Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
SZMER GŁOSÓW
NAUCZYCIEL: Gratuluję świadectwa i życzę udanych wakacji.
Czesiek. Tomek. Czesiek...
NAUCZYCIEL: Katarzyna Ostrowska!
Kasiu, gratuluję. Jesteś najlepszą uczennicą w szkole.
Nie siadaj na laurach, Czesiek ci już depcze po piętach.
Udanych wakacji.
Czesław Ulanowski! Wspaniale, Czesiek.
No, chodź tutaj.
Czesiek, wywoływałem cię.
Zostaw mnie.
Narysowałeś to nieźle. Co "nieźle"?
Zresztą zobacz. To nasze wakacje.
Ja, ojciec, mama, Tośka. No wiesz, moja siostra.
W sierpniu starzy mają urlop.
Dwa kajaki, dwa namioty - i pycha na sto dwa!
NAUCZYCIEL: Nieźle, Paweł.
W następnym roku musisz tylko zlikwidować te trójki.
Ale i tak poprawiłeś się. Tylko tak dalej.
Anna Jaszczyk!
Aniu, gratuluję ci. Dałaś sobie wspaniale radę.
DZIEWCZYNKA: Czesiek, Tomek...
NAUCZYCIEL: W następnym roku będziesz w czołówce.
Tylko nie choruj w czasie wakacji!
Tomasz Jastrzębski!
Trochę szaro u ciebie. I ta dwójka z historii...
Masz poprawkę. No i wakacje zmarnowane.
W Białymstoku miałeś lepsze stopnie.
Wychowawczyni 4b dała mi świadectwo twojej siostry.
Jak ona się czuje? Była chora na ospę.
Dziś wraca do domu.
Tobie życzę promocji, a siostrze zdrowia.
Dziękuję panu.
Też dobrze.
Cześć, Tomek! Opowiem ci wszystko, jak wrócimy z Mazur!
Nie zapominaj o poprawce! Ucz się historii!
OKRZYK PRZESTRACHU, ZŁOŚLIWY ŚMIECH
Najpierw wagary, a teraz dwója z historii.
Poprawka. Tego jeszcze nie było w rodzinie Jastrzębskich.
A twoja siostra ma same czwórki i piątki.
Tosia chodzi już cały rok do tej szkoły.
A ja dopiero trzy miesiące. To nie ma nic do rzeczy.
Dosyć.
Idź się umyj.
W TLE - SMUTNA MELODIA
MATKA: Nie mam zamiaru go bronić. Miałeś rację.
Ale zmiana otoczenia...
Te nasze przeprowadzki nie pomogły mu w nauce.
Niepotrzebne napięcia, stresy... no i w ogóle.
Zabrałeś go z Białegostoku pod koniec roku szkolnego.
Wcale nie byłoby lepiej. Tam brakowało mu męskiej ręki.
A tu wagary i ciągle ta pływalnia.
To nieprawda. O te wagary założyłem się.
Prawda, podciągnął się, ale...
Nie było mu łatwo. Nowi koledzy, nauczyciele...
Nie dopilnowaliśmy go. On nie ma żadnych obowiązków.
Jest już na tyle duży, żeby zrozumieć,
że nauka powinna być jego punktem honoru.
Historyk nie zna się na żartach. To nie moja wina.
To zwykłe nieporozumienie. Naprawdę.
Tośka, no nie?
Tomek!
Tomek, chodź no tutaj.
No to koniec. Już na pewno będzie lanie.
Tośka, lepiej tego nie oglądaj.
W TLE - SMĘTNA MELODIA
To ostatni raz. Lubię przebieranki,
ale mam gdzieś tę twoją czekoladę za zastrzyki.
Już mnie tyłek od nich boli. W końcu mogą mi zaszkodzić.
Uważaj.
Ej, wy!
Was czasem nie mylą?
DZIEWCZĘCYM GŁOSEM: Bez przerwy.
My się ciągle zamieniamy. Co?
No tak. Jak nam wypadnie.
Bujasz.
Wystarczy zamienić ciuchy. Czy to takie trudne?
CHŁOPIĘCYM GŁOSEM: Na przykład dziś.
Ona jest za mnie, a ja jestem za nią. Proste?
Ja idę za niego na zastrzyk. Ja jestem Kasia. On jest Darek.
Wreszcie kapujesz?
A ty masz siostrę? Tak... Nie!
- To się czasami przydaje. - Mógłbyś się też przebierać.
KASIA: Zostaw go. On jest ciemny jedynak.
Tomek. Tomek!
Dziwnie wyglądasz z tymi włoskami. Ale odrosną.
A gdzie kwiaty?
Nie przejmuj się, moja malutka.
Czy to ważne, jakie ma włosy?
Najważniejsze, że jest zdrowa. No pewnie!
No, Tomek. Kwiaty.
Dla mnie?
No pewnie.
Urosłaś czy co?
Rzeczywiście! Już cię dogoniła. Może chodzić w twoich rzeczach.
Jeszcze czego!
No i jak? Fajnie.
ŚMIECHY
Mamo, Tomek ciągle udaje sponiewieranego?
Wydaje mi się, że ostatnio...
trochę się zmienił.
Moje zdjęcie? Dlaczego tu stoi?
Odniosę je. Odstawię na swoje miejsce.
A tata ciągle haruje na mieszkanie? Ciągle.
Już go nawet nie proszę, żeby tyle nie pracował.
Nie można mu się sprzeciwiać. Od razu się złości.
A, moje świadectwo!
A Tomek? No cóż. Historia.
Czego się martwicie? Znowu jesteśmy razem!
Tośka, to dla ciebie. Dla mnie?
Moje dżinsy!
Moja koszula!
Ona nie ma nic swojego? Jak możesz?
Tomek, zgodziłeś się, że jej pożyczysz.
To nie jej wina, że wyrosła ze wszystkiego.
Z PRZEKĄSEM: Nie jej wina.
Zapominasz się.
Tosia nie ma poprawki. W jej klasie to nie sztuka.
Wielka mi różnica. Tylko jeden rok.
I tak umiem więcej! Dosyć. Dawno się nie kłóciliście.
WZDYCHA
PRZEZ GŁOŚNIK: Witamy klientów
odwiedzających Domy Towarowe Centrum.
Życzymy państwu udanych zakupów.
Dom Towarowy "Sawa" proponuje paniom konfekcję damską,
dodatki, bieliznę i kosmetyki na pierwszym piętrze,
tkaniny i obuwie na drugim piętrze
oraz artykuły gospodarstwa domowego na parterze i w podziemiach.
Zapraszamy do Domu Towarowego "Sawa", życząc udanych zakupów.
No proszę! Tosia jest tylko o półtora centymetra niższa.
A co, nie mówiłem? Kiedyś cię przerosnę.
DZWONEK DO DRZWI
Dzień dobry, Tomku.
Nie przeszkadzam? Ależ nie.
Tosia już wróciła? Przyniosłam serniczek.
Nie poznała mnie pani?
Jestem Tosia. Tosia? Przepraszam.
Zmieniłaś się. Gdzie warkocze? Wyrosłaś w tym szpitalu.
Biedulka. Odrosną ci. Ani się obejrzysz, zobaczysz.
Tylko szczotkuj włosy, a będą jeszcze ładniejsze.
Upiekłam serniczek. Specjalnie dla ciebie.
Powinien ci smakować. Na zdrowie, kochanie.
Jak ty się zachowujesz? Przywitaj się.
Dzień dobry pani.
Dzień dobry Tomku!
Ależ jesteście do siebie podobni!
Trudno was odróżnić.
Och, zupa mi się przypali!
Do widzenia. Dziękujemy za pamięć.
Odkąd włączyli ten neon na Warsie, to Bartek ma jasno w pokoju.
Oho, masz swoje koleżaneczki. Basia!
Przepraszam cię.
Tosia! Tosia!
Masz nowy kapelusz! Jaki ładny!
Dobrze ci w nim.
Poproszę ojca. Musi mi taki kupić!
Cześć, Tośka. Twój? Jaki fajny!
- Daj, daj! Ja przymierzę! - Daj! Daj!
Teraz to już o trzy za dużo.
Nie mądrz się, bo sama wyglądasz jak Rumcajs!
W TLE - POGODNA MELODIA
Tomek!
Podoba ci się Jola, prawda?
Nie, nie!
Koleżanek się jej zachciało! A sama chciałaś iść do ojca!
Wiesz, odkąd Tosia jest w domu, wszystko jakoś składniej mi idzie.
Wczoraj wieczorem skończyłem te stropy!
Znakomicie! Tak, tylko Tomek...
Co - Tomek? To znakomity chłopak.
Wschodnia już stoi, Zachodnia prawie gotowa,
przyjdzie Północna i będziesz miał dorosłe dzieci.
Tak się to mówi.
To rzeczywiście dobry chłopak,
ale za mało myśli samodzielnie.
Chciałbym go poddać jakiejś próbie. Zadaj mu próbę ognia i wody.
Daj spokój. Woda!
On i tak siedzi całymi dniami na basenie.
Dzień dobry.
O, cześć, Tomek!
Nie wejdziesz do ojca? Tośka tam siedzi. To wystarczy.
Co znowu? Nie wyszło.
A, prawda. Historia.
Masz trzy miesiące. My w miesiąc oddajemy projekty.
Teraz Tośka wróciła ze szpitala i rodzice mają zabawkę.
A ja poprawkę. MĘŻCZYZNA ŚMIEJE SIĘ
Ojciec weźmie mnie na te Mazury? Oczywiście.
A zresztą... Wiesz co? Ja go wybadam.
A co ty tu robisz?
Tośka chciała tu wpaść. Wracajcie już na ten spacer.
Poza tym chyba masz swoje obowiązki, prawda?
Chcesz zobaczyć, co robimy?
Jerzy, pokaż jej. Zaraz wracam.
Tomek, zadzwoń do mnie, dobrze?
Basiu, najważniejszy jest twój wyjazd, bo służbowy.
Musimy się dopasować. A z dziećmi - żaden problem.
Wyjadą do Ireny wcześniej - i po zmartwieniach.
Przez parę dni ja zajmę się Tomkiem.
Kochanie, podaj mi ciasto.
A Tosią zaopiekuje się pani Krogulska.
Tomek. Bo dokończysz jeść w kuchni.
BASIA: To nie takie proste.
Najczęściej wracasz dopiero wieczorem.
Dokąd?
Nalej Tosi koktajl.
Dzieci miały wyjechać do Ireny za dwa tygodnie.
Jeżeli nawet wyślesz jutro depeszę, to zanim ci odpowie, minie tydzień.
Powiedzmy, trzy dni. Dam sobie radę. Nie tragizuj.
"Nie tragizuj"...
Ciągle wszystko na wariackich papierach.
Zazdroszczę innym, że mogą normalnie żyć i pracować.
Nie przesadzaj, Basiu.
Może rzeczywiście jakoś dacie sobie radę.
Tomeczku, zjesz jeszcze kawałek? Nie. Dziękuję, mamo.
Dziękuję, było znakomite. Herbatę wypiję już u siebie.
Moja córeczka mi zrobi. Dobrze?
Ja ci zrobię. Dziękuję. Popracuję dzisiaj dłużej.
Tośka, zrób coś z włosami. ak ty wyglądasz?
Ty coś zrób. Ciebie denerwuje, że mamy takie same włosy.
Ja pierwszy miałem takie włosy. Dziewczyna z czymś takim?
A czy ktoś widział chłopaka, który ma poprawkę? Z historii!
Kilku moich kolegów ma poprawki. Porównujesz się z nieukami!
Mamo, ona nic nie rozumie.
Ta poprawka to zwykłe nieporozumienie.
Tak sądzisz? Tomek, weź się za naukę.
Tosiu, wytrzyj buzię.
Mamusiu, a może byśmy poszli z Tosią na spacer?
Bardzo dobrze.
Idźcie do parku. Ale weź ze sobą historię.
Z ODDALI: Podbij w górę.
Trzyma się tak. Za sterowniczy drążek.
Jak przechyla się w prawo, to lecisz w prawo.
A jak w lewo, to w lewo. Wiesz?
A jak chcesz wylądować, to obie nogi do przodu.
To spróbuj obie.
Z ODDALI: Zaplątałeś, durniu!
- Porwiesz poszycie! - Wyżej! Prędzej!
Tomek!
Tośka, widziałaś? Oni sami zrobili tę lotnię! Sami!
Dziś nie ma wiatru, ale gdyby był, toby latało!
No, Tośka!
Dlaczego ja nie mam brata?
Jemu oddaj.
To jego książka.
W TLE - PLUSK WODY
Tośka! Gdzie ja mam się w końcu uczyć?
Weź te swoje graty, i to już!
Tomek! Co się tu dzieje?
Tosieńko, weź swoje wykroje.
Nic się nie stało. Przestań się na nią wydzierać.
Poczekaj.
Jak ty wyglądasz?
Coś z tym trzeba zrobić.
Opaska. Dobrze. Zrobię na szydełku.
Nie chcę wyglądać jak chłopak. To chyba zaszczyt!
Gdyby mnie brali za dziewczynę, to byłby koniec świata.
Dość. Tomek, do nauki!
ZA OKNEM - GWIZD
GWIZD
Miałeś się uczyć.
Już mi przeszło. TRZASK ZAMYKANYCH DRZWI
DZIECI SKANDUJĄ: Tomek! Czesiek!
Tomek! Tomek! Tomek!
Tomek! Tomek! Tomek!
Coś ty. Wcale nieprawda.
Jolu, patrz! Tomek wygrywa!
Patrz, Tomek wygrywa!
Wygrywa z samym Cześkiem. A on jest najlepszy w szkole!
- Widziałaś? - Widziałam.
Tomek! Tomek! Tomek!
Hurra! Hurra!
Niech żyje Tomek! Brawo, Tomek!
WRZAWA
Tomek! Nareszcie z nim wygrałeś!
- Udało się! - Trzymaliśmy kciuki!
Czesiek już nie jest najlepszy!
Przez dwa tygodnie urwałeś półtorej sekundy.
Pracowałeś, masz wyniki. Jeszcze tylko żebyś miał te nogi.
Na samych rękach już niewiele zrobisz.
Od jutra codziennie 50 metrów więcej na desce.
Zobaczysz różnicę na sprawdzianie.
W TLE - UROCZYSTA MELODIA
Tomek, co ci jest?
Dobry byłeś, to sukces. Dołożyłeś mu całą sekundę.
Z Cześkiem jest to samo. On też pływa tylko na rękach.
Jak poluźnisz kark i zrobisz te nogi,
to przestaniesz być zawsze drugi.
No, jutro jak zwykle.
Tylko się nie spóźnij. Cześć.
Żebyś ty, głąbie, tak tę historię trenował.
KRZYK
Ojciec obiecał, że będzie dobrze, ale ja się niepokoję.
Wolałabym wcześniej was wyprawić. To tylko dwa dni.
No tak, ale...
Tomek ciągle lata na ten basen.
Może to i lepiej? Co to za nauka w takim rozgardiaszu?
A tam przypilnujecie go, ty i ciocia Isia.
Gdzie Tomek?
Znowu na basenie? Byłeś już rano. Miałeś się uczyć!
Uczyłem się. W wodzie? Nie kłam!
Instruktor mnie pochwalił. Dosyć!
Wyjdź, Tosiu.
Doigrał się. Tomek pojedzie do Stefana.
Wiesz, jak tam jest. Dlatego tam pojedzie.
Stefan swoich chłopców trzyma krótko. Żelazną ręką.
Tomek pozna dyscyplinę. Będzie chodził jak w zegarku.
Ty nie będziesz się martwiła, a i ja będę spokojniejszy.
Oczywiście, Piotrusiu, ale... Basiu, proszę cię.
Nie mam racji? Powiedz. Pod moim nosem potrafi się wymknąć.
Isia pracuje prawie cały dzień. W domu same dziewczynki.
Masz rację. A Stefan... jest taki jak ty.
To twój brat.
Tomek to dobre dziecko. Tylko rozwichrzone.
Ja też taki byłem. Ale to mu przejdzie.
Na razie pojedzie do Stefana.
O tak. Fajnie, dawaj.
- Agata! - Słucham.
Opisuj mi to dokładnie. Z danymi włącznie.
- Wszystkie dzieci opisywać? - Tylko te, co ci powiem.
- I czy to chłopak, czy dziewczyna. - Dobrze, panie reżyserze.
O tak. Teraz buźki do nas. Tak...
Jurek, uważaj. Tę najwyższą to możesz zacząć szerzej...
O tak. Bomba!
Chodź no tu.
- Jurek, odpowiada ci? - Bardzo jest w porządku.
Weź go tak ze zbliżenia.
Tak, żebyśmy profile mieli.
Cześć, Darek. Cześć, Kaśka.
Nie pomyliłem się? Orientuj się!
Ja jestem Darek, a ona jest Kasia.
Skup się! Nie widzisz, że chodzi o film?
Teraz ja jestem on, a ona jest ona. Działamy w układzie optymalnym.
Ale o co chodzi? O główne role.
"Dziewczyna i chłopak". Czytałeś? Cii!
Oni będą to kręcić. Co?
Przy takiej zamianie mamy największe szanse.
O tym wiesz tylko ty.
Ci faceci nic nie skapują. Gęba na kłódkę.
Teraz chwytasz? Nie...
- Ale tuman. - Co za model.
Nie uciekaj stamtąd!
Gdzie jest twoja para? Moja?
Nie masz? No to uciekaj.
Wy nie. Wy już jesteście gotowi, tak?
Agata, przygotuj się!
RADIO: Chemitex-Elana to bardzo nowoczesny zakład.
Miała pani możność sama się przekonać.
Mamy młodą kadrę inżynierów.
W Toruniu zastosowaliśmy... DZWONI TELEFON
Halo. Tak, zamawiałem.
Piotr Jastrzębski.
Adresat: Stefan Jastrzębski,
Nadleśnictwo Sosnówka, województwo lubelskie.
Treść: "Tomek przyjeżdża w czwartek, 16.30.
Trzymać krótko. Ma poprawkę".
Nie... Może ja jeszcze raz, od początku podyktuję.
"Tomek przyjeżdża w czwartek, 16.30.
List w drodze.
Trzymać krótko. Ma poprawkę".
I podpis: Piotr.
Dziękuję.
Po co ty tak o Tomku?
Był u nich i pamiętają go jako dobre dziecko.
"Dobre dziecko"! A kto uczył kurczęta pływać w beczce?
ZA OKNEM - GWIZD
GWIZD
Tosiu, dużo jedz i szczotkuj włosy.
Piotrusiu, nie pal tyle. Tomku, nie rób nam wstydu u Stefana.
Poddaj się dyscyplinie. Pamiętaj o historii.
Heniek jest w ósmej klasie, może cię przepytywać.
Z Tosią nie będzie kłopotu. Tam są same dziewczynki.
Piotrusiu, tak się martwię, czy dacie sobie radę.
Szybciej, zostały nam dwie minuty.
Zaczekajcie tutaj na tatusia.
Do widzenia.
Do widzenia, mamo.
Zaczekajcie tu na mnie.
Zaczekajcie. Nie ruszajcie się!
Zaraz do was wracam. Szybciej!
Tomek! Mieliśmy czekać na dole.
"Czekaj! Nie ruszaj się! Zostań! Stój!"
Wczoraj do cioci Isi, dziś do wuja Stefana. I tak ciągle.
Mama jedzie, gdzie chce. A ja? Z historią, tak?
Mama jedzie służbowo. Musi jechać do tej kopalni.
U wuja będzie ci lepiej, bo u cioci same dziewczynki.
Dobrze o tym wiesz. Gadanie!
Mam chyba prawo wiedzieć, na jakim świecie żyję!
Masz poprawkę. Tośka, uspokój się!
Bo zobaczysz, że dostaniesz! Wielka mi sztuka!
Jesteś chłopak i do tego silniejszy.
Ale głupi!
No nie, ja się zabiję!
Kiedy ty zrozumiesz, co ja mówię? No kiedy?
Wstawaj, tata idzie!
Na Mazurach będą dyżury.
Raz zmywam ja z mamą, raz - ty z tatusiem.
W życiu. Mężczyźni zajmują się zdobywaniem pożywienia
i innymi ważnymi sprawami.
1500 metrów
w 15 minut!
"Brian Goodell. Kto pokona fenomena basenu?"
Znowu chcesz prysnąć na basen.
A ja cię proszę, żebyś wyprasował swoje chustki.
Po co? Problem kobiecy. I tak się zgniotą.
Jesteś strasznie do tyłu.
Mężczyźni robią teraz to, co kobiety.
Mężczyźni mogą zrobić wszystko. Ale po co?
Redukujemy zbędne czynności. Tak mówi tatuś.
A w jego zastępstwie ja tak mówię do ciebie.
Adieu! Arrivederci!
Tomek, ja też chcę wyjść!
W TLE - DYNAMICZNA MELODIA
Cześć, Jola. Co robisz?
Wyjeżdżam na wakacje. Ja też.
Dokąd? Pod Lublin, do leśniczówki.
A ty? Jadę na obóz nad morze.
Tobie to dobrze. Ja na miesiąc żegnam się z wodą.
Tam, gdzie jadę, można pływać tylko w studni.
To szkoda. Powinieneś trenować. Ty świetnie pływasz.
Jola!
No to na razie. Cześć.
Cześć.
BŁOGO WZDYCHA Świetnie pływasz...
Świetnie pływasz.
Świetnie pływasz...
- To był Tomek. - Niemożliwe!
Mówię wam! Na własne oczy widziałem.
Z początku też wydawało mi się, że to nie on.
Ale nie, poznałem go.
Siedział w oknie i robił na drutach! ŚMIECHY
I jeszcze kiwał ręką, że nie ma czasu.
Nie ma czasu! ŚMIECHY
Pewno! Moja siostra tak potrafi cały wieczór przesiedzieć.
Moja mama też.
On tak samo. Nic, tylko tymi drutami machał!
A moja siostra robi na szydełku.
Na szydełku? Szydełko!
Tomek Szydełko! Dobre, co?
Jeszcze się porachujemy!
E tam, gadanie. I tak nie wierzę.
Tomek!
Tomek? Powtórz.
Szydełko!
W TLE - DYNAMICZNA MELODIA
CZESIEK: Tomek Szydełko!
Tomek Szydełko!
Oto widok Warszawy od strony Pragi,
czyli z prawego brzegu Wisły.
Pamiętacie z podręcznika reprodukcję słynnego obrazu Canaletta?
Co się przez te dwa stulecia zmieniło?
Przejdźmy dalej.
Stamtąd lepiej widać panoramę Starego Miasta.
Tomek Szydełko!
WARCZENIE I SZCZEKANIE PSÓW
Rany! Co się dzieje?
- Diana, wracaj! - Atos, do nogi!
Do nogi! Słyszysz, co mówię?
GROŹNE UJADANIE
- Do nogi! - Chodź tutaj! Wracaj!
- Do nogi! - Wróć się!
GWAŁTOWNIE ODDYCHA
ZANOSI SIĘ ŚMIECHEM
Ale się załatwił!
GROŹNE UJADANIE
Ratunku! Nie!
Na pomoc! Na pomoc!
Na pomoc! Na pomoc!
KRZYCZY ZE STRACHU
O rany! Na pomoc!
CIĘŻKO DYSZY Ratunku!
OKRZYK STRACHU
Nareszcie.
OKRZYK PRZESTRACHU
TOMEK KRZYCZY Z BÓLU
Dzień dobry, pani Marusiowa. Dzień dobry...
Przepraszam.
Taki porządny dom...
Skąd to się takie wzięło?
PLUSK WODY
O rany! Tośka! Coś ty narobiła...
Tomek!
Co się stało? Co ci jest?
NAPISY DLA NIESŁYSZĄCYCH - TVP SA
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.