All language subtitles for Pryatki.e01.2019.WEB-DL.(1080p).Getty

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Wchodzimy.

Daj rękaw.

Jeżyku, chcesz jeść?

Oddaj telefon.

Cztery...

Tato, schowam się.

Pięć!

Szukam.

Gdzie jest mój jeżyk?

Gdzie się schowałaś?

Wyjdź.

Alino, to przestaje być śmieszne.

Wyjdź.

Poddaję się.

ZABAWA W CHOWANEGO

- W porządku? - Tak. Nie wyspałem się.

- Goraj mnie wezwał. - No to idź.

- Nic mi nie powiesz? - Nie.

To ciebie wezwał.

Można?

Cześć. Usiądź.

- Co u ojca? - W porządku. Chleje.

Szkoda starego.

Jeśli możemy jakoś pomóc, powiedz.

Nie trzeba, dzięki.

Po co mnie pan wezwał?

Akt oskarżenia w waszej poprzedniej sprawie.

Rozbój? Coś nie tak?

Przeczytaj. Uważnie.

Wyjaśnisz mi...

jak rozbój przemienił się w kradzież?

Niezły syf.

Prokurator naciska.

- Chce przejrzeć inne sprawy. - Są czyste.

Na pewno?

Słuchaj. Nie chcę stracić takiego człowieka jak ty.

Jeśli będziesz wygłupiał się z Bondarem, zostanę z nikim.

Jak to?

Zwolnię Bondara.

Złamał się. Nie mogę mu ufać.

Chwila. Teraz jest w kiepskiej formie. Nie zawsze tak było.

Widzisz koniec własnego nosa.

Zmień nazwisko i nie hańb ojca.

Nie podkładaj się dla Bondara.

On tego nie doceni. Nikt nie doceni.

Do rzeczy...

Powiesz, że Bondar działał sam.

Dopóki jesteście razem, mam związane ręce.

Nie podoba mi się ta rozmowa.

Bondar to mój partner. Razem badaliśmy sprawę.

Mogę odejść?

Dałem ci szansę.

Olałeś.

Żegnam.

- Kto to zgłosił? - Sąsiadka.

Ojciec wariuje. Obdzwonił mieszkańców.

Dziecko zniknęło?

Wysłałem patrol. Zawodska 104.

Pani do kogo?

Warta Naumowa. Przeniesienie.

Od rana czekałem.

Wiktor Pietrowicz Goraj, komendant tego domu wariatów.

Chodźmy.

Uwaga.

- Gdzie Bondar? - Tutaj.

Przedstawiam nowego pracownika. Starsza śledcza, Wana Naumowa.

Paweł Mieszkow - biegły.

Walerij Bondar, Maksim Szumow, operacyjni.

Jak to?

Degradacja.

- To nie jest śmieszne. - Nie żartuję.

Dogadacie się.

Co tak siedzicie? Mamy wezwanie.

Bondar, zostajesz.

- A ja? - Masz, co robić.

Nie sądziłem, że do tego dojdzie.

Złości się. Jutro mu przejdzie.

- Mógłbyś z nim pogadać. - Gnój.

Jak wariat dzwonił do wszystkich.

Widziałam, jak wybiegł na ulicę.

Od razu wiedziałam, że coś jest nie tak.

Wezwałam policję.

Zauważyła pani coś nietypowego?

Wstawiłem makaron. Na obiad.

Chciała bawić się w chowanego.

Zamknąłem oczy...

i zacząłem liczyć.

Schowała się.

Doszedłem do “pięciu”.

- Nie opuszczał pan mieszkania? - Nie! Mówiłem sto razy.

Mieszkanie było zamknięte.

Warta Naumowa, starsza śledcza policji kryminalnej.

Proszę nas zostawić.

To pańskie mieszkanie?

Proszę dokładnie opowiedzieć, co się stało.

Bawiliśmy się w chowanego.

- Ile córka ma lat? - 7.

Schowała się.

Po “pięciu” zacząłem szukać.

Czy opuszczał pan mieszkanie?

Mówiłem tysiące razy. Nie wychodziłem.

Gdzie matka dziewczynki?

Rozwiedliśmy się.

Pracuje za granicą.

- Dziewczynka mieszka z panem? - Z byłą teściową.

Nazwisko?

Sajenko.

Kontaktował się pan z nią po zniknięciu córki?

Nie ma telefonu.

Jak wam się układa?

Marnuje pani czas.

Ja o tym zdecyduję.

Układa się kijowo.

Wstąpiła do jakiejś sekty. I chce wciągnąć Alinę.

Co to za sekta?

Kościół Niepokalanego Poczęcia.

Coś w tym stylu.

Czy Sajenko wiedziała, że Alina jest u pana?

Jasne.

Odebrałem ją ze szkoły.

Dziewczynka nie mogła sama wyjść z mieszkania?

Nie. Mieszkanie było zamknięte od wewnątrz.

Tylko ja mam klucz.

Co mamy?

Jakaś ściema.

Ojciec twierdzi, że bawił się z córką w chowanego, a ona przepadła.

W chowanego?

Zniknęła z mieszkania?

Jasne...

- Czym się pan zajmuje? - Mam firmę.

Przedmiot działalności?

Samochody.

Kto to? Nowa?

- Gdzie Bondar? - Nigdzie.

Major Szumow...

operacyjny policji kryminalnej.

Opowiedziałeś swoją bajeczkę?

Wypraszam sobie.

Bez urazy. Sytuacja jest delikatna. Wciskasz kit?

Proszę przesłuchać sąsiadów.

Mogę panią na chwilę prosić?

Niech pan opisze, w co była ubrana Alina

i co miała przy sobie.

Ma komórkę?

Zdegradowali mnie dwie godziny temu. Byłem śledczym jak ty.

Trzeba pomówić z byłą teściową. Nazwisko: Sajenko.

- Poważnie? - Zaginęło dziecko.

Z zamkniętego mieszkania? Wierzysz mu?

Od razu widać, że ma coś na sumieniu.

Zauważyłam.

Proszę otworzyć.

Tatuś ma ciekawy schowek.

Jasne.

Zabierzcie go.

- Wracamy? - Nie skończyliśmy.

Jak to?

Obejrzę podwórze. Pan - strych i dach.

Dlaczego cię przywiało...?

Masz latarkę?

WYCIECZKA

Był na dachu.

- Podrzucę pana na posterunek. - Dziękuję.

Skąd znasz drogę?

Pamiętam, co Goraj mówił dyżurnemu.

- Co robisz? - Liczę, że kamerka działała.

Przeprowadzka?

Słyszał pan o Kościele Niepokalanego Poczęcia?

Działa tu od jakichś pięciu lat. Stoi za tym były nauczyciel.

Borowko o nim wspominał.

Jest "przeciw". Teściowa zabiera tam dziewczynkę.

Zrozumiałem.

A propos teściowej...

Sajenko nie ma w domu. Rano wyszła z wnuczką.

Do tej pory nie wróciła.

Trzeba sprawdzić, czy Borowko odebrał Alinę ze szkoły.

Zaginięcia dzieci to najczęściej sprawka bliskich krewnych.

Przez groblę będzie szybciej.

Wiem.

Mów.

Jewgienij Wiktorowicz Borowko, rocznik 76.

Wyrok w zawieszeniu za współudział w kradzieży samochodu.

Najwyraźniej wciąż się tym zajmuje.

Proszę starannie obejrzeć materiał.

Chcę wiedzieć, czy Borowko opuszczał mieszkanie.

Dziewczynka miała komórkę. Ją też trzeba sprawdzić.

Skontaktowali się z wychowawczynią.

Aliny nie było dziś w szkole. Tatuś kłamie.

Co robimy?

Zjemy obiad.

i przesłuchamy Borowkę.

To sweter Aliny.

Skąd się wziął na dachu?

Nie wiem.

Powiem, co myślę.

Złodziej z wyrokiem traci sporą kwotę.

Postanawia się rozliczyć, oddając córkę.

Zwariowałeś?

Aby odsunąć od siebie podejrzenia, urządza przedstawienie z zabawą.

Co za brednie...

Moja córka zaginęła.

Wiemy, że Aliny nie było w szkole.

Wypuśćcie mnie.

Sam ją znajdę.

Podrabiasz dokumenty i kradniesz. Poczekasz na rozprawę.

Znajdźcie ją...

Bardzo proszę.

Załóżmy..., że troskliwy ojciec ukrywa córkę,

aby babcia nie oddała jej do sekciarskiej szkoły.

Może to motyw?

- Po co jej szukał? - Aby uniknąć podejrzeń.

Dlaczego nie usunął dowodów kradzieży?

Schowek był zamaskowany.

Gdzie Sajenko? Wnuczka zniknęła, a ta zapadła się pod ziemię.

Musicie coś zobaczyć.

Przejrzałem zdjęcia z telefonu dziewczynki. Mam coś ciekawego.

To nie to...

- Korytarz. I co? - Spójrzcie tutaj.

Proszę powiększyć.

- W mieszkaniu był ktoś trzeci. - Powiedzmy.

Jak ją wyniósł z domu? Nie wyparowali.

Przejrzał pan nagranie z kamerki?

Naprawdę szuka córki. To nie wygląda na przedstawienie.

To pani.

- Ona może być w budynku. - Można tez wyjść przez okno.

Na dole są kraty.

- A sweter na dachu? - Podrzucił umyślnie.

Skąd pewność,

ze po waszym odjeździe porywacz nie wyszedł głównym wejściem?

Zostawiłam dwóch ludzi.

- Niech Bondar obserwuje dom. - Patrol to za mało?

Radiowóz może odstraszyć porywacza.

Prześlę Bondarowi zdjęcie dziewczynki.

Trzeba przeszukać mieszkania w tej klatce.

To wymaga zgody prokuratury. Gordiejew nas oleje.

Spróbuję.

Stary, bez niespodzianek. Mam dość.

Trzymaj.

Szlag. Za mało.

- Poradzisz sobie. - Zwariowałeś?

Na kolana. Już!

Co mnie do tego?

Dobra, jadę.

Można?

- Co masz? - Wniosek o nakaz przeszukania.

Gordiejew nie podpisze.

Zobaczymy.

Jak pierwszy dzień w pracy?

Spoko.

Cześć.

Idź.

- Położymy się? - Precz.

Co za syf.

Wyniesie dziewczynkę, gdy przyjedzie bus.

Wycieczka. Wmiesza się w tłum, niezauważony.

- Kiedy? - Teraz.

SZUMOW

Co jest...?

Nie czaję.

Proszę się rozejść.

Niczego nie dotykać.

Bardzo mi przykro.

Z drogi.

Cofnąć się, wszyscy.

Prędko, tutaj.

TEKST MARTA JURKOWLANIEC

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.