All language subtitles for Polish

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Po trwającej w latach 1950 - 53 wojnie między Koreą Płn. a Płd.,

wokół rozdzielającego oba kraje 38. równoleżnika

utworzono Wspólną Strefę Bezpieczeństwa.

GODZINA 02:16 28. PAŹDZIERNIKA

STREFA BEZPIECZEŃSTWA

GODZINA 10:47 31. PAŹDZIERNIKA

Po trzech dniach od wrogich działań w Strefie Bezpieczeństwa

kontynuowanie wspólnego śledztwa Korei Płn. i Płd. okazało się niemożliwe,

mimo to w negocjacjach nastąpił przełom.

Władze obu państw zgodziły się podporządkować dochodzenie

Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych.

Napięcia wzrosły w związku z programem atomowym KRLD

i rozmieszczeniem okrętów Amerykańskiej Marynarki Wojennej na Morzu Japońskim.

STREFA

Oba państwa zdają sobie sprawę, że konflikt należy rozwiązać ze spokojem i rozwagą,

unikając przerodzenia się incydentu w otwartą wojnę.

Na mocy porozumienia Komisja Nadzorcza wyśle w rejon

doświadczonych prawników wojskowych ze Szwajcarii i Szwecji.

Witamy w siedzibie Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych.

Jest tu pani pierwszą kobietą od 1953 roku.

Naprawdę?

Droga pani...

- Udała się podróż? - Owszem.

Proszę spocząć, pani major.

Generał Botta też jest antropologiem.

Bada społeczeństwa polinezyjskie.

Zajmuje się pan tym siedząc w fotelu.

Odkąd miał miejsce incydent, nie jest mi w nim tak wygodnie.

Ile miała pani lat, kiedy przeniosła się do Szwajcarii?

Ojciec jest Koreańczykiem.

Urodziłam się i wychowałam w Genewie.

Tam nauczyła się koreańskiego, ale to jej pierwsza wizyta w tym kraju.

To wyjątkowa sprawa.

Sprawcę już ujęto.

Mamy jego zeznanie.

Naszym zadaniem nie jest jednak wskazanie winnego, lecz motywu.

Nie interesuje nas także rezultat, a procedura.

Obecnie ta sprawa działa jak przełącznik,

który zaogni sytuację, bądź doprowadzi do zgody.

W Pekinie i Panmunjom odbyły się rozmowy, a konflikt trwa nadal.

Krótko mówiąc,

na wymianę zdań między Koreą Północną a Południową

patrzymy jakby toczyła się w suchym lesie,

gdzie jedna iskierka

może zmienić go w zgliszcza.

Pani celem jest przede wszystkim zachować neutralność.

Nie prowokować żadnej ze stron.

Rozumie pani?

Innymi słowy, mam stanąć między nimi i grzecznie zapytać,

"Proszę mi powiedzieć, dlaczego pociągnięto za spust?"

Jak zaczynają strzelać, macie pozabijać te gnidy!

Nie zabiliście żadnego?

Co z was za żołnierz?

Sądziłem, że moim zadaniem jest ratować sierżanta Lee.

Co z tego?

Przeszkadzało wam to w celowaniu?

Mieliście rozkaz strzelania w drzewa?

Miałem rozkaz odstraszyć wroga osłaniając oddział ratunkowy.

Co takiego?

A to nie was strach obleciał przypadkiem?

Nie chciałem wywołać wojny, panie pułkowniku.

Co?

Żołnierz boi się wojny?

Ty durniu...

O co chodzi?

Melduję się!

Wojny tak łatwo nie da się wywołać.

Odmaszerować.

Tak jest!

Ten incydent...

to raczej oczywista sprawa.

Komuchy porwały nam żołnierza, twierdząc, że sam przeszedł na ich stronę.

Zgadza się?

Tak jest!

Nasz chłopak...

Jak wy się nazywacie?

To sierżant Lee Soo Hyuk!

Właśnie, Soo Hyuk.

Uwińmy się z tym, żeby Soo Hyuk wrócił do obowiązków.

Nasz chłopak załatwił aż dwóch tych bandziorów!

To bohater!

Prawda, major Jean?

Uwzględnimy pańską opinię w dochodzeniu.

Dozór nad zatrzymanym przejmuje teraz Komisja.

Żaden południowokoreański wojskowy nie ma tu prawa wstępu bez mojego pozwolenia.

Komisja Nadzorcza Państw Neutralnych?

Na świecie żyją dwa rodzaje ludzi.

Komuchy...

i wrogowie komuchów.

Nie ma tu miejsca na neutralność.

Musi się pani opowiedzieć po jednej ze stron.

Jest pani prawniczką.

Wierzę w pani rozsądny wybór.

Jestem major Sophie Jean ze Szwajcarii.

A to kapitan Perrson ze Szwecji.

Wciąż jest w szoku.

Uderzono go tępym narzędziem.

Rany świadczą o porwaniu.

ZEZNANIE

Padnij!

To chyba jeden z naszych!

Soo Hyuk!

Obie strony są bliżej siebie, niż sądziłam.

Owszem.

Słyszą się z daleka.

Po wojnie koreańskiej tym mostem odsyłano północnokoreańskich jeńców.

Dlatego nazwano go Mostem Bez Powrotu.

Zna pani ten incydent?

Jak to amerykańskich żołnierzy pobito na śmierć,

kiedy wycinali tę topolę.

Na samej linii demarkacyjnej.

Czyż to nie ironia losu?

Tu znaleziono ciało porucznika Choi.

Tam upadł szeregowy Jung.

Tu jest schron.

Szeregowy Jung był utalentowanym artystą.

Zdobył nagrodę w konkursie narodowym.

Żołnierze go lubili, bo rysował portrety ich dziewczyn.

KOMUNIZM TO RYŻ!

Kiedy tylko Lee Soo Hyuk zbiegł z posterunku,

niczym na sygnał zaatakowali nas południowi żołnierze.

Dobrze, że sierżant Oh przeżył.

Inaczej Południe rozpowiadałoby kłamstwa,

jakoby zajście było północnokoreańską prowokacją.

Właśnie tak to określają.

A kto im uwierzy? Mamy świadka.

Nie wstawajcie.

To pani major Jean z Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych.

Dobrze się pan czuje?

To żadna rana, nic takiego.

To zrobił mi terrorysta w Libii. Ciął mnie nożem.

A w Egipcie wydłubywałem sobie odłamek podpórką karabinu.

Niech pani spojrzy?

Naprawdę?

Możemy zerknąć?

Świetnie, że pan wydobrzał.

Opowie mi pan teraz o nocnym zajściu?

Wszystko jest w zeznaniu.

W tym, które podpisał pan będąc półprzytomnym?

Głupia baba.

Co proszę?

Jak to jest, że mamy wasze zeznania, a żaden nie chce ze mną rozmawiać?

Witam, poruczniku, jak było na wakacjach?

Wakacje, jak każde inne.

Nic specjalnego.

Padnij!

Chcą panią rozczulić.

Specjalnie sprowadzili rodzinę.

Dwa strzały.

Jeden w prawą pierś,

złamał żebro i przebił płuco.

Nie był jednak śmiertelny.

To drugi spowodował natychmiastową śmierć.

Wnioskując po kącie, był wymierzony prosto.

Dowód wskazujący na niekorzyść dla Południa.

Dlaczego?

Strzelił raz jeszcze, kiedy ten już leżał.

To morderstwo było egzekucją.

Zwykle dzieje się tak, gdy motywem jest zemsta.

Co do drugiego...

W sumie osiem ran postrzałowych.

Nieprawdopodobne.

Strzały z tak bliskiej odległości, że przeszły na wylot.

Pierwszy trafił w twarz, momentalnie zabijając.

Reszta przebijała martwe ciało.

Pierwsze strzały były wymierzone z zamiarem zabicia.

Pozostałe natomiast oddano odruchowo.

Interesująca rozbieżność.

Lee Soo Hyuk...

To dopiero chłopak.

Już to słyszałam.

Kiedyś stał na warcie, a tamci przeklinali z naszego prezydenta.

Jak Soo Hyuk to usłyszał, podniósł kamień i rzucił, tłukąc im okno.

Zebrałem wtedy ludzi i mówimy mu,

"Dobra robota, tylko tak dalej!"

Raz został w tyle na misji poszukiwawczej.

Ale było wtedy zamieszanie.

Cztery godziny później przychodzi

i mówi, że wdepnął na minę, i że musiał ją rozbroić.

A niech go!

Tak czy owak, zrozumiałem,

ten facet jest kimś więcej.

Nerwy ze stali, mówię pani!

Nam Sung Shik,

miał pan wartę z sierżantem Lee w dniu zdarzenia.

Zgadza się?

Tak jest!

Nie jestem głucha.

Dlaczego sierżant sam się oddalił?

Natura pilnie go wzywała.

Czy żołnierz może opuszczać posterunek w tym celu?

Powiedział, że przy zaparciach trzeba korzystać

z każdej nadarzającej się okazji.

Ile naboi pozostało w berretcie sierżanta Lee.

Pięć.

A ile było kul w ciałach ofiar.

Jedenaście.

Wliczając tę, która raniła sierżanta Oh.

A ile można umieścić w magazynku.

Piętnaście.

Ale...

szesnastą można umieścić w komorze.

Właśnie.

Ile naboi załadujesz...

zależy od twoich przyzwyczajeń.

Proszę załadować pistolet, jak pan to zwykle robi.

Odmawia pan jakiegokolwiek udziału w śledztwie?

Byłam po północnej stronie i obejrzałam zwłoki.

Skoro pan uciekał, dlaczego strzelał do żołnierza aż 8 razy?

Mam ze sobą zdjęcia ciał. Zechce pan na nie spojrzeć?

Nie.

Nie chcę ich oglądać.

Przyjemny ma pan głos.

Koledzy z jednostki mówią, że szybko operuje pan bronią.

Rzeczywiście tak jest?

Zaprezentuje nam pan?

Podczas walki nie prędkość się liczy.

Tu należy łączyć opanowanie z odwagą.

To wystarczy.

No dobrze.

Załaduje pan broń jeszcze raz, jak poprzednio?

Naprawdę jest pani z armii szwajcarskiej?

Czy sierżant Lee dużo mówił o życiu w koszarach?

Próbował, ale mu nie pozwalałam.

Opowiadał kiedykolwiek o, dajmy na to...

o misjach, na które był posyłany,

albo specjalnych szkoleniach?

Specjalnych szkoleniach?

Zapnie mi pani?

Soo Jung, nie martwi się pani o sierżanta Lee?

Nie przesadzajmy z tą powagą.

Jakby go pani pokrótce opisała?

Cóż...

Weźmy chociaż, ile robi dla mojego brata.

Od dziecka mój brat nie miał zbyt wielu przyjaciół.

Kiedy się zaciągnął, od razu było lepiej.

I to dzięki Soo-Hyukowi.

Jest bardzo serdeczny.

Pewnie jak my wychowywał się w biedzie.

Chwileczkę.

Pani brat?

Pani nie wie?

Szeregowy Nam Sung Shik, służą w jednym plutonie.

Brat nalegał, żebym poznała Soo Hyuka i tak się stało.

Co jest?

Mam coś na twarzy?

Nie, skądże.

GODZINA 15:50 4. LISTOPADA

Północnokoreańskich żołnierzy raniło jedenaście kul.

Dziesięć z nich zachowało się na miejscu zdarzenia,

jednej nigdy nie odnaleziono.

Ta kula zaginęła.

W magazynku pozostało wam pięć naboi.

Jeśli je podliczyć, pięć i dziesięć daje piętnaście.

Jako, że nie ma pan w zwyczaju umieszczać dodatkowego naboju w komorze,

działał pan posiadając wyłącznie 15 sztuk amunicji.

Zatem,

co to za kula?

Nie pan ją wystrzelił, ani jej nie odszukano.

Mimo to przeszyła jednego z żołnierzy.

Ukrywając ją,

ktoś obawia się ujawnienia z czyjej broni została wystrzelona.

Krótko mówiąc, był tam ktoś jeszcze,

piąta osoba na miejscu zdarzenia.

Co pan sądzi o mojej teorii?

Czasem w strefie zdemilitaryzowanej podkładamy ogień dla polepszenia widoczności.

Jednej nocy podpaliliśmy pole trzciny.

Wszystkie miny wybuchały jak fajerwerki.

Innym razem...

Szeregowy Nam był tam z wami?

Tę berrettę mieliście ze sobą, kiedy was odbito.

Przyjęto, że należała właśnie do was.

Zleciłam zbadanie numeru seryjnego broni.

To pistolet szeregowego Nama.

Szeregowy Nam zeznał,

że podczas akcji broń zacięła mu się po oddaniu jednego strzału.

Beretta M-9 to pistolet automatyczny,

odrzucony zamek wraca po każdym strzale.

Tu uległ uszkodzeniu.

Wiecie o tym, jesteście ekspertem od broni.

Sprawdziłam przydzieloną broń, którą zdał szeregowy Nam.

Przeprowadzone badania chemiczne ujawniły na niej ślady nie tylko prochu.

Także krwi.

Po pierwszym strzale zamek cofnął się i zaciął w tej pozycji.

Krew z ciała dostała się właśnie tu.

...krew dostała się właśnie tu.

Wyniki analiz zgadzają się z próbkami krwi szeregowego Junga.

Jej ślady na tej broni...

nie były widoczne, dlatego ich nie wytarto.

Sierżancie Lee, słyszeliście o poligrafie Keelera?

Znany jest jako wykrywacz kłamstw.

Nie ruszać się!

Nie strzelajcie, nie jest nabity!

Odłóż broń!

Tak?

BEZPIECZEŃSTWA

Uwaga na próg.

Przypominam, że nie wolno się oddalać bez pozwolenia.

Dziękuję.

GODZINA 17:35 17. LUTEGO

To punkt kontrolny numer 2.

A tu numer 3?

Powtórzcie jeszcze raz współrzędne.

My jesteśmy tu...

Jesteśmy w punkcie 3.

Jego współrzędnych nie ma na mapie.

Mówicie, że poszliśmy za daleko?

Dajcie to.

Mamy przesrane.

Szybko się wycofać, na godzinę piątą!

Sierżancie Hwang...

Sierżancie Choi!

Pomocy...

Mówiłem, durniu, żebyście, psa nie zabierali ze sobą!

Nie zabierałem go.

Wy siedźcie cicho.

Stoję na minie.

Wszyscy zginiemy.

Uwaga!

Ostrożnie...

Nie podchodzić!

Jeden krok i zwolnię przewód.

Wy skurwiele!

Zostawicie mnie tak?!

Kazaliście nam odejść.

Kazałem wam się nie zbliżać!

Kiedy niby powiedziałem "idźcie sobie", palanty?!

Ratujcie mnie!

Dorosły facet, a beczy jak dziecko...

Sierżancie Oh!

A jak...

Lepiej chodźmy.

Dobrze?

Weźcie.

To prezent.

Idziemy.

Ty też, psiaku.

Uważaj na siebie.

- A ta mina... - Nic nie mówcie.

- Co? - Was ratowałem...

Królik...

Królik!

Mamy tu tego waszego pieprzonego królika!

Hola, hola.

Wasz cień przekroczył linię.

Uważajcie na to.

Piszesz do Soo Jung?

No.

Nie zdążyłem podziękować za uratowanie mi życia.

Niezbyt to uprzejme z mojej strony, bracie.

Mogę Ci mówić bracie?

Zawsze chciałem mieć brata.

Słysząc na okrągło "towarzyszu",

miło kiedy nazywają cię "bratem".

Interesuję się baseballem.

W szkole byłem miotaczem.

Fajną kasetę mi podesłałeś.

Trudno było się przekonać do Han Dae Su, ale teraz ich lubię.

Kim Hyun Shik też dobrze gra.

A nie miałbyś może u siebie jakichś piosenkarek?

Nie o to mi chodziło...

Myślałem, że napiszę te listy dla żartu.

Nigdy nie przypuszczałem, że on tu przyjdzie.

Co za wariat mógłby tak...

No to do widzenia.

Moment, nie kazałem wam odejść.

Dokonaliście wspaniałej rzeczy.

Po półwieczu podziałów,

przerwaliście tragiczną historię cierpień i hańb,

rozbiliście tamę dzielącą nasze państwa od zjednoczenia.

Towarzyszu Lee Soo Hyuk!

Witajcie!

Przepraszam.

GODZINA 03:17 11. KWIETNIA

Dostałeś awans?

Dzięki mnie dożyłeś do stopnia sierżanta, nie?

Jakbym zginął, zrobiliby mnie sierżantem sztabowym.

Pomyślcie, gdybym poruszył wtedy stopą.

To ja wam uratowałem życie.

Bzdury gadasz.

Nie wchodźcie nam z waszą armią w drogę.

Rozprawimy się wtedy z tymi cholernymi Jankesami.

Dwa lata i dwa miesiące w wojsku?

Cholera, my służymy już 13 lat!

Szybko operuję bronią.

Cały czas nudy, to postanowiłem ćwiczyć.

Tym pistoletem na wodę?

Jeszcze oducz się moczyć gacie na polu minowym.

No, faktycznie jesteś szybki.

Ale czy zdarzyło ci się...

zabić człowieka?

Nie.

- A mnie kilkukrotnie. - Dobra, dobra.

W porządku. Daj spokój.

Nasz towarzysz był już wszędzie.

W Afryce, na Bliskim Wschodzie. Szkolił żołnierzy przez 10 lat!

Nie wiedziałeś, co?

Taka prawda...

Sierżancie Lee.

Podczas walki nie prędkość się liczy.

Umiejętności? Gówno warte.

Tu należy łączyć opanowanie z siłą.

To wystarczy.

To co taki stary, wojskowy wyga, jak ty, robi na posterunku?

Masz jeszcze zapalnik miny, który ci dałem?

Nie zgub go.

Trzymaj przy sobie, a nawet kule Cię ominą.

Fajna.

Co cię zawsze tak cieszą te amerykańskie pierdółki?

Wypróbuj, a zobaczysz, dlaczego wytwory Jankesów są wspaniałe.

Pewnie droga.

Można sobie z nią nawet brudy z zębów wydłubywać.

Leżeć.

Leżeć, mówię!

Widzisz?

Mówiłem ci, jakie cuda robią Amerykanie.

A wy co robicie z dala od posterunku?

To nie tak, my tylko...

Idiota!

Uważacie się za lepszego, bo byliście za granicą?

Myślicie, że to plac zabaw?

Strzeżecie pierwszej linii republiki! Pierwszej linii!

Zabierzcie tego cholernego psa do rzeźni.

Będzie obiad na jutro.

Co takiego?!

Naród na nas liczy.

Nie zawiedźcie go, zrozumiano?

Uważaj na siebie.

Idź.

I uważaj na miny.

No idź!

Idź sobie!

Po tamtej stronie mają więcej żarcia!

Śmieszny gość.

Sierżancie Lee.

Przystojny z pana facet.

Powiedz mi coś, czego nie wiem.

No wykrztuś to.

Mam ci czytać w myślach?

Fajnie tak, zostały panu trzy miesiące służby.

Nie, 87 dni.

Męczy mnie, co ja tu zrobię z resztą czasu.

Hej,

poznać cię z paroma przyjaciółmi?

Z kim?

Nieważne.

GODZINA 03:20 16. SIERPNIA

Też mam iść?

Co?

Po półwieczu podziałów,

przerywamy tragiczną historię cierpień i hańb,

rozbijamy tamę dzielącą nas od zjednoczenia.

A nie możemy rozbić jej później?

Dużo o tobie słyszałem.

Jestem Oh Kyung Pil.

No, szeregowy Nam.

Czujesz ciepło.

Czujesz to ciepło.

Sierżancie Lee.

Daj spokój.

Co w tym złego, że ludzie tej samej krwi

spotykają się i spędzają razem czas?

Taka to zbrodnia? My cudzołożymy, czy jak?

Albo zdradzamy tajemnice wojskowe?

My nawet nie znamy żadnych tajemnic wojskowych.

No właśnie!

Z drogi armio Południa!

Tak to się robi!

Niech was, mówiłem, że lepsze będą kamyki!

Co w tym trudnego?

Jedna stanęła na sztorc!

Płacicie.

Ojciec młodo umarł.

Jestem jedynym mężczyzną w domu.

Ładna.

Naprawdę twoja?

A ty masz kogoś, bracie?

Dalej, pokaż nam!

Co? Nie bądź śmieszny.

Pamiętaj, co mówił ten żołnierz, co przeszedł od nich do nas?

Ich strażników szkoli się do przeciągania nas na ich stronę.

Mylisz się.

Uratował mi życie.

Bracie...

Czemu w naszym kraju nie robią takich ciastek?

Bracie!

Tak się zastanawiam...

Nie przeszedłbyś na stronę Południa?

Jadłbyś sobie Choco Pies, aż byś pękł.

Jeśli byś chciał, ma się rozumieć.

Lee Soo Hyuk.

Powiem to tylko raz, więc słuchaj uważnie.

Moim marzeniem jest...

aby pewnego dnia nasza republika

wytwarzała najlepsze, cholerne słodycze na tym półwyspie!

Zrozumiałeś?

Póki co, mogę tylko...

wzdychać do tych Choco Pies.

Nieważne.

To tylko gadanie.

Przestań.

Daj spokój!

Sung Shik, powstrzymajcie tych komuchów!

Nie musisz polerować, wystarczy raz tym natrzeć.

Zdejmij.

Najpierw dobrze wstrząsasz.

Potem tylko rozprowadzasz.

Tak to się robi.

Kiedy wyschnie, poprawiasz.

GODZINA 00:14 9. PAŹDZIERNIKA

Alarm!

Szybciej tam!

O godzinie 2:35,

dostaliśmy przekaz, że północnokoreańskie oddziały

grupują się wzdłuż całej granicy.

Mamy trzeci stopień gotowości bojowej.

Strach was obleciał?

Zachowajcie zimną krew.

Traktujcie to, jak zabawę na strzelnicy.

Bo tym właśnie jest, zrozumiano?

GODZINA 20:07 17. PAŹDZIERNIKA

Sung Shik.

Nie chodźmy tam więcej.

Jung ma niedługo urodziny.

A tobie kończy się służba.

Przynajmniej się pożegnajmy.

Kiedy już wyjdę,

nigdy sam tam nie chodź.

Rozumiesz?

Bracie,

czy tamtego dnia Północ rzeczywiście miała zamiar zaatakować?

Skąd mam wiedzieć?

Jankesi chcieli nas bombardować.

Mieliśmy siedzieć i nic nie robić?

To nie produkujcie broni atomowej i rakiet.

A czy to ja je robię?

O co się tak wściekasz?

Nie mówmy o wojnie.

Lepiej piszcie listy do rodziców.

Napisz też do Soo Jung.

Jeśli wojna rzeczywiście wybuchnie,

będziemy musieli do siebie strzelać?

A jakbyśmy wypisali sobie nawzajem jakieś zaświadczenia?

"Niniejszym zaświadczamy, że Nam Sung Shik oddanie służył republice.

Podpisano, sierżant Oh Kyung Pil i szeregowy Jung Woo Jin."

Albo coś podobnego.

- Dobry pomysł! - No jasne!

Strata czasu.

Kiedy Jankesi zaczną bawić się w wojnę,

będziemy unicestwieni. Starci w pył.

Po trzech minutach wojny oba kraje zostaną zniszczone.

Pozostanie spalona ziemia.

Nie dostrzegacie tego?

Rany, to mi przypomina o matce.

Powiedzcie,

czemu ten śpiewak musiał tak młodo umrzeć?

Wznieśmy toast...

za śpiewającego Kwang Suka.

(wymiana adresów)

No co?

Nic.

Ściśnijcie się.

Idealnie.

GODZINA 02:24 28. PAŹDZIERNIKA

Nie idziecie?

Tak, czas na nas.

Zbieramy się.

Głąbie.

Już raz cię uczyłem, a ty wciąż nie potrafisz?

Co je nacieram, to nie chcą błyszczeć.

Pokaż.

Żołnierz powinien załapać za pierwszym razem.

Nie mogę tego wiecznie za ciebie robić.

Czekaj.

Wszystkiego najlepszego.

Dziękuję, towarzyszu.

Bracie.

Cholera...

Ty płaczesz.

Nic nie poradzę.

Też mam coś dla was.

Co?

Gdzie ja to mam?

Co jest?

Coś ty żarł?

Otwórzcie drzwi. Drzwi!

WSPÓLNA

Tak.

Co takiego?

Dlaczego chcą odłożyć przesłuchanie?

Proszę to powiedzieć generałowi Pyo.

To, że szeregowy Nam wyskoczył oknem,

a sierżant Lee dostał szału nie jest moją sprawą.

Nie mam czasu niańczyć podejrzanych.

Czy to jasne?

GODZINA 14:00 5. LISTOPADA

Oto wasze zeznania.

Proszę je przeczytać i zgłosić ewentualne zmiany.

Przepraszam.

Wszystko się zgadza.

Owszem.

Rozpoznają, panowie? To miejsce zdarzenia.

Porucznik Choi Man Soo.

Sierżant Oh Kyung Pil.

I szeregowy Jung Woo Jin.

Ilu żołnierzy Południa znajdowało się na posterunku?

Tylko jeden.

Jest pan pewien?

Jestem.

Dobrze.

To sierżant Lee Soo-Hyuk.

Rozpoznaje go pan?

Pionek z Południa.

Co to jest?

O co tu chodzi?!

To kolejny żołnierz, który przypuszczalnie zjawił się na posterunku.

Jest w śpiączce, dlatego nie mógł dziś przyjść.

Przypuszczalnie?

Na podstawie jakich dowodów?

Podczas przesłuchania, kiedy oznajmiono mu badanie wykrywaczem kłamstw,

szeregowy Nam próbował na miejscu popełnić samobójstwo.

Nie mamy innego wyboru, jak uznać to za przyznanie do winy.

Proponuję zatem, aby rozpocząć śledztwo od początku.

Nie przyszliśmy tu wysłuchiwać waszych historyjek.

Przestańcie!

Ty skurwielu!

Kapitalistyczna szumowino! Wiesz, jak długo na to czekałem?!

Pieprzony pionek!

Wiesz, jak długo?

Zabierajcie łapy! Pokażę ci potęgę naszej republiki!

Kapitalistyczna świnia!

Skurwysyn! Sprzedawczyk!

- Jankeska kukiełka! - Sierżancie Oh!

Niech żyje Koreańska Partia Pracy!

I nasz wielki przywódca...

Niech nam żyje Najznakomitszy Kim Jong-Il!

Co to takiego?

Mówiła pani, że pierwszy raz jest w Korei?

Że to powrót do ojczyzny jej ojca.

Podczas wojny koreańskiej

dla jeńców wojennych z Północy utworzono obóz koncentracyjny na wyspie Geoje.

Jeńców tych podzielono na dwie grupy,

komunistów i anty-komunistów - wcielonych do armii wbrew woli.

Po obu stronach miała miejsce masa morderstw,

co wyglądało na wojnę domową wewnątrz wojny domowej.

Po wojnie więźniów uwolniono, by wybrali w którą pójdą stronę.

Czy dołączą do kapitalistyczne Korei Południowej,

czy powrócą do komunizmu w Korei Północnej.

76-ciu więźniów spośród 170 tysięcy

odmówiło jednym i drugim.

Rozeszli się po całym świecie.

Niektórzy z nich wciąż pozostają nieznani.

Jak pani ojciec, Yanu Jean.

Miał na tyle szczęścia, aby dotrzeć do Argentyny,

gdzie poślubił obywatelkę Szwajcarii.

Generał Pyo okazał się dość błyskotliwy, żeby przejrzeć pani przeszłość.

Dotarł do tajemnic Ministerstwa Obrony, Spraw Zagranicznych,

Do akt ambasad Indii, Brazylii, Argentyny i Szwajcarii.

Generał Pyo nie chce pozwolić, żeby córka byłego komunisty prowadziła śledztwo.

Dlaczego by miał?

Tylko trzy dni.

Jestem przekonana, że uzyskam przyznanie się do winy od sierżanta Lee,

w trzy dni.

Przyznanie się...

Przez panią szeregowy Nam chciał się zabić.

Już za to można panią zwolnić.

Słabo poznała pani Panmunjom.

To tu chronimy pokój...

ukrywając prawdę.

Obie strony pragną tylko,

aby to śledztwo niczego nie dowiodło.

I dlatego zgodzili się zlecić jego prowadzenie

prawnikowi z Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych?

Jeńcy, którzy zdecydowali nie wybierać żadnej ze stron,

w rzeczywistości chcieli dostać się bądź do Szwecji, bądź Szwajcarii.

Te dwa kraje jednak, które utworzyły Komisję czuwającą nad podzieloną Koreą,

odmówiły im wjazdu.

Wrócili przybici.

Nieważne, co myślę o tych 76 więźniach,

jedyne, co mnie zastanawia,

to na jaki humanitaryzm stać oba te nad wyraz neutralne kraje.

Żegnam, droga pani.

Proszę zgasić światło.

Proszę wybaczyć, że pana sprowadzam, jeszcze pan nie wydobrzał.

Oto moje zwolnienie z prowadzenia sprawy w Strefie obowiązujące od jutra.

Słyszałem o pani ojcu.

Czyli wie pan, że był północnokoreańskim generałem?

I jak się pan teraz czuje?

Jak przyjaciel.

Jeszcze mam ślady,

a u pana ani jednego.

Pański uścisk musi być potężniejszy niż sierżanta Oha.

Przejdźmy do rzeczy. Proszę uważnie patrzeć.

Kiedy spotkałam Soo Jung, wiedziałam, że jej twarz gdzieś już widziałam.

Nietrudno było dojść, kim ona jest.

Ten obrazek narysował szeregowy Jung.

A to...

fotografia znaleziona przy ciele szeregowego Junga.

Jeśli zaginiona kula podważyła alibi szeregowego Junga,

to twarz z rysunku

dowodzi, że czterej żołnierze musieli się przyjaźnić.

Co zatem?

Oto dwa diametralnie różne meldunki.

Który stanie się oficjalnym zależy od pana.

Jeśli wyjawi pan prawdę,

mój następca prawny nie posiądzie tej informacji.

To groźba?

Umowa.

Mam gdzieś, czy wsadzą mnie do paki, czy dadzą medal.

Co może mi pani zaoferować w zamian za prawdę?

Bezpieczeństwo tego, kogo chroni pan do samego końca.

Sierżanta Oha.

GODZINA 02:31 28. PAŹDZIERNIKA

Towarzyszu Choi, uspokójcie się.

Wszystko wam wyjaśnię.

Co tu się dzieje?!

Odłóżcie broń, proszę. Ty też, Soo Hyuk!

Wy gnoje!

Stawiam was na warcie, a wy zabawiacie się z tymi pionkami?

Aresztujcie ich zaraz!

Przyszli omówić warunki przejścia na stronę Północy.

Wszystkim się zajmę.

Szeregowy Jung Woo Jin!

Wykonajcie rozkaz przełożonego.

Te śmierdziele to nasi wrogowie, odbierzcie im broń.

Zastrzelcie ich!

Na mnie spada odpowiedzialność. Stój tam.

Róbcie, co mówię,

a przymknę oko na wasz akt zdrady.

Wykonać!

Wybaczcie, towarzyszu Oh.

Soo Hyuk.

Opuść broń.

Innego wyjścia nie ma.

Nie.

Pomogę ci przejść na Północ.

Będziesz żył wśród nas, co?

Dobrze?

Odłóżcie broń pierwsi, to pogadamy.

Pieprzę to!

Wiesz najlepiej, temu bydlakowi nie można ufać.

Sam mówiłeś, że to kutas, którego zżera ambicja.

Pozabija nas obu i powie, że przyszliśmy tu na przeszpiegi.

Obiecuję, że cię ochronię.

Jeszcze mi nie ufasz?

Sung Shik, ty mi ufasz. Pogadaj z nim.

Czy to pułapka?

Soo Hyuk, bracie!

Pamiętasz, jak towarzysz Oh ocalił cię od miny?

Pamiętasz?

Opuść, proszę, broń, dobrze?

Pierdolę to!

Pierdolę "braci" i inne gówna.

Jesteśmy wrogami.

Nazwałeś mnie tchórzem, prawda?

No to zobaczymy, czy zastrzelę tego drania, czy nie.

Tylko patrz.

Soo Hyuk...

W ten sposób wszyscy zginiemy.

Zacznijmy od nowa.

Odłóżcie broń.

I ty też, Woo Jin!

Opuśćcie je.

Na dół.

Coś tu nie gra.

Teraz słuchajcie.

Powiecie, że was porwaliśmy i zdołaliście zbiec.

Nigdy was tu nie było. Rozumiecie?

Teraz jazda, nie ma czasu!

Idź.

Soo Hyuk...

- A to, cholera, kto?! - Chyba jeden z naszych!

Padnij!

Soo Hyuk!

Osłaniajcie nas! Idioci!

Prędzej!

Przerwać ostrzał!

To tak skończył szeregowy Jung, zginął podczas urodzin.

Nie myślę o śmierci.

A myśli pan, że wybaczy szeregowemu Namowi i sierżantowi Lee?

Poczęstuje mnie pan?

Gdyby to miało miejsce na posterunku południowym,

strzeliłbym pierwszy.

Podobno wydalono pana ze służby.

Jak to jest opuścić Panmunjom?

Sierżanta Lee przeniesiono dziś do szpitala w Yongsan.

Mam mu coś przekazać?

Zrobił z niej dobry użytek.

Ma zamiar rzucić palenie.

Pamięta pan o zaginionej kuli?

Sierżant Oh wyrzucił ją do wody razem z magnetofonem.

Chyba splamiłem nieco pani karierę.

Nic nie szkodzi.

To zamierzona porażka.

A w zeznaniu sierżanta Oha doszukałam się nieścisłości.

Powiedział, że szeregowy Nam nie zabił szeregowego Junga.

Tylko pan.

Wszystko działo się tak szybko, że źle to zapamiętaliście,

albo sierżant Oh się pomylił.

Zresztą jaka to różnica, czy strzeli się sekundę wcześniej, czy później.

Proszę szybko wracać do zdrowia.

GODZINA 20:13 7. LISTOPADA

Dziękuję.

Synchro napisów do tego filmu: == alE13 ==

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.