All language subtitles for Koko.Di.Koko.Da.2019.polish (1)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese Download
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Mój kogucik nie żyje

Mój kogucik nie żyje

Nigdy nie zaśpiewa już koko-di, koko-da

Nigdy nie zaśpiewa już koko-di, koko-da

Koko-koko-koko-koko-di, koko-da

Koko-koko-koko-koko-di, koko-da...

Gdzie byłaś, kochanie?

Zamartwialiśmy się o ciebie!

Co się dzieje?

Och, króliczku…

Wszędzie cię szukaliśmy.

Nigdy więcej tego nie rób, Maju. Słyszysz?

- Nigdy nie uciekaj mamusi i tatusiowi. - Dlaczego to zrobiłaś?

- Cześć! - Ju-hu!

Czyż to nie wspaniałe?

Uwaga, nadchodzimy!

- Zasłaniasz mi widok, kochanie. - Zachowuj się, Helge.

Popchnij mnie trochę, Helge.

- Właśnie tak. - Przydałaby się laweta.

Zachowuj się! Jak cudownie!

Pomóż mi.

Cześć, kochanieńcy.

- Ale urosłeś! - Świetnie wyglądasz!

O, dostaniesz pierwszorzędny uścisk.

Tak miło was znów widzieć.

- Wiem, czego chcesz… - Zachowuj się, Helge.

- Patrz, Helge! Trzy króliczki. - Ale super!

- Mają zębiska prawie jak ty! - Zachowuj się, Helge!

Wchodźcie wszyscy.

Zaczynamy zabawę.

- Chodźcie. - Pospieszcie się.

- Ostatni wygrywa rok z moją żoną! - Zachowuj się!

- Boże, już się bałam że podejdą. - Kochasz takie akcje!

- Dania dla rodziny króliczków… - Dziękujemy.

Sałatka Ricolina,

dodatkowy talerz…

Ja to wezmę, kochanie.

Dzięki.

Codziennie z Helge oklaskujemy zachód słońca.

Ale on ma jeszcze drugie szczypce!

A teraz oba go bolą!

Okej…

To teraz tak się trzymajmy cały dzień.

Co się stało, skarbie?

Kiepsko się czuję…

Pokaż.

- Całą szyję masz czerwoną. - Serio?

Dziwnie się czuję…

Mamusiu?

Mamusiu?

Mamusia musi teraz pobyć sama.

Boże…

Moja żona potrzebuje pomocy!

Wspomniała pani o małżach. To może przez nie?

- Jadła je pani już kiedyś? - Tak, bez żadnych sensacji.

Ale te smakowały trochę dziwnie.

Reakcje alergiczne zdarzają się czasem

za drugą czy wręcz dwudziestą konsumpcją skorupiaków.

- Alergia mogła ujawnić się z opóźnieniem. - Nie wiedziałam.

Hej…

Podpinam pani kroplówkę.

O… super!

Świetnie…

Elin, zrobisz minę typu „nie tak to sobie wyobrażałam”?

Zaraz, Maju. Cofnij się trochę, dobrze?

Dobrze!

Świetnie…

Cholera!

Nic ci nie jest?

Dobrze się czujesz?

Jeśli poczujesz się dziwnie, natychmiast powiedz, dobrze?

- Obiecujesz? - Tak.

Też trochę zjadła, wzięłyśmy tę pizzę na spółkę.

Wystarczy, Maju, opuść je z powrotem.

- Daj to pielęgniarce, dobrze? - Cześć, jestem Helle.

Mogę pożyczyć?

- To prezent urodzinowy? - Możesz jej powiedzieć.

- Jutro ma urodziny. - Ile kończysz lat?

Osiem! Czyli będziesz dużą dziewczynką.

- Wiesz, co jest w środku? - Co dostaniesz…?

- Pozytywkę. - Przepraszam, mój szwedzki…

- Pozytywka, nakręcasz i gra. - Rozumiem! Bardzo ładny prezent.

Choć nie możesz mieć pewności, czy to pozytywka.

Przynajmniej do jutra.

Gdybym ja dostał takiej wysypki, strasznie bym się wystraszył.

Zaczęłam się martwić dopiero, gdy spanikowałeś w łazience.

Po twoim „O kurwa!”

Daj spokój…

Mnie też się udzieliło.

Mogłeś się trochę opanować. Bardzo mnie zestresowałeś.

No weź, do kibla wchodzi moja żona,

a wychodzi ktoś inny! Czego się spodziewałaś?

Spanikowałem.

Ale trzeba było zachować spokój.

Zamiast mnie stresować.

Wchodzi moja żona, a wychodzi Freddy Krueger.

Hej.

Popatrz…

Znalazłem na stołówce.

Cholera! Jak to się wyłącza?

Śpiewamy po duńsku czy po szwedzku?

Z mnóstwem czekolady…

Sto lat, sto lat, niech żyje żyje nam Jeszcze raz, jeszcze raz, niech żyje nam...

Maja! Na jej cześć – hip hip...

Hurra, hurra, hurra…

Maju?

Wszystkiego najlepszego, króliczku.

Maju?

Maju?

Jest zimna…

Obróć ją.

Siadaj tutaj!

- Zdejmij koc… - Maju!

Gdzie jest alarm? Znajdź przycisk.

- Podtrzymuj jej głowę! - Staram się.

Maju? Maju?

Pomocy!

Potrzebujemy pomocy!

Maju! Nie!

Nie, nie, nie… Czekaj, musimy…

Ratunku! Pomóżcie nam!

Maju! Maju!

Pomóżcie!

Nie oddycha!

Nie oddycha… Maju!

Sprowadźcie kogoś!

TRZY LATA PÓŹNIEJ

To wygląda fatalnie…

Gdy nosisz długie włosy, choć zaczynają się przerzedzać na górze.

Nie takie chciałam…

Aha…

A jakie?

Gdybyś słuchał, to byś wiedział.

- Myślałem, że lubisz truskawkowe. - Dobra, nieważne.

Naprawdę gniewasz się o te lody?

Gniewam się, bo nie wziąłeś mojego kostiumu kąpielowego.

Spakowałem.

To czemu mi nie mówisz?

Muszę trzy razy pytać?

To naprawdę takie wielkie halo,

żebyś od razu traciła panowanie?

Czerwone.

- Po co zawracasz? - Oddać twoje lody.

- Już trochę zjadłam. - Co ty, wjeżdżam na autostradę.

Dlaczego nigdy nie mówisz niczego wprost? Ciągle te żarty…

Kocham cię.

Nie ma go tu, już ci mówiłam.

Wpuszczasz komary!

Już go tam szukałam.

- Mogłabyś mi pomóc, wiesz? - Ale nie chcę.

To możliwe, że prześpisz się na gołej ziemi.

I możliwe, że już nigdy nie pojadę pod namiot.

Myślisz, że ja mam ochotę?

W ogóle jeździć na wakacje?

Daj mi znać, jak rozstawisz.

Tobias…

Tobias, muszę siku.

Co?

Zrobię pod tropikiem.

Chyba żartujesz.

Tam się roi od komarów.

Daj spokój.

Hej, kiciu…

Co my tu mamy?

Panienkę?

Dzień dobry pani.

Miło panią poznać.

Tobias!

Tobias!

Cicho być!

Spokój...

Tylko się bawimy.

Widzisz?

Tańczcie!

Po prostu tańczcie.

Duży namiot jak na taką małą dziewczynkę…

Może w środku jest niespodzianka?

Tak, brawo!

No dalej!

Tak…

Elin!

Przestań! Przestań, Sampo!

Spokojnie…

Spokojnie…

Weź głęboki oddech.

Jak najgłębszy.

Weź głęboki oddech i odpręż się.

Odpręż się.

Wyobraź sobie, jak kula opuszcza lufę

i leci prosto do celu.

Powoli, powoli…

Powoli.

Może…

Nie, nie…

To moje wakacje, chcę się odprężyć.

Jak zobaczymy jakiś motel,

obiecaj że się zatrzymasz.

Przecież mieliśmy spać pod namiotem.

Chodzi o pieniądze?

Zapłacę, skoro jesteś takim sknerą.

Jeśli będziemy mijać jakiś motel, obiecaj, że staniesz.

- Możesz mi to obiecać? - Nie.

To wysadź mnie.

Uspokój się, ten namiot rozstawia się raptem pięć minut.

Nie wiesz nawet, gdzie jesteśmy, po prostu jedziesz przed siebie.

Wiem!

Zresztą nieważne, gdzie jesteśmy.

Namiot mogę rozstawić gdziekolwiek.

Choćby na jakimś cholernym pastwisku!

Co robisz?

Co ty…?

- Nie możesz zjeżdżać z drogi gdzie zechcesz! - Pewnie, że mogę.

Mamy w końcu Allemansrätten.

Nie będę biwakować w miejscu do tego nieprzeznaczonym.

Na miłość boską, wystarczy metr kwadratowy równego terenu.

I odrobina pozytywnej energii.

To nawet nie jest droga.

Jest, przecież nią jadę.

Skoro nią jadę, z definicji jest to droga.

Ale dla traktorów, nie dla samochodów!

Zwolnij!

Co to, kurna…?

Kotek…

No i proszę. Może być.

Tobias...

Tobias?

- Muszę siku. - Co?

- Zrobię pod tropikiem. - Miałem sen…

Nie pamiętam szczegółów, ale był straszny.

Mogę nie wychodzić na zewnątrz? Roi się od komarów.

Daj spokój…

No idź.

Słuchaj, Elin…

- Tak? - Dobra, sikaj w środku.

Zdecydujesz się w końcu?!

Nie otwieraj tropiku, ale bądź cicho.

Bo jeszcze ktoś przyjdzie. I wyłącz latarkę.

- Cicho bądź! I wyłącz! - Nic nie widzę!

Mam nasikać do menażki?

Dzień dobry!

Nie, nie…

No pokaż!

Smacznego, kolego.

A nie lepiej iść prosto do źródła

i wylizać tę pusię?

No dalej…

Pocałuj pusię!

Mniamciu mniam, miłość w brzuszku mam

I gdzie twój rycerz w lśniącej zbroi?

Gdzie twój bohater?

Co?

Bierz go!

Tak, bierz go!

Dziś polowanie nie wyszło, co?

To gdzie ten twój dżentelmen?

Widać nikogo tu nie ma…

Chodźmy.

Nie ruszaj się!

Uważajcie, moi drodzy, to Kacper, przyjazny duszek.

Ty mały, przyjazny duszku…

Przestańcie!

Lepiej siedź cicho…

Masz pistolet wycelowany w jaja.

Przestańcie…

Kazałem ci się zamknąć!

Do diabła.

Zrozumiano?

Kacper bez jaj to już nie Kacper.

Jeszcze troszkę…

Tak!

Co ty robisz?

Wiesz, jest sezon godowy.

Przestań…

Nie widzisz, że jestem napalony?

Tobias…

Tobias? Musze siku.

Tam chyba ktoś jest.

Cicho...

Przestań…

Nic nie słyszę.

Co się stało?

- Wyłącz latarkę! - Co robisz?

Co się dzieje?

Miałeś koszmar?

- Tobias! - Cicho bądź!

Co ty robisz?

- Nie… - Czyli jednak nie śpimy w namiocie?

Bądź cicho…

Schowaj się szybko z powrotem!

Do środka!

Ej…

Co robisz?

Przestań!

Przestań!

Nie…

Nie… Nie!

Tobias…

Tobias?

Muszę siku.

Musimy jechać!

- Natychmiast! - Przestań…

Puść mnie!

To był tylko koszmar.

- Wsiadaj! - Muszę wziąć swoje rzeczy.

Zaraz tu będą!

Przestań!

- Wrócisz po nie później. - Puść!

Później je weźmiesz.

Wsiadaj!

- Powiedz mi, co się dzieje! - Wsiadaj!

Możesz się zatrzymać?!

Spokojnie, zaraz się wysikasz.

Już prawie leję po nogach!

Zatrzymaj samochód!

O, dzień dobry!

Tobias...

Muszę siku.

Jebany samochód!

Wyłaź!

Już. Szybko!

Co ty, kurwa, robisz?!

Tobias, przestań…

Szybko!

Oszalałeś?!

Nie!

Tłumaczenie: Wojciech Góralczyk

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.