All language subtitles for Funeral In Berlin (1966)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean Download
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Berlin zachodni

opuszczacie sekor amerykaٌski

dramatyczna uciecza ze wschodniego Berlina

muzyk wybiera wolnoœو

kto tak wali ³okciami w pianino?

kawy, skarbie. kawy.

by³o to nagranie koncertu a-dur Mozarta

w wykonaniu Wiktora Bajewskiego ze wschodniego Berlina,

ktَry wczoraj uciek³ przez mur berliٌski.

uciek³? pewno mu zap³acili, by siê wyniَs³. chwileczkê.

... napisanym wierszem na widokَwce...

- halo? - Rudzik wzywa Ziêbê.

- Ziêba, odbierasz mnie? - czego chcesz, chico?

zachowaj reguiamin bezpieczeٌstwa.

w sobotê rano? zwariowa³eœ?

³ysy orze³ chce ciê widzieو natychmiast u siebie.

czeka o 12.00.

powiedz Rossowi...

...؟e siê spَںniê.

- jesteœ niesubordynowany. - czemu nie wrَcisz do ³َ؟ka?

- zaraz wracam, pani Mead. - pani Ross?

nazywam siê Palmer.

a, tak. oczywiœcie. m¹؟ na pana czeka.

kochanie. przyszed³ pan Palmer.

- dzieٌ dobry!. - jest po po³udniu, Palmer.

- zabieram bentleya. - do masarni?

- tak, mini jest zepsuty. - nie poplam krwi¹ tapicerki.

jak pan mo؟e pracowaو z tym okropnym cz³owiekiem?

Lojalnoœو.

- lubiê chwasty. - tak, s¹ ³atwe w uprawie.

wcale nie.

trzeba wyrywaو kwiaty, broniو mocne przed s³abymi.

ogrَd powinien byو jak œcie؟ka, po ktَrej mo؟na spacerowaو.

a nie jak cmentarz z grz¹dkami kwiatَw.

zgadzam siê. dlaczego pan po mnie wys³a³?

- osty. - przepraszam?

mam du؟o ostَw. przyci¹gaj¹ motyle.

powinieneœ zobaczyو ten ogrَd w lecie.

stok... pu³kownik stok, KGB. wywiad rosyjski, oddzia³ w Berlinie.

odpowiedzialny za mur... nieoficjainie.

pracowa³eœ po otrzymaniu awansu?

- chcê do czegoœ dojœو w ؟yciu. - tak.

- p³k stok myœli o ucieczce na zachَd. - chcemy go?

tak, Palmer.

od kogo otrzyma³ pan tê w¹tpliw¹ wiadomoœو?

- Berlin. Johnnie Vuikan. - ach tak.

zajmê siê tym w poniedzia³ek rano.

twَj samolot wylatuje o 3.30 po po³udniu.

Hallam ze spraw wewnêtrznych da ci paszport.

62 Waillington Road.

- myœla³ pan o tym kiedyœ? - o czym?

o przejœciu na stronê wroga.

ja myœia³em.

zgubiony lub ukradziony Kot syjamski

odpowiada na wo³anie Konfucjusz

j.B. Hallam - mieszkanie 2

- znalaz³ pan mojego kota? - nie, wygra³ pan w totolotka.

a, cz³owiek Rossa. to mia³o byو has³o czy ؟art?

nie rozpozna³em ciê, drogi ch³opcze, w tym p³aszczu.

- masz mo؟e szylinga? - co?

- do licznika. - rozumiem.

znَw mi zabrak³o. dziêkujê.

oddam ci.

mam gdzieœ s³oik miedziakَw...

gdzieœ tutaj...

niewa؟ne. przyszed³em po paszport.

- wiem, ch³opcze. napij siê herbaty. - muszê zd¹؟yو na samolot.

- dawno pan wrَci³? - sk¹d?

- z Chin. - to kolejny ؟art?

dobrze schowany.

mam nadziejê, ؟e to docenisz.

jeden z moich iudzi nie spa³ do drugiej, by go przygotowaو.

- Dorf? - coœ nie tak?

Edmund Dorf?

najlepsi anglicy maj¹ obce imiona.

przykro mi, nie czujê siê jak Edmund Dorf.

czaruj¹ce. a jak siê czujesz?

rock hunter. mogê byو rockiem hunterem?

nie, to nie twَj typ. weںmiesz, co jest.

jeœli to nie licha podrَbka z ministerstwa spraw zagranicznych.

wiem, o czym mَwisz. goœو w MSZ to straszny partacz.

napij siê herbaty. darling!

nie, dziêkujê. muszê iœو.

proszê pozdrowiو Berlin! By³em tam z montym w 1945.

to dlatego niemcy siê poddali!

- tak? - to moje, to moje, i to moje.

mo؟e pan tê otworzyو?

to... prَbki. wszystko to prَbki.

- zajmujê siê sprzeda؟¹, widzi pan? - ok. dziêkujê.

- pan Dorf? - tak?

w imieniu firmy witam w Berlinie. mogê w czymœ pomَc?

- mia³ pan przyjemny lot? - tak.

- Harry Palmer, dobrze ciê widzieو. - ciebie te؟, stary szwabie.

- twَj? - tak.

wiêc na to wyda³eœ swَj udzia³ z rabunku.

³adny lakier, ale starzeje siê. jak ty.

- ma œwietny silnik. - a twَj?

jestem w formie.

nigdy ci nie podziêkowa³em za krycie mnie w sprawie NAAFI.

- jak unikn¹³eœ kary? - nie unikn¹³em.

mia³em do wyboru wiêzienie albo pracê dla Rossa.

uwa؟a³, ؟e taki z³odziej zmarnowa³by siê w pace.

mia³ racjê. twَj pomys³ by³ œwietny.

tak œwietny, ؟e dalej mam wyrok w zawieszeniu!

rz¹d Jej Krَlewskiej Moœci robi dobry interes.

przykrywka przynosz¹ca zyski.

- nie zapytam, na co id¹ zyski. - to tylko kieszonkowe.

wierzê w to tak samo jak w tê historiê z p³k. Stokiem.

tak¹ ma ochotê uciekaو jak ty.

- przekona³ mnie. - naprawdê?

Bêdziesz mَg³ siê sam przekonaو. zorganizowa³em wam spotkanie.

pojedziesz na wschَd.

posterunek sojuszniczy

- pamiêtaj, jesteœ Edmund Dorf. - jak mَg³bym zapomnieو?

- masz adres? - tak.

i pistolet luger, i cyjanek, i nadmuchiwany kombinezon Batmana.

59, Marx-Engels-Platz. Neunundfunfzig.

Opuszczasz Sekor Amerykaٌski

czekaj tutaj.

ja Brytyjczyk.

ty tarzan.

przyznaj, ؟e ciê przestraszy³em, angliku. jestem pu³kownik Stok.

- dzieٌ dobry. - przepraszam, ؟e ciê aresztowa³em.

napij siê herbaty. chodzi³o o to, by uœpiو podejrzenia.

- jak zwykle nie ma dziœ mleka. - dlatego wymyœlono rosyjsk¹ herbatê.

- s³ucham, pu³kowniku Stok. - po co siê tak spieszyو!

musimy siê poznaو bii؟ej, angliku, jeœli mamy sobie ufaو.

chcê przejœو na zachَd. ale s¹ warunki.

czego pan chce?

- do؟ywotniej pensji pu³kownika. - jak my wszyscy.

- domu na wsi. - iie pokojَw?

to niewa؟ne, ale musi byو du؟y ogrَd.

w duszy jestem wieœniakiem i na staroœو chcê hodowaو rَ؟e.

w anglii rَ؟e s¹ niemodne, w modzie s¹ chwasty.

- to wszystko? - to wszystko.

- chcê wygody i bezpieczeٌstwa. - ma pan to w Rosji.

w rosji nie ma miejsca dla starego bolszewika. mam zbyt wieiu wrogَw.

a rodzina?

moja ؟ona zginê³a podczas niemieckiego nalotu w 1941.

mَj jedyny syn nie napisa³ do mnie od trzech iat.

- co zrobi³byœ na moim miejscu? - przesta³bym k³amaو.

nie ma pan syna, a ؟ona mieszka w Kijowie z cَrk¹, Kati¹.

wiem o panu wszystko. od rozmiarَw pana lodَwki

po objêtoœو szeœcienn¹ paٌskiej kochanki.

sprowadzi³ mnie pan tutaj, by opowiadaو bajki?

przestaٌmy siê k³َciو, angliku.

- grasz w szachy? - tak.

ale woiê gry, gdzie mo؟na oszukiwaو.

Lubiê ciê, angliku. nie jesteœ taki g³upi, jak wygl¹dasz.

chcia³em sprawdziو, czy jesteœ przygotowany.

- ""dobre przygotowanie, ³atwa walka"". - cytujesz marsza³ka Suworowa. Brawo!

ale moja oferta jest najzupe³niej powa؟na.

mَj mur zosta³ spenetrowany zbyt wieie razy w zesz³ym roku.

a w ubieg³ym tygodniu, gdy pianista przeiecia³ w kuble na cement...

- tego ju؟ za wiele! - politycznie czy muzycznie?

nie aresztowa³em ciê dla zabawy. muszê przejœو, i to szybko.

pan powinien znaو najiepsze sposoby przejœcia przez mur.

mَj wydzia³ jest pod obserwacj¹. jestem œledzony!

jak klamka zapadnie, niewinnoœو nic nie pomo؟e.

dla was to zwyciêstwo propagandowe. mam nazwisko warte nag³َwka!

dostajemy pe³no rosjan. szkoda, ؟e nie jest pan chiٌczykiem.

Bêdzie pan wspَ³pracowa³? informacje?

tak, ale s¹ granice. nie jestem zdrajc¹. jestem dobrym komunist¹.

jeœli mnie nie chcecie, pَjdê do amerykanَw.

dlaczego nie pَjdzie pan do nich? maj¹ wiêcej pieniêdzy.

kto chce mieszkaو w usa? to rosjanie w wyprasowanych spodniach!

rewolucjoniœci - dekadenci.

dobrze, z³o؟ê raport do londynu.

powiem im, ؟e umie pan przekonywaو, ale nie umie k³amaو.

- jeszcze jedna rzecz. - tak?

muszê mieو pewn¹ metodê ucieczki. niezawodn¹.

zorganizowan¹ przez profesjonalistê jak Otto Kreutzman.

zorganizowa³ najwa؟niejsze ucieczki.

to przez niego mam k³opoty. niech teraz mnie wydostanie.

do widzenia, pu³kowniku.

stra؟e dosta³y instrukcje, by ciê eskortowaو z powrotem.

- martwi³eœ siê o mnie? - niebardzo. gdzie by³eœ?

gra³em w szachy.

Monica, to jest Edmund Dorf, anglik.

lubiê angliê.

anglia iubi ciebie.

- ma przyjacieia. - przypuszczam, ؟e kilku.

- bitte, mein Herr? - nie, lowenbrau, proszê.

mur nie przeszkodzi³ w biznesie.

idzie nam nieںie. widzisz goœcia w kraciastej marynarce?

sprzedaje historie ucieczek redaktorom na œrodkowym zachodzie.

ten goœو importuje aparaty fotograficzne Zeiss ze wschodu.

œwietnie ؟yj¹ z muru.

ktَry z nich to Kreutzman?

- jesteœ niewinny czy g³upi? - g³upi.

- nie wymawia siê tu jego imienia. - w porz¹dku.

- wyprowadzi p³k Stoka? - nikt tego iepiej nie zrobi.

chcê siê z nim zobaczyو.

jeœli coœ siê nie uda, skoٌczysz w kanale.

- mo؟esz go znaleںو? - to potrwa.

przepraszam, nie rozumiem.

o, jest pan anglikiem. ja zamَwi³am tê taksَwkê.

to wszystko? aibo pani poczeka na nastêpn¹...

...aibo ja. nie spieszê siê.

dziêkujê.

- gdzie pan jedzie? - Hotel am Zoo.

o, do Kurfurstendamm. to po drodze. zabiorê pana.

dziêkujê.

po co piwo?

na moje w³osy. dodaje gêstoœci.

- jest pan na zjeںdzie prasy? - nie, sprzedajê bieiiznê.

dziwne, ja te؟ jestem w tym biznesie. podoba siê panu?

wygl¹da na bardzo drog¹.

okropnie! w³aœnie wracam z pokazu.

- zna pan kogoœ w Berlinie? - nie.

zabiorê pana na przyjêcie.

nazywam siê Samantha Steel. niektَrzy mَwi¹ do mnie sam.

Edmund Dorf. niektَrzy mَwi¹ do mnie edna.

- gdzie jest przyjêcie? - to pَںniej.

przepraszam za rozgardlasz. jestem straszn¹ ba³aganiar¹.

to jedna z zalet mieszkania osobno.

- mo؟na byو... -...ba³aganiarzem, tak.

proszê sobie nalaو drinka. chcê zdj¹و tê kreacjê.

zdejmij p³aszcz.

whisky jest ko³o pَ³ki z ksi¹؟kami.

- podoba mi siê to. - dziêkujê.

- gdzie to kupi³aœ? - w Izraelu.

- co tam robi³aœ? - mieszka³am tam z moim mê؟em.

jeœli tak to mo؟na nazwaو. wiêkszoœو czasu by³am w wojsku.

ach, rozumiem.

o co chodzi? nie iubisz ¯ydَw?

nie iubiê mê؟َw.

zostawi³am go tam. jest gdzieœ na pustyni i kopie stawy rybne.

- lَd jest w iodَwce. - dziêkujê.

- pijesz z lodem? - tak, proszê.

gdy siê umyjê, przygotujê nam obiad.

inspektorze Reinhardt. czy uwa؟a mnie pan za atrakcyjnego fizycznie?

gdyby mnie pan zobaczy³ na ulicy, rzuci³by mi siê pan do stَp.

kapral Palmer.

a, ja, powiedziano mi o Dorfie, ale nie myœia³em, ؟e to pan.

powinienem by³ zgadn¹و.

tak nieuczciwy, ؟e musieli zatrudniو pana w wywiadzie.

- to by³ mَj seksapil. - ach.

kto siê nie mo؟e panu oprzeو?

mَwi, ؟e nazywa siê Samantha Steel.

to mi nic nie mَwi. sprawdzê, jeœli pan chce.

- oko³o 24 iat. - obecny adres?

- 24, leitzenseeufer. - lietzenseeufer.

poderwa³a mnie wczoraj wieczَr, a poniewa؟ jestem tak czaruj¹cy...

chcê wiedzieو, dlaczego i dla kogo pracuje.

- jeœli coœ znajdê, dam panu znaو. - dziêki.

a, jeszcze jedno...

- Otto Rukei dalej jest w biznesie? - w³amywacz? tak.

jest na woinoœci?

to posterunek poiicji, a nie biuro zatrudnienia dla przestêpcَw.

- jest? - tak. szybkiego powrotu do domu.

- halo? - Sam, tu Edna.

dzieٌ dobry, kochanie!

Nie mogê siê spotkaو na lancz, ale zjesz wieczorem obiad?

- Fantastycznie. - Tak przypuszcza³am.

przyjedziesz po mnie? tutaj?

- Ko³o َsmej? - œwietnie. pa, pa.

- podejrzewa ciê? - dlaczego mia³by?

wejdں.

o nie!

okradii ciê!

- moje per³y. nie ma ich. - By³y ubezpieczone?

nie. By³y piêkne. nale؟a³y do mojej matki.

- a reszta bi؟uterii? - to nic nie warte.

- Brakuje jeszcze czegoœ? - nie.

- nie. mam wszystko inne. - mo؟e go wystraszyliœmy.

och, co za ba³agan!

chcia³abym dorwaو tê œwiniê, ktَra to zrobi³a.

- spَjrz na to! - wiesz co?

napijemy siê, a pَںniej pomogê ci posprz¹taو.

proszê.

Otto Rukei, obudں siê.

co robi³eœ? czekam na ciebie od trzech godzin!

- przez ni¹ te؟ zosta³eœ wynajêty? - ja?

to robota amatora. najpierw otworzy³ gَrn¹ szufiadê.

znalaz³eœ coœ?

dostaje $300 tygodniowo z banku w genewie.

ma paszport amerykaٌski na nazwisko Samantha Steel,

austriacki na nazwisko anna stein i izraeiski na nazwisko hanna stahi.

- lista mê؟czyzn, nazwiska, adresy. - w sejfie w œcianie?

ja, w kalendarzyku! iie maj¹ pieniêdzy.

- co najmniej milion. - gdzie jest kalendarzyk?

mia³em niczego nie braو. Fotografowa³em, gdy zadzwoni³eœ.

gdzie jest fiim?

gdzie pieni¹dze?

- sprzedaj per³y, ktَre ukrad³eœ. - jakie per³y? niczego nie bra³em!

- naprawdê, otto? - przysiêgam, Harry.

proszê.

- dziêkujê. - dziêki, otto.

poiecam siê na przysz³oœو.

Kreutzman chce siê spotkaو dziœ wieczorem.

- Przyjdں do chez Nous o 1 1. 00. - chez co?

- chez nous. to nocny kiub. - ok. na razie.

- czeœو, johnnie. - czeœو, ed.

Samantha Steel, johnnie Vulkan.

mi³o mi ciê poznaو, Samantha. Edith, to jest Edmund Dorf.

zostawiê to tyiko.

- co on mَwi? - mَwi...

teiefon.

halo, mَwi Dorf.

idں za cz³owiekiem z zieionym goںdzikiem.

- idê, Johnnie. zabawiaj Samanthê. - ok.

do zobaczenia, skarbie.

panie Dorf.

Vulkan mَwi, ؟e chce pan przenieœو cia³o.

- zgadza siê. - miejsce pochodzenia?

Drezno. ale mo؟emy go sprowadziو do Berlina wschodniego.

- ¯ywego czy umar³ego? - ¯ywego.

- chêtny czy niechêtny? - chêtny.

- przytomnego? - tak.

- narodowoœو? - dajcie mi formuiarz do wype³nienia.

- kim jest pana kiient? - to nasza sprawa.

to ma zwi¹zek z cen¹. iie ma iat?

- 65. - pomyli³ siê pan, panie Dorf.

jeœli ma ponad 60 iat, mo؟e przejœو przez mur legainie.

nie potrzebuje nas pan. chyba ؟e jest pilnowany.

to ma wp³yw na cenê.

35 tys. funtَw iub 100 tyœ. dolarَw. po³owa z gَry, po³owa po robocie.

¯artujesz! mamy na to przeznaczonych 60 tys. dolarَw.

Bierz albo nie.

niech bêdzie 60, jeœli dostaniemy prawdziwe dokumenty z tej listy.

- po co wam to? - to nasza sprawa.

- sprawdzê z londynem. - zrَb to.

dobranoc, panie Dorf.

dobranoc, panie Kreutzman.

dobranoc, panie Palmer.

- chodں, samolot ci ucieknie. - nie iecê.

zmieni³em zdanie. pojadê jutro.

dalej nie wierzê temu rosyjskiemu pajacowi.

znajdں Stoka i powiedz mu, ؟e bierzemy go dziœ wieczَr.

- dziœ wieczَr? - to rosyjski bief.

nie bêdzie go, a wtedy Ross przestanie marnowaو mَj czas.

- gdzie ma siê z tob¹ spotkaو? - wiem.

mieliœmy ma³y probiem. misja odwo³ana.

- odwo³ana? - przepraszam.

to by³ trik! nie ufasz mi. oœmieiasz siê mi to robiو?

- obaj mo؟emy zgin¹و! - nie s¹dzi³em, ؟e siê pan pojawi.

niewa؟ne, co myœlisz. pu³kownik Ross zadecyduje.

dobranoc.

przyznaj, ؟e ciê przestraszy³em, rosjaninie.

go³êbie nigdy nie przylatuj¹, prawda?

Bo؟e, chroٌ nas od pَ³g³َwkَw!

Stok powinien by³ ciê wys³aو na syberiê.

gdyby nie przyszed³, zaoszczêdziiibyœmy 20 tys. funtَw.

tak...

przeczyta³em twoje t1 05. zabawne, iecz pornograficzne.

to, ؟e podrywasz dziewczynê, nie znaczy, ؟e jest szpiegiem.

to ona mnie poderwa³a.

mَwisz to, bym ci doliczy³ do kosztَw.

- jest coœ jeszcze. - co takiego?

po؟yczka 800 funtَw bez procentَw na kupno samochodu.

- tak. - ""tak"" chcê, czy ""tak"" dostanê?

tak, to prawda, co o tobie mَwi¹. wynoœ siê. wracaj do Berlina.

nie lubiê Berlina.

- mo؟na zostaو zastrzelonym. - za to ci p³acimy, czy؟ nie tak?

tak jest.

jeœli siê martwisz, przyœlij Babcock z kwitem na pistoiet.

och, dziêkujê bardzo.

Babcock...

...chce kwit na uzbrojenie.

jak on mَwi pistolet, to naprawdê potrzebna mi trumna.

chêtnie ci za³atwiê. kim jest Samantha Steel?

t1 05 s¹ œciœie tajne. nie czyta³aœ ustawy o tajemnicy paٌstwowej?

- jaka by³a pogoda w Berlinie? - zimno. mam czas dziœ wieczَr.

nie masz, wracasz do Berlina o 1 1.00.

- dzieٌ dobry, Alice. o 11.00? - tak. Bilety... wydatki...

60 tysiêcy dolarَw...

...odbiَr ktَrych musi pan podpisaو, panie Palmer.

- pracuj¹ nad twoimi zdjêciami. - i dokumentami?

haiiam siê tym zajmuje. B¹dں u niego za 20 minut.

dziêki, chico.

proszê wejœو.

- Hallam? - a, rock hunter! wejdں, ch³opcze.

proszê. ""specjalne licencje importowe"".

tak nazywamy dokumenty na ؟¹danie.

- Bardzo sprytnie. - jestem z nich dumny.

w najwiêkszej tajemnicy. zgadzaj¹ siê z iist¹ co do joty.

ma szczêœcie. to nie by³o ³atwe.

chyba... zabrak³o mi papierosَw.

- chce pan francuskie? - nie. nie szkodzi.

wiêc, na czym skoٌczyiiœmy?

akt urodzin niejakiego Paula Louisa Brouma.

szczepienie przeciwko ospie. znasz niemiecki?

- nie, ale muszê z³apaو samoiot. - wiem, ؟e musisz z³apaو samoiot.

œwiadectwo ukoٌczenia szko³y, s³u؟ba w wojsku...

no i akt zgonu. nie bêdzie nam potrzebny.

- mamy go wskrzesiو? - jak d³ugo to zajmie?

cierpliwoœci, drogi ch³opcze.

zmar³emu panu Broumowi dajemy brytyjski paszport, naturalizowany.

twَj klient bêdzie wiedzia³, jak dodaو zdjêcie i piecz¹tkê.

prawo jazdy, zatwierdzone. polisa ubezpieczeniowa z rachunkiem.

karta kredytowa Diners Club. i co mamy?

- nowego Brouma? - zgadza siê.

proszê podpisaو.

- Rock... Hunter... - o, kolejny ؟art.

tak. mi³ego dnia.

Pasa؟erowie British European Airways, lot 684 do Berlina,

mog¹ wchodziو do autobusu przez stanowisko 6.

za du؟o palisz, chico.

- chodں do mojego biura. - s¹ jeszcze mokre.

w³amywacz wszystko sfotografowa³. dlatego zajê³o to tak d³ugo.

to s¹ jej paszporty. izraeiski, austriacki i amerykaٌski.

Fotokopie wszystkiego z sejfu i kalendarzyka.

dziêkujê, Rudziku.

jak to siê sta³o, ؟e wybra³eœ dokumenty Louisa Brouma?

- co za pytanie. - pyta³em, w jaki sposَb?

zacz¹³em od du؟ego a, potem du؟ego a i ma³ego a,

potem ab, potem ac. A؟ znalaz³em to, co chcia³eœ.

czasem zaczynamy od z i idziemy od ty³u, dla zabawy.

jesteœ pewny, ؟e goœو nie ؟yje?

nie ؟yje? oczywiœcie. tak twierdzi akt zgonu.

"czasem zaczynamy od z i idziemy od ty³u, dla zabawy..."

och, co za mi³a niespodzianka. myœla³am, ؟e jesteœ w Londynie.

- mam niespodziankê dla ciebie. - o, cieszê siê, ؟e wrَci³eœ.

jest tutaj.

prezent?

- per³y? - zamiast tych, ktَre zosta³y ukradzione.

- s¹ prawdziwe? - kosztowa³y fortunê.

wiêc je dobrze schowam.

A propos, kochanie...

twَj w³amywacz coœ znalaz³ w moim mieszkaniu?

nic takiego. a twَj znalaz³ coœ w moim?

- tak. - och?

twoje rzeczy by³y zbyt nieszkodliwe. za dobre jak na prawdziwe.

Bêdê musia³ to umieœciو w raporcie.

interesujesz siê Paulem, Louisem, Broumem?

wcale nie. kto to?

- jest na naszej liœcie poszukiwanych. - czyjej liœcie?

- izraelskiego wywiadu. - dlaczego?

poniewa؟ niemieccy zbrodniarze wojenni wymiguj¹ siê od s¹du.

- Broum nie ؟yje. - zmarli naziœci ciagle siê pojawiaj¹!

wiêc chodzi o ""oko za oko"".

nie. w Szwajcarii jest du؟o gotَwki, ktَr¹ ukradli ¯ydom.

izrael ma moralne i legalne prawo do tych pieniêdzy.

jeœli zatrzymamy takich ludzi jak Broum,

Szwajcarzy je nam przeka؟¹.

wiêc jesteœ oddan¹ syjonistk¹.

- Fanatyczk¹. - tak. masz ca³kowit¹ racjê.

- dasz mi te dokumenty? - nie.

- po co ci potrzebne? - nie mogê ci ich daو.

- dlaczego nie? - mam tu coœ do zrobienia.

- jesteœ z tego dumny? - to moja praca.

cholerna praca za parê funtَw tygodniowo. tylko o to ci chodzi!

t³umaczê ci to, bo myœlê, ؟e jestem w tobie zakochana.

ale s¹ wa؟niejsze rzeczy od moich uczuو osobistych.

te dokumenty Brouma s¹ dla nas warte 2 miliony dolarَw.

chcemy odzyskaو te pieni¹dze. dostaniemy te dokumenty,

nawet jeœli bêdziemy musieli ciê zabiو!

a teraz siê wynoœ.

A propos, czy stary Klaus Berger nadal ؟yje?

- ten fa³szerz? - tak, ten fa³szerz.

chcia³bym wykopaو ciê z Berlina, Palmer.

ciebie i MI5, i Deuxieme Bureau, i CIA, i ca³¹ resztê.

wtedy nie bêdê musia³ dostarczaو roboty fa³szerzom i z³odziejom.

zgadzam siê, ale czy stary Klaus wci¹؟ ؟yje?

pieni¹dze?

i dokumenty?

dostanie je pan przy drugiej zap³acie, przy dostawie klienta.

jak pan sobie ؟yczy.

- paٌski klient jest w Dreںnie? - nie, w Berlinie wschodnim.

- gotowy do przejœcia? - tak.

ale muszê mieو aprobatê szczegَ³َw paٌskiego planu.

- to nasza sprawa. - to nasze pieni¹dze.

spotkamy siê jutro, o tej samej porze, na dachu.

wszystko przygotowane. operacja siê zaczê³a.

- mَj klient nie potwierdzi³. - potwierdzi.

moje plany zawsze siê udaj¹, bêdê tego dogl¹da³ osobiœcie.

Bêdê przy tym od pocz¹tku do koٌca.

- zaczyna siê na wschodzie. - Bêdê tam.

- mo؟e pan iœو na wschodni¹ stronê? - to zakazane dla berliٌczykَw.

nie jestem berliٌczykiem. jestem Niemcem zachodnim.

jak siê nazywa paٌski klient?

to nasza sprawa.

skontaktuj siê z klientem i powiedz, by robi³ wszystko wed³ug instrukcji.

- Ross siê zgodzi³. - oczywiœcie!

- przechodzi pan jutro. - znَw ؟artujesz, Angliku?

- tym razem nie. - kto to poprowadzi?

Kreutzman.

jeœli coœ nie wyjdzie, stra؟nicy bêd¹ do mnie strzelaو.

przekona³by siê pan, jak to jest byو Niemcem wschodnim.

jesteœ bezczelny!

myœlisz, ؟e cholerny mur to wszystko, co zrobi³em dla komunizmu?

czy Smoleٌsk nic ci nie mَwi? albo Stalingrad?

patrzê na twoj¹ g³upi¹ twarz i myœlê, ؟e mَwisz szczerze.

Lubiê ciê. jesteœ dobry w swojej pracy. potrzeba ci tylko jednej rzeczy.

- jakiej? - przekonania.

- p³ac¹ mi. - 30 funtَw na tydzieٌ? czy to warte?

Byو narzêdziem genera³َw? narzêdziem do robienia k³opotَw?

K³opoty znacz¹ broٌ, broٌ to pieni¹dze...

gdy przyjedzie pan do Anglii, damy panu skrzynkê w Hyde Parku.

- nadal chce pan uciec? - mَwi³em, ؟e jestem dobrym komunist¹.

gdy cz³owiek opuszcza ؟onê, pamiêta noc poœlubn¹.

komunizm by³ mi³oœci¹ mojej m³odoœci. By³em wierny.

A؟ do teraz.

z Antonowem-Owsiejenk¹ szturmowaliœmy Pa³ac Zimowy w 1917.

- wiesz, co to znaczy w Rosji? - chyba tak.

to znaczy, ؟e jest pan zbytecznym bohaterem.

to dobre.

jeœli nie spodoba mi siê plan, nie przyjdê.

myœlê, ؟e pana zadowoli.

to bardzo drogi pogrzeb.

koٌcowa zap³ata?

mo؟e siê udusiو, gdy bêdziecie liczyو. wyjmijcie go.

- jest bardzo spokojny. - nic mu nie jest.

znamy siê na rzeczy.

- ¯ebyœ siê nie przepracowa³, Harry. - cَ؟, ja p³acê.

ty draniu, ty...

ty dwulicowa, angielska œwinio, zginiesz za to!

- innym razem. - zaplanowa³eœ to ze Stokiem?

to by³ plan, ale tylko Stoka.

chcia³ Kreutzmana i wygra³. wszyscy przegraiiœmy.

pilnuj kierowcy, Johnnie! weںcie go st¹d.

no ju؟!

uwa؟aj, Harry!

co on ma wspَlnego z dokumentami Brouma?

zapytaj go.

kierowca ciê uderzy³, nim zd¹؟y³em podbiec. nic ci nie jest?

- nie. masz jeszcze ten koniak? - tak.

proszê.

- nie bêdziesz potrzebowa³ szwَw. - o, to dobrze.

co powiesz londynowi?

nie wiem.

chodںmy st¹d.

mam do napisania powieœو.

Palmer.

tak?

chodںcie ze mn¹. obydwaj.

gdzie?

- do willi Grunewald. - kto wydaje przyjêcie?

zap³aciliœcie 20 tysiêcy za Otto Oreutzmana w trumnie.

mo؟ecie panowie poczekaو na zewn¹trz? ty te؟, Vulkan.

przyjechali tu, by przes³uchaو Stoka?

20 tysiêcy funtَw w rynsztoku.

omal nie uratowa³em dziesiêciu i dokumentَw Brouma.

Brouma?

nie Paula Louisa Brouma?

no proszê. znَw pan to robi. nie mَwi mi pan.

co tu by³o do powiedzenia? w twoim t1 05 nie by³o tego nazwiska.

wtedy nie by³o to wa؟ne, prawda?

- pu³kowniku Ross? - co?

myœlê, ؟e Vulkan ma powi¹zania z tym Broumem.

doskonale, Palmer!

Vulkan to jest Paul Louis Broum.

sk¹d mia³bym do niego takie zaufanie?

- szanta؟? - Broum by³ stra؟nikiem w Be³؟cu.

w 1944 roku zabi³ cz³onka ruchu oporu, Johnniego Vulkana,

i przybra³ jego to؟samoœو. pod w³asnym nazwiskiem by³by s¹dzony i zastrzeiony.

rz¹d Jej Krَlewskiej Moœci zatrudnia by³ych nazistَw?

i z³odziei, Palmer.

- gdzie s¹ dokumenty? - nie ma ich.

- ""nie ma ich"". - tak jest.

jeœli ich nie ma, nie mam w³adzy nad Vulkanem.

i nie mogê go oddaو temu, kto da wiêcej, prawda?

nie.

spartaczy³eœ ca³¹ resztê. pozb¹dں siê go.

przepraszam?

zabij go.

nie zabijam nikogo z zimn¹ krwi¹.

wiêc go sprowokuj, jeœli to uciszy twoje skrupu³y.

w porz¹dku, Palmer, s³ysza³eœ rozkazy. do roboty.

- o co chodzi? - o nic.

zatrzymaj auto, Johnnie.

mam rozkaz, by ciê zabiو...

... Paulu Louisie Broumie.

co masz zamiar zrobiو?

nic.

Ross szanta؟owa³ mnie tak samo jak ciebie!

- nie ca³kiem. - chcia³em tyiko odzyskaو to؟samoœو.

chcia³eœ tyiko zabraو 2 miliony doiarَw, ktَre ukrad³eœ ¯ydom.

mَj ojciec mia³ pieni¹dze! gdybyœ mia³ wybَr,

zosta³byœ stra؟nikiem obozu, czy umar³ na rosyjskim froncie?

nie jestem sêdzi¹ na procesie wojennym.

nie chcê o tym wiedzieو i nie chcê ciê zabijaو.

Ross zamkn¹³ ca³e miasto.

- mo؟esz siê wydostaو z Berlina? - nie martw siê o mnie.

nie martwiê siê o ciebie. chcê, byœ znikn¹³.

jeœli ¯ydzi nie zaatakowaiiby mnie w gara؟u, wszystko by³oby dobrze!

nie interesuje mnie to! ciesz siê, ؟e ؟yjesz.

co powiesz Rossowi?

Bêdê siê tym martwi³ jutro.

dziêkujê. pewnego dnia zrobiê dla ciebie to samo.

mo؟e bêdziesz mia³ okazjê, gdy Ross postanowi siê mnie pozbyو.

anglik!

- co pan robi w zachodnim Berlinie? - oficjalna wizyta.

angliku, dziêkujê. zrobiiiœmy dobr¹ robotê.

- œwiat pozby³ siê faszysty! - ¯yczê kolejnego medalu.

trzeba umieو przegrywaو, angliku.

czujê to samo na temat kreutzmana, ale po co mnie w to wciagaو?

tyiko anglicy i amerykanie wynajêliby cz³owieka jak kreutzman.

- zapraszam na lunch. ja stawiam! - dziêkujê, jestem zajêty.

co siê sta³o? K³opoty?

ross nie zastrzeli ciê za jedn¹ pomy³kê. to niedemokratyczne!

pu³kowniku Stok, jeœli bêdê musia³ zbiec...

z przyjemnoœci¹, angliku. jeœli bêdzie ci siê spieszyو, poproœ Vulkana.

zna drogê!

dlaczego nie powiedzia³eœ, ؟e szukasz Brouma?

wiem o nim wszystko.

przypomina mi szefa departamentu.

oczy wszêdzie za tob¹ wodz¹. dlaczego tak d³ugo?

musia³em odebraو dokumenty od ¯ydَw.

czemu ich po prostu nie ukrad³eœ?

drogi Broumie, wszystko zabrane z sekcji 63 musi byو podpisane.

to mo؟e egoistyczne, lecz jeœli siê nie powiedzie,

chcia³bym wrَciو do biura w poniedzia³ek.

- kreutzman nie ؟yje. - tak?

- kto weںmie jego czêœو? - to teraz niewa؟ne.

s³ysza³em od Hoffmana, ؟e zaakceptowano roszczenie,

z wyj¹tkiem dowodu to؟samoœci.

mo؟emy wjechaو i wyjechaو ze Szwajcarii w ciagu 24 godzin.

iie wynosz¹ odsetki od 2 mln dolarَw przez 20 lat?

to fa³szywe papiery.

K³amiesz.

szwajcarscy bankierzy zaœmiej¹ ci siê w twarz.

piêkne podrَbki, ale na z³ym papierze.

- da³eœ Palmerowi prawdziwe? - oczywiœcie, drogi ch³opcze.

a ten sprytny Cockney wci¹؟ je ma.

ale nie martw siê. zdobêdê je. nie podejrzewa mnie.

tak, panie Dorf?

mogê prosiو o kopertê, ktَr¹ pan dla mnie trzyma?

- dziêkujê. - proszê bardzo.

- zabi³eœ go. - po co?

chcia³eœ zdobyو dokumenty, by dostaو pieni¹dze Brouma.

mَwi³em Samancie, ؟e ty i Vulkan pracujecie z Broumem.

jeœli przyszed³em po dokumenty, po co te kwiaty?

wejdں, johnnie.

- co ty tu robisz? - po co tak ordynarnie?

jesteœ k¹pany w gor¹cej wodzie. Ross mi powiedzia³, gdzie jesteœ.

dosta³o ci siê. dobrze ci tak!

twَj departament nie musi siê t³umaczyو przed nikim.

czego chcesz?

mam poiecenie od Rossa, by odzyskaو dokumenty.

jadê do domu. przechowam je w bezpiecznym miejscu.

gdzie one s¹?

s¹ tutaj.

gdzie jest Vulkan?

gdzie jest Vulkan?

ucieka... dziœ w nocy z Berlina.

puœو mnie, to bardzo bolesne.

przechodzi przez mur... na wschَd.

chcieli mnie wyrzuciو.

wyrzuciو mnie. po 25 latach!

co pan o tym myœii, panie Palmer?

stanowi³em ryzyko!

na myœl mi nie przysz³o, by nadwerê؟yو zaufanie...

...do chwili, gdy us³ysza³em, ؟e chc¹ mnie wyrzuciو.

te g³upie papiery. nie by³y nawet tajne!

nale؟¹ do Brouma.

chcesz to powiedzieو Rossowi?

nie.

jeœli mi pomo؟esz, Hallam, sprَbujê ciê uratowaو przed wiêzieniem.

- jakie s¹ piany Vulkana? - mieliœmy przejœو przez mur.

- obydwaj? - tak.

to trasa ucieczki agentَw Stoka. stra؟ graniczna wie o niej.

ze wschodniego Berlina mo؟na przejœو do Czechos³owacji,

stamt¹d do Szwajcarii.

- gdzie on jest? - wejdں do tego domu.

na ty³ach jest ogrَd i inny budynek.

tam na mnie czeka.

daj to Vulkanowi. powiedz, ؟e uwierzy³em.

rozmawiaj z nim. Bêdê tu؟ za tob¹.

Broum, gdzie jesteœ?

uda³o siê.

mam dokumenty.

Broum, gdzie jesteœ?

mam ciê na muszce, Harry.

chodں tutaj.

- gdzie masz broٌ? - nie mam broni.

- przyszed³em bez broni. - K³amiesz, Harry.

- dlaczego zabi³eœ Hallama? - nie udawaj g³upiego, Harry.

Hallam siê za³ama³ i powiedzia³ wszystko Rossowi.

s¹ tu ludzie Rossa.

to ci siê nie uda, Harry.

Hallam przyniَs³ mi to, co chcia³em. za dwie minuty

bêdê po drugiej stronie muru.

rozwalanie ci g³owy bêdzie...

mَwi³em ci, Johnnie. to ludzie Rossa...

chcia³bym to na tobie wyprَbowaو!

- wiem o tym. - wstawaj!

gdy tylko zobacz¹ ten twَj ko؟uszek, zastrzel¹ ciê.

- ju؟ po tobie, Johnnie. - jeszcze nie. wstawaj!

ciebie ludzie Rossa nie zastrzel¹. daj mi swَj p³aszcz!

idziemy w stronê muru. powoli.

teraz, ruszaj siê!

Dorf!

stop!

strzelaj!

Paul Louis Broum.

dokumenty s¹ w jego kieszeni.

""...zosta³ znaleziony tu؟ przy murze"".

kolejny mêczennik zabity podczas ucieczki na zachَd.

myœla³em, ؟e zrobiê przyjemnoœو pu³kownikowi Stokowi.

- jeszcze zostaniesz profesjonalist¹. - cieszê siê, ؟e pan tak myœii.

ta po؟yczka na samochَd, ile to mia³o byو?

- 800 funtَw. dlaczego? - myœlê, ؟e na nie zarobi³eœ.

nie, dziêkujê. pَjdê pieszo.

napisy - DOE 2004 - doe@go2.pl *** mam nadziejê ؟e by³y OK ! ***

Greetz : www.napisy.info !

>> Napisy pobrane z http://napisy.org >>>>>>>> nowa wizja napisَw

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.