili go w robota.
Uratowali mu życie,
ale nie duszę.
Zderzenie z mostem i zamiana w robota...
może spotkać każdego.
Nie masz rodziny?
Rodziny?
Moi rodzice zmarli podczas maratonu.
Kiedyś...
bez przerwy oglądali Simpsonów.
Sąsiedzi znaleźli ich ciała po sezonie 14.
Szuki, przyjaciel mojego ojca,
wciągnął mnie do Mossadu.
Obiecywał walkę z wrogami i dziewczyny.
Albo na odwrót.
Czasem z dziewczynami się walczy.
- Więc też jesteś samotny. - W naszym zawodzie...
nie wychylasz się.
Drogie perfumy? Niepotrzebne śmieci?
A ty? Masz chłopaka?
Szukałam jakiegoś...
ale kiedy pytali, czym się zajmuję, mówiłam...
Mam wytwórnię kiełbas.
Kiedy myślałem, że straciłem to coś...
znalazłem ją.
Tak.
Ona mnie zna.
- Nie chce dłużej spać sama. - Nie chcę!
Sattelberg wkrótce ją rzuci.
Co?
Sharon.
Sudżajra. Proszę się przygotować.
Załóż spadochron!
Szlag. Przeklęty spadochron!
Masz drugi?
- Nie masz spadochronu? - Mam. W domu.
- Płaczesz. - Nie. Mam alergię
- Użyj kropli do oczu. - Na nie też mam alergię.
LĄDOWISKO
Wysłałaś mi pusty SMS?
- Tak. - Dlaczego?
Nie mam ci nic do powiedzenia.
Rozwiążę kryzys i wracam do domu.
Jaki kryzys? Słucham.
Żadnych wymówek!
Terroryści przejęli komórki i wyłączyli je na dwie minuty!
Żegnaj, Haim.
Muszę iść.
Nie pomogę. Jestem rozwiedziony.
Po tym wrócę do służby.
A ja pojadę do Mediolanu.
A ja dostanę serce.
Jest trzech zawodowych strażników.
Inni to znajomi producenta.
Wejdziemy o północy.
Dobranoc.
Przepraszam.
Nie wiem, co zrobiłem,
ale pogódźmy się przed moim kolejnym błędem.
Dobranoc.
Przytulmy się.
Nie wiadomo, kiedy terrorysta wyskoczy z krzaków.
Możesz się zamknąć?
Tu jest terrorysta!
Jasne.
Obróć się na mój znak.
Odbiło ci? Mogłaś mnie zabić!
Zaufaj mi. Teraz!
Kto jest twoim szefem?
Mówią o nim Wielki Wódz.
Wielki Wzwód?
Wielki Wódz!
Nie dość że zły, to jeszcze zboczeniec!
Twój kumpel nie jest bystry.
Dziękuję.
Nieźle go wymęczyłem dla ciebie.
Jasne.
- Agentka Harris. - Dobre wieści. Mają nas za frajerów.
To znaczy - zmiana plan!
Uratuj Sattelberga bez Izraelczyka.
Zatwierdził pan tę misję.
Izrael nie może ratować świata.
To ja cię wymęczyłem.
Metody Guya są dziwne, ale to mój partner.
Wiesz, kim on jest?
To kretyn. Zalicza wpadkę za wpadką.
Zostaw go tam, a pojedziesz do Mediolanu.
Zdrada jest niezgodna z naszymi zasadami.
Słucha mnie pan, czy bawi się komórką?
Halo?
Wykonaj rozkaz albo nie wracaj!
- Pomówimy o tym, gdy wrócisz. - Nie wrócę.
Co? Nie!
Guy! Posłuchaj!
Szlag!
Halo?
Czy to RBG?
Tak. Tu strażnik.
Mogę rozmawiać ze wszystkimi strażnikami?
W tej chwili ich tu nie ma.
Możesz ich sprowadzić?
- Są na patrolu. - To pilne.
Zobaczę, co da się zrobić.
Chwila. Jak bardzo to pilne?
Bardzo.
Uwaga strażnicy!
Zgłoście się do bramy głównej.
Macie pilny telefon.
Pan Sattleberg?
Świetnie, zabierz mnie stąd.
To była nasza misja.
Wiesz kim on jest? To kretyn!
Nie słyszałeś, że postanowiłam...
Ona postanowiła!
Amerykanie myślą, że świat należy do nich!
- Przepraszam... - Nie wierzysz mi?
Przywróciłam cię do akcji.
- Ściągnęłam do Sudżajry. - Ja, ja, ja!
Myślisz kiedyś o mnie?
Wiesz, czemu jesteś sam?
Tak jak Izrael obwiniasz świat o swoje warcholskie problemy!
Nie znam tych słów!
Nie w bliznę.
Doskonałe, po prostu doskonałe.
Guy Moran i Linda Biton Harris
niszczą siebie nawzajem.
Niszczą?
- Doskonałe? - Biton?
Dziękuję, panie Sattelberg za sprowadzenie Guya.
Już pana nie potrzebujemy.
Spróbujemy zapamiętać pana, takim, jakim pan był.
Może trochę... szczuplejszym.
Szuki?
Kim jest Szuki?
Gratulacje, Guy.
Dowódco!
Co ty tu robisz?
Tak, Guy. To ja, Szuki.
Używam wózka, bo wygląda dramatyczniej.
Dał mi go Czerwony Krzyż.
Zastrzel go! To ważniejsze ode mnie!
Śmiało. Zabij mnie.
Tak jak porzuciłeś mnie w Tunezji.
Sprawdź, czy jest uzbrojony.
Szuki.
Wróć do domu.
Potrzebujemy dowódcy.
Guy...
Kiedyś byłem taki jak ty.
Do dnia, w którym mnie puściłeś.
Sam postanowiłeś skoczyć!
Myślałem, że po mnie wrócisz.
Niesamowite, że uratowali mnie Sudżajranie.
Konwój handlarzy smartfonów
znalazł mnie bez pamięci.
Podzielili się ze mną tym, co mieli.
A potem zabrali do Sudżajry.
Kiedy wróciła mi pamięć,
zrobiło mi się wstyd.
Sam to stworzyłeś!
A ty stworzyłeś mnie, kiedy mnie puściłeś.
Ty stworzyłeś mnie.
Nie, ty mnie.
- Ty mnie. - Nie, ty mnie.
- Ty mnie! - Nie, ty mnie!
- Ty mnie! - Ty mnie!
- Ty mnie! - Ty mnie!
Cisza!
Żaden wyrzut nie jest tak gorzki, jak ten, który przychodzi za późno.
Oliver Twist.
Nie czytacie książek, co?
- Ja widziałam film. - Harry Potter.
- Zmierzch. - Smerfy.
Nie wiedzieliśmy, że żyjesz.
Czy ktokolwiek mnie szukał?
Zrezygnujesz z pensji urzędniczej?
9400 szekli...
czy władza nad światem?
Dorastałem na farmie.
Widziałem, jak technologia zastępuje ludzi
w oborach, kurnikach.
Ratuję cię przed tobą samym.
Już czas.
Co?
Już czas.
Czas! Co?
To już czas.
Czas... Teraz.
Teraz jest czas.
Połączenie z...
Sudżajry!
Tu organizacja RBG.
Głupcy, wysłaliście do nas agentów.
Jeśli Sattelberg ma przeżyć,
zróbcie, co wam każemy.
Przysłaliście taśmę?
Co? Jaką taśmę?
Zwykle przysyła się film na dowód, że ma się daną osobę.
To jest nagranie. Właśnie je oglądasz!
Gdybyście byli poważni,
przysłalibyście nam taśmę.
To podstawa. Widzieliśmy na filmach.
Każe nam przysłać taśmę.
Nagraj to sobie i odtwórz później. Mów!
Drogi świecie. Jestem w rękach RBG.
Zachód wykorzystywał mieszkańców Trzeciego Świata.
Budowali komórki za jednego centa, a wy je sprzedawaliście za 700 $.
Zapłaćcie Trzeciemu Światu
700 $ razy 7 mld telefonów,
minus jeden zapłacony cent...
To wychodzi...
Cztery zibiliony,
899 tysięcy 933 dolary!
Kapitalistyczny zachód ma 6 godzin na zapłatę.
Albo smarfony wybuchną.
Cały świt wybuchnie.
- Świat. - Świt.
Nieważne.
Jesteście sobie winni.
Możecie to powiedzieć na taśmie?
Jakiej taśmie?
Gdzie dzisiaj kupisz taśmy?
Skąd mamy wiedzieć, że to się stało dzisiaj?
Porwani zwykle trzymają gazetę.
- Racja. - Zamknij się!
Ludzie, co wami? Kto dziś kupuje gazety?
Popełniasz błąd.
Charlie! Finch!
- On naprawdę...? - Tak.
Nie mogę na to patrzeć.
- Szuki. Wróć z nami! - Nie nazywaj mnie tak!
Teraz moje imię to...
Jak?
Dżamgingang.
Wróć z nami.
Zdziwiłem się. System zapomniał też o tobie.
Zbudowali ci pomnik.
Odliczali dni twojego zaginięcia.
Zamiast nazywać miejsca moim imieniem,
- nie mogliście mnie szukać? - Robiliśmy to.
Przeszukiwaliśmy świat za pomocą...
satelitów Sattelberga.
Sattelberg zablokował komunikację z Mossadem,
aby ukryć fakt, że Szuki żyje!
Nieprawda.
Winicie złego Sattelberga!
Sharon? Co ty tu robisz?
Wciąż nie rozumiesz?
Jestem Mudżidra Markuk z Sudżajry!
Bob Marley strzyże się w grobie!
Siostra?
Tego dnia w fabryce
mój brat prosił, by wyłączyli maszyny.
Ale maszyna zarobi więcej niż pracownik.
Postanowiłam zemścić się na Zachodzie.
Jackie mówił, że jego pieniądze zmniejszą cierpienie Trzeciego Świata.
Więc go wyręczyłam.
Tak długo czekałam na ten dzień!
Skończyłam kurs przerysowanych emocji!
Przelewamy
pięć zibilionów dolarów do Sudżaryjskiego Banku Narodowego.
Proszę, nie odbierajcie nam telefonów.
Widzisz? Świat ocalał. Sprawiedliwości stało się zadość.
Teraz zatrzymamy zagładę świata.
Pierwsza faza przerwania zniszczenia telefonów.
Przerwać fazę... Faza druga.
Nie tym razem.
Odbiło jej.
Wierzyliście, że to mi wystarczy?
Bracie, zajmij się resztą!
Idziemy!
To nie koniec.
To zagłada świata.
Nędzny agent Mossadu i jego sfrustrowany dowódca.
Poszło aż za łatwo. Zamknąć ich!
Teraz będziemy patrzeć na narodziny nowego świata.
Po co mnie wezwałeś?
- Zaraz zrozumiesz. - Albo ja albo ona!
Szefie! Potrzebujemy cię!
Nie powinieneś być...?
Do diabła ze światem.
Mademoiselle,
Mossad z dumą przedstawia...
państwa kolację.
- Dostałaś pieniądze. - To właśnie demokracja.
Lider zdobywa wsparcie, a potem zapomina o wyborcach
i się na nich bogaci!
Jesteśmy tacy sami.
Tak. Oboje mamy na imię Guy.
Jednak nie ty.
Dołącz do mnie i dla odmiany bądź górą.
Zakochałeś się w klasowej frajerce.
Zabij ich.
Dostaną nauczkę na następny raz.
Tak!
Otaczają mnie amatorzy!
Próbowałaś mnie zdradzić
- i patrz, gdzie skończyliśmy. - Odeszłam z CIA.
Czekaj!
Masz rację. Muszę się wyrzec Izraela.
9400 szekli czy władza nad światem?
Trudna decyzja.
Igrasz z ogniem.
Na początek...
Udowodnij, czyją stronę trzymasz.
Jak zwykle.
Stronę zwycięzców.
- Zaufaj mi. - Czekaj!
Teraz!
Zatrzymaj odliczanie. Ja ją złapię!
Tak będziemy w kontakcie.
Guy?
Tak?
Musisz coś wiedzieć.
Dobry z ciebie szpieg.
Dzięki.
Znalazłeś coś?
Gówno.
Chcesz mnie zabić? To twój plan?
Byłoby za prosto.
Będziesz patrzył, jak twój szef i partner giną!
Są w schronie.
Razem z bronią zagłady.
Uzbroiłeś go, wkładając mu telefon.
Aaron.
Jak się pije ten trunek...?
Wstrząśnięty, nie mieszany.
Odłóż!
Biuro obsługi, w czym mogę pomóc?
- Nie mogę wyłączyć telefonu. - Chwileczkę.
Dlaczego zawsze mówisz "chwileczkę"?
Spokojnie.
- "Chwileczkę"? - Znów to samo...
Nie walcz z tym. To silniejsze od ciebie.
Będziemy w kontakcie.
RESTART
Nie w bliznę!
Nabrałam cię, suko!
Blizna.
Haimie, Aaron próbuje...
Lepiej odbierz.
- Pamiętasz, jak się oświadczyłeś? - Tak.
- Nie pamiętasz. - Nie.
- To czemu powiedziałeś "tak"? - Zapomniałem, kim jesteś.
Nie mam już 80 lat.
Obiecałeś mi szczerość.
Ukląkłeś i spytałeś:
"Czy zostaniesz moją pierwszą żoną?".
"Czy będziesz matką niektórych moich dzieci?".
Zacznijmy nowy rozdział życia.
Wszystko w porządku?
20 sekund do aktywacji.
- Coś nie tak? - Muszę ci coś powiedzieć.
Coś nie gra.
Oberwałeś nie ze swojej winy.
- 15 sekund. - Jak stąd wyjść?
- Aaronie, ściana! - 10!
Jesteś moim przyjacielem.
- Oberwałeś przeze mnie. - Serio? Sześć.
Jesteś dla nas jak rodzina.
- Możesz nas odwiedzać. - Tylko uprzedź.
Ktoś na ciebie czeka.
Mylicie mnie! Dwa...
Żegnaj, roboprzyjacielu.
Jestem Aaron Rahamim z Giwatajim.
Naprawdę pyszne.
Twój szef żyje!
Co robisz?
Zdobywam Oscara.
Walczyłem ze złym wrogiem.
Szuki, Szuki, Szuki.
Głupcy!
- Co to? - Prezent.
Nie idziecie z nami?
Nasz kraj potrzebuje robotników.
Wy idźcie.
My zbudujemy naszą ojczyznę.
W Izraelu możecie budować naszą ojczyznę.
Masz rację. Cześć.
Dzieci, nie bawcie się tatusiem.
Gdzie służysz?
W wojsku.
- Jestem następny! - Przestań.
Mów.
Przestań.
Mów.
Kolejną pochodnię zapali szef Mossadu w ostatni dzień swojej służby.
To ja!
Przekąski!
Napoje!
Reklama!
Są tu prawdziwi bohaterowie,
którzy powinni zapalić tę pochodnię.
Mimo to...
Dziękuję!
Wygraliśmy!
Żyjemy w nowym świecie,
w którym współpraca i wspólna nauka są siłą.
Kraj, który wszystko chce robić sam, będzie słaby.
Zbudujmy lepszą przyszłość!
Tak jak Hercl zbudował Herclijję,
a John Lenon Leningrad.
W takiej chwili
szukamy tego, co nas łączy.
Nie mam pojęcia, co powiedziałeś.
Ku chwale Izraela.
Haimie, chodź do domu.
Ałć. Po hebrajsku: aja.
CIĄG DALSZY NASTĄPI...
Tajne, jasne.
Wersja polska na zlecenie HBO Start International Polska
Tekst: Agnieszka Figlewicz
Ochraniamy zamek dmuchany.
Jak mam tu znaleźć żonę?
Przyjdzie.
Zachowuj się zwyczajnie.
Bądź normalny.
Tknij mnie jeszcze raz!
Mam cię na oku!
Uważaj!
Gdzie chcesz oberwać?
W łeb?
Kolejną pochodnię zapali
Dudi, ze sklepiku "U Dudiego".
- Co? - Co co?
- Chcesz? - Byle nie kapało.
Czyli bez tahini.
Imigranci czy emigranci?
Jeśli codziennie będziesz czytał stronę Biblii,
po roku dotrzesz do strony 365.
Życie szeregowca nie jest łatwe.
Tutaj żołnierze stworzyli...
Torebkę herbaty.
- Pudełko na buty. - Chińską zupkę z selerem!
Dlaczego pan to robi?
Lubię pomagać biednym, zdesperowanym,
rozwijającym się krajom, jak Izrael.
- Po co ta konferencja? - By poznać postać.
- Kiedy zdejmą mi gips? - Za miesiąc.
Doskonałe połączenie mężczyzny i robota.
Nie bierze wolnego, nie starzeje się.
Pierwszy był moim przyjacielem.
Pierwszy był Tom Cruise.
Do widzenia!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.