Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Znacie bajkę o księżniczce,
która czeka na dzielnego księcia, który ją uratuje?
To nie jest taka historia.
Poznajcie Samantę.
Jest drugą córką z rodziny królewskiej Ilirii,
najmniejszego kraju w Europie.
Widzicie? Tego tutaj.
Sam nigdy nie była typową księżniczką.
W przeciwieństwie do starszej siostry, Eleonory,
która zachowywała się po królewsku pod każdym względem,
Sam taka nie była.
Wszystko się skomplikowało, gdy miała pięć lat, a jej ojciec, król,
zginął w katastrofie lotniczej razem z bratem.
Wtedy tron i rządzenie krajem przejęła mama Sam.
Ale za kilka tygodni, Eleonora, prawowita dziedziczka,
skończy 18 lat i zostanie królową Ilirii.
Sam nigdy nie pasowała do królewskiego świata.
Podobnie jak inni królewscy bracia i siostry szuka swojego miejsca.
Sam stworzona jest do wielkich rzeczy.
Tylko jeszcze o tym nie wie.
Tutaj wchodzę ja.
Ale... wkrótce do tego dojdziemy.
TAJNE STOWARZYSZENIE KRÓLEWSKICH SIÓSTR I BRACI
Już prawie jesteśmy.
Dobrze, bo to nie jest lekkie.
Mnie to mówisz?
Na pewno chcesz to zrobić?
- Ostatnia szansa, by odpuścić. - Jestem pewna.
Jakbym słyszała moją mamę.
Daj spokój.
Wiesz, ilu ludzi chciałoby być w rodzinie królewskiej? Ja.
Wcale tak nie myślisz.
Możesz robić, co chcesz w życiu.
Możesz być sobą.
Moja przyszłość jest już zaplanowana.
Królewskie rodzeństwo organizuje przyjęcia,
przecina wstęgi i cicho uśmiecha się w tle.
Ja taka nie jestem.
Chcę robić coś, co ma znaczenie.
To ma sens.
Cześć, Ilirii.
Jesteśmy tu, bo chcemy zmian.
Koniec z monarchią.
Dajcie nam wolność.
Chcemy mieć głos. Wybór.
Jeśli się zgadzacie, pohałasujcie trochę. Dawaj!
Wywieramy presję
By zmienić to na zawsze
Chodź i powiedz, czego chcesz Czego potrzebujesz
Nadszedł czas, by wszyscy przemówili
Nie potrzebujesz oczu By widzieć to, co my
Lepszy sposób od tej hierarchii
Wywieramy presję
By zmienić to na zawsze
- Słyszysz? - Co?
Musimy iść. Łap sprzęt. Odwrócę uwagę policji.
Hej! Wracaj!
OSOBA ROKU Ilirii Księżniczka ELEONORA
ODLICZANIE DO KORONACJI
88-14 czysto.
- Zostawcie nas. - Wasza Wysokość.
Cześć, mamo.
Znowu Samanto?
Siedzisz tu i planujesz koronację Eleonory,
ale ludzie są niezadowoleni.
Niektórzy ludzie, około 30. To flash mob, a nie większość.
- Reszta jest zadowolona. - Czyżby?
Czy tego chcesz, czy nie, jesteś księżniczką
i gdybyś przestała się przeciwko temu buntować,
zrozumiałabyś, że to całkiem niezła szansa.
Nieważne. Muszę iść do szkoły.
Umyj twarz.
Mam 15 lat. Nie musisz mi mówić...
Dzięki.
Dzień dobry, członkowie rodziny królewskiej.
Już prawie nadeszły wakacje, ale jeszcze nie. Idźcie do klas.
Gwenyth124 zapytała, czemu spędzam wakacje na Haiti.
Dlatego że zobaczyłam filmik o uroczych, nieszczęśliwych sierotach.
Ugrzęzły w lawinie błotnej i wiedziałam, że coś muszę zrobić.
Muszę kończyć. Kocham was. Pa.
To nie była lawina błotna.
Tylko trzęsienie ziemi o sile 7 w skali Richtera i huragan kategorii 4.
Huragan, który wywołał lawinę błotną.
To nie ma znaczenia, czemu Haitańczycy cierpią.
Ważne, że coś z tym zrobię.
- Co takiego? - Wybuduję sierociniec.
Będziesz nosić cegły, wylewać beton?
Jestem księżniczką. Będę zwiększać świadomość.
O Haiti czy o sobie?
To więcej, niż ty kiedykolwiek zrobiłaś.
Ty tylko hejtujesz monarchię i upokarzasz swoją rodzinę.
Twoja siostra pewnie się wstydzi, że jesteście spokrewnione.
Dlatego ja mam 106 milionów przyjaciół, a ty zero.
Poziom czwarty jest najgorszy.
Najniebezpieczniejsi przestępcy na świecie.
Nie mogą przebywać w zwykłych więzieniach.
- Co jest na poziomie piątym? - Więzień numer 34.
Cały dla jednego gościa? Kto to?
Nie wiem. I nie wiem, czy chcę wiedzieć.
Nieźle. Ale możemy lepiej.
Jest lato, więc będzie więcej czasu, by ćwiczyć.
Koniec szkoły. Koniec Roksany. Księżniczka Selfilandii.
Fajnie, że jedzie na Haiti.
Przestań obserwować.
Dziękuję.
Zbliża się nasz pierwszy płatny koncert
i musimy się skupić, by być gotowi.
Jestem skupiona. To najważniejsze wydarzenie moich wakacji.
Niekoniecznie.
By świętować wypuszczenie cię ze Szkoły dla Uprzywilejowanych
a mnie z publicznej, kupiłem nam bilety na...
- Bramblebone! Dziś. - Nie jestem godna.
- Tata cię puści? - Pracuje całą noc.
Na szczęście przez koronację ma co robić.
Do zobaczenia.
I umyj zęby.
Czuję chleb czosnkowy, który jadłeś na lunch.
To było... dwa dni temu.
KRÓL ROBERT I KSIĘŻĘ EDMUND GINĄ W KATASTROFIE LOTNICZEJ
Królestwo w żałobie.
Wiedziałaś, że każda śnieżynka jest wyjątkowa...
ze swoimi niedoskonałościami i wadami?
To czyni je wyjątkowymi.
Jesteś moją śnieżynką, Sam.
Samanto!
Czemu nie jesteś gotowa? Spóźnimy się.
Na co?
Dziękuję prasie zagranicznej.
Dziękuję za przybycie.
Wspaniale wyglądasz.
Dziękuję za przybycie.
Przepraszam za spóźnienie.
To nie twoja wina.
Królowa ma możliwość
ukarać kogoś za opieszałość.
Jeszcze nie jesteś królową.
Za cztery tygodnie.
Nie mogę się doczekać.
Jeśli w lochu nie będę musiała nosić tej sukienki...
Zdjęcie Waszych Wysokości?
Dziękuję.
Mike Gdzie jesteś?
Mike W klubie
Muszę iść.
Boli mnie głowa i mam jutro egzamin z historii.
Wasza Wysokość,
książę Heresford.
Prosto do domu. Ucz się i idź spać.
Dziękuję.
Miłego balu maturalnego.
- Bu! - Wreszcie. Myślałem, że mnie wystawiłaś.
To Bramblebone. Nic na świecie mnie nie powstrzyma.
Dowodziki?
Nie wierzę. To jakaś nowa zasada.
Skąd miałem wiedzieć, że proszą o dowód?
Chodź. Mam pomysł.
Jak to zrobiłaś?
Widziałam, jak gość wpisuje kod.
Jasne. To ma sens.
Widziałaś maleńkie liczby z daleka.
Jak to zrobiłaś?
Nie wiem. To dziwne.
Chodźmy. Grają nową piosenkę.
- Super! - Uwielbiam tę piosenkę!
Co się stało?
Wszystko okej.
Nic ci nie jest?
Muszę to zatrzymać.
Co to było? Zakazali nam wstępu na koncerty.
Nie wiem.
Jakbym słyszała każdy dźwięk w klubie naraz.
Nawet skrzydła muchy.
Brzmi jak wariactwo.
Nie u dziewczyny,
która potrafi odtworzyć cyfry widziane z przeciwnej strony ulicy
i czuje, co jadłem na lunch dwa dni wcześniej.
Może mam guza mózgu.
Nie masz guza mózgu.
Wiesz, co pomyślałem, gdy cię zobaczyłem dziesięć lat temu?
Dlaczego odpala na kable traktor taty?
Że będziesz moją najlepszą przyjaciółką.
A odpalanie na kable... było niezłe.
Jestem przy tobie. Wszystko będzie dobrze.
Nic ci nie będzie.
- Ale kicha. - Przepraszam.
Hej... Tato!
Przegapiłaś egzamin.
Profesor Blake pozwoli mi nadrobić.
Nikt nie może wiedzieć o tym, co się wczoraj stało.
Szczególnie moja mama.
Wiedziałaś? I pozwoliłaś, bym spędziła noc w więzieniu?
Działania mają konsekwencje.
To cud, że jedyną ofiarą był system nagłośnieniowy zespołu,
co pokryjesz z kieszonkowego.
- Oczywiście. - Rozmawiałam z profesorem Blakiem.
Pozwoli ci napisać egzamin po szkole letniej.
- Nie ma mowy! - Zdecydowanie jest.
Będziesz mieszkać w kampusie. Zero rozpraszaczy.
Wyraziłam się jasno?
Dobrze. Idź się pakować.
- Szkoła zaczyna się... - Jutro?
Wiem.
To nie narzekam na weekendowy szlaban.
Tyle z naszego koncertu.
Znajdę sposób, żeby uciec.
Muszę kończyć. Osoba roku weszła do mojego pokoju.
Okej, pa.
- Przyszłam się pożegnać. - W sensie krzyżyk na drogę?
Gdy się znów zobaczymy...
Będziesz królową, jak zawsze chciałaś.
Chciałabym, byś cieszyła się ze mną.
Chcę.
Ale nie rozumiem, jak to cię uszczęśliwia.
Ciągłe bycie na widoku.
Słuchanie, jaka masz być.
Jesteśmy rodziną królewską.
To nasza praca.
Wiem, że dla ciebie ma to sens.
Dla mnie nigdy nie miało.
Może kiedyś będzie miało.
Halo?
Jestem wolny.
Jabłko było świetnym pomysłem.
Trzymaj się planu.
Faza pierwsza zaczyna się jutro.
Uczniowie szkoły letniej, proszę się stawić w klasie 203.
Cześć.
Cześć.
Usłyszałam za pierwszym razem.
Nie byłam pewna.
Jestem January. Uczę się w Szkole Pałacowej w Luksemburgu.
Jestem tu, by poprawić oceny. Ty to pewnie Sam.
Nasze rodziny się znają.
Mój tata przyjaźnił się z twoim wujkiem. Ponoć Strathmore jest super.
Jest do bani.
Spodoba ci się.
Dzięki.
- Więc... - Słuchaj, June...
- January. - Nieważne.
Wyglądasz jak typowa księżniczka, która się cieszy, że tu jest.
Pomyślałam, że skoro jesteśmy tu we dwie...
Cześć. Nie zauważyłam cię.
- Jestem January, to jest... - Sam.
Jestem Matteo.
Miło cię poznać.
Siema, klubie winowajców.
To jest Strathmore? Czwarta szkoła w trzy miesiące.
Zła wiadomość, utknęliście tu.
Dobra – utknęliście ze mną.
Dlaczego to „dobra wiadomość”?
Bo za mną idzie impreza, królowo nocy.
Zdechnij, księciuniu.
Spoko. Przejdzie jej. Ludzie się do mnie przekonują.
- Jak do oliwek? - Tak.
Dobrze was widzieć.
Całe 108 milionów.
Dzięki, Evil Kitten. Ja też się nie cieszę na szkołę letnią.
Ale przeżyję.
Tak jak Beyoncé.
Muszę kończyć. Buźka.
Nie wierzę.
Czternaście dni nieusprawiedliwionej nieobecności.
Codziennie dzwoniłam na Skypie z Coachelli.
Nie wiedziałam, że można trafić do letniej szkoły za brak gustu.
- Wycisz się. - Auć.
Cześć, Roksano. Jestem wielką fanką.
Jestem January i chętnie was lepiej poznam.
Coś ci podpowiem.
Ona jest najbardziej irytująca w szkole,
a książę Tuma to dupek.
Chodził z moją psiapsiółą i dba tylko o siebie.
A ty tylko o użyty filtr.
Nie używam filtrów, wszyscy to wiedzą.
A gdzie reszta? Nie może nas być tylko czworo.
- Pięcioro. - Dzień dobry.
Nazywam się pan Morrow, ale mówcie mi James.
Tak, to ja. Wasz lojalny, królewski narrator.
Zastanawialiście się, kiedy się pojawię.
Co nieco o mnie.
Mój chłopak ma na imię Henry, a moja iguana – Jeff,
mam silną alergię na gluten.
Serio, dajcie mi bajgla, a padnę trupem.
Będziemy się dobrze bawić.
Boże. Dostaliśmy „spoko nauczyciela”.
Dziękuję. Nikt mnie tak wcześniej nie nazwał.
To nie jest mój pierwszy raz. Jesteście w dobrych rękach.
Na pewno nie był spoko nauczycielem.
Szybkie pytanie. Czemu tu jesteście?
Ja urządziłem imprezę.
To nie brzmi źle.
W laboratorium chemicznym, spaliłem pół szkoły.
- To nie moja wina. - Błąd.
Książę Matteo, to samo pytanie.
Rodzice dostali list ze szkoły.
Brakuje mi umiejętności społecznych.
Dyrektor pomyślał, że mała klasa pomoże.
Również błąd. Księżniczka Samanta.
Sam.
I pewnie cokolwiek powiem też będzie błędem.
To akurat prawda.
Powody, dla których tu trafiliście,
to tylko przykrywki, by was tu ściągnąć bez wzbudzania podejrzeń.
Rozumiem.
Jestem w telewizyjnym reality show.
Pan jest gospodarzem?
Nie. Rety. Ale marzę o tym.
Ale jestem księciem.
Królewskim bratem, tak jak wy.
Nasze rodzeństwo to dziedzice, a my jesteśmy w zapasie.
Bezsilni.
Bez celu...
bo tak się wszystkim wydaje.
Jesteś hologramem.
Na pasowaniu na rycerza kuzyna był hologram Celine Dion.
Może to bliźniak?
Powiem, o co chodzi.
Królewscy bracia i siostry mają wyjątkowy gen.
Ten gen daje niezwykłe umiejętności,
które ujawniają się w waszym wieku.
Macie supermoce.
Wasze zdolności są unikalne.
Dlatego tu jesteście,
by okiełznać swój niewykorzystany potencjał,
a wykorzystacie go jako członkowie Tajnego Stowarzyszenia Królewskich Sióstr i Braci.
Długa nazwa, wiemy.
Jesteśmy superbohaterami?
Zgadza się.
Jest jednak haczyk.
Nikt, nawet wasza rodzina, nie może wiedzieć, że istniejemy.
Tę supermoc mam od lat.
To smutne.
By ochronić nasz sekret,
muszę zabrać wasze telefony.
Przykro mi, że konfiskuję wasze telefony
i to wcale nie na krótko.
Mówiąc „wcale nie na krótko”,
nie chodzi ci o całe lato, prawda?
Ból, którego właśnie doświadczasz, uczyni cię silniejszą.
James, jesteś szefem Stowarzyszenia?
Nie do końca.
Ja jestem.
Mama?
Witam w programie treningowym Tajnego Stowarzyszenia.
Od tysięcy lat królewskie rodzeństwo jak wy i ja,
chroniło królestwa przed zagrożeniami, zabójcami i przestępcami.
Pracujemy w tajemnicy.
Nasze nagrody? Ocalone życia. Przywrócony porządek.
Kolejne sześć tygodni będzie wyzwaniem.
Będziecie w siebie wątpić,
ale nieważne, na jakie przeszkody napotkacie, nic nie jest niemożliwe.
Ci, którym się uda, dołączą do Stowarzyszenia.
Pozostali wrócą do swoich królestw.
Zostaniecie pozbawieni mocy
i zmodyfikujmy wam wspomnienia, byście nie pamiętali szkolenia.
Życzę wam powodzenia.
Okłamałaś mnie.
Zataiłam prawdę. To różnica.
Tata wiedział? A Eli wie?
Nie i nie będzie wiedzieć. Tak chronimy tych, których kochamy.
Jak?
Chcesz być więcej niż księżniczką, bo to nic nieznaczący tytuł.
To twoja szansa.
Dołącz do pozostałych i spraw, bym była dumna.
- Co powiedziałaś? - To, co potrzebowała usłyszeć.
Wieści w sprawie uciekiniera?
Miał pomoc.
Każde Stowarzyszenie na świecie go szuka. Znajdziemy go.
Masz coś dla mnie?
Jeszcze nie, ale pracuję nad tym.
Wzmacniaj telekinezę. Minęło sporo czasu.
Gniłem w celi, do której wsadziła mnie Catherine, przez dziesięć lat...
czekałem na ucieczkę, gdy świat o mnie zapomniał.
Teraz wszystko jej odbiorę.
Dziesięć lat.
Witajcie, uczniowie.
Pewnie się zastanawiacie, jakie macie moce.
Ja też się zastanawiam, ale dojdziemy do tego.
Mamy pewną tradycję dla nowych uczniów.
Spodoba wam się. Może tobie nie.
O co chodzi?
Trzeba robić pompki? Bo mam zwolnienie lekarskie.
Tobie na pewno się nie spodoba.
Bez jaj. To jest niesamowite!
Podstawowa rzecz. Musie się dostać stąd tam.
Kto zdobędzie piramidę, wygrywa nagrodę.
Tylko tyle? Łatwizna.
Lekcja pierwsza. Spodziewaj się niespodziewanego.
Na co czekacie? Na zaproszenie? Ruchy.
Uważajcie, lasery bolą.
- Pokonam cię. - Chciałabyś.
Jesteście wysportowani.
Złamałam paznokieć.
Straciłam kciuk. Piszę kciukiem.
O Boże. Topię się.
- To twoja moc. Niewidzialność. - Piątka z plusem.
Mogę odzyskać nogi?
Są często komentowane.
Właśnie straciłaś tyłek.
Dość tego. Spadam.
Olejcie ją. Pomóżcie mi.
Idziemy.
Roszczeniowy.
Zabierzcie mnie do piramidy.
Dlaczego nagle mam ci pomagać?
Bo jestem uroczy.
Nie dla kogoś z tętnem.
Może to jego moc? Rozkazuje ludziom, a oni słuchają.
Dobra. Powiedz swój największy sekret.
Nigdy się nie całowałam.
Nie przyznałabym się. Może rozkazywać ludziom.
Najlepsza moc na świecie.
Padnij!
Lekcja druga, uważaj na otoczenie.
Byłoby lepiej, gdybyś nam ich udzielał wcześniej.
Ale to mijałoby się z celem.
Uważajcie, lasery wciąż strzelają.
Skąd wiedziałaś?
Usłyszałam. Mam wyczulone zmysły.
- Jak to zrobiłeś? - Odbił się od podszycia.
Mogę odzyskać mój telefon?
To był sukces.
Ktoś chce się wymienić mocami?
Wyczulone zmysły za częściową niewidzialność? Podziękuję.
A ty, Matteo? Poniekąd jesteś niewidzialny.
Jasne. A ty dostaniesz moją moc bycia dziwnym,
bo tyle posiadam.
Mnóstwo tu robali.
Może późno dojrzewamy.
Musimy być cierpliwi.
- Tak jak żółw... - Przestań gadać.
To było chamskie.
Sprawdzałem, czy zadziała. A January mnie irytowała.
Możesz rozkazać sobie być mniej nieprzyjemny?
To był żart. Dajcie spokój.
Ty się nie masz czym martwić.
Twoja mama jest szefem. Dostaniesz się.
Przeceniasz moją relację z matką.
O Boże. Widzicie mnie, prawda?
Wszystko poza twarzą.
Co jest nie tak z twarzą?
Gdzie się podziała January?
Nie wiem.
Ale widać twoją twarz.
To nie ma sensu.
James mówił, że moce są unikatowe, a mamy już niewidzialną.
Już nie.
Serio?
- Uderzyłaś mnie. - Zasłużyłeś.
Mogę znowu mówić.
- Uderz siebie. - Sam się uderz.
Dlaczego to zrobiłeś?
Bo mi kazała.
Nic nie rozumiem.
Gdy January dotknęła Roksanę stała się niewidzialna,
a gdy dotknęła Tumę, zrobił to, co mu kazała.
Więc gdy kogoś dotykam...
Zabierasz mu moc i staje się twoja.
Super. Jestem ostatni bez mocy.
Jak zwykle.
Też odkryjesz swoją moc i będzie świetna.
Tak sądzisz?
Tak.
Pewnie.
Oby to był rentgen w oczach... albo latanie.
Jest w tym coś z latania.
Twoją mocą jest działanie jak magnes na robaki. Jesteś Bug Manem.
Tu jest chyba sto pokoi.
Czemu musimy dzielić jeden?
Chcą, byśmy nawiązały więź?
Super. Daj znać, jak poszło.
Na razie.
Nieźle. Da się żyć.
Powinniśmy wybrać łóżka.
- Daj mi to. - Okej.
Kocham tę moc.
Wiedziałeś, że jesteś inny?
Przed dzisiaj.
Tak.
Rok temu ludzie zaczęli robić dziwne rzeczy, o które prosiłem.
Zawsze myślałem, że jestem czarujący, ale dopiero teraz to ma sens.
A ty?
Nie wiem.
Ostatnio często gryzły mnie owady.
Nie myślałem o tym i nikt nie zauważył.
Jedna z zalet niewidzialności.
Ale niewidzialna cię widzi.
Widziałem, jak na ciebie patrzyła.
Nie będzie z kimś takim jak ja.
Nigdy nie mów nigdy.
Możesz mieć to łóżko. Nie powinienem był...
To jest w porządku.
Może następnym razem nie wykorzystuj na mnie swojej mocy.
Dobra, ale trzymaj robale przy sobie.
Umowa stoi.
Mogę spać na górze?
Mój brat zawsze zajmował górne, gdy byliśmy mali. Jest najgorszy.
Ściągał na wszystkich egzaminach.
Martwię się o nasz kraj, jeśli on będzie rządził.
Urodził się wcześniej o minutę, więc tron jest jego. Niesprawiedliwe.
Rozumiem cię.
Twoja siostra też jest okropna?
Nie. Jest idealna pod każdym względem.
Urodzenie się jako druga jest do bani, ale uczucie bycia na drugim miejscu...
Nie w tym rzecz.
Cały czas mnie porównują do niej
albo do tego, jaka powinna być księżniczka.
Jakbyśmy nie miały własnych tożsamości.
Właśnie.
M – Jak leci?
Zapasowy telefon. Sprytne. Bez obaw. Umiem dotrzymywać tajemnic.
M – Jak tam szkoła letnia?
S – OK, ale wolałabym grać z tobą
M – Jakieś fajne historie?
W zasadzie to tak
Sorry, muszę kończyć. Pogadamy później
W używaniu waszych mocy chodzi o skupienie, koncentrację, precyzję.
Teraz wasze moce kontrolują hormony,
stresujące sytuacje, presja grupy, lęk społeczny, pociąg fizyczny,
głośna muzyka przecenionego zespołu.
Skoro już wiecie, jakie macie moce,
nauczycie się je kontrolować.
Niby jak?
Ćwicząc.
Ten test zaprojektowano, by wzmocnić twoje zmysły.
Słuchaj uważnie tych głosów.
Dobra, skup się.
Chłopiec powiedział Mikołajowi, co chce na Święta.
- Co to? - Pamiętasz, gdy tu byliśmy?
- Jasne. - Nie skarpetki?
Są wyniki. Chcesz wiedzieć?
Nie mam dobrego przeczucia...
Chłopiec prosi o...
To nic takiego.
Nie będę oszukiwać.
Bo co rok ma te same odpowiedzi.
Nie wiem.
„By nauczyć się wygrywać, musisz nauczyć się przegrywać”.
Książę Tumo, masz naprawdę wyjątkową moc.
- Dzięki. - Wiem, że uwielbiasz psy.
I to jak! Mam pięć w pałacu i wszystkie mnie kochają.
Miło to słyszeć.
Twoja moc opiera się na interakcji z innymi,
więc potrzebujesz partnera.
Dawaj.
Nikt wcześniej nie był w stanie wyszkolić Charliego,
pomyśleliśmy, że może tobie się uda.
Charliego?
Książę Tumo, poznaj Charliego.
Jeśli on cię będzie słuchał, to każdy cię posłucha.
Co mam ćwiczyć? Moja moc to pożyczanie innych mocy.
Tak, ale musisz się nauczyć robić to na dłużej.
Nauczymy cię je utrzymywać tak długo jak potrzeba.
W basenie?
Chcę cię komuś przedstawić.
Pomoże ci w szkoleniu.
Miło cię poznać.
Jestem księżna Anna z Hiszpanii. Moja moc to oddychanie pod wodą.
Teraz to twoja moc.
Powodzenia.
Gotowa?
No dalej. Podnieście to.
Owady nie tylko do ciebie lgną. Możesz je kontrolować.
Cieszę się, że mnie rozumiesz.
Opuszczałam zajęcia jazdy na rowerze,
ale nie zamierzałam narzekać.
- Co to? - Symulacja rozbłysku słonecznego.
Agenci muszą być gotowi w każdych warunkach
od srogiej zimy po upalne lato.
To sztuczne słońce jest bajeczne...
Wiesz, że będąc niewidzialna, mogę się opalać?
Trochę zimno.
Gogle. Mądry wybór.
Rozumiem. Mamy być gotowi cały rok.
Wszystkie pory roku. Proszę, wciśnij „stop”.
Zniknij, to wyłączę.
To irytujące. Czemu nie mogę zniknąć?
Pamiętasz, gdy tu byliśmy?
Mam tego dość.
Hej! Masz moc perswazji.
Na pewno przekonasz Jamesa, by oddał mi telefon.
Twoi fani wytrzymają bez postu przez 48 godzin.
Muszę utrzymać wizerunek. To odpowiedzialność.
A co ze służbą królestwu?
To zadanie pierworodnych.
Nasze życie to hakuna matata.
Ty nie spędzasz wakacji, uciekając przed najlepszym przyjacielem człowieka.
Okej, lunch gotowy.
Sam.
To pachnie toksycznie.
Spoko. Tylko Sam miała zatrute. Musi ćwiczyć.
Wszystko jest testem. Wszystko.
To było okrutne.
Proszę. Możemy się podzielić.
Czerwone to moje ulubione.
Dzięki.
Zdałem sobie z czegoś sprawę.
Nigdy wcześniej nie jadłem lunchu z innymi dzieciakami w Strathmore.
Ja spadam. Czas poćwiczyć.
Chodź, Charlie.
Chodź, mały.
Zachoruję na malarię i umrę.
- Nie umrzesz. - Możesz.
W sumie możesz.
Wybacz, że się nie odzywałam.
Na jakie lekcje chodzisz?
Te, co zwykle.
Jak ci mija lato?
Nie tak fajnie bez ciebie,
ale będzie super. Wydrukowałem ulotki koncertu.
Nie mogę się doczekać.
Muszę kończyć.
Spoko. Dobranoc.
Dobranoc.
Wyglądają super.
Dzięki.
Całe życie pracuję dla rodziny królewskiej.
Oni żyją we własnym świecie.
Martwię się, że ona kiedyś o tobie zapomni.
Nie chcę, by cię zraniła.
Sam taka nie jest.
To moja przyjaciółka.
Hej, James. Chciałeś mnie widzieć?
Mama?
Teleportacja? To twoja moc?
Następnym razem zamów mi taksówkę.
James mówił, że sobie nie radzisz.
Epsilon dziewięć siedem, czerwona królowa zero.
Zgaduję, że to nie hasło do Wi-Fi.
Królewski kod główny. Otwiera każde drzwi w pałacu.
Obchodzi wszystkie zabezpieczenia.
Jako królowa i szef Stowarzyszenia tylko ja go mam.
Dzielę się nim, bo ci ufam.
Przytrzymaj się krzesła.
Mamy Batcave pod naszym domem?
Nasza siedziba główna.
Rekruci nie powinni jej oglądać przed końcem szkolenia.
Czyli łamiesz zasady.
Nie powiem, jeśli ty też nie.
Co to jest?
Prototyp dezruptora.
Skradziony z placówki w Kyoto. Odzyskany przez nas.
Gwizdek na słonie odebrany kłusownikom w Czadzie.
Nanourządzenie zaprogramowane, by brać na cel konkretne geny.
Może wyizolować i przechowywać komórki.
Nasi najbardziej zasłużeni agenci.
Wielu ludzi ma na początku problemy.
Co to za pusta ramka?
Były członek, który nas zdradził.
Trzymamy ją, by przypominała, że dano nam moce,
by bronić świata, a nie nim rządzić.
O to się nie martw.
Nie umiem usłyszeć, co dzieciak chce na Święta.
Kluczem do opanowania mocy jest opanowanie siebie.
To nie pomaga.
Wiem, że szkolenie jest ciężkie, ale jest tego warte.
Nawet nie wiem, co to jest.
Kilka tygodni temu myślałam, że karzesz mnie letnią szkołą,
a okazuje się, że jesteś szefową Avengersów.
Mam moce, których nie potrafię używać
i mam bronić świata?
W twoim wieku miałam te same odczucia.
Też urodziłam się jako druga.
Co zrobiłaś?
Pozbyłam się presji, jaką na siebie nakładałam
i pozwoliłam sobie żyć chwilą.
Słyszę tylko hałas.
Spróbuj tego.
Jesteś na jednym z królewskich przyjęć, które uwielbiasz,
ludzie, muzyka, rozmowy.
Co robisz?
Wyciszam to.
A teraz znajdź dźwięk, który chcesz usłyszeć.
Jesteś silniejsza, niż myślisz.
Są nie tylko zabawki...
Są wyniki. Chcesz wiedzieć?
- ...te same odpowiedzi. - Nie wiem.
- ...przyniesie Mikołaj. - Twoja strata.
Chcę, żeby mama wyzdrowiała.
Mama chłopca jest chora.
Prosi Mikołaja, żeby wyzdrowiała.
- Dalej. - Wyjdziesz za mnie?
Chłopak oświadcza się dziewczynie w miejscu, gdzie się spotkali.
To nic takiego.
Dziewczyna ma odpowiedzi, ale przyjaciółka nie chce ściągać.
To chłopiec. I dziewczynka.
Lekarka mówi ciężarnej kobiecie, że będzie miała...
Gratuluję, to bliźnięta.
...bliźniaki.
Świetna robota.
Urodzenie się drugim nie oznacza bycia drugim.
Mam pytanie.
Czy mama chłopca wyzdrowieje?
Tak, a twoja byłaby bardzo dumna.
Jeszce raz?
Okej, skoro chcesz.
Proszę, powiedz, że nic nie widzisz!
Widzę księżniczkę, która musi ciężej pracować.
James, niczego nie chcę tak bardzo, jak zejść z tego czegoś...
Ale nie potrafię tego zrobić.
No dalej. Podnieście to.
Tak.
Jak mi poszło tym razem?
Byłaś pod wodą dziesięć minut.
To najdłużej, jak ci się udało utrzymać moją moc.
Super.
Brava. Niezła poprawa.
Hej, Charlie!
Dziś nie masz zajęć, książę Tumo.
Serio? Świetnie.
Tak. Charlie jest chory.
Zjadł coś, co mu zaszkodziło.
Hej, mały.
Charlie.
Nie wiedziałem, że smakołyk ci zaszkodzi.
Chciałem być miły. Nie wiedziałem, co zrobić.
Wszyscy zawsze się mnie słuchają.
Okej.
Słuchaj. To moja wina.
Przymus fizyczny nie wyzwala twoich mocy.
Mam dla ciebie coś wyjątkowego, okej?
- Mój telefon. - Tak.
Co robisz?
Wiem, że tęskniłaś za swoimi obserwującymi.
Na pewno chcieliby się przywitać.
Blefujesz. Nie znasz mojego hasła.
Jednym kliknięciem tworzę wyrafinowany,
interaktywny tor przeszkód. Z tym dam sobie radę.
Nie mogą mnie tak zobaczyć. Czemu jesteś taki okrutny?
- Na żywo za cztery, trzy, dwa, jeden! - Spójrz na mnie. Nie!
Nie!
Dobra robota. Jutro o tej samej porze.
Możesz się wylogować?
Nie byłem online. Na dole jest słaby zasięg.
Wszystko w porządku?
Stałam się dziś niewidzialna.
To super.
Wcale nie.
Potrafię robić fajne rzeczy, ale nikt mnie nie zobaczy.
To co za różnica?
Zapomniałam, albo livestream, albo wcale.
To część bycia członkiem rodziny królewskiej.
Całe życie przeżyłam online.
Taka jestem.
Dlaczego nie możesz być sobą bez tego wszystkiego?
Bo nie mam pojęcia, od czego zacząć.
Z tym ci nie pomogę.
Wielkie dzięki.
Tylko dlatego, że musisz sama do tego dojść.
Tak.
Tak.
Jak wyglądam?
Okropnie.
To nowy rekord.
No dalej.
- Tak! - Super!
Stary!
To było super.
- Dziękuję. - Charlie! Czujesz się lepiej!
Mój pies.
Hej, Sam. Mam sprzęt. Jestem podjarany.
Przyjdźcie na nasz koncert.
M – Dziś koncert!
M – Idę do pałacu po twoje rzeczy.
M – Zaczynamy o 22.
Do zobaczenia!
Uwaga, uczniowie. Ubierzcie się i przyjdźcie do doku załadunkowego.
Uwaga, uczniowie. Ubierzcie się i przyjdźcie do doku załadunkowego!
Ruchy! Wsiadajcie.
Szybko!
Było włamanie do królewskiego skarbca.
Skradzione klejnoty koronne zostaną sprzedane na czarnym rynku
za miliardy, by kupić broń masowego rażenia.
- Czyli stawka jest niziutka. - Nasza pierwsza misja.
Damy sobie radę.
Przyjdźcie na koncert. Wkrótce gramy. Dzięki.
No dalej, Sam. Gdzie jesteś?
Przyjdźcie na koncert. Zaraz gramy.
Nasza misja to ochrona klejnotów za wszelką cenę.
Spójrzcie na to!
- Niezłe kamyczki. - Co nie?
Pilnujcie kamieni. Widziałam jednego ze złodziei.
Idę za nim.
Będzie potrzebowała wsparcia.
Nie dostaną całej chwały.
Zostaliśmy tylko ty i ja.
Albo tylko ty.
Hej, ludzie.
Czekajcie.
Widziałam go. Miał czarny kaptur.
Musi tu być. Co teraz?
Może zaczekamy na Jamesa.
Nie ma mowy. Jeśli gościa złapiemy, James będzie pod wrażeniem.
Tu jest ciemno. Nic nie widzę.
- Patrzcie. - No dalej.
No dalej.
Uważaj!
Dałam czadu.
Udało ci się.
Tak, dzięki.
To było sprytne.
To moja nauczycielka pływania.
Czemu miałaby kraść klejnoty?
Klejnoty!
O nie.
- Jest kiepsko. - Tak sądzisz?
W ciągu kilku minut złamaliście rozkazy,
straciliście skarb narodowy
i postawiliście się w śmiertelnej sytuacji bez planu.
Wasza porażka jest niewiarygodna.
Dziękuję za pomoc, księżno Anno.
Oczywiście. Żaden problem.
Nie rozumiem. Gdzie są klejnoty?
Tam gdzie zawsze. W prawdziwym skarbcu.
Gratuluję. Oblaliście test.
Odwołuję jutrzejsze szkolenie.
Przemyślcie konsekwencje, gdyby to była prawda.
Rozejść się.
Gdzie byłaś?
Przepraszam. Nie dałam rady.
Wiem. Co się stało?
Po prostu nie mogłam.
- Co się dzieje? Pogadaj ze mną. - Chcę ci powiedzieć...
Ale nie mogę.
Muszę kończyć.
Wszystko dobrze?
Nie chcę o tym rozmawiać.
Nikt się nie dostanie.
Catherine mówiła, że mimo przeszkód, nic nie jest niemożliwe.
Mówiła też, że nie każdy się dostanie.
Jestem jedną z tych osób.
Zasługujesz, by tu być, tak jak pozostali.
Chodzę do Strathmore od trzech lat.
Do wakacji nawet nie wiedziałaś, że istnieję.
Ale to nie była twoja wina. Tylko moja.
Teraz cię znamy.
Dopóki nie wymażą nam wspomnień.
A jeśli to się stanie?
Zapomnimy, że mamy moce.
Zapomnimy o całym lecie.
Naprawdę tego chcemy?
W żadnym razie.
Czas z wami to najlepsze, co mi się przytrafiło.
Jeśli każą nam zapomnieć,
sprawmy, by ten dzień był wart zapamiętania.
Mam pomysł. Chodźcie.
Mówiłem, że będzie impreza.
Tak fajna jak w starej szkole?
Jeszcze nie ma eksplozji, więc...
Jak to się stało?
Wygłupialiśmy się w laboratorium.
Dla żartu powiedziałem, żeby pomieszali chemikalia.
Żeby wzniecić pożar.
Nie wiedziałem, że używam mocy.
Już nie możesz używać tego jako wymówki.
Gdy kazałem komuś coś robić, myślałem, że to była ich wina.
A teraz wiem, że była moja.
Zajęło ci to chwilę, ale zrozumiałeś.
Zaczynasz się do mnie przekonywać.
Może trochę. Jak do oliwek.
Jak do oliwek.
Mamy lody.
Dzięki.
Chcę różowego. Są zatrute?
Są takie same. Jak ty zginiesz, to my też.
Powinniśmy to powtórzyć.
Może w sobotę?
Nie mogę. Głupia koronacja siostry. Bawcie się dobrze.
Pójście na największą imprezę sezonu jest do bani.
W najpiękniejszych sukienkach.
To nie jest największa impreza sezonu.
Nie tylko Iliria będzie świrować na punkcie mojej siostry,
cały świat też będzie mógł.
Mogę kazać Sam nas zaprosić.
Ale zmuszanie przyjaciółki byłoby porąbane.
Jeśli chcecie przyjść, przyda mi się towarzystwo.
- Serio? - Tak.
O mój Boże.
Nie rób tak więcej.
O mój Boże!
Idźcie przodem. Dogonimy was.
To był wspaniały dzień.
To dlaczego jesteś smutna?
Dotarło do mnie. Wkrótce wyjeżdżam, czyli mnie tu nie będzie.
Wracam do królestwa i głupiego brata.
Nawet nie byłyśmy w twoim pałacu.
To może teraz?
Chodź.
Nie wierzę, że mnie do tego namówiłaś.
Możemy mieć kłopoty.
Podoba mi się.
Zaostrzyli ochronę na koronację.
Moja mama się dowie, gdy przejdziemy przez bramę.
Chodź.
Epsilon dziewięć siedem, czerwona królowa zero.
Mój tata przerobił wieżę w studio.
Z moim wujkiem Edmundem przychodzili tu i grali.
Mówił: „Dobrze jest rządzić, ale fajniej jest grać”.
Miałam do wyboru pianino albo balet.
Miałam dużo czasu, gdy wszyscy hołubili mojego brata.
Sam?
Mike, czekaj!
Nie. Mike, czekaj!
Przepraszam za koncert.
Jesteś w zespole z kimś innym?
Nie, to dziewczyna ze szkoły.
- Jasne. Kolejna księżniczka. - To nie tak. Wyjaśnię.
Mów.
Ja...
Tak właśnie myślałem.
Na razie, Wasza Wysokość.
Wszystko dobrze?
Powinnyśmy wracać.
Mama chciała, żebym tańczyła w balecie, ale dobrze, że wybrałam pianino.
Fajnie jest po prostu pograć, a od tiulu swędzi mnie skóra.
Serio, James? Porwanie po ciszy nocnej?
Lekcja trzecia: wszystko jest testem.
To nie jest symulacja!
Stój!
Sam?
Innym razem...
Śnieżynko.
Co się stało?
Był tu straszny gość z mocami
i przewrócił January i Sam bez dotykania ich.
Do pokoi. I zamknijcie drzwi.
- Kto to był? - Niebezpieczny telekinektyk.
- Bez jaj. - Musimy go złapać.
Nie ma mowy.
Nazwał mnie „Śnieżynką”. Tylko tata tak mówił.
- Wyluzuj, Sam. - Skąd wiedział?
To rozkaz.
Idźcie do pokoi i zostańcie tam.
Sam! Czekaj!
Kim jesteś?
Przestań!
- Cześć, James. - Poddaj się.
Wiesz, że tego nie zrobię.
Nie wygrasz. Jest nas zbyt wielu.
Potrzebuję tylko jednego.
- James! - January!
Sam!
Sam!
Sam!
Wyeliminujesz oryginał,
- wyeliminujesz moc. - James!
Powiedz, kim jesteś.
Przez ostatnie dziesięć lat „więźniem numer 34”.
- January! - Sam!
Ale nim twoja matka pozbawiła mnie imienia...
James!
...byłem twoim ulubionym wujkiem.
January!
Moja kolej.
Hej.
Zawsze możesz na mnie liczyć.
Znajdźmy pozostałych.
Dobra. Jedziemy.
Dwa stopnie i do góry.
Dajcie znać, że będziemy za dziesięć minut.
Dobra. Podepniemy go tutaj.
Stan stabilny. Zaczniemy podawać tlen.
Okej. Jestem za tobą.
Dajcie im znać, że jedziemy.
To moja wina.
Nie.
Zrobiłaś, co mogłaś, by go powstrzymać.
James jest na intensywnej terapii.
Naraziłaś życie swoje i jego, bo nie wykonałaś rozkazu.
To naprawdę mój wujek?
- To skomplikowane. - Uproszczę.
Nie było katastrofy lotniczej.
Pusta ramka, człowiek, który zdradził Stowarzyszenie to Edmund.
Mój ojciec też żyje?
Nie, kochanie.
Nie żyje.
Edmund chciał być królem, więc zamordował twojego ojca.
Odkryłam prawdę, nim zasiadł na tronie,
ale nikt nie mógł wiedzieć.
Ludzie straciliby zaufanie do monarchii.
Więc skłamałaś.
Tylko to mogłam zrobić.
Zabił mojego ojca.
I mojego męża.
Pozbawiłam go tożsamości i zamknęłam w więzieniu.
To nie przypadek, że uciekł tuż przed koronacją.
Chce tronu i zemsty.
Chcę się z nim zobaczyć.
Mamo, proszę.
- Hej. - Śnieżynka.
Chcesz się nauczyć grać?
Chodź tutaj.
Musisz tylko trącić struny gitary w ten sposób. Dasz radę?
Jesteś gwiazdą rocka.
Catherine?
Przyszłaś się chełpić?
Tylko szybko.
Cześć, Sam.
Wujku Edmundzie.
Od dawna nie słyszałem swojego imienia.
Jak mogłeś zabić brata?
To klatka pod napięciem.
A ta obroża wytwarza pole, które neutralizuje moją moc.
Podejdź bliżej.
Kochałem brata.
Ale wielkie czyny wymagają wielkich poświęceń.
Chciałeś władzy?
Chciałem obalić monarchię,
żeby ludzie żyli jako obywatele, a nie poddani.
Ale twój ojciec chciał czekać.
Mówił, że zmiana wymaga czasu.
Ale tak nic się nie dzieje.
Więc go zamordowałeś.
Nigdy mi tego nie wybaczysz, Śnieżynko.
Teraz wiesz, dlaczego to zrobiłem.
Eli?
Sam.
Nie wiedziałam, że wróciłaś.
Szkoła letnia była do bani.
Możesz mi pomóc przygotować się do koronacji.
Tylko proszę, choć raz się nie spóźnij.
Nie masz pojęcia, z czym się mierzę.
Myślisz, że tobie jest ciężko.
Możesz robić, co chcesz,
a ja muszę spełniać oczekiwania wszystkich, bo ty tego nie robisz.
Nie prosiłam cię o to.
Nie musiałaś.
Co to ma znaczyć?
Byłaś mała, gdy zginął tata
i ciężko to przyjęłaś.
Wybrałam bycie idealną księżniczką, byś ty mogła być po prostu dzieckiem.
I są pewne elementy królestwa, które wydają się przestarzałe,
ale wkrótce będę mogła wprowadzić zmiany.
To dla mnie ważne
i za każdym razem, gdy krzyczysz: „Obalić monarchię”,
buntujesz się przeciwko wszystkiemu, w co wierzę.
Nie sądziłam, że to się urzeczywistni.
Myślicie, że Sam wróci?
Może. Prawie dała się zabić.
James prawie przez nią zginął.
Kim był ten szaleniec?
Mam złe przeczucie, że szybko się dowiemy.
Co mamy teraz robić?
Ćwiczyć.
Dadzą nam nowego nauczyciela.
- A co z koronacją? - Sam miała nas zaprosić.
Powinniśmy tam dla niej być, prawda?
Nie śpisz?
Ja też nie mogę spać.
Wiem dlaczego.
Chcesz spędzić czas z Roksaną podczas koronacji.
Cicho bądź.
Zastanawiam się, co będzie później.
Jeśli się dostaniemy.
Do Stowarzyszenia?
Tak.
Pierwszy raz w życiu czuję,
że mogę zrobić coś, co ma znaczenie.
Bądźmy szczerzy,
książę w dzień i superbohater w nocy brzmi całkiem nieźle.
Cokolwiek się stanie, cieszę się, że cię poznałem.
Hej, nie śmiej się.
Nie śmieję się.
Czuję to samo.
To było szalone lato.
Hej.
Jak się czujesz?
Wciąż wszystko mnie boli, ale przeżyję.
Przyniosłam przekąski.
Lepsze to od szpitalnego jedzenia.
To bajgiel. Naprawdę chcesz mnie zabić.
Bez obaw. Jest bezglutenowy.
Pamiętałaś o alergii. Połóż go tam.
Czuję się okropnie w związku z tym, co się stało.
Kazałeś mi nie ścigać Edmunda i powinnam była posłuchać.
Nie byłoby cię tutaj, gdyby nie ja.
Zawsze mam rację,
ale ci wybaczam.
Nie jestem przekonany, że działał sam.
To chyba jeszcze nie koniec.
Właśnie zaczynałam odnajdować swoje miejsce...
wiesz?
Poznałam członków rodzin królewskich, z którymi się dogaduję
i zaczęłam opanowywać moje moce.
I nagle wszystko się rozpadło.
Sam...
Ja też urodziłem się jako drugi.
Wiem, jak to jest czuć się samotnym.
Na szczęście około 20 mnie dotrzymuje mi towarzystwa, ale...
Jesteś stworzona do wielkich rzeczy.
Chcę w to wierzyć.
Ja wierzę i ty też powinnaś.
A gdy nadjedzie odpowiednia chwila, będziesz gotowa.
Dość tego słodzenia.
Daj mi bajgla i spadaj stąd, okej?
Tak.
Sto lat, kochanie.
Wyglądasz jak królowa.
A jeśli nie jestem gotowa?
Mogę zdradzić ci sekret?
Ja też nie byłam gotowa.
Zachowuj się jak przywódca, za którego cię mają.
Tak się nim stajesz.
Proszę, Wasza Lordowska Mość. Dziękuję.
Szacun dla Sam, że dotrzymała słowa.
Trudno mi zaimponować, a jednak się udało.
Jest tu każdy ważny członek rodziny królewskiej.
Czy to nie najpiękniejsze, co w życiu widziałeś?
Tak.
Szkoda, że Jamesa tu nie ma.
A gdzie jest Sam?
Pewnie pomaga Eleonorze.
Przepraszam. Mogę prosić miętówkę?
To moja ostatnia.
Proszę.
To dziwne. Moje moce nie działają.
Gdzie jest January?
To teren zamknięty.
Cześć.
Królowa kazała mi sprawdzić, co u więźnia.
Potrzebujemy potwierdzenia.
Otwórz drzwi. I to już.
Plan działa. Jabłka były genialnym pomysłem.
Wybacz spóźnienie. Musiałam ukraść moc Tumy.
Dobra robota.
Epsilon dziewięć siedem, czerwona królowa zero.
Nikt nie ma pojęcia, że współpracujemy.
Niczego nie podejrzewają.
Faza druga.
Tu jesteś. Zabrałaś mi moc?
Chodźcie ze mną. Wszyscy.
Dokąd? Nie chcę przegapić koronacji.
Chcesz. Gdzie jest Sam?
- Skąd mam wiedzieć? Oddaj mi... - Nie gadaj.
I wy też nie.
Skanuję wszystkie systemy.
Systemy alarmowe zdezaktywowane.
Komunikacja zdezaktywowana.
Stójcie.
Alarmy i komunikacja odłączone.
Wyłączyłem kod główny.
Mądrze.
Nawet jeśli Catherine odkryje, co się dzieje, to nas nie powstrzyma.
Możemy wchodzić i wychodzić dzięki tej przypince.
Chodźcie ze mną.
Wchodźcie do celi. Wszyscy.
Podziękujecie mi później.
Matteo?
January, raportuj.
Królewscy bracia i siostry są w celi.
Masz wolną drogę aż do celu.
Świetnie. Wszystko idzie zgodnie z planem.
Przechodzimy do fazy trzeciej.
Mamy marudera.
Epsilon dziewięć siedem, czerwona królowa zero!
Sam wie, że coś się dzieje.
Złap ją, nim stanie się problemem.
System alarmowy podłączony.
Nanourządzenie aktywowane.
Kalibruję parametry DNA celu.
W życiu każdego przywódcy i rodzica są momenty, które się wyróżniają.
To jest jeden z nich.
Nie mogłam liczyć na lepszego następcę.
I bardziej idealną córkę.
No to będzie nieprzyjemnie.
Mike! Wiem, że tam jesteś!
- Mike! - Nie powinnaś być na koronacji?
Potrzebuję twojej pomocy. To ważne.
Ważniejsze od koncertu?
- Poproś przyjaciółkę. - Ludzie są w niebezpieczeństwie.
To pilna sprawa.
Jaka pilna sprawa?
Nie mogę ci powiedzieć.
Brzmi znajomo. Pa.
Czekaj. Nie, okej.
Pamiętasz, jak odczytałam cyfry z daleka
i poczułam, co jadłeś na lunch?
Tak, no i?
Okazuje się, że mam moce, a letnia szkoła to szkolenie
do tajnego stowarzyszenia bohaterów prowadzonego przez mamę.
Mój wuj zabił ojca. Uciekł z więzienia.
Moja przyjaciółka jest szpiegiem i może kontrolować ludzi.
Pałac jest zamknięty
i zrobią coś złego wszystkim na koronacji.
To najgorsza ściema na świecie.
Dziękuję wszystkim za przybycie.
Całe życie szykowałam się na ten dzień.
Bycie królową Ilirii to ogromna odpowiedzialność.
Stój.
Uwielbiam tę moc.
Rzuć to na ziemię.
Nie martw się.
Nie skrzywdzę cię, ale nie możesz nam tego zepsuć.
Udawałaś przyjaciółkę,
żebym ci pokazała, jak wejść do pałacu.
Wybacz, Sam. Dogadałam się z Edmundem.
Pomogę mu, a on się pozbędzie mojego brata.
Cały czas pracowaliśmy razem.
Zasługuję na to, by rządzić.
A sama nie mogę zabić brata.
Byłabym okropną osobą.
Dbam o moje królestwo.
Dlaczego Edmund chciał, by go złapano?
Jesteś wścibska.
Powiedzmy, że każdy członek rodziny królewskiej na koronacji
będzie miał naprawdę zły dzień.
Chyba cię nie przedstawiłam mojemu przyjacielowi, Mike’owi.
Komu?
Idealnie.
Dobrze, że ci uwierzyłem.
- Przepraszam. - Nie szkodzi.
Dobra. Co teraz?
Muszę ocalić swoją rodzinę.
Błąd. My musimy ocalić twoją rodzinę.
Wiem, że to niebezpieczne i nie mam mocy,
ale przyjaciele pomagają sobie ocalić świat.
Okej.
- Masz Batcave pod domem? - Powiedziałam to samo.
Chodź.
Sam!
Ten straszny gość uciekł, a January...
Wiem. Musimy dopaść Edmunda.
- Współpracował z January. - Kim jest Edmund?
- To ten straszny gość. Wujek, który żyje. - Wiedziałem, że wróci.
- A ty to kto? - Mike Kleinberg.
Czyli...
Mój najlepszy przyjaciel.
Edmund chciał, by go złapano.
Atak w szkole to był podstęp.
Potrzebował czegoś stąd. Czegoś, co tylko Stowarzyszenie...
Nanourządzenie zaprogramowane, by brało na cel konkretne geny.
- Nie ma go. - A teraz jak do krowy na granicy.
To urządzenie, które działa tylko na ludzi,
którzy mają konkretne geny. Jak brązowe oczy albo piegi.
January mówiła, że wszyscy będą mieli zły dzień.
Edmund uruchomi urządzenie podczas koronacji.
Zabije wszystkich o królewskim pochodzeniu, w tym moją rodzinę.
- Musimy zawołać pomoc. - Nie ma kogo wołać.
James jest w szpitalu.
Mama prowadzi koronację.
To nasze zadanie.
Możemy użyć urządzenia, by go powstrzymać.
Mamy walczyć przeciwko niemu?
Mamy coś, czego on nie ma.
Jest sam, a my jesteśmy drużyną.
Jest silniejszy od każdego z nas, ale nie od nas wszystkich razem.
- Kto jest ze mną? - Wchodzę w to.
Jasne, że ja.
Ja też.
Edmund nosił obrożę.
Wytwarza ona pole, które dezaktywuje moce.
Musimy mu ją tylko włożyć?
Tak żeby nas nie zabił.
Albo zabierzemy inne obroże z celi i zbudujemy pułapkę.
Oto plan.
Rozdzielimy się.
Nie będzie się nas spodziewał.
Tuma, wespnij się po kablu windy.
Nie mogę pojechać?
Usłyszy ją i spuści na dół.
Ja pójdę północnym szybem wentylacyjnym.
A ja wejdę po ścianie.
Brzmi niebezpiecznie.
Spoko. Jestem niewidzialna.
Pójdę schodami.
A co ze mną?
Ty i Matteo jesteście kluczowymi elementami planu.
Gotowy do uruchomienia.
Nie rób tego.
Eleonora nic ci nie zrobiła.
Podobnie jak inni ludzie w środku.
To jest nowy początek.
Wolność. Nie tylko dla Ilirii, ale też dla innych królestw.
Świat bez rodzin królewskich.
Nie tego chcesz?
Nie w ten sposób.
To nie jest wolność.
To morderstwo.
Czas ucieka, Śnieżynko.
Nie pokonasz mnie.
Nie sama.
Rozbrój urządzenie. Poddaj się.
Nie dasz rady mnie kontrolować.
Wiem, ale sprawiłem, że spojrzałeś.
Rzuć mi to! Jestem tu!
- Tuma! - Roksana!
No dalej!
Tak!
Czy przysięgasz przestrzegać praw Ilirii?
Tak.
Cześć.
Nic z tego.
To obroże z twojej celi. Twoje moce tu nie zadziałają.
A bez mocy gra skończona.
Daj to albo obaj zginiemy.
Zaprogramowałeś to, by wszystkich zabiło.
A my przeprogramowaliśmy, by uwięziło ciebie.
Aktywacja nieuchronna.
Trzy.
Dwa.
Jeden.
Cel przejęty.
Sam! Już po wszystkim.
Twój plan zadziałał. Mamy go.
Wstań jako królowa.
Gratuluję.
Razem możecie zrobić wszystko.
Witamy w Tajnym Stowarzyszeniu.
Od początku w was wierzyłem.
Weźcie przypinki. Zasłużyliście na nie.
Hej, Charlie. Daj buziaka. No dawaj.
Muszę przyznać, ćwiczenie z Charliem to świetny pomysł.
Muszę się do czegoś przyznać.
Twoja moc działa tylko na ludzi, nie na psy.
Charlie cię słucha, bo cię lubi.
To o co chodziło?
Żebyś zainteresował się czymś poza sobą.
Eli.
Jestem wdzięczna za to, co zrobiłaś razem z przyjaciółmi.
Mama mi powiedziała.
Nie chce więcej sekretów w rodzinie.
Teraz moja kolej, żeby cię chronić.
Przepraszam za to, co powiedziałam.
Masz rację, niektóre rzeczy muszą się zmienić.
Mój pierwszy rozkaz jako królowej,
daję ludziom Ilirii wybór,
by poza monarchią mieli też parlament.
Jesteśmy bardziej podobne niż myślisz.
Kilka godzin temu włamano się do banku w Genewie uznanego za niedostępny.
Wywiad sugeruje, że chcą sfinansować przewrót.
Mamy częściowy odcisk palca. Znaleźliśmy go w bazie.
Edmund jest w areszcie, ale January pozostaje na wolności.
Zostawiła odcisk celowo.
To wiadomość: „Złapcie mnie, jeśli potraficie”.
I właśnie to zrobicie.
Odrzutowiec zatankowany.
- Mamy odrzutowiec? - Odlatuje za dziesięć minut.
Uważajcie na siebie.
Damy sobie radę, mamo.
Wiem.
Wyszkoliłem imponujących królewskich braci i siostry,
ale to mogą być najbardziej obiecujący agenci.
Nieźle, co?
Na co czekacie? Na królewskie zaproszenie? Ruchy.
Napisy: Agnieszka Otawska
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.