All language subtitles for Shades.of.Blue.S03E06.720p.HDTV.x264-AVS

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian Download
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French Download
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew Download
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian Download
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Przetłumaczył Daniel na podstawie napisów angielskich. daniel@strangeways.pl

Woźniak jest przekonany, że Saperstein jest wtyką.

Twoje tajemnice ciebie otruły.

Ale niedługo ciebie uleczę.

Moja córka zabiła się po tym, jak się pokłóciliśmy.

Annie?

Od zawsze próbowałem wypełnić tę pustkę.

Czy on wygląda znajomo?

Pewnie.

Wallace właśnie zidentyfikował wywiad na miejscu zbrodni.

Harlee miała obsesję na punkcie Stahla.

Ona jest niebezpieczna.

Gdy zorientujesz się, kim jestem

będziesz potrzebował nowej kariery.

Co masz na kapitana Ramseya?

Enrique Ortiz to syn głowy

kartelu Riohacha.

Zlecił morderstwo.

To oznacza, że kartel Riohacha sypia razem z wydziałem wywiadu.

Nie mogę ślepo za nim podążać.

Już nie.

Gliny śledzące inne gliny to niebezpieczna zabawa.

Przeciwstawianie się temu murowi to samotna droga.

Czy Bennett miał rozkaz zabicia Navy?

Chyba improwizował.

Zamierzasz przełamać mur

dzielący nas od wywiadu.

Theo Bennett, jesteś aresztowany

w związku z morderstwem Jamesa Navy.

Czy rozumiesz swoją sytuację?

Synced & corrected by -robtor- www.addic7ed.com

Sarkazmem daleko pan nie zajedzie, poruczniku.

To nie sarkazm.

Tylko pogarda.

Zaaresztowanie policjanta wywiadu bez mojej zgody

pokazuje bezwzględną pogardę dla każdego uczciwego gliny

w tej dzielnicy.

Nikt nie jest ponad prawem.

Jeśli miałeś uwagi odnośnie działania wydziału,

należało je zgłosić Wydziałowi Wewnętrznemu.

Oni istnieją po to, żeby unikać konfliktów interesu

między niebieskimi.

Skierowałam moje obawy do detektywa Verco.

Hola, hola, detektywie.

Powtórzyłaś parę plotek, ale nigdy nie sprzeciwiłaś się

zamknięciu sprawy Sunrise, kiedy zidentyfikowano, że

człowiek, którego postrzeliłaś był zabójcą.

Nie aresztowałam Theo Bennetta za akcję Sunrise.

Zamordował asystenta prokuratora dzielnicowego.

Więc mścisz się za chłopaka?

O to chodzi?

Czy to Jordan Ramsey przez was przemawia?

Tak, poruczniku. Rozmawiałem z nim,

głową naszego wydziału wywiadu.

Był ciekaw, czy wasza ekipa poszukiwawcza

znalazła w mieszkaniu policjanta nawet skrawek tych

dowodów, o których mówicie.

Dowody były tam wczoraj.

Więc najwyraźniej przeprowadziliście nielegalne poszukiwanie.

Myślałem, że nakaz ich spłoszy.

I miałem rację.

Wypuszczam tego policjanta.

Nie ma dowodów na jego aresztowanie,

a poza tym to mnie wkurzyliście.

Nie oczekujcie, że uchronię was przed tym, co będzie.

Jak tak pogrywacie, to sami.

- Mogę to udowodnić. - Więc zrób to.

Już jest zaaresztowany.

Technicznie, będzie tam 24 godziny, aż

wypełnię papiery.

Jeśli zjawią się nowe dowody,

wydział wewnętrzny się tym zajmie.

Dobrze.

Jeśli go chcecie, proszę bardzo.

Ale nie zostanie wpisany do tego posterunku.

Prawdziwy z ciebie okaz odwagi, co?

Wywiad chroni także Enrique Ortiza,

co było tak nieważne, że federalni przyszli

i zabrali go z waszego rejonu.

Średnio im idzie

jego ochrona, co?

Co teraz, detektywi?

Jak mam powstrzymać ironię tego, że wasza dwójka

śledzi policjanta za bycie brudnym?

Może przygotujesz Bennetta do przesłuchania?

Jak sobie życzysz.

Verco.

Dziękuję.

Przygotujcie się na bycie nielubianymi.

Tylko zgrywam, że to takie fajne.

Mamy 24 godziny na postawienie mu zarzutów.

Masz jakiś plan?

Czytałeś jego akta wojskowe?

Tak, niewiele mówi.

Ale może jak go rozruszamy...

Woz, dziękuję że mnie ochroniłeś.

Wiem, że nie chciałeś, żeby tak wyszło.

Nawet jeśli działasz sama, Harlee,

nigdy nie działasz sama.

Matthews i Avery.

- Tutaj, kapitanie. - Tutaj.

Edgeworth i Schaefer.

Dzisiaj będzie ciężko.

To cena wojny wszczętej przez Harlee.

Najgorszej dostają ci w pierwszej linii.

Tylko że nie pamiętam, żebym się na to pisał.

Brewster i Capriccio.

- Tutaj. - Tutaj.

Donnelly i Stone.

Cali i zdrowi, sierżancie.

Dobra, priorytety.

Seria włamań na Bedford w zeszłym tygodniu

wydaje się być powiązana, więc postarajcie się.

Tufo i Nazario.

Pominąłeś nas.

- Czyżby? - Ano.

Pomyłka.

Dobra, chodźmy.

W celach dwie cyfry do południa.

Zwróćcie dzisiaj uwagę na przestępców.

Jeśli mają odznakę, odejdźcie.

Przypomnijcie o tym waszej koleżance z góry.

Może przypomnę ci, że jest tam z jakiegoś powodu?

Mogę się domyślać, jakie to powody.

To nie dzięki lojalności tak daleko zaszła.

Przymknij się, Donnelly.

Masz tam całe miasto, Tufo.

Na pewno chcesz mieć tutaj wrogów?

Mniejszy ruch.

Żadnych ostrzeżeń.

Dobra, wychodzimy. Dalej.

Co ci mówiłam?

Harlee podejmuje impulsywną decyzję,

a my wszyscy cierpimy.

Co jeszcze nowego?

Chcę tylko, żeby mój brat nie wpadł w to wszystko.

Loman, powiedz, że masz dobre wieści.

Ciągle ich słyszysz, prawda?

Głosy, które nie cichną.

Goniły ciebie od lat.

Czyż nie?

Kapitanie, porucznicy, sierżanci.

Tata.

Praktykuję prawo do milczenia.

Koszmary już się skończyły?

W twoich aktach jest napisane, że byłeś w Kamdesh

w Afganistanie.

A potem wszystkie dokumenty milkną.

Co takiego robiłeś? Waliłeś konia w namiocie?

Straciłeś jakiś przyjaciół?

Zabiłeś cywilów?

Ja...

praktykuję prawo do milczenia.

Rozumiem.

Też pakowałem ciała w worki.

Podejmowałeś decyzje

i przeżyłeś.

Nawet jeśli straciłeś człowieczeństwo.

Praktykuję prawo do milczenia.

Myślisz w ogóle o nich?

Ta kelnerka, która chciała dotrzeć do domu, żeby odpocząć

przed porannym ruchem.

Różni się czymś od tych kobiet i dzieci

z tych zniszczonych wiosek,

którzy oczekiwali od ciebie pomocy?

Czy pamiętasz moment, kiedy

zdali sobie sprawę, że nie jesteś tam po to, żeby im pomóc?

Jak powiedziałem.

Czy koszmary już się skończyły?

- Praktykuję... - Wiem.

Znam odpowiedź.

Tak jak moja.

Czy przechwyciłeś Jamesa Navę

mając rozkaz zabicia go?

Nie zarejestrują jego wypisu.

Serio? Kogo musiałeś oczarować?

Pięćdziesięciolatka imieniem Carl.

Mogłeś wysłać mnie.

Nie byłbym taki pewien.

Dobra. Wallace, wszystko gra?

Tak, bo tu jesteś.

- Pewnie. - Nie ty.

Spokojnie.

Nie chcemy, żeby skoczył ci puls.

Ej, Loman.

Załatwiłeś, że ten transfer jest pod pseudonimem, prawda?

Tak, zapisali to jako wypis.

Inne nazwisko, inny szpital.

Jest bezpieczny.

Może zidentyfikować glinę w masowym morderstwie.

Dużo ryzykujemy będąc w ogóle na zewnątrz.

Tak.

Tess, zamknij drzwi!

Wracajcie do środka!

Ręce tak, żebym je widział.

Niech pan tego nie robi.

Ręce!

- To spluwa! - Nie, nie!

To nie była broń!

Wyluzuj!

Czemu mnie nie słuchałeś, co?

Prawie dostałeś kulkę.

Już gada?

Bardziej, niż mu się wydaje.

Z detektyw Santos złamaliście podstawową zasadę.

Mogę dać ci listę tych, które sam łamiesz.

Wszyscy wyznaczamy własne granice.

Pracowałem pod przekonaniem,

że się dogadaliśmy.

Na demencję nie ma lekarstwa.

Gdy stało się jasne, że tak nie jest,

rozsławię cię.

Spotkanie będzie krótkie.

Poruczniku.

Lepiej to zobacz.

Odważni ludzie z wydziału wywiadu NYPD

pracują od czterech lat, by zinfiltrować

i rozbroić tę jednostkę terrorystyczną.

Znaleźliśmy trzy niezdetonowane ładunki wybuchowe

w trzech miejscach.

Detektyw Bennett sam zlokalizował dwie bomby

niedaleko stacji metra na Brooklynie.

Niestety, z powodu braku ducha braterstwa

i solidarności, z których znane jest NYPD,

detektyw Bennett został fałszywie oskarżony

i jest bezprawnie przetrzymywany

na 64. posterunku.

Zuchwałe zachowanie, które okazali detektywi

jeszcze bardziej zagraża...

Serio?

Gra na antyterroryzm?

Nikt nie sprawdza straszaka.

Musiałaś się spodziewać, że uderzą z powrotem.

Nie mogą go tak uświęcać.

Jeśli Bennett niczego nie powie,

będziemy musieli coś podłożyć.

Nie, żadnych zagrań!

Z Ramseyem wszystko musi być jasne,

albo rezygnujemy.

Rezygnujemy? Już w to wpadliśmy!

Mówiłaś, że są dowody.

Notatnik Navy.

Zastąpimy go czymś innym.

Albo poprosimy o przysługę Gail Baker.

Może da mi pogadać z Enrique.

Kartel to miękki punkt Ramseya.

To chyba ona może nas prosić o przysługi.

Możemy się postawić.

Tutaj. Nie zejdziemy do ich poziomu.

Harlee, właśnie podziękowałaś mi, że stanąłem za tobą,

gdy wykonywałaś to aresztowanie.

Wiedziałem, że to zacznie wojnę.

Cały departament może się przeciwko nam obrócić.

Nie związuj mi rąk za plecami.

Nie teraz.

Woz, teraz właśnie nasze decyzje znaczą najwięcej.

Kiedy to, co złe, jest łatwe...

To nie jest łatwe.

A to, co dobre - pełne niebezpieczeństwa,

to właśnie wtedy decydujemy, kim jesteśmy.

Chcę tylko nas przytrzymać przy życiu.

Przepraszam, jeśli to dla ciebie za mało szlachetne.

Może powinnam była po prostu wsadzić kulkę

w łeb Bennetta.

I teraz gadasz jak człowiek!

Mamy 22 godziny.

Pierwsze 11 gramy po twojemu.

A później po mojemu.

Ratownicy mówili, że ten koleś miał 39.4 gorączki.

Nie powinien być za kółkiem.

Spiszę raport o przypadkowym

wystrzale broni.

W ostatniej chwili zorientowałeś się,

że nie ma broni i wystrzeliłeś w ziemię.

Brak rannych cywilów.

W ostatniej chwili, co?

Rozumiem, dobra?

Wywiad, najemnicy...

Też chodzę jak na szpilkach.

Ale wiem, jak to jest postrzelić nieuzbrojonego

i chciałem ci tego oszczędzić.

Niemal oszczędziłeś mi moje życie, Loman.

Tufo, wiedziałem, że on nie ma broni.

A ja nie.

Możemy tylko podejmować decyzje

na podstawie informacji, jakie mamy.

A ja miałem więcej informacji.

Ale byłoby pięknie, co?

Gdybyśmy zawsze reagowali na wszystko takie, jakim jest?

A nie powinniśmy?

W prawdziwym świecie ludzie strzelają w ciebie

bez powodu, Loman.

Bo oni się naćpali. Bo ty masz uniform.

Nie jesteśmy już nawet bezpieczni na naszym posterunku.

A gdyby tamten koleś zamiast telefonu

wyciągnął broń, a my byśmy czekali aż się dowiemy,

byłoby za późno.

Przynajmniej byłby ładny pogrzeb.

Wolałbym mieć ładny pogrzeb z dobrych powodów

niż rać w tym udział.

Gdyby każdy, kto kiedykolwiek rzucił kamieniem w glinę

mógłby przez jeden dzień nosić odznakę,

zrozumiałby, że to ciągła wojna.

A przeciwnicy wyglądają tak samo, jak cywile.

Nie bądź śmieszny. Przeciwnicy wyglądają też jak my.

I nie chodzi mi wcale o wydział wywiadu.

Chcesz poznać tajemnicę?

Pod tymi ciuchami ciągle jestem czarnoskórym.

Ale jak ktoś mnie postrzeli, będę tylko martwym gliną.

Na takie ryzyko się pisałem.

Rozwiązania muszą się od czegoś zacząć.

Pewnie.

Dzisiaj jestem wdzięczny, że mnie powstrzymałeś.

Ale jutro moglibyśmy być jednymi z tych, którzy leżą na ulicy.

Albo tymi, którzy rzucają kamieniami.

Albo tak.

Przynajmniej nie ciąży na tobie sumienie.

A ciebie nigdy nie tknął zdrowy rozsądek.

Co się stało z notatnikiem Navy?

Był w mieszkaniu, gdy ciebie tam zostawiłam.

Ale gdy pojawił się nakaz...

Popełniłaś błąd aresztując Bennetta.

Tyle ci powiem.

A to stało się po tym, jak Ramsey zaczął z kartelem

i sprawił, że zrozumieli głupotę

we wzywaniu najemników na policjantów.

Mam być wdzięczna?

Zrobił to, żeby chronić siebie, a nie nas.

Akurat odnośnie tego ma kodeks.

Musisz dać mi coś, żeby przytrzymać Bennetta.

Nie ma żadnych dowodów.

Nie, bo je niszczysz.

Dostałaś go na jeden dzień.

Gratulacje.

Ale nie wygrasz z Jordanem Ramseyem

gdy tyka zegar.

On gra w inną grę.

Sam chciałeś, żebym zniszczyła ten mur.

Zburzyłam go, a teraz potrzebuję twojej pomocy.

Niczego ci nie mówiłem.

Ale mnie podpuszczałeś.

Dawałeś mi informacje, mając nadzieję, że je wykorzystam.

Żałowałeś, jak to wszystko się potoczyło.

Chcąc znowu spojrzeć w lustro?

Masz swoje lustro.

Stoi tutaj.

Dziesięć minut z synem gangstera.

Tylko o tyle proszę.

Matt, rozkazy przyszły bardzo z góry.

Nikt nie rozmawia z Enrique Ortizem, nawet ja.

DEA przejmuje dochodzenie.

Enrique Ortiz wysłał najemnika na moją drużynę.

Muszę go dopaść!

Matt, wszyscy tylko trzymamy podstawę bardzo wysokiej drabiny,

i ja tego nie zmienię.

Z takim podejściem na pewno.

Chciałabym móc ci powiedzieć, że

jedynym jego kontaktem w Nowym Jorku jest prawnik

imieniem Dustin Hayworth.

To szkoda, że nie możesz.

Jak mówiłam, chciałabym pomóc.

Hej, to ona.

Cóż, wszyscy już wiedzą.

W naszym pokoju przesłuchań

mamy bohatera narodu.

Bez osiągnięć.

Bez znaczenia.

Przyszło już dwóch policjantów

żeby uścisnąć mu rękę.

Kiedy pozwę go za wielokrotne morderstwa,

- to tego pożałują. - Poradzić ci coś?

A mam wybór?

Nie wychylaj się w tej sprawie.

Nie próbuj z tym walczyć. Zaszli już za daleko.

- A zegar tyka. - Chcieli dopaść moją córkę.

To nie koniec.

A miasto lubi zwroty akcji.

Listy od fanów?

"Brak tropu" - brzmi nieprzyjemnie.

Znasz tę sprawę?

W sensie, widziałem akta.

Faktycznie nie ma tropów, ale

brzmi to kiepsko.

To w mojej okolicy.

"Już wyleczona?"

Pewnie żart od tych ludzi z dołu, nie?

"On albo ty".

Myśleliśmy, że Enrique wysłał tylko jednego najemnika.

Może było dwóch.

Ktoś chyba uratował ci życie.

Wiesz, kto to może być? Hej, pani detektyw!

To on.

Nawet nie zmienił swojego pisma.

Pani detektyw, to kiepska chwila.

Ale mi przykro.

Kiedy będzie odpowiedni czas

żeby znowu zjawił się mój tajemniczy wielbiciel?

Najlepiej wtedy, kiedy ktoś jeszcze będzie go widział.

Słuchaj.

Starałam dać sobie spokój. Naprawdę.

Może wcześniej to nie był on,

ale teraz wiem, że to on.

Powiedział, że mnie uleczy.

Nikomu nigdy tego nie mówiłam.

To było w twojej okolicy?

Wczoraj.

Nikogo nie widziałam, a nie mają żadnych tropów.

Dobrze, w takim razie musisz

wypełnić oświadczenie świadka.

Możemy przejść do etapu, kiedy już mi ufasz i wyślesz

to prosto do badań?

Jeszcze dużo musi się między nami zmienić, detektywie.

Zasłużyłam na więcej.

Trochę się pozmieniało.

Prowadzimy teraz śledztwo pod

innym kątem.

Jakie zmiany?

Twoja świadek wycofała swoje zeznania.

Gina?

Utrzymuje, że została zmuszona

do fałszywych zeznań.

Lepiej niż ktokolwiek inny wie, jaki on jest nakręcony...

i niebezpieczny.

Najwyraźniej ma wrażenie, że ta obsesja

działa w dwie strony.

Jest Dustin Hayward?

Tak, ale prowadzi rozmowę.

- Czy mogę... - Dzięki.

Przepraszam.

Dustin Hayward, NYPD.

Wiedziałem, że przyjdziecie.

Czas tak szybko mija.

Jedzie pan na wakacje?

Taki był plan.

Ale to już minęło.

Trudno na ostatnią chwilę znaleźć dobry hotel.

Mi wystarczy śpiwór.

Ale żona potrzebuje wygód.

A jak u ciebie, Carlos?

Jak nie ma czekoladki na poduszce

to wychodzę.

Nie mogę niczego powiedzieć. Nie zmuszajcie mnie.

Nawet nie wiesz, o co pytamy.

Wiem, co zrobiłem. Wiem.

To były pieniądze.

Wszystko się posypało. Potrzebowałem kasy.

Dobra, to powiedz nam o Jordanie Ramseyu

i Enrique Ortizie.

Nie mogę. Zabiją go.

Kogo?

Nie mogę wam niczego powiedzieć.

Dowiedzą się.

Oni?

Idą tutaj?

Dustin, daj mi zrozumieć.

Nigdy nie miałem wyboru.

Możemy ciebie ochronić.

Nikt mnie już nie ochroni.

Nie!

- Niech ktoś pomoże! - Dzwońcie po pogotowie!

Gina! To ja.

Otwieraj.

Gina?

Gina.

Jeśli tam jesteś, chcę tylko porozmawiać.

Możemy?

Gina.

Potrzebuję twojej pomocy. Proszę.

Gina, jesteś tam?

Tak.

Co? Kiedy?

Już jadę.

Poszła.

Harlee zrobiła swoje.

Teraz my - swoje. Pytanie tylko,

czy jesteśmy wystarczająco silni zrobić to, co trzeba?

Węzeł będzie silniejszy, im mocniej będziesz się rzucać.

Mówiłem ci to.

Ale ty nie słuchasz.

Słuchałem. Hej, słuchaj mnie.

Słuchałem. Próbowałem zrozumieć.

Mówiłem, jak to się skończy.

I mówiłem ci, że nie miałem wyboru.

Ona mi go odebrała.

Teraz trzeba odpłacić dług.

Wiem, wiem.

Wiem, że dużo straciłaś.

Wszystko.

Wiem.

Co?

Puść ją.

Trudno otworzyć okna na 10. piętrze.

Wiedział pan o tym, poruczniku?

To chyba pytanie do architekta.

Proszę bardzo.

Bycie pięknym nie zmieni tego, co się stało.

Czemu spotkał się pan z panem Haywardem?

Jego asystentka powiedziała, że pan wpadł bez umówienia się.

Prowadzę dochodzenie.

Ktoś zapomniał peleryny.

Na co patrzymy?

Przegrał kłótnię z grawitacją.

A kto zaczął?

On.

Był wrakiem już zanim

do niego weszliśmy.

A jak nasz wrak?

Jak zawsze. Nie wiadomo.

W porządku, szefie?

Lepiej niż on.

Myślałem, że poczekamy osiem godzin

zanim zaczniemy po twojemu.

Przepraszam.

Powiedział coś zanim skoczył?

Coś o wywiadzie?

Mówił o rodzinie i o tym, że chciał ich chronić.

Ramsey i kartel Riohacha?

Tak, musimy tego dowieść.

Musimy się dowiedzieć, co pan naleśnik

robił dla Ramseya.

Musimy przeszukać biuro.

Próbowałem. Całe piętro jest odcięte.

Nikogo nie wpuszczą.

Zakradniemy się później?

Włamanie?

To nie nieczysta gra?

Co?

Pracuję nad teorią.

Skok z okna.

Pewnie sama tak skończę

po zakończeniu kariery w tym zespole.

Pewnie odjedziesz ku zachodzącemu słońcu, Tess.

Żartujesz sobie?

Straciłam małżeństwo,

byłam postrzelona,

a później operował mnie weterynarz.

Okłamywano mnie, pozbawiono stanowiska,

wycyckano z kasy

a później wezwano mnie na moją pierwszą randkę od dawna

żeby torturować najemniczkę pod prysznicem.

Skok w beton to chyba jedyny

dla mnie logiczny krok, Tufo.

Popracujmy nad tym, żeby szklanka była w połowie pełna.

Tak?

A teraz musimy spędzać połowę zmiany

sprawdzając samochody.

Wszyscy się nakręcają, żeby chronić dupsko Harlee.

Podjęła swoją decyzję.

My możemy podjąć inną.

Wydział wywiadu próbował zabić mojego brata.

Jeśli jakiś wybór zakłada ich wybicie, wchodzę w to.

Czekaj, miałaś randkę?

Bez obroży, moje panie?

To nie wygląda na wydział uliczny.

Nie mogli znaleźć kogoś do przetrzepania.

Wróbcie kolejnego glinę.

Słupki to słupki, no nie?

Chętnie bym kogoś przetrzepała.

Jesteś pierwszym chętnym.

Spoko, rozumiem.

Po co się narażać?

Od tego są bracia.

O co ci chodzi?

To mądre.

Wysyłasz swojego brata,

dostajesz wypłatę,

a on rozbitą czaszkę.

Nie. Tufo, Tufo.

Nie warto.

Wallace jest więcej wart niż ty!

- Dalej! - Puszczaj!

Ty skurwysynie!

Może i jestem skurwysynem, ale nie jestem zdrajcą!

Hej, dajcie spokój!

Załóż smycz na tego bulteriera, Tess!

Cisza!

Chcecie, żeby to ludzie zobaczyli w NYPD?

O co chodzi?

Małe nieporozumienie.

Gliny nie wrabiają innych glin.

Wrabiają, jeśli popełniają morderstwa.

Dobra, starczy.

Idźcie do domu i ochłońcie.

Zgłaszam was obu za złe zachowanie.

Co pijesz?

To, co ty.

Zostawiłem pistolet w samochodzie.

Ja nic nie mam.

Jesteśmy chyba bardziej wyewoluowanymi zwierzętami.

Nie, jaskiniowcami.

Czcimy cienie na murach.

Ciężki dzień?

Bywały cięższe.

To był mój detektyw.

Wiem. David Saperstein.

Czytałem raport. Upadek z 4. piętra.

Popchnąłem go.

Ciekawe, do czego zdolne są nasze ręce, co?

Wydaje się, że je znasz.

Musiałem zrobić to sam.

Jeśli to musiało się dokonać, to moimi rękoma.

Cenny sentyment.

Gdybyś poprowadził cały zastęp w zasadzkę

i patrzył, jak ludzie giną przez twoje decyzje,

dałbyś sobie spokój.

Dlatego nie zabiłeś Parkera?

Nie mogłem.

Jestem przez to tchórzem?

Raczej byłeś nim już o wiele wcześniej.

Ach.

A więc co tutaj robię, poruczniku?

Bennett niczego nie powie.

Jest zapalonym mordercą, ale lojalnym.

Mogłem ci to powiedzieć zanim założyliście mu kajdanki.

Mam dla ciebie układ.

Daj nam zarzut, żebyśmy coś na niego mieli.

Jeśli się przyzna, moja ekipa jest bezpieczna,

a my będziemy żywi.

Chcesz, żebym zostawił jednego ze swoich?

Ty nigdy byś tego nie zrobił.

Mam wyższe standardy.

Jedyne co masz...

to 15 godzin.

Nie mogę zostawić Bennetta w areszcie. Jest bohaterem.

Bohater to łobuz z historią.

Prawda.

Łamałem prawa, które sam pisałem.

Zaniedbałem swoją drugą żonę.

Z dziećmi nie rozmawiałem od dziesięciu lat.

Ale przynajmniej żyją.

A ty?

Jesteś aniołem śmierci.

Co tutaj robimy?

Ramsey potrzebuje czegoś z biura.

Coś, żeby przytrzymać Bennetta w areszcie?

Wiem tyle, że to ważne.

Miejsce zbrodni będzie niestrzeżone przez dziesięć minut.

Żeby twoi ludzie mogli wejść.

Mamy mało czasu.

Wiesz, czemu on skoczył?

Może gdy tam wejdziemy, nas też coś uraczy.

Mamy dużo informacji.

Dziękuję.

- Rękawiczki? - Mam swoje.

Jak ten gość wpadł pod oko twojego szefa?

Reprezentował Enrique Ortiza.

A jak pod oko Ramseya?

Pewnie tak samo.

Pieniądze kartelu prowadzą prosto do niego.

Sensowna teoria.

Biedny gość bardziej bał się coś powiedzieć niż umrzeć.

Nieźle wyczyścił biurko.

Miał czas, żeby się przygotować.

Chyba nie miał za bardzo wyboru.

Co miałbyś w głowie...

gdybyś wiedział, że to nadchodzi?

Pewnie żałowałbym całego czasu, który zmarnowałem

dopasowując skarpetki.

Moją żonę.

Co mówiłeś?

Gdybym był nim...

Gdybym miał żonę, myślałbym o niej.

O dzieciach. Chciałbym, żeby wiedziały czemu to się stało.

Próbowałbym coś przekazać.

Czekaj... co powiedział twoim kolegom?

Tyle, że wiedzieliby, gdyby coś powiedział.

Że jego rodzina jest w niebezpieczeństwie.

Dał Espadzie ich zdjęcie.

To zdjęcie?

Fed Prac Digest, tom czwarty.

Federal Practice.

To książka.

Okrążyłem szkołę trzy razy w ciągu dwudziestu minut.

Powiesz mi coś?

To nie informacje dla twoich uszu.

Mamy chyba ten sam kostium.

Nawet jeśli jeden z nas go nie szanuje.

Masz pół minuty zanim wyrzucę ciebie z tego samochodu.

To mój samochód.

Jesteś w nim, bo twój szalony partner pojechał do domu.

Razem z moim.

Zamkniesz się po jedzeniu?

Warto spróbować.

Tom czwarty.

Mam.

Mapa skarbów?

To dokument założycielski spółki zagranicznej.

Magnolia Limited.

Dobry sposób na ukrycie się.

To nie jest ukrywanie się.

To Ramsey.

Jesteś pewny?

Magnolia to jego ostatnia zagraniczna firma.

Poszło kiepsko. Stracił mnóstwo ludzi.

Nigdy nie potrafił dać sobie z nią luzu.

Mówiłeś, że się tobie nie zwierzał.

Byłem pupilkiem.

To umowa kupna

nieruchomości w Red Hook.

Wolnocłowy magazyn.

Wolnocłowy?

Mają niedokładne wymagania celne

i rzadkie kontrole.

Spójrz.

Wychodzi do rzeki.

Chodź. Zostaw papier.

Zapisz adres.

Chodź. Za późno.

Tutaj.

Myślisz, że już tutaj straszy?

Umarł dopiero, gdy wylądował.

Nie widzę niczego o Ramseyu ani Magnolii.

Nie byłoby opisane.

Ważne jest tylko to, żeby Matt Woźniak

nie zyskał tropu.

Niczego tu nie ma.

Hayward pewnie je zniszczył.

Może je spakował.

Czekaj.

Ta książka jest do góry nogami.

Mamy to.

Nieźle, panie Hayworth.

Chodźmy.

Ramsey chce, żebyśmy mieli oko na dzisiejszą akcję.

Dzisiejszą akcję?

Dowiem się.

Wydawało mi się, że ktoś wchodził.

Co robisz w domu?

Chciałem się z tobą zobaczyć.

Mówisz do mnie, czy Jacka Danielsa?

Obu.

Pewnie nieźle ciebie zajmie.

Ja muszę iść na... bal dobroczynny.

Św. Franciszek?

Tak, nie chodziłeś na niego, bo

zawsze mówiłeś, że masz pracę?

Tak, łatwo się wywijam.

- Do zobaczenia. - Dobra.

To tylko zadrapanie.

Powiedziałam, że za to zapłacę.

Co mówiłaś?

Nie masz się spotkać z tymi ludźmi!

Jesteś od nich lepsza!

Nie jestem już małą dziewczynką.

Daj mi żyć po swojemu.

Dobra, dobra. Żyj po swojemu.

Zobaczymy, jak skończysz.

Co ciebie to obchodzi?

Nigdy ciebie tu nie ma.

Mogłabym się topić,

a ty zadzwoniłbyś z biura

i krzyczał na mnie, żebym nauczyła się pływać.

A wiesz, co by się stało?

Utonęłabyś!

Poszła na samo dno!

Przepraszam, piękna.

Przepraszam, że ciebie zawiodłem.

Szefie, mamy 14 godzin z Bennettem.

Czemu nie odbierasz?

Nie słyszałem, jak dzwonił.

Ten skoczek zostawił nam trop.

Na chodniku?

Ramsey dzisiaj ma dostawę.

Czego?

I nie chce, żeby urząd celny to zobaczył.

Opowiem wszystko po drodze.

Niezły sposób na dzień wolny, co?

Lepsza zemsta za napad na mojego brata

niż jedzenie płatków na kanapie.

Daj spokój. Przyznaj się.

Tęskniłeś za nami.

Harlee, skąd wiemy, że twój koleś nie jest

też kolesiem Ramseya?

Po to mamy te kamizelki.

Zaprowadzi nas to z powrotem do wywiadu?

Ramsey jest właścicielem tego magazynu.

Wszystko, co przejmiemy to potencjalne dowody.

Dobra, ale... zanim wejdziemy

nie powinniśmy przypadkiem

zagłosować albo coś?

- Zagłosować? - Tak.

Nie pamiętam głosowania, żeby zacząć

wojnę z wydziałem wywiadu

i podzielić całą policję.

Wojna nie czekała na twoją decyzję.

Już tutaj była.

Musimy ją zatrzymać.

Mówię tylko, że gdybyśmy zagłosowali

to nic z tego nie miałoby miejsca.

Dobrze, każdy detektyw dostaje głos.

Porucznik dostaje pięć.

Głosowanie zakończone.

Tufo, James Madison i ja

pójdziemy naokoło.

Nie wiem jak wy, ale chyba

powinniśmy wezwać wsparcie.

Nie, musimy być cicho.

Wywiad zna twoją historię z Google.

Wasza dwójka, za budynek.

Zrobimy takie wrażenie, że

ten, kto tam jest nigdy was nie zauważy.

- Loman. - Tak.

Zaczynamy przedstawienie.

Frekwencja na tej imprezie chyba nie dopisała.

Nie podoba mi się to.

Dobra, znajdźmy wodę.

6:10

Harlee mówiła, że sześć.

Coś jest nie tak.

Oni są dokładni.

Cóż, jesteśmy tutaj.

Może dokładnie o to im chodziło.

Średnio to wygląda.

Harlee, jesteś tam?

Dawaj.

Znaleźliśmy dok. Nie ma dostawy.

Jak solidne jest twoje źródło?

Nie ma niczego?

Spadamy stąd.

Coś naprawdę nie gra.

Woz mówi, że uciekamy.

Nie! Mamy Bennetta tylko przez parę godzin.

To nasza szansa.

Harlee, słyszałem coś.

Co to jest?

Musimy uciekać.

Harlee! Harlee, jesteś tam?

Znajdziemy ich. Głowa nisko.

Centrala, Tango 903.

Mamy trzynastkę. Słychać strzały.

Tango 903, gdzie jesteście

67 West Street.

Odpieramy ogień!

Wzywamy natychmiastowe wsparcie!

Nie.

Nie ruszaj się.

Brakowało ci tego?

Patrolowania.

Spędziłaś pewnie tysiące godzin

pracując na tę odznakę detektywa, ale to?

Tutaj jest jasne, co jest złe i dobre.

Na pewno wiesz, co jest jasne.

Próbuję tylko zagadać.

Wzywam wszystkie jednostki.

67 West Street. Strzały.

Policjanci na miejscu.

To Dockside. Jakieś osiem przecznic stąd.

To co robimy?

Jak długo damy radę zanim przyjedzie wsparcie?

Tak długo, jak możemy.

Nie widzieliśmy żadnych nowych kontenerów, Harlee.

Ostatni raz ufamy twoim źródłom.

Ostatni raz robimy cokolwiek.

Możemy stąd wyjść, a później sobie pomarudzicie?

Hej, kawaleria przyjechała.

Musimy się skryć.

Centrala, możecie potwierdzić

numer na miejscu zdarzenia?

Tango 903.

To numer Harlee.

Co? Jesteś pewna?

Co on robi?

Czekaj, czekaj, czekaj. Zawracają.

O co chodzi?

Nie, nie, nie, Stone!

Zawracaj w tej chwili, ty skurwysynie!

Nie mogą nas zostawić!

Niech ktoś wezwie centralę!

To niebieska ściana.

Gdy ją przekroczysz, jesteś sam.

Nie rób tego. To dobrzy ludzie!

Służą temu samemu miastu, co ty.

Stone, dawaj.

Zawróć, albo przysięgam na Boga,

zastrzelę ciebie w tym momencie.

- Oszalałaś. - Nie mylisz się.

Zatrzymaj samochód i wysiadaj.

Trzymajcie się.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.