Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
18 CZERWCA 1815 ROKU NAPOLEON BONAPARTE, CESARZ EUROPY,
ZOSTAŁ POKONANY PRZEZ KOALICJĘ MONARCHII EUROPEJSKICH
W BITWIE POD WATERLOO W BELGII.
BITWA POD WATERLOO ZAKOŃCZYŁA WŁADZĘ NAPOLEONA
I STAŁA SIĘ JEGO NAJSŁYNNIEJSZĄ BITWĄ.
KILKA MIESIĘCY WCZEŚNIEJ NAPOLEON ZBIEGŁ Z ZESŁANIA NA ELBĘ
I POWIÓDŁ ŻOŁNIERZY NA STUDNIOWY MARSZ PRZEZ ALPY FRANCUSKIE
DO BITWY POD WATERLOO.
PO 200 LATACH NIEKTÓRZY NADAL MASZERUJĄ...
Oho!
Zasapałem się.
DOBOSZ
Broń!
DOWÓDCA 9. DYWIZJI PIECHOTY
Prezentuj broń!
ETIENNE CLAUDE LAURENCE NELIS KOMITET WATERLOO
MARSZAŁEK NEY
PIERRE LEROUGE „KRWIOŻERCZY”
Halo!
Nie ma mnie w domu. Jestem w podróży po przygodę.
PHILIPPE BEZANGER „NIEUSTRASZONY MARIOLLE”
POLE BITWY POD WATERLOO BELGIA
TEREN REKONSTRUKCJI BITWY POD WATERLOO 2015
Tu jest pole bitwy, na prawo od trybuny.
60 000 ludzi z tyłu, tu stoi 40 000.
Francuzi po lewej. Zaraz zaatakują Anglików
chronionych przez farmę, którą wybudujemy.
Jadą prosto na Francuzów.
Są na koniach. Będzie tu 300 jeźdźców
atakujących francuskie oddziały. Duża sprawa!
Oczywiście będą też służby ochrony i ambulanse.
Będzie dym, kule armatnie...
Zużyjemy w tej rekonstrukcji
3500 kilo czarnego prochu.
To oczywiste, że Napoleon
będzie najważniejszy. Mamy dwóch aktorów do tej roli,
Marka Schneidera i Franka Samsona. To rola życia.
Zobaczymy, kto wygra w głosowaniu.
STAN WIRGINIA USA
Niech żyje cesarz! Naprzód!
BRETANIA, FRANCJA
Oddział!
Baczność!
Spocznij!
Baczność!
Naprzód marsz!
Dzielni żołnierze Grande Armée,
jestem z was dumny!
Nieprzyjaciele Francji wypowiedzieli nam wojnę.
Jeszcze nie zwyciężyliśmy.
Bądźcie mocni i czujni.
Walczcie odważnie i dzielnie.
Wnet odniesiemy pełne zwycięstwo
i zakończymy tę wojnę.
Niech żyje Francja! Niech żyje Grande Armée!
Hurra!
Doświadczenie, które powraca w mojej wyobraźni:
gdy dano mi rolę Napoleona, na siwym koniu,
żołnierze prezentowali broń,
krzycząc vive l'empereur, niech żyje cesarz,
a cesarzem jadącym ze wzgórza byłem ja.
Otaczał mnie tłum widzów.
To była nierealna chwila.
Przez kilka sekund byłem Napoleonem.
Mówi się, że człowiek trzyma kota,
aby wiedzieć, jak to jest dotykać tygrysa.
Uczestnicy rekonstrukcji próbują dotknąć tego tygrysa.
Historii nie dotkniesz.
Jej już nie ma.
Odeszła.
Jest efemeryczna.
Nie ma jej.
Ale czy możemy ją znaleźć?
Na ramię
broń!
W szkole nienawidziłem historii.
Była nudna.
Królowie, generałowie, daty, miejsca, wymuszane pytania.
Nie znałem odpowiedzi.
Nie chciałem znać odpowiedzi, bo to nie były moje pytania.
Rekonstrukcje pomagają zadawać własne pytania.
Jak dawniej chodzono do toalety?
Jak do toalety chodziła królowa Wiktoria?
Jak Kleopatra?
I co się zmieniło w międzyczasie?
Kiedy to się stało i dlaczego?
A to tylko jedno z pytań.
Ale takie pytania możesz zadać na temat każdego aspektu życia –
i wtedy studiujesz historię.
Mam nadzieję, że nie tylko toalety.
Albo tylko tyle.
Nie jesteśmy turystami, lecz podróżnikami w czasie.
Poszło nieźle.
O jedno zawsze nas pytają:
„Czy używacie ostrej amunicji?”.
Mówię: „Tak, dlatego jest nas tylko 40”.
VICTOR EISER „ŁYŻKA”
Wczoraj było nas 45, ale...
ALPY FRANCUSKIE
Ciebie też zobaczymy w tym filmie?
Dlaczego jesteś zainteresowany filmem dokumentalnym o tej rekonstrukcji?
Z mojej pasji do Historii.
Ty też?
Tak! Jestem deputowanym.
A ty?
Z miłości do Historii.
Jeśli przejście takiej przeszkody
zajmowało pierwszemu żołnierzowi 10 sekund, saper ją usuwał.
Napoleon wygrał mnóstwo bitew dzięki nogom żołnierzy.
W rekonstrukcjach ciekawe jest dla mnie
zrozumienie
dlaczego oni tyle wycierpieli
i szli za cesarzem na śmierć...
Wielu powiódł na śmierć.
Cesarzowa nie chce, abym zajął się polityką.
Wolałbym wrócić na tron.
Trzeba wiedzieć,
że dobro ludzi nie tkwi w krzyku większości.
Jest w sercu księcia.
I nie sądzę,
że prawo większości jest najlepsze.
Jutro znowu zagłosuję na cesarza.
Nawet jeśli nie będzie kandydatem, i tak oddam głos.
Czas będzie płynął. A gdy pójdę do nieba,
jeśli cesarza w nim nie będzie, to nie będzie to niebo.
Znak graniczny...
KRÓLESTWO FRANKA
...agent tajnych służb na nas czeka. Wszystko w porządku.
Tutaj...
cesarzowa jest z kotem.
FRANCJA
Jesteśmy prawie na terytorium Empire de la Basse Chesnaie.
Granica Francji jest tutaj.
Tu jest Bulwar Aneksji – północna rubież Imperium.
Tam jest gmach sądu.
Właśnie trwają obrady. Niezbyt przyjazne.
Bulwar Machado, Plac Napoleona I i Plac Niepodległości z tamtej strony.
Tu jest Place de Grève,
gdzie odbywały się egzekucje. Tak to było.
To Sanson ściął głowy Dantonowi, Robespierre'owi
i niestety Ludwikowi XVI.
W tej branży brakło miejsca, więc zrobiłem coś innego.
Kim jest Frank Samson?
To kolejny dżentelmen, który odgrywa Napoleona.
Robił to na wielu imprezach.
Miałem zaszczyt i przyjemność spotkać go po raz pierwszy,
o ile pamiętam, w 2008 roku, dziwnym zbiegiem okoliczności
na bitwie pod Waterloo, gdzie odgrywałem Napoleona.
Frank grał francuskiego generała ciężkiej kawalerii,
ale ma też organizację historyczną, która robi mundury,
naprawdę fantastyczne mundury.
Nigdy nie miałem zaszczytu być w jego domu i królestwie –
Królestwie Franka.
Tak je nazywa, o ile pamiętam.
W zasadzie obaj robimy to samo,
odgrywamy wielkiego Napoleona na różnych wydarzeniach,
starając się przedstawić go jak najlepiej.
Zwykle gdy ktoś mówi, że jest Napoleonem,
to jest świrem.
Oczywiście byłem w przebraniu, ale jako kupiec.
Czy ktoś mógłby wziąć mnie za Anglika?
Zwyciężycie! Ostatecznie zatryumfujecie, tak jak ja.
A znowu mówią mi: „Przykro mi, Mr. Lamarque”.
Niech Bóg was błogosławi, przyjaciele!
I niech Bóg błogosławi wielki naród Stanów Zjednoczonych Ameryki!
ŻYWE MUZEUM COLONIAL WILLIAMSBURG
Pracą Marka jest przedstawianie postaci historycznych, jak aktor.
Czyni historię ciekawszą.
Żołnierze opowiadają o tym, jak Mark wszedł do pomieszczenia,
jak przeszedł przez biwak
i już wiedzieli... To nie mundur.
To nie kostium. To człowiek.
Ma charyzmę. Ma charakter.
Przed publicznością praktycznie nie da się
sfotografować go ze śmieszną miną.
Ileż razy sfotografowano mnie...
Jego – nigdy.
Pełna kontrola. To jego zawód.
Wszystko zmieniło się w 2005 roku, gdy odebrałem telefon
od członka Komitetu Waterloo w Belgii.
Halo, Monsieur Schneider, chciałbym aby przybył Pan do Belgii, odegrać Napoleona
na polu bitwy.
Zaraz się rozłączyłem.
Myślałem, że któryś z kolegów robi sobie żarty.
Kilka dni później dostałem oficjalne zaproszenie do Waterloo,
do roli Napoleona na polu bitwy.
Zszedłem ze schodów, a tam zebrały się setki rekonstruktorów.
Kawaleria na koniach.
Mój koń gotów, dosiadam go
i zaczynam tę fantastyczną podróż, stając się Napoleonem w Europie.
To był sukces, rekonstruktorom naprawdę się spodobało.
KOMITET WATERLOO
Został doceniony przez prasę i publiczność.
Jego kariera wystartowała w 2005 r.
Natychmiast otoczyło go mnóstwo ludzi
zachęcających do udziału w kolejnych wydarzeniach.
W miarę pojawiania się na kolejnych imprezach
moja popularność rosła.
Dzięki temu nowemu sposobowi interpretacji historii
przez weekend byłem naprawdę Napoleonem.
Gdy sprawisz, że dorośli mężczyźni płaczą, osiągasz coś dobrego.
Ale Mark nigdy nie zapomina, że jest Markiem Schneiderem.
Nie jest cesarzem dla siebie. Jest cesarzem dla ludzi.
Maluje obraz.
To...
włożymy tutaj.
Tak naprawdę, wszystko zaczęło się od miłości do militariów.
Francuski mundur osiągnął szczyty w czasach I Cesarstwa.
Początkowo lubiłem
tworzyć manekiny.
Budować mundury na manekinach, jak figurki, ale naturalnej wielkości.
Mundury to cała dziedzina nauki,
bo można w nich czytać.
Ujawniają szczegóły.
Mam reputację wyjątkowo czepialskiego
w kwestii wierności mundurów, kolorów, wstążek...
Tych perfum cesarz używał na co dzień.
Podczas rekonstrukcji
jestem drobiazgowy do tego stopnia, że w przebraniu używam tych samych perfum,
które w tamtym okresie nosił cesarz. Farina.
Nie lubię naszych czasów.
Podoba mi się epoka I Cesarstwa.
To nieprawda, że wehikuł czasu nie istnieje.
Łatwo cofnąć się w czasie.
Rekonstrukcje są po części wojskowe.
To zmilitaryzowany świat.
Gdy chcemy odtworzyć rzecz lub mundur,
poznajemy elementy historii.
To tylko jej drobne szczegóły,
ale wszystkie połączone ze sobą budują historię.
Urodziłem się za późno.
Empire Costume.
Lubię być na krawędzi.
Nigdy nie wiesz, czy to prawdziwe, czy nie.
Dlatego w mundurze zawsze mówię, że jestem autentykiem.
...pole bardzo się zmieniło.
Cóż...
Chcesz zatrzymać się po wodę?
Smakuje jak wino.
Smakuje jak wino.
Cóż za trunek!
Jesteśmy tu, na wysokości 1000 m,
żadnych poważnych przeszkód.
Wystarczy iść.
DROGA NAPOLEONA
Tylko iść.
Hej!
Jest tu ktoś do zgwałcenia?
Kozy?
Może nam ktoś dać szynki?
Nie znacie waszego sierżanta.
Dużo za to chcieli?
Nic! Za wszystko zapłaciłem 54 euro.
- Poważnie? - Słowo.
Ale leje!
POJAZDY PLENEROWE
Taka ulewa, a my pod dachem.
Dwieście lat temu byli na polu. Nie mieli kurtek wodoodpornych
ani żadnych ubrań na zmianę. W nocy musieli sami sobie radzić.
Byli przemoknięci do kości.
Odgrywam sapera. Jestem Mariolle – pierwszym saperem Francji.
Był najlepszym saperem, wzorem do naśladowania.
Ze mnie żaden Mariolle. Nie jestem tak dobry.
Bardzo chciałbym
spotkać się z nim, usłyszeć, co o tym myśli.
Wątpię, czy byłby zadowolony.
Rozumiesz?
Prawie nigdy nie mówimy o tych,
co faktycznie tworzyli Grande Armée.
Hej, czy mógłbyś...
Co za baran!
Gdzie jestem?
Zawsze to Napoleon, kilku marszałków...
ale na żołnierzy nie zwraca się uwagi.
Biorąc udział w rekonstrukcji
mówię sobie, że być może
zwracam mu hołd
próbując być konsekwentny
i nie wygłupić się za bardzo.
Niemal natychmiast po powrocie do domu
zaczęto mnie zapraszać na inne wydarzenia,
abym odgrywał Napoleona w Niemczech, w Rosji, wszędzie.
Mnóstwo ludzi otoczyło go niemal boską czcią.
Każde kolejne wydarzenie wydawało się lepsze.
Miałem swój sztab do pomocy.
Coraz więcej przyjaciół.
Zmiany były tak szybkie.
W 2006 nie był już tym samym człowiekiem.
W 2007 był znów kimś innym.
Jego sugestie były kompletnie szalone.
Ma swój dwór.
Ma własny sztab główny, który cały czas mu towarzyszy.
Przyjaciele stwierdzili, że jestem jak gwiazdor rocka.
Niech żyje Francja!
Niech żyje Grande Armée!
Niech żyje Grande Armée!
Stałem się tak popularny,
że trudno mi było wysiąść z auta,
bo ludzie chcieli zdjęcia ze mną albo autograf.
To było nierealne.
Wydawało się to prawie absurdalne, ale mnie po prostu cieszyła popularność.
Dwusetna rocznica Waterloo będzie największą rekonstrukcją w historii.
Oczywiście wybór do roli Napoleona,
ale również Wellingtona i Blüchera jest bardzo ważny.
Kwestia główna, oczywiście
to podobieństwo fizyczne.
Poza tym jakość munduru,
bo w Waterloo mundurologia jest dla nas bardzo ważna.
Po trzecie, uznanie wśród rekonstruktorów.
Spotykamy się często. Ludzie podchodzą do Napoleona z pasją.
Mamy dwóch faworytów. Mark Schneider, mieszkający w USA
i Frank Samson, który jest Francuzem.
Wybór prawdopodobnie ogłosimy na początku 2015 roku.
DO DECYZJI KOMITETU WATERLOO: 6 MIESIĘCY
Możesz zapytać największego ignoranta na świecie:
„Wymień 3 bitwy”.
Jedną z nich będzie Waterloo.
Weź sylwetkę mężczyzny w płaszczu i bikornie,
pokaż ją komuś i zapytaj: „Kto to jest”?
Nie powie, że to Nelson, prawda?
„To Napoleon”.
Zadziwia mnie to, jak Belg nie rozumie,
że to jest 200. rocznica czegoś, co ma kulturowe znaczenie
dla prawie całego świata.
Ale w Belgii widzi się to jako coś dla Belgów mało ważnego.
Kim był Napoleon?
Myślę, że ich to nie obchodzi.
Więc pójdą na łatwiznę.
Pierwszym odruchem będzie: wziąć Francuza.
Odegranie Napoleona na dwusetnej rocznicy bitwy pod Waterloo
byłoby rolą życia.
Matka często mówiła, że nie pamięta w moim życiu chwili,
gdy nie byłbym zafascynowany Napoleonem i jego epoką.
Gdy miałem dwa albo trzy lata,
odwiedziła mnie w Stanach kuzynka z Francji
i przywiozła ze sobą figurki żołnierzyków, a jedną z nich był Napoleon.
Od tamtej pory jestem zafascynowany.
Dzieci często naśmiewały się z mojego dużego nosa,
a pamiętam, że nawet matka mówiła:
„Są po prostu zazdrośni, bo duże nosy mają tylko
królowie Francji i cesarze Francji”.
Ma doskonały profil.
Drobnym problemem są zęby, ale to nic takiego.
Jego mundur jest piękny, bardzo dobrze skrojony.
Ale medale są niepoprawne.
To znaczy...
wstążka Orderu Korony Żelaznej ma niewłaściwy kolor,
nie ma dwóch bouffettes.
Legia Honorowa, którą nosi, jest typu 1 sprzed 1806 roku.
To nie pomyłka,
ale cesarz zwykle nosił typ 2 lub 3.
Wiem, że Frank nie jest w tej kwestii złośliwy.
Oczywiście obaj kandydujemy do tej samej roli.
Odkryłem, że w prasie pisano,
że nie powinienem odgrywać Napoleona, bo jestem Amerykaninem.
Jestem obywatelem amerykańskim, ale moja matka jest Francuzką.
Mam dwie ojczyzny:
Francję i Stany Zjednoczone Ameryki
i obie bardzo kocham.
Napoleona powinien grać Francuz.
Bez dwóch zdań.
Powiedzcie Anglikom, aby dali rolę Wellingtona
jakiemuś Szwajcarowi... Zobaczycie ich miny.
Powiedziano, że mam akcent anglosaski.
To było interesujące.
Ale Napoleon też mówił po francusku z obcym akcentem.
„Napoleon był wielkim człowiekiem”. To niemożliwe.
To nie tak.
Ludzie stają za politykami podobnie jak za Napoleonem.
Rekonstrukcje historyczne to jak mikrokosmos całego społeczeństwa.
Jeśli zgromadzisz ludzi, będą mieć różne opinie,
zaczną tworzyć grupy, a potem walczyć ze sobą.
Stąd biorą się wojny.
Wiem, za kim pójdę pod Waterloo.
To będzie Mark.
Dla mnie najlepsza opcja to Frank jako Napoleon i Mark w rezerwie.
Cokolwiek on ma w sobie,
gdybyś mógł to butelkować i sprzedawać, byłbyś milionerem.
Wygłosił dziś do żołnierzy mowę motywacyjną.
Jest dobrym cesarzem.
Tak.
Lubiłem Franka Samsona.
STUDNIA ŻYCZEŃ
Szczęścia!
DO DECYZJI KOMITETU WATERLOO: 3 MIESIĄCE
Gdy powierzy ci się historię,
dochodzisz do punktu, w którym kompletnie chcesz...
MATTHIEU TURBÉ-BION „ELEGANT”
...żyć tym życiem
tak jak oni, aby poczuć coś więcej niż kiedy czytasz książkę
albo słuchasz historii opowiadanych przez innych.
Chcesz samemu poczuć, jak to było.
Tego właśnie szukamy.
Opowiedziałeś mi coś ciekawego.
Tak, miałem takie doświadczenie w bitwie pod Lipskiem...
PAUL LE QUÉRÉ „UCZTA”
Uczestniczyłem w rekonstrukcjach już kilka razy,
a za pierwszym razem, w 1996 roku, ktoś dał mi do ręki karabin,
który faktycznie był na polu bitwy w tamtym czasie
i miałem takie fantastyczne przebłyski –
nie wiem, czy to była moja wyobraźnia,
to było trochę szalone, ale widziałem dokoła strzelających żołnierzy.
W wigilię Bożego Narodzenia 2008 roku miałem wypadek.
Byłem pod wpływem alkoholu i kogoś skrzywdziłem.
Bardzo poważnie.
Tego wieczoru moje życie i życie innych zmieniło się na zawsze.
Następne tygodnie i miesiące
w dużej części spędziłem w sądach
dowiadując się, co teraz będzie z moim życiem.
Oczywiście najważniejszy jest w nim mój syn.
Co z nim będzie, jeśli pójdę do więzienia?
Nie wiedziałem, czy będę mógł być dla niego wsparciem.
To mnie zniszczyło.
Dostałem wyrok pięciu lat więzienia rozbity na weekendy.
Dwa dni w tygodniu miałem spędzać w więzieniu.
Dla Waterloo 2015 potrzebny jest ktoś niezawodny.
Musi być na miejscu.
Chociażby drobne ryzyko... może zadecydować.
Przedstawienie musi trwać.
Zobaczyłem nowych Napoleonów na scenie,
a konkretnie, Franka Samsona.
Potrzebowali nowego Napoleona.
Ktokolwiek mógł zapełnić tę lukę, miał zapewnioną rolę.
Nie sądzisz, że Mark mógłby wrócić?
Nie, to niemożliwe.
DROGA NAPOLEONA UCIECZKA Z ZESŁANIA DO WATERLOO
DZIEŃ 1
Spójrzcie na tę legendarną postać w szarym surducie
i czarnym kapeluszu.
Brawa dla cesarza!
DO DECYZJI KOMITETU WATERLOO: 2 TYGODNIE
Cesarz przybył do Golfe-Juan.
FRANCJA, 1179 KM OD WATERLOO
Ogień idzie z Francji.
Żołnierze!
Na wygnaniu słyszałem wasz głos.
Wasz Generał, wezwany na tron przez lud,
powrócił. Zbierzcie się pod sztandarem waszego wodza.
Wy składacie się na jego istnienie.
Zwycięstwo będzie kroczyć szybko.
Orzeł poszybuje od dzwonnicy do dzwonnicy
aż dotrze do wież Notre Dame.
Wtedy pokażecie z honorem swoje blizny.
Będziecie zbawcami kraju.
Powołałem Legię Honorową, aby nagrodzić najdzielniejszych z was.
Saperze,
od dziś jesteś nieśmiertelny. Jestem z ciebie dumny.
Noś tę wstęgę z dumą.
Spotkaliśmy się nieraz.
Niech żyje Francja!
Niech żyje Francja!
Piszesz, że to niemożliwe.
Ja odpowiadam, że tego słowa nie ma w języku francuskim.
W 2014 roku otrzymałem zgodę na ponowne wyjazdy...
JUBILEUSZ W MALMAISON DECYZJA KOMITETU ZA 2 TYGODNIE
DZIEŃ 1
...wiedząc, że muszę wrócić na czas,
aby odsiedzieć karę przez weekend.
Jeden z rekonstruktorów obwołał mnie: „Cesarz powrócił!”.
Do dziś mam ciarki słysząc to.
Cieszę się, że widzę Pana w Malmaison.
Dobrze być z powrotem.
Dobrze.
JÓZEFINA
- Nie wiedziałeś? - Jesteś cudowna.
Och, dziękuję.
Panowie, uważajcie.
Jak widzicie, niestety jest za późno.
Pączki i kwiaty opadły.
Jak się nazywa ten kwiat?
Nie było cię tu przez dwa lata?
Tak.
- Dwa długie lata. - Tak.
Wojna.
- Tak to jest na wojnie. - Wiem.
Popatrz na francuską flagę.
- Pójdziemy drogą D20. - Zgadza się.
A tu jest D120.
Droga schodzi w dół i dociera do dna doliny.
Tutaj.
DROGA NAPOLEONA GOLFE-JUAN
- W ten sposób dojdziemy na szczyt. - Prawdopodobnie.
Odwrócił się ode mnie ze złotem.
- Znalazłeś złote monety? - Szukałem!
- Tędy! - Razem, panowie.
Do Paryża tędy. Do Rzymu nie znam drogi.
Na Paryż!
Niech żyje cesarz!
Niech żyje cesarz!
Niech żyje cesarz!
Niech żyje cesarz!
Niech żyje cesarz!
FRANCJA
Ci przyjaciele, rekonstruktorzy,
ci żołnierze pozostają mi tak wierni
mimo prób i udręk życia i pomimo całej tej reszty
chcieli, abym powrócił i jeszcze raz zagrał cesarza.
Masz chłopaka?
Wie, że przez niego się przeziębiłam.
Aha.
- Bo byłam w szklarni. - To prawda?
Byłam w szklarni.
Poszłam za nim.
Dziękuję.
Mam nadzieję, że to się ludziom podoba,
że czegoś się nauczą z życia Napoleona i Józefiny
w ich domu w Malmaison.
Mam więc nadzieję, że komitet Waterloo też się uczy
i jeszcze ulepszy to wydarzenie.
Jeśli wybiorą mnie ponownie na Napoleona,
to będzie naprawdę wielkim zaszczytem.
Ale musimy poczekać.
Pod wieloma względami to jak powrót Napoleona z Elby,
z pierwszego zesłania, bo przez dwa lata nie byłem na żadnym wydarzeniu.
Jestem tu bardzo ciepło przyjmowany w samym sercu Francji,
w Paryżu.
To cudowne.
Myślę, że każdy ma własną osobowość.
Tacy są rekonstruktorzy.
DROGA NAPOLEONA DZIEŃ 2
Ale wszystkich motywuje ta sama pasja: miłość do cesarza.
Nie jestem fanem Napoleona ani wszystkiego, co zrobił.
Bardziej ciekawi mnie
rekonstrukcja życia żołnierzy i zwykłych ludzi z tamtych czasów.
To pobudza naszą wyobraźnię.
To cudowne!
Możemy czuć wyczerpanie i presję, tak jak oni kiedyś.
Ten jeden raz w życiu mogę...
- ...przemaszerować tę trasę. - Polec?
- Nie! - Polegniemy 18 czerwca.
Zginiemy razem pod Waterloo.
Pod Waterloo wygramy.
Tym razem wygrajmy.
- W tym roku wygramy. - 200 lat przegrywaliśmy,
a w tym roku zwyciężymy.
To będzie niespodzianka dla Anglików.
Wreszcie powiedziałeś coś rozsądnego.
Wreszcie?
Tak.
Myślę...
że będziemy kontynuować.
Gotowi?
- Idziemy! - Zrobiłem trochę badań genealogicznych.
Odkryłem, że jeden z moich przodków został odznaczony Legią Honorową w 1804 roku.
I pomyślałem sobie:
„Chciałbym odtworzyć to, co być może przeszedł”.
A w Golfe-Juan
- gdy cesarz dał mi... - Idziemy!
Idziemy?
Dalej, pułkowniku!
Na moją komendę...
dwójkami...
Gdzie wasza broń?
Naprzód marsz!
JUBILEUSZ W MALMAISON DZIEŃ 2
Jej Wysokość Cesarzowa!
Frank Samson.
Zwróćmy uwagę na to, co mówi:
„Będę Napoleonem do 1815 roku, a potem zajmę się czymś innym”.
Więc to jest...
Co to jest? Tymczasowe hobby?
Trochę rozrywki.
„W tym tygodniu zajmę się kung-fu, a w następnym będę cesarzem.
A za dwa tygodnie kupię sobie rower”.
On nie jest rekonstruktorem. Nie jest żołnierzem. Nie jest historykiem.
Jest kuglarzem.
DROGA NAPOLEONA DZIEŃ 3
Teraz możesz przyznać, Frank. Ile ci dał Lancaster za moją głowę?
- Pięć tysięcy. - Pięć tysięcy?
Trzeba było poprosić o reporterów wojennych.
Oni wiedzą, jak się poruszać w terenie.
Tu mamy domowych dziennikarzy.
Czekają na nas w barze.
Ten kadr jest świetny!
Wszyscy w rzędzie.
Filmuję.
1056 KM DO WATERLOO
- Dzień dobry.
- Napijesz się czegoś? - Nie, dzięki.
- Wody?
- Macie wodę? - Tak, wziąłem butelki.
- Napoleon za wami? - Nie widzieliśmy.
- Widzieliście konnych?
- Tak. - Zsiadł z konia.
Nie zauważyliście konia bez jeźdźca?
Wszyscy byli na koniach.
On jedzie konno, a wy maszerujecie.
Przywykłem do marszu.
Jesteś wytrenowany.
W tych butach trening wiele nie pomaga.
- Naprawdę? - To oryginały.
Wiem, że wczoraj zmarzł, więc może pomyślał...
na dziś wystarczy.
Do takiej pogody trzeba mieć kondycję.
O której masz lot?
JUBILEUSZ W MALMAISON DZIEŃ 3
Zajrzę do papierów.
Mam dwa bilety, ale Air France dalej strajkuje.
- W porządku.
Widzisz...
Tak.
Bo chciałem, żebyś został ojcem chrzestnym mojego...
Na chrzcie mojego...
Przybyłem w piątek rano
i odjechałem w poniedziałek, myśląc, że zdążę na czas,
że będzie mnóstwo czasu, by zgłosić się do więzienia.
Z przyczyn niezależnych ode mnie samolot przyleciał opóźniony
i zgłosiłem się za późno.
Musieliśmy więc pisać petycję do sądu tłumacząc, że to nie nasza wina,
ale sąd odpowiedział: „Jeśli to zdarzy się ponownie,
będziesz mieć o wiele gorsze kłopoty”.
Największą karą dla Marka jest jego własne poczucie winy,
które jest olbrzymie.
Pięć, sześć lat kary?
WCIĄŻ DALEKO OD WATERLOO
Kiedy to się skończy?
Z wyjątkiem grenadierów podczas marszu, ci, którzy mieszkali w wioskach
jadali niezłe potrawy.
- I jedli świeże produkty. - Mówię o tych na drodze.
- Wiesz... - Było mnóstwo mięsa.
Tak, suszonego.
W każdym domu był komin, a w nim kocioł z gulaszem.
To wszystko, co jedli.
Potrafisz wczuć się w rolę tych żołnierzy, 200 lat temu?
- Myślę o tym. - Ja też. Ale nie potrafię...
Oni byli mocni.
Mam 190 cm wzrostu i sto kilo wagi,
a przy nich czuję się mały.
To ich moc! Byli mali, ale twardzi.
Dobrze jest to robić.
- Cieszę się, że tu jesteśmy. - Ja też.
DROGA NAPOLEONA
GOLFE-JUAN – SÉRANAON
Niech żyje cesarz!
Niech żyje cesarz!
Nie powinieneś prowadzić żołnierzy do tego punktu.
Miał hipotermię.
Dosłownie ściągnęliśmy go z konia
i uchroniliśmy przed upadkiem na wrzosy.
Wolałbym, żeby zatrzymał się w południe i powiedział: „Teraz zjem lunch”.
Potem mógłby wyglądać imperialnie i motywować, a nie skłaniać do mówienia:
„Jednak jest tylko człowiekiem.
Nie jest Supermanem”.
A my musimy wierzyć, że cesarz jest Supermanem.
Jeśli brakło cesarza, to co my tu, kurwa, robimy?
DROGA NAPOLEONA DZIEŃ 5
Nie mogę się wyprostować.
JUBILEUSZ W MALMAISON DZIEŃ 4
Cesarz tu jest?
Nie.
Może u gwardzistów.
Może z szaserami.
Nie wiem, czemu go nie ma.
Szkoda, że nie było go dzisiaj rano na paradzie.
Zgadzam się.
No.
Pewnie planuje następną kampanię.
BELGIA
KU PAMIĘCI BOHATERSKIEJ OBRONY 27. REGIMENTU POD WATERLOO
493 OFIAR SZLACHETNY REKORD WYTRWANIA
Najbardziej się boję, że to zostanie odwołane.
Dlatego, że problemy są tak wielkie,
nie poradzą sobie z nimi.
Na prawo marsz!
- Dalej! - Razem!
Posypało się.
Stop!
Musicie trzymać kontakt z sąsiadami, łokieć do łokcia.
Powinniście zawsze...
Przyciągnij kolbę do siebie, Tom!
Powinniście zawsze dotykać kolegi obok siebie.
Zrozumiano?
Oddział, dwa kroki na wprost! Marsz!
Oddział, front!
W drugą stronę.
Niech żyje cesarz!
Powinieneś zmienić miejsce.
Jest marne. To słabe dziennikarstwo.
Tu jest brzydko.
- Brzydziej się nie da. - Nie możesz przejść 500 metrów?
Zrobić paru kroków?
Nie dasz rady wejść na górę?
Pokażę ci takie zdjęcia, że się popłaczesz.
Co?
To co tu filmujesz nic nie znaczy.
Możemy pokazać, gdzie byliśmy i co robimy.
Filmujesz w cieniu. Nie masz dobrego światła.
Przewody w kadrze.
Więc to jest do bani.
Przestań!
Dwustulecie jest bardzo ważne.
Musisz zrozumieć...
to.
To trudne.
To żeby...
żeby, jak to powiedzieć, poczuć...
ten strach.
To jest historia.
Gdy czytasz książkę w domu i popijasz whiskey...
nie czujesz nic.
Tutaj czujesz zimno, czujesz wiatr...
to bardzo ważne.
Wiesz, co chcę powiedzieć?
Tak, rozumiem.
Dobra.
Kiedy kochasz dziewczynę –
dla nas to jest to samo. Nie dziewczynę, tylko historię.
Chcemy przekazywać to dalej.
Wszyscy, którzy za nami trąbili na drodze...
którzy nas wspierali...
Wzruszyłem się.
Jeśli wiem, że kręcisz film...
w którym jesteśmy clownami...
Rozumiesz?
Wsiadam w samolot i lecę do Stanów.
Biorę ciebie, a ty...
Poczyniliśmy kilka kroków...
Zaczynamy się męczyć.
DROGA NAPOLEONA DZIEŃ 5
Jak dla mnie, on nosi buty
praktycznie takie same, jak w armii.
Oto smutna dola wiarusa.
Muszę pić w nocy i maszerować w dzień.
DROGA NAPOLEONA
Oto cesarz.
Wiesz, że Mark Schneider wyjechał rano, bo musiał?
Tak, bez...
Nie dostał biletu na samolot.
JUBILEUSZ W MALMAISON DZIEŃ 5
Musiał wyjechać dzisiaj.
Wszyscy pytają o jedno:
czy Napoleonem pod Waterloo ma być Mark Schneider czy Frank Samson?
No.
Samson został pokonany przez Dalilę, no nie?
Samson – to jego włosy.
Prawda.
A Schneider...
W czym grał? W Błękitnym Gromie, prawda?
To niezły sukinsyn. Zabił rekina w „Szczękach”.
Pamiętasz to?
Nie.
Schneider zabił rekina.
To był Rob Schneider. Nie widziałeś filmu?
Pilotował ten helikopter.
Jak myślisz?
- Ja jestem za Markiem. - Tak?
Ale on raczej przedstawia młodszego Napoleona.
Mark ma charyzmę. I jest bardzo inteligentny.
O Franku Samsonie mało wiem. To dla mnie tylko nazwisko.
Gra, gdy nie ma Marka Schneidera. Tak to widzę.
Dla ludzi atutem Franka Samsona jest to, że jest Francuzem,
a Mark Schneider nie. To nie jest duży problem.
W rekonstrukcjach ważne jest to, że łączą różne nacje.
Nieważne, skąd jesteś.
To raczej kwestia tego, jak wyglądasz, jaki masz głos
i jak traktujesz innych. Myślę, że Mark jest w tym bardzo dobry.
A gdyby tak zrobić nieoficjalne głosowanie i zapytać:
„Za kim pójdziecie”?
Myślę, że jakieś 75 procent byłoby za Markiem.
Zapraszano go na wiele wydarzeń.
I to dużych.
Grał Napoleona przed Putinem.
No.
To nie jest tak ważne.
Nie jest.
Liczą się żołnierze.
Można zrobić Waterloo bez cesarza,
ale nie będzie Waterloo bez żołnierzy.
Mark Schneider.
To dla ciebie ważne?
Dla mnie?
Oczywiście.
Dla mnie też.
Od tej chwili każdy, kto zapisuje się do grupy,
musi zostać zaakceptowany przez jej przywódcę.
Zapraszam kogoś, kogo nie mogę nazwać. To ma być niespodzianka.
Jeden błąd może na zawsze zmienić twoje życie albo zniszczyć czyjeś,
zrujnować na zawsze życie twojej rodziny.
Przez ten okropny błąd
zniszczyłem swoje marzenia o odgrywaniu Napoleona na polach bitew w Europie.
Z punktu widzenia organizacji
to wzbudziło zainteresowanie. Kogo wybiorą?
Dzisiaj było oficjalne obwieszczenie.
Plany dostawaliśmy od...
Kiedy przyjechać, rozbić namiot i tak dalej.
To zaplanowano osiem miesięcy temu.
To należy...
do pakietu komunikacji.
Napoleon był mistrzem komunikacji.
Muszę przyznać, że cieszymy się z decyzji Marka, aby nie brać udziału.
Przez jego wizerunek, wyobraźmy sobie,
że prasa poinformowałaby:
„Napoleon spod Waterloo w więzieniu”.
To by była katastrofa.
Akurat jestem prawnikiem i w tych kwestiach się specjalizuję.
To jest niedorzeczne.
Amerykanie powariowali!
To niedorzeczne, o co go oskarżają.
Nie siedzi w fotelu przed telewizorem.
Jest w pace.
Cztery ściany to nic.
Spróbuj robić to tydzień za tygodniem.
Okropne.
Możesz wybrać dwie drogi.
Możesz płakać nad tym, powtarzać: „To nie fair!”, czuć się okropnie
i psuć humor wszystkim dookoła.
Albo pójść w drugą stronę i spróbować poprawić siebie,
poprawić sytuację, robić co tylko się da.
Teraz to nie tylko ty sam.
Są ważniejsze sprawy.
Rodzina. Mój syn.
Muszę dawać dobry przykład bez względu na wszystko.
Muszę powstrzymać innych przed tym samym błędem.
Nie przejmuję się przeciwnościami losu, podobnie jak Napoleon.
Gdzie jest wola, będzie sposób.
Nie dam się zatrzymać przeszkodom, będę z nimi walczyć.
Pora!
Dziękuję za wasz cały wkład pracy.
Zrobiłam ryż z cebulą. To potrawa, która...
którą żołnierze gotowali.
POMIĘDZY PARYŻEM I WATERLOO
Nie wiem. Jestem zmęczona. Nie mam do tego nastroju.
Nic się nie stało. Ja będę mówił.
Vivandière przygotowała ryż.
Zrobiła ryż z cebulą.
Dla żołnierzy to wyszukana potrawa,
bo podczas kampanii Waterloo w roku 1815
jedli mąkę z gorącą wodą.
W tej rekonstrukcji ważna jest przyjaźń.
MARSZAŁEK MASSENA
Tu są sami przyjaciele.
Gdy dowództwo wchodziło do wioski,
generał zajmował najlepszy dom, pułkownik drugi najlepszy i tak dalej.
...bo, historycznie mówiąc, ukradł trzy miliony.
O wiele więcej!
- Przynajmniej trzy miliony! - Mylisz się!
Cesarz skonfiskował mi trzy miliony. Sprawdzam to.
Były zebrane dla cesarza, a on skonfiskował trzy miliony.
Dlaczego je skonfiskował? Skąd się wzięły?
Nie twoja sprawa!
Łatwo powiedzieć!
Dobosz nie może stawiać się marszałkowi, bo go poniesie.
- To normalne. - Ale nam nie płacą.
Nie możemy zapłacić za złocenia!
- Bon appétit, panie marszałku. - Miłych snów na skrzyniach.
Nie mam ich!
Skąpiec.
Mamy trochę dość tego, że co roku nas biją.
A powinniśmy zwyciężyć.
Możliwe, że w tym roku będzie wielka zmiana.
W tym roku wygramy!
Anglicy.
To samochód. Gdzie jest?
W pobliżu, Sire.
- Nie zapłacisz? - Nie ma mowy.
Samochód nie wróci.
- Czy mamy wiadomości od... - To jest absynt?
Najdroższy, jaki był.
Daj mi ten z tamtej skrzynki.
Zobaczymy, jak jego 72 procenty zadziałają na Blüchera.
- Chcę widzieć, jak na niego podziała. - I tak da radę cię zabić.
To pewne!
Żołnierz tu jest, Sire.
Witaj, żołnierzu.
- Dzień dobry. - To wielki zaszczyt.
Mamy tu Anglika o nazwisku Miles.
Poproś Duncana Milesa o pieniądze na nowe buty dla niego,
jego są mocno zużyte.
Powiedz Duncanowi Milesowi,
aby dał ci pieniądze na nowe buty.
Dobrze.
Masz, kupisz sobie nowe buty.
Jest pan bardzo szczodry.
I jeszcze jeden drobiazg.
Jak on wie, w Anglii prasa szeroko się rozpisywała
o uwagach, że pod Waterloo prawdziwym zwycięzcą był Napoleon.
Nadal tak sądzi, czy co też miał na myśli?
Po dwustu latach obserwujemy bzika na punkcie Napoleona
Pod względem popularności to on zwyciężył.
I w Historii, tej z dużej litery.
Spotykamy się przed tym nagrobkiem,
gdzie tysiące żołnierzy, francuskich i sprzymierzonych, poległy...
BELGIA
...na tym polu bitwy.
Ten nagrobek oznacza koniec marzeń,
marzeń o wolności. Nie wolno nam zapomnieć o staraniach Napoleona.
Wszyscy ci żołnierze, którzy polegli, zrobili to z całego serca!
Nie dlatego, że im kazano.
Nie da się poprowadzić setek tysięcy ludzi
ku śmierci
bez odwagi i bez wiary w przywódcę.
Aby więc oddać im hołd, panowie,
proszę o minutę ciszy
ku pamięci naszego cesarza i jego żołnierzy.
Niech żyje cesarz!
Niech żyje cesarz!
Niech żyje cesarz!
Ku zwycięstwu!
OBÓZ PIECHOTY FRANCUSKIEJ
Anglik tu siedzi przy Amerykanach, oni przy Niemcu,
a ten przy Rosjaninie. Wszyscy w jednym oddziale.
Gdziekolwiek indziej porozumienie byłoby bardzo trudne.
Niech żyje cesarz!
Niech żyje cesarzowa!
Najmocniejszy alkohol, jaki piłem!
Musimy przyznać, że to męski trunek!
O co te przepychanki?
To szantaż, ale...
nie mogą zapłacić 200 euro?
Nie wzdrygnie się.
Co zrobisz?
- Wezmę ten samochód. - Rób co chcesz.
- Nie zapłacę. - Jak sobie życzysz...
Problem w tym, że mój przyjaciel Christopher jest pieszo.
Nie może wrócić do domu dziś wieczór. I nie będziemy tam jutro.
Co to będzie jutro oznaczać? Musimy dostać się na dziedziniec,
zrób to, zrób tamto... Nie mogę postąpić inaczej.
I...
Więc odwołujemy podwiezienie.
Może pan powtórzyć? Tak, po szóstej.
Oto cesarz!
Oto cesarz!
Dzień dobry, panowie.
Panowie, wracam do obozu. Jestem dość spóźniony.
Nie, obejdziemy wokół. Dziękuję, do widzenia.
Gdzie jest marszałek Ney?
Marszałek Ney został ranny.
Co?
Dziś po południu został ranny.
- Naprawdę? - Tak.
Miał wypadek z koniem i jest w szpitalu.
Postanowiliśmy tym razem nie przegrać bitwy.
Zdecydowaliśmy, by użyć prawdziwej formacji czworoboku.
Będą musieli przełamać ten czworobok, aby nas pokonać.
W chwili klęski
na polu bitwy pozostały tylko dwie formacje czworoboku.
Te dwa czworoboki...
Te dwa czworoboki...
pozwoliły reszcie wojska się wycofać.
I poległy.
Zróbmy to samo.
W końcu to nasza pasja?
Ognisko obozowe...
Co w nim lubisz?
Atmosferę.
Atmosferę?
- Lubisz to? - Tak.
Hej, jesteśmy w armii.
- To miłe. - Młodzi ludzie czasem nadal w to wierzą.
- Kim chciałbyś być w przyszłości... - Nie doboszem!
- Dlaczego nie? - Nie podsuwaj mu pomysłów.
Widzę, do czego zmierzasz.
Złamany obojczyk,
przebite ucho i tak dalej.
Wciąż pozostał na koniu.
- Ma odwagę. To świetnie. - Owszem.
To prawdziwy mężczyzna.
Jest kutasem. Co do tego się zgadzamy.
- Wszyscy się zgadzamy, że jest kutasem! - Ma swoje zalety.
Ale ma pewne przymioty
jak faceci w tamtych czasach.
Dzisiaj zwyciężymy.
To w porządku. Serce bije szybko.
Nie jestem tak pewien.
To normalne. Bez obaw.
Jesteś zestresowany.
Weź głęboki oddech. Będzie dobrze.
- Możesz być w toplesie? - Nie!
Zobaczymy się po...
Coś zgubiłeś.
Nie miałem czasu się przebrać.
Zostało różowego?
Wielkie dzięki.
Co jest z waszym prezydentem?
Mogę tylko odpowiedzieć... nie wiem.
200 lat temu pod Waterloo nikt nie miał problemów z pamięcią, prawda?
Po co więc upolityczniać sprawę,
kiedy to powinien być wyraz szacunku dla poległych po obu stronach?
I coś, co na swój sposób stworzyło dzisiejszą Europę.
Nie rozumiem i myślę, że to szkoda,
że ludzie znowu idą na skróty
i nie uczą się historii, a to mówimy o dzieciach:
Ucz je za młodu, a będą wiedzieć, co prawdziwe
a nie tylko to, co im powiedziano.
To dziwne, że ludzie wierzą w propagandę sprzed 200 lat.
A w nowoczesnym, wyrafinowanym świecie w prymitywną propagandę
wciąż wierzy się z wygody, a naród francuski się wstydzi.
Mieli jedynego demokratycznie wybranego przywódcę w Europie,
a bitwa pod Waterloo to zmieniła.
Dlaczego Francja miałaby się wstydzić?
Powinni tu przyjść, popatrzeć innym ludziom,
innym nacjom w twarz i powiedzieć: wstydźcie się...
bo to tylko wszystko opóźniło.
Niczego nie zmieniło.
Europejski parlament, waluta, prawa,
mieliśmy to już, a Waterloo to odebrało.
Musimy zmienić historię.
Chodźmy zmieniać historię.
Prezentuj broń!
Oddział w prawo!
Korpus naprzód!
Marsz!
PIWO ODWAGI!
To złamane, moje ucho też.
Współczuję.
Jak to w bitwie.
- Ale to była bitwa? - Tak, bitwa.
To normalne.
W porządku, dziękuję.
Raz, dwa!
Zgubiłem się.
To tyle.
JÓZEFINA
- Gdzie auto? - Na parkingu VIP-ów.
Będziemy wieczorem w Nivelles. Bez rozpakowania.
- Potrzebuję tylko rzeczy do przebrania. - Jutro spakujemy wszystko.
Myślę, że musimy tam pojechać jutro rano.
Inaczej będzie po wszystkim.
To nie jest podpis Napoleona.
Na prawo marsz!
Dostałeś.
Ruszać się!
W prawo!
OSTATNI CZWOROBOK STAREJ GWARDII
Te angielskie sukinsyny!
Zrobiliśmy swoje
i zatrzymaliśmy małego tłuściocha...
...w drodze do Paryża!
Odpocznij trochę.
To było trochę za dużo. Cztery kilometry w każdą stronę.
Szkoda gadać. Anglicy są w pobliżu pola i już śpią.
My ledwie dotarliśmy.
- Gratulacje. - Dziękujemy, panie marszałku.
Jutro zrobicie to samo.
Wydawało się, że jest stu na jednego.
Nie wydaje się. Tak było.
- Wiedziałem, ale... - To był chaos!
Dlaczego?
Chwileczkę, saperze. Opowiedz mi o tym.
Moment, muszę spakować kapelusz.
Nie mam całego dnia...
Nasi oficerowie mają jeszcze pracę.
Jestem wyczerpany.
Jestem szczęśliwy.
Ale nie zwyciężyliśmy.
Sprawdziłem – niczego nie wygraliśmy.
Niczego?
Niczego.
Przegraliśmy. Byliśmy naprawdę marni.
Były dwa szeregi saperów...
- Naszli na nas. - Było nas mniej.
Przyłożyli nam jak kula armatnia.
Jesteś ranny?
Tak, pobiłem się ze Szkotem.
- Uderzył cię? - Nie, to było dla zabawy, ale...
Uderzyłem Prusaka bykiem.
- Tak, dostał w twarz... - To nieładnie.
- Nieładnie, ale... - Mam coś, żeby to oczyścić.
Wszystko tu masz.
Z prawej mieliśmy
Prusaków, Szkotów i tak dalej.
Czemu nie zdjęliśmy ich z flanki?
Bierzemy ich z boku. Jesteśmy na nich i tyle.
Skierowano nas
w pobliże frontu. Nie mieliśmy dość miejsca na ruch...
Niektórzy się z nas naśmiewają. Przyszli porozmawiać z nami,
mówiąc, abyśmy poszli do piątego rzędu.
- Szliśmy tam i z powrotem. - Rozkazy były sprzeczne.
Sprzeczne....
Kto tu wydaje rozkazy?
Nie wiemy. Jeden mówi to, ktoś inny mówi tamto.
Przynajmniej osłoniliśmy odwrót cesarza.
Teraz może udać się na Świętą Helenę.
Cóż...
6 MIESIĘCY PÓŹNIEJ
Traktuj poważnie to, co robisz, ale siebie na serio nie bierz.
To ciemna strona Mocy.
Jeśli dasz się ponieść dlatego, że grasz generała, cesarza...
to łatwo się obsunąć.
Nie wolno ci zapomnieć, że to tylko gra.
Jeśli potraktujesz ją zbyt poważnie, zabawa się kończy.
Jako dziecko bierzesz dwa samochodziki,
bawisz się nimi i to jest magiczne. Jesteś częścią gry.
Ale jak dorastasz, tracisz tę zdolność.
Zabawkowe autka są słabe. Kiedy bawimy się
na tak wielką skalę, magia wraca.
magia dzieciaka grającego i żyjącego w grze.
Bonaparte zdobył sławę w Rewolucji Francuskiej...
Napoleon też spędził jakiś czas w więzieniu
i nie wiedział, co mu przyniesie przyszłość.
Więc poszukałem inspiracji w jego życiu
wiedząc, że napotkał tak wiele przeszkód, a mimo to potrafił
iść naprzód i pokonywać je.
- Proszę. - Dziękuję bardzo.
Anglicy nigdy nie zamierzali trzymać swojego strażnika...
To było tymczasowe.
Nie. Nigdy nie ewakuowali Malty. Witam, monsieur.
Ale ma Pan rację, bitwa zaczęła się za późno.
11:30, Prusacy mieli dość czasu ruszyć do Plancenoit
i to była przyczyna porażki pod Waterloo.
Gdybym miał Murata na czele kawalerii,
wygrałbym bitwę.
Tak pisze Pan w pamiętnikach.
Dokładnie.
Lacasse spisze je za mnie.
Hello, madam.
DOM NAPOLEONA
Ten dom ma charakter.
Powodem powstania Domu Napoleona
było to, że gubernator Luizjany
przygotował go dla Napoleona
na wypadek, gdyby uciekł z drugiego wyspiarskiego zesłania.
Niestety Napoleon zmarł na Świętej Helenie 5 maja 1821.
Więc nigdy nie trafił do tego domu.
Ale dla mnie każdy powrót do tego cudownego miejsca
przypomina tę historię i moje doświadczenia z bycia Napoleonem,
które były tak cudowne.
Może i nie byłem pod Waterloo,
ale mam schronienie tutaj, w Domu Napoleona.
Mesdames et Messieurs, nazywam się Napoleon Bonaparte.
Jestem cesarzem Francuzów.
Po wielkiej bitwie pod Waterloo
wiele nacji Europy sądziło,
że nie nadaję się już na cesarza Francji,
ale mieszkańcy Nowego Orleanu uważali inaczej.
Więc ten dom został oddany do mojego użytku jako przystań,
gdzie mógłbym przygotować plany na przyszłość.
Jak więc elokwentnie mówi się w Luizjanie...
Laissez les bon temps rouler!
Niech żyje Francja! I niech żyją Stany Zjednoczone Ameryki!
Dobrej nocy, przyjaciele!
U mnie wszystko w porządku. Cesarz Francuzów.
Pan też jest prawdziwym cesarzem, czyż nie tak?
Pięknie wykonane.
- Jefferson. - Jefferson, dobrze...
Cesarzu, wiem, że jesteśmy do siebie podobni
w kwestii edukacji, a zwłaszcza historii:
ludzie nie powinni zapominać swojej historii.
Łączy nas zainteresowanie historią
oraz poparcie dla słów Cycerona:
„Ludziom nie wolno zapomnieć swojej historii.
Jeśli ją zapomną, będą jak dzieci przez całe życie,
gotowe, by je prowadzono. Nie przywódcami”.
Dobrze powiedziane.
Napisy: Adam Jarczyk
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.