Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Jestem Billie Carter. Moje życie to jeden wielki bałagan.
A było takie proste. Miałam swego tatę, Gusa,
najlepszą przyjaciółkę, Laylę,
i moją kapelę.
A potem walnęłam w tego kolesia.
Dosłownie.
- Mam na imię Jack. - Billie Carter.
Pokazał mi zdjęcie czarnej dziewuszki,
mówiąc, że to jego sekretna córka.
Pilota rozbitego helikoptera zidentyfikowano jako Jacka Nortona.
Pojawił się jego syn i obdarzył mnie sympatią,
a ponieważ tato musiał zmykać z miasta...
Właź do bagażnika.
...powiedziałam: "Tak, to ja jestem na zdjęciu".
Wspominałam, że synek był przystojny?
To Billie, córka taty.
Ta nowa rodzina była tak bogata, że posiadała swój hotel.
Nie obeszło się bez złej macochy żądającej testu DNA.
I co się okazało? Że jestem sekretną córką!
Twoja mama była w drugim miesiącu, gdy ją poznałem.
Mój tata? Nie jest moim prawdziwym ojcem.
A ten przystojny facet?
Okazał się moim bratem, Jamiem.
Layla z miejsca się w nim zabujała.
Jego siostra Harriet wyznała mi, że zamieniła próbki DNA,
i wyszło, że jednak nie jesteśmy rodziną.
Tymczasem facet z wytwórni usłyszał, jak śpiewam
i chciał podpisać ze mną kontrakt.
Byłaś niesamowita!
A przystojniak, który jednak nie jest moim bratem,
uściskał mnie i myślałam, że serce wyskoczy mi z piersi.
Wybacz, Jamie.
Jack Norton nie był moim ojcem. Nie jestem z wami spokrewniona.
Nie mam prawa tu być.
Czułam się, jakbym dostała obuchem.
Dlatego złapaliśmy ostatni pociąg.
Mówiła coś o locie do Melbourne.
Billie, nie wyjeżdżaj, dopóki mnie nie wysłuchasz.
Świat leży u naszych stóp, jak zawsze.
Tłumaczenie: nkate
SEKRETNA CÓRKA s02e01 - "Na zawsze w moich myślach"
♫ Jessica Mauboy - "Under the Milky Way"
♪ Czasami, gdy pustoszeje
♪ Wraz ze zmrokiem cichnie też szmer ich oddechu
♪ Myślę o wyzutej z miłości fascynacji
♪ Pod tą Drogą Mleczną
♪ Opuść zasłonę w dół na Memphis
♪ Opuść kurtynę jak należy
♪ Nie mam czasu na osobiste konsultacje
♪ Pod tą Drogą Mleczną
♪ Chciałabym wiedzieć czego szukałeś
♪ Mogłabym wiedzieć, co znajdziesz
♪ Coś bardzo wyjątkowego
♪ Coś migotliwego i białego
♪ Prowadzi cię tutaj, zbijając cię z twego celu
♪ Pod tą Drogą Mleczną
♪ Chciałabym wiedzieć czego szukałeś
♪ Mogłabym wiedzieć, co znalazłbyś ♪
Znowu Layla?
Będzie się o ciebie martwić.
Po prostu nie wiem, co jej powiedzieć.
Co powiesz na "cześć"?
- Napiszę SMS. - Moja dziewczyna.
Zaszkodził mi ten pasztet.
Wszystko w porządku. Zaszyję się na trochę.
Pogadamy wkrótce. ♥
Nie rozumiem.
Dowiedziała się, że nie jest dzieckiem Jacka, a potem uciekła.
- Wiedziałem, że coś jest nie tak. - Jak?
Gdy uściskałem ją za kulisami dziwnie na mnie spojrzała.
- Dziwnie, jak...? - Po prostu dziwnie.
Więc uściskałeś ją i powiedziałeś, że jest niesamowita,
a potem, o ile wiesz, pognała na lotnisko?
- Naprawdę taki matoł z ciebie? - Co?
Hej, to znowu ja.
Rozumiem, jesteś przerażona.
Ale pamiętasz ten Sylwester, gdy zabujałyśmy się w jednym facecie?
To trochę tak samo, tylko bardziej poplątane.
Nie...
Zadzwoń do mnie, gdy będziesz gotowa, dobrze?
I przestań o tym myśleć.
Cześć, kocham cię.
Ja nie... To nie to... Myślałem, że jest moją siostrą.
Po prostu byłeś dla niej super-miłym bratem.
Zadzwoń, gdy będziesz gotowa, dobrze?
I przestań o tym myśleć.
Cześć, kocham cię.
Nie radzę iść tam za szybko.
Oszczędź mi szczegółów, tato.
Jaki jest plan?
Nigdy go nie potrzebowałam, więc po co mi teraz?
Wydało mi się, że zaczynasz rozważać powrót.
Skończona idiotka, co?
Nie. Mając ciebie mieliby farta.
- A co z chłopakiem? - Nie, nie wracam.
Jesteś wszystkim, czego potrzebuję.
Doprawdy?
Nadal chcesz wiedzieć, kim był twój prawdziwy tata?
Czy to by ci pomogło?
Nie wiem.
Pamiętasz, że mówiłem ci, że twoja mama ma starszą siostrę?
Tak.
Myślisz, że możemy pojechać parę przystanków dalej?
Dzięki, Dan.
Jaka ona jest?
Rodzina twojej mamy długo chowa urazy.
- Co zmalowałeś? - Mogłem pożyczyć samochód...
Tato!
Siostry starły się o coś.
Twoja mama nigdy mi nie powiedziała, o co chodziło.
To zawzięta kobieta, ta twoja ciocia.
Może nasz widok niezbyt ją ucieszy.
Posłuchaj, może po prostu zaczekasz tutaj, dobrze?
Tak.
- Najpierw ją przygotuję. - W porządku.
Jak ciężko może być?
Cholera! Siad!
Bierz go!
- Mim. - Co ty tu robisz?
- Mim, nie przyszedłem się kłócić. - Masz odwagę tu się pokazywać?!
- Nie przyszedłem się bić. - Bierz go.
- Mim. - Zostaw mojego tatę!
Billie?
Chodź.
Carly!
To moja wnuczka, Carly, twoja siostrzenica cioteczna.
- Przywitaj się z ciocią Billie. - Cześć.
- Cześć. - A to jest Gus.
- Nie zostanie długo. - Tym się nie martw.
Co to było?
Chcesz rozmawiać o samochodzie?
Ruby mówiła, że wszystko gra.
Nie wspominaj jej imienia, gdy nie może się bronić.
Pomyślałaś kiedykolwiek, że gdybyś nie odcięła się od niej...
wszystko byłoby inaczej?
Mówisz, że to moja wina?
- Nie mówię, że to twoja wina! - Oczywiście, że nie moja.
Popatrz, co narobiłeś.
- Słuchaj, nawet nie... - Nigdy się nie zmienisz.
- Wiem, dlaczego warczysz na mnie... - Zawsze robisz cholerny bałagan!
- Tytko to potrafisz! - Ja nigdy...
- Więc co tu robisz? - Billie musi z tobą porozmawiać.
Twoja mama cię tego nauczyła?
Śpiewasz jak ona.
Chyba chcesz zadać mi kilka pytań.
Mama była cudowna.
Tak. Ja też.
Tak. Cholerny dzieciak z twojego taty.
Ciociu, wiem, że nie jest moim prawdziwym ojcem.
Miałam nadzieję, że możesz mi powiedzieć, kto nim był.
Nigdy go nie spotkałam.
Zmył się zaraz po tym, jak twoja mama zaszła w ciążę.
Kilka miesięcy później pojawiła się tutaj z Gusem.
Dlaczego nigdy cię nie spotkałam? Co się stało?
Myślałam, że twoja mama zeszła na złą drogę, i...
Powiedziałam jej, że hańbi rodzinę.
Wtedy też Gus pożyczył moje kombi, i na pełnym gazie walnął w drzewo.
Kazałam mu nie pokazywać mi się na oczy.
Więc nic nie wiesz o tym gościu, który był moim ojcem?
Tylko to, że był biały.
Była gwiazdą, twoja mama, jak ty.
Po prostu nigdy nie miała okazji coś z tym zrobić.
Kto to?
- Poważnie? - Ciociu, kto to jest?
To ty.
Twoja mama je wysłała.
To Billie. Czyż nie cudowna?
Wciąż nie rozmawiałyśmy, ale chciała, bym cię zobaczyła.
Hej, Wendy, mówi Gus.
Posłuchaj, potrzebuję więcej tych tabletek.
Wyślę ci inny adres, dobrze?
Bill? Chwileczkę. Bill?
Co się stało? Znowu odrzuca twoją mamę?
Jack miał takie same. To ja.
Jestem córką Jacka Nortona.
Więc te mieszczuchy źle ją traktowały?
Tacy ludzie mają wszystko.
Patrząc na Billie, zdajesz sobie sprawę, że nie mają nic.
To zrobiłeś jak należy, Gus.
Mały szok, co?
Wieczorem na wyżerkę zjawi się masa krewniaków.
Będziesz mogła ich poznać. Odpowiada ci?
Nie wiem, ciociu. Nie chcę przeszkadzać.
Przestań! Nie będziesz przeszkadzać.
Jesteś jedną z nas.
OK?
Ciebie to też dotyczy.
Kochanie, wszystko będzie dobrze.
Wiesz o tym, prawda?
Myślę, że przeprosiny będą na miejscu.
Tak będzie idealnie. Zajmiemy się tym. Dobra, dzięki.
Marc Laurent właśnie dokonał rezerwacji.
Na szczęście zdążyliśmy z renowacją.
Dzień dobry. Cześć, Vivienne.
- Okay, muszę wracać do pracy. - Tak.
Harriet ma coś do powiedzenia.
Wiem, że źle zrobiłam podmieniając DNA.
Zraniłam wielu ludzi i bardzo mi przykro.
Ostatnie tygodnie były okropne, ale czas, by zostawić przeszłość za nami.
Musisz dziwnie się czuć bez twojej przyjaciółki.
- Zostajesz? - Tak.
Tak długo, jak zechce.
Oczywiście.
- Tygrysy nieźle sobie radzą w tym sezonie. - Tak myślisz?
Poznaliście już Billie? Aliyah, Maleko.
- Cześć. - Jak się masz?
Tamten mały to Keith.
- Najadłaś się? - Tak, ciociu.
Dobra, usiądźmy przy ognisku.
Marlon! Wujku, to jest Billie.
- Witaj, wujku. - Cześć.
- Zagrasz nam coś? - Tak.
Ona ma zabójczy głos.
Chodźmy.
Zobacz jak pójdzie.
Hej, ludziska, Marlon nam coś zagra.
♫ Jessica Mauboy & Warren H.Williams - "Always on my mind"
♪ Może nie okazywałem ci miłości
♪ Tak często, jak mogłem
♪ Może nie traktowałem cię
♪ Tak dobrze, jak powinienem
♪ Jeśli poczułaś, że nie jesteś dla mnie najważniejsza
♪ Tak mi przykro, że byłem ślepy
♪ Zawsze byłaś w moich myślach
♪ Zawsze byłaś w moich myślach
♪ Ale zawsze byłaś w moich myślach
♪ Zawsze byłaś w moich myślach ♪
- Witaj w rodzinie. - Racja, Marlon.
Tak, Billie.
Tylu ludzi się zebrało, że nie wiem, jak spamiętam ich imiona.
Masz na to mnóstwo czasu.
Hej.
Ja tylko próbowałam opiekować się twoją mamą.
Powiedziałam parę rzeczy, których żałuję,
i nigdy nie miałam szansy tego wyprostować, ale...
nigdy nie odcinaj się od rodziny.
Nawet tych mieszczuchów.
Widzę, że nurtują cię pytania,
i znalazłaś tu parę odpowiedzi,
ale masz jeszcze wiele do znalezienia w tym mieście.
I nie zapominaj, że tutaj zawsze jest twój dom.
Tak.
Proszę.
To było jej.
Powinnaś to mieć.
Sądzę, że mama kochała swą starszą siostrę.
Patrząc na ciebie, czuję, że ją odzyskałam.
Tato!
Popatrz, to mamy. Czyż nie piękne?
Z pewnością.
Wracamy do miasta.
Jeśli to zrobimy, to wsadzimy kij w mrowisko.
Tak, wiem.
Dobra, gotowa?
Nie wiem, czy zdołam to zrobić.
Myślę, że to wspaniały pomysł, pomoże nam ruszyć naprzód.
Harriet zasugerowała wspólną kolację. Jesteście wolni?
- Świetnie, sprawdzę co z Vivienne. - Może ograniczmy to do rodziny.
Jamie?
- Billie! Cześć, kochanie. - Cześć.
Tak się cieszę, że cię widzę.
Ciebie też, Gussy.
Wszystko w porządku.
Wiem, że to trochę niezręczne.
Ale okazuje się, że jednak jestem córką Jacka.
Wiem, że chcecie sprawdzić DNA. Nie mam nic przeciwko.
- Może nie tutaj. - Muszę teraz zrzucić ten ciężar z piersi.
Nie jesteście mi nic winni i nie chcę niczego od was.
Więc dlaczego tu jesteś?
Jestem tu, by dowiedzieć się, skąd pochodzę.
Wysłuchać opowieści o Jacku, poznać go trochę lepiej.
Będę tu przez kilka dni, a potem odejdę.
- Nie bądź zbyt pochopna. - To wszystko, czego chcę.
Wiem, że wcześniej wszystko dziwnie się poplątało.
Chcę to rozwiązać i ruszyć dalej.
Jeśli tego właśnie chcesz, chłopcy sobie z tym poradzą.
Chodź, kochanie.
- Czekaj, dlaczego my... - Chodźmy.
Nie musisz odchodzić, wiesz? Możemy o tym porozmawiać.
Nie ma o czym rozmawiać.
- Billie. - Nie, koniec dyskusji.
Czy Billie może odzyskać swój stary pokój?
- Oczywiście. - Wspaniale.
Wy dwoje, chodźcie ze mną.
Layla, co się dzieje?
Mini bar jest w pełni zaopatrzony.
Odważny z ciebie gość, Chris.
- Od jak dawna się znamy? - 15 lat.
I wiesz, że cię kocham, prawda?
Tak. Dokąd idziemy?
Wy pierwsi.
Rozwiążcie to.
Co robisz? Otwórz drzwi.
Layla! Layla!
Naprawdę musimy porozmawiać.
Przepraszam.
Co się dzieje?
Billie i Jamie.
Zanim cokolwiek powiesz... wszystko jest w porządku.
To był tylko bardzo dziwny czas.
Byłam zdezorientowana.
I kiedy się dowiedziałam, że nie jestem twoją siostrą...
- Cholerna Harriet. - Wiem.
I zawsze byłeś dla mnie taki dobry.
Łatwo być dobrym dla ciebie.
O mój Boże. Czy to brzmi jak podryw?
Wszystko, co powiedziałem, brzmi jak...
- Brzmi naprawdę podejrzanie. - Naprawdę przerażające.
- I kiedy poszedłem cię wyściskać, ty... - Podeszłam tak blisko.
Mój własny brat.
To po prostu...
Dziwne i... dlatego uciekłam.
Rozumiem.
- Więc między nami wszystko gra? - Chyba tak. Jak myślisz?
- Tak. - Tak.
Chyba już można ich wypuścić.
Tak.
Wendy.
- Gus. Jak się masz? - Och, nie za dobrze.
Oczywiście, że nie, idioto.
Zrobiłeś coś, by temu zaradzić?
- Nie sądzę. - Możesz przesłać mi te tabletki?
Rozmawiałam z aptekarzem w mieście i właśnie ci wysyłają.
Zapas na tydzień.
Jeden tydzień? Co mam zrobić potem?
Wiesz, jaki jest następny krok.
Mam tu dużo spraw.
- Powiedziałeś Billie? - Och, daj spokój, Wendy.
Nie będzie więcej tabletek, dopóki nie wrócisz.
Witam, w czym mogę pomóc?
Myślę, że to może być dla mnie. Gus Carter?
- Tak. - Tak. Dzięki, Taro.
- Tylko podpis. - Jasne.
- Dzięki, stary. - Na zdrowie, przyjacielu.
To brzmi cudownie, Trudy. Weź mnie pod uwagę.
Czerwony mercedes zaparkowany od frontu. Odbiorę jutro.
Tak!
Wejdź.
- Zgubiłeś się, kolego? - Już nie.
Billie.
- Hej. Miałam wpaść i się przywitać. - Nie, muszę to powiedzieć.
Tak mi przykro.
Chciałam tylko cię tu zatrzymać. Wszystko było takie okropne
- i nie wiedziałam, co robić. - Przestań.
Tak się dzieje, kiedy próbujesz mataczyć.
Okazuje się, że przez cały czas byłam twoją siostrą.
Wiesz, że to spartaczyłaś, prawda?
Od teraz będzie lepiej?
Spróbuję.
Więc chodź do mnie.
Jesteś całkowicie pewien?
Biorąc pod uwagę zamieszanie z ostatnim testem?
Rozumiem.
Dziękuję.
Potwierdzili DNA.
- Jest córką Jacka. - I czego ona chce?
Mówi, że nie chce niczego, jedynie poznać ojca.
- I nic więcej? - Nic, według niej.
Wiem, że radzisz działać powoli.
To było wtedy, gdy myśleliśmy, że nie jest spokrewniona.
Więc proszę, zrób to, czego chce moja pasierbica.
Przygotuj papiery, a ja zdobędę jej podpis.
Mój szef mnie sprawdza?
Wy dwoje, poszukajcie pokoju.
- Hej. - Hej.
Musiałam przyjść się przywitać.
- Wspaniale, że wróciłaś. - Nie na długo.
Harriet organizuje rodzinną kolację.
Byłbym zachwycony, gdybyście przyszły.
Chodź, pójdę jeśli ty pójdziesz.
- Dobrze, zobaczymy się tam. - Dobra.
I lepiej bym przestała się lenić, zanim szef mnie wyrzuci.
Racja. Wracać do pracy.
Dobrze. Przygotujmy to jedzenie.
Hej, tu jesteś.
Wiesz co? Wyglądasz, jakbyś tu należała.
- Nie zaczynaj. - Cześć, Billie.
Hej, Carmine.
Zawsze wiedziałem, że jesteś córką Jacka,
od chwili, gdy cię zobaczyłem. Witaj w domu.
Dzięki, ale nie zostanę długo. Na kilka dni a potem znikam.
- Ale zadzwonisz do wytwórni płytowej? - Dzięki, Carmine.
Wszyscy gotowi?
Pamiętasz, co zawsze ci mówiłem?
- Nigdy nie stawiaj na faworyta. - Nie, to drugie.
To, że jeżdżą wypasionymi brykami nie znaczy, że nie pierdzą przez sen?
Susan?
Chcę tylko podziękować za to, że nas tu zebrałaś.
Wiem, że to nie było łatwe. Naprawdę to doceniam.
Więc kto mi opowie pierwszą historię o Jacku?
Był najgorszym gitarzystą.
To pierwsze przyszło ci do głowy?
- Grał na gitarze? - Nie grał, maltretował ją.
Był prawdziwym perfekcjonistą, jeśli chodziło o hotel.
Wszyscy goście go kochali, ale ciężko się z nim pracowało.
- Tak myślisz? - Nie było cię zbyt często.
Prawdziwy nadzorca niewolników.
Dla mnie był zawsze pobłażliwy.
Wciąż wydaje mi się, że zobaczę go wyłaniającego się zza rogu.
Ja odsłuchuję jego wiadomości głosowe.
Dobrze jest o nim porozmawiać.
Tak.
Dzięki, Billie.
Miał hopla na punkcie krykieta, prawie obsesję.
- Fanatyk rugby. - Uwielbiał dobrą whisky.
Nauczył mnie przeklinać po hiszpańsku.
- Za Jacka. - Za Jacka.
- Chciałabym... - Chwila, Susan,
jeśli nie masz nic przeciwko, chciałbym wznieść kolejny toast.
Ty i ja, Susan, mamy wiele wspólnego.
Samotne rodzicielstwo bywa trudne.
Mam na myśli... Jesteś ładną kobietą...
porządną kobietą, i wykonałaś kawał dobrej roboty.
- Za Susan. - Za Susan.
Billie, tak się cieszę, że wróciłaś.
Kiedy mama powiedziała, że pojechałaś na lotnisko...
- Dzięki, Harriet. - Na lotnisko?
Myślę, że mam już dość, więc lepiej już pójdę.
Ten kawałek z "porządną" można odwołać, co?
Dlaczego powiedziałaś wszystkim, że pojechałam na lotnisko?
Boisz się mnie?
Nie to w tej chwili stanowi problem.
Przynajmniej zdobyłam się na szczerość, by ci powiedzieć o zamianie DNA.
Tak, zbierałaś się do tego dość długo, prawda?
Już wiedziałaś. Skąd?
- To bez znaczenia. - Przeciwnie, skąd wiedziałaś?
Słyszałam jak moja córka płaszczyła się przed tobą.
Wiedziałaś i tak to zostawiłaś?
- Nigdy mnie tu nie chciałaś. - Oczywiście, że nie chciałam.
Przypominasz mi, że mój mąż kłamał, oszukiwał,
był tak samolubny, puszczał się na prawo i lewo,
zrobił brzuch kobiecie i nawet mi nie powiedział.
A teraz moja własna córka woli spędzać czas z...
Z kim?
Z kimś, kto nie ma interesu być w tej rodzinie.
Więc proszę,
po prostu to podpisz.
I nie będziemy musiały więcej się widzieć.
Jeśli nie podpiszesz,
będziesz musiała stawiać mi czoła każdego dnia do końca życia.
Jesteś na to gotowa?
Akt zrzeczenia się ordynacji rodowej
- Nigdy nie odcinaj się od rodziny. - Dość!
Nawet jeśli jedną z nich jest największa jędza na świecie.
Po prostu podpisz!
Billie!
Kochanie.
Nie do wiary.
Hej, dokąd idziesz?
Nigdzie. Tylko...
- ...poszukać, czego nie zgubiłem. - Poszukać, czego nie zgubiłeś.
Dobrze wiesz.
A co z Susan? Nie boisz się?
Zmykaj, zachowuj się.
Dobrze wiesz.
Layla. Cześć i do widzenia.
Do zobaczenia, Gussy.
- Jak tam kolacja? - Dobrze.
- A Susan? - Ona mnie nienawidzi.
- Nienawidzi wszystkich. - Nie.
Nazwałam ją jędzą.
- Może jednak jesteś człowiekiem. - Kto jest człowiekiem?
Nikt. Co robisz?
Rozmawialiśmy z Chrisem.
- Może wszyscy gdzieś wyskoczymy? - Co masz na myśli?
Wiemy, że nasza rodzina może być trudna do strawienia,
więc chodźmy się zabawić.
Chodź, Billie, wyluzuj trochę.
Zgoda.
- Pan Carter. - Jasper.
Nieźle pan dziś wygrał, na pewno chce pan kontynuować?
Tak, czemu nie?
- Jak się masz, kolego? - Cześć, chłopaki.
Harriet?
Porozmawiaj ze mną.
Wiedziałaś, co się stało z DNA, ale nic nie powiedziałaś.
Dlaczego nie?
Próbowałam cię chronić.
Jak to miało mnie ochronić?
Wiedziałaś, jak namieszałam.
Czasami, gdy jesteś rodzicem, musisz podejmować trudne decyzje.
- Wiem, że trudno to zrozumieć... - Słyszałam cię.
Kłamałaś, próbowałaś pozbyć się Billie.
Sądziłam, że to dla dobra wszystkich. Gdybym nie wkroczyła...
Przestań, po prostu przestań.
Chcę być lepszą osobą.
Próbuję.
Jak mogę z taką mamą jak ty?
- Lepiej by to było super miejsce. - Zaufaj mi, pokochasz je.
Stary, skąd wiesz o tym miejscu?
Jestem pewien, że jest w porządku.
♫ L D R U - "To Be Free"
♪ Pozwól mojemu sercu skrzyżować się z twoim
♪ I powoli policz do trzech
♪ Bądź mężczyzną, powiedz mi, że twoja miłość umrze ze mną... ♪
Mój kumpel powiedział mi o tym miejscu. Jak sądzisz?
Kto chce się napić?
Nie. Poddaję się.
Odpadam.
Trzeba grać, by wygrać.
Szóstki.
Tylko popatrzcie. Dobranoc.
Tysiak, by zacząć następne rozdanie, panowie.
Panie Carter?
Tak.
Właściwie...
wszyscy zainteresowani Mercedesem SLC300?
♫ Icona Pop (feat. Charli XCX) - "I love it"
♪ Tego letniego dnia, gdy odszedłeś, ogarnęło mnie to uczucie
♪ Rozbiłam samochód na moście
♪ Obserwowałam jak się pali
♪ Wpakowałam twoje barachło do worka i zrzuciłam ze schodów
♪ Rozbiłam samochód na moście
♪ Mam to gdzieś!
♪ Kocham to
♪ Mam to gdzieś... ♪
- Chodź. - Tak, idź, Jamie.
- Chodź. - Nie.
- Nie wchodź mi w drogę. - Pokaż nam robota.
♪ Kocham to, mam to gdzieś!
♪ Kocham to, mam to gdzieś! ♪
Czy to miejsce nie było w porządku?
- Wracajmy do domu. - Moje stopy mnie dobijają.
Uśmiechnijcie się!
Billie, chyba tak naprawdę nas nie opuszczasz?
Nie, jesteś Nortonówną, musisz zostać.
Nie możesz tak po prostu odejść, nie teraz.
Lepiej się układa, gdy jesteś w pobliżu.
Jesteśmy lepsi.
- Tak. - Zostań.
- Proszę. - No już.
- To twój dom. - Będziesz za nami tęsknić.
- Wiesz o tym? - Racja, zostań z nami.
- Dobrze? - Niech będzie.
Tak!
- Billie. - Hej.
Słyszałam, co powiedziała ci mama. Proszę, nie słuchaj jej.
- Nie chcę stać między wami. - Nie stoisz.
Tylko nie pozwól jej się wyrzucić.
- Wszystko w porządku. Zostaję. - Naprawdę?
Ale nie chcę wam utrudniać.
Jest twoją mamą, musisz o tym pamiętać.
W porządku. Cieszę się, że zostajesz.
Wybacz, że cię fatygowałem, ale trzeba przebrnąć przez papierologię.
- W porządku. - Tak.
Dzień dobry.
Wszystko ci tak łatwo przychodzi, prawda?
Słucham?
Od tygodni rzucasz Billie i mnie kłody pod nogi.
Zatrzymałaś się w naszym hotelu za darmo.
To mają być kłody?
Jestem z Jamiem. Może lepiej oswój się z tym.
Z pewnością tak będzie,
jak to było w przypadku wszystkich jego poszukiwaczek złota.
Naciesz się.
To bilans majątku z ostatniego roku finansowego.
Miło, że się pokazałeś.
To jest dokument opisujący prawa i obowiązki właścicieli,
w tym procedury wszystkich głosowań.
Są inne formularze, które będziesz musiała podpisać i...
Prawdopodobnie mówię teraz chińszczyzną? Tak.
Jesteśmy właścicielami.
Zbieramy się, podejmujemy decyzje, i otrzymujemy tygodniowe wynagrodzenie.
Czekaj, co?
Dostajesz wynagrodzenie za bycie Nortonem.
Nie chcę nic za darmo. Chcę zapracować.
Spodziewałem się, że to powiesz.
Dlatego Carmine chce, byś pomogła mu kierować barem.
Odpowiada ci?
Czy Susan o tym wie?
Powiem jej, ale to jest standardowe.
Dobrze. Teraz parę ważnych rzeczy, które musisz wiedzieć.
Szalenie bogaty facet od aplikacji, Marc Laurent, zarezerwował całe piętro,
więc wszyscy jesteśmy w gotowości, by poczuł się mile przyjęty.
Za wyjątkiem Jamiego, który ukrywa się w piwnicy.
Przeszukuję rzeczy taty, a Chris myśli, że się obijam.
Chcesz się dowiedzieć czegoś więcej o Jacku?
Hej, Carmine.
Hej. Słyszałem, że nastąpiła pewna zmiana planu.
- Nie mogę się doczekać współpracy. - Ja też.
Drzwi są trochę zwichrowane.
Więc co trzeba zrobić?
Uporządkować to wszystko.
Zachować to, co ważne, reszta trafi do sklepu charytatywnego.
- Hej. - Chcesz ją?
Powinna wisieć w barze Jacka.
Dobry pomył. Hej, Carmine.
Tak?
Billie pomyślała, że znajdziesz dla niej miejsce w barze.
Wiąże się z nią wiele historii.
- Zagraj mi coś. - Nie.
Dopóki nie zadzwonisz do tej wytwórni.
Chyba ten gość dał ci swój numer?
Trafna uwaga, szczególnie teraz, gdy zostajesz.
Dziewczyna ma dar, nie pozwolę, by go zmarnowała.
W pełni się zgadzam.
- Ale wiesz, jakie bywają siostry. - Przestańcie już.
Nie zadzwonię do nich.
Sama tam pójdę.
Hej! Przyszłam zobaczyć Shane'a Finneya i ta wizytówka należała do mnie.
Nie możesz zobaczyć Shane'a i wizytówka trafiła do kosza.
Shane słyszał, jak śpiewam, i kazał mi zadzwonić.
Więc zadzwoń do niego, ale tutaj już nie pracuje.
- Więc mogę prosić o... - Nie.
- Jest tu... - Nie.
- W ogóle cię to obchodzi? - Nie.
Coś jeszcze?
Nie.
- Jasna cholera! - Przykro mi.
- Powinno. - Jaki masz problem?
Masz pojęcie ile on jest wart?
Nie, i nie chcę wiedzieć, bo mnie to nie obchodzi.
Nie musisz być taki niegrzeczny.
Może następnym razem patrz, gdzie leziesz.
Wpadłeś na mnie. Mam dość takich facetów jak ty.
Wsadź se ten telefon i zobacz dokąd cię to doprowadzi.
Czy ona to powiedziała?
♫ Jessica Mauboy - "Rather be"
♪ Jesteśmy tysiące mil od wygód
♪ Przemierzyliśmy lądy i morza
♪ Ale jak długo jesteś ze mną
♪ Nie ma innego miejsca, w którym chciałabym być
♪ Gdybyś dał mi szansę, wykorzystałabym ją
♪ To strzał w ciemno, ale zrobię to
♪ Z całego serca wiem, że nie możesz mną wstrząsnąć
♪ Kiedy jestem z tobą
♪ Nie ma innego miejsca, w którym chciałabym być
♪ Nie...
♪ Nie ma innego miejsca, w którym chciałabym być... ♪
Cześć. Jestem Eddie.
Jestem Billie Carter. Shane Finney prosił, bym przyszła.
On już tu nie pracuje, ale ja tak.
Będziesz wielka.
- Cześć, Chris. - Gus.
Pamiętasz, kasę, którą wyłożyłeś, by wydostać mnie z kłopotów?
Coś sobie przypominam.
21 kawałków.
- To tysiak odsetek. - Gus, nie musiałeś...
A to premia za danie mi forów.
Gus Carter zawsze spłaca swoje długi, kolego.
- Dziękuję, Gus. - Dziękuję, Chris.
- Hej. - Tato.
Wyglądasz na bardzo zadowoloną z siebie.
Myślę, że wytwórnia chce podpisać ze mną kontrakt.
- Mamy jutro spotkanie. - To świetnie. Moja dziewczyna.
Wygrałem trochę kasy.
Wiesz, że jestem naprawdę słaby w kartach?
Do czasu, gdy stajesz się naprawdę dobry?
Zachowujesz się skandalicznie!
- Muszę przepłukać gardło. - Więc leć.
Cieszę się, że pokoje się podobają.
To wielka przyjemność gościć pana Laurenta.
Czegokolwiek będzie potrzebował, zajmiemy się tym.
Ty?
Panie Laurent, to jest Billie Carter, współwłaścicielka hotelu.
Właścicielka?
W taki razie odchodzę. Możecie anulować rezerwację.
Natalia, potrzebujemy pokoi w innym miejscu, bliżej portu.
Coś ty zrobiła?
tłumaczenie: nkate
Jessica Mauboy powraca w nowym sezonie.
♪ Wszystko, o co proszę to trochę szacunku... ♪
- Nie musi tak być. - Myślę, że musi.
Ale nie wszyscy są szczęśliwi widząc ją.
- Bardzo mi przykro. - Wcale nie.
- Chcę tylko powiedzieć... - Nie martw się.
Kiedy przestaniesz być takim dupkiem?!
Więc dobrze poszło?
Ale wiadomość z przeszłości...
ujawni sekret, który może kosztować ich fortunę.
Nie powinniśmy tego oglądać. To nie było dla nas.
Nigdy nie widzieliście nikogo podobnego do Jessiki Mauboy
w ulubionym australijskim dramacie.
The Secret Daughter w przyszłą środę.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.