Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Przegapisz widoki!
Według mapy, za osiem kilometrów będzie billabong.
- Co? - Jeziorko, mamo.
- Dobre miejsce na postój. - Do miasta jest 80 km.
To byłaby kolejna godzina jazdy...
TERYTORIUM PÓŁNOCNE, AUSTRALIA
A nie mówiłem?
Jak w raju!
Super!
Hej, dziewczyno! Mężuś aby w domu?
A może gdzieś poszedł i zostałaś sama?
Bardzo pragnę cię...
Spłonę wnet.
Wykąpiemy się nago, gdy dzieci pójdą spać?
Razem z komarami! Co za romantyzm!
- Miałaś zbierać drewno. - Wbiła mi się drzazga.
Pokaż!
Jak ładnie!
Brałaś środki przeciwbólowe z apteczki?
Wzięłam bandaż.
- Co jeszcze? - Nic.
Nie tykaj apteczki, jeśli obok nie ma mnie albo matki!
Wyjechaliśmy na wakacje dla twojego dobra! Nie zapominaj!
- Nie pozwolisz mi. - Masz problem!
- Musisz to pojąć, by wyzdrowieć. - Możesz przestać?
Czy chcesz wrócić na bieżnię?
Nie wiem.
Nie?
Pożegnaj się z Tokio 2020! Mam to w dupie!
- A jeśli naprawdę zacznie cię boleć? - Nie wtrącaj się!
Amerykanie? Co was sprowadza na antypody?
- Siostra ma odwyk. - Wakacje!
Od lat obiecywaliśmy sobie wycieczkę w interior.
Piękna kraina!
A burger smaczny!
Co to za zielepuchy?
Świeże oregano, zioło.
Oregano? To chyba nie z waszego Oregonu?
Trochę umiem po amerykańsku. "Mówisz do mnie"?
Czym pan się zajmuje?
Zabijam szkodniki, zdziczałe zwierzęta.
Świnie, psy, wielbłądy, turystów.
A wy czym zarabiacie na chleb?
Oboje służymy w policji stanowej w Omaha.
Policjant? Dobra fucha! Mówią na was "psy".
Ci mniej rozsądni.
Zabawne! Bo ja tu strzelam do psiarstwa.
- Przepraszam. - Co? Te trudne dni?
- Jeszcze piwa? - Dzięki.
- Jakiej broni pan używa? - O którą chodzi? O tę?
Czy o tę?
- To jest nóż! - Jak się patrzy!
Czy to konieczne?
- Ten facet śmierdzi. - Fakt.
Dobrze się czujesz?
Nie.
Rossa o mało nie pożarł dinozaur. Co tu dobrego?
Ojciec chce dla ciebie jak najlepiej. Zawsze.
- Nie wrócę do sportu. - Będziesz żałować.
Mam tego dosyć.
Co chcesz robić?
Nie wiem.
Byle nie to.
- Co tam masz? - Silver Boya.
Tata dostał od kolegów z pracy.
Uważaj z tym, bo możesz przypadkiem wystrzelić!
Odłóż to!
Mój stary sztucer nie taki ładny,
ale powalisz z niego dziką świnię, bizona...
- Albo krokodyla. - Choćby sześciometrowego!
Wystarczy jeden strzał.
Ale wolę inną broń, synu.
- Nóż traperski? - Właśnie. A wiesz czemu?
Bo zabija po cichu!
- Tegoś się nie spodziewał! - Tato!
Czego pan chce?!
Za co jeszcze lubię swój nóż? Jest wyważony do rzutu!
Nie biegaj z bronią, synu! To jak biegać z nożycami!
Nieszczęście gotowe!
Nie mów, żeś się nie spodziewał!
A to się dziewczyna zdziwi!
Udanych wakacji!
Uciekaj, króliczku!
Zeżrą ją!
- Krasnopiórki? - Przecież widać, że to zwykłe lorysy.
To ciało?
Kula kalibru 5,6 milimetra.
- Postrzelona? - W plecy. Ma częściową odmę.
- Zapadnięte płuco? - Bingo!
Dziwnym trafem ten kawałek ołowiu
ominął istotne narządy i naczynia, zakręcił się i wylądował tu.
Da się z nią pomówić?
Nieprędko. Jest nafaszerowana lekami.
Co robisz po pracy?
Mamy plany z żoną. Wracam tu o północy.
SUBSTANCJE KONTROLOWANE
SZPITALNY ODDZIAŁ RATUNKOWY
Miło was widzieć, sierżancie Hill.
Ciebie też, Fatimo. Jak ona się ma?
Dochodzi do siebie. Jest twarda. Zidentyfikowaliście ją?
Eve Thorogood. Przyleciała z rodziną ze Stanów 20 dni temu.
Więc mówiła prawdę.
Co ci podpowiada intuicja?
Samobójstwo rozszerzone? Najprawdopodobniej ojciec zabił
matkę i dzieci, po czym sam się zastrzelił. Tyle że ona uciekła.
Nie wierzysz w jej wersję?
Jaką jest osobą?
Ładną.
Jasne.
Jesteś uzależniona od środków przeciwbólowych?
Twój ojciec przywiózł ze sobą broń kalibru 5,6 milimetra.
Musiał uzyskać międzynarodowe zezwolenie.
Broń została odnotowana przez służby celne w Darwin.
Lekarz wyjął z twojej klatki piersiowej kulę takiego kalibru.
Że niby to mój ojciec...?
- Ludzie czasem wariują w buszu. - Nie.
Tygodniami kiszą się w swoich kamperach.
Stale na siebie skazani. Wystarczy byle sprzeczka,
broń - i za chwilę mamy trupy.
Mój ojciec był już martwy.
Ktoś ich zabił.
Mężczyzna.
Miał błękitnego pikapa.
Gdzie są ciała? Pożarły je dingo albo krokodyle?
Coś by zostało.
Jesteś pewien, że ona nie fantazjuje?
Straciła rodzinę i dostała postrzał.
Zostałby chociaż ząb albo jakaś biżuteria.
- Ściągnąć techników? - Tak.
Ktokolwiek to był, ślady zatarł fachowo.
W porządku?
Chcę do domu.
Gdzie mieszkasz?
W Omaha, w Nebrasce.
Znam "Nebraskę" Springsteena. Uwielbiałem ją.
Mój ojciec też.
Masz w Stanach jakąś rodzinę?
Nie za bardzo.
DARWIN, TERYTORIUM PÓŁNOCNE
- Masz opłacony pokój. - Dziękuję.
Zjedz coś i odpocznij. Przyjadę po ciebie rano.
Mógłby pan zostać?
To wbrew procedurze.
- Spytam koleżankę... - Nie.
Jest pan żonaty?
Ma pan dzieci?
Czemu wybrał nas?
To znów on.
Możliwe.
Ale może to ona, a ty niepotrzebnie błądzisz.
Miałaby sama pozbyć się trzech ciał?
Skąd wiesz, że sama?
Wszyscy oni zaginęli bez śladu. W większości to byli turyści.
Sprawca działał tak samo. Jeden i ten sam.
I grasuje w buszu od dziesięcioleci?
Nigdy nie pozostawił świadka, który mógłby powiedzieć coś do rzeczy.
Co ty tu robisz?
- Po prostu wmaszerowała do środka. - Za co ci płacą, Abbott?
Róbcie swoje, sierżancie. Proszę.
- Nie mogłam zostać sama w hotelu. - Jasne.
Dziękuję.
- Co to? - Zaginieni.
Z Terytorium Północnego?
Z Queensland, z Zachodu - turyści z całej Australii.
- Więc to nie pierwsze zabójstwa? - Mówimy tu o zaginięciach.
Usunął ślady z miejsca zbrodni. Być może to nie był jego pierwszy raz.
- Pewnie macie go w aktach. - Jesteś z policji?
Rodzice są.
- Mogę przejrzeć? - Nie.
Pokażę ci kilka zdjęć, jeśli czujesz się na siłach.
Twój facet może tu być.
To nie jest "mój facet".
Jutro po przesłuchaniu sporządzisz portret z rysownikiem policyjnym.
Da się namierzyć błękitnego pikapa?
Wątpię.
- To jakaś gra? - Słucham?
Co to ma być?
Błękitny Ford F100.
Ten sam model i odcień, co jego wóz!
Zdjęcie zrobiono 11 lat temu Kutyukutyu.
To dziura na Zachodzie, jakieś 1100 km od tamtego jeziorka.
Może zabijać ludzi od tamtych czasów.
Tych pikapów są masy. Często jeżdżą nierejestrowane.
- Nie chcecie go złapać? - To nie Omaha.
Nie mogę zatrzymywać wszystkich pikapów.
Na tych pustkowiach łatwo zniknąć.
Chcę znaleźć zabójcę twojej rodziny i choć szanse są nikłe,
nie zamierzam zrezygnować.
Dorwiemy go.
Stój! Zatrzymaj się!
Tu nie wolno!
Panienko!
Zabił moją rodzinę! Policja! To morderca!
Walnięta suka!
Błękitny pikap, który stał za klubem,
należy do poławiacza krewetek imieniem Ray.
Przez ostatnie kilka miesięcy pracował na morzu.
Ma alibi?
To nie był on.
A nawet gdyby...
czy rozsądnie byłoby mu pokazać, że przeżyłaś?
Więc pan mi wierzy?
To znaczy, że nie byliśmy pierwsi?
Możliwe.
To hipoteza. Dowodów nie ma.
Jeśli go nie powstrzymamy, będzie dalej zabijał.
Na pewno nie "my'. Ty masz wrócić do domu, do życia, wyzdrowieć.
Będziesz musiała złożyć zeznania.
Uzyskasz paszport i odlecisz do domu.
Nie znajdziecie go, prawda?
Kolejna sprawa trafi do teczki z niewyjaśnionymi zaginięciami.
Będę cię informował.
Nie martw się.
Życzę ci szczęścia i bezpiecznej podróży.
To moja wina.
Co ty mówisz...?
Przyjechaliśmy tu z mojego powodu. Tata uznał, że tutaj dojdę do siebie.
Nigdy mu nie mówiłam, że go kocham.
Na pewno wiedział.
- Zastałam sierżanta Hilla? - Właśnie wyszedł na lunch.
Miałam mu coś przynieść. Położę na biurku.
- Czekaj! Zostawiłem portfel. - Pożyczę ci!
Za wysoki procent!
- Ma pan gościa. To ta Amerykanka. - Świetnie...
Co pani wyprawia?!
Ćwiczę jogę. Pozdrowienie Słońca.
Joga?
A po co to pani?
Rozciągam się. Spróbuje pan?
Już lepiej...
ja cię rozciągnę!
Szukasz samochodu?
- Ile kosztuje ten? - To gruchot.
Lepszy będzie tamten. Żółty kolor symbolizuje ciepło i energię.
Ładny.
Dokąd się wybierasz?
Jeszcze nie wiem.
Pojadę na czuja.
Wyjęłaś rzeczy?
Zioło też?
- Jakie zioło? - Cały nasz zapas!
Hej, dziewczyno! Mężuś aby w domu? A może gdzieś poszedł i zostałaś sama?
Bardzo pragnę cię.
Spłonę wnet.
Powiedz mi, czy ci dobrze z nim?
Czy on to co ja czasem robi ci?
Wlałbym w ciebie żar.
Płonę tak...
Przysięgam.
Znajdę go.
Znajdę...
Zapłaci mi.
Tekst polski: Marcin Leśniewski
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.