Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
- Panie Laurent, proszę! - Na litość Boską.
Ja, Billie Carter, publicznie cię przepraszam.
- Puść mnie! - Wszystko w porządku?
- Apodyktyczna krowa! - Słyszałeś, powinieneś wyjść.
Wynoś się stąd!
Czy to oznacza, że znowu nas opuścisz?
Powiesz komukolwiek, co się stało?
- Prawdopodobnie nie. - Zostanę.
- Mój Boże. - Mama.
To pewnego rodzaju miłosne przesłanie.
- Nie powinniśmy tego oglądać. - Chris...
To dla taty, nie dla nas.
Jeśli kiedykolwiek wypłynie temat Eclipse,
możemy stracić wszystko.
- Tato? - Wrócę do Walperingi na jakiś czas.
Ale wkrótce wrócisz?
Słyszałam, że jesteś w mieście.
Witaj, Wendy. Właśnie szedłem do ciebie.
Dziś zrobisz badania.
Przyszła oferta kupna hotelu.
Znowu Andrew Weston?
Cztery oferty i tata odrzucił je wszystkie. Dlaczego wciąż się naprzykrza?
Jest sposób, by wyeliminować ich wszystkich
i przejąć to miejsce dla siebie.
Jak dla mnie - reszta może pójść do diabła!
Myślę, że wytwórnia chce podpisać ze mną kontrakt.
Mamy jutro spotkanie.
Co takiego wyjątkowego jest w tobie?
♪ To, czego chcesz
♪ Skarbie, mam to
♪ Proszę jedynie o odrobinę szacunku ♪
Touche!
SEKRETNA CÓRKA s02e03 - "Lusterko wsteczne"
tłumaczenie: nkate
♫ Jessica Mauboy - "Break my stride"
♪ Nic nie zatrzyma mego kroku
♪ Nikt mnie nie spowolni, o nie
♪ Muszę wciąż iść do przodu
♪ Nic nie zatrzyma mego kroku
♪ Biegnę nie dotykając ziemi, o nie
♪ Muszę wciąż iść do przodu
♪ Zeszłej nocy miałam przedziwny sen
♪ Płynęłam małą łódką do Chin, by cię odnaleźć
♪ I ty powiedziałeś, że musisz zrobić pranie
♪ Nie chciałeś, by ktokolwiek cię zatrzymywał
♪ Co to znaczy?
♪ I powiedziałeś:
♪ Nic nie zatrzyma mego kroku
♪ Nikt mnie nie spowolni, o nie
♪ Muszę wciąż iść do przodu
♪ Nic nie zatrzyma mego kroku
♪ Biegnę nie dotykając ziemi, o nie
♪ Muszę wciąż iść do przodu
♪ Nic nie zatrzyma mego kroku
♪ Nikt mnie nie spowolni, o nie
♪ Muszę wciąż iść do przodu ♪
Wracamy do Walperingi!
Sprawa jest taka, że Dan i Shorty stracą pracę,
jeśli nie przyciągną więcej ludzi, więc powiedziałam:
"Shorty, nie przejmuj się, zagramy z wami dziś wieczorem."
- Nie, nie mogę. - Co? Dlaczego nie?
- Ponieważ... mam masę pracy w hotelu. - To tylko jeden wieczór.
Muszę iść, wybacz.
Poszedłem do Andrew Westona, tak jak prosiłaś.
I?
Umówiłem was na dzisiejszy wieczór.
Mogę założyć, że rozważasz jego ofertę kupna hotelu?
Zawsze uważałam, że bezpieczniej jest niczego nie zakładać.
Mój błąd.
Kochanie!
- Na razie, Harry. - Na razie.
- Jamie, jak idzie w piwnicy? - Powolna praca.
Gdy skończysz wybierzesz się znów w podróż?
Szczerze mówiąc, nie myślałem o tym.
Proszę cię, to miejsce nigdy cię nie ograniczało.
Zanim się obejrzymy, będziesz w jakiejś egzotycznej podróży.
Właściwie jestem tu szczęśliwy.
Jak miło.
Tam jest.
Dlaczego chce mnie widzieć?
- Nie mam pojęcia, ale się niecierpliwi. - Dobra.
Co?
To wytwórnia płytowa. Wysłali kontrakt do podpisania.
To fantastyczne!
- Mogę go gdzieś wydrukować? - Tak, ale nasz VIP czeka.
Prześlij mi ten kontrakt, to go wydrukuję.
Umowa stoi.
Wreszcie.
- Hej. Chciałeś mnie widzieć? - Tak.
Ta premiera jest podziękowaniem dla moich inwestorów.
Po jej zakończeniu lecę do domu, do San Francisco,
więc ważnym jest, by wszystko poszło gładko.
Po pierwsze - Wi-Fi.
Wasz dostawca to partacz, przestaw hotel na tę firmę,
i upewnij się, że serwery mają taką wydajność.
Zaprosiłeś mnie tu, by pogadać o internecie?
Potrzebujemy własnego loginu i dedykowanego serwera.
Nie powinnaś tego zapisać?
- Można? - Tak, nie używam.
Personel przy drzwiach powinien witać gości.
Trzeba oczywiście udekorować bar.
- Podawać napoje? - Tak, oczywiście.
Myślę, że trzeba ustawić...
- dzięki -
...pięć stołów i krzesła dla około 20 osób.
Jesteś pewien, że nie prowadzisz hotelu, oraz firmy technologicznej?
Mogę odzyskać pióro?
Cześć, kolego. Chciałeś mnie widzieć?
Tak.
Przeglądając rzeczy taty natknąłem się na nazwę Eclipse.
Wiesz coś na ten temat?
W związku z czym?
Brzmiało to jak umowa biznesowa, ale nie ma o tym żadnego zapisu.
Cóż, nie przejmowałbym się tym.
Tato opowiadał ci o interesach ze starych dobrych czasów?
Jack zawsze trzymał karty przy orderach,
nawet przy mnie.
Ale słuchaj, chcesz, bym przeniósł te beczki do magazynu?
- Tak, jasne. - Dobra.
- Hej. - Dzień dobry.
- Spałeś ostatniej nocy? - Sen może poczekać, interesy nie.
Kolejne powiedzonko twego taty?
Wybacz, że wczorajszego wieczoru nie dotarłem do ciebie.
Przepraszam, wrócę później.
Nie szkodzi, i tak muszę ruszyć do pracy.
- Znajdę cię. - Mam nadzieję.
Dla twego dobra.
- Hej. - Hej.
Wszystko dobrze z Markiem?
Tak, chodziło organizację jego premiery.
- I potrzebował akurat ciebie, gdyż...? - Nie mam pojęcia.
Nigdy nie zrozumiem tego faceta.
- Hej, to mój kontrakt? - Tak.
- Rany! - Bardzo szczegółowy.
Upewnij się, że to wszystko będzie ci odpowiadać.
- Przeczytałeś? - Wybacz, nie chciałem się wtrącać.
Ależ skąd!
I co myślisz?
Przed podjęciem decyzji przeczytałbym to dokładnie.
Dobra.
Albo mógłbym przebrnąć przez to z tobą, jeśli chcesz?
Nadal to oglądasz, Jack?
Mam nadzieję, gdyż łamię sobie głowę, jak ci to powiedzieć.
Musisz być dobry dla chłopców.
Wydaje się, że zawsze dużo łatwiej ci było kochać Jamiego.
Ale to Chris jest spragniony twojej aprobaty.
Powiedział mi kiedyś,
że próbuje dostać coś, czego po prostu nie możesz dać.
Czasami się boję, że w ogóle go nie kochasz.
To nie może być prawda.
Dlaczego nie pojedziesz do Walperingi?
Wracasz tam?
Tylko na dzisiejszy koncert. Billie mówi, że nie może jechać.
Nie martw się o hotel, możesz zrobić sobie przerwę.
Dzięki, ale to nie najlepszy czas.
Hej, Dan i Shorty walczą o przetrwanie,
a ty nie pomożesz, bo to nie najlepszy czas?
Daj spokój, wiesz, że mnie tam nie chcą.
- Oczywiście, że chcą. - Zbyt wiele razy ich zawiodłam.
Bardzo chciałabym zagrać w pubie, ale już nie jestem dawną Billie z piekarni.
Teraz jestem właścicielką hotelu w mieście.
Czego się boisz?
Ludzi, którzy myślą, że próbuję być kimś, kim nie jestem.
Chłopcy potrzebują pomocy, jasne? Więc jadę, z tobą lub bez ciebie.
- Dobra, muszę iść. - Bill?
Byłam tak podekscytowana powrotem do domu.
Może nie będę w stanie śpiewać jak ona,
ale chętnie będę twoim skrzydłowym.
Chcesz jechać?
- Jeśli nie masz nic przeciwko. - Nie mam!
Możesz poznać moją mamę i moich przyjaciół.
Chyba, że to zbyt wiele?
Jestem pewien, że sobie poradzę.
Tato!
Pomyślałem, że zadzwonię do ciebie, zanim ty...
Tak, rozumiem. Kiedy wracasz?
Posłuchaj, myślę, że zostanę w Walperindze.
- Co? Dlaczego? - Tu jest mój dom.
Masz kłopoty?
Nie, po prostu wiem, jak tu sprawy stoją.
Posłuchaj, jest ci dobrze, masz wszystkich przy sobie.
Oprócz ciebie.
Zaproponowali mi kontrakt płytowy.
Tak! To świetnie!
Słuchaj, mała, muszę kończyć.
Odwiedzę cię, jak tylko będę mógł. Powodzenia!
Ale, tato!
Więc jedziemy do Walperingi, czy nie?
Jak tam, pani doktor?
Pomimo wady serca, wcale o nie nie dbałeś.
W komorze jest wyciek zwiększający obciążenie reszty systemu.
Będzie tylko gorzej.
Powiedziałeś Billie?
- Nie, nie zamierzam. - Gus!
Posłuchaj, Wendy, ten dzieciak w końcu
ma możliwość zostania gwiazdą. Zawsze wiedziałem, że nią będzie.
Nie zniszczę jej tego,
jak zniszczyłem wszystko inne w jej życiu.
- Jest twoją córką. - Tak, ale teraz ma dobrą rodzinę.
Powiesz jej, czy nie, nadszedł czas, byś zgodził się na operację.
Miałem ciotkę - Doris. Miała to samo.
Doktor przekonał ją do operacji.
Skończyła jako warzywo.
Tak, istnieje ryzyko.
Ale jeśli nie poddasz się operacji, umrzesz w ciągu sześciu miesięcy.
Naprawdę tego chcesz?
- Eddie? Cześć. - Dostałaś kontrakt?
Tak, dziękuję. Ja...
Jesteś podekscytowana?
Jeszcze się temu nie przyjrzałam.
Więc do dzieła!
Podpisz i mi odeślij. 24 godziny powinny wystarczyć, prawda?
Chris, wytwórnia chce, bym dziś podpisała ten kontrakt.
Śpieszę się jak mogę, ale to spory dokument.
Porozmawiamy wieczorem, dobrze?
Ale nie mogę, jadę do Walperingi.
- Wracasz? - Tylko, by zagrać koncert.
- Ale gdy jutro wrócę możemy... - Może pojadę z tobą?
Wtedy zdążę to porządnie sprawdzić, a ty możesz zagrać.
- Zrobiłbyś to? - Oczywiście, jesteś moją siostrą.
Głównym problemem jest znikoma swoboda twórcza.
Jeśli podpiszesz, będą mieli pełną kontrolę nad twoim wizerunkiem -
jak będziesz się ubierać, jak zaprezentują cię na rynku.
Jest nawet zapis o zmianie nazwiska.
- Nie, nazywasz się Billie Carter. - Nie podpisuj tego.
- Wtedy nie dostanę kontraktu. - Lepsze to, niż zły.
Jamie ma rację. Idź do wytwórni, która cię doceni.
Albo sama sfinansuj nagranie albumu.
- Tak, możesz sobie na to pozwolić. - Mnóstwo artystów tak robi.
Będziesz potrzebować biznesplanu.
O to zadba później. Najpierw muzyka, potem biznes.
To powinno dotyczyć tylko Billie.
Tak, powinno dotyczyć mnie, więc możecie się zamknąć?
Carter, masz na to pozwolenie?
Jest ciut zimno, oficerze, prawda?
Palenie bez pozwolenia to przestępstwo.
Spalanie impregnowanych sosen to zagrożenie dla zdrowia.
Tak, ale najpierw musi pan udowodnić, że to ja.
Jeśli przeszukam cię i znajdę pudełko zapałek lub zapalniczkę,
to zostanie uznane za dowód.
Kolego, bardzo proszę.
Carter, wracaj tutaj!
- Hej... - Cześć, Gus.
O, sos!
Dzięki, Tracy.
- Do zobaczenia, stary. - Powodzenia!
♫ Jessica Mauboy, Matt Levett, Jared Turner, Bonnie Sveen - "Listen to the music"
♪ Nie czujecie, że to narasta, dzień po dniu?
♪ Ludzie stają się gotowi na nowości
♪ Niektórzy są szczęśliwi, inni smutni
♪ Pozwólmy, by grała muzyka
Dalej, Layla.
♪ Ludzie potrzebują, by wywołać u nich uśmiech
♪ Nie jest to trudne, jeśli wiesz jak
♪ Trzeba zrozumieć, przetrawić to
♪ Teraz mama będzie musiała się podłączyć
♪ Hej!
Dalej! ♪ Słuchaj muzyki!
Śpiewajcie! ♪ Słuchaj muzyki
Jamie! ♪ Słuchaj muzyki
♪ Cały czas...
♪ Słuchaj muzyki
♪ Chodź, posłuchaj muzyki!
♪ Słuchaj muzyki
♪ Cały czas ♪
Carter!
Carter!
Carter!
Nie ma jak w domu, prawda Bill?
- Jest pięknie. - Tak, jest.
Hej, wszystko będzie dobrze.
A to co?
- Co? - Co robisz w mieście?
Dość tego, Carter!
Może to "będzie dobrze" było zbyt optymistyczne.
Nie zrobi ponownie nic takiego, obiecuję.
Nie podlizuj się mu.
Jezu, wiesz, że on uwziął się na mnie.
Dostałeś niezły mandat, Carter.
Na szczęście teraz możesz sobie na to pozwolić.
Tak, dobra robota.
Dlatego chcesz zostać? Byś mógł się bawić i wpadać w kłopoty?
- Wróciłaś, by mnie sprawdzić? - Nie, mam koncert w pubie.
I tak, chciałam cię zobaczyć. Całe szczęście.
Może przestaniesz? Wiesz, że kundel zawziął się na mnie.
Już nie musisz kombinować. Dostaję pensję.
Jeśli chcesz pieniędzy, mogę ci dać.
Nie potrzebuję pieniędzy.
Spaliłem trochę śmieci w starym domu, jasne?
To było nieporozumienie.
Dalej, chłopaki, oprowadzę was po Walperindze.
Trochę gościnności.
Co ty nie powiesz.
Naprawdę przepraszam, że was zostawiłam.
- Znowu. - Znowu.
W porządku, Bill. Layla nam wyjaśniła.
Miałaś niezły mętlik w głowie.
- Mało powiedziane. - Wspaniale znowu was widzieć.
Rozniosło się, że dziś gracie, pewnie będzie tłok.
Ludzie chcą zobaczyć nową Billie, prawda?
Zamknij się, Dan.
Ludzie chcą usłyszeć śpiew Billie, jak zawsze.
Niech zgadnę, chcesz wprowadzić poprawki do listy, prawda?
Może dodać więcej ballad?
Nie, ta jest dobra.
- Nie chcesz nic zmienić? - Jest doskonała.
Oto ona, chłopcy. Zostawiłem najlepsze na koniec.
Wielka Świnia Walperingi.
Trochę mała.
To naprawdę główna atrakcja?
Dopóki Bill nie zasłynie ze swego głosu.
- Wielka Świnia? Poważnie? - Tak.
- Layla! Wróciłaś dla mnie? - W twoich snach, Tiny.
- Najlepsza część mojej nocy. Billie! - Hej, T.
Powinienem bronić twego honoru?
Poradzę sobie. To moje miasto.
- Susan. - Andrew.
Nieźle wyglądasz.
- Proszę. - Dziękuję.
Byłem zadowolony, i nieco zaskoczony, gdy odebrałem twoją wiadomość.
A twój gust, co do wyboru lokalu...
Miałam nadzieję, że ci się spodoba.
Proszę państwa, drinka na początek?
- Wina? - Najpierw Martini. A ty?
Zamów też kolejny.
Wódkę z cytryną.
Bardzo dobrze.
Więc opowiadaj, chcę dowiedzieć się więcej o tobie.
Hej, mamo!
Witaj, moja ukochana dziewczyno.
Witaj!
- Hej, ciociu. - Cześć, Bill.
Mamo, to jest Jamie.
- Więc to jest Jamie. - Miło poznać, pani Chapple.
Właściwie dr Chapple.
Żartowałam, wystarczy Wendy.
Hej, Billie, skarbie, widziałaś swojego tatę?
Tylko chwilę, ale wiesz, jaki on jest, wiecznie w biegu.
Może uda ci się spędzić z nim trochę czasu, skoro jesteś w mieście.
- OK. - Hej, wiara, zaczynamy o 15, więc...
Billie!
To moja dziewczyna!
- Wyjdź za mnie, Layla! - Zaraz po występie.
♫ Jessica Mauboy & JR Reyne - "Lover (You Don't Treat Me No Good)"
♪ Wyznanie prawdy jest bolesne
♪ Zamierzam spakować walizki i odejść
♪ Zamierzam się rozstać, nie zniosę tego
♪ Zamierzam z tym skończyć, poddaję się Nigdy nie wrócę
♪ Ale zanim odejdę muszę powiedzieć
♪ Był czas, kochanie, gdy zwykłeś mnie rozpalać
♪ Ale teraz wciąż traktujesz mnie ozięble
♪ Nie wytrzymam tego dłużej, odejdę
♪ Kochany... Już nie traktujesz mnie dobrze
♪ Już nie
♪ Kochany
♪ Już nie traktujesz mnie dobrze... ♪
- Ale fajnie. - Tak.
- Chciałabym tam być. - Ja też.
Panie Laurent, możemy w czymś pomóc?
Tak, szukałem pani.
Mam menu na to wydarzenie, które organizuję.
♪ Już nie traktujesz mnie dobrze
♪ Kochany
♪ Już nie traktujesz mnie dobrze ♪
Jak zwykłeś go nazywać?
- Podstępny, liżący tyłki drań. - To jest to.
Jack zawsze potrafił wdrapać się na szczyt.
Nie przypominam sobie, by było tak, jak opisałeś.
Był trudnym rywalem.
Ale byłby nikim bez twojej pracy w jego cieniu.
Cieszę się, że zdajesz sobie z tego sprawę.
Inaczej po co zgodziłbym się na kolację?
Dla przyjemności z mojego towarzystwa?
Zawsze lubiłem twoje towarzystwo, wiesz o tym.
A ja twoje.
Co prowadzi nas do tego, dlaczego tu jesteśmy.
- Twojej oferty zakupu hotelu Norton. - Którą zdecydowanie odrzuciłaś.
Mam alternatywną propozycję. Wspólne przedsięwzięcie.
Ty i ja, razem kupujemy hotel Norton.
Jak rozumiem, nie masz kapitału.
- To będzie twoja rola. - Ale do czego będziesz mi potrzebna?
Razem z córką kontroluję 40% hotelu Norton.
Potrzebujemy tylko jednego udziałowca, by dostać się na pokład,
ale ci chłopcy nigdy nie sprzedadzą dziedzictwa ojca obcemu.
Możesz przekonać jednego lub obu do sprzedaży?
Pracuję nad tym.
Potrzebujesz mnie.
Naprawdę jesteś niezwykła.
Myślę, że dobrze by się nam współpracowało, i to na różnych płaszczyznach.
Myślałaś o tym kiedyś?
Nie mogę powiedzieć, że to nigdy nie przeszło mi przez myśl.
Mam kontrpropozycję.
Wyjdź za mnie, a zostaniesz pełnoprawną właścicielką hotelu Norton.
Mówisz poważnie?
Dziękujemy! Wracamy o 20.
To było niesamowite! Mówiłam, że nie masz się czym martwić.
Racja.
Boże, jesteś taka piękna. Chodź tu.
Rządzisz tym miastem.
Byliście świetni.
Duszkiem!
Tak.
Do dna! Tak!
Nie sądziłam, że masz to w sobie.
Nie sądzę, bym dał radę więcej.
- Hej, ta pierwsza część była niezła. - Tak.
Tak, dzięki, że dołączyłaś.
To naprawdę wiele znaczy.
- Zawsze będziemy kumplami, prawda? - Tak.
Hej, gruba rybo!
Dlaczego nie postawisz wszystkim kolejki?
- Nie jestem grubą rybą. - Właśnie, że jesteś.
Przeprowadzasz się do miasta i zapominasz o nas wszystkich.
Hej, Macca, nie jestem ci winien drinka?
Raczej z dziesięć, Gus.
- Tak myślę. - Najwyższa pora.
Załatwię ci, kolego.
Szumowina z niego.
Sądzę, że ma rację.
Czego mogłam się spodziewać wracając do domu?
Słuchaj, nie dawaj im pretekstu, by zachowywali się jak sępy.
Ale stać mnie, by postawić im drinka, czy pożyczyć pieniądze.
To nie tak, że o nich zapomniałam.
Nie, posłuchaj mnie.
Zasługujesz na wszystko dobre, co cię spotyka, jasne?
Jesteś wyjątkowa, dzieciaku.
Wiedziałem o tym od chwili, gdy cię zobaczyłem.
Twój powalający uśmiech.
A potem, gdy zaśpiewałaś.
Jesteś prawdziwym skarbem, dzieciaku.
Miła, hojna.
Zawsze będziesz wiedzieć, co jest słuszne.
Każdy, kto jest coś wart, wie o tym. A reszta...
- W porządku? - W porządku.
Tak trzymaj.
Zanim zaczniemy, chcę coś powiedzieć.
Dobra.
Proszę o uwagę!
Wiecie, że wiele się u mnie zmieniło odkąd wyjechałam z miasta.
Mam nową rodzinę,
nowy dom,
ale chociaż uwielbiam mieszkać w mieście...
zawsze będę Billie Carter z prowincji.
Zaśpiewam wam pewną piosenkę.
♫ Jessica Mauboy - "Amazing Grace" (wersja w języku Yolngu Matha)
Stawiam następną kolejkę!
♫ Jessica Mauboy & JR Reyne - "Plans"
♪ Robiliśmy plany, by pocałować słońce nocą
♪ Beznadziejni marzyciele, beznadziejne cele
♪ Zrzucając skórę, pokazujesz swoje blizny
♪ Nie zapomnij mnie, ani tego kim jesteś
♪ Wiesz, że to nie w porządku
♪ Kto wie, co czujemy?
♪ Właśnie cię poznałem, a potrafię czytać twoje myśli
♪ To, co mi mówią jest tym, czego chcę...
Hej, to ja.
Mam nadzieję, że już nie pracujesz. Tu jest świetnie.
Chciałbym, byś była tu ze mną.
♪ Mogę tańczyć w twoim świetle, w twoim rytmie
♪ Wkrótce się okaże kim jesteśmy...
♪ W tej maskaradzie gwiazd
♪ Zerwij maskę
♪ Twarz, którą ukrywasz, jest tym, czego mi brakuje
♪ Robiliśmy plany, by pocałować słońce nocą
♪ Beznadziejni marzyciele, beznadziejne cele
♪ Jeden się zmienił, a drugi pozostał... ♪
Tak, Bill!
♪ Nie zapomnę tego, co zostało tu obiecane
♪ Wiesz, że to nie w porządku
♪ Kto wie, co czujemy? ♪
Cześć, Chris. Stary, jesteś tam?
Wydaje się, że zawsze dużo łatwiej ci było kochać Jamiego.
Ale to Chris jest spragniony twojej aprobaty.
Powiedział mi kiedyś,
że próbuje dostać coś, czego po prostu nie możesz dać.
Czasami się boję, że w ogóle go nie kochasz.
To nie może być prawda.
Myślałem, że się zgodziliśmy, że nie będziemy tego oglądać.
Stary...
Kiedy zamierzałeś mi powiedzieć?
Chris!
Chris! Proszę.
Chris, zatrzymaj się. Daj mi te cholerne klucze.
- Zostaw mnie. - Poprowadzę, jeśli tego chcesz.
- Dorośnij! - Mam dorosnąć? Ty mi to mówisz?
Nie ja jestem idiotą próbującym odjechać.
Powiedziałeś, że nie będziesz oglądać tych taśm.
- Przykro mi, stary. - Wciąż jest ci przykro.
- Wiesz, jaki masz problem? - Więc to moja wina?
- Nie moja. - Nigdy nie jest, złoty chłopcze.
Nic nie jest twoją winą.
- Chris, uspokój się, proszę... - Złaź ze mnie, Jamie.
- Proszę, uspokój się... - Odwal się!
- Uspokój się. - Puść!
Przestańcie!
Przestańcie, do diabła!
Co się dzieje, do cholery?
Zawsze wiedziałem, że tata był dla mnie pobłażliwy.
Tylko nie zdawałem sobie sprawy, jak nieustępliwy był dla ciebie.
Ludzie zawsze mówią, że jestem taki jak on.
Nie sądzę, bym tego chciał.
Oszukał mamę, zostawił nas w taki sposób.
Na tych taśmach było coś jeszcze.
Umowa biznesowa, w której uczestniczył tata, Eclipse.
O co chodziło?
Nie wiem, ale mama bała się, że stracimy wszystko.
Więc tata nie był dobrym biznesmenem.
Przez całe moje życie Jack wiedział, że istnieję,
i nigdy nie próbował mnie odnaleźć, dopóki nie umierał.
To prawda. Dobra robota, tato.
- Hej. - Jak się spało?
- Nieźle, a tobie? - Zawsze byłem rannym ptaszkiem.
Chciałem ci powiedzieć, że wczoraj dobrze się bawiłem,
na wypadek, gdybyś się zastanawiała.
Przepraszam, jeśli cię znużyłem.
Ale lubimy swoje towarzystwo, prawda?
Tak, oczywiście.
Więc przyjedź do mnie na weekend,
sprawdzimy, czy nadal będziemy się tak czuć.
Susan?
- Tylko przekaż mi szczegóły. - Zgoda.
Dobrze, musimy iść.
- Kochana, wkrótce wrócisz. - Tak.
- Miło było cię poznać, Jamie. - Panią też.
Proszę wierzyć,
wiem, jakie mam szczęście, że jestem z Królową Walperingi.
Ale z ciebie lizus!
Mówię poważnie. Wszyscy cię uwielbiają.
Nie do wiary, że poświęciłaś to wszystko, by przyjechać do Sydney.
- Jesteś tego wart. - Boże, kocham cię.
Hej, przystopujcie!
- To nasz sygnał do wyjazdu. - Tak!
- Chodź tu, tato. - Tak, chodź do mnie.
Co to ma znaczyć?
- Cieszę się, że jesteś moim tatą. - Zawsze będę.
A jeśli tutaj jesteś szczęśliwy, to jestem zadowolona, że zostajesz.
Kocham cię.
- Kocham cię. - Do zobaczenia.
Pa, ciociu.
Hej, zadzwoń do mnie! I odwiedź mnie!
- Tak, szefie. - Pa.
Do zobaczenia wkrótce.
Tato pewnie byłby dumny z wczorajszego wieczoru.
Zawsze lubił dobrą walkę.
Szczerze mówiąc, już mi obojętne, co spodobałoby się ojcu.
Masz mocne uderzenie, bracie.
Uderz znowu mego faceta, a ci przyłożę.
- WOW! - Naprawdę.
Myślałam o tym kontrakcie.
- Wiesz, co chcesz zrobić? - Chyba tak.
Ale będę potrzebowała cię przy sobie.
Dobrze.
- Hej. - Kto to?
- To jest... - Jestem Chris, brat Billie.
- Jej menedżer. - Menedżer?
Zgadza się.
Chris? Miło cię poznać.
A jakie masz doświadczenie w branży muzycznej?
Żadne.
Ale zarządzam luksusowym hotelem z rocznym obrotem w milionach,
więc mam spore doświadczenie z kontraktami.
Co to za zakładki?
Zastrzeżenia...
wszystkie związane z kontrolą nad jej muzyką i wizerunkiem.
Mam 15 letnie doświadczenia w branży, a ty prowadzisz hotel.
Nie pozwól, by braterska miłość zniszczyła karierę siostry.
Pytałeś mnie, co mnie wyróżnia.
To proste - jestem Billie Carter.
Jestem prawdziwą gratką, nie ma nikogo takiego jak ja.
Zrozumiałeś to w chwili, gdy usłyszałeś jak śpiewam.
Czy ktoś inny z twojej listy może to powiedzieć?
Nie zmieni nazwiska ani wizerunku.
Więc zacznijmy rozmowy.
To fantastyczne.
Wciąż pracujemy nad szczegółami,
ale zgodzili się na sensowne konsultacje w większości spraw.
Będę śpiewać własne piosenki,
ale chcą, bym napisała piosenkę o miłości.
To dla ciebie bułka z masłem!
Widzisz, co się dzieje, gdy olewasz to, co myślą inni.
Billie, myślałem o premierze.
Widziałem twój występ zeszłej nocy, na iPadzie w kawiarni,
i sądzę, że jesteś naprawdę dobra.
Zastanawiałem się, czy chciałabyś wystąpić na mojej premierze?
- Chcesz, bym zaśpiewała? - Tylko, jeśli nie masz nic na sobie.
Chciałem powiedzieć, jeśli nie masz nic na głowie.
Będziesz mieć coś na sobie.
Z przyjemnością.
Ale będziesz musiał zapytać mojego menedżera.
Tak, każę swoim ludziom, zadzwonić do twoich.
Wspaniale. Dobrze, rozmawiajcie dalej.
Dziwny facet.
Tak, ale kogo to obchodzi? Masz kontrakt!
- Powinniśmy uczcić to obiadem. - Tak.
Patrzcie, kto tu jest!
- Wspaniale cię widzieć. - Hej.
- Cześć, jestem Billie. - Tak, tyle o tobie słyszałam.
Dobrze cię znowu widzieć.
SEKRETNA CÓRKA s02e04 - "Kolejna miłosna piosenka"
Anna!
Jesteś tu!
Strasznie się ucieszyłam, gdy mama powiedziała, że zostajesz.
- Mam nadzieję, że nie będę zawadzać? - No wiesz! Mamy cały hotel!
Tak będzie ci łatwiej pozostać w mieście.
- Nie chcę sprawiać kłopotu. - Co masz na myśli?
- Jesteś praktycznie rodziną. - Poznałaś moją siostrę?
Tak, nie mogłam uwierzyć, gdy o tym usłyszałam.
- Tak, mieliśmy szczęście. - Nie, to ja je miałam.
Oni zyskali siostrę, a ja całą rodzinę!
Naprawdę mi przykro, że nie mogłam przyjechać na pogrzeb.
Nigdy go nie zapomnę.
Jamie i Anna chodzili razem do przedszkola.
Założę się, że był słodki.
Tak słodki, że chciałam, by był dziewczyną.
Pamiętasz, jak pomalowałaś mu twarz?
Skąd miałam wiedzieć, że to farba do ścian?
Tak bardzo za tobą tęskniłam.
Jamie, pokażesz Annie jej pokój?
Powinnam cię uprzedzić, że przyjeżdżam.
Po co się dręczysz? Dokonałaś wyboru.
Tyle razy próbowałam zadzwonić, gdy usłyszałam o Jacku.
Słyszałem wiadomości.
Od miesięcy je zostawiałam.
Anno, musiałem wrócić do domu.
Tato był chory.
Wiem, i potem czułam się tak głupio.
Był naprawdę świetnym facetem.
Bardzo mi przykro.
♪ Całe życie...
♪ Całe życie...
♪ byłam samotna ♪
Gdyby tylko Eddie nie uparł się na miłosną piosenkę.
- Piosenka sama się pojawi. - Kiedy myślę o miłości,
widzę, jak w 12 klasie podpalasz szafkę Pete'a.
- To nie miłość. - Więc co?
Co czułaś, gdy pierwszy raz w kimś się zakochałaś?
- Nie sądzę, bym się zakochała. - Naprawdę?
Nie sądzę.
Ale na pewno wiesz, że gdy jest się zakochanym,
to jest takie wspaniałe uczucie, jak, nie wiem, jak piosenki.
Pomocne, Layla.
Dobra, jaka jest najlepsza piosenka o miłości?
W porządku.
♪ Dzisiejszej nocy jestem naprawdę blisko
♪ Czuję, jak się w tobie poruszam
♪ Leżąc w ciemności
♪ Myślę, że zaczynam cię poznawać
♪ Poprzestańmy na tym
♪ Będę tam, kiedy zawołasz
♪ Ilekroć padam u twych stóp
♪ Pozwalasz swoim łzom spływać na mnie
♪ Ilekroć padam... ♪
♫ Jessica Mauboy - "Fall at your feet"
Bardzo mi przykro.
Gdybym wiedział, że Anna przyjedzie, uprzedziłbym cię.
W porządku.
Anna i ja jesteśmy starymi przyjaciółmi, ponadto chodziliśmy ze sobą.
W porządku, wszyscy jesteśmy dorośli.
Nie jestem jakąś zazdrosną nastolatką.
Chcę, byśmy ten weekend spędzili razem,
tylko ty i ja.
Może wybierzemy się na pieszą wycieczkę w głusz?
Brzmi romantycznie...
Bardzo chętnie.
Ale w końcu z Anną wszystko w porządku?
Tak.
Billie!
- Cześć, Chris. - Musimy zadzwonić do Eddiego.
Oto lista wymarzonych współautorów.
Wysłałem ją wczoraj i Eddie uważa, że ma jednego.
Sid Morris chce z tobą pracować.
Sid Morris?
Ma więcej notowanych singli,
niż ktokolwiek inny w ciągu ostatnich 2 lat.
- To niesamowite. - Jak to będzie przebiegać?
Sid chce, by jutro po południu Billie pokazała mu parę pomysłów,
by nagrać je w sobotę w studio. - Tak szybko?
Powiedziałem mu, że pracujesz nad miłosnym hitem dla nas.
Nie jestem pewna, czy to będzie miłosny hit.
"Ukradłeś mi serce, kocham cię wiecznie..." - wiesz, o co chodzi.
W porządku, wielkie dzięki, wkrótce się odezwiemy.
- Uda się! - Dobrze.
Weston poprosił cię o rękę?
- Jesteś zaskoczony? - Nie.
Kiedy powiedziałaś "nie"?
Poważnie rozważasz poślubienie go,
tak szybko po śmierci Jacka?
Czy ty w ogóle go lubisz?
Jeszcze nie wiem.
Każdy kontrakt małżeński można zakwestionować,
więc ryzykujesz własną część tego wszystkiego.
Tak, ale w końcu będę miała pieniądze, by uzyskać kontrolny pakiet.
Tylko z głosem Harriet i jeśli ktoś zgodzi się sprzedać.
Po prostu daj mi czas.
Jeśli Jamie i Anna znowu się zejdą,
może pojedzie za nią z powrotem do Europy.
A Harriet?
skąd wiesz, że będzie współpracować?
Pracuję nad tym.
Chyba sobie żartujesz?
Dlaczego nie mogę nająć instruktora jazdy?
Możesz, ale najpierw musisz nauczyć się podstaw.
Wcześniej cię to nie interesowało.
Zawsze jestem zainteresowana spędzaniem czasu z tobą.
Dobrze, pas bezpieczeństwa,
sprawdź lusterko wsteczne, upewnij się, że samochód jest na luzie,
połóż stopę na hamulcu, a następnie naciśnij przycisk.
Prowadzenie samochodu to duża odpowiedzialność,
musisz być na to przygotowana.
Trochę jak posiadanie hotelu, to chciałaś powiedzieć?
Kochanie, rozumiem, że pragniesz niezależności.
Doprawdy?
Jasne, że tak. Myślisz, że nigdy nie spierałam się z moją matką?
Nie wiem, nigdy jej nie spotkałam.
Cóż, spierałam się...
ale jako współwłaścicielka hotelu muszę wiedzieć,
że traktujesz poważnie tę odpowiedzialność.
A to może oznaczać słuchanie moich rad w pewnych sprawach.
Dzięki za lekcję.
Nieźle poszło.
♪ Całe życie byłam sama ♪
Nie powinnaś tak się zarzynać.
Nagrania są za dwa dni.
- Dwa dni? - Tak.
Eddie chce, bym jutro coś zaprezentowała.
Zastanawiałam się, czy mogłabyś przyjść i zagrać?
Jeśli to nie problem?
Nie przepuściłabym tego za żadne skarby!
Hej, wchodź!
- Dobra. - Jaki elegancki!
- Hej! - Co ty tu robisz?
Posłuchaj, chcę ci coś pokazać. Zbieraj rzeczy i chodź ze mną.
Widzisz, wszechświat mówi ci, byś zrobiła sobie przerwę.
Taka szansa nie trafia się co dzień, chodźmy.
Dzięki.
Chodź!
- Nie mamy pozwolenia, by tu wejść. - Nie, wszystko w porządku.
Pamiętasz, że jako dziecko
pytałaś, co to jest opera, gdy usłyszałaś śpiew Pawłowej?
Powiedziałeś, że to okropna muzyka,
śpiewana w języku, którego nikt nie rozumie.
I nie mogłaś uwierzyć, że ktoś może tak śpiewać.
Cóż, złożyłem obietnicę, czyż nie?
To tylko próba, ale lepsze to niż nic.
Spójrz, co znalazłem.
Sorbetowe Bomby.
- Nie wiedziałam, że nadal je robią. - Wiem.
To dla ciebie, mała.
- Puccini. - Tak, w F-dur...
Dobra, więc zaczynajmy.
♫ Carly-Anne Evans - "O mio babbino caro" z "Gianni Schicchi" Pucciniego
Wciąż nie rozumiem, co śpiewa.
WOW!
To było takie zabójcze!
Wiesz, ten głos...
Ona tworzy muzykę.
Myślę, że brzmi cholernie dobrze.
Mam nadzieję, że mój głos uratuje piosenkę, którą piszę.
Daj spokój!
Posłuchaj, nigdy nie słyszałem, by twój śpiew nie brzmiał niesamowicie.
Ale nigdy wcześniej nie próbowałam napisać piosenki o miłości.
Wiesz, co myślę?
Powinnaś wrócić i nad tym popracować.
Jak myślisz? To wydaje się ważne.
- Tak. - Tak.
A ja się przejdę, zaczerpnę świeżego powietrza.
- Na pewno? Mogę zostać. - Nie, wszystko w porządku.
Tu jest pięknie. Zostanę jeszcze chwilę.
- Dobrze, spotkamy się w domu. - W porządku.
- Kocham cię. - Do zobaczenia.
Tato!
Kocham cię i dziękuję za wszystko.
- Tak. - Pa.
Pa.
Bill ma dwa dni, by przygotować coś do studia.
Muszę tu zostać.
Nie martw się, pojedziemy w następny weekend.
Hej? Oto i oni!
Twoja sesja nagraniowa zrujnowała moją wycieczkę.
Co?
Mieliśmy plany na jutro, a teraz Layla nie może jechać.
Ja jestem wolna.
Świetny pomysł! Nie ma sensu czekać na mnie cały weekend.
Prezentacja odbędzie się dopiero jutro po 16.
Jedźmy wszyscy.
Stary, próbowałem cię ocalić.
Tak, i teraz dzięki tobie pojadą obie.
Layla wie?
Powiedziałem jej, że między Anną i mną coś było.
Była miłością twego życia.
- Co? Nie! - Chciałeś ją poślubić.
Nigdy tego nie mówiłem. Skończyło się wieki temu.
Pięć miesięcy temu.
Niezbyt długo, biorąc pod uwagę, że znacie się 18 lat.
Jesteśmy przyjaciółmi.
Trzeba było na tym poprzestać.
Byłem szczęśliwy z Laylą.
- Byłeś? - Jestem.
Zamówiłem stare dokumenty finansowe taty, są ich całe pudła.
Mają dotrzeć w ciągu kilku dni.
Myślisz, że jest tam coś o Eclipse?
Nie masz już dość na głowie?
- Tak? - Nie zaprosisz mnie do środka?
Wyjeżdżam na weekend.
Gdybyś mnie potrzebowała, możesz dzwonić w każdej chwili.
Nic nie powiesz?
Miłego weekendu?
Dzięki.
Mama wybywa. Impreza u mnie?
Tato?
Tata?
Billie od dwóch dni miała odezwać się do mnie.
Pogadam z nią i coś ustalimy.
To ważne wydarzenie, ale najwyraźniej nie potrafię przykuć jej uwagi.
Chwileczkę.
Billie.
Chris, Gus jest w szpitalu.
Znaleźli go nieprzytomnego. Nie wiem, co się dzieje.
I mam spotkania z Markiem i Sidem.
Nie martw się, zajmę się wszystkim,
tylko zaopiekuj się swoim tatą.
Wszystko w porządku?
Nie jestem tu by zbijać kasę, panie Carter,
potrzebuje pan tych badań.
Ale założę się, że ma pani w garażu parę fantazyjnych autek?
Ma pan dwupłatkową zastawkę aorty.
Co to jest? Czy to źle?
Kochanie.
Miałem to całe życie, dzieciaku.
Trochę wyszedłem z formy przez to całe zamieszanie.
Tato, jesteś na kardiologii!
I musi jak najszybciej poddać się operacji.
Mogę omówić to z pana córką?
Nie.
Powiedz, że się zgadzasz!
Może zostawię was, byście porozmawiali.
- Tak. - Wpadnę później.
Dzięki, pani doktor.
Bogata i ładna.
To nie jest śmieszne.
Wiem, że jesteś chory.
Po prostu mi powiedz.
- Czas na badania, panie Carter. - Tak.
- 5 minut. - Może wyskoczysz na herbatę?
Tylko mi powiedz.
Powiem, obiecuję. Po badaniach.
Tylko pięć minut.
Zawołam panią. Dobrze, panie Carter.
♫ Jessica Mauboy - "Light surrounding you"
♪ Widzę cię nad wodą
♪ Masz palce zanurzone w piasku
♪ Myślałam, że to się skończyło
♪ Myślałem, że zrozumiesz
♪ Ale uczucie powraca
♪ Chociaż czas nas zmienił
♪ Zrozumiem, jeśli nie zechcesz porozmawiać o tym dziś wieczorem
♪ Dziś wieczorem
♪ Ponieważ widzę otaczające cię światło
♪ Nie bój się więc czegoś nowego
♪ Ponieważ widzę otaczające cię światło
♪ Nie bój się tego, że się zmieniasz
♪ Nie, nie lękaj się
♪ Ponieważ widzę otaczające cię światło ♪
Tato, mogę wejść?
Tato?
Przepraszam, mężczyzna, który tu był, Gus Carter,
miał robione badania. Gdzie on jest?
Badania skończone, powinien tam być.
Nie, nie ma go tu.
Naprawdę muszę uważać, dokąd idę. Przepraszam.
- Dziękuję. - Przepraszam.
Zginął mój tato.
Mój Boże!
Tak mi przykro.
Nie, on uciekł, wziął nogi za pas.
Więc pozwól mi pomóc.
To tuż za następnym zakrętem.
O wiele łatwiejsza trasa niż po Machu Picchu.
Boże, lepiej o tym nie wspominaj. Jesteś święty.
Ten osioł był święty.
- Osioł był szalony! - Wszyscy byliśmy.
Miałaś wizje, gdy tam dotarliśmy.
- Tak, nienawidziłaś tego. - Na myśl o tym robi mi się niedobrze.
Nie przeszkadzało mi to. Dobra robota.
Nie udawaj, że masz jeszcze wodę.
Zawsze wypijasz całą butelkę w ciągu pierwszej godziny.
Tak się cieszę, że tu przyjechaliśmy.
A niech mnie...
Co za widok.
Musiał wrócić zasięg.
12 nieodebranych połączeń, wszystkie od Billie.
Wiesz, że nie musisz tego robić.
Ale chcę.
Daj znać, jeśli chcesz się zatrzymać.
Wiesz, że on jest ekspertem jeśli chodzi o zaszycie się?
- Może powinniśmy zadzwonić na policję? - Nie trzeba!
Wybacz, ale lepiej tego nie robić.
Po prostu nie wiem co robić.
- To jest... ojciec Billie. - Gus?
- Hej. - Layla.
- Bill wszędzie cię szuka. - Tak.
- Zna pani tego człowieka? - To ojciec mojej przyjaciółki.
Zatrzymaliśmy go za próbę kradzieży spodni.
Tak, zgadnijcie, dlaczego?
Nic.
Czekaj.
Layla?
Próbowałam do ciebie zadzwonić.
Nie pozwól mu zniknąć z pola widzenia, dobrze?
Dobra.
Mają go, jest w hotelu.
- Chodźmy. - W porządku.
Przynajmniej wiesz, że jest w porządku, prawda?
Powinien być w szpitalu, a nie biegać po mieście.
A ja powinnam pisać miłosną piosenkę.
Wow, nie mógłbym wymyślić niczego gorszego.
Brzmi jak jakaś historia miłosna.
Tak, bardzo krótka.
Żonaty, dwa lata później rozwiedziony.
Naprawdę materiał na dobrą piosenkę.
Pobraliśmy się, przeprowadziliśmy do San Francisco.
Byłem najszczęśliwszym facetem na świecie.
Co się stało?
To, Zgodna Para, aplikacja dla związków.
Miałem obsesję składania wszystkiego do kupy, żyłem pracą,
a Zgodna Para nie przypomniała mi, bym porozmawiał z żoną.
Prawdziwa ironia.
Uciekła z sąsiadem.
Co zrobiłeś, gdy się dowiedziałeś?
Wróciłem do pracy.
Nadal się obwiniasz?
Codziennie.
- Dziękuję. - Proszę.
- Bill. - Tato!
Nigdy więcej tego nie rób!
Możecie odwieźć nas do szpitala?
Nie wrócę do tego cholernego szpitala.
Nie masz spotkania z jakimś gościem?
Ja to załatwię, a ty zabierz ojca do szpitala.
Layla zna piosenki. Możesz zaprezentować je za mnie?
- Świetny pomysł. - Nie, muzyka jest najważniejsza.
Nie mogę tworzyć cholernej muzyki, zamartwiając się, że umierasz!
Zostaw to nam.
To gówniane notatki, ale może pomogą.
Layla, to jest Eddie...
- Sid. - Gdzie jest Billie?
Jej ojciec trafił do szpitala.
Poprosiła Laylę, by ta przedstawiła jej pomysły.
Bardzo się cieszę ze spotkania z wami.
Więc zacznijmy.
Dobrze.
Przepraszam, potrzebuję tylko pianina, by pokazać...
Bez obaw, Sid zagra wszystko.
Tylko podaj mu tonację.
Nie mów mi, C-dur.
Przydatne, gdy nie potrafisz grać na czarnych klawiszach.
Potrafię na nich grać.
Po prostu podaj mi główną frazę tego pomysłu.
Miała to napisać, ale...
Możesz to zaśpiewać?
Nie jestem piosenkarką.
Rozumiem. Piosenka o miłości w C-dur.
To nie brzmi jak piosenka Billie.
Dobrze, zagram to tak.
Dałam mu leki na ciśnienie krwi.
Powinien czuć się dobrze do czasu operacji.
Kiedy ona będzie?
Musimy wymienić tę zastawkę jak najszybciej.
Ma pan szczęście, że nadal może sobie spacerować.
Chodźmy.
Jesteś taki uparty, tato.
Chciałabym po prostu, byś ze mną porozmawiał.
Nie mam nic do powiedzenia.
Po operacji poczujesz się znacznie lepiej.
Nie pójdę na nią.
Tato.
Nie próbowałem uciec...
Jeszcze.
Musisz ze mną porozmawiać.
Bez operacji umrzesz, dobrze wiesz.
Dlatego zabrałeś mnie do opery.
Żegnałeś się.
- Każdy musi kiedyś umrzeć. - Nie.
Słyszałaś, jak mówili o ryzyku,
obrzęku mózgu, zaburzeniach poznawczych...
Fantazyjny sposób powiedzenia, że będziesz sikał w gacie,
i nie będziesz pamiętał daty swych urodzin.
A ty masz teraz możliwość, by robić to, czego pragniesz.
Nie stanę ci na drodze.
- Nie staniesz. - Bill.
Jestem twoim tatą.
Niezbyt dobrym, ale...
moim zadaniem jest dbanie o ciebie, ok?
Nie na odwrót.
- Cześć, kolego. - Hej.
- Podpiszesz to w wolnej chwili? - Tak.
Wszystko dobrze?
Zarządzałeś kiedyś muzykami?
Stary!
Prowadzenie baru to zupełnie co innego niż spieranie z muzykami.
Co się dzieje z Billie?
To o wiele trudniejsze niż prowadzenie firmy, to pewne.
Co się dzieje?
Zrobiłem rozeznanie, miałem mnóstwo pomysłów.
Załatwiłem głośnego autora piosenek, by przyszedł z wytwórni...
przyszedł i całkowicie przejął kontrolę.
Co zrobiła Billie?
Nie było jej tam.
Ustawiłeś spotkanie bez swojego wykonawcy?
Tak, spartaczyłem.
Bitelsi mieli tego menadżera, Briana Epsteina.
Zawsze mówił, że nigdy nie chodziło o pieniądze,
zawsze chodziło o muzykę, której chcieli artyści.
Jego zadaniem było upewnienie się, że muzyka powstanie.
To jej muzyka.
Tak, a ona potrzebuje ciebie, by ją stworzyć.
Nie powiedziałabym, że poszło świetnie.
Podoba ci się ta piosenka?
Trudno powiedzieć.
Bez ciebie wszystko było nie tak.
- Jutro się przekonamy. - Tak.
- Jak wasza wycieczka? - Dziwna.
Dlaczego?
Jamie i Anna...
coś się dzieje między nimi.
Tak dobrze się znają!
Nie chcę go stracić.
Myślisz o nowej karierze? Szukamy personelu do baru.
Biznes hotelowy jest dość trudny.
I to cię przeraziło?
Po prostu...
wiedziałam, że skończy się ślubem.
To byłoby takie złe?
Nie.
Gdy ostatnim razem widziałam twego tatę, powiedział mi,
że będziemy razem, gdy zgramy się w czasie.
Zawsze mówił o tobie.
Cieszę się, że wróciłeś i spędziłeś z nim ten czas.
Żałuję, że też go nie zobaczyłam.
Zrobiłem wszystko, by zapomnieć o tobie.
Myślisz, że nie zrobiłam tego samego?
- Chris. - Cześć, Bill.
Nie powinienem był organizować tego spotkania bez ciebie.
Więc teraz chcę usłyszeć twoją piosenkę tak, jak powinna brzmieć.
Dobrze.
♫ Jessica Mauboy - "Then i met you"
♪ Całe życie byłam sama
♪ Umierając z tęsknoty za smakiem, którego nigdy nie poznałam
♪ Pustka podziurawiła i skaziła me serce
♪ Czekałam, by ktoś zabrał mnie do domu
♪ Wtedy poznałam ciebie
♪ Teraz, gdy gasną światła
♪ Wiem, że jestem bezpieczna
♪ Wtedy poznałam ciebie
♪ Teraz mogę poczuć się jak w domu
♪ Nawet gdy nie ma cię przy mnie
♪ Gdy znalazłeś mnie pod ziemią
♪ Wyciągnąłeś mnie i trzymałeś w swych ramionach
♪ Wtedy poznałam ciebie
♪ Teraz, gdy gasną światła
♪ Wciągasz mnie z powrotem
♪ Wtedy poznałam ciebie
♪ Wtedy poznałam ciebie
♪ Nigdy nie zaznałam bezwarunkowej miłości
♪ Przygniatało mnie oczekiwanie na zbłąkany cud
♪ Wtedy poznałam ciebie
♪ Teraz, gdy gasną światła
♪ Wiem, że jestem bezpieczna
♪ Wtedy poznałam ciebie
♪ Teraz mogę poczuć się jak w domu
♪ Nawet gdy nie jesteś blisko
♪ Gdy znalazłeś mnie pod ziemią
♪ Wyciągnąłeś mnie i trzymałeś w swych ramionach
Jamie: Możemy porozmawiać?
♪ Teraz, gdy gasną światła
♪ Wciągasz mnie ponownie
♪ Wtedy poznałam ciebie ♪
Bill, chcieli hitu i to jest hit!
I jeśli zaśpiewasz jutro tak samo, jestem pewien, że Sid to zrozumie.
- Layla? - Zdecydowanie!
- Wracasz do hotelu? - Tak, podwieźć cię?
Tak, dzięki.
- Dobra robota, Bill. - Dzięki.
- Do zobaczenia, Gus. - Do zobaczenia.
- Do zobaczenia, kochanie. - Cześć, Gussy.
Jestem taki przerażony!
Będę tam.
Słuchałem, jak śpiewasz.
Jezu, mówię ci, twój śpiew sprawia, że chcę żyć.
- Będzie dobrze, tato. - Tak.
- W porządku? - Tak.
To idealne miejsce dla przywitania Nowego Roku.
To idealne miejsce na każdy wieczór.
- Doprawdy? - Tak.
Wiesz, od siedmiu lat nie budziłam się nie myśląc o grafiku pokojówek.
Możemy to zmienić.
Dlatego zwabiłeś mnie do swego kawalerskiego gniazdka?
To prawda, nie jestem zainteresowany wyłącznie twoim hotelem.
Więc podpiszesz umowę przedślubną?
Nie zgodzę się na nic, jeśli nie zdejmiesz tej sukienki.
Przepraszam.
Nie chciałem popędzać, możemy obrać takie tempo, jakie chcesz.
- Hej. - Hej, cieszę się, że napisałeś do mnie.
Nie zdążyłam porozmawiać z tobą o wszystkim, co się dzieje.
Rozstajesz się ze mną?
Nie, zdecydowanie nie.
Powiedziałem Annie, by wyjechała. Nie zobaczymy się więcej.
- Co się stało? - Nic, to tylko nasza historia.
Uniemożliwiająca wam pozostanie przyjaciółmi?
Staram się tylko robić to, co najlepsze dla naszego związku.
I dlaczego tak jest?
Nie chcę, by stała między nami.
I jak mogłaby to zrobić?
Mogłaby powodować problemy.
Ponieważ jest zbytnią pokusą?
Nie!
Ale trudno ci przyjaźnić się z nią?
Tak.
I ja mam z tym żyć?
Dlaczego nie?
Gdyż wciąż jesteś w niej zakochany.
Widzisz, nawet nie zaprzeczasz.
- Tylko myślałem. - Myślisz o niej!
- Layla! - Jaka ze mnie idiotka!
Staram się tylko robić to, co najlepsze dla nas.
Musisz dojść do ładu ze sobą.
- Widzieliście Thalię? - Nie, sprawdzałaś w łazience?
Obrzydliwe!
Thalia?
Thalia!
Nie spodziewałam się tego.
Boję się zapytać, czy to oznacza, że byłem dobry, czy zły.
Miałam na myśli to, że będę z kimś innym,
wkrótce po...
Zbyt wcześnie?
Czy to znaczy, że nie wyjdziesz za mnie?
Nie!
Więc mówisz "tak"?
- Nie! - Nie możesz się zdecydować,
więc nalegasz, by ponownie mnie wypróbować.
- Nie odbieraj! - Nie mogę.
Harriet?
Lekarz jest tu?
Cześć, Susan. Nic jej nie będzie.
Dobrze, że do mnie zadzwoniłaś.
Thalia, kochanie, twoi rodzice są już w drodze, dobrze?
Tak mi przykro, mamo.
Możesz sprowadzać przyjaciół, kiedy tylko chcesz, obiecuję.
I pozwolisz Jamiemu nauczyć mnie prowadzić?
Nie byłam taka zła!
Wejść!
Zostawię was.
Pa, kochanie.
- Czyżby odwilż? - W istocie.
A co z Andrew Westonem?
Nie ma pośpiechu.
Tak!
- Billie! Poznaj Sida. - Jak myślisz?
- Co to jest? - Twoja piosenka.
Sid ją przekształcił.
♪ Wtedy poznałam ciebie
Nowe brzmienie, nowy styl. Wprowadzimy cię do klubów.
Myślę, że zanim cokolwiek zrobimy, powinniśmy usłyszeć wersję Billie.
- A już tego nie zrobiliśmy? - Nie, nie zrobiliśmy.
- W porządku? - Jak nigdy.
♪ Całe życie byłam sama
♪ Umierając z tęsknoty za smakiem, którego nigdy nie poznałam
♪ Pustka podziurawiła i skaziła me serce
♪ Czekałam, by ktoś... ♪
Słuchanie tego, co i wczoraj,
granego teraz przez amatorskiego klawiszowca,
to marnowanie mego czasu!
Zatrzymajmy się, dziewczyny.
Nie możemy stracić Sida.
To nie wygląda dobrze.
Przejmij kontrolę nad swoim talentem!
Billie nie jest marionetką.
Sid wprowadził dziesiątki artystów do pierwszej dziesiątki.
Racja, ale wiem też, że artysta musi odnaleźć własny głos.
Artysta to ktoś z szeregiem hitów, a nie kilkoma koncertami w pubie.
Billie jest artystką, tylko jej posłuchaj.
Myślisz, że parę dziewczyn z pipidówy
wybije się bez poważnej pomocy?
Nie rozśmieszaj mnie!
Załatwmy to!
Co ty wiesz? Jesteś tylko bogatym zarządcą hotelu.
Może, ale rozpoznam kicz, gdy go usłyszę.
- Co tu się dzieje? - Odchodzę.
Chcę tylko, byś posłuchał mojej piosenki.
Mógłbym, gdybym potrafił znieść płaczliwą dziewczyńską muzykę.
Lub gdybyśmy mogli znieść idiotów.
To mam być ja?
Jasna cholera!
Wybieliłeś moją twarz.
To tylko próbka.
Jestem czarna i jestem z tego dumna! I wiesz co?
Wsadź sobie gdzieś ten kontrakt!
To koniec twojej kariery!
Przepraszam, Bill.
tłumaczenie: nkate
Wkrótce finał tego magicznego sezonu.
To będzie piekielne zakończenie.
Ogień! Gdzie jest mama?
- Mamo! - Billie! Pomocy!
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.