Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Jaki ojciec, taki syn.
Do twarzy mi w tych okularach. Masz policzki jak u wiewiórki.
Że co? Co to miało znaczyć?
Prawdziwy szef kuchni. Co on tam podrzuca?
Chciałbym teraz skosztować jednego z tych hamburgerów.
Spójrzcie na niego. To mój tata.
Obróć te maleństwa! Nieźle.
Z czego się śmiejesz Scottie?
Tylko żartowałem, tato.
Brawo mamo! Świetna robota!
Cześć kochanie! Spójrzcie na nią!
Bierz go! Bierz go!
Jesteśmy za młodzi żeby mieć dzieci w waszym wieku.
Poważnie.
Ugotujmy je. Tamte były całkiem niezłe, tato.
Cześć babciu!
Cosmo. Do cholery!
Gdzie oni są do diabła? Mówiłem, żeby na nas czekali.
Hodges i Osborne zawalili sprawę. Jenke posieka tą dziewczynę.
Gotów?
Oddział do sektora szóstego!
Jezu Chryste. Kim jest ten facet?
On mnie przeraża.
Może być gdziekolwiek. I czekać na nas.
Słuchaj, idę przez restaurację a ty zabezpiecz elektrownię.
Casey, masz.
Pamiętasz jak zaskoczył Marriott i Young?
To było za dnia. Byli dobrym glinami.
Nawet nie widzieli co ich trafiło.
Mam 15 kul na tego kutasa.
Je i sra tak samo jak my.
Idziemy.
DANIE DNIA
Casey, Hodges i Osborne nie żyją. Uważaj na siebie.
Casey?
Luc, zrobiłem co mogłem. Wiem, stary.
Bałem się. Zrobiłem co mogłem!
Dorwij go!
Zrobię kotlet z jego dupy.
Ta dziewczyna. Co?
Ona... Co?
O cholera, Casey.
Od trzech lat czekałem na to spotkanie, glino.
Odłóż spluwę. Chyba żartujesz.
Odłóż tą spluwę! Albo zarżnę tą małą dziwkę!
To dotyczy tylko mnie i ciebie. Puść dziewczynę.
Dobra. Najpierw odłóż broń.
Zrób to!!
Grzeczny glina.
To właśnie tutaj pokażemy ile jesteśmy warci.
Znowu miałeś koszmar.
O Boże! Myślałem, że jesteś...
Martwy!
Śnisz!
Nie rozumiem czemu chcesz zobaczyć śmierć Jenkego?
Chcę to zobaczyć
Żeby wiedzieć że to koniec. Nie wróci.
Możemy pomówić o Hanku Millerze?
Miller myśli że potrzebuję następnych sesji z dr. Towerem.
Może ma rację?
Nie zaczynaj z tym psychiatrycznym gównem.
Lucas, ty próbowałeś mnie udusić.
Powieszenie Jenkego nie zakończy twoich koszmarów.
Niczyja śmierć ich nie zakończy.
Może powinieneś iść do dr Towera.
Kocham cię Lucas.
Chcę żebyś znów był jak kiedyś.
Wyłaź, Jenke. Czas na ciebie.
Przyłóż mu broń do głowy.
Jesteśmy przed więzieniem stanowym,
gdzie Max Jenke, uznany za najbardziej przerażającego masowego mordercę,
będzie poddany egzekucji.
Max Jenke, którego ostatnim życzeniem
było zostać pochowanym wraz ze swym tasakiem.
Tym samym, którym wykańczał większość swoich ofiar.
Według policyjnych danych ich liczba
wynosi ponad 110. W tym siedmiu funkcjonariuszy policji.
Detektywie McCarthy.
To pan od samego początku brał udział w śledztwie przeciwko Jenke.
Pewnie czuje pan ulgę wiedząc że został odizolowany od społeczeństwa.
Czy jest pan szczęśliwy z wyroku śmierci?
Dostał to na co zasłużył.
Był pan nieobecny od czasu zatrzymania Jenke.
Czy wróci pan wkrótce do pracy?
Tak. Jestem o tym przekonany.
Lucas McCarthy. człowiek który złapał Maxa Jenke.
Cieszę się, że tu jesteś, glino.
Proszę cię mój synu. Pojednaj się z Bogiem.
Niech Bóg się nad tobą ulituje.
Ostatnia prośba, Jenke?
Wydymać cię.
Dobra. Zaczynajmy.
Będę w twoich najgorszych koszmarach.
Dajcie tego trochę więcej!
Cała moc!
Lucas...
Wrócę by cię zajebać.
Nie żyje.
Jesteś pewien że nie było tu nikogo?
Mówiłem już, panie profesorze.
Nikogo tu nie było, odkąd jest tu Jenke.
i nie widział pan... niczego niezwykłego?
O czym pan mówi do cholery?
Impulsy elektryczne lub coś w tym guście.
Mam tu tylko martwe ciała.
Jedyne wyładowania elektryczne to te, które zabiły tego gnoja.
Chciałbym żeby to było takie proste, doktorze.
Czytałem pańskie teorie.
Mówiąc krótko są gówno warte.
Nie wiem jak można to nazywać nauką.
Ale wiem że ten gnój dostał 15000 woltów.
I teraz jest martwym gnojem.
Mam nadzieję.
Mogę zerknąć?
Jest do pana dyspozycji.
Co pan robi?
Chcę zaspokoić swoją ciekawość.
Mamy robotę. i mało czasu na sprawdzanie czy naprawdę jest martwy.
Zawiadom mnie jak skończysz.
- Scott McCarthy? - tak.
Podpisz.
Zostaw wiadomość po sygnale.
Gdzie jesteś?
Dobrze, świetnie, Mary Ann. Oddzwonię do ciebie.
Kto to był? Mary Ann.
Mary Ann z trzy-dniowym zarostem podobnie jak u Dona Johnsona?
Kto przyszedł?
To do mnie.
Nie chcę żebyś się szwendała.
W sobotę będę miała 18 lat.
Ale na razie jesteś moim dzieckiem.
Widziałaś Cosmo?
Ukryłam go w piwnicy.
Cosmo!
Kici, kici!
Kawał złomu.
Wiem że tu jesteś.
Jak się czułeś widząc jak umiera?
Ten jebany skurwiel nie chciał umrzeć.
Wyrwał się z krzesła i szedł na mnie.
Niewiarygodne.
Zapłaciłbym za możliwość oglądania jego śmierci.
Więc poczułeś się lepiej?
Tak.
Wracam do roboty, jeśli podpiszesz papiery.
Co to? Na twojej koszuli?
To nic. Zadrapanie.
Pociąłeś się?
Nie wiem.
Podnieś koszulę.
Jak to się stało?
Nie wiem.
Znowu masz te sny?
Tak.
Wyrzuciłeś lekarstwa?
Tak.
Przez chwilę myślałem że to stygmata.
Stygmaty? Jak u Chrystusa na krzyżu.
To krwawiące rany. Występują u świętych i zwyklych ludzi.
Rok temu miałem Irlandzkiego policjanta który postrzelił dzieciaka.
Jego ręce zaczęły krwawić.
Bardzo dziwne zjawisko.
To największa bzdura jaką słyszałem.
Podpiszesz dla mnie te papiery?
Chyba możesz wrócić do pracy.
Dziękuję, doktorze.
Polej ranę wodą utlenioną żeby nie zrobiło się zakażenie.
Scott?
Co to?
Czekoladki z truskawkami.
A jak za to zapłacisz?
To jest za darmo. Przysłali mi.
Dlaczego?
Bo napisałem im że znalazłem włos szczura
w jednym z opakowań ich wyśmienitego produktu.
To już czwarta dostawa w tym miesiącu.
Muszę powiedzieć o tym ojcu.
Nie będzie zadowolony.
Mamo, to nie jest na serio.
O co tu w ogóle chodzi?
Po prostu nie chcę żebyś oskubał cały świat.
Hej, to mój samochód.
Panie McCarthy. Muszę z panem porozmawiać.
- On wraca. - Przepraszam.
Jenke. on wraca.
O czym ty kurwa mówisz?
To się jeszcze nie skończyło. On wróci.
Facet jest martwy. Został upieczony.
Upieczony. Właśnie o to chodzi. On wróci po pana.
Czyś ty ocipiał? Nie. Proszę posłuchać to bardzo ważne.
On wie czego pan się boi i jak pana dorwać.
I zrobi to kiedy będzie chciał. pójdzie do pańskiej rodziny...
Przestań tak mówić.
Słuchaj, to bardzo ważne...
Proszę, musisz mnie wysłuchać...
Przestraszyłaś mnie.
Wybacz.
Gdzie cię zabiera tata?
Powiedziałam mu żeby to było gdzieś gdzie nie jedzą policjanci.
Widziałaś moją różową sukienkę?
Dlaczego ją chcesz?
Chcę zobaczyć czy mi pasuje. Nie ubierasz się dla koleżanki.
Mamo, ja chcę tylko tą sukienkę.
Na przyjęcie.
Jest w piwnicy.
Nadal nie chcę żeby Vinnie tu przychodził.
Cholera, Vinnie. Przestraszyłeś mnie.
Wybacz.
Miało być o 8:00.
Nie mogłem czekać.
Muszę wrócić na górę, ale wrócę.
Przyrzekam.
Lucas!
Rozedrę cię na strzępy.
To dopiero początek.
Nadal tu jestem.
Nieźle sprałem ci dupę, co?
A teraz moja kolej oglądnąć twoją śmierć.
Zostawiłaś drzwi frontowe otwarte?
Nigdy nie zostawiam.
Ktoś przyniósł to.
Słyszałam że egzekucja trwała 10 minut zanim zmarł.
To było straszne?
Ale przynajmniej już po wszystkim.
Vinnie, jak się czujesz?
Super.
Bonnie?
Gdzie jesteś?
Szukaj mnie.
Wychodź, będzie więcej zabawy.
Czy to cię podnieca?
To zboczone.
Ściągnij spodnie.
Gdzie jesteś kochanie?
Zrób to dla mnie. proszę.
Chyba zrobię dla ciebie coś mniejszego.
Ok, więc zdejmij koszulę.
Naprawdę tego chcesz?
O tak. Kocham cię Vinnie. Zrób to dla mnie.
Kocham cię Vinnie. Zrób to dla mnie.
O boże!
Nie!
A poza czekoladkami nesquik...
mały rozbójnik trzyma pod łóżkiem mnóstwo rzeczy.
Zawsze sprawdzam zanim pójdę do sklepu.
Ciekawe po kim to ma.
Nie odpowiadaj.
Co to takiego?
Dwa tygodnie na Barbados.
Potem wracam do służby. To wspaniale.
Moglibyśmy wziąść ze sobą te dzieciaki co mieszkają z nami.
Jeśli nie uważasz że zbytnio do nas nie pasują.
Czy mogę usiąść obok ciebie? Jasne.
Wiesz, że cię kocham.
Vinnie?
Wiem że tu jesteś...
Wychodź...
Teraz cię mam!
Scott! Bonnie!
Wróciliśmy!
Dobry artykuł?
Wciągający. Nie możesz go odłożyć?
Nie wiem.
Gdybym był Elvisem, chyba nie upozorowałbym własnej śmierci
i przeniósł się na Kalamazoo tylko po to by stołować się w Burger Kingu.
Wierzę ci. Zrobiłabyś to.
Przyłapałem cię z opuszczonymi spodniami?
Nie ukryjesz się przede mną, glino.
Kto to był?
Pomyłka.
Jezu!
Nigdy nie skradaj się do faceta, który słucha metallici?
Omal nie dostałem zawału.
Przepraszam. Pomożesz mi poszukać Vinnie'go?
Czemu? Przecież widujecie się w piwnicy.
Nie ma go tam. Chyba jest gdzieś w domu.
Świetnie! Jak go tata dorwie wyrwie mu nogi z dupy.
Wiem. Ale wcześniej nakopie mu do dupy.
Na pewno już wyszedł.
Nie. za bardzo był napalony.
Nie chcę tego słyszeć.
Vinnie?
Vinnie, to nie jest zabawne.
To tata.
Wracajmy na górę.
Widziałem twoją córkę.
Odpierdol się od mojego domu i rodziny.
Wygląda naprawdę apetycznie.
Odwal się od mojej córki, ty kutasie!
Wygląda że tata znalazł Vinniego. Żeby go tylko nie skrzywdził.
Wypierdalaj!
Co tu robicie? Co się dzieje?
Słyszałem coś w piwnicy.
Bonnie?
Zostawiłam Vinniego w piwnicy.
Pewnie tata nakrył go będąc w piwnicy.
Jest tam?
Nikogo tam nie ma.
Ale słyszałam że z kimś rozmawiałeś.
Hej! Nie rozmawiałem z nikim. ok?
Dzieci, idźcie spać.
Mówiam ci coś o Vinnim. jesteś uziemiona.
Wynocha do łóżek. oboje.
Luc?
Smacznie wygląda.
To dopiero kurczak, mamo. Czyżby święto dziękczynienia?
Pomyślałam, że ugotuję ulubione danie waszego taty.
Pomyślałam, też że fajnie będzie zjeść wspólnie lunch.
Gdzie tata? Naprawia piec.
Naprawiłem.
Mieliśmy niezłe spięcie. Wywaliło połowę korków.
Zawsze był z nim problem. Tak jakby myślał samodzielnie.
Jasne, zabójczy piec. Daj mi trochę.
Idź się umyć. Lunch jest już prawie gotowy.
Dobra. Wyłącz muzykę, Scott.
Co mówiłeś? Nie słyszę. Muzyka jest zbyt głośna.
Posłuchasz sobie po posiłku.
Pozbądź się tego!
Jak on to robi?
Wiecie, że was kocham.
Kopmy.
Mary Ellen nie miała żadnego spięcia.
Mary Ellen nie posiada 40sto- letniego okablowania.
Albo dwójki niziołków, którzy nie są w stanie wyłączyć światła.
Dzięki Bogu!
Wyobrażacie sobie, jak wyglądałyby jej dzieci? To bardzo miła kobieta.
Ej Bonnie. Wybierasz się na ten koncert z Vinn'im?
Dzwoniłam do niego ale nie odpowiedział.
Pewnie pracuje ze swoim tatą. W zakładzie pogrzebowym.
Nie. Jego rodzice wyjechali na weekend.
Na pewno oddzwoni. Nie sądzę.
Znając Vinnie'go pewnie spotyka się z Bobbie Sue.
Albo tą cycatą Mimi
Nie martw się kochanie. Na pewno zadzwoni.
Dzięki tato.
Wasz dziadek uwielbiał udka.
To dopiero zajefajna ciekawostka.
Nie patrz glino. Ale obawiam się że twoja rodzinka nie żyje.
Były ogromne. Były naprawdę ogromne.
Żartowałem.
Po prostu nie przepadam za indykiem.
A niby żona George'a Busha nie wygląda jak jego matka?
Dajcie spokój. A żona Danny'ego Quayle'a nie wygląda na dźwignię?
Dajcie spokój.
Byłem tam tylko przez jedną noc. Jednorazowy występ.
Facet odbiera mnie na lotnisku. Wiecie. Jeden z tych co mają...
Stać! Kto idzie?!
Bobby Powell. Jestem komikiem. Jestem tu by poprawić ludziom humor.
Miałem dzisiaj zabawną sytuację. Widziałem jak ciężarówka...
potrąciła kobietę z dzieckiem.
Tak bardzo się rozweseliłem że postanowiłem wstąpić do baru.
A barman na to...
Rozśmiesz mnie. Chcę tylko dotrzeć na lotnisko.
Dostań się na lotnisko zanim ja dostanę się na lotnisko.
Poproszę Martini, a dla mojego tasaka Krwawą Mary.
Barman na to. - Przykro mi, Mary ma dzisiaj wolne.
W końcu nie każda kobieta została stworzona do bycia barmanką.
Weź moją żonę i wypatrosz ją, proszę.
Moja żona powiedziała. - Zabierz mnie na wakacje.
Gdzieś gdzie jeszcze nie byłam.
Ja na to. - Kuchnia czy kostnica?
Mój psychiatra powiedział. - Jenke, jesteś psychopatycznym maniakiem.
Poprosiłem o drugą opinię. On na to. - Dobra, jesteś brzydalem.
Moja żona lubi rozmawiać po odbytym stosunku.
W zeszłym tygodniu zadzwoniła do mnie z Las Vegas.
Lucas, pewnie od dłuższego czasu
nie zabawiałeś się ze swoją kobitką.
Pewnie niezła z niej napalona suka.
Nie!
Kurwa! Muszę wiedzieć co się dzieje!
Widzę różne rzeczy.
Robię głupstwa. Żona chce mnie zostawić,
Nie chcę skrzywdzić dzieci.
Jestem walnięty?
Powiedz mi coś co ma sens.
Gdybym tylko wiedział gdzie go znajdę.
Wtedy mógłbym się z nim uporać.
O Boże.
Nie ruszaj się!
To znowu ty?
Profesor, co?
Nazywam się Peter Campbell. jestem naukowcem.
Śledziłeś mnie.
Nie. Chciałem tylko pomóc.
Myślisz że oszalałeś. Ale jesteś zdrowy.
Tak?
Max Jenke nie umarł.
Egzekucja prądem pozwoliła mu
przenieść się ze świata materialnego.
Wiem że to brzmi głupio.
Ja tylko chcę pomóc.
Chyba żartujesz.
Jeszcze tu jesteś?
Rozumiem co czujesz.
Możemy pomóc sobie wzajemnie. jestem tak blisko.
Popatrz na to miejsce.
To jak być w głowie Jenke'a.
Zło w czystej postaci.
Wiem czemu tu jestem.
A po co ty przyszedłeś?
Przestań mnie wkurwiać!
Jak możesz mi pomóc?
Gdy byłem w Kolumbii, pracowałem nad teorią
pól magnetycznych zła.
Wtedy zainteresowałem się Jenkem. Był najczystszą formą zła,
dostępną do badań naukowych.
- Nie pierdol! - Nie rozumiesz?
- To jest to. - Co?
To elektryczne krzesło.
On trenował.
Coś jakby wysysał jad z węży. Po to by nabyć odporność.
Pomimo tego, że nie żyje może na nas oddziaływać.
Jest teraz bardziej niebezpieczny niż za życia.
Aby go pokonać, należy użyć tej samej energii elektrycznej.
Uspokój się.
Elektryczność.
Musimy porazić go taką ilością energii by sprowadzić go do naszego świata.
Im dłużej tam jest tym staje się silniejszy.
Już teraz jest zdolny do manipulowania naszą rzeczywistością.
Sprowadź go z powrotem.
A wtedy rozwalimy skurwiela.
Mów dalej.
Vinnie?
Gdzie byłeś?
W różnych miejscach.
Przepraszam że wyszedłem wtedy.
Chyba zostawiłem mój portfel w piwnicy.
Mogłabyś sprawdzić?
Nie, dopóki nie powiesz czemu nie zadzwoniłeś wcześniej.
Zostawiłem ci niespodziankę w piwnicy.
Nie!!
- Stójcie! - Cofnij się!
Otwórzcie to!
O, cholera!
To Vinnie.
Co się stało, Hank?
Twoja córka znalazła ciało Vinniego Cappurelli w piwnicy.
Przecięte na pół.
Co z Bonnie? Jest w szoku.
Muszę z nią porozmawiać.
Nie możesz w tej chwili. Dlaczego?
Pomówmy o tym wychodząc, Luc.
Aresztujesz mnie, Hank?
Chcemy ci tylko zadać więcej pytań.
Nie zrobiłem tego!
Hank, musisz ich zabrać z domu. zrób to dla mnie.
Godzina 3:30. 25-ty września.
Przygotowuję się do wyeliminowania Maxa Jenke.
Od pewnego czasu sądzę że ta sama siła elektromagnetyczna
która uwolniła Jenke, może być użyta by go sprowadzić
stamtąd gdzie teraz jest.
Użyję Lucasa McCarthyego jako przynęty.
Ten eksperyment potwierdzi moją teorię.
Interesująca teoria, prof. Campbell.
Ale nie zobaczysz czy jest prawdziwa.
O mój Boże.
A co z tym Campbellem?
- Może ci dać alibi? - Nie.
- Zabiłeś dzieciaka? - Mówiłem ci że nie.
Więc jaki masz z nim związek?
Lucas,
Ile się znamy, 15 lat?
Czuję bebechami że jesteś w porządku.
Ale siedzisz po uszy w gównie i jeszcze się zanurzasz głębiej.
To bardzo pięknie że się tak długo znacie
Ale dla mnie to gówno znaczy.
Mamy tu kawałki Vinniego Cappurelli. Porozrzucane po twojej piwnicy.
I mam ciebie, który miał motyw.
Ale ja nawet nie rozmawiałem z Vinnie.
Gówno prawda! Znowu będzie ta historia o duchach?
Skończyliśmy?
Nie.
Mogę poręczyć za niego.
To dobry glina!
Ja go nie znam.
Mógłbyś być pieprzonym Charlie Mansonem,
Gdyby nie jego słowa. i nawet nie znam ciebie!
Ile lat w oddziale?
19 lat.
Siedmiokrotnie odznaczony za odwagę.
Rozpoczynałeś swoją karierę na ulicy co?
Jesteś twardzielem. prawdziwym bohaterem.
O co biega?
Wiedziałeś że mały Cappurelli ma chrapkę na twoją córkę, tak?
Nie, to nieprawda.
Co jest nieprawdą? Że spała z nim czy że o tym wiedziałeś?
Zejdź mi kurwa z oczu.
Nie! dopóki nie powiesz mi prawdy.
Przyszedłeś do domu, znalazłeś tego dzieciaka w piwnicy
I się wkurwiłeś. Wal się!
Odszczekał ci. Rzucił się na ciebie.
Wziął coś. Co zrobił? Groził ci?!
Mam się walić?
Powiedział, żebym się walił? Nie! to ty się wal!!
Lucas, może myślałeś że to był złodziej?
Facet ma prawo stanąć w obronie swojej rodziny.
To by mu się spodobało. Nie, dzięki.
Chciałem tylko pomóc. Chcesz pomóc?
Zabierz ode mnie tego spoconego śmiecia.
Dobra, ale jedno sobie zakonotuj.
Mam jedno morderstwo i jednego podejrzanego.
Tego cię uczyli na akademii?
Jestem tylko funkcjonariuszem spraw wewnętrznych.
Wiesz co to znaczy pracować w sprawach wewnętrznych?
To znaczy, że kiedy jakiemuś gliniarzowi odwala
obrywa mi się za to od chłopaków ze śródmieścia.
I muszę tam teraz specjalnie jechać!
Łamiesz mi serce.
Nie przepadam za tą cholerną pracą ale dobrze ją wykonuję.
Nauczyłem się jednej rzeczy.
Tego, że wszyscy mamy coś na sumieniu.
A jedyne co się liczy to to czy się potkniesz.
Zajmijcie się tym dupkiem!
Zabrałeś wszystkie rzeczy Campbella?
W tobie cała nadzieja. Liczę na ciebie.
Wrócimy do tego.
Przepraszam.
Mój Boże, co za koszmar.
Być gliną i zostać niesłusznie aresztowanym.
Kim jesteś?
Proszę wybaczyć. Jestem Michael Jennison, twój adwokat.
Moja wizytówka.
Nawet nie mogę sobie wyobrazić twojego pobytu w więzieniu.
Niech zaprowadzą mnie do sędziego. Chcę wpłacić kaucję.
W tych okolicznościach, obawiam się, że to niemożliwe.
Nie rozumiesz. Chcę stąd wyjść. Chcę wrócić do domu.
Mówiłem ci że wrócę.
Chory skurwysyn.
Kim jesteś i czego chcesz?
Chętnie bym cię poczuł. Mała dziewczynko.
Mam coś dla ciebie.
W porządku? Zamarzam tu.
Co z Campbellem? Sprowadziliśmy go.
I co powiedział? W worku na trupy.
O, kurwa!
Ten dupek ze spraw wewnętrznych chce cię oskarżyć o oba morderstwa.
chce mnie oskarżyć? idę do domu.
Wygląda na to że Campbella i Vinniego zamordowała ta sama osoba.
Idę do domu.
Lucas, ten facet mocno naciska.
Sędzia nie zgadza się nawet na kaucję.
Ten drań przyjdzie po moją rodzinę. czuję to.
O czym ty mówisz?
Jenke.
Do kurwy nędzy, on nie żyje. Zostaw go w spokoju.
Idę do domu.
Jesteś ze mną czy nie?
Posiłek gotowy, proszę pani.
Donna? Bonnie!
Wstawaj.
Bonnie!
Tato, pomoż mi.
Musisz stąd wyjść, kochanie.
Boję się.
Czego? Boję się.
Dziwka jest bardziej zabawna niż jej matka.
Tato, nie!
Tato, pomóż mi!
O Boże. Pomóż mi!
Tato, pomóż mi!
Tato!
Tato.
Gdzie mama?
Jenke ją zabrał.
On ma mamę, tato.
Pomóż nam.
Znajdę mamę. Wszystko będzie dobrze.
To złudzenie.
Idę po nią, Jenke.
Idę po moją żonę, ty sukinsynu.
Jenke! Chcesz się pobawić?!
Pobawmy się!
Chcesz wojny?
Wróć tu i pocałuj mnie w dupę.
Jenke! Ty dupku!
Ty dupku! No chodź!
Jenke, chcesz mnie? Przyjdź po mnie!
Lucas, elektryczność z elektrowni. Użyj jej.
Sprowadź go i zniszcz dupka.
Znowu za późno, proszę pana.
Czekaj! Nie!
O Jezu!
Uważaj, Lucas!
Niech to szlag!
Twoja suka wciąż żyje.
Wpadłeś żeby mnie pooglądać przy pracy?
Nie podchodź bliżej, dupku.
Puść ją. Czemu niby mam to zrobić?
Weź mnie, a ją puść.
Już mam twoją rodzinę i ciebie, głupi skurwielu.
I co, rodzinny człowieku. Jak ci się tu podoba?
Zostaw ją, Jenke. Na kolana!
Podczołgaj się tu i wyliż mi buty.
Nie rób tego, Lucas.
Wszystko w porządku. Liż pieprzoną podłogę!
Lucas!!
Nawet mnie nie musnęłaś, dziwko.
Chcę moje dzieci.
Pieprzyć dzieci!
Lucas, to jeszcze nie koniec!!
Co robisz? Podejdź tu.
Musimy włączyć całą moc żeby zatrzymać tego skurwysyna.
Nie rozumiem. Zaufaj mi.
Nie dotykaj go!
Kabel! Użyj kabla!
Odpierdol się suko!
Padnij!
Wal się!
DOM NA SPRZEDAŻ SPRZEDANY
Zakładam że to wszystko. Jesteśmy załadowani do pełna.
Chyba tak.
Sprawdź piwnicę, kochanie.
Mogło tam coś zostać.
Scott McCarthy?
To ja.
Muszę ci powiedzieć coś ważnego, młody człowieku.
Przez 15 lat pracowałem dla wujka Texa
i nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem.
Wujek Tex jest ci winien przeprosiny.
Zawsze osobiście nadzorował swoich pracowników.
Zawsze znajdzie się dwóch dobrych.
Wujek Tex osobiście zapewnia cię
że przedmiot, który znalazłeś w naszym chilli nie jest ludzkim kciukiem.
Ma nadzieję, że przyjmiesz pięcio-letnią dostawę naszego chilli.
A jeżeli kiedykolwiek będziesz w Teksasie, odwiedź nas.
Nie ma sprawy.
Tato!
Weź to.
Nie uwierzysz.
Zrobię zdjęcie.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.